maria421
09.06.12, 15:29
Niedaleko grobu mojego Meza pochowano niedawno jakas kobiete. Po pogrzebie na grobie , oprocz kwiatow, bylo jej zdjecie, a takze kawalek chleba, sera i pare oliwek.
Dzisiaj przy jej grobie zgromadzila sie gromadka osob w czerni, byl tez duchowny , z broda i w dlugiej sutannie (z odkryta glowa) , obok grobu ustawili stoliczek na ktorym byly rozne przekaski, ciasto, wodka.
Slyszalam ze prawoslawni tak swietuja 40 dni po smierci bliskiej osoby . Sadzac z imienia i nazwiska zmarlej, ci ludzie pochodza gdziez z bylej Jugoslawii.
Ot, taka ciekawostka.