Kiszczak winny

12.01.12, 16:56
20 lat zajelo aby sad orzekl cos tak oczywistego. A i tak Jaruzelowi sie upieklo.

Polska niby jest wolna, ale, tak anprawde, to pozostaje takie uczucie jakby to jednak komunisci wygrali...

wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114883,10952968,Wyrok__Kiszczak_winny_wprowadzenia_stanu_wojennego.html
    • maria421 Re: Kiszczak winny 12.01.12, 17:03
      O wiele, wiela za pozno wydano ten wyrok. Gdyby wydano jakies 15 lat temu, to nie brzmialby on "2 lata w zawieszeniu".

      Jaruzelowi faktycznie sie upieklo.
    • ja.nusz Re: Kiszczak winny 12.01.12, 17:58
      Winny był zawsze, dzisiaj został (w śmiesznym wymiarze) skazany.
      Jaruzelowi się upiekło, to fakt, ale czy jest sens sądzić żywe zwłoki.
      Jak pomyślę jednak ilu esesmanom z krwią na rękach w Niemczech się uało, to Jaruzel jest niemalże samotnym harcerzem.
      • maria421 Re: Kiszczak winny 12.01.12, 19:14
        ja.nusz napisał:

        > Winny był zawsze, dzisiaj został (w śmiesznym wymiarze) skazany.
        > Jaruzelowi się upiekło, to fakt, ale czy jest sens sądzić żywe zwłoki.
        > Jak pomyślę jednak ilu esesmanom z krwią na rękach w Niemczech się uało, to Jar
        > uzel jest niemalże samotnym harcerzem.

        Wyrok jest wazny nie tyle dla samych oslarzonych co dla Polakow. Dobrze jest w koncu, po 30 latach uslyszec ze nie bylo zadnego zagrozenia interwencja zbrojna Ukladu Warszawskiego i ze PZPR chciala w ten sposob zdlawic opozycje.
        • ja.nusz Re: Kiszczak winny 12.01.12, 20:23
          maria421 napisała:
          >
          > Wyrok jest wazny nie tyle dla samych oslarzonych co dla Polakow. Dobrze jest w
          > koncu, po 30 latach uslyszec ze nie bylo zadnego zagrozenia interwencja zbrojna
          > Ukladu Warszawskiego i ze PZPR chciala w ten sposob zdlawic opozycje.

          Z tymi Ruskami to nigdy do końca nie będzie wiadomo - nawet jeżeli w rzeczywistości nie chcieli wejść, to na pewno między wierszami tym straszyli. Poznałem kiedyś oficera byłej NVA, który stacjonował w dywizjii czołgów niedaleko polsko-enerdowskiej granicy - opowiadał mi, że w grudniu 81 mieli podwyższoną gotowość bojową - mocno powyższoną.
          Niigdy nie zrozumiem, dlaczego wszystko to tak długo trwało - a Lechu obiecywał, że drzew zabraknie.... oczywiście symbolicznie.
          • a000000 Re: Kiszczak winny 12.01.12, 20:42
            ja.nusz napisał:

            >opowiadał mi, że w grudniu 81 mieli podwyższoną gotowość
            > bojową - mocno powyższoną.

            kuzyn kolegi, stacjonujący na Litwie w Armii Czerwonej pytał, co to za generał Wałęsa, przez którego wojsko dwa tygodnie w butach spało.....
            czyli byli w pełnej gotowości.

            Przypadkowy znajomy z Kazachstanu był wówczas koło Lwowa, mówi, że już mieli wyfasowane półlitrówki.... czyli do ataku brakowało ostatniego rozkazu.
          • maria421 Re: Kiszczak winny 12.01.12, 21:15
            Pare lat temu widzialam w niemieckiej TV program o tym jak sie enerdowskie wojsko mobilizowalo do interwencji i jak Honnecker sie do tego palil, bardziej niz Moskwa.
            • ja.nusz Re: Kiszczak winny 12.01.12, 21:27
              maria421 napisała:

              ..... i jak Honnecker sie do tego palil, bardziej niz Moskwa.

              Niemiecki gen jak by nie było.......
          • astra18 Re: Kiszczak winny 14.01.12, 19:24
            "a Lechu obiecywał, że drzew zabraknie.... oczywiście symbolicznie. "

            Lechu Nocna Zmiana sam się kiedyś takiego doczeka...oczywiście symbolicznie:)


            Astra
            • maria421 Re: Kiszczak winny 15.01.12, 09:22
              astra18 napisała:

              > "a Lechu obiecywał, że drzew zabraknie.... oczywiście symbolicznie. "
              >
              > Lechu Nocna Zmiana sam się kiedyś takiego doczeka...oczywiście symbolicznie:)
              >
              >
              A za co?
              • astra18 Re: Kiszczak winny 15.01.12, 09:41
                maria421 napisała:

                > astra18 napisała:
                >
                > > "a Lechu obiecywał, że drzew zabraknie.... oczywiście symbolicznie. "
                > >
                > > Lechu Nocna Zmiana sam się kiedyś takiego doczeka...oczywiście symboliczn
                > ie:)
                > >
                > >
                > A za co?

                Mario, chyba nie czytałaś poniższej wczorajszej dyskusji.
                Moja odpowiedź na twoje pytanie, autorstwa Kacperka (przepraszam za lenistwo:)):

                Nawet w najczarniejszych myślach nie przelatywało mi, że przywódcy opozycji za 10 lat wymyślą "grubą kreskę". To oni podarowali i niejako "wybaczyli" komunistom ich parszywą przeszłość. Dlaczego tak się stało? Dlaczego Wałęsa, Michnik, Mazowiecki, sp. Kuroń (i wielu innych) tak nagle zmienili optykę i wzięli pod ochronę komunistów?


                Astra


      • lepian4 Re: Kiszczak winny 25.01.12, 07:55
        Nie relatywizuj zbrodni komunitycznych. Pomysl, ilu lajdakow z twojej frakcji politycznej zyje do dnia dzisiejszego w przepychu. Nawet zona Salomona Morela dostaje od Polski dodatki kombatanckie, za dzialanosc jej meza, wybitnego syjonistyczno-sowieckiego siepacza. Jaruzel jest lajdakiem i symulantem. Ale w czasach stanu wojennego mogl swych braci siepaczy z twojej ojczyny jedynie prosic o braterska pomoc, co tez uczynil. Gdyby oni nie wykrwawiali sie wtedy w Afganistanie, to pewnie nawet nie czekaliby na prosby generala Wojtka, Brak lustracji, brak reformy sadownictwa, ktore nadal rzadzi sie komunistycznymi prawami, bardziej boli niz kara w zawieszeniu dla sowieckich marionetek.
    • zawszekacperek Re: Kiszczak winny 12.01.12, 21:29
      Oj manny, manny. Wszystko to farsa.Dla ogłupienia zwyczajnych zjadaczy chleba. Wyrok ten nie wart jest przysłowiowego funta kłaków. Jest to zwyczajny spóźniony wyrok polityczny. Żeby było śmieszniej, to jest to wyrok polityczny przeciwko byłym władzom byłego państwa, które broniły istnienia "swojego" państwa metodami uznanymi przez siebie za właściwe i ocenione przez siebie jako współmierne do sytuacji w jakiej się znalazły. Dlatego dla mnie ten wyrok jest jedynie śmieszny.
      Gdyby ekipa Jaruzelskiego dopuściła się wtedy na własnym narodzie w sposób świadomy zbrodni ludobójstwa to co innego. Krzyczałbym wówczas głośno o wymierzenie im stosownej kary. Tak jak jestem za tym, żeby ukarać tych wszystkich , którzy w tamtych czasach popełnili przestępstwa pospolite niezależnie od pobudek, którymi się kierowali.
      Dlaczego ten wyrok jest dla mnie śmieszny?
      Zwycięzca nie myśli z reguły, że kiedyś też może zostać zwyciężony i osądzony.Rewolucje nigdy nie mają końca. Kończy się jedna, rodzi się następna. Poza tym ten sq...syn miał rację: Rewolucja pożera własne dzieci.
      Poza tym manny fajny chłop jesteś. I powiem Ci coś. Ci którzy urodzili się na początku lat osiemdziesiątych w Polsce i dzisiaj mają po dwadzieścia kilka lat, mają w du... ten wyrok, krzywdy stanu wojennego, los obecnie niepodległej i demokratycznej ojczyzny. Dzięki temu epokowemu zwycięstwu swoich rodziców muszą dzisiaj za chlebem udawać się na emigrację. Jak oni kiedyś podziękują nam za to wspaniale zwycięstwo nad komuną? Dokąd wrócą z tej emigracji?
      Ale manny nie łam się. Lud potrzebuje chleba i igrzysk. Jak na razie obecna władza nie jest w stanie dać ludowi chleba, więc daje igrzyska.

      Kacperek
      P.S. A tak na marginesie. Dywagacje, czy w grudniu 81 mogły wejść na terytorium PRL obce wojska, czy nie, też nie są warte funta kłaków. Obce wojska były na terytorium PRL od 1939 roku.
      • maria421 Re: Kiszczak winny 13.01.12, 11:40
        Kacperku, a jak ocenisz pacyfikacje kopalni "Wujek"? Jako "przestepstwo pospolite" , za ktore, jak piszesz , powinno sie sprawcow ukarac?
        • ja.nusz Re: Kiszczak winny 13.01.12, 11:53
          Tomka Hopfera też sukinsyny wykończyli.
          • maria421 Re: Kiszczak winny 13.01.12, 12:42
            Tu jest cala lista:

            www.bibula.com/?p=28033
            • maria421 Grzegorz Przemyk 13.01.12, 12:44
              pl.wikipedia.org/wiki/Grzegorz_Przemyk
        • zawszekacperek Re: Kiszczak winny 13.01.12, 17:51
          Przestępstwo pospolite. Sprawcy bezpośredni i mocodawcy (podkreślam : mocodawcy) powinni być sprawiedliwie osądzeni i ukarani. Natomiast wprowadzenie stanu wojennego to inna bajka. Tu mamy do czynienia z naruszeniem Konstytucji PRL - jaka by ona nie była, tj. Konstytucja PRL. A to jet przestępstwo polityczne wobec państwa, którego już nie ma.
          W Bunte Republik osądzono Ericha i spółkę za przestępstwa pospolite a nie za to, że rozwalili ENERDEFEN.
          Wracając dp PRL. Jestem skłonny sądzić, że tamten Sejm bylby tak samo zaakceptował stan wojenny jak ówczesna Rada Państwa. Chyba, że ktoś głęboko wierzy, że w tamtym Sejmie byli sami patrioci jak Tadeusz Reiff w Radzie Państwa.
          I to na razie wszystko

          Kacperek.
          • astra18 Re: Kiszczak winny 14.01.12, 08:26
            Moje zdanie:

            wpolityce.pl/artykuly/21426-zdegradowac-generalow-stopien-generalski-to-szczegolne-wyroznienie-czy-jaruzelski-i-kiszczak-sa-go-warci
            Oni prwdę historyczną mają głęboko......dopiero jak korytko będzie odcięte, to będzie dla nich kara, wierzcie mi..

            Astra
            • maria421 Re: Kiszczak winny 14.01.12, 09:31
              Astra, przyznaje Ci racje.
              • zawszekacperek Re:Oj Dziewczyny, dziewczyny:) 14.01.12, 18:56
                W powieści Hellera Paragaf 22 występuje były starszy szeregowiec Wintergreen. Były generał armii W. Jaruzelski też brzmi fajnie:).
                Jak nie dużo potrzeba, żeby lud miał uciechę, ukojenie serca i poczucie, że zwyciężył. Zdegradować i kropka.
                Jest tylko jedno małe ale. 30 lat dystansu - to za mało, żeby obiektywnie opisać wydarzenia 1981 r i sprawiedliwie osądzić aktorów tych wydarzeń.. Nie wiemy tak na prawdę, co kryją archiwa. Nie tylko polskie.

                Kacperek
                • astra18 Re:Oj Dziewczyny, dziewczyny:) 14.01.12, 19:18
                  zawszekacperek napisał:

                  > W powieści Hellera Paragaf 22 występuje były starszy szereg
                  > owiec
                  Wintergreen. Były generał armii W. Jaruzelski też b
                  > rzmi fajnie:).
                  > Jak nie dużo potrzeba, żeby lud miał uciechę, ukojenie serca i poczucie, że zwy
                  > ciężył. Zdegradować i kropka.
                  > Jest tylko jedno małe ale. 30 lat dystansu - to za mało, żeby obiektywnie opisa
                  > ć wydarzenia 1981 r i sprawiedliwie osądzić aktorów tych wydarzeń.. Nie wiemy t
                  > ak na prawdę, co kryją archiwa. Nie tylko polskie.
                  >
                  > Kacperek


                  To ile, wg ciebie trzeba poczekać żeby, jak ironicznie sugerujesz, miałybyśmy mieć uzasadnioną "uciechę"?
                  A co z tymi, którzy walczyli uczciwie o demokratyczną Polskę, nie wikłając się -jak to nasz narodowy klasyk powiada - w niewinne spacerki z SB, a dziś klepią biedę, podczas gdy te parszwe gęby z sal sądowych mają w nosie orzeczenie i emeryturki wypracowane ze zbrodniczej, tak,ZBRODNICZEJ działalności?

                  Astra
                  • zawszekacperek Re:Dzięki za wspaniałą glosę 14.01.12, 20:28
                    astra18 napisała:
                    Tym razem serio. Bez ironii. Jeżeli chodzi o pierwsze pytanie, o ten dystans czasowy, to myślę, że dopiero pokolenie naszych prawnuków będzie mogło na chłodno, obiektywnie dokonać osądy tych wydarzeń i aktorów tych wydarzeń.
                    Natomiast co do drugiego pytania. Też odpowiadam serio, bez cienia jakiejkolwiek ironii.
                    Arcana imperiorum (tajemnice władzy - takie piękne wyrażenie łacińskie) są straszne i nieubłagane. Rewolucja pożera własne dzieci. Murzyn zrobił swoje , murzyn może odejść. Czy ci którzy w '80 wyciągali dumnie ręce do góry i układali palce w kształcie litery V byli w stanie przewidzieć, że zostaną sprzedani przez swoich duchowych koryfeuszy. Astra, miałem w '80 roku 27 lat. Bylem 3 lata po studiach. Nawet w najczarniejszych myślach nie przelatywało mi, że przywódcy opozycji za 10 lat wymyślą "grubą kreskę". To oni podarowali i niejako "wybaczyli" komunistom ich parszywą przeszłość. Dlaczego tak się stało? Dlaczego Wałęsa, Michnik, Mazowiecki, sp. Kuroń (i wielu innych) tak nagle zmienili optykę i wzięli pod ochronę komunistów? Otóż to są właśnie te straszne arcana imperiorum, o których wspomniałem wcześniej. Na zadane przeze mnie pytania nikt nie odpowie uczciwie dzisiaj. Trzeba z tym poczekać co najmniej kilkadziesiąt lat.
                    Z Twojego nicku wynika, że jesteś osobą młodą (zresztą każda kobieta w oczach Kacperka ukończyła 18 lat i rozpoczęła 17 rok życia :)) i nie chciałbym Ci odpowiadać brutalnie na Twoje pytanie odnośnie tych parszywych pysków z sal sądowych, które się śmieją i mają w nosie orzeczenia sądów itp.
                    Droga astro18, za stolami sędziowskimi i w lawach adwokackich czy też prokuratorskich zasiadają dzisiaj pretorianie w/w przeze nie bohaterów opozycji. Może pamiętasz, jak złotousty Leszek Miller wykaraskał z biedy kumpli umoczonych w FOZZ-ie. Awansował p. Piwnik na Ministra Sprawiedliwości i proces utknął. Wiele zarzutów się przedawniło i oskarżeni w aferze dostali śmieszne wyroki.Miller zrobił to jawnie i bezczelnie. Jego następcy też się w takich wypadkach nie ceregielą.
                    Dlatego ci uczciwi klepali biedę i nadal będą ją klepać. Ich czas się skończył. Walczyli o demokrację. Wywalczyli dla siebie wegetację.
                    BTW. Zawsze to lepsze niż bohaterska śmierć w walce z komuchami. Bo życie to wartość bezcenna.


                    > zawszekacperek napisał:
                    > To ile, wg ciebie trzeba poczekać żeby, jak ironicznie sugerujesz, miałybyśmy m
                    > ieć uzasadnioną "uciechę"?
                    > A co z tymi, którzy walczyli uczciwie o demokratyczną Polskę, nie wikłając się
                    > -jak to nasz narodowy klasyk powiada - w niewinne spacerki z SB, a dziś klepią
                    > biedę, podczas gdy te parszwe gęby z sal sądowych mają w nosie orzeczenie i eme
                    > ryturki wypracowane ze zbrodniczej, tak,ZBRODNICZEJ działalności?
                    >
                    > Astra
                    • astra18 Re:Dzięki za wspaniałą glosę 14.01.12, 20:52
                      Pokolenie naszych prawnuków będzie to miało daleko i głęboko,niestety:(Wystarczy spojrzeć na "dzieciaki" 30-letnie, a co dopiero ich wnuki.
                      Co do drugiej odpowiedzi - całkowicie się z tobą zgadzam, choć jestem większą optymistką odnośnie czasu jaki przyjdzie nam czekać na poznanie - w zasadzie czyż nie jest nam już znana??? - prawdy o tamtych czasach.
                      Jestem osobą młodą i zawsze nią będę bo która kobieta tak nie myśli???:)))
                      Z drugiej strony czyż nie znasz powiedzenia "nigdy nie wierz kobiecie"?Mój nick nijak się ma do rzeczywistości, unfortunately:(((


                      Astra
                      • zawszekacperek Re:Dzięki za wspaniałą glosę 14.01.12, 21:54
                        Czcigodna astro18,
                        muszę Ciebie jednak rozczarować. Niestety my - ludzie zwyczajni- nie znamy prawdy o tamtych czasach. Znamy tylko to, co rzeczywiście rządzący zechcieli i chcą nam przekazać.

                        Kacperek
                        astra18 napisała:

                        > Pokolenie naszych prawnuków będzie to miało daleko i głęboko,niestety:(Wystarcz
                        > y spojrzeć na "dzieciaki" 30-letnie, a co dopiero ich wnuki.
                        > Co do drugiej odpowiedzi - całkowicie się z tobą zgadzam, choć jestem większą o
                        > ptymistką odnośnie czasu jaki przyjdzie nam czekać na poznanie - w zasadzie czy
                        > ż nie jest nam już znana??? - prawdy o tamtych czasach.
                        > Jestem osobą młodą i zawsze nią będę bo która kobieta tak nie myśli???:)))
                        > Z drugiej strony czyż nie znasz powiedzenia "nigdy nie wierz kobiecie"?Mój nick
                        > nijak się ma do rzeczywistości, unfortunately:(((
                        >
                        >
                        > Astra
                        • astra18 Re:Dzięki za wspaniałą glosę 14.01.12, 22:15
                          zawszekacperek napisał:

                          > Czcigodna astro18,
                          > muszę Ciebie jednak rozczarować. Niestety my - ludzie zwyczajni- nie znamy praw
                          > dy o tamtych czasach. Znamy tylko to, co rzeczywiście rządzący zechcieli i chcą
                          > nam przekazać.

                          Ulżyło mi, że nie Nadobna Astro:)
                          O których rządzących ci chodzi, bo paru ich było.

                          Astra
                    • maria421 Re:Dzięki za wspaniałą glosę 15.01.12, 10:15
                      Kacperku, w roku 1980 mialam tyle samo lat co Ty :) ale uwazam ze gruba kreska byla w tamtych czasach najlepszym rozwiazaniem dla Polski. Ja osobiscie nie mialabym zadnej satysfakcji z ogladania zdjecia Jaruzelskiego rozstrzelanego pod plotem jak Ceaucescu.
                      Uwazam ze kwestie dlaczego Walesa, Michnik, Mazowiecki wybaczyli komunistom ich "parszywa przeszlosc" moze byc tylko wyjasniona za zycia tychze, a nie po latach.

                      • zawszekacperek Re:Dwa zające za jednym strzałem :), 15.01.12, 13:12

                        czyli Kacperek spróbuje odpowiedzieć jednocześnie Astrze i Marii.
                        Niedawno, bodajże Lepian linkowal do youtube taki filmik"Nocna zmiana".
                        Jeżeli nie jest ten filmik manipulacją, a sądzę, że w 90% nie jest, to jest to świetny argument przemawiający za tym, że za życia Wałęsy, Michnika, Mazowieckiego nie dowiemy się prawdy o "grubej kresce". Na tym filmiku wyraźnie widać, że w/w panicznie bali się lustracji (chyba bardziej niż same komuchy). Stąd też ich działania, żeby jak najszybciej obalić rząd Olszewskiego. I co ? I udało się im.Osobiście wierzę, że Macierewicz w tamtą noc ujawnił prawdę o elytach:), albo tylko wycinek tej prawdy.( Nie był wtedy jeszcze takim wariatem jakim jest obecnie.)

                        Kacperek
                        maria421 napisała:

                        > Kacperku, w roku 1980 mialam tyle samo lat co Ty :) ale uwazam ze gruba kreska
                        > byla w tamtych czasach najlepszym rozwiazaniem dla Polski. Ja osobiscie
                        > nie mialabym zadnej satysfakcji z ogladania zdjecia Jaruzelskiego rozstrzelaneg
                        > o pod plotem jak Ceaucescu.
                        > Uwazam ze kwestie dlaczego Walesa, Michnik, Mazowiecki wybaczyli komunistom ich
                        > "parszywa przeszlosc" moze byc tylko wyjasniona za zycia tychze, a nie po lata
                        > ch.
                        >
                        • koelscher do przemyslenia 24.01.12, 23:57
                          Nie bede go tu wklejal, poniewaz jest na to zbyt dlugi, niemniej jednak dosc krotki, aby go przeczytac. Nie mowcie mi, ze dawno to zrobiliscie, bo wiem, ze znakomita wiekszosc z Was go nie zna, ba - byc moze o nim nawet nie slyszala. Szczegolnie dla zwolennikow teorii spiskowych: Nie, to nie jest "falszywka". Oto link do listu A. Michnika do generala Kiszczaka:
                          niniwa2.cba.pl/list_adama_michnika.htm
                          Wszyskim dzisiejszym werbalnym "bohaterom", ubolewajacym nad rzekoma wolta moralna owczesnych opozycjonistow polecam goraco ostatnie trzy linijki...

                          k-r
                          • jureek Re: do przemyslenia 25.01.12, 00:07
                            koelscher napisał:

                            > Nie bede go tu wklejal, poniewaz jest na to zbyt dlugi, niemniej jednak dosc kr
                            > otki, aby go przeczytac. Nie mowcie mi, ze dawno to zrobiliscie, bo wiem, ze zn
                            > akomita wiekszosc z Was go nie zna, ba - byc moze o nim nawet nie slyszala.

                            Akurat na tym forum list ten jest znany, bo niedawno linkował do niego Kacperek.
                            Pamiętam, jak pierwszy raz go przeczytałem, to w tej całej beznadziei "normalizacji" połowy lat osiemdziesiątych bardzo dodał mi otuchy. A i teraz przeczytany działa podobnie.
                            Jura
                            • koelscher Re: do przemyslenia 25.01.12, 17:15
                              Wow, jureek!! Musiales miec przynajmniej abonament na druki Mirka Chojeckiego, zeby przeczytac ten list "w polowie lat osiemdziesiatych". Sam otrzymalem kopie, przemycona przez wspolwieznia, w polowie 1984; przedtem nie publikowala go nawet RWE...
                              :-)

                              k-r

                              jureek napisał:

                              > koelscher napisał:
                              >
                              > > Nie bede go tu wklejal, poniewaz jest na to zbyt dlugi, niemniej jednak d
                              > osc kr
                              > > otki, aby go przeczytac. Nie mowcie mi, ze dawno to zrobiliscie, bo wiem,
                              > ze zn
                              > > akomita wiekszosc z Was go nie zna, ba - byc moze o nim nawet nie slyszal
                              > a.
                              >
                              > Akurat na tym forum list ten jest znany, bo niedawno linkował do niego Kacperek
                              > .
                              > Pamiętam, jak pierwszy raz go przeczytałem, to w tej całej beznadziei "normaliz
                              > acji" połowy lat osiemdziesiątych bardzo dodał mi otuchy. A i teraz przeczytany
                              > działa podobnie.
                              > Jura
                              • jureek Re: do przemyslenia 25.01.12, 17:35
                                koelscher napisał:

                                > Wow, jureek!! Musiales miec przynajmniej abonament na druki Mirka Chojeckiego,
                                > zeby przeczytac ten list "w polowie lat osiemdziesiatych". Sam otrzymalem kopie
                                > , przemycona przez wspolwieznia, w polowie 1984;

                                Nie pamiętam już dokładnie, czy był to 1984 czy 1985, dlatego napisałem ogólniej "połowa lat osiemdziesiątych". Nie rozumiem, o co Ci chodzi. Żadnego abonamentu u Chojeckiego nie miałem, ten list krążył praktycznie we wszystkich znanych mi środowiskach.
                                Jura
                              • zawszekacperek Re:koelscher do przemyslenia 25.01.12, 18:26
                                koelscher,
                                mogę skontaktować Ciebie z bohaterką tego wpisu (Pogarda pana Tuska):
                                internowani.blox.pl/html
                                Takie pokłady empatii drzemią w Tobie. Mógłbyś kierowany zwykłą ludzką solidarnością coś zrobić w jej sprawie. W końcu masz wejścia na poziomie rządowym (RP).

                                Kacperek
                              • zawszekacperek Re: do przemyslenia 25.01.12, 19:33
















                                Przesadzasz koelscher z tym utrudnionym dostępem do tego listu Michnika. SB sama go kolportowała w "podziemiu". Nie wierzysz? To powiedz nam ilu było takich Maleszków wśród opozycji?

                                Kacperek

                                koelscher napisał:

                                > Wow, jureek!! Musiales miec przynajmniej abonament na druki Mirka Chojeckiego,
                                > zeby przeczytac ten list "w polowie lat osiemdziesiatych". Sam otrzymalem kopie
                                > , przemycona przez wspolwieznia, w polowie 1984; przedtem nie publikowala go na
                                > wet RWE...
                                > :-)
                                >
                                > k-r
                                >
                                > jureek napisał:
                                >
                                > > koelscher napisał:
                                > >
                                > > > Nie bede go tu wklejal, poniewaz jest na to zbyt dlugi, niemniej je
                                > dnak d
                                > > osc kr
                                > > > otki, aby go przeczytac. Nie mowcie mi, ze dawno to zrobiliscie, bo
                                > wiem,
                                > > ze zn
                                > > > akomita wiekszosc z Was go nie zna, ba - byc moze o nim nawet nie s
                                > lyszal
                                > > a.
                                > >
                                > > Akurat na tym forum list ten jest znany, bo niedawno linkował do niego Ka
                                > cperek
                                > > .
                                > > Pamiętam, jak pierwszy raz go przeczytałem, to w tej całej beznadziei "no
                                > rmaliz
                                > > acji" połowy lat osiemdziesiątych bardzo dodał mi otuchy. A i teraz przec
                                > zytany
                                > > działa podobnie.
                                > > Jura
                                >
                                >
                                • jureek Re: do przemyslenia 25.01.12, 20:09
                                  zawszekacperek napisał:

                                  > Przesadzasz koelscher z tym utrudnionym dostępem do tego listu Michnika. SB sam
                                  > a go kolportowała w "podziemiu". Nie wierzysz? To powiedz nam ilu było takich M
                                  > aleszków wśród opozycji?

                                  Dzięki Bogu, nie było ich wielu. We Wrocławiu nie przypominam sobie nikogo tak znaczącego jak Maleszka, który pracowałby dla ubecji. A przecież nie można zapominać, że opozycja działała jawnie i nie miała swojego "kontrwywiadu".
                                  Jura
                                  • zawszekacperek Re: do przemyslenia 25.01.12, 20:52
                                    Och Jura, Jura
                                    może to i dobrze, że jesteś taki Colas Breugnon :) /pełen ufności i radości życia/. Ustawę o IPN-ie uchwalił demokratycznie wybrany Sejm. Tylko dlaczego ta ustawa jest taka hermetyczna. Żeby otrzymać okrojony wgłąd do swoich akt, trzeba mieć status pokrzywdzonego. Ile te szokujących informacji można by było posiąść gdyby nie ten "hermetyzm".:)
                                    Najlepiej ilustruje to dowcip:
                                    Jezus wychodzi z archiwum IPN-u i mruczy pod nosem: A ja głupi myślałem przez 2000 lat, że to Judasz...

                                    Kacperek

                                    jureek napisał:

                                    > zawszekacperek napisał:
                                    >
                                    > > Przesadzasz koelscher z tym utrudnionym dostępem do tego listu Michnika.
                                    > SB sam
                                    > > a go kolportowała w "podziemiu". Nie wierzysz? To powiedz nam ilu było ta
                                    > kich M
                                    > > aleszków wśród opozycji?
                                    >
                                    > Dzięki Bogu, nie było ich wielu. We Wrocławiu nie przypominam sobie nikogo tak
                                    > znaczącego jak Maleszka, który pracowałby dla ubecji. A przecież nie można zapo
                                    > minać, że opozycja działała jawnie i nie miała swojego "kontrwywiadu".
                                    > Jura
                                    • ja.nusz Re: do przemyslenia 25.01.12, 21:45
                                      Przykład Jezusa z tego dowcipu znalazł wielokrotne potwierdzenie w życiu.
                                      Z niemieckiego podwórka można przytoczyć tu aktora Armina Mueller-Stahl, który dowiedział się, że kablował na niego jego najbliższy przyjaciel. Wybaczył mu i zaproponował dialog, ale ten na razie nie skorzystał z wyciągniętej do niego ręki. Mueller-Stahl czeka, dramat trwa - nikt poza nim nie wie o kogo chodzi.
                                    • koelscher 3 kacperkowe bomby na raz... 25.01.12, 21:46
                                      to troche za duza, nawej dla mnie... Dlatego tylko bardzo pokrotce:
                                      1) Nie znam Pani Nowak i praktycznie nic mi nie wiadomo o jej zaslugach. Znam za to sporo osob b. zasluzonych, ktrym dzisiaj rowniez nie wiedzie sie najlepiej. Zadna z tych osob, o ile mi wiadomo, nie wystapila o "specjalna emeryture". Takowa przyznawana jest, ja ci pewnie wiadomo, przez premiera. Moje relacje z p. Tuskiem trudno nazwac zazyloscia. Widziale go kilka razy (i on mnie :-) w wiekszym gronie osob, w czasach, kiedy daleko mu bylo do premierostwa.
                                      2)
                                      To, ze SB, ktora - najwidoczniej tak mi sie tylko wydawalo - znam od podszewki, mialaby "kolportowac" list Michnika jest nieprawdopodobna wrecz boma! (Chyba po to, zeby jeszcze bardziej "obrzydzic" go spoleczenstwu?!) Jesli udowodnisz tego siegajacego chmur bzdeta, masz szanse przynajmniej na ten sam order, ktorym uhonorowano pania Nowak.
                                      3)
                                      Fakt, ze nie posiadasz - nawet - statusu pokrzywdzonego wbil mnie po prostu w czarna dziure...

                                      Cisnie mi sie na usta adamowe "z czekistowskim pozdrowieniem", ale chyba sie powstrzymam... :-)
                                      k-r
                                      • zawszekacperek Re: 3 kacperkowe bomby na raz... 25.01.12, 22:22
                                        Szanowny Interlokutorze koelscher,
                                        nie zrozumiałeś mojej intencji. Wyłożę kawę na ławę. Ironia. Moja wypowiedź ma charakter ironiczny. Nie chodziło mi o fizyczny kolportaż konkretnego listu Michnika do Kiszczaka lecz o "kolportaż opozycyjnego zaangażowania" a la Maleszka. Tacy Maleszkowie jawnie obnosili się ze swoją opozycyjnością a potajemnie merdali ogonkami przed SB i szczekali na swoich kolegów.
                                        Zrozumiałeś teraz metafurę?:)
                                        Michnikowi zazdroszczę li jedynie proroczych słów pod adresem Kiszczaka (Ostatnie zdania listu). To też ironia (tym razem historii), koelscher.
                                        Co do losu Pani N. to przepraszam. Chciałem wbić szpilkę w Twoje rozbuchane ego, ale przeholowałem. Żal mi tej pani.Zwyczajnie po ludzku żal. Z jej losu wyciągnąłem kolejne potwierdzenie dla pewnej grupy swoich przekonań, a mianowicie, że nie warto się aż tak poświęcać. Gdyby nie było to forum Marii, to okrasiłbym ostatnie zdanie kilkoma wyszukanymi epitetami, których by się nawet Janusz nie powstydził. :)

                                        Kacperek
                                        P.S.
                                        A gdzie to niby szczekałem, że mam albo nie mam statusu pokrzywdzonego?
                                        koelscher wrote:
                                        To, ze SB, ktora - najwidoczniej tak mi sie tylko wydawalo - znam od podszewki, mialaby "kolportowac" list Michnika jest nieprawdopodobna wrecz boma! (Chyba po to, zeby jeszcze bardziej "obrzydzic" go spoleczenstwu?!) Jesli udowodnisz tego siegajacego chmur bzdeta, masz szanse przynajmniej na ten sam order, ktorym uhonorowano pania Nowak.

                                        Kacperek wrote:
                                        Przesadzasz koelscher z tym utrudnionym dostępem do tego listu Michnika. SB sama go kolportowała w "podziemiu". Nie wierzysz? To powiedz nam ilu było takich Maleszków wśród opozycji?
                                        • koelscher Re: 3 kacperkowe bomby na raz... 25.01.12, 22:41
                                          Byc moze to smutne, ale nawet twoja kawa walnieta na stol, nie przybliza mnie ani o jote do zrozumienie (mocno ukrytej?) "ironii" tego kawalka:
                                          "Przesadzasz koelscher z tym utrudnionym dostępem do tego listu Michnika. SB sama go kolportowała w "podziemiu". Nie wierzysz? To powiedz nam ilu było takich Maleszków wśród opozycji?" Sila rzeczy nie ojawia mi sie rowniez metafura...
                                          Ciekawostka jest, owszem, fakt, ze dylemat: warto, czy nie warto sie poswiecac, abosorbuje az cala "grupe twoich przekonan". Mnie, z moim rozdmuchanym ego, wystarcza do jego rozwiazania zaledwie jedno, zupelnie osobne, przekonanie...
                                          Jesli zas wspominasz o przepraszaniu: z cala pewnoscia nie musisz mnie przepraszac "co do losu Pani N. "... Wystarcza mi w zupelnosci przeprosiny za rownie chamskie co idiotyczne pomowienia.

                                          k-r


                                          • zawszekacperek Re: Hej koelscher 26.01.12, 08:23
                                            Wczoraj wysmażyłem:) odpowiedź na Twojego posta, ale jej nie widzę. Widocznie wcięło ją. Proszę o cierpliwość. Postaram się go powtórzyć dzisiaj późnym wieczorem (mojego posta), gdyż mam deczko napięty terminarz.

                                            Kacperek

                                            koelscher napisał:

                                            > Byc moze to smutne, ale nawet twoja kawa walnieta na stol, nie przybliza mnie a
                                            > ni o jote do zrozumienie (mocno ukrytej?) "ironii" tego kawalka:
                                            > "Przesadzasz koelscher z tym utrudnionym dostępem do tego listu Michnika. SB sa
                                            > ma go kolportowała w "podziemiu". Nie wierzysz? To powiedz nam ilu było takich
                                            > Maleszków wśród opozycji?" Sila rzeczy nie ojawia mi sie rowniez metafura...
                                            > Ciekawostka jest, owszem, fakt, ze dylemat: warto, czy nie warto sie poswiecac,
                                            > abosorbuje az cala "grupe twoich przekonan". Mnie, z moim rozdmuchanym ego, wy
                                            > starcza do jego rozwiazania zaledwie jedno, zupelnie osobne, przekonanie...
                                            > Jesli zas wspominasz o przepraszaniu: z cala pewnoscia nie musisz mnie przepras
                                            > zac "co do losu Pani N. "... Wystarcza mi w zupelnosci przeprosiny za rownie ch
                                            > amskie co idiotyczne pomowienia.
                                            >
                                            > k-r
                                            >
                                            >
                                            >
                                          • zawszekacperek Re: 3 kacperkowe bomby na raz... 26.01.12, 23:49
                                            Zgodnie z obietnicą ustosunkowuję się do Twojego postu (cytowanego poniżej).
                                            Niestety koelscher,nie mam wpływu na konstrukcję Twojego aparatu myślowego a tym samym zdolności analizy tudzież syntezy cudzych tekstów przez Ciebie. Pisząc o "kolportowaniu " listu Michnika miałem na myśli nie kolportaż w sensie fizycznym konkretnego tekstu spisanego na papierze przez A.M. lecz postawy dwulicowych opozycjonistów a la Maleszka, którzy grali podwójne role. Każdy z nich "napisał" nie jeden a wiele listów do gen. Kiszczaka. :) Tych listów w archiwach IPN-u jest tysiące.:) Wśród nich są też listy do "gen. Kiszczaka" z prośbą o wydanie paszportu w jedną stronę. Prawie każdy z tych listów został pozytywnie rozpatrzony. Niektóre nawet w takim stopniu pozytywnie, że petent otrzymujący paszport w jedną stronę zawierał z SB kontrakt o pracę zagranicą.:) I to na prawdę koelscher nie były lipne kontrakty.:) S. Blumsztajn i J. Milewski mogliby Ci powiedzieć coś więcej na ten temat.:) Podobno masz takie znajomości w szeregach byłej opozycji, że chyba nie jest dla Ciebie problemem wysondować ten temat.:)
                                            Podobno w regionie , w którym Ty walczyłeś z komuną, nie było "Maleszków. :)"Masz prawo w to wierzyć. Ja nie muszę. Mógłbym nawet podać Ci nazwisko takiego "Maleszki". Zresztą poczytaj:
                                            www.pomorska.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20100906/REGION/242679677
                                            Co do przepraszania Ciebie koelscher. Jeżeli chodzi o byt wirtualny pt. koelscher nie mam zamiaru go przepraszać. Byt ten sam stworzył w przestrzeni wirtualnej swój obraz bufona i fanfarona. Przyznam szczerze, że mnie ten obraz osobiście bawi. Natomiast : Osoba fizyczna(z krwi i kości) kryjąca się za tym nickiem to już zupełnie inna sprawa. Jest ona dla mnie (ta osoba fizyczna) człowiekiem odzianym w godność i nigdy nie pozwoliłbym sobie na drwienie lub poniżanie tej osoby realnej.
                                            O pani N. nie mam już siły pisać. Może innym razem.

                                            Kacperek
                                            koelscher napisał:

                                            > Byc moze to smutne, ale nawet twoja kawa walnieta na stol, nie przybliza mnie a
                                            > ni o jote do zrozumienie (mocno ukrytej?) "ironii" tego kawalka:
                                            > "Przesadzasz koelscher z tym utrudnionym dostępem do tego listu Michnika. SB sa
                                            > ma go kolportowała w "podziemiu". Nie wierzysz? To powiedz nam ilu było takich
                                            > Maleszków wśród opozycji?" Sila rzeczy nie ojawia mi sie rowniez metafura...
                                            > Ciekawostka jest, owszem, fakt, ze dylemat: warto, czy nie warto sie poswiecac,
                                            > abosorbuje az cala "grupe twoich przekonan". Mnie, z moim rozdmuchanym ego, wy
                                            > starcza do jego rozwiazania zaledwie jedno, zupelnie osobne, przekonanie...
                                            > Jesli zas wspominasz o przepraszaniu: z cala pewnoscia nie musisz mnie przepras
                                            > zac "co do losu Pani N. "... Wystarcza mi w zupelnosci przeprosiny za rownie ch
                                            > amskie co idiotyczne pomowienia.
                                            >
                                            > k-r
                                            >
                                            >
                                            >
                                            • koelscher Re: 3 kacperkowe bomby na raz... 27.01.12, 00:51
                                              Tym razem krociutko, poniewaz wylatuje dzis moja maszynka juz o 07:45... :-)
                                              Idac za twoim tokiem rozumowania, postac wirtualna "zawszekacperek" powinna sie przechrzcic na "zawszegnojek", poniewasz winna jest (wirtualnego?) chamstwa wobec postaci wirtualnej "koelscher", dopuszczajac sie wobec niej projekcji odwiedzanych przez nia sama (wirtualna postac "zawszekacperek") stronek. Czy tak?
                                              Jesli zas pijesz do dr Kryszaka - ja nie pijalem z nim nigdy, choc kilko moich znajomych - owszem. Zawsze wydawal mi sie dosc... podejrzany. :-)
                                              Co sie tyczy paszportu, coz, nie musialem pisac do gen. Kiszczaka. Paszport, jak chyba kiedys wspominalem, przyniesiono mi do domu (pewnie po to, abym sie jednak w ostatniej chwili nie rozmyslil...).
                                              Happy Landings!
                                              k-r

                                              zawszekacperek napisał:
                                              ...
                                            • zawszekacperek Re: 4. kacperkowa bomba na koelschera 27.01.12, 19:36
                                              koelscher, zdaję sobie sprawę, że bardzo Ciebie boli byt wirtualny "zawszekacperek". Zresztą w poście wyżej napisałem Co do przepraszania Ciebie koelscher. Jeżeli chodzi o byt wirtualny pt. koelscher nie mam zamiaru go przepraszać. Byt ten sam stworzył w przestrzeni wirtualnej swój obraz bufona i fanfarona. Przyznam szczerze, że mnie ten obraz osobiście bawi. (Cie choroba zaczynam się upodabniać do znanego nam PD i cytuję samego siebie.:)) Podtrzymuję to stanowisko i jeszcze raz powtarzam: To ty sam stworzyłeś tego demona zawszekacperka.
                                              Swego czasu na pewnym forum po"zgnojeniu" przez Ciebie pewnej młodej
                                              forumowiczki sam osobiście po zwróceniu Tobie uwagi nie tyle kpiłeś co lżyłeś własny nick "jecki.p" argumentując, że jest to byt wirtualny. Miarą Twojej "autogłupoty" wtedy było m.in. drwienie z własnego nicka (a więc własnego bytu wirtualnego), że matka jeckiego.p to k.... I wtedy to Tobie nie przeszkadzało. Teraz, kiedy dostaje się Tobie za bufonadę i fanfaronadę to jesteś śmiertelnie oburzony. Oczywiście, możesz na swoją obronę powiedzieć, że tylko krowa nie zmienia poglądów itepe.
                                              Zawszekacperek jako byt wirtualny nie ma obowiązku weryfikowania pod kątem prawdziwości wpisów bytu wirtualnego koelschera/jeckiego.p . I vice versa.
                                              Zakładam, że swoje lata i swój rozum masz. Więc korzystaj z tych Bożych darów i sam weryfikuj oraz dokonuj selekcji tego co chcesz ogłosić nam tu na forum.

                                              Kacperek
                                              P.S. Tylko na litość boską nie proś mnie o grzebanie w Księgach Wieczystych GW na potwierdzenie mojej powyższej argumentacji.:)
                                              • koelscher Re: 4. kacperkowa bomba na koelschera 27.01.12, 21:58
                                                Coz, po takim dictum:

                                                "Swego czasu na pewnym forum po"zgnojeniu" przez Ciebie pewnej młodej
                                                forumowiczki sam osobiście po zwróceniu Tobie uwagi nie tyle kpiłeś co lżyłeś własny nick "jecki.p" argumentując, że jest to byt wirtualny. Miarą Twojej "autogłupoty" wtedy było m.in. drwienie z własnego nicka (a więc własnego bytu wirtualnego), że matka jeckiego.p to k.... "

                                                pozostaje mi sie tylko zastanowic, czy chory na umysle jest "czlowiek z krwi i kosci", czy tylko podmiot jego czynnosci tworczych... I - nie, absolutnie nie "prosze" cie o szukanie czgokolwiek.

                                                k-r
                                                • zawszekacperek Re: 4. kacperkowa bomba na koelschera 28.01.12, 11:20
                                                  A zastanawiaj się Waćpan ile chcesz i kiedy chcesz. Nic mi do tego. Jedyne co budzi moje zdziwienie, to jest nazywanie tego "czynnościami twórczymi."
                                                  Dla mnie jest to najzwyklejszy przejaw ludzkiej głupoty.

                                                  Kacperek

                                                  koelscher napisał:

                                                  > Coz, po takim dictum:
                                                  >
                                                  > "Swego czasu na pewnym forum po"zgnojeniu" przez Ciebie pewnej młodej
                                                  > forumowiczki sam osobiście po zwróceniu Tobie uwagi nie tyle kpiłeś co lżyłeś w
                                                  > łasny nick "jecki.p" argumentując, że jest to byt wirtualny. Miarą Twojej "auto
                                                  > głupoty" wtedy było m.in. drwienie z własnego nicka (a więc własnego bytu wirtu
                                                  > alnego), że matka jeckiego.p to k.... "
                                                  >
                                                  > pozostaje mi sie tylko zastanowic, czy chory na umysle jest "czlowiek z krwi i
                                                  > kosci", czy tylko podmiot jego czynnosci tworczych... I - nie, absolutnie nie "
                                                  > prosze" cie o szukanie czgokolwiek.
                                                  >
                                                  > k-r
                                                  • koelscher Re: 4. kacperkowa bomba na koelschera 28.01.12, 14:18
                                                    Qoud erat demonstrandum...

                                                    k-r


                                                    zawszekacperek napisał:

                                                    > A zastanawiaj się Waćpan ile chcesz i kiedy chcesz. Nic mi do tego. Jedyne co b
                                                    > udzi moje zdziwienie, to jest nazywanie tego "czynnościami twórczymi."
                                                    > Dla mnie jest to najzwyklejszy przejaw ludzkiej głupoty.
                                                    >
                                                    > Kacperek
                                                  • zawszekacperek Re: 4. kacperkowa bomba na koelschera 28.01.12, 21:01
                                                    Pierwsze primo: Quod a nie Qoud. Jak nie wierzysz to wyguugluj.:)

                                                    Drugie primo: Żeby wszyscy Forumowicze wiedzieli. Dowodziłem "autogłupoty" bytów wirtualnych koelscher/jecki.p. Otrzymałem potwierdzenie słuszności mojego dowodu. Wprawdzie po łacinie, ale potwierdzenie:Quod erat demonstrandum.
                                                    Mam nadzieję koelscher, że po tym moim kuble zimnej wody na Twoją "wirtualną" głowę zmądrzejesz nieco i nie będziesz uprawiać więcej destruktywnych "czynności twórczych" wobec siebie samego.
                                                    Fersztejn Johann? :)

                                                    Kacperek


                                                    koelscher napisał:

                                                    > Qoud erat demonstrandum...
                                                    >
                                                    > k-r
                                                    >
                                                    >
                                                    > zawszekacperek napisał:
                                                    >
                                                    > > A zastanawiaj się Waćpan ile chcesz i kiedy chcesz. Nic mi do tego. Jedyn
                                                    > e co b
                                                    > > udzi moje zdziwienie, to jest nazywanie tego "czynnościami twórczymi."
                                                    > > Dla mnie jest to najzwyklejszy przejaw ludzkiej głupoty.
                                                    > >
                                                    > > Kacperek
                                                    >
                                                    >
                                                    >
                                                  • koelscher Re: 4. kacperkowa bomba na koelschera 28.01.12, 22:13
                                                    Uwazasz, ze wszyscy na tym forum pozbawieni sa elementarnej logiki?
                                                    koelscher:
                                                    "Na takie dictum (kacperskie!)pozostaje mi sie tylko zastanowic, czy chory na umysle jest "czlowiek z krwi i kosci", czy tylko podmiot jego czynnosci tworczych...".
                                                    zawszekacperek:
                                                    "(...) Jedyne co budzi moje zdziwienie, to jest nazywanie tego "czynnościami twórczymi."
                                                    Dla mnie jest to najzwyklejszy przejaw ludzkiej głupoty."
                                                    koelscher:
                                                    "Quod erat demonstrandum"
                                                    zawszekacperek:
                                                    "Otrzymalem potwierdzenie słuszności mojego dowodu"(sic!).

                                                    W NRW nazawa sie to Realsatire. Ich nenne das nur: traurig.

                                                    k-r
                                                  • zawszekacperek Re: 4. kacperkowa bomba na koelschera 29.01.12, 09:18
                                                    A u nas w Saksonii takich jak Ty koelscher/jecki.p nazywa się Idiot.Od siebie dodam, że jesteś żałosnym idiotą. Zabierając głos w tym wątku narażasz się dodatkowo na ośmieszenie zgrywając wielkiego kombatanta. W rzeczywistości jesteś kombatantem w "połatanym ubranku". Stan wojenny nie zaskoczył Ciebie lecz Ty zaskoczyłeś w stanie upojenia alkoholowego stan wojenny. Chyba od tamtej chwili masz problemy z alkoholem, bo jak logicznie wytłumaczyć np. te Twoje "rewelacyjne" enuncjacje:
                                                    Respice: In nihil ab nihilo quam cito recidimos...
                                                    koelscher 21.04.10, 20:54 zarchiwizowany
                                                    Naprawde nie sadzilem, ze takim cytatem zostane przywitany na poczatku mojej
                                                    kolejnej wizyty tam... I to wlasnie przz N., ktorego znam od
                                                    trzydziestu paru lat jako kogos bardziej do tanca, niz do rozanca...
                                                    Nie tak to bylo planowane... Nie w tym czasie, nie w tych okolicznosciach...
                                                    Nie z umarlymi, lecz z zywymi mialem gadac i - oczywiscie - wodke pic...
                                                    Trzy pogrzeby w niespelna piec dni... Ja - smiechu (?) warte - w czarnym
                                                    garniturze, koszuli i krawacie... Cholernie malo snu, duzo majakow i
                                                    reminiscencji: Jak to bylo wtedy, w tych pieknych latach
                                                    siedemdziesiatych?... Poczatki: KOR, ROBCIO, KPN, Uniwersytet Latajacy,
                                                    Piekary, profesorowie, ktorzy nie klamali, i Wladek ("Ted") Woloszyn... Kursy
                                                    miedzy T i W, T i G zdezelowanym fiacikiem, ktorego bagaznik sie zacinal -
                                                    musial sie zacinac... Babunia R., obnizajaca Staszkowi czynsz o 200(!)
                                                    zlotych po pierwszym najsciu "ub" na nowa stancje... Klasyk Antka S.: "Pppanie
                                                    ssssierzancie, jjjjestem pppprofesorem PPPAN i zzzycze sobie, zzzzeby mmmnie
                                                    tttytulowac ppper "ppprosze pppana!".....
                                                    Dokad poniosly nas te drogi? Ile razy trzeba jeszcze odpowiadac na te same
                                                    pytania? - Dlalczego ja nie tam? Bo przeciez moglbym to lub tamto...
                                                    Czy aby na pewno moglbym?
                                                    Wreszcie on, na ktorego barkach jest teraz tyle...
                                                    Mocny uscisk dloni... Jednak...
                                                    Szkoda LUDZI. Ale nie mniej szkoda tymtych lat...
                                                  • maria421 Kacperku 29.01.12, 09:28
                                                    Prosze zebys nie cytowal tutaj postow z jakiegokolwiek innego archiwum niz archiwum Pro&Contra.

                                                    Ta prosba odnosi sie zreszta do wszystkich forumowiczow.

                                                    Poza tym, apeluje o zakonczenie Waszej klotni, nie zmuszajcie mnie do ciecia.
                                                  • zawszekacperek Re: Kacperku 29.01.12, 10:14
                                                    Dear Maria,
                                                    ikskjuzmi:) Nie zdzierżyłem. Gdyby Internet był już przed wojną, to Boziewicz w kodeksie honorowym na pewno ująłby, że takie byty wirtualne jak jecki.p/koelscher nie są zdolne honorowo. To tyle w ramach usprawiedliwienia.

                                                    Kacperek
                                                    maria421 napisała:

                                                    > Prosze zebys nie cytowal tutaj postow z jakiegokolwiek innego archiwum niz arch
                                                    > iwum Pro&Contra.
                                                    >
                                                    > Ta prosba odnosi sie zreszta do wszystkich forumowiczow.
                                                    >
                                                    > Poza tym, apeluje o zakonczenie Waszej klotni, nie zmuszajcie mnie do ciecia.
                                                  • koelscher Re: 4. kacperkowa bomba na koelschera 29.01.12, 14:29
                                                    "Zalosny idiota" to, pikus, kolejna twoja projekcja. Przylapany na niezdolnosci do myslenia, uciekasz do cytatow, ktore - co prosze i komu - maja udowodnic ???
                                                    Nie, najmilszy moj panszczyzniany, nie wszyscy ludzie nie sa calkowicie pozbawieni elementarnej logiki - nawet na tym forum. Pozostaje powtorzyc: traurig. I na tej smutnej konstatacji koncze te "dyskusje".
                                                    k-r


                                                    zawszekacperek napisał:

                                                    > A u nas w Saksonii takich jak Ty koelscher/jecki.p nazywa się Idiot.Od s
                                                    > iebie dodam, że jesteś żałosnym idiotą.
                                                  • zawszekacperek Re: Goodbye my love,... 29.01.12, 15:14
                                                    No to Goodbye my love koelscher. :)
                                                    Pożegnam ciebie "pięknym" wierszem :) - fenomenalnym owocem twoich "czynności tworczych" :):):)

                                                    lch saug' an der Chianti-Flasche
                                                    Nun Nahrung mir ins Blut.
                                                    Und herrlich rings ist all das Rauschen,
                                                    Das mir so wohle tut.

                                                    Die Welle wieget uns're Yacht
                                                    Im Motortakt hinauf,
                                                    Und Berge wolkenangetan
                                                    Entgegnen unserm Lauf.

                                                    Pegel mein Pegel, was sinkst du nieder?
                                                    Halluzinationen, kommt ihr wieder?
                                                    Weg, Du Geist, so schön Du bist,
                                                    Hier noch ein Tropfen in der Flasche ist.

                                                    Vor meinen Augen blinken
                                                    Tausend schwebende Sterne,
                                                    Liebe Nebel trinken
                                                    Rings die türmende Ferne,
                                                    Erbrechensgeruch umflügelt
                                                    Mich in auf meiner Bahre,
                                                    In der Urinpfütze bespiegelt
                                                    Sich die gerötete Visage.

                                                    Johann Jecki (2008)


                                                    Goodbye my love, goodbye... :):):):):):)

                                                    Kacperek

                                                    koelscher napisał:

                                                    > "Zalosny idiota" to, pikus, kolejna twoja projekcja. Przylapany na niezdolnosci
                                                    > do myslenia, uciekasz do cytatow, ktore - co prosze i komu - maja udowodnic ??
                                                    > ?
                                                    > Nie, najmilszy moj panszczyzniany, nie wszyscy ludzie nie sa calkowicie pozbawi
                                                    > eni elementarnej logiki - nawet na tym forum. Pozostaje powtorzyc: traurig. I n
                                                    > a tej smutnej konstatacji koncze te "dyskusje".
                                                    > k-r
                                    • jureek Re: do przemyslenia 26.01.12, 00:03
                                      zawszekacperek napisał:

                                      > Och Jura, Jura
                                      > może to i dobrze, że jesteś taki Colas Breugnon :) /pełen ufności i radości życ
                                      > ia/. Ustawę o IPN-ie uchwalił demokratycznie wybrany Sejm. Tylko dlaczego ta us
                                      > tawa jest taka hermetyczna. Żeby otrzymać okrojony wgłąd do swoich akt,
                                      > trzeba mieć status pokrzywdzonego. Ile te szokujących informacji można by było
                                      > posiąść gdyby nie ten "hermetyzm".:)

                                      To właśnie jest urbanlegend. Niczego, czego bym wcześniej nie podejrzewał, w ubeckich teczkach nie wyczytałem. Nie będę ściemniał i udawał przenikliwego - wiadomość, że Maleszka był agentem była dla mnie zaskoczeniem, ale nie szokiem, bo jakoś tak po ludzku niespecjalnie go lubiłem. Pisząc "Maleszki" w liczbie mnogiej sugerujesz, że było takich wielu. No to poproszę o przykłady osób tak znaczących jak on, które okazały się agentami. W środowisku wrocławskim nie znam takich, ale może mnie oświecisz.
                                      Jura
                                      • zawszekacperek Re: do przemyslenia 26.01.12, 08:35
                                        No właśnie Jura. Sam pisałeś, że byłeś "szeregowcem:)" w opozycji. To i może na Twój temat nie było w teczkach SB dla Ciebie szokujących informacji. Nie znaczy to jednak, że wrocławska opozycja nie była infiltrowana przez SB. Może nie było w niej kapusi na miarę Maleszki ale na pewno jacyś tam byli. W tej chwili nie jestem w stanie podać Ci konkretnych nazwisk, ale postaram się w najbliższej przyszłości zrobić extra dla Ciebie małą kwerendę w tym temacie.:)

                                        Kacperek
                                        P.S.
                                        Jura, nawet sam hr. Dz. donosił. (No wiesz, z tych Dz.) Dlatego jestem m.in. taki "cięty" na sfery wyższe. Forumowe też.:)

                                        jureek napisał:

                                        > To właśnie jest urbanlegend. Niczego, czego bym wcześniej nie podejrzewał, w ub
                                        > eckich teczkach nie wyczytałem. Nie będę ściemniał i udawał przenikliwego - wia
                                        > domość, że Maleszka był agentem była dla mnie zaskoczeniem, ale nie szokiem, bo
                                        > jakoś tak po ludzku niespecjalnie go lubiłem. Pisząc "Maleszki" w liczbie mnog
                                        > iej sugerujesz, że było takich wielu. No to poproszę o przykłady osób tak znacz
                                        > ących jak on, które okazały się agentami. W środowisku wrocławskim nie znam tak
                                        > ich, ale może mnie oświecisz.
                                        > Jura
                          • manny-jestem A zastanowiliscie panowie kiedys nad tym 30.01.12, 20:28
                            jak to bylo ze w PRLowskich wiezieniach zwyklym smietelnikom jak zbytnio podskakiwali to rozne bolaczki spotkaly a Wielki Opozycjonista mial pioro i paier i listy gryzmolic do wladzy mogl bojowe?
                            • jureek Re: A zastanowiliscie panowie kiedys nad tym 30.01.12, 21:01
                              manny-jestem napisał:

                              > jak to bylo ze w PRLowskich wiezieniach zwyklym smietelnikom jak zbytnio podska
                              > kiwali to rozne bolaczki spotkaly a Wielki Opozycjonista mial pioro i paier i l
                              > isty gryzmolic do wladzy mogl bojowe?

                              A wiesz dlaczego podczas aresztowania należało wykrzyczeć słynny numer do mieszkania Jacka Kuronia? Do dzisiaj go pamiętam: kampania wrześniowa, kampania wrześniowa, uwłaszczenie chłopów czyli 39 39 64. Po to, żeby zachód wiedział, że Cię zamknęli.
                              Pióro i papier po wyroku nie jest niczym nadzwyczajnym. Najgorzej było na dołku, czyli przez pierwsze 48 godzin, w areszcie śledczym (po sankcji prokuratorskiej) bywało już znośniej, a po wyroku jeszcze lepiej.
                              Pewnie zaraz zaczniesz sugerować, że miałem jakieś konszachty z władzami, bo raz, jak zamknęli mnie na dołku w Tarnowie, to nawet książkę z depozytu do celi dostałem.
                              A we Wrocławiu na Pilczycach to raz nawet wódkę w celi wypiłem. To była w ogóle wesoła odsiadka. Przyjechał wtedy do Wrocławia pewien gości z Warszawy z legendą radykalnego działacza antykomunistycznego jeszcze w czasach wczesnego PRL-u, który jednak aktualnie popadł w alkoholizm. Jak był odpowiednio naoliwiony alkoholem, to ciekawe rzeczy opowiadał. SB wiedziała o jego przyjeździe, ale nie wiem z jakich względów nie chcieli wkraczać do mieszkania, gdzie ów gościu przebywał, założyli tylko taki kocioł wewnętrzny. Kto chciał wejść do mieszkania, albo z niego wychodził, był zatrzymywany na 48 godzin. Pamiętam, że był to piątek rano, gdy z mieszkania wyszedł Marek, żeby kupić wódkę, ale już z nią nie wrócił. Dla mnie był to ostatni termin wypłaty stypendium (wtedy trzeba było odebrać je osobiście w kasie uniwersytetu), więc też musiałem wyjść, chociaż mogłem się był spodziewać, że też skończy się to zatrzymaniem. Z okna było widać pętlę autobusu linii A, więc odczekałem, aż autobus będzie czekał na pętli i wtedy wybiegłem z mieszkania. Już myślałem, że się udało, bo autobus ruszył, ale wtedy podniosło się dwóch smutnych panów i musiałem z nimi wysiąść na następnym przystanku. Zawieźli mnie na dołek na komendzie na Pilczycach. Jak tylko zamknęli za mną drzwi celi, zacząłem krzyczeć, żeby dowiedzieć się, czy Marek też na tym samym dołku siedzi. Był za ścianą, a potem nawet przenieśli go do mojej celi. Ucieszyłem się, bo Marek miał długie włosy i za uszami przemycił aż 4 papierosy. No to sobie zajaralismy, poczęstowaliśmy też trzeciego, który z nami siedział, był zrozpaczony bo dopiero po pijaństwie zaczynał sobie zdawać sprawę, co nawywijał.
                              Skończę później, bo się rozpisałem i ucieknie mi pociąg.
                              Nara
                              • koelscher Re: A zastanowiliscie panowie kiedys nad tym 30.01.12, 22:11
                                Ooo, na wspominki sie zebralo? :-)
                                A propos numeru: Nie trzeba bylo nawet pamietac o uwlaszczeniu chlopow (przy tej dacie nieodzownie mysle o naszym kacperku), wystarczylo wiedziec, ze koncowka numeru = numer mieszkania na Mickiewicza...

                                k-r

                                jureek napisał:

                                A wiesz dlaczego podczas aresztowania należało wykrzyczeć słynny numer do miesz
                                > kania Jacka Kuronia? Do dzisiaj go pamiętam: kampania wrześniowa, kampania wrze
                                > śniowa, uwłaszczenie chłopów czyli 39 39 64. Po to, żeby zachód wiedział, że Ci
                                > ę zamknęli.
                                • zawszekacperek Re: A zastanowiliscie panowie kiedys nad tym 30.01.12, 22:36
                                  Panie koelscher, piszesz Waść tajemniczo jak Wielki Konspirator, a to już historia. Młodzież tu zagląda. Nie kojarzy Waćpana drogocennych aluzyj. A szkoda. Młodzież trzeba patriotycznie edukować. Nawet zzagramnicy:)
                                  Naprawię ten drobny defekt charakteru Waćpana i pozwolę sobie dać adres dla młodzieży do mieszkania na Mickiewicza 64.
                                  tiny.pl/hj2k7
                                  Kacperek
                                  • koelscher Re: A zastanowiliscie panowie kiedys nad tym 30.01.12, 22:49
                                    Mialo byc tu:

                                    No paczpan!!! Wziol sie uwziol i wyguglowal!
                                    k-r


                                    zawszekacperek napisał:

                                    > Panie koelscher, piszesz Waść tajemniczo jak Wielki Konspirator, a to już histo
                                    > ria. Młodzież tu zagląda. Nie kojarzy Waćpana drogocennych aluzyj. A szk
                                    > oda. Młodzież trzeba patriotycznie edukować. Nawet zzagramnicy:)
                                    > Naprawię ten drobny defekt charakteru Waćpana i pozwolę sobie dać adres dla mło
                                    > dzieży do mieszkania na Mickiewicza 64.
                                    > tiny.pl/hj2k7
                                    > Kacperek
                              • jureek Re: A zastanowiliscie panowie kiedys nad tym c.d. 31.01.12, 00:05
                                jureek napisał:

                                > No to sobie zajaralismy, poczęstowaliśmy też trzeciego, który z nami siedział,
                                > był zrozpaczony bo dopiero po pijaństwie zaczynał sobie zdawać sprawę, co nawyw
                                > ijał.

                                Dobra. Ciąg dalszy.
                                Więc ten trzeci nawywijał w pracy. Pracował w jakimś magazynie, popili po robocie i chciał się popisać, w efekcie rozwalił nowiutki wózek widłowy i dopiero teraz zaczynał sobie zdawać sprawę, że do końca życia będzie go spłacać. Pocieszaliśmy chłopaka, jak się dało, w końcu uspokoił się trochę. Późnym popołudniem dołączył do nas kolejny pechowiec, jechał komarkiem na jakąś giełdę płyt, policja przyczepiła się zamazanego numeru silnika w dowodzie rejestracyjnym i będzie musiał biedak czekać na wyjaśnienie do poniedziałku, aż otworzą biuro wydziału komunikacji. Spaliliśmy ostatniego papierosa i przyszła pora kolacji. I w tym momencie zaskoczenie, bo wołają Marka, że wychodzi. To było nienormalne, bo zwykle trzymali pełne 48 godzin, a tu dopiero co rano zatrzymany i już wieczorem tego samego dnia wypuszczają. No więc jemy kolację już bez Marka, a tu słyszę jego głos z ulicy. Bo okienko naszej celi było tak na poziomie chodnika. Szyby nie było, od ulicy oddzielała nas tylko gruba siatka o oczkach 2x2 cm. Marek już na wolności przykucnął przy tym okienku i mówi mi, żebym szybko wypił kawę i podstawił kubek do okienka. Zrobił taką rynienkę z papieru i po tej rynience delikatnie przelał wódkę, którą mu wydali z depozytu, gdy go wypuszczali. Rozlałem towarzyszom z celi do ich kubków i wspólnie wznieśliśmy toast za wolną Polskę i na pohybel komunie.
                                Aż mi się nie chciało wychodzić, gdy godzinę później i mnie zwolnili.
                                Jura
                              • manny-jestem Re: A zastanowiliscie panowie kiedys nad tym 31.01.12, 15:27
                                Jurek, dziekuje za opowiesc i szczerze gratuluje zyciorysu, ale chyba dobrze wiesz o co mi chodzi i nie musze wiecej tlumaczyc.
                            • koelscher Re: A zastanowiliscie panowie kiedys nad tym 30.01.12, 21:03
                              Rozwin troche temat: W ktorych to wiezieniach nie dawali ci, jako "zwyklemu smiertelnikowi", papieru? Potrafiles juz wtedy pisac?
                              k-r

                              manny-jestem napisał:

                              > jak to bylo ze w PRLowskich wiezieniach zwyklym smietelnikom jak zbytnio podska
                              > kiwali to rozne bolaczki spotkaly a Wielki Opozycjonista mial pioro i paier i l
                              > isty gryzmolic do wladzy mogl bojowe?
                            • zawszekacperek Re: A zastanowiliscie panowie kiedys nad tym 30.01.12, 21:07
                              Tak Manny. Zastanawiałem się. Wielki Opozycjonista zaskarbił sobie u swoich "prześladowców" wielkie łaski. M.in. jako jeden z pierwszych dostąpił łaski wglądu w archiwa SB. Z wdzięczności za dar tej łaski powiedział później całemu Narodowi: "Odpierd....cie się od Generała" i że gen. Kiszczak to honorowy gość. No i Wielki Opozycjonista napił się wódki z Urbanem. O czym gadali przy wódeczce - nie wiem.

                              Kacperek
                              • koelscher Re: A zastanowiliscie panowie kiedys nad tym 30.01.12, 22:47
                                No paczpan!!! Wziol sie uwziol i wyguglowal!
                                k-r

                                zawszekacperek napisał:

                                > Tak Manny. Zastanawiałem się. Wielki Opozycjonista zaskarbił sobie u swoich "pr
                                > ześladowców" wielkie łaski. M.in. jako jeden z pierwszych dostąpił łaski wglądu
                                > w archiwa SB. Z wdzięczności za dar tej łaski powiedział później całemu Narodo
                                > wi: "Odpierd....cie się od Generała" i że gen. Kiszczak to honorowy gość. No i
                                > Wielki Opozycjonista napił się wódki z Urbanem. O czym gadali przy wódeczce - n
                                > ie wiem.
                                >
                                > Kacperek
                            • zawszekacperek Re: Glosa dla Mannego 30.01.12, 21:32
                              Wielcy Opozycjoniści byli bardziej łaskawi dla swoich "prześladowców" niż to zapewne sobie wyobrażasz. W nocy z 4 na 5 czerwca 1992 obalili rząd Olszewskiego. To, że wcześniej mec. Olszewski wielu z nich bronił w procesach politycznych wytoczonych im przez komunistów mieli tej nocy głęboko w dup.ie.

                              Kacperek
                              • koelscher Re: Glosa dla Mannego 30.01.12, 23:07
                                Lyknal kacperek Rymkiewicza i szubienice chcialby stawiac? Dla Adasia?
                                :-)
                                k-r
                                • zawszekacperek Re: Glosa dla Mannego 30.01.12, 23:24
                                  Szubienicę? A po co? Ci z genem inteligencji też są śmiertelni.:)
                                  I kiedyś znajda się też tacy, którzy napiszą prawdziwe biogramy różnych ścierw.:)

                                  Kacperek
                              • manny-jestem Kacperku zapewniam Cie 31.01.12, 15:28
                                ze nie musisz przekonywac przekonanego.
    • maria421 Jeszcze jeden stadion wybuduja 02.02.12, 15:55
      www.sport.pl/sport-lodz/1,117108,11077124,Umowa_na_budowe_stadionu_miejskiego_w_Lodzi_podpisana_.html?bo=1
      i bardzo dobrze :)
      • astra18 Re: Jeszcze jeden stadion wybuduja 03.02.12, 06:39
        maria421 napisała:

        > www.sport.pl/sport-lodz/1,117108,11077124,Umowa_na_budowe_stadionu_miejskiego_w_Lodzi_podpisana_.html?bo=1
        > i bardzo dobrze :)

        No pewnie, zamknie się kolejną szkołę, czy przedszkole z powodu potencjalnego niżu demograficznego, za to głąby będą miały gdzie pobiegać.

        Astra
        • maria421 Re: Jeszcze jeden stadion wybuduja 03.02.12, 12:42
          Za moich studenckich czasow sport wchodzil w sklad zajec obowiazkowych przez chyba pierwsze trzy lata studiow. Poniewaz Uniwersytet Lodzki (jak chyba inne uniwersytety) nie dysponowal (i chyba nadal nie dysponuje) wlasnymi salami gimnastycznymi , zajecia odbywaly sie w salach treningowych nalezacych do lodzkich stadionow, w tym do stadionu LKS, gdzie sama musialam raz w tygodniu cwiczyc zeby zdobyc zaliczenie ze sportu.
          Byly to czasy, kiedy na stadionie cwiczyl tez Tomaszewski.
          To ten stary stadion wlasnie ma byc teraz zamieniony na nowy. Lokalizacja jest idealna- z jednej strony dworzec kolejowy i obwodnica, kilkanascie kilometrow dalej rozbudowujace sie lotnisko.

          W Lodzi jest ponad 30 liceow ale zadnego liceum z porzadnym boiskiem. Wybudowac 30 boisk przy szkolach to o wiele wiekszy koszt niz zawrzec umowe ze stadionem.
          • jureek Re: Jeszcze jeden stadion wybuduja 03.02.12, 12:58
            maria421 napisała:

            > W Lodzi jest ponad 30 liceow ale zadnego liceum z porzadnym boiskiem. Wybudowac
            > 30 boisk przy szkolach to o wiele wiekszy koszt niz zawrzec umowe ze stadionem

            Nie byłbym tego taki pewien. Ten stadion ma kosztować ponad 200 mln złotych. W rzeczywistości będzie kosztował dużo więcej, taka jest w Polsce praktyka przetargów. Myślę, że za 3 miliony można wybudować porządne boisko szkolne. Nie sądzę też, żeby na tym stadionie jednocześnie mogłyby się odbywać zajęcia sportowe dla 30 szkół.
            Jura
            • maria421 Re: Jeszcze jeden stadion wybuduja 03.02.12, 13:16
              jureek napisał:


              > Nie byłbym tego taki pewien. Ten stadion ma kosztować ponad 200 mln złotych. W
              > rzeczywistości będzie kosztował dużo więcej, taka jest w Polsce praktyka przeta
              > rgów. Myślę, że za 3 miliony można wybudować porządne boisko szkolne. Nie sądzę
              > też, żeby na tym stadionie jednocześnie mogłyby się odbywać zajęcia sportowe d
              > la 30 szkół.
              > Jura

              Budowa boisk przy wiekszosci chyba liceow jest niemozliwa ze wzgledu na lokalizacje. Licea mieszcze sie bardzo czesto w starych gmachach w miescie.

              Wiem, ze koszt budowy stadionu jest wiekszy niz koszt budowy 30 boisk, ale trzeba pomyslec ze koszt budowy 30 boisk jest mniejszy niz koszt wynajecia stadionu na godziny przez 30 szkol.
              Oczywiscie ze na jednym stadionie nie moga sie odbywac zajecia 30 szkol naraz, ale moga sie odbywac zajecia 30 klas w jednym tygodniu.

Pełna wersja