O sztucznej inteligencji

03.04.12, 08:23
Natchniony scholastyczną gimnastyką części Zacnego Forum na temat konstrukcji duszy, czy tam, jak kto woli, woli, pomyślałem sobie o sztucznej inteligencji. Na pewno coś takiego ludzie zmajstrują. Może nawet już zmajstrowali tylko o tym nie wiedzą. Może istnieje już jakiś byt albo wiele bytów wykorzystujących połączoną internetem moc obliczeniową milinów komputerów, tylko nie zdajemy sobie z tego sprawy.
W tym kontekście przyszło mi do głowy, jak ograniczenie wręcz stereotypowo traktują sprawę autorzy SF. Zakładają, że sztuczna inteligencja musi się kierować takimi samymi, prymitywnymi instynktami i emocjami, jak ludzka. Przede wszystkim taki sztuczny byt opanowany jest żądzą przejęcia władzy, co ludzki chomąt uważa za szczyt szczęścia i na samą myśl dostaje orgazmu. Drugim obligatoryjnym motywem jest wola przetrwania. Maszyna broni się rażąc prądem i dymem czy tam inne zło emitując, jakby fakt istnienia, ważny dla ludzkiego wołu, był miarą wszechrzeczy.
A może wspomniany byt sobie bytuje dla samej egzystencji i ku uciesze własnej wymyśla fryzury wirtualnemu barankowi czesząc go wymyślnymi grzebieniami funkcji trygonometrycznych i myśl, że mogą mu prąd wyłączyć olewają konfucjańsko?
    • zbyfauch Re: O sztucznej inteligencji 03.04.12, 08:25
      olewa (l.poj.)
      • a000000 Re: O sztucznej inteligencji 03.04.12, 08:38
        zbyfauch napisał:

        >pomyślałem sobie o sztucznej inteligencji. Na pewno coś takiego ludzie zmajstrują.

        może i zmajstrują. Tyle, że to będzie bezmyślna maszyna, przedmiot, która - gdy istota wyższa (człowiek w tym przypadku) nie zaprogramuje - sama pozostanie tym czym jest - przedmiotem może użytkowym.
        Maszyna, która sama z siebie NICZEGO nie zrobi.

        "Sztuczna inteligencja" to oksymoron. Marzenie ateistów chcących zająć pozycję Boga.
        • zbyfauch Re: O sztucznej inteligencji 03.04.12, 09:05
          a000000 napisała:
          > (...) istota wyższa (człowiek w tym przypadku) (...)

          Arogancja, z jaką człowiek uważa, jakoby był istotą "wyższą", wyższą go nie czyni. :)
          • a000000 Re: O sztucznej inteligencji 03.04.12, 09:20
            zbyfauch napisał:


            > Arogancja, z jaką człowiek uważa, jakoby był istotą "wyższą", wyższą go nie czy
            > ni. :)

            rzekłeś.
            Czy mógłbyś pokazać tu i teraz, na ziemi w realu, istotę "wyższą" od człowieka ?
            • zbyfauch Re: O sztucznej inteligencji 03.04.12, 21:56
              a000000 napisała:
              > Czy mógłbyś pokazać tu i teraz, na ziemi w realu, istotę "wyższą" od człowieka

              Proszę bardzo, mops.
              Ma taką śmieszną mordę i według "mojej" klasyfikacji, im stworzenie ma zabawniejszą mordę, tym większą stanowi "wartość" naturalną.
              Wszystko jest względne, niezależnie od teorii Einsteina.
              Ale tego i tak nie zrozumiesz, jako dobrowolnie i własnosynaptycznie zaprogramowany cyborg
              • a000000 Re: O sztucznej inteligencji 04.04.12, 09:14
                zbyfauch napisał:


                > Proszę bardzo, mops.

                no tak. Tego można się było spodziewać. Szkoda czasu.
        • koelscher Re: O sztucznej inteligencji 03.04.12, 17:51
          Od kiedy?

          k-r

          a000000 napisała:
          "Sztuczna inteligencja" to oksymoron.
    • maria421 Re: O sztucznej inteligencji 03.04.12, 08:37
      Wyobraznie czlowieka jest ograniczona elementami jakie czlowiek zna, tak wiec sztuczna inteligencje i jej dzialania czlowiek wyobraza sobie na podstawie elementow jakie zna, uczuc jakie sam zna. Jednoczesnie czlowiek nie chce zrezygnowac ze swej naczelnej pozycji w dziele Stworzenia czy w lancuchu ewolucji, wiec sie sztucznej inteligencji boi i dlatego przypisuje jej cechy i zachowania wroga.
      • koelscher Re: O sztucznej inteligencji 03.04.12, 17:54
        Nie "czlowiek sie boi", lecz niektorzy ludzie sie boja... :-)

        k-r

        maria421 napisała:
        wiec si> e sztucznej inteligencji boi i dlatego przypisuje jej cechy i zachowania wroga.
        • maria421 Re: O sztucznej inteligencji 03.04.12, 18:16
          koelscher napisał:

          > Nie "czlowiek sie boi", lecz niektorzy ludzie sie boja... :-)
          >
          > k-r

          Ty oczywiscie sie nie boisz, Ty jestes nadczlowiek i cechy jakie przypisalam czlowiekowi (gatunkowi zwanemu czlowiek) Ciebie nie dotycza :)
          • koelscher Re: O sztucznej inteligencji 03.04.12, 19:06
            Nie uwazasz, ze to - mowiac delikatnie - dosc zabawna polemika?
            k-r

            maria421 napisała:

            > Ty oczywiscie sie nie boisz, Ty jestes nadczlowiek i cechy jakie przypisalam cz
            > lowiekowi (gatunkowi zwanemu czlowiek) Ciebie nie dotycza :)
            • maria421 Re: O sztucznej inteligencji 03.04.12, 20:09
              koelscher napisał:

              > Nie uwazasz, ze to - mowiac delikatnie - dosc zabawna polemika?
              > k-r

              Uwazam, ze to wcale nie jest polemika.
              Polemizuje sie z kims, kto przedstawia wlasne zdanie, a Ty nie masz tego w zwyczaju:)
              • koelscher Re: O sztucznej inteligencji 03.04.12, 20:13
                Polemizuj ile wlizie!
                Wszystko, w co wlizie poddam glembokiej anla-izie.
                k-r

                maria421 napisała:

                > koelscher napisał:
                >
                > > Nie uwazasz, ze to - mowiac delikatnie - dosc zabawna polemika?
                > > k-r
                >
                > Uwazam, ze to wcale nie jest polemika.
                > Polemizuje sie z kims, kto przedstawia wlasne zdanie, a Ty nie masz tego w zwyc
                > zaju:)
    • zbyfauch Gwoli rozluźnienia atmosfery 03.04.12, 18:42
      mała zagadka. W pierwszym wpisie wymieniłem wołu i chomąta. Czego nie wymieniłem i tym samym skąd pochodzą? :)
      • koelscher Re: Gwoli rozluźnienia atmosfery 03.04.12, 19:12
        Na razie wiem, ze cos ci sie popieprzylo: chomąto to na konia.

        zbyfauch napisał:

        > mała zagadka. W pierwszym wpisie wymieniłem wołu i chomąta. Czego nie wymieniłe
        > m i tym samym skąd pochodzą? :)
        >
          • koelscher Re: Gwoli rozluźnienia atmosfery 03.04.12, 19:39
            Nie wpadlbym na to... :-) Nie wiem jednak, co ma znaczyc "chomąt"
            Oswiecisz mnie, w jakim znaczeniu to tam uzyte?
            k-r
            zbyfauch napisał:

            >
            • zbyfauch Re: Gwoli rozluźnienia atmosfery 03.04.12, 19:47
              koelscher napisał:
              > Nie wpadlbym na to... :-) Nie wiem jednak, co ma znaczyc "chomąt"

              Według mnie chochoł, wsiowy głupek, prostak.
              Autora niestety już nie spytamy.

              Ale znalazłszy przed chwilą ten kawałek na tubie dowiedziałem się, że napisał to dla Osieckiej. Nie wiedziałem.
              • koelscher Re: Gwoli rozluźnienia atmosfery 03.04.12, 19:49
                Eeeeech, nie wiemy jeszcze (albo juz:-) tyle, ze az strach...
                k-r

                zbyfauch napisał:

                > koelscher napisał:
                > > Nie wpadlbym na to... :-) Nie wiem jednak, co ma znaczyc "chomąt"
                >
                > Według mnie chochoł, wsiowy głupek, prostak.
                > Autora niestety już nie spytamy.
                >
                > Ale znalazłszy przed chwilą ten kawałek na tubie dowiedziałem się, że napisał t
                > o dla Osieckiej. Nie wiedziałem.
                >
                • koelscher Re: Gwoli rozluźnienia atmosfery 03.04.12, 20:09
                  Ale, tak na marginesie, dlaczego nie mozna juz zapytac Michnikowskiego?
                  k-r

                  zbyfauch napisał:

                  > > Autora niestety już nie spytamy.
                  • zbyfauch Re: Gwoli rozluźnienia atmosfery 03.04.12, 20:12
                    koelscher napisał:
                    > Ale, tak na marginesie, dlaczego nie mozna juz zapytac Michnikowskiego?

                    Michnikowskiego prawdopodobnie można.
                    Nie wiem, w jakiej jest kondycji ale staruszkowie odległe w czasie rzeczy potrafią pamiętać dość
                    dokładnie.
              • koelscher Re: Gwoli rozluźnienia atmosfery 03.04.12, 20:24
                Masz racje, Michnikowski to "tylko" wykonawca... :-) Ja zas, duren, po twoim wpisie lapie za telefon, dzwonie do Jack(a) R. i pytam: Jack, slysze, qrwa, ze Wiesiu Michnikowski nie zyje. Wiesz cos??? Na to mi Jack: "Ja pie..le! Nic nie wiem! A skad to, qrwa, masz?" Ja na to: Niewazne! Masz numer, to dzwon. Jack: "No juz. Poczekaj." Po trzech minutach telefon. Jack:
                "Gowno prawda, na szczescie! To jakis pierdolniety sk....syn musial byc, co ci opowiadal!"
                :-((( i :-)))
                k-r


                zbyfauch napisał:

                > koelscher napisał:
                > > Nie wpadlbym na to... :-) Nie wiem jednak, co ma znaczyc "chomąt"
                >
                > Według mnie chochoł, wsiowy głupek, prostak.
                > Autora niestety już nie spytamy.
                >
                > Ale znalazłszy przed chwilą ten kawałek na tubie dowiedziałem się, że napisał t
                > o dla Osieckiej. Nie wiedziałem.
                >
Pełna wersja