Madry (i smutny) list otwarty profesora UJ

28.04.12, 13:46
wyborcza.pl/1,86116,11633916,Mlodzi___zostaliscie_oszukani.html
Przyklady z moich pierwszych studiow sa takie:

Niezaliczenie pracy semestralnej (po pierwszym semestrze!) w jakimkolwiek przedmiocie pociagalo za soba usuniecie ze studiow bez mozliwosci powtarzania roku.
Blad ortograficzny (jeden, przy przenoszeniu slowa, ktore wystepowalo w tekscie 25 razy, w tym 24 razy poprawnie), powodowal adnotacje: "kardynalny blad ortograficzny obniza ocene pracy o co najmniej 1 stopien(sic)".
Kiedy student uzalal sie promotorowi, ze wiekszosc zrodel jest np. w jezyku litewskim, profesor odpowiadal "No przeciez, panie Andrzeju, do magisterki jeszcze prawie 2 lata" ( w domysle: co za problem nauczyc sie jezyka i przeczytac?).
Historyk sredniowiecza uwazal za rzecz zupelnie naturalna, ze wyklad na kongresie w Bolonii wyglosi po lacinie (wyklad dla historykow sredniowiecza!). Skutki tej decyzji byly - juz wtedy - oplakane... :-)
Doktorat w Niemczech - juz w polowie lat 80-tych (czasy przedinternetowe!) byl zabawa. Jak jest dzis, lepiej nie myslec...
k-r
    • maria421 Re: Madry (i smutny) list otwarty profesora UJ 28.04.12, 14:36
      Mieszkajac w Niemczech raczej trudno cokolwiek powiedziec o poziomie ksztalcenia i wyksztalcenia mlodych Polakow.
      Na podstawie kontaktow z mlodymi Polakami po studniach wyciagam jeden pozytywny wniosek- znajomosc angielskiego , lepsza czy gorsza, stala sie dosyc powszechna. Niestety, dyplom tez stal sie dosyc powszechny, wiec poziom pewnie spadl zeby zaspokoic ambicje studentow.

      Co tez zauwazam, to jednak jakas ... bezideowosc. Owszem, w naszych studenckich czasach sie dzialo, sie kotlowalo, sie zmienialo, byl temat do "nocnych rozmow Polakow", i to nie jest tego pokolenia wina ze oni juz wlasciwie nie maja z czym walczyc...

      A jak jest w Niemczech? Kiedy moja corka pisala mature (w prywatnym , katolickim gimnazjium) , kazdy blad ortograficzny tez oznaczal ujemny punkt, zdaje sie osiem bledow wystarczylo do oblania matury. Potem jednak ujednolicono mature, przypuszczam ze poziom matury w tym gimanzjum tez sie przez to obnizyl. No i wprowadzono mature "turbo", po 8 a nie 9 latach gimnazjium.

      Studia- pewnie zalezy co sie studiuje i gdzie. Na szczescie pewne kierunki jeszcze sie oparly przed wprowadzeniem dwustopniowych studiow, czyli licencjat (Bachelor) i magisterium (Master), na szczescie (?) pewne kierunki w Niemczech koncza sie obowiazkowym egzaminem panstwowym.
      • a000000 Re: Madry (i smutny) list otwarty profesora UJ 28.04.12, 15:44
        Za "moich" czasów - ortograf na maturze obniżał ocenę o jeden stopień, nie było zmiłuj.
        Na studia były EGZAMINY WSTĘPNE!!!
        Na pierwszym roku nie było opcji powtarzania roku czy przekładania zaliczeń na dalszy termin.
        Całe studia - aby być dopuszczonym do sesji egzaminacyjnej, trzeba było mieć zdane wszystkie semestralne ćwiczenia, laborki... egzaminy były trzy: termin pierwszy, poprawkowy i komisyjny.
        Na liście roku pierwszego było blisko 200 nazwisk (6 grup po około 30 luda).... w terminie dyplom złożyło.... 86!!!! Policzyłam.

        Uważam, że likwidacja egzaminów wstępnych była gwoździem do trumny edukacji. Teraz człowiek który nigdy nie był wstanie pojąć fizyki - został studentem Politechniki (bo mu punktów wystarczyło!!!).... oczywiście pooblewał wszelkie możliwe kolokwia. Nawet do egzaminu nie podszedł. Choć była taka teoretyczna możliwość!!!! Ale doszedł do wniosku, że nie rozumie o czym mowa.

        Takich jest mnóstwo - wielu dostaje dyplom. Potem autostrada pęka, most się zawala...

        • maria421 Re: Madry (i smutny) list otwarty profesora UJ 28.04.12, 15:54
          Azerko, egzaminy wstepne na studia to faktycznie byla bardzo rozsadna sprawa. Poza tym
          "w moich czasach" skladalo sie podanie na jeden kierunek, nie na kilka naraz jak to teraz jest mozliwe.

          W Niemczech tez nie ma egzaminow wstepnych, oprocz chyba sportu i muzyki, bardziej oblegane kierunki maja za to "numerus clausus", czyli przyjmuja tylko tych ktorzy maja odpowiednia srednia na maturze. Nie jest to najlepszy system, biorac pod uwage ze srednia na maturze sklada sie rowniez z ocen przedmiotow ktore nie maja nic wspolnego z obranym kierunkiem.
          • jureek Re: Madry (i smutny) list otwarty profesora UJ 28.04.12, 21:25
            maria421 napisała:

            > W Niemczech tez nie ma egzaminow wstepnych, oprocz chyba sportu i muzyki, bardz
            > iej oblegane kierunki maja za to "numerus clausus", czyli przyjmuja tylko tych
            > ktorzy maja odpowiednia srednia na maturze.

            Punkty do numerus clausus dostaje się nie tylko za średnią na maturze, ale też za czas oczekiwania (i np. za pracę jako pielęgniarz, jeśli ktoś ubiega się na studia medyczne). Oznacza to, że jeśli ktoś jest bardzo zdeterminowany, żeby studiować wymarzony kierunek, to jeśli tylko zdał maturę, kiedyś się na ten kierunek dostanie. I to mi się w niemieckim systemie podoba - nieraz tacy pasjonaci z gorszą średnią na maturze okazują się lepszymi studentami (i później lepszymi fachowcami w danej dziedzinie), niż prymusi z doskonałą średnią, ale bez pasji.
            Jura
            • maria421 Re: Madry (i smutny) list otwarty profesora UJ 28.04.12, 23:10
              jureek napisał:

              > Punkty do numerus clausus dostaje się nie tylko za średnią na maturze, ale też
              > za czas oczekiwania (i np. za pracę jako pielęgniarz, jeśli ktoś ubiega się na
              > studia medyczne). Oznacza to, że jeśli ktoś jest bardzo zdeterminowany, żeby st
              > udiować wymarzony kierunek, to jeśli tylko zdał maturę, kiedyś się na ten kieru
              > nek dostanie. I to mi się w niemieckim systemie podoba - nieraz tacy pasjonaci
              > z gorszą średnią na maturze okazują się lepszymi studentami (i później lepszymi
              > fachowcami w danej dziedzinie), niż prymusi z doskonałą średnią, ale bez pasji

              To tez oznacza, ze studia medyczne rozpoczyna sie nawet 5 lat po maturze, konczy sie po 30-tce. Jak kobieta moze w takim ukladzie zaplanowac zalozenie rodziny?
              Rozsadniejszym wyjsciem byloby jednak wprowadzenie egzaminow wstepnych. Po pierwszym oblanym podejsciu mozna sobie dac rok na ponowne podejscie, a w razie ponownej porazki zaplanowac cos innego.

              • jureek Re: Madry (i smutny) list otwarty profesora UJ 29.04.12, 08:08
                maria421 napisała:

                > To tez oznacza, ze studia medyczne rozpoczyna sie nawet 5 lat po maturze, koncz
                > y sie po 30-tce. Jak kobieta moze w takim ukladzie zaplanowac zalozenie rodziny
                > ?

                Przecież pięcioletnie dziecko nie jest już tak absorbujące jak niemowlak, którego trzeba jeszcze karmić piersią.

                > Rozsadniejszym wyjsciem byloby jednak wprowadzenie egzaminow wstepnych. Po pier
                > wszym oblanym podejsciu mozna sobie dac rok na ponowne podejscie, a w razie pon
                > ownej porazki zaplanowac cos innego.

                Egzaminy wstępne mają tę podstawową wadę, że deprecjonują maturę. To taki wyraz nieufności do systemu szkolnictwa - nie wierzymy w Wasze oceny, musimy to jeszcze raz sprawdzić.
                Jura
                • maria421 Re: Madry (i smutny) list otwarty profesora UJ 29.04.12, 09:34
                  jureek napisał:


                  > Przecież pięcioletnie dziecko nie jest już tak absorbujące jak niemowlak, które
                  > go trzeba jeszcze karmić piersią.

                  Jureek, przeciez zadna dziewczyna po maturze nie zachodzi w ciaze tylko dlatego zeby miala 5 letnie dziecko jak ja wreszcie na studia przyjma:).
                  Taka dziewczyna przez kilka lat jest zawieszona w prozni, bo nie wie jak dlugo bedzie czekac na przyjecie, nie moze nic planowac.

                  > Egzaminy wstępne mają tę podstawową wadę, że deprecjonują maturę. To taki wyraz
                  > nieufności do systemu szkolnictwa - nie wierzymy w Wasze oceny, musimy to jesz
                  > cze raz sprawdzić.
                  > Jura

                  Egzaminy wstepne sa sprawdzianem wiedzy tylko z przedmiotow zwiazanych z kierunkiem studiow, srednia z matury sklada sie tez z przedmiotow niezwiazanych z kierunkiem studiow.
                  Egzaminy wstepne sa po to, zeby z kandydatow majacych taka sama ocene z tego samego przedmiotu na maturze wybrac lepszego.
                  • a000000 Re: Madry (i smutny) list otwarty profesora UJ 29.04.12, 10:13
                    > jureek napisał:

                    > Egzaminy wstępne mają tę podstawową wadę, że deprecjonują maturę.

                    i słusznie. Dwa lata temu spojrzałam na zadania z matematyki - do dziś jestem w szoku.

                • koelscher Re: Madry (i smutny) list otwarty profesora UJ 29.04.12, 10:53
                  jureek napisał:

                  I slusznie, Jura, ze "deprecjonuja". Czy moze uwazasz, ze wszystkie licea w Polsce, lub gimnazja niemieckie maja ten sam poziom???
                  k-r


                  > Egzaminy wstępne mają tę podstawową wadę, że deprecjonują maturę. To taki wyraz
                  > nieufności do systemu szkolnictwa - nie wierzymy w Wasze oceny, musimy to jesz
                  > cze raz sprawdzić.
                  > Jura
                  • koelscher Re: Madry (i smutny) list otwarty profesora UJ 01.05.12, 01:41
                    I dalej:
                    www.edulandia.pl/edulandia/1,118533,11644989,Profesor_Ewa_Nawrocka__Wszyscy_jestesmy_przestepcami.htmlk-r
                    • maria421 Re: Madry (i smutny) list otwarty profesora UJ 01.05.12, 09:45
                      koelscher napisał:

                      > I dalej:
                      > www.edulandia.pl/edulandia/1,118533,11644989,Profesor_Ewa_Nawrocka__Wszyscy_jestesmy_przestepcami.htmlk-r

                      Nie otwiera sie.
                      • jureek Re: Madry (i smutny) list otwarty profesora UJ 01.05.12, 10:02
                        maria421 napisała:

                        > koelscher napisał:
                        >
                        > > I dalej:
                        > > www.edulandia.pl/edulandia/1,118533,11644989,Profesor_Ewa_Nawrocka__Wszyscy_jestesmy_przestepcami.htmlk-r
                        >
                        > Nie otwiera sie.

                        Trzeba usunąć z linku trzy znaki na końcu i się otworzy:
                        www.edulandia.pl/edulandia/1,118533,11644989,Profesor_Ewa_Nawrocka__Wszyscy_jestesmy_przestepcami.html
                        • maria421 Re: Madry (i smutny) list otwarty profesora UJ 01.05.12, 10:20
                          Dzieku, Jureek, teraz sie otworzylo.

                          Trudno cokolwiek powiedziec nie majac kontaktu ze srodowiskiem od 30 lat, ale mysle ze tu lezy sedno :

                          "Bezmyślna i nieodpowiedzialna reforma szkolnictwa podstawowego i średniego doprowadziła do kompletnej zapaści edukacyjnej" - kontynuuje prof. Nawrocka. "Jej autorzy i orędownicy już gryzą ziemię, a nauczyciele zmagają się z przeszkodami nie do przekroczenia, a my dostajemy studentów niedouczonych, niemyślących, intelektualnie leniwych i biernych, a do tego aroganckich, niezainteresowanych studiami poza zdobyciem papieru. Ale czy mamy prawo na nich narzekać? Bez sprzeciwu pogodziliśmy się z likwidacją egzaminów wstępnych i regułami nowej, ogłupiającej, testowej matury."


                          Do tego nalezaloby dodac bardzo wygorowane pojecie o sobie samych, opowiesci o genalnych polskich studentach na Erasmusach ktorym inni studenci do stop nie siegaja, opowiesci o genialnych polskich inzynierach przy ktorych inni to glupki.
                          • koelscher Re: Madry (i smutny) list otwarty profesora UJ 01.05.12, 11:20
                            Dokladnie, to jest sendo.
                            k-r
                            PS
                            Kölscher lubi przyklejac sie do linkow... :-)
                            k-r

                            maria421 napisała:

                            > Dzieku, Jureek, teraz sie otworzylo.
                            >
                            > Trudno cokolwiek powiedziec nie majac kontaktu ze srodowiskiem od 30 lat, ale m
                            > ysle ze tu lezy sedno :
                            >
                            > "Bezmyślna i nieodpowiedzialna reforma szkolnictwa podstawowego i średniego dop
                            > rowadziła do kompletnej zapaści edukacyjnej" - kontynuuje prof. Nawrocka. "Jej
                            > autorzy i orędownicy już gryzą ziemię, a nauczyciele zmagają się z przeszkodami
                            > nie do przekroczenia, a my dostajemy studentów niedouczonych, niemyślących, in
                            > telektualnie leniwych i biernych, a do tego aroganckich, niezainteresowanych st
                            > udiami poza zdobyciem papieru. Ale czy mamy prawo na nich narzekać? Bez sprzeci
                            > wu pogodziliśmy się z likwidacją egzaminów wstępnych i regułami nowej, ogłupiaj
                            > ącej, testowej matury."

                            >
                            > Do tego nalezaloby dodac bardzo wygorowane pojecie o sobie samych, opowiesci o
                            > genalnych polskich studentach na Erasmusach ktorym inni studenci do stop nie si
                            > egaja, opowiesci o genialnych polskich inzynierach przy ktorych inni to glupki.
Pełna wersja