Publikowac?

13.01.12, 19:29
Ostatnia sensacja z Afganistanu -4 amerykanskich zolnierzy- idiotow oddaje mocz na martwych Talibow, inny idiota to fotografuje, czy tez filmuje.
Wszyscy zostaja zidentyfikowani i odpowiedza przed sadem wojskowym w USA.

A co z tymi ktorzy te ujecia sprzedali prasie? Co z dziennikarzami ktorzy uznali ze koniecznie trzeba zeby caly swiat sie o tym dowiedzial? Jezeli muzulmanie sie zemszcza na niewinnych ludziach, to czyja bedzie wina? Tylko tych czterech czy pieciu zolnierzy, czy tez hien dziennikarskich ktore sie na te zdjecia rzucily?

    • zawszekacperek Re: Publikowac? 13.01.12, 20:35
      Czcigodna Mario,
      przeżywasz to jak mały kotek pchełki. Ot wiadomo - soldateska. Nikt przy zdrowych zmysłach tak się nie zachowuje. A pamiętasz tych bohaterów z Bundeswehry, którzy fotografowali się z czaszkami zmarłych (zabitych?)
      Każda wojna jest skurwysyństwem, chociaż racje, w imię których jest toczona, są zawsze święte.:)
      A czy publikować? No pewnie.
      Niech podatnik wie, jak bawią się za jego pieniądze najlepsi synowie Ojczyzny posłani na wojnę w obronie jego swobód i wolności obywatelskich. :)

      Kacperek




      maria421 napisała:

      > Ostatnia sensacja z Afganistanu -4 amerykanskich zolnierzy- idiotow oddaje mocz
      > na martwych Talibow, inny idiota to fotografuje, czy tez filmuje.
      > Wszyscy zostaja zidentyfikowani i odpowiedza przed sadem wojskowym w USA.
      >
      > A co z tymi ktorzy te ujecia sprzedali prasie? Co z dziennikarzami ktorzy uznal
      > i ze koniecznie trzeba zeby caly swiat sie o tym dowiedzial? Jezeli muzulmanie
      > sie zemszcza na niewinnych ludziach, to czyja bedzie wina? Tylko tych czterech
      > czy pieciu zolnierzy, czy tez hien dziennikarskich ktore sie na te zdjecia rzuc
      > ily?
      >
      • maria421 Re: Publikowac? 13.01.12, 20:40
        I co z tego ze podatnik wie jak sie "bawia" niektorzy zolnierze jezeli cena za taka wiadomosc moze byc zycie niewinnych ludzi?

        Gdyby to od Ciebie zalezalo to opublikowalbys takie zdjecia?
        • zawszekacperek Re: Publikowac? 13.01.12, 21:08
          Zaczynasz strzelać coraz celniej Mario.:) Martwisz się o los niewinnych ludzi a los i uczucia tych, których bliscy zostali zabici i tak plugawie potraktowani odsuwasz zręcznie na plan dalszy.
          Droga Mario, istnieje coś takiego jak solidarność plemienna. Jak mają się czuć Afgańczycy i Afganki żyjący na diasporze (USA, BRD, GB i w wielu innych krajach), kiedy widzą jak traktowani są ich współbratymcy?
          Takie zdjęcia trzeba publikować i piętnować tego typu czyny. Opublikowałbym!
          Kacperek
          P.S. Nie chce mi się w tej chwili szukać w sieci obrazka wietnamskiego dziecka poparzonego napalmem ratującego swoje małe kruche życie ucieczką. Wiesz , o które zdjęcie mi chodzi. Czy wg Ciebie też takich zdjęć nie należy publikować?
          Dla mnie bowiem to zdjęcie jest najlepszym podręcznikiem historii wojny wietnamskiej , jaki kiedykolwiek widziałem na oczy. To tyle.
          • maria421 Re: Publikowac? 13.01.12, 21:48
            Wybacz, Kacperku, ale zywe dziecko poparzone napalmem to nie jest jednak to samo co martwy Talib.
            Takie czyny nalezy KARAC i od tego jest sad wojskowy a nie globalna opinia publiczna.
            • maitresse.d.un.francais Re: Publikowac? 13.01.12, 22:33
              A żywy dorosły poparzony napalmem?

              Bo na dzieciach świat się nie kończy.
              • maria421 Re: Publikowac? 14.01.12, 09:28
                maitresse.d.un.francais napisała:

                > A żywy dorosły poparzony napalmem?
                >
                > Bo na dzieciach świat się nie kończy.

                Zywy czlowiek to co innego niz martwy czlowiek.
                • zawszekacperek Re: Publikowac? 14.01.12, 11:21
                  Zaiste dokonałaś Mario epokowego odkrycia. Mogłabyś rozwinąć tę myśl?

                  Kacperek

                  maria421 napisała:

                  > Zywy czlowiek to co innego niz martwy czlowiek.
                  • maria421 Re: Publikowac? 14.01.12, 11:50
                    Oczywistych oczywistosc nie ma co rozwijac, Kacperku.

                    Ale jeszcze do jednego Twojego zdania chcialabym sie odniesc :

                    "Jak mają się czuć Afgańczycy i Afganki żyjący na diasporze (USA, BRD, GB i w wielu innych krajach), kiedy widzą jak traktowani są ich współbratymcy? "

                    Zastanawiales sie jak sie czuly rodziny dwoch amerykanskich zolnierzy ktorych ciala ciagnieto przez ulice Mogadiszu? Jak sie czuly rodziny amerykanskich ochroniarzy w Iraku, ktorych spalone ciala powieszono na moscie? Jak sie czuly rodziny wielu jencow ktorym muzulmanie obcieli glowe w swietle kamery?
                    • lepian4 Re: Publikowac? 14.01.12, 13:47
                      Niech te amerykanskie rodziny czuja sie, jak bliscy wszelkich oprawcow. Zaden powod do dumy. Powinni sie jedynie zastanowic, po kiego czorta tam ich wyslali? W imie czego?
                      Powinni zaatakowac przeciez Pakistan, nie Afganistan. Strzelac do zacofanych pastuchow kazdy potrafi.

                      Odpowiadajac na twe pytanie, jasne, ze takie zdjecia nalezy publikowac. Pozniej, gdy miarka sie przeleje, nie bedzie nikt przynajmniej stekac, ze nic o tych zbrodniach nie wiedzial. Ba, Amerykanie sila pedzili tubylcow na wycieczki kulturoznawcze do wyzwolonych obozow w III Rzeszy. Wtedy chcili przez to wzbudzic swiadomosc spoleczna, ktora pozwolila by w przyszlosci uniknac podobnych nieszczesc. Ale chyba im nie wyszlo.

                      Zgodze sie jedynie, ze absurdem jest pokazywanie tych obrazow w chwili, gdy Obama postanowil pertraktowac z Talibanami. W ten sposob dano tylko Talibom Jockera. Ta gra nie bedzie juz uczciwa
                      • ja.nusz Re: Publikowac? 14.01.12, 14:10
                        lepian4 napisał:

                        > Niech te amerykanskie rodziny czuja sie, jak bliscy wszelkich oprawcow. Zaden p
                        > owod do dumy. Powinni sie jedynie zastanowic, po kiego czorta tam ich wyslali?
                        > W imie czego?
                        > Powinni zaatakowac przeciez Pakistan, nie Afganistan. Strzelac do zacofanych pa
                        > stuchow kazdy potrafi.
                        >
                        > Odpowiadajac na twe pytanie, jasne, ze takie zdjecia nalezy publikowac. Pozniej
                        > , gdy miarka sie przeleje, nie bedzie nikt przynajmniej stekac, ze nic o tych z
                        > brodniach nie wiedzial. Ba, Amerykanie sila pedzili tubylcow na wycieczki kult
                        > uroznawcze do wyzwolonych obozow w III Rzeszy. Wtedy chcili przez to wzbudzic s
                        > wiadomosc spoleczna, ktora pozwolila by w przyszlosci uniknac podobnych nieszcz
                        > esc. Ale chyba im nie wyszlo.
                        >
                        > Zgodze sie jedynie, ze absurdem jest pokazywanie tych obrazow w chwili, gdy Oba
                        > ma postanowil pertraktowac z Talibanami. W ten sposob dano tylko Talibom Jocke
                        > ra. Ta gra nie bedzie juz uczciwa

                        Taki bełkot jak powyżej, powala z nóg w sobotnie popołudnie - zawsze ten sam szajs!!!
                        • maria421 Re: Publikowac? 14.01.12, 14:22
                          Lepian, zaliczasz profanacje zwlok do zbrodni wojennych?

                          Z jednym sie zgadzam- publikowanie tych zdjec daje Talibom jockera.
                          • lepian4 Re: Publikowac? 14.01.12, 22:32
                            Tak, jak najbardziej, zaliczam profanacje tycg zwlok do zbodnii wojennych. Ty chyba nie chcesz mi obowiadac niestowrzone historie o zbiorowym samobojstwie Afganow?
                            • maria421 Re: Publikowac? 15.01.12, 09:25
                              lepian4 napisał:

                              > Tak, jak najbardziej, zaliczam profanacje tycg zwlok do zbodnii wojennych. Ty c
                              > hyba nie chcesz mi obowiadac niestowrzone historie o zbiorowym samobojstwie Afg
                              > anow?

                              Profanacje " TYCH zwlok" zaliczasz do zbrodni wojennych.
                              A profanacje zwlok amerykanskich ochraniarzy w Iraku juz nie?

                              Oczywiscie ze Talibowie nie popelnili samobojstwa lecz zgineli od amerykanskich kul. Ale to jeszcze nie jest zbrodnia wojenna.
                              • lepian4 Re: Publikowac? 15.01.12, 09:50
                                Dajmy sobie spoko: zamorodwanie afganskich cywili jest dla ciebie misja humanitarna, dla mnie zbrodnia wojenna. Mamy klarownie okreslone pozycje. Wystarczyß
                                • maria421 Re: Publikowac? 15.01.12, 09:57
                                  lepian4 napisał:

                                  > Dajmy sobie spoko: zamorodwanie afganskich cywili jest dla ciebie misja humanit
                                  > arna, dla mnie zbrodnia wojenna. Mamy klarownie okreslone pozycje. Wystarczyß

                                  Skad wiesz ze to byli cywile?
                                • ja.nusz Re: Publikowac? 15.01.12, 10:42
                                  A dla mnie jest zbrodnią pisanie takich bezczelnych kłamstw o tej zbrodni:

                                  lepian4 napisał:

                                  >Zacny Kacprku , przytoczyles historie wietnamskiej dziewczynki, ktora faktycznie przez >chwile, troche poparzona, nago biegala w przerazeniu. Pozniej wyjechala na >rekonwalescencje do kraju wroga i do ojczyny nie wrocila. W Wietnamie nie miala zadnych >praw obywatelskich, w Stanach dostala status repartriantki. Wypisz wymaluj januszek >Milosciwy na tylach wroga!

                                  www.wissen.de/wde/generator/substanzen/bilder/sigmalink/v/vi/vie_/vietnamkrieg_napalmbombenangriff_1835670,property=inline.jpg
                                  • lepian4 Re: Publikowac? 15.01.12, 19:38
                                    Nic nie jest tu klamstwem. Dziewcze wyjechalo do Stanow i zyje na znacznie lepszym poziomie, niz w ojczyznie. Paradoksalnie w Wietnamie nie dostalaby statusu kombatanki.
                                    Twoje oburzenie niewiele mnie interesuje. Twoim sposobem na zycie jest wyludzanie pieniedzy w urzedach wroga. Najlepiej sie zdecyduj, gdzie wrog, gdzie przyjaciel. A jesli jakas Wietnamka unaoczni ci, jak obrzydliwe jest takie postepowanie, to warto o tym mowic. Zbrodnia wobec ludzkosci jest tez twa mentalnosc winy zbiorowej, kaprologii ideologicznej, wyludzania odszkodowan, na podstawie wspomnien dziadka, dzis juz niekiedy pradziadka, szabrownictwo... Januszku, nie chce mi sie wymieniac twych wszystkich cech.
                                    • ja.nusz Re: Publikowac? 15.01.12, 20:30
                                      lepian4 napisał:

                                      > Nic nie jest tu klamstwem. Dziewcze wyjechalo do Stanow i zyje na znacznie leps
                                      > zym poziomie, niz w ojczyznie. Paradoksalnie w Wietnamie nie dostalaby statusu
                                      > kombatanki.....

                                      Oby ci te wszystkie kłamstwa kołkiem w gardle stanęły idioto.

                                      Kim Phuc nigdy nie mieszkała w USA, nigdy nei była W USA na jakimkolwiek leczeniu - wszystko od A do Z co na ten temat napisałeś jest wyssane z palca, a stwierdzenie, że
                                      "... dziewczynka, ktora faktycznie przez chwile, troche poparzona, nago biegala w przerazeniu..." jest skukinsyństwem, na które może być stać tylko takiego bydlaka jak ty.
                                    • zawszekacperek Re: Lepian, wyluzuj człowieku 15.01.12, 21:11
                                      Manewr w zaparte nie pomoże. Janusz jednoznacznie udowodnił Ci, że w przypadku tego nieszczęśliwego wietnamskiego dziecka nie masz racji. (Sam w którymś z postów wyżej użyłem słowa "nieszczęsnego" zamiast "nieszczęśliwego" - co jest bardziej właściwe i jest mi z tego powodu głupio.)
                                      Co do plucia oskarżeniami pt. "wyłudzanie odszkodowań" (oczywiście w kontekście: odszkodowań za krzywdy doznane od Niemców w czasie II wojny) światowej, to powiem Ci Czcigodny Kolego, że sprawa nie jest taka jednoznaczna i moralnie i prawnie. Te odszkodowania, które Bunte Republik wypłaciła swoim ofiarom to przysłowiowy pryszcz w porównaniu z ogromem krzywd jakie zostały wyrządzone tym ofiarom. Czy masz może jakieś wiarygodne źródełko, które poinformowałby nas np. jakie PKB wypracowali dla III Rzeszy wszyscy cudzoziemscy przymusowi robotnicy i więźniowie od 1 września 1939 do 2 maja 1945 r? Ile im za to III Rzesza i jej prawni sukcesorzy ( BRD, NRD i Vereinigtes Deutschland) zapłacili? A ile III Rzesza zaoszczędziła rozwiązując przed czasem z niektórymi umowę o pracę poprzez strzał w potylicę, łyk gazu, sznurek konopny itd.?
                                      Dostarcz nam te dane a ja poproszę Janusza o podanie kwoty "wyłudzonego odszkodowania". Dokonamy pięknej analizy a jej wyniki wyślemy naszemu kochanemu aSSiekowi. Należą mu się jak Faustowi Goethego za jego tytaniczną pracę. Czekam na chwilę, aż aSSiek zawoła: "Verweile doch! Du bist so schoen!"

                                      Kacperek


                                      lepian4 napisał:

                                      > Nic nie jest tu klamstwem. Dziewcze wyjechalo do Stanow i zyje na znacznie leps
                                      > zym poziomie, niz w ojczyznie. Paradoksalnie w Wietnamie nie dostalaby statusu
                                      > kombatanki.
                                      > Twoje oburzenie niewiele mnie interesuje. Twoim sposobem na zycie jest wyludzan
                                      > ie pieniedzy w urzedach wroga. Najlepiej sie zdecyduj, gdzie wrog, gdzie przyja
                                      > ciel. A jesli jakas Wietnamka unaoczni ci, jak obrzydliwe jest takie postepowan
                                      > ie, to warto o tym mowic. Zbrodnia wobec ludzkosci jest tez twa mentalnosc winy
                                      > zbiorowej, kaprologii ideologicznej, wyludzania odszkodowan, na podstawie wspo
                                      > mnien dziadka, dzis juz niekiedy pradziadka, szabrownictwo... Januszku, nie chc
                                      > e mi sie wymieniac twych wszystkich cech.
                                    • maria421 Re: Publikowac? 15.01.12, 22:28
                                      lepian4 napisał:

                                      > Nic nie jest tu klamstwem. Dziewcze wyjechalo do Stanow i zyje na znacznie leps
                                      > zym poziomie, niz w ojczyznie. Paradoksalnie w Wietnamie nie dostalaby statusu
                                      > kombatanki.
                                      > Twoje oburzenie niewiele mnie interesuje. Twoim sposobem na zycie jest wyludzan
                                      > ie pieniedzy w urzedach wroga. Najlepiej sie zdecyduj, gdzie wrog, gdzie przyja
                                      > ciel. A jesli jakas Wietnamka unaoczni ci, jak obrzydliwe jest takie postepowan
                                      > ie, to warto o tym mowic. Zbrodnia wobec ludzkosci jest tez twa mentalnosc winy
                                      > zbiorowej, kaprologii ideologicznej, wyludzania odszkodowan, na podstawie wspo
                                      > mnien dziadka, dzis juz niekiedy pradziadka, szabrownictwo... Januszku, nie chc
                                      > e mi sie wymieniac twych wszystkich cech.

                                      Lepian, tym razem przegrywasz z faktami i skrecanie tematu na Janusza nic Ci nie pomoze.
                        • lepian4 Re: Publikowac? 14.01.12, 22:33
                          Nie szajs, tylko hacupa. Dbaj o twoj jezyk ojczysty!
          • lepian4 Re: Publikowac? 14.01.12, 13:39
            Zacny Kacprku , przytoczyles historie wietnamskiej dziewczynki, ktora faktycznie przez chwile, troche poparzona, nago biegala w przerazeniu. Pozniej wyjechala na rekonwalescencje do kraju wroga i do ojczyny nie wrocila. W Wietnamie nie miala zadnych praw obywatelskich, w Stanach dostala status repartriantki. Wypisz wymaluj januszek Milosciwy na tylach wroga!

            https://www.wissen.de/wde/generator/substanzen/bilder/sigmalink/v/vi/vie_/vietnamkrieg_napalmbombenangriff_1835670,property=inline.jpg
            • ja.nusz Re: Publikowac? 14.01.12, 14:22
              lepian4 napisał:

              > Zacny Kacprku , przytoczyles historie wietnamskiej dziewczynki, ktora faktyczni
              > e przez chwile, troche poparzona, nago biegala w przerazeniu. Pozniej wyjechala
              > na rekonwalescencje do kraju wroga i do ojczyny nie wrocila. W Wietnamie nie m
              > iala zadnych praw obywatelskich, w Stanach dostala status repartriantki. Wypisz
              > wymaluj januszek Milosciwy na tylach wroga!
              >

              Jeżeli ktokolwiek ma ochotę przekonać się o ogromie debilizmów, które lepian tu wypisuje niech po prostu kliknie na link. Mnie brak słów.
              • zawszekacperek Re: Publikowac? 14.01.12, 15:39
                Chociaż nie jestem tzw. czołgistą kościelnym, tzn. że nie praktykuję ostentacyjnie, to wybaczam po chrześcijańsku Lepianowi te brednie o delikatnym poparzeniu wietnamskiego dziecka. Janusz powinieneś moim zdaniem wziąć od czasu do czasu poprawkę na jego "strzały intelektualne". Nawet dosyć często zdarza mu się pokazać nie tylko okruchy ale i także spore kawałki człowieczeństwa.
                Lepian jaki jest, każdy czyta. - chyba umieszczę to w słowniku Diaspory, bo tutaj nie mamy przypiętego wątku o naszych "erupcjach intelektualnych". A szkoda. :)
Pełna wersja