Dress code czyli temat lekki ale wazny

25.06.12, 10:54
deser.pl/deser/1,111858,12006345,_HIT_SIECI__Ogloszenie_na_uczelni_i_cieta_riposta.html
Ja uwazam ze choc uczelnia to nie kosciol a egzamin to nie stypa, to nie znaczy ze wszystko, kazdy stroj ma byc dozwolony.
Dobre wychowanie nakazuje szacunek dla miejsca i okolicznosci, a ten sie wyraza rowniez odpowienim ubiorem.
    • a000000 Re: Dress code czyli temat lekki ale wazny 25.06.12, 12:13
      maria421 napisała:

      > Dobre wychowanie nakazuje szacunek dla miejsca i okolicznosci, a ten sie wyraza
      > rowniez odpowienim ubiorem.

      Wiele się trzeba uczyć ażeby nie zbłądzić
      i każdemu należną powinność wyrządzić...
      (wieszcz)

      naszemu społeczeństwu brak kindersztuby. No ale jaśnie panów wybito, a klasa robotniczo-chłopska takimi pizdrykami jak dobre wychowanie głowy sobie nie zawraca.

      A potem się dziwimy, że pani premierowa M. wita cesarza Japonii w sukni z seksownymi obrazkami... nie mając nawet pojęcia, że oto obraziła naród japoński.
      A pani prezydentowa K. stała obok królowej Anglii z gołymi ramionami.... wstyd i sromota.

      Ten, który napisał odpowiedź na apel uczelni nie ma pojęcia co to jest szacunek i autorytet (choćby wobec majestatu WIEDZY).
      Oczywiście, że ani to kościół ani stypa... ale ciekawe jak zareaguje, gdy na jego ślub przybędę jako świadek w stroju kąpielowym...
      Wolność ma granice.

      • jureek Re: Dress code czyli temat lekki ale wazny 25.06.12, 12:27
        a000000 napisała:

        > Ten, który napisał odpowiedź na apel uczelni nie ma pojęcia co to jest szacunek
        > i autorytet (choćby wobec majestatu WIEDZY).

        Mam pytanie. Kto przejawia większy brak szacunku dla majestatu wiedzy (och, jak ja lubię takie pompatyczne sformułowania, jakbym harlekiny czytał)? Ten, kto przychodzi na egzamin w garniturze i krawacie, ale kompletnie nieprzygotowany i liczy na szczęście, że jakoś się prześliźnie, czy ten, który przychodzi doskonale przygotowany, ale bez krawata?
        Jura
        • a000000 Re: Dress code czyli temat lekki ale wazny 25.06.12, 12:42
          jureek napisał:

          >Kto przejawia większy brak szacunku dla majestatu wiedzy

          ten, który jest nieprzygotowany, i umysłowo i fizycznie.

          Między dżumą a cholerą nie każ mi wybierać - obie zarazy paskudne.

          To Ty czytujesz Harlekiny???? no no , nie spodziewałabym się.... ja nigdy żadnego nie przeczytałam. A swoją drogą, chyba wyszły z mody, bo jakoś w kioskach w oczy się nie rzucają...

        • fan.club Jureek, wejdź w butach do meczetu... 25.06.12, 12:48
          i powiedz imamowi, że nie masz nic przeciw islamowi.
          Azerka ma rację: wolność ma granice i to ją odróżnia od swawoli.
          • jureek Re: Jureek, wejdź w butach do meczetu... 25.06.12, 13:28
            fan.club napisał:

            > i powiedz imamowi, że nie masz nic przeciw islamowi.
            > Azerka ma rację: wolność ma granice i to ją odróżnia od swawoli.

            Pójście bez krawata na egzamin porównujesz do wejścia w butach do meczetu? Nie wydaje Ci się, że trochę odjechałeś?
            Jura
            • maria421 Re: Jureek, wejdź w butach do meczetu... 25.06.12, 13:30

              > Pójście bez krawata na egzamin porównujesz do wejścia w butach do meczetu? Nie
              > wydaje Ci się, że trochę odjechałeś?
              > Jura

              Porownanie jest zupelnie na temat i zupelnie sensowne.
            • fan.club Porównuję godność głoszonych poglądów z praktyką. 25.06.12, 15:26
              Krawat i pióropusz są drugorzędne.
            • maitresse.d.un.francais Nie bez krawata, tylko W SZORTACH 25.06.12, 16:26
              Jurek nie manipuluj!
        • maria421 Re: Dress code czyli temat lekki ale wazny 25.06.12, 12:50
          jureek napisał:


          > Mam pytanie. Kto przejawia większy brak szacunku dla majestatu wiedzy (och, jak
          > ja lubię takie pompatyczne sformułowania, jakbym harlekiny czytał)? Ten, kto p
          > rzychodzi na egzamin w garniturze i krawacie, ale kompletnie nieprzygotowany i
          > liczy na szczęście, że jakoś się prześliźnie, czy ten, który przychodzi doskona
          > le przygotowany, ale bez krawata?
          > Jura

          Przygotowanie do egzaminu jest oceniane w czasie tegoz, wiec ktos kto nie jest przygotowany i tak za taki "brak szacunku dla majestatu wladzy" zaplaci ocena niedostateczna.

          Tak wiec nie nalezy mylic "szacunku do majestatu wiedzy" wyrazajacego sie przygotowaniem do egzaminu z "szacunkeim do majestatu wiedzy" wyrazajacym sie odpowiednim do miejsca i okolicznosci ubiorem.
          • koelscher Re: Dress code czyli temat lekki ale wazny 25.06.12, 17:54
            Szacunek, za pozwoleniem, "dla", nie do.
            k-r

            maria421 napisała:

            > Tak wiec nie nalezy mylic "szacunku do majestatu wiedzy" wyrazajacego sie przyg
            > otowaniem do egzaminu z "szacunkeim do majestatu wiedzy" wyrazajacym sie odpowi
            > ednim do miejsca i okolicznosci ubiorem.
            • ja.nusz Re: Dress code czyli temat lekki ale wazny 25.06.12, 18:08
              koelscher napisał:

              > Szacunek, za pozwoleniem, "dla", nie do.
              > k-r

              Wiem, że szukasz okazji, aby "połechtać" Marię, ale powyższe nie nadaje się do tego.

              "Szacunek" jest bardzo zależny od kontekstu - nawet nie chce mi się cytować przykładów z PWN-u.
              Jeżeli będziesz się jednak stawiał, to zacytuję - lepiej więc od razu odszczekać - to spotka się na pewno z uznaniem i..... szacunkiem.
              • koelscher Re: Dress code czyli temat lekki ale wazny 25.06.12, 19:05
                Cos (podobno) wiesz, a czegos innego zdajesz sie nie dostrzegac... Czyzby umknelo Twojej uwadze, ze odnioslem sie do konkretnego konia+teksta, w ktorym z cala pewnoscia "dla"?
                Cytuj zatem co chcesz; ja powodow do odszczekiwania nijakich nie widze.
                k-r


                ja.nusz napisał:

                > Wiem, że szukasz okazji, aby "połechtać" Marię, ale powyższe nie nadaje się do
                > tego.
                >
                > "Szacunek" jest bardzo zależny od kontekstu - nawet nie chce mi się cytować prz
                > ykładów z PWN-u.
                > Jeżeli będziesz się jednak stawiał, to zacytuję - lepiej więc od razu odszczeka
                > ć - to spotka się na pewno z uznaniem i..... szacunkiem.
            • maria421 Re: Dress code czyli temat lekki ale wazny 25.06.12, 19:17
              koelscher napisał:

              > Szacunek, za pozwoleniem, "dla", nie do.
              > k-r

              Raz uzylam "dla", raz "do" :

              Przygotowanie do egzaminu jest oceniane w czasie tegoz, wiec ktos kto nie jest przygotowany i tak za taki "brak szacunku dla majestatu wladzy" zaplaci ocena niedostateczna.

              Tak wiec nie nalezy mylic "szacunku do majestatu wiedzy" wyrazajacego sie przygotowaniem do egzaminu z "szacunkeim do majestatu wiedzy" wyrazajacym sie odpowiednim do miejsca i okolicznosci ubiorem.


              i "dla" i "do " sa poprawne.
              Niepoprawnie tylko zacytowalam Azerke, bo ona pisala o szacunku wobec

              • koelscher Re: Dress code czyli temat lekki ale wazny 25.06.12, 20:10
                Nieprawda, szacunek "do" majestatu nie jest w zadnym wypadku forma poprawna.
                k-r

                maria421 napisała:
                > i "dla" i "do " sa poprawne.
                • maria421 Re: Dress code czyli temat lekki ale wazny 25.06.12, 20:37
                  koelscher napisał:

                  > Nieprawda, szacunek "do" majestatu nie jest w zadnym wypadku forma poprawna.
                  > k-r
                  >
                  Udowodnij.
                  • koelscher Re: Dress code czyli temat lekki ale wazny 25.06.12, 21:23
                    Eeeech, Marysiu. Nie chce mi sie. Nimm es oder lass es. Ewentualnie zaufaj normytywnej sile faktycznosci...
                    k-r

                    maria421 napisała:

                    > koelscher napisał:
                    >
                    > > Nieprawda, szacunek "do" majestatu nie jest w zadnym wypadku forma popraw
                    > na.
                    > > k-r
                    > >
                    > Udowodnij.
                    • maria421 Re: Dress code czyli temat lekki ale wazny 25.06.12, 22:25
                      koelscher napisał:

                      > Eeeech, Marysiu. Nie chce mi sie. Nimm es oder lass es. Ewentualnie zaufaj norm
                      > ytywnej sile faktycznosci...
                      > k-r

                      Czyli nie potrafisz udowodnic.
                      • koelscher Re: Dress code czyli temat lekki ale wazny 25.06.12, 22:56
                        Byc moze potrafie, w zaleznosci od tego, co dla Ciebie bedzie dowodem. Rzecz w tym, ze naprawde mi sie nie chce. Dzentelmeni i ladys nie spieraja sie o fakty...
                        :-)
                        k-r

                        maria421 napisała:

                        > koelscher napisał:
                        >
                        > > Eeeech, Marysiu. Nie chce mi sie. Nimm es oder lass es. Ewentualnie zaufa
                        > j norm
                        > > ytywnej sile faktycznosci...
                        > > k-r
                        >
                        > Czyli nie potrafisz udowodnic.
                        • maria421 Re: Dress code czyli temat lekki ale wazny 25.06.12, 22:59
                          koelscher napisał:

                          > Byc moze potrafie, w zaleznosci od tego, co dla Ciebie bedzie dowodem. Rzecz w
                          > tym, ze naprawde mi sie nie chce. Dzentelmeni i ladys nie spieraja sie o
                          > fakty...
                          > :-)
                          > k-r
                          >
                          Gdybys potrafil udowodnic, to by Ci sie chcialo :)
                          • koelscher Re: Dress code czyli temat lekki ale wazny 25.06.12, 23:14
                            Niekoniecznie. Mam mocne bole i jestm na ciezkich prochach...
                            :-)
                            k-r

                            maria421 napisała:

                            > koelscher napisał:
                            >
                            > > Byc moze potrafie, w zaleznosci od tego, co dla Ciebie bedzie dowodem. Rz
                            > ecz w
                            > > tym, ze naprawde mi sie nie chce. Dzentelmeni i ladys nie spieraja
                            > sie o
                            > > fakty...
                            > > :-)
                            > > k-r
                            > >
                            > Gdybys potrafil udowodnic, to by Ci sie chcialo :)
                            • maria421 Re: Dress code czyli temat lekki ale wazny 25.06.12, 23:18
                              koelscher napisał:

                              > Niekoniecznie. Mam mocne bole i jestm na ciezkich prochach...
                              > :-)
                              > k-r
                              >
                              To nie mecz sie na forum.
                              • koelscher Re: Dress code czyli temat lekki ale wazny 25.06.12, 23:20
                                Dzieki za wyrazy glebokiego wspolczucia i zatrwazajacej empatii.
                                k-r

                                maria421 napisała:

                                > koelscher napisał:
                                >
                                > > Niekoniecznie. Mam mocne bole i jestm na ciezkich prochach...
                                > > :-)
                                > > k-r
                                > >
                                > To nie mecz sie na forum.
        • jureek nie uzyskałem odpowiedzi wprost na moje pytanie 25.06.12, 13:27
          Jedyne, co mogłem wywnioskować z tych wykrętnych odpowiedzi to to, że brak krawata, to brak szacunku (jakie to uczelnie kończyliście, że krawat był obowiązkowy, jakieś dla managerów szkoły to były, czy co?) i że brak przygotowania to też brak szacunku, ale już nie taki najgorszy, bo ten brak szacunku można chociaż niedostateczną oceną ukarać.
          Jura
          • maria421 Re: nie uzyskałem odpowiedzi wprost na moje pytan 25.06.12, 13:34
            jureek napisał:

            > Jedyne, co mogłem wywnioskować z tych wykrętnych odpowiedzi to to, że brak kraw
            > ata, to brak szacunku (jakie to uczelnie kończyliście, że krawat był obowiązkow
            > y, jakieś dla managerów szkoły to były, czy co?) i że brak przygotowania to też
            > brak szacunku, ale już nie taki najgorszy, bo ten brak szacunku można chociaż
            > niedostateczną oceną ukarać.
            > Jura

            Nie dostales odpowiedzi takiej, jakiej sie spodziewales, bo ja uwazam ze obowiazuje jedno i drugie, ze jedno i drugie jest wazne- wiedza i wyglad.
            I nie chodzi wcale o krawat czy jego brak ale o schludne, przyzwoite ubranie.
            • jureek Re: nie uzyskałem odpowiedzi wprost na moje pytan 25.06.12, 13:47
              maria421 napisała:

              > I nie chodzi wcale o krawat czy jego brak ale o schludne, przyzwoite ubranie.

              Nie pisałem nic takiego, żeby ten drugi z mojego pytania miał ubranie nieschludne lub nieprzyzwoite, napisałem tylko tyle, że przyszedł na egzamin bez krawata.
              Nie sądzisz, że nieuważne czytanie postu, na który się odpowiada i odpowiadanie w związku z tym na niezadane w ogóle pytanie to też pewien brak szacunku?
              Jura
              • maria421 Re: nie uzyskałem odpowiedzi wprost na moje pytan 25.06.12, 14:44
                jureek napisał:


                > Nie pisałem nic takiego, żeby ten drugi z mojego pytania miał ubranie nieschlud
                > ne lub nieprzyzwoite, napisałem tylko tyle, że przyszedł na egzamin bez krawata
                > .
                > Nie sądzisz, że nieuważne czytanie postu, na który się odpowiada i odpowiadanie
                > w związku z tym na niezadane w ogóle pytanie to też pewien brak szacunku?
                > Jura

                To sie chyba do Ciebie samego odnosi, bo nikt tu nie mowil o krawacie jako nieodzownym elemencie schludnego ubrania na egzamin.
                • jureek Re: nie uzyskałem odpowiedzi wprost na moje pytan 25.06.12, 14:47
                  maria421 napisała:

                  > To sie chyba do Ciebie samego odnosi, bo nikt tu nie mowil o krawacie jako nieo
                  > dzownym elemencie schludnego ubrania na egzamin.

                  Ja nie odpowiadałem na żadne pytanie, ja po prostu pytanie zadałem, a nikt ze spieszących z odpowiedziami, nie raczył tego pytania przeczytać.
                  Jura

                  • maria421 Re: nie uzyskałem odpowiedzi wprost na moje pytan 25.06.12, 14:57
                    jureek napisał:

                    > Ja nie odpowiadałem na żadne pytanie, ja po prostu pytanie zadałem, a nikt ze s
                    > pieszących z odpowiedziami, nie raczył tego pytania przeczytać.
                    > Jura

                    Oczywiscie ze przeczytalam pytanie, ale przeciez nie musialam odpowiadac akurat tak, jak Ty sobie tego zyczyles, prawda?
                    Wolalam wyjasnic jak ja to widze.
                    Ale jezeli Ty zawezasz temat do pytania "krawat czy wiedza", to oczywista oczywistoscia jest ze wiedza jest wazniejsza niz krawat.

                    Usatysfakcjonowany ? :)

                    • jureek Re: nie uzyskałem odpowiedzi wprost na moje pytan 25.06.12, 15:05
                      maria421 napisała:

                      > Oczywiscie ze przeczytalam pytanie, ale przeciez nie musialam odpowiadac akurat
                      > tak, jak Ty sobie tego zyczyles, prawda?

                      Oj, nieładnie manipulujesz. Ja wcale nie życzyłem sobie jakiejś określonej odpowiedzi. Wystarczyło, żeby była to odpowiedź na zadane pytanie, a jeśli już wolałaś odpowiadać na pytanie niezadane, to miło byłoby, gdybyś to jakoś zaznaczyła.
                      Ech, ci humaniści :)
                      Jura
                      • maria421 Re: nie uzyskałem odpowiedzi wprost na moje pytan 25.06.12, 15:16
                        jureek napisał:

                        > Oj, nieładnie manipulujesz. Ja wcale nie życzyłem sobie jakiejś określonej odpo
                        > wiedzi. Wystarczyło, żeby była to odpowiedź na zadane pytanie, a jeśli już wola
                        > łaś odpowiadać na pytanie niezadane, to miło byłoby, gdybyś to jakoś zaznaczyła

                        Wolalbys zamiast tego co nazywasz "manipulacja" szczera odpowiedz ze Twoje pytanie jest tak banalne ze az niewarte odpowiedzi ? :)
                        .
                        > Ech, ci humaniści :)
                        > Jura

                        Humanisci nie widza swiata w ukladzie zero-jedynkowym czyli krawat albo wiedza :)
                        • jureek Re: nie uzyskałem odpowiedzi wprost na moje pytan 25.06.12, 16:44
                          maria421 napisała:

                          > Wolalbys zamiast tego co nazywasz "manipulacja" szczera odpowiedz ze Twoje pyta
                          > nie jest tak banalne ze az niewarte odpowiedzi ? :)

                          Tak.

                          > Humanisci nie widza swiata w ukladzie zero-jedynkowym czyli krawat albo wiedza

                          I znowu jak humanistka :) Przecież mozliwe są jeszcze takie układy, jak i krawat, i wiedza, lub ani krawat, ani wiedza.
                          Jura
                          • maria421 Re: nie uzyskałem odpowiedzi wprost na moje pytan 25.06.12, 17:52
                            jureek napisał:

                            > I znowu jak humanistka :) Przecież mozliwe są jeszcze takie układy, jak i krawa
                            > t, i wiedza, lub ani krawat, ani wiedza.
                            > Jura

                            A co ja powyzej pisalam?
                            "Nie dostales odpowiedzi takiej, jakiej sie spodziewales, bo ja uwazam ze obowiazuje jedno i drugie, ze jedno i drugie jest wazne- wiedza i wyglad."

                            A potem Ty sie gniewasz ze ja Twoich postow nie czytam z uwaga...
                        • koelscher Re: nie uzyskałem odpowiedzi wprost na moje pytan 25.06.12, 17:58
                          Uklad "zero-jedynkowy" nie ma nic wspolnego z dualizmem. Tak na marginesie.
                          k-r

                          maria421 napisała:

                          > Humanisci nie widza swiata w ukladzie zero-jedynkowym czyli krawat albo wiedza
                          > :)
    • maria421 Re: Dress code czyli temat lekki ale wazny 25.06.12, 13:46
      W ostatnim papierowym wydaniu Spiegla jest artykul na temat politycznego szefa Piratow J. Ponadera, tego w sandalach.
      Ponader jest doskonaly przykladem na to ze inteligencja bez dyscypiliny to w Niemczech prosta droga do .... zasilku socjalnego , ale przy sprzyjajacych okolicznosciach zewnetrznych i umiejetnosci wykorzystania ich dla siebie mozna sie nawet stac sezonowym politykiem :)
    • ja.nusz Re: Dress code czyli temat lekki ale wazny 25.06.12, 15:03
      Jakaś zdewociała sekretarka z dziekanatu wywiesiła tę idiotyczną kartkę, która nijak ma się do rzeczywistości i dostała odekwatną odowiedź. A wy tu dyskutujecie jak by większość studentek przystępowała półnago do egzaminów.
      Poza tym nie sądzę, aby jakikolwiek egzaminator płci męskiej protestował na widok obnażonego ramienia, a zbyt wyzywająco wystrojoną studentkę można zawsze grzecznie wyprosić z sali.
      • maria421 Re: Dress code czyli temat lekki ale wazny 25.06.12, 15:13
        ja.nusz napisał:

        > Jakaś zdewociała sekretarka z dziekanatu wywiesiła tę idiotyczną kartkę, która
        > nijak ma się do rzeczywistości i dostała odekwatną odowiedź. A wy tu dyskutujec
        > ie jak by większość studentek przystępowała półnago do egzaminów.
        > Poza tym nie sądzę, aby jakikolwiek egzaminator płci męskiej protestował na wid
        > ok obnażonego ramienia, a zbyt wyzywająco wystrojoną studentkę można zawsze grz
        > ecznie wyprosić z sali.

        Nie mozna wyprosic z sali osoby zdajacej egzamin. No chyba ze sie ja przylapalo na sciaganiu .
      • jureek Re: Dress code czyli temat lekki ale wazny 25.06.12, 15:37
        Też uważam, że problem jest wydumany. W ubiegłym tygodniu miałem okazję uczestniczyć jako rodzic w wielu uroczystościach dla maturzystów (rozdanie świadectw, potem impreza na uniwersytecie) i jakoś wszyscy byli normalnie ubrani. To już w kościele więcej kobiecego ciała można zobaczyć, szczególnie w białą niedzielę :)
        Jura
        • maria421 Re: Dress code czyli temat lekki ale wazny 25.06.12, 16:10
          jureek napisał:

          > Też uważam, że problem jest wydumany. W ubiegłym tygodniu miałem okazję uczestn
          > iczyć jako rodzic w wielu uroczystościach dla maturzystów (rozdanie świadectw,
          > potem impreza na uniwersytecie) i jakoś wszyscy byli normalnie ubrani. To już w
          > kościele więcej kobiecego ciała można zobaczyć, szczególnie w białą niedzielę
          > :)
          > Jura

          Najwidoczniej problem jest, skoro ukazalo sie takie ogloszenie.

          Ja podziwiam ze w Polsce jest jeszcze zwyczaj zakladania odswietnego ubioru na maturalne egzaminy pisemne, jak to widac czesto w prasie czy w TV. Niemieccy abiturienci tego nie robia, stroja sie dopiero na rozdanie swiadectw i na Abiball.
          Zreszta, nauczyciele tez nie daja dobrego przykladu.
          • jureek Re: Dress code czyli temat lekki ale wazny 25.06.12, 18:34
            maria421 napisała:

            > Ja podziwiam ze w Polsce jest jeszcze zwyczaj zakladania odswietnego ubioru na
            > maturalne egzaminy pisemne, jak to widac czesto w prasie czy w TV.

            W takim "anzugu" lepiej schować ściągi :)

            > Niemieccy a
            > biturienci tego nie robia, stroja sie dopiero na rozdanie swiadectw i na Abiball

            Dla mnie dużo istotniejsze jest, że niemieccy abiturienci nie ściągają, bo przyznasz chyba, że jest tutaj zupełnie inne podejście do ściągania. Po prostu nie ma takiego tematu, takie nieżyciowe ofermy z tych maturzystów niemieckich.

            > Zreszta, nauczyciele tez nie daja dobrego przykladu.

            Nie przypominam sobie, żeby na jakimś zebraniu rodzicielskim pojawił się nauczyciel niestosownie ubrany, a musiałem tych zebrań zaliczyć sporo.
            Jura
    • maitresse.d.un.francais Cięta jak cięta 25.06.12, 16:25
      to efekt po pierwsze braku kindersztuby, po drugie zjawiska zwanego "sprzedażą osobowości" - czyli: kupisz batonik X, będziesz szalony, kupisz kieckę Y, będziesz romantyczna, i jego następnego etapu, czyli istnienia pewnego rodzaju gotowych wzorców osobowości, bardzo uproszczonych i głupich, funkcjonujących w popkulturze.


      Różne tłuki, których nikt nie nauczył właściwych zachowań, uważają, że są niebywale "indywidualne" przychodząc na egzamin w szortach (a ci w stroju eleganckim to oczywiście drętwusy i kujony).

      Dotyczy to ZWŁASZCZA osób, które mają akurat tylko tyle osobowości, żeby ją wyrazić szortami. :-PPPPP
      • maria421 Re: Cięta jak cięta 25.06.12, 16:27
        maitresse.d.un.francais napisała:

        > to efekt po pierwsze braku kindersztuby, po drugie zjawiska zwanego "sprzedażą
        > osobowości" - czyli: kupisz batonik X, będziesz szalony, kupisz kieckę Y, będzi
        > esz romantyczna, i jego następnego etapu, czyli istnienia pewnego rodzaju gotow
        > ych wzorców osobowości, bardzo uproszczonych i głupich, funkcjonujących w popku
        > lturze.
        >
        >
        > Różne tłuki, których nikt nie nauczył właściwych zachowań, uważają, że są nieby
        > wale "indywidualne" przychodząc na egzamin w szortach (a ci w stroju eleganckim
        > to oczywiście drętwusy i kujony).
        >
        > Dotyczy to ZWŁASZCZA osób, które mają akurat tylko tyle osobowości, żeby ją wyr
        > azić szortami. :-PPPPP

        Pieknie to ujelas.
      • koelscher Re: Cięta jak cięta 25.06.12, 18:05
        Metresko!!!
        Niemalze spadlem z mojej ulubionej otomany! Skadzes ty madrosc takowa wziela???
        k-r

        maitresse.d.un.francais napisała:
        ...czyli istnienia pewnego rodzaju gotowych wzorców osobowości, bardzo uproszczonych i głupich, funkcjonujących w popkulturze.
    • maria421 Jeszcze cos dla panow 07.07.12, 14:57
      kobieta.gazeta.pl/kobieta/1,107881,12068215,Meski_kodeks_ubierania_sie___kiedy_i_gdzie_obowiazuje_.html
      Swoja droga, nie rozumiem dlaczego faceci upieraja sie zeby latem nie nosic dlugich spodni.
      W dlugich spodniach z lekkiego materialu jest tak samo goraco jak w szortach, a panie nie musza ogladac owlosionych lydek.
      • koelscher Re: Jeszcze cos dla panow 07.07.12, 15:52
        No bez przesady! Ja tez nosze krotkie spodnie....
        - kiedy gram w tenisa.
        :-)
        k-r

        maria421 napisała:

        > kobieta.gazeta.pl/kobieta/1,107881,12068215,Meski_kodeks_ubierania_sie___kiedy_i_gdzie_obowiazuje_.html
        > Swoja droga, nie rozumiem dlaczego faceci upieraja sie zeby latem nie nosic dlu
        > gich spodni.
        > W dlugich spodniach z lekkiego materialu jest tak samo goraco jak w szortach, a
        > panie nie musza ogladac owlosionych lydek.
        • ja.nusz Re: Jeszcze cos dla panow 07.07.12, 16:35

          W naszym klubie obowiązuje taki strój:

          https://cdn.bleacherreport.net/images_root/slides/photos/000/360/174/top20fredperry_display_image.jpg?1282737348
          • koelscher Re: Jeszcze cos dla panow 07.07.12, 16:37
            Utkonales gdzies w czasach III Rzeszy...
            :-)
            k-r

            ja.nusz napisał:

            >
            > W naszym klubie obowiązuje taki strój:
            >
            > https://cdn.bleacherreport.net/images_root/slides/photos/000/360/174/top20f
> redperry_display_image.jpg?1282737348
        • maria421 Re: Jeszcze cos dla panow 07.07.12, 17:05
          koelscher napisał:

          > No bez przesady! Ja tez nosze krotkie spodnie....
          > - kiedy gram w tenisa.
          > :-)
          > k-r
          >

          Myslalam ze nie trzeba bylo tlumaczyc ze kwestia nie dotyczy miejsc gdzie sie uprawia sport ani plazy czy jej okolic lecz ulice miast.
          • koelscher Re: Jeszcze cos dla panow 07.07.12, 17:39
            Wiecej powagi, prosze!!!
            k-r

            maria421 napisała:

            > koelscher napisał:
            >
            > > No bez przesady! Ja tez nosze krotkie spodnie....
            > > - kiedy gram w tenisa.
            > > :-)
            > > k-r
            > >
            >
            > Myslalam ze nie trzeba bylo tlumaczyc ze kwestia nie dotyczy miejsc gdzie sie u
            > prawia sport ani plazy czy jej okolic lecz ulice miast.
            • ja.nusz Re: Jeszcze cos dla panow 07.07.12, 18:32
              > maria421 napisała:
              > >
              > > Myslalam ze nie trzeba bylo tlumaczyc ze kwestia nie dotyczy miejsc gdzie
              > sie uprawia sport ani plazy czy jej okolic lecz ulice miast.

              Oraz Bermudów. :)

              https://cdn2-b.examiner.com/sites/default/files/styles/large_lightbox/hash/bc/af/bcaf4f7207046e64f0c393559898f79d.jpg
              • koelscher Re: Jeszcze cos dla panow 07.07.12, 18:35
                No tak, na Bermudach nosi sie, widac, bermudy...
                :-)))
                k-r


                ja.nusz napisał:

                > > maria421 napisała:
                > > >
                > > > Myslalam ze nie trzeba bylo tlumaczyc ze kwestia nie dotyczy miejsc
                > gdzie
                > > sie uprawia sport ani plazy czy jej okolic lecz ulice miast.
                >
                > Oraz Bermudów. :)
                >
                > https://cdn2-b.examiner.com/sites/default/files/styles/large_lightbox/hash/
> bc/af/bcaf4f7207046e64f0c393559898f79d.jpg
      • jureek Re: Jeszcze cos dla panow 07.07.12, 16:55
        maria421 napisała:

        > kobieta.gazeta.pl/kobieta/1,107881,12068215,Meski_kodeks_ubierania_sie___kiedy_i_gdzie_obowiazuje_.html
        > Swoja droga, nie rozumiem dlaczego faceci upieraja sie zeby latem nie nosic dlu
        > gich spodni.
        > W dlugich spodniach z lekkiego materialu jest tak samo goraco jak w szortach, a
        > panie nie musza ogladac owlosionych lydek.

        Mnie nie musisz tego akurat tłumaczyć. Dużo lepiej się czuję w lekkich, luźnych np. lnianych spodniach, niż w szortach. Gdy w Barcelonie, czy w Mediolanie widziałem na ulicy, czy w metrze facetów w krótkich spodniach, to od razu wiedziałem, że mam do czynienia z proletami z Niemiec, Holandii lub Anglii. Miejscowi jakoś potrafili się ubrać.
        Jura
        • maria421 Re: Jeszcze cos dla panow 07.07.12, 17:08
          jureek napisał:


          > Mnie nie musisz tego akurat tłumaczyć. Dużo lepiej się czuję w lekkich, luźnych
          > np. lnianych spodniach, niż w szortach. Gdy w Barcelonie, czy w Mediolanie wid
          > ziałem na ulicy, czy w metrze facetów w krótkich spodniach, to od razu wiedział
          > em, że mam do czynienia z proletami z Niemiec, Holandii lub Anglii. Miejscowi j
          > akoś potrafili się ubrać.
          > Jura

          No wlasnie.
      • astra18 Re: Jeszcze cos dla panow 07.07.12, 16:57
        maria421 napisała:

        > kobieta.gazeta.pl/kobieta/1,107881,12068215,Meski_kodeks_ubierania_sie___kiedy_i_gdzie_obowiazuje_.html
        > Swoja droga, nie rozumiem dlaczego faceci upieraja sie zeby latem nie nosic dlu
        > gich spodni.
        > W dlugich spodniach z lekkiego materialu jest tak samo goraco jak w szortach, a
        > panie nie musza ogladac owlosionych lydek.

        Panowie tzw.metroseksualni depilują gdzie się da.
        • maria421 Re: Jeszcze cos dla panow 07.07.12, 17:02
          astra18 napisała:


          > Panowie tzw.metroseksualni depilują gdzie się da.

          Juz sama nie wiem co gorsze...
Pełna wersja