diabollo
28.12.11, 20:57
Giedroyc ‘94, czyli zachłanny i bezwzględny
Kościół okazał się zachłanny i bezwzględny w odzyskiwaniu swych nieraz dawno utraconych dóbr i budynków, żądając zwrotu obiektów, które jako szpitale czy szkoły dobrze służyły ludziom. W zbiorowej świeżej pamięci Kościół źle zapisał się ubiegłorocznym wrześniowym wyborcom swym gwałtownym protestem przeciwko referendum w sprawie aborcji. Społeczeństwu cieszącemu się demokracją nie wolno odbierać prawa do akceptacji bądź odrzucenia jakiejś ustawy. Kościelny nacisk na podpisanie konkordatu jest po prostu lekceważeniem prawa. Konstytucja ma absolutne pierwszeństwo.
Jerzy Giedroyc (1906-2000) – publicysta, wydawca, działacz emigracyjny. Założyciel Instytutu Literackiego, wieloletni redaktor paryskiej “Kultury”, obok londyńskich „Wiadomości” najważniejszego polskiego pisma emigracyjnego. Laureat Nagrody Kisiela w 1992 roku. Fragment wywiadu udzielonego Ewie Pankiewicz, “Głos Poranny”, maj 1994.
www.krytykapolityczna.pl/KrzysztofTomasik/Giedroyc94czylizachlannyibezwzgledny/menuid-198.html