Cyryl i spółka

17.08.12, 19:16
" (...) aby każdy Polak w każdym Rosjaninie i każdy Rosjanin w każdym Polaku widział przyjaciela i brata.(...)"

A po jaką cholerę ludzie ze sobą nie spokrewnieni mają w sobie widzieć rodzeństwo, tudzież ludzie nie znający się osobiście, przyjaciół?!

Czy kiedykolwiek politycy przestaną produkować bełkot o przyjaźni bądź nienawiści między tzw. "narodami"?
    • a000000 Re: Cyryl i spółka 17.08.12, 19:22
      BRAT w słownictwie religijnym to nie rodzeństwo.

      Bardzo bym chciała, aby każdy w bliźnim widział brata.... Abym mogła spokojnie powiedzieć co sądzę, bez obawy, że zaraz ktoś mnie wdepcze w ziemię, bo jestem przeciwnego zdania niż on.

      • zbyfauch Re: Cyryl i spółka 17.08.12, 19:37
        A ja bardzo bym chciał, żeby ludzie byli sobie po prostu życzliwi i postępowali wobec siebie w poczuciu szacunku dla jednostki. A jeśli nie życzliwi to chociaż obojętni.
        • a000000 Re: Cyryl i spółka 17.08.12, 19:52
          zbyfauch napisał:

          >A jeśli nie życzliwi to chociaż obojętni.

          chrześcijaństwo idzie krok do przodu..... bliźni ma być BRATEM. Czyli obojętność odpada. Trudne to.
          • zbyfauch Re: Cyryl i spółka 17.08.12, 22:38
            a000000 napisała:
            > chrześcijaństwo idzie krok do przodu..... bliźni ma być BRATEM. Czyli obojętno
            > ść odpada. Trudne to.

            Nie rozumiesz, a mnie chodzi o to, że wiele zła determinującego świat takim, jakim jest, tkwi w patosie, zadęciu i pompie (jak zwał, tak zwał), któryzłowrogo pobrzmiewa także w religijnej frazeologii, którą z taką wprawą władasz.
    • maria421 Re: Cyryl i spółka 17.08.12, 19:22
      zbyfauch napisał:

      > A po jaką cholerę ludzie ze sobą nie spokrewnieni mają w sobie widzieć rodzeńst
      > wo, tudzież ludzie nie znający się osobiście, przyjaciół?!

      Po to, zeby nie widzieli w sobie wroga.

      > Czy kiedykolwiek politycy przestaną produkować bełkot o przyjaźni bądź nienawiś
      > ci między tzw. "narodami"?

      Oby tylko tak niewinny belkot produkowali.
    • maitresse.d.un.francais Coś podobnego powiedział poseł Godson 18.08.12, 16:45
      ale ponieważ nie jest on duchownym, to zbyfauch się go nie czepia.
      • zbyfauch Re: Coś podobnego powiedział poseł Godson 20.08.12, 10:44
        maitresse.d.un.francais napisała:
        > ale ponieważ nie jest on duchownym, to zbyfauch się go nie czepia.

        Nie słyszałem ale skoro tak mówił to mówił bzdury.

        O jakimś absurdalnie abstrakcyjnym "pojednaniu" też mówił?
        Ja się z żadnym Rosjaninem czy Niemcem, Szwedem, czy kim tam jeszcze, nie kłóciłem to i się jednać nie mam zamiaru.
        • a000000 Re: Coś podobnego powiedział poseł Godson 20.08.12, 11:50
          zbyfauch napisał:

          >i się jednać nie mam zamiaru.

          tu chodzi o jednanie KOŚCIOŁÓW, aby nie byli sobie wrogami, jak to od tysiąca lat mamy. Ateiści mogą sobie robić co chcą, nawet mogą nie komentować tekstów, których nie rozumieją.
          • zbyfauch Re: Coś podobnego powiedział poseł Godson 20.08.12, 13:08
            a000000 napisała:
            > tu chodzi o jednanie KOŚCIOŁÓW (...)

            Gdyby o to tylko chodziło, cytat inicjujący wątek nie zawierałby ani Rosjanina ani Polaka tylko wiernych kościoła jednego i drugiego.

            A gwoli ścisłości, nie jestem ateistą.
            • maitresse.d.un.francais Re: Coś podobnego powiedział poseł Godson 20.08.12, 14:28

              > A gwoli ścisłości, nie jestem ateistą.
              >
              > A kim, jeśli to nie tajemnica?
              • zbyfauch Re: Coś podobnego powiedział poseł Godson 20.08.12, 14:41
                maitresse.d.un.francais napisała:
                > A kim, jeśli to nie tajemnica?

                Ateizm jest aktywną postawą wobec religii, ja się nie zastanawiam nad istnieniem bądź nieistnieniem żadnych bogów, nie odczuwam potrzeby ich czy jego obecności.
                Można byłoby mnie określić mianem niewierzącego ale ja wolałbym "nie dotyczy".

                A w religii denerwuje mnie najbardziej obrzędowość i frazeologia.
                Obrzędowości, jak już zresztą wspominałem, nie lubię pod żadną postacią.
                • maitresse.d.un.francais Re: Coś podobnego powiedział poseł Godson 20.08.12, 15:18

                  >
                  > A w religii denerwuje mnie najbardziej obrzędowość i frazeologia.
                  > Obrzędowości, jak już zresztą wspominałem, nie lubię pod żadną postacią.

                  Rozumiem, że nie masz też własnych rytuałów, typu poranna kawa, ani też rytuałów międzyludzkich, typu specyficzna forma witania się z kolegą.

                  Bo to również jest forma obrzędowości, i ma tę samą funkcję, co religijna. :-P Odkryłam to jako kompulsywna.
                  • ja.nusz Re: Obrzędowość poranna 20.08.12, 15:29
                    Ateista ukryty o poranku
                    • maitresse.d.un.francais Re: Obrzędowość poranna 20.08.12, 15:38
                      ja.nusz napisał:

                      > Ateista ukryty o poranku

                      można wiedzieć, co miałeś na myśli?
                  • zbyfauch Re: Coś podobnego powiedział poseł Godson 20.08.12, 16:25
                    maitresse.d.un.francais napisała: (...)
                    Ależ oczywiście, do kawy porannej zakładam specjalny płaszcz wyszywany zającami i szlafmycę z pomponem. A z kolegą witamy się śpiewając Międzynarodówkę i tańcząc kazaczoka.
                    • maitresse.d.un.francais Re: Coś podobnego powiedział poseł Godson 20.08.12, 16:30
                      zbyfauch napisał:

                      > maitresse.d.un.francais napisała: (...)
                      > Ależ oczywiście, do kawy porannej

                      Wystarczy sama kawa poranna jako taka, zapewniam. W stroju dowolnym. Troszkę nie rozumiesz, czym jest obrzędowość. Obrzęd nie musi być duży i rozbudowany.

                      Co do kolegi, wystarczy np. zwracanie się do niego z użyciem takiej, a nie innej formy imienia/przybijanie piątki etc.
                      • zbyfauch Re: Coś podobnego powiedział poseł Godson 20.08.12, 16:52
                        maitresse.d.un.francais napisała: (...)

                        Rytuał a obrządek to pojęcia pokrewne ale nie równoznaczne.
                        Sama właściwie podałaś przykład uścisku dłoni, który jest rytuałem a częścią obrzędu może być na jakieśj np. paradzie, gdzie faceci w żenujących podrygach się witają, pozdrawiają, czy oddają cześć.
                        • zbyfauch Re: Coś podobnego powiedział poseł Godson 20.08.12, 16:55
                          Chyba obrzęd powinno być...:)
                        • maitresse.d.un.francais Re: Coś podobnego powiedział poseł Godson 20.08.12, 17:06
                          zbyfauch napisał:

                          > maitresse.d.un.francais napisała: (...)
                          >
                          > Rytuał a obrządek to pojęcia pokrewne ale nie równoznaczne.
                          > Sama właściwie podałaś przykład uścisku dłoni, który jest rytuałem a częścią ob
                          > rzędu może być na jakieśj np. paradzie, gdzie faceci w żenujących podrygach się
                          > witają, pozdrawiają, czy oddają cześć.

                          Hmmm ale rytuał po rosyjsku nazywa się "obriad".

                          Poza tym czasem to synonimy:

                          pl.wikipedia.org/wiki/Obrz%C4%99d_przej%C5%9Bcia
                          Tu masz lepsze przykłady rytuałów świeckich. Byłabym wdzięczna, gdybyś skoncentrował się na nich, a nie na rytuałach religijnych i ich ośmieszaniu.

                          pl.wikipedia.org/wiki/Rytua%C5%82

                          • zbyfauch Re: Coś podobnego powiedział poseł Godson 20.08.12, 18:15
                            maitresse.d.un.francais napisała:
                            > (...)Byłabym wdzięczna, gdybyś skoncentrował się na nich, a nie na rytuałach religijnych i
                            > ich ośmieszaniu.

                            To już powinnaś być wdzięczna bo w tym wątku nie ośmieszam rytuałów religijnych.
                            O obrzędowości jest ten temat pośrednio bo do obrzędowości należy opowiadanie farmazonów o uczuciach, które miałyby do siebie jakoby żywić stada.
                            • maitresse.d.un.francais Re: Coś podobnego powiedział poseł Godson 20.08.12, 21:53

                              > To już powinnaś być wdzięczna bo w tym wątku nie ośmieszam rytuałów religijnych

                              Wiem, ale to było na wszelki wypadek raczej. Gdybyś na tym chciał się skupić.
                              > .
                              > O obrzędowości jest ten temat pośrednio bo do obrzędowości należy opowiadanie f
                              > armazonów o uczuciach, które miałyby do siebie jakoby żywić stada.
                • ja.nusz Re: Coś podobnego powiedział poseł Godson 20.08.12, 15:25
                  zbyfauch napisał:

                  > Można byłoby mnie określić mianem niewierzącego ale ja wolałbym "nie dotyczy".

                  Ty się pan tu nie migaj od precyzyjnej autodefinicji, kiedy aktywistka pyta.
                  Wyczytałem, że są różne warianty teistów - może ty któryś z poniższych (niepotrzebne skreślić):

                  - ateista ukryty
                  - ateista zdeklarowany
                  - ateista silny
                  - ateista słaby
                  - ateista negatywny
                  - ateista pozytywny

                  • maitresse.d.un.francais Re: Coś podobnego powiedział poseł Godson 20.08.12, 15:38

                    > Ty się pan tu nie migaj od precyzyjnej autodefinicji, kiedy aktywistka pyta.

                    A czyja ja jestem aktywistka, niech się dowiem?
                  • zbyfauch Re: Coś podobnego powiedział poseł Godson 20.08.12, 16:28
                    ja.nusz napisał:
                    > Ty się pan tu nie migaj od precyzyjnej autodefinicji, kiedy aktywistka pyta.
                    > Wyczytałem, że są różne warianty teistów - może ty któryś z poniższych (niepotr
                    > zebne skreślić)(...)

                    To ja jestem ateistą nieświadomym, ewentualnie mianowanym.
                    Mianowanym przez Metresę, oczywiście.
                    • maitresse.d.un.francais Re: Coś podobnego powiedział poseł Godson 20.08.12, 16:32

                      > To ja jestem ateistą nieświadomym, ewentualnie mianowanym.
                      > Mianowanym przez Metresę, oczywiście.
                      >
                      Proszę się ode mnie odstosunkować, Janusz musiał się komuś - jak co dzień - przywalić, a ja jedynie grzecznie pytałam.
                    • maria421 Re: Coś podobnego powiedział poseł Godson 20.08.12, 16:33
                      zbyfauch napisał:

                      > To ja jestem ateistą nieświadomym, ewentualnie mianowanym.

                      Ty jestes zwyklym agnostykiem.
        • maitresse.d.un.francais Re: Coś podobnego powiedział poseł Godson 20.08.12, 14:29

          > O jakimś absurdalnie abstrakcyjnym "pojednaniu" też mówił?

          A co, wystarczająco realne jest dla ciebie jedynie pojednanie z bliźnim, którego obluzgałeś?

          > Ja się z żadnym Rosjaninem czy Niemcem, Szwedem, czy kim tam jeszcze, nie kłóci
          > łem to i się jednać nie mam zamiaru.

          Ale na tobie świat się nie kończy.
          >
Pełna wersja