Sezon urlopowo-ogorkowy

02.08.12, 14:52
nie ma o czym specjalnie dyskutowac, poza tym komu sie w taka pogode przy kompie chce siedziec.

Ale skoro o ogorkach, to marza mi sie malosolne, i pewnie mi sie marzenie spelni bo jeszcze w tym miesiacu mam zamiar jechac do Polski.

Oprocz malosolnych marzy mi sie swieza drozdzowka z jagodami. I pierogi. I sernik.


    • astra18 Re: Sezon urlopowo-ogorkowy 02.08.12, 15:27
      maria421 napisała:

      > nie ma o czym specjalnie dyskutowac, poza tym komu sie w taka pogode przy kompi
      > e chce siedziec.
      >
      > Ale skoro o ogorkach, to marza mi sie malosolne, i pewnie mi sie marzenie speln
      > i bo jeszcze w tym miesiacu mam zamiar jechac do Polski.
      >
      > Oprocz malosolnych marzy mi sie swieza drozdzowka z jagodami. I pierogi. I sern
      > ik.
      >

      To się spiesz Mario, bo ogórki na małosolne już zaczynają być zbyt wyrośnięte. Najlepsze są jasne, nazywane potocznie "piaskowymi" ( na moim targu tak je określają ), te z marketów są gumiaste, więc omijaj szerokim łukiem.
      Ech, ty biedna kobieta jesteś bez tych polskich sezonowych przysmaków:)
      Chleba porządnego się najedz, choć i tak nie ma lepszego niż na Śląsku - na prawdziwym zakwasie, owinięty w szmatkę zachowuje świeżość do tygodnia, nie kruszy się...ach, zawsze po wizycie w rodzinnych stronach przywożę pół bagażnika, dla znajomych i rodziny w Gdańsku.

      Astra
      >
      • maria421 Re: Sezon urlopowo-ogorkowy 02.08.12, 17:13
        Astro, ja jezdze glownie do Poznania i przyznam szczerze ze chleb maja tam nie najlepszy. Wole niemiecki chleb.

        Ale za to ciasta maja nie z tej ziemi.
        • ja.nusz Re: Sezon urlopowo-ogorkowy 02.08.12, 17:31
          maria421 napisała:

          > Astro, ja jezdze glownie do Poznania i przyznam szczerze ze chleb maja tam nie
          > najlepszy. Wole niemiecki chleb.
          >
          > Ale za to ciasta maja nie z tej ziemi.

          No i pyry tyż niezłe.
    • maitresse.d.un.francais Re: Sezon urlopowo-ogorkowy 02.08.12, 16:01
      Nie lubię małosolnych. Wolę kwaszone. ;-)

      (no jak ogórkowy to ogórkowy)
    • ja.nusz Re: Sezon urlopowo-ogorkowy 02.08.12, 17:25
      Sugerowanie komuś, kto mieszka w Niemczech, że tylko w Polsce może zjeść porządny chleb, jest delikatnie mówiąc kpiną w biały dzień.
      W Polsce od biedy można dostać 1-2 gatunki zjadliwego chleba, który po 24h nadaje się najwyżej dla konia. O bułkach nie będę nawet wspominał, bo to oddzielny dramat - jedyna zaleta polskiego pieczawa to jego cena.
      Próbowałem Szydłowskich, innych wielkich piekarzy i sklepu wiejskiego - na tle różnorodności i jakości pieczywa w Niemczech jest to po prostu klęska.
      A ciemnego chleba chyba nie nauczą się piec nigdy - ale tego i tak w Polsce nikt nie je, więc nie ma problemu - podobnie jak we Francji.
      Z rzadka udaje mi się w PL dostać taki chleb jak kiedyś "Mazowiecki" posypywany makiem - świeży z masłem palce lizać.

      PS.
      Polska jest dużym krajem więc są na pewno wyjątki - ale one tylko potwierdzają to co napisałem wyżej.


      • astra18 Re: Sezon urlopowo-ogorkowy 02.08.12, 17:41
        Na ciebie to zawsze można liczyć, nawet w sezonie ogórkowym.


      • jureek Re: Sezon urlopowo-ogorkowy 02.08.12, 18:01
        Podobnie jak w telewizji nie muszę mieć 30 programów, bo wystarczą mi trzy ale dobre, tak samo z chlebem - też wystarczy mi jeden lub dwa, ale dobre. Wynalazki typu chlebów słonecznikowych, dyniowych, czy jakich tam jeszcze zostawiam tym, którzy takie lubią, albo którym media wmówiły, że są dobre.
        Może mam jakieś wyjątkowe szczęście, że praktycznie w każdej piekarni w Polsce w promieniu 20 km od mojej wioski (czy to geesowska, czy prywatna) trafiam na bardzo dobry chleb. Bułki trochę się w Polsce pogorszyły (czytaj - zniemczyły), ale i tak są lepsze od kupowanych w Niemczech, gdzie bym je w Niemczech nie kupił. Z kupowanych w Niemczech bułek jako tako smakują mi tylko te kupowane u Włocha.
        Jura
        • ja.nusz Re: Sezon urlopowo-ogorkowy 02.08.12, 18:28
          Gratuluję Jura, że masz takie szczęście do chleba w Polsce.
          Jak by twoje szczęście jednak nie było ogromne, to nie zmieni to faktu, że Polska jest w porównaniu z Niemcami chlebową prowincją.
          A jeśli chodzi o bułki, to jakość zaczyna się tak od 0,5 euro za sztukę.
          • jureek Re: Sezon urlopowo-ogorkowy 02.08.12, 18:46
            ja.nusz napisał:

            > A jeśli chodzi o bułki, to jakość zaczyna się tak od 0,5 euro za sztukę.

            Rzecz gustu, bo mi wszystkie bułki z niemieckich piekarni smakują (a właściwie nie smakują) podobnie. Jedyna różnica, że te droższe mają bardziej regularne kształty.
            Jura
      • maria421 Re: Sezon urlopowo-ogorkowy 02.08.12, 19:13
        Jak na moj gust, to chleb w Polsce (normalny zytni chleb) jest zbyt zbity, malo pulchny.
        Jedna kromka takiego chleba moge sie najesc tak, jak dwiema kromkami przecietnego zytniego chleba w Niemczech.

        W Niemczech sa setki gatunkow chleba, ale niekoniecznie wszystkie dobre. Niemieckie bagietki sa do niczego i zupelnie nie mozna ich porownac do francuskich baguettes, za to Kamps ma calkiem niezle ciabatta mogace w pelni konkurowac z wloskim oryginalem.

        • astra18 Re: Sezon urlopowo-ogorkowy 02.08.12, 19:33
          maria421 napisała:

          > Jak na moj gust, to chleb w Polsce (normalny zytni chleb) jest zbyt zbity, malo
          > pulchny.
          > Jedna kromka takiego chleba moge sie najesc tak, jak dwiema kromkami przecietne
          > go zytniego chleba w Niemczech.
          >
          > W Niemczech sa setki gatunkow chleba, ale niekoniecznie wszystkie dobre. Niemie
          > ckie bagietki sa do niczego i zupelnie nie mozna ich porownac do francuskich ba
          > guettes, za to Kamps ma calkiem niezle ciabatta mogace w pelni konkurowac z wlo
          > skim oryginalem.
          >
          Polska nie stoi w ogonie jeśli chodzi o ilość gatunków pieczywa, mowa o tym jednym jedynym, ltórego smaku na pewno! nie znasz o którym pisałam wyżej.
          Liczna rodzina i znajomi z różnych okolic Niemiec wywożą kilogramami:)
          Wiem co piszę bo czolowi piekarze trojmiejscy to moga co najwyżej buty czyścić tym ze Śląska.


          • a000000 Re: Sezon urlopowo-ogorkowy 02.08.12, 20:30
            astra18 napisała:

            > Wiem co piszę bo czolowi piekarze trojmiejscy to moga co najwyżej buty czyścić
            > tym ze Śląska.

            się zgadzywuje!!!

            piekarnia w Opolu na Ozimskiej, stareńka, gdzie mają piece na ogień... a chleb!!!! uj, chyba się skręcę...

    • zbyfauch Re: Sezon urlopowo-ogorkowy 02.08.12, 22:09
      Ogórki małosolne są tematem wdzięcznym, szczególnie wdzięcznym organoleptycznie.

      A chleb jem rzadko, wolę bułki.
      Chleb musi być pszenno-żytni, z przewagą mąki pszennej, ze złotobrązową, lśniącą, grubą i dość twardą skórką.
      W Niemczech zbliżony do tego ideału jest "genetztes" albo "Netzbrot".
      W Polsce bywam dwa razy w roku, tak 5 tygodni w sumie zazwyczaj, ale takiego chleba dawno nie widziałem. Fakt, że szkoda mi czasu na szukanie. :)
Pełna wersja