Polak potrafi

05.03.12, 17:29
passent.blog.polityka.pl/2012/03/01/o-holender/#comments
    • koelscher Re: Polak potrafi 05.03.12, 17:58
      Ciekawym, w jakiej dziedzinie ten pan jest "wybitnym specjalista". Z cala pewnoscia nie w dyscyplinie "uzywanie rozumu"...
      k-r
      ps
      Co do tego, ze Passent jest wyjatkowym dupkiem, jestesmy chyba zgodni.

      maria421 napisała:

      > passent.blog.polityka.pl/2012/03/01/o-holender/#comments
      • maria421 Re: Polak potrafi 05.03.12, 19:27
        Pan Holender odmawiajacy zaproszenia do Polski (o ile ten list jest autentyczny), jest ..... nazwijmy to delikatnie , dziwakiem.

        Jednakze faktem jest, ze wielu naszych rodakow za granica nie przysparza Polsce chluby.
        Polacy o tym doskonale wiedza, na forach o tym otwarcie mowia, ale jezeli ktos inny, jakis Holender, Niemiec, Anglik to otwarcie powie, to zaraz wielce sie obrazaja.
        • koelscher Re: Polak potrafi 05.03.12, 21:14
          Marysiu,
          umowmy sie, ze odpowiadanie na "wrzutki z teza" (a takich u Ciebie sporo) jest troche...nudne. Z tego to wlasnie powodu sprobowalem spojrzec na sprawe pod troszke innym katem... :-)
          k-r


          maria421 napisała:

          > Pan Holender odmawiajacy zaproszenia do Polski (o ile ten list jest autentyczny
          > ), jest ..... nazwijmy to delikatnie , dziwakiem.
          >
          > Jednakze faktem jest, ze wielu naszych rodakow za granica nie przysparza Polsce
          > chluby.
          > Polacy o tym doskonale wiedza, na forach o tym otwarcie mowia, ale jezeli ktos
          > inny, jakis Holender, Niemiec, Anglik to otwarcie powie, to zaraz wielce sie ob
          > razaja.
          • maria421 Re: Polak potrafi 06.03.12, 08:26
            koelscher napisał:

            > Marysiu,
            > umowmy sie, ze odpowiadanie na "wrzutki z teza" (a takich u Ciebie sporo) jest
            > troche...nudne. Z tego to wlasnie powodu sprobowalem spojrzec na sprawe pod tro
            > szke innym katem... :-)
            > k-r

            Koelscher, ja sie i tak dziwie ze Ty, sledzacy na zywo debaty w Oxfordzie, sobie jeszcze glowe jakimis nudnymi forami zawracasz :)
            • koelscher Re: Polak potrafi 06.03.12, 17:32
              Widzisz, nie chcem, ale muszem. :-) Przy projektach takich dlubiem, com je sobie sam na kark sprowadzil...
              k-r


              maria421 napisała:

              > koelscher napisał:
              >
              > > Marysiu,
              > > umowmy sie, ze odpowiadanie na "wrzutki z teza" (a takich u Ciebie sporo)
              > jest
              > > troche...nudne. Z tego to wlasnie powodu sprobowalem spojrzec na sprawe p
              > od tro
              > > szke innym katem... :-)
              > > k-r
              >
              > Koelscher, ja sie i tak dziwie ze Ty, sledzacy na zywo debaty w Oxfordzie, sobi
              > e jeszcze glowe jakimis nudnymi forami zawracasz :)
    • ja.nusz Re: Polak potrafi 06.03.12, 11:30
      To, że nasi tu i tam coś podprowadzą jest znane.
      Uważam jednak, że ta holenderska historia jest w całości wyssana z palca.

      Kiedyś krążyły takie opowieści o włamaniach do domków letniskowych w Szwecji - we szystkich przypadkach znajdywano tam puste pudełka po polskich papierosach i strzępy polskich gazet.
      • maria421 Re: Polak potrafi 06.03.12, 12:31
        Janusz, ta historia wcale nie musi byc wyssana z palca. Oczywiscie ze tylko margines Polakow tak sie zachowuje, jednakze , jak, mowia, lyzka dziegciu beczke miodu zepsuje.

        A propos "podprowadzania rowerow", przypomniala mi sie jedna historia. Bylo to krotko po zjednoczeniu Niemiec, jechalam z corka do Poznania. ICE juz wtedy kursowalo, ale nie do Berlina, wiec w Hannoverze mialam przesiadke na nocny pociag do Poznania.
        Na dworcu w Hannoverze bylo dwoch pijanych Polakow i jeden wykrzykiwal do drugiego ile to on ma rowerow. "W Wiedniu na dworcu rower mam, i w Hamburgu na dworcu mam rower i jeszcze, jak mu tam , no ten, no i w Amsterdamie na dworcu tez mam rower. Ja mam w kazdym miescie na dworcu rower". To wszystko przeplatane slowami uzywanymi przez takich meneli jako interpunkcja.

        Weszlam z corka do poczekalni, gdzie na lawce spal jakis niemiecki Penner, ktory co chwila budzil sie i wolal "Ruhe!"
Pełna wersja