Głuchota językowa

05.07.12, 02:23
Jak tam u Was z nią?
    • maria421 Re: Głuchota językowa 05.07.12, 09:25
      Dziekuje, nie narzekam :)

      Ale o co wlasciwie Ci chodzi?
    • maria421 Re: Głuchota językowa 05.07.12, 13:24
      No to co z ta gluchota jezykowa?

      Chdzi Ci o ludzi ktorzy maja antytalent do nauki jezykow?

      Znalam kiedys jedengo takiego pana, byl genialnym konstruktorem maszyn ale nie potrafil nauczyc sie liczyc do 10 w zadnym obcym jezyku.
      • zbyfauch Re: Głuchota językowa 05.07.12, 13:33
        Coś w tym rodzaju. Chodzi mi o kompletną niezdolność powtórzenia obcojęzycznego wyrazu. Ewentualnie zbliżonego do oryginału przeczytania. Przykład: Nicolas Cage = "gaże", receiver = "resiwik".
        • zbyfauch Re: Głuchota językowa 05.07.12, 13:37
          No i czy ściągasz "abdkeki", ewentualnie, czy "abdekujesz" programy na komputerze.
          • maria421 Re: Głuchota językowa 05.07.12, 13:47
            Sluch jezykowy laczy sie ze sluchem muzycznym. Jezeli komus slon na ucho nadepnal i nie jest w stanie nawet "Sto Lat" zaspiewac, to bedzie mial problemy z powtarzaniem slow w obcym jezyku, co bedzie sie z biegiem czasu pogarszac a to z powodu zaniku elastycznosci narzadow mowy.
            • zbyfauch Re: Głuchota językowa 05.07.12, 14:00
              Też tak myślałem. Ale przysłuchaj się kiedyś wokalistom śpiewającym w obcym języku. (Jeśli nie usłyszysz dysonansów jesteś "głucha językowo") :-)
          • maria421 Re: Głuchota językowa 05.07.12, 14:11
            zbyfauch napisał:

            > No i czy ściągasz "abdkeki", ewentualnie, czy "abdekujesz" programy na komputer
            > ze.

            Znam jedna Polke ktora kupuje dzieciom "tiszerki, oraz Niemcow ktorzy maja "szokinghose":) Tacy chetnie nadaja corkom imie Szaklin :)
            • zbyfauch Re: Głuchota językowa 05.07.12, 14:21
              To insza inszość. Niemce, szczególnie te południowe, nie słyszą, nie odròżniają głosek dźwięcznych od bezdźwięcznych.
              • maria421 Re: Głuchota językowa 05.07.12, 14:53
                zbyfauch napisał:

                > To insza inszość. Niemce, szczególnie te południowe, nie słyszą, nie odròż
                > niają głosek dźwięcznych od bezdźwięcznych.

                W niemieckim nie ma "dz" stad te "szokinghose"
                A to, ze nie rozrozniaja dzwiecznych od bezdzwiecznych i mowia "plaue plumen", to tez juz w moim regione klasyka.

                Okrepne tez jest jak Niemcy mowiac po angielsku tak strasznie zmiekczaja "r" ze z red roses robia uet uouzez.
              • koelscher Re: Głuchota językowa 05.07.12, 19:16
                A ty, zbyniu slyszysz, dajmy na to w mowionym polskim "h" i "ch" i odrozniasz je? Jesli nie to tez chu..wo z twoim sluchem...
                :-)
                k-r


                zbyfauch napisał:

                > To insza inszość. Niemce, szczególnie te południowe, nie słyszą, nie odròż
                > niają głosek dźwięcznych od bezdźwięcznych.
                • a000000 Re: Głuchota językowa 05.07.12, 19:20
                  koelscher napisał:

                  > A ty, zbyniu slyszysz, dajmy na to w mowionym polskim "h" i "ch" i odrozniasz

                  aby usłyszeć i odróżnić - ktoś musi to prawidłowo wypowiedzieć. A z tym to u nas lichutko.
                  • koelscher Re: Głuchota językowa 05.07.12, 19:22
                    Ponizsze nalezy do kategorii "tyz prawda!!!"
                    :-)
                    k-r
                    PS
                    Wymawiam

                    a000000 napisała:

                    > aby usłyszeć i odróżnić - ktoś musi to prawidłowo wypowiedzieć. A z tym to u na
                    > s lichutko.
                • maria421 Re: Głuchota językowa 05.07.12, 19:26
                  koelscher napisał:

                  > A ty, zbyniu slyszysz, dajmy na to w mowionym polskim "h" i "ch" i odrozniasz j
                  > e? Jesli nie to tez chu..wo z twoim sluchem...
                  > :-)
                  > k-r
                  >
                  Jezeli ktos jeszcze mowiac po polsku wymawia dzwieczne h, to oczywiscie slysze roznice, sama jednak wymawiam h i ch bezdzwiecznie, jak wiekszosc Polakow.
                  • koelscher Re: Głuchota językowa 05.07.12, 19:43
                    Przez pomylke zapewna napisalas w koncu cos, w co moge uwierzyc...
                    :-)
                    k-r

                    maria421 napisała:

                    > koelscher napisał:
                    >
                    > > A ty, zbyniu slyszysz, dajmy na to w mowionym polskim "h" i "ch" i odrozn
                    > iasz j
                    > > e? Jesli nie to tez chu..wo z twoim sluchem...
                    > > :-)
                    > > k-r
                    > >
                    > Jezeli ktos jeszcze mowiac po polsku wymawia dzwieczne h, to oczywiscie slysze
                    > roznice, sama jednak wymawiam h i ch bezdzwiecznie, jak wiekszosc Polakow.
                    • maria421 Re: Głuchota językowa 05.07.12, 19:48
                      koelscher napisał:

                      > Przez pomylke zapewna napisalas w koncu cos, w co moge uwierzyc...
                      > :-)
                      > k-r
                      >
                      A Ty pewnie zaraz napiszesz ze wymawiasz dzwieczne "h" i "L" (przekreslone) jak sam Sempolinski :)
                      • koelscher Re: Głuchota językowa 05.07.12, 19:51
                        Nie pamietam, jak wymawial Sepolinski, a youtube nie chce mi sie wlaczac. Wymawiam, jak sam prof. H. i to mi wystarcza...
                        k-r

                        maria421 napisała:

                        > koelscher napisał:
                        >
                        > > Przez pomylke zapewna napisalas w koncu cos, w co moge uwierzyc...
                        > > :-)
                        > > k-r
                        > >
                        > A Ty pewnie zaraz napiszesz ze wymawiasz dzwieczne "h" i "L" (przekreslone) jak
                        > sam Sempolinski :)
                        • maria421 Re: Głuchota językowa 05.07.12, 20:03
                          > Nie pamietam, jak wymawial Sepolinski, a youtube nie chce mi sie wlaczac. Wymaw
                          > iam, jak sam prof. H. i to mi wystarcza...
                          > k-r

                          Samochwała w kącie stała
                          I wciąż tak opowiadała:

                          "Zdolna jestem niesłychanie,
                          Najpiękniejsze mam ubranie,
                          Moja buzia tryska zdrowiem,
                          Jak coś powiem, to już powiem,
                          Jak odpowiem, to roztropnie,
                          W szkole mam najlepsze stopnie,
                          Śpiewam lepiej niż w operze,
                          Świetnie jeżdżę na rowerze,
                          Znakomicie muchy łapię,
                          Wiem, gdzie Wisła jest na mapie,
                          Jestem mądra, jestem zgrabna,
                          Wiotka, słodka i powabna,
                          A w dodatku, daję słowo,
                          Mam rodzinę wyjątkową:
                          Tato mój do pieca sięga,
                          Moja mama - taka tęga
                          Moja siostra - taka mała,
                          A ja jestem - samochwała!"
                          • koelscher Re: Głuchota językowa 05.07.12, 21:01
                            RODOWOD MARYSIENSKI

                            Dawno temu w wiosce zgrzebnej
                            dnia jak kazdy dzien powszedni
                            wszedlszy wlasnie na poletko
                            chlopka pewna zaniemogla zdziebko...

                            Ledwie z pola ja zwloczyli
                            i na barlog snadz zwalili
                            razy piec wrzasnawszy srodze
                            miche widzac na podlodze
                            dlugo sie nie namyslala
                            i dziewke szpetna na ten swiat wydala...
                            c.d.n. (?)
                            k-r


                            maria421 napisała:

                            > Samochwała w kącie stała (bla, bla)
                            • maria421 Re: Głuchota językowa 05.07.12, 21:17
                              koelscher napisał:

                              > RODOWOD MARYSIENSKI
                              >
                              > Dawno temu w wiosce zgrzebnej
                              > dnia jak kazdy dzien powszedni
                              > wszedlszy wlasnie na poletko
                              > chlopka pewna zaniemogla zdziebko...
                              >
                              > Ledwie z pola ja zwloczyli
                              > i na barlog snadz zwalili
                              > razy piec wrzasnawszy srodze
                              > miche widzac na podlodze
                              > dlugo sie nie namyslala
                              > i dziewke szpetna na ten swiat wydala...
                              > c.d.n. (?)
                              > k-r
                              >
                              >
                              Kolescher -poeta!
                              Tylko glowa nie ta ....
                              • koelscher Re: Głuchota językowa 05.07.12, 21:19
                                Skoro tak pieknie mnie prosisz, moge sie ulitowac...

                                k-r

                                maria421 napisała:

                                > Kolescher -poeta!
                                > Tylko glowa nie ta ....
                                • maria421 Re: Głuchota językowa 05.07.12, 21:22
                                  koelscher napisał:

                                  > Skoro tak pieknie mnie prosisz, moge sie ulitowac...
                                  >
                                  > k-r

                                  Alez pisz dalej, poeto z glowa nie ta ....
                                  • ja.nusz Re: Głuchota językowa 06.07.12, 09:30
                                    Już podczas pierwszego urlopu w Turcji nauczyłem się płynnie liczyć do dzieięciu:

                                    bir, iki, üç, dört, beş, altı, yedi, sekiz, dokuz, on

                                    Miało to ścisły związek z ilością zamawianych drinów na ol inie - byliśmy większą ekipą;)
                                    • maria421 Re: Głuchota językowa 06.07.12, 10:04
                                      ja.nusz napisał:

                                      > Już podczas pierwszego urlopu w Turcji nauczyłem się płynnie liczyć do dzieięci
                                      > u:
                                      >
                                      > bir, iki, üç, dört, beş, altı, yedi, sekiz, dokuz, on
                                      >
                                      > Miało to ścisły związek z ilością zamawianych drinów na ol inie - byliśmy więks
                                      > zą ekipą;)


                                      Ol inie to all inclusive?
                                      Ech, Janusz, zebys Ty chociaz jakis apartament na tureckiej rivierze mial, i lodeczke w porcie ;)

                                      Ja kiedys potrafilam liczyc do 10 w farsi, ale pamietam tylko ze 6 brzmialo bardzo podobnie do polskiego szesc.
                • ja.nusz Re: Głuchota językowa 05.07.12, 20:02
                  Różnorodna wymowa H i CH to archaizm językowy, żeby nie powiedzieć zwykły przeżytek, który i tak był używany tylko regionalnie.
                  A ty już kiedyś chełpiłeś się na forum, że jesteś jedynym człowiekiem na świecie, który to rozróżnia.
                  Nazwę to delikatnie talentem nad wyraz zbędnym.
                  • maria421 Re: Głuchota językowa 05.07.12, 20:06
                    ja.nusz napisał:

                    > Różnorodna wymowa H i CH to archaizm językowy, żeby nie powiedzie
                    > ć zwykły przeżytek, który i tak był używany tylko regionalnie.
                    > A ty już kiedyś chełpiłeś się na forum, że jesteś jedynym człowiekiem na świeci
                    > e, który to rozróżnia.
                    > Nazwę to delikatnie talentem nad wyraz zbędnym.

                    Chelpil sie ze jest jedynym czlowiekiem na swiecie ktory to rozroznia?
                    Musze przyznac ze nie docenialam zdolnosci Koelschera. Do samochwalstwa, oczywiscie:)

                    Zgadzam sie ze w jezyku polskim to archaizm tak jak wymawianie "L" (przekreslonego) w stylu Sempolinskiego wlasnie.
                    Niektorzy ludzie z Kresow jeszcze tak wymawiaja, ale u nich to jest naturalne.
                    • zbyfauch Re: Głuchota językowa 05.07.12, 20:12
                      Mnie tylko Brunner przychodzi do głowy, on wymawiał dźwięczne h. Ale on był hhhhitlerowcem.
                        • zbyfauch Re: Głuchota językowa 05.07.12, 20:37
                          Niedzielski kiedyś powiedział, że "na uroczystościach obecny był Hermaszewski i frau maszewska". Mój stosunek do niemieckego języka i do niemieckości w ogóle ukształtował się pod wpływem tzw. "darcia łacha" zeń w Studiu 202 i innych satyrycznych zjawiskach, komentarzach. Ale to temat na osobny wątek.
                          • maria421 Re: Głuchota językowa 05.07.12, 20:47
                            zbyfauch napisał:

                            > Niedzielski kiedyś powiedział, że "na uroczystościach obecny był Hermaszewski i
                            > frau maszewska". Mój stosunek do niemieckego języka i do niemieckości w ogóle
                            > ukształtował się pod wpływem tzw. "darcia łacha" zeń w Studiu 202 i innych saty
                            > rycznych zjawiskach, komentarzach. Ale to temat na osobny wątek.

                            Moja corka dzieckiem bedac ogladala kies TV i zawolala, "Mama to jest Polska, to jest Herruzelski" :)
            • jureek Re: Głuchota językowa 05.07.12, 14:23
              maria421 napisała:

              > Znam jedna Polke ktora kupuje dzieciom "tiszerki, oraz Niemcow ktorzy maja "sz
              > okinghose":) Tacy chetnie nadaja corkom imie Szaklin :)

              Widziałem parę lat temu w polskim sklepie ściereczki z "mikrofazy". Taki był napis na opakowaniu.
              Jura
              • ja.nusz Re: Głuchota językowa 05.07.12, 15:02
                Nie trawię tych dialektów, w których nie wymawiają zgłoski -en na końcu słowa - to chyba w Szawabii.
        • jureek Re: Głuchota językowa 05.07.12, 13:46
          zbyfauch napisał:

          > Coś w tym rodzaju. Chodzi mi o kompletną niezdolność powtórzenia obcojęzycznego
          > wyrazu. Ewentualnie zbliżonego do oryginału przeczytania. Przykład: Nicolas Ca
          > ge = "gaże", receiver = "resiwik".

          Chyba też do takich należę, bo kupując doładowania do mojej polskiej komórki zawsze wymawiam nazwę sieci "orange" tak jak się ją pisze. A jak powinno się ją wymawiać?
          Jura
          • zbyfauch Re: Głuchota językowa 05.07.12, 13:53
            Pomarańcz. ;P
            • jureek Re: Głuchota językowa 05.07.12, 14:00
              zbyfauch napisał:

              > Pomarańcz. ;P

              Wtedy na pewno panienka w moim geesie będzie wiedziała dla jakiej sieci potrzebuję doładowania :P
              Jura
            • maria421 Re: Głuchota językowa 05.07.12, 14:02
              zbyfauch napisał:

              > Pomarańcz. ;P
              >
              Pomarancza :)
              • zbyfauch Re: Głuchota językowa 05.07.12, 14:15
                Chyba nie sądzisz... ;)
          • maria421 Re: Głuchota językowa 05.07.12, 14:05
            jureek napisał:

            > Chyba też do takich należę, bo kupując doładowania do mojej polskiej komórki za
            > wsze wymawiam nazwę sieci "orange" tak jak się ją pisze. A jak powinno się ją w
            > ymawiać?
            > Jura

            A jaka to siec, francuska czy angielska?
            • jureek Re: Głuchota językowa 05.07.12, 14:21
              maria421 napisała:

              > A jaka to siec, francuska czy angielska?

              Właśnie o to chodzi. Sieć jest francuska, ale wszyscy w Polsce uparli się wymawiać jej nazwę z angielska, więc ja żeby pogodzić tę sprzeczność wymawiam ją po polsku. Orindż nie chce mi przejść przez gardło (bo wiem, że sieć francuska), gdybym z kolei powiedział "oranż" (z akcentem na drugą sylabę), mogłaby sprzedawczyni nie wiedzieć, co chcę kupić, a jak mówię "orange" to i wiadomo o co chodzi i jeszcze panienka może się dowartościować poprawiając mnie na "orindż".
              Jura
              • maria421 Re: Głuchota językowa 05.07.12, 14:48

                > Właśnie o to chodzi. Sieć jest francuska, ale wszyscy w Polsce uparli się wymaw
                > iać jej nazwę z angielska, więc ja żeby pogodzić tę sprzeczność wymawiam ją po
                > polsku. Orindż nie chce mi przejść przez gardło (bo wiem, że sieć francuska), g
                > dybym z kolei powiedział "oranż" (z akcentem na drugą sylabę), mogłaby sprzedaw
                > czyni nie wiedzieć, co chcę kupić, a jak mówię "orange" to i wiadomo o co chodz
                > i i jeszcze panienka może się dowartościować poprawiając mnie na "orindż".
                > Jura

                W Polsce uzywa sie slowa oranzeria, wiec mozesz chyba mowic oranz , bez akcentu na druga sylabe.
                • jureek Re: Głuchota językowa 05.07.12, 14:51
                  maria421 napisała:

                  > W Polsce uzywa sie slowa oranzeria, wiec mozesz chyba mowic oranz , bez akcentu
                  > na druga sylabe.

                  Próbowałem. Oranż jest niezrozumiały. Zrozumiały jest tylko orindż i orange. Z dwojga złego wybieram to drugie.
                  Jura
                  • maria421 Re: Głuchota językowa 05.07.12, 14:56
                    jureek napisał:

                    > Próbowałem. Oranż jest niezrozumiały. Zrozumiały jest tylko orindż i orange. Z
                    > dwojga złego wybieram to drugie.
                    > Jura

                    Tez bym chyba drugie wybrala.

                    A do tego poprosila bym panie ekspedientke o orazade (a z ogonkiem ) :)
              • kohei Re: Głuchota językowa 06.07.12, 14:10
                Muszę sprostować. Obecnym właścicielem marki jest rzeczywiście firma francuska, jednak została ona stworzona na rynek brytyjski; dopiero później została wykupiona przez FT. W wielu krajach "komunikacja marki" jest angielska i tak też się w branży od lat mówi.

                Wymowa fhancuska jest tu zbędną hiperpoprawnością.
                • maria421 Re: Głuchota językowa 06.07.12, 14:22
                  Milo, ze tu zajrzales, Koheiu :)
    • zbyfauch Taka parafraza... 05.07.12, 13:49
      ...aby język giętki powiedział wszystko, co (usłyszy, zobaczy) głowa. :)
    • maria421 A propos jezykow 06.07.12, 10:36
      GW donosi ze na anglistyke na UL bylo 11,27 kandydata na miejsce!

      Czy to sie bierze z tego, ze teraz maturzysci skladaja podania na kilka roznych kierunkow?

      Za moich czasow bylo 4 kandydatow na miejsce, a juz wtedy bylo krucho z praca dla absolwentow.

      No i dowiedzialam sie tez ze jest filologia wloska z nauka wloskiego od podstaw . To co to za filologia?

      lodz.gazeta.pl/lodz/1,35153,12072113,Koniec_rejestracji_na_UL__Najwiecej_chetnych_na___.html
      • jureek Re: A propos jezykow 06.07.12, 10:50
        maria421 napisała:

        > No i dowiedzialam sie tez ze jest filologia wloska z nauka wloskiego od podstaw
        > . To co to za filologia?

        Włoska. Sama wyżej napisałaś?
        Jura
        • maria421 Re: A propos jezykow 06.07.12, 12:30

          > Włoska. Sama wyżej napisałaś?
          > Jura

          To jest raczej kurs nauki jezyka wloskiego.
          • jureek Re: A propos jezykow 06.07.12, 12:45
            maria421 napisała:

            > To jest raczej kurs nauki jezyka wloskiego.

            Na początku tak, ale dlaczego później nie może to być normalna filologia.
            Pamiętam, że w moich czasach też przyjmowano na filologię węgierską bez znajomości tego języka (na egzaminie wstępnym był angielski, polski i historia). To raczej logiczne, skoro w Polsce bardzo nieliczne są licea (jeśli w ogóle są takie), w których uczy się języka węgierskiego czy też włoskiego. Dla kogo miałyby być więc te studia? Dla tych, których stać na prywatne kursy nauki języka?
            Jura

            • maria421 Re: A propos jezykow 06.07.12, 13:10
              jureek napisał:

              > Na początku tak, ale dlaczego później nie może to być normalna filologia.

              Sam piszesz ze "nie moze to byc normalna filologia" . I slusznie, bo filologia to nauka o jezyku a nie nauka jezyka. Ktos kto chce sie zajmowac badaniem jezyka, jego gramatyka, struktura, literatura napisana w tym jezyku, historia kultury narodow mowiacych w tym jezyku, nie zdazy tego zrobic w 4-5 lat jezeli na poczatku studiow nie zna jezyka.

              > Pamiętam, że w moich czasach też przyjmowano na filologię węgierską bez znajomo
              > ści tego języka (na egzaminie wstępnym był angielski, polski i historia). To ra
              > czej logiczne, skoro w Polsce bardzo nieliczne są licea (jeśli w ogóle są takie
              > ), w których uczy się języka węgierskiego czy też włoskiego. Dla kogo miałyby b
              > yć więc te studia? Dla tych, których stać na prywatne kursy nauki języka?
              > Jura

              Wszystkie kursy sa prywatne? Empik chyba ma przystepne ceny?
              • jureek Re: A propos jezykow 06.07.12, 13:18
                maria421 napisała:

                > Sam piszesz ze "nie moze to byc normalna filologia" . I slusznie, bo filologia
                > to nauka o jezyku a nie nauka jezyka. Ktos kto chce sie zajmowac badaniem jezyk
                > a, jego gramatyka, struktura, literatura napisana w tym jezyku, historia kultur
                > y narodow mowiacych w tym jezyku, nie zdazy tego zrobic w 4-5 lat jezeli na poc
                > zatku studiow nie zna jezyka.

                Nie musisz mi tłumaczyć, że filologia to nie nauka języka tylko o języku. Dlatego właśnie napisałem, że po wstępnej fazie nauki języka może się zacząć normalna filologia.

                > Wszystkie kursy sa prywatne? Empik chyba ma przystepne ceny?

                Przecież Empik jest tak samo prywatny jak inni :) Przystępne, nie przystępne - chodzi o to, że w szkole tych języków się nie nauczysz.
                Jura

                • maria421 Re: A propos jezykow 06.07.12, 13:27
                  jureek napisał:

                  > Nie musisz mi tłumaczyć, że filologia to nie nauka języka tylko o języku. Dlate
                  > go właśnie napisałem, że po wstępnej fazie nauki języka może się zacząć normaln
                  > a filologia.

                  Wyobrazasz sobie ze ktos moze studiowac matematyke na uniwersytecie zaczynajac od tabliczki mnozenia?

                  > Przecież Empik jest tak samo prywatny jak inni :) Przystępne, nie przystępne -
                  > chodzi o to, że w szkole tych języków się nie nauczysz.
                  > Jura

                  Jezeli sie tych jezykow nie moge w szkole lub poza szkola nauczyc to skad wiem ze to jest to co mi sie podoba i co chcialabym badac?


                  • jureek Re: A propos jezykow 06.07.12, 14:05
                    maria421 napisała:

                    > Wyobrazasz sobie ze ktos moze studiowac matematyke na uniwersytecie zaczynajac
                    > od tabliczki mnozenia?

                    Jak najbardziej sobie wyobrażam, że można być dobrym matematykiem nie znając tabliczki mnożenia.

                    > Jezeli sie tych jezykow nie moge w szkole lub poza szkola nauczyc to skad wiem
                    > ze to jest to co mi sie podoba i co chcialabym badac?

                    Mogę Ci powiedzieć co najwyżej, jakie były moje motywy, gdy rozważałem studiowanie hungarystyki. Zauważyłem, że łatwo uczę się języków, o języku węgierskim też co nieco przeczytałem, zaciekawiło mnie to, że jego gramatyka jest zupełnie różna od innych języków europejskich, interesował mnie sam kraj, sporo nauczyłem się o jego historii. Poszedłem w końcu na matematykę, bo wszyscy mnie do tego przekonywali po dobrym wyniku w olimpiadzie matematycznej (byłem czwarty w województwie, ale w noc przed olimpiadą prawie w ogóle nie spałem, bo swiętowaliśmy osiemnastkę jednej z koleżanek, pisałem więc niewyspany i skacowany). Do tej pory nie wiem, czy dobrze zrobiłem, rezygnując w koncu z hungarystyki.
                    Jura
                    • maria421 Re: A propos jezykow 06.07.12, 14:27
                      jureek napisał:

                      > Jak najbardziej sobie wyobrażam, że można być dobrym matematykiem nie znając ta
                      > bliczki mnożenia.

                      No tak... od czego jest kalkulator :)

                      > Mogę Ci powiedzieć co najwyżej, jakie były moje motywy, gdy rozważałem studiowa
                      > nie hungarystyki. Zauważyłem, że łatwo uczę się języków, o języku węgierskim te
                      > ż co nieco przeczytałem, zaciekawiło mnie to, że jego gramatyka jest zupełnie r
                      > óżna od innych języków europejskich, interesował mnie sam kraj, sporo nauczyłem
                      > się o jego historii. Poszedłem w końcu na matematykę, bo wszyscy mnie do tego
                      > przekonywali po dobrym wyniku w olimpiadzie matematycznej (byłem czwarty w woje
                      > wództwie, ale w noc przed olimpiadą prawie w ogóle nie spałem, bo swiętowaliśmy
                      > osiemnastkę jednej z koleżanek, pisałem więc niewyspany i skacowany). Do tej p
                      > ory nie wiem, czy dobrze zrobiłem, rezygnując w koncu z hungarystyki.
                      > Jura

                      Razem ze mna zaczela studia jedna dziewczyna ktora tez jakas olimpiade wygrala wiec nie musiala zdawac egzaminu wstepnego. Na szczescie byla na tyle madra, ze w ciagu pierwszego miesiaca sie zorientowala ze nie da rady na anglistyce i przeniosla sie na ekonomie.

                      Czwartego miejsca na olimpiadzie wojewodzkiej gratuluje.
                      Twoj syn- maturzysta juz wybral kierunek studiow? Jaki?
                      • jureek Re: A propos jezykow 06.07.12, 15:55
                        maria421 napisała:

                        > jureek napisał:
                        >
                        > > Jak najbardziej sobie wyobrażam, że można być dobrym matematykiem nie zna
                        > jąc ta
                        > > bliczki mnożenia.
                        >
                        > No tak... od czego jest kalkulator :)

                        Nie o to mi chodzi. Zastanawiam się po prostu, dlaczego matematykowi tabliczka mnożenia miałaby być bardziej potrzebna niż niematematykowi i nie widzę żadnego rozsądnego powodu dla takiego rozgraniczenia.

                        > Razem ze mna zaczela studia jedna dziewczyna ktora tez jakas olimpiade wygrala
                        > wiec nie musiala zdawac egzaminu wstepnego. Na szczescie byla na tyle madra, ze
                        > w ciagu pierwszego miesiaca sie zorientowala ze nie da rady na anglistyce i pr
                        > zeniosla sie na ekonomie.

                        Anglistyka to co innego, możliwości nauki angielskiego jest mnóstwo. Gdzie jednak w moim powiatowym miasteczku miałem się uczyć węgierskiego?

                        > Czwartego miejsca na olimpiadzie wojewodzkiej gratuluje.

                        Dziękuję, choć podobno czwarte miejsce to najgorsze, bo pierwsze za podium. Po tamtej olimpiadzie dostałem niezły opiernicz od mojej matematyczki, bo na zawody do miasta wojewódzkiego wiózł mnie dużym fiatem jej mąż i pewnie naskarżył jej, jak wyglądałem po przebalowanej nocce.

                        > Twoj syn- maturzysta juz wybral kierunek studiow? Jaki?

                        "Zmarnował" tę swoją średnią, bo już od dawna był zdecydowany na kierunek studiów bez "numerus clausus" - idzie na biochemię.
                        Jura
                        • maria421 Re: A propos jezykow 06.07.12, 16:12
                          jureek napisał:

                          > "Zmarnował" tę swoją średnią, bo już od dawna był zdecydowany na kierunek studi
                          > ów bez "numerus clausus" - idzie na biochemię.
                          > Jura

                          Ech, ci ojcowie.... jak nie maja na co narzekac, to narzekaja ze syn srednia "zmarnowal" :)
                          • jureek Re: A propos jezykow 06.07.12, 16:20
                            maria421 napisała:

                            > Ech, ci ojcowie.... jak nie maja na co narzekac, to narzekaja ze syn srednia "z
                            > marnowal" :)

                            A ponadto ... nie pił w Spale, nie spał w Pile, życia już zmarnował tyle ... :)

                      • jureek Re: A propos jezykow 06.07.12, 16:16
                        maria421 napisała:

                        > > Jak najbardziej sobie wyobrażam, że można być dobrym matematykiem nie zna
                        > jąc ta
                        > > bliczki mnożenia.
                        >
                        > No tak... od czego jest kalkulator :)

                        Nie o to mi chodzi. Zastanawiam się po prostu, dlaczego matematykowi tabliczka mnożenia miałaby być bardziej potrzebna niż niematematykowi i nie widzę żadnego rozsądnego powodu dla takiego rozgraniczenia.

                        > Razem ze mna zaczela studia jedna dziewczyna ktora tez jakas olimpiade wygrala
                        > wiec nie musiala zdawac egzaminu wstepnego. Na szczescie byla na tyle madra, ze
                        > w ciagu pierwszego miesiaca sie zorientowala ze nie da rady na anglistyce i pr
                        > zeniosla sie na ekonomie.

                        Anglistyka to co innego, możliwości nauki angielskiego jest mnóstwo. Gdzie jednak w moim powiatowym miasteczku miałem się uczyć węgierskiego?

                        > Czwartego miejsca na olimpiadzie wojewodzkiej gratuluje.

                        Dziękuję, choć podobno czwarte miejsce to najgorsze, bo pierwsze za podium. Po tamtej olimpiadzie dostałem niezły opiernicz od mojej matematyczki, bo na zawody do miasta wojewódzkiego wiózł mnie dużym fiatem jej mąż i pewnie naskarżył jej, jak wyglądałem po przebalowanej nocce.

                        > Twoj syn- maturzysta juz wybral kierunek studiow? Jaki?

                        "Zmarnował" tę swoją średnią, bo już od dawna był zdecydowany na kierunek studiów bez "numerus clausus" - idzie na biochemię.
                        Jura
                        • annajustyna Re: A propos jezykow 07.07.12, 13:01
                          No to na bardzo dobry i przyszlosciowy kierunek idzie! Tylko niech koniecznie zrobi doktorat, to kluczowe w naukach przyrodniczych!
          • maitresse.d.un.francais dla tłuków vel tumanów 08.07.12, 17:13
            prywatna hehe.
    • annajustyna Re: Głuchota językowa 06.07.12, 20:54
      Wczoraj kolezanka opowiadala - cytuje - nam, ze rozmawiala z Farer, a chodzilo o Pfarrera, nie kierowce ;). Zdarza sie kazdemu chyba.
      • zbyfauch Re: Głuchota językowa 07.07.12, 17:32
        Mój ojciec przedstawiał się jako mój "father" (po angielsku oczywiście) a mnie powiedziano, że dzwoni "Fahrer". Ale wtedy pracowałem w firmie spedycyjnej. :)
    • zbyfauch Re: Głuchota językowa 07.07.12, 17:39
      Przypomniał mi się nieśmiertelny "wolksfagen" i "bening" (samolot).
      • maria421 Re: Głuchota językowa 07.07.12, 18:55
        zbyfauch napisał:

        > Przypomniał mi się nieśmiertelny "wolksfagen" i "bening" (samolot).

        A o samolocie marki arbuz slyszales?.
        • zbyfauch Re: Głuchota językowa 07.07.12, 21:00
          Arbuz jest ołwerkul :)
          • annajustyna Re: Głuchota językowa 07.07.12, 22:12
            A o "kapocie"? Tak w Brandenburgii wymawia sie "car port" - jakby zadbnego r w tym wyrazie nie bylo.
          • ja.nusz Re: Głuchota językowa 07.07.12, 22:47
            Ja na mojego notebooka od dawna mówię łaptop - zasłyszane chyba w Złotopolicach u Biernackiego.
    • ja.nusz Re: Głuchota językowa 23.07.12, 14:44
      Jechałem niedawno przez całą Polskę i słuchałem Trójki.
      Kiedy puszczali reklamy, miły głos informował: "A oto promocja".
      Myślę sobie - o co tu biega, przecież mówią od lat "zapraszamy do reklamy" a tu jeszcze doszło coś nowego.
      Po przekroczeniu granicy jeszcze ok. 100 km w głąb Niemiec odbierałem Trójkę i krótko przez zaniknięciem odbioru nastąpiło olśnienie - ta panienka mówi "Autoporomocja".
      Ot taka mała przygoda z głuchotą językową.
    • zbyfauch Denglish 18.09.12, 18:38
      www.deutschermichel.com/articles/article-00i01m.htm
      Dla nie znających niemieckiego, w skrócie, chodzi o to, że a angielskie a jest przez Niemców prawie bez wyjątku wymawiane, jak polskie e.
      Autor podaje garść przykładów.

      Ze swojej strony dodam anegdotkę, że rozmawiając niedawno na temat tegoż "a" z kolegą z pracy, zostałem pouczony, że ja wymawiam po niemiecku, on po angielsku. :)
      • maria421 Re: Denglish 18.09.12, 19:13
        Autor sam powinien sprawdzic wymowe przykladow ktore podaje, bo wpakowal do jednego worka

        haven (ˈheɪvn) i action (ˈækʃn)

        i trudno wlasciwie wyczuc o co mu chodzi.

        Mnie bardziej niz roznicowanie "e" miedzy "bad" i "bed" (Polacy tez maja z tym problem) , razi u Niemcow takie zmiekczanie angielskiego "r" ze wychodzi z tego "u" - zamiast "red roses" sa "uet uouzez".

        • zbyfauch Re: Denglish 18.09.12, 19:26
          maria421 napisała:
          > i trudno wlasciwie wyczuc o co mu chodzi.

          Chodzi mu o to, że każde a wymawiane jest jak ä.

          Bardziej symptomatycznym jest nie rozróżnianie v od w, sh od ch, wynikająca chyba z nierozróżniania głosek dźwięcznych i bezdźwięcznych.
          W Niemczech pełnoprawnie egzystują obok siebie np. [szek] i [czek], [szarli] i [czarli], wypowiadane zamiennie przez jedną i tę samą osobę.
          • zbyfauch Re: Denglish 18.09.12, 19:28
            To drugie posiada oczywiście średnią wspólność z dźw, bądź bezdźwięcznością. :)
            • maria421 Re: Denglish 18.09.12, 19:40
              zbyfauch napisał:

              > To drugie posiada oczywiście średnią wspólność z dźw, bądź bezdźwięcznością. :)

              W mojej okolicy slyszy sie tez "plaue plumen" (blaue Blumen)
          • maria421 Re: Denglish 18.09.12, 19:39
            zbyfauch napisał:

            > Chodzi mu o to, że każde a wymawiane jest jak ä.
            >
            > Bardziej symptomatycznym jest nie rozróżnianie v od w, sh od ch, wynikająca chy
            > ba z nierozróżniania głosek dźwięcznych i bezdźwięcznych.
            > W Niemczech pełnoprawnie egzystują obok siebie np. [szek] i [czek], [szarli] i
            > [czarli], wypowiadane zamiennie przez jedną i tę samą osobę.

            Ja bardzo lubie niemiecki szokink (jogging) :-)
    • zbyfauch Re: Głuchota językowa 24.09.12, 12:54
      Paczkę "szą plee" proszę. Chodziło o John Player's. :)
      • maria421 Re: Głuchota językowa 24.09.12, 13:27
        zbyfauch napisał:

        > Paczkę "szą plee" proszę. Chodziło o John Player's. :)

        :-))

        Ciekawi mnie na ile my wszyscy jestesmy glusi na niuanse jezyka chinskiego czy japonskiego.


        Lub na ile obcokrajowcy, chocby Niemcy, rozrozniaja w polskim miedzy "deszcz" i "tesc"
        • annajustyna Re: Głuchota językowa 24.09.12, 13:45
          Prosze i prosie nie rozrozniaja ;).
        • astra18 Re: Głuchota językowa 25.09.12, 18:30
          maria421 napisała:

          > zbyfauch napisał:
          >
          > > Paczkę "szą plee" proszę. Chodziło o John Player's. :)
          >
          > :-))
          >
          > Ciekawi mnie na ile my wszyscy jestesmy glusi na niuanse jezyka chinskiego czy
          > japonskiego.
          >
          >
          > Lub na ile obcokrajowcy, chocby Niemcy, rozrozniaja w polskim miedzy "deszc
          > z
          " i "tesc"

          W rozmowach z Japończykami często było słyszalne "pipty pajp" co miało oznaczać "fifty five":)
          • zbyfauch Re: Głuchota językowa 25.09.12, 20:19
            astra18 napisała:
            > W rozmowach z Japończykami często było słyszalne "pipty pajp" co miało oznaczać
            > "fifty five":)

            Azjaci wydają się nie wymawiać głoski f.
            Kawa po indonezyjsku to kopi, po malajsku chyba też.
            Nie chciałbym fantazjować ale chyba i po wietnamsku.
            • maria421 Re: Głuchota językowa 25.09.12, 21:43
              zbyfauch napisał:

              > Azjaci wydają się nie wymawiać głoski f.

              Maja tez trudnosci z "r". Tak jak Wlosi i Francuzi z "h".
            • annajustyna Re: Głuchota językowa 25.09.12, 21:47
              I zamiast l r wymawiaja...
        • jureek Re: Głuchota językowa 25.09.12, 22:36
          maria421 napisała:

          > Lub na ile obcokrajowcy, chocby Niemcy, rozrozniaja w polskim miedzy "deszc
          > z
          " i "tesc"

          Helmut (mój uczeń polskiego) raczej nie ma problemów z rozróżnianiem spółgłosek wdzięcznych i niewdzięcznych, największy problem dla niego to rozróżnienie między samogłoską "y" a "i".
          Jura
          • maria421 Re: Głuchota językowa 25.09.12, 22:49
            jureek napisał:

            > Helmut (mój uczeń polskiego) raczej nie ma problemów z rozróżnianiem spółgłosek
            > wdzięcznych i niewdzięcznych, największy problem dla niego to rozróżnienie mię
            > dzy samogłoską "y" a "i".
            > Jura

            Powiedz mu ze roznica miedzy "y" a "i" jest mniej wiecej taka jak miedzy bitte a Bielefeld
            • ja.nusz Re: Głuchota językowa 26.09.12, 16:07
              Kupiłem niedawno u Azjaty (chyba Chińczyk) bułeczkę z matyjasem i szef zadał mi takie pytanie: mmimibel?
              Pracująca tam murzynka widząc moją bezradną minę zapytała czystą niemczyzną:
              mit Zwiebeln?

              Pewien Chińczyk miał dosyć życia w zgiełku Hamburga i powiedział:

              Ich ziehe jetzt nach Winsen - da habe ich meine Luhe...:)

              Ich ziehe jetzt nach Winsen - da habe ich meine Luhe...:)
              • maria421 Re: Głuchota językowa 26.09.12, 16:30
                ja.nusz napisał:

                > Kupiłem niedawno u Azjaty (chyba Chińczyk) bułeczkę z matyjasem i szef zadał mi
                > takie pytanie: mmimibel?
                > Pracująca tam murzynka widząc moją bezradną minę zapytała czystą niemczyzną:
                > mit Zwiebeln?


                Ja kiedys uslyszalam Zwibeln wymiawiane "cubibel" i nie moglam pojac co ma do czynienia Biblia na straganie z warzywami:)

                > Pewien Chińczyk miał dosyć życia w zgiełku Hamburga i powiedział:
                >
                > Ich ziehe jetzt nach Winsen
                > - da habe ich meine Luhe...:)

                >
                > Ich ziehe jetzt nach Winsen - da habe ich meine Luhe...:)

                Dobrze ze dales link, bo bym nie zrozumiala gry slow.
            • annajustyna Re: Głuchota językowa 26.09.12, 16:26
              A ja roznicy miedzy niemieckim o i u za bardzo nie slysze...
              • maria421 Re: Głuchota językowa 26.09.12, 16:38
                annajustyna napisała:

                > A ja roznicy miedzy niemieckim o i u za bardzo nie slysze...

                To chyba zalezy w jakich wyrazach, prawda?
                W Brot "o" zawsze bedzie "o".

                Ale jak sie slyszy np. "vollzogen" i kojarzy z "Vollzug", to mozna zwatpic.
                • annajustyna Re: Głuchota językowa 28.09.12, 09:57
                  Przy literowaniu nie slysze. Dla mnie oni o wymawiaja dlugo jak u ;).
                  • ja.nusz Re: Głuchota językowa 28.09.12, 12:35
                    annajustyna napisała:

                    > Przy literowaniu nie slysze. Dla mnie oni o wymawiaja dlugo jak u ;).

                    Akurat przy literowaniu O jest wymawiane krótko - dokładnie jak w j.polskim - O wie Otto.

                    A zasada jest prosta - jeżeli po samogłosce występują 2 spółgłoski to wymawiamy ją krótko, jeżeli jedna to długo - są oczywiście wyjątki jak np. Obst.
                    Polak wymawia nazwisko Hofmann tak samo jak Hoffman - Niemiec nie.
                    Dobrym przykładem jest też Polen i Pollen.

                    https://www.toonmix.de/blog/wp-content/uploads/2012/03/Polenflug.jpg
                    • annajustyna Re: Głuchota językowa 28.09.12, 22:36
                      Dziwne. Wszyscy Niemcy, ktorych slyszalam literujacych, nie mowili o, tylko o:, a i u niestety dla mego ucha tak samo. Obojetnie, czy byli z Polnocy czy Poludnia. Inne zasady znam i nawet je slysze. Dlugie o tez wymawiam prawidlowo (moja babcia jako dziecko mowila tez po niemeicku i zawsze mowila mi, ze chleb ro Bro:t, czerwony to ro:t - dlugie o bylo dla niej naturalne).
                      • ja.nusz Re: Głuchota językowa 28.09.12, 23:08
                        Zgadza się, ale oprócz długiego O egzystuje oczywiście też krótkie takie jak w j.polskim.
                        Kilka przykładów: Motte, doch, Loch, Koch, Klamotten, Spott, itd.itd.
                        Nie słyszałem jeszcze nigdy, żeby ktoś w DE inaczej literował. O niż O wie Otto - czyli klasyczne krótkie O.
                        • annajustyna Re: Głuchota językowa 29.09.12, 10:31
                          Ale jak Ci o: wymowia to brzmi klasycznie jak u. Tylko ze u tez niestety tak samo :(.
                        • zbyfauch Re: Głuchota językowa 29.09.12, 10:39
                          ja.nusz napisał:
                          > Nie słyszałem jeszcze nigdy, żeby ktoś w DE inaczej literował. O niż O wie Otto
                          > - czyli klasyczne krótkie O.

                          Ja słyszałem, o wie Olga, i to pierwsze o jest wymawiane właśnie po niemiecku, pośrednio między polskim o i u. :)

                          Ale i tak najlepszy jest wspominany przeze mnie już Tomburu. :)
                          • ja.nusz Re: Głuchota językowa 29.09.12, 10:59
                            Nigdy w życiu.
    • zbyfauch Nowy model Opla... 30.09.12, 22:57
      jak się nazywa?
      Oczywiście EDEM. :)
Pełna wersja