jureek 01.09.12, 00:40 Raczej trudno wyprowadzić mnie z równowagi, ale czytając poniższe bluzgałem jak szewc: nowoczesnapolska.org.pl/2012/08/28/rozprawa-w-sprawie-smierci-janusza-korczaka/ Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
maria421 Re: Cholerne, pazerne państwo 01.09.12, 12:37 Mnie bardziej bulwersuje niemieckie pazerne panstwo ktore sciaga ze mnie 0.9 Euro za kazdy zatankowany litr benzyny. Odpowiedz Link
jureek Re: Cholerne, pazerne państwo 01.09.12, 13:15 maria421 napisała: > Mnie bardziej bulwersuje niemieckie pazerne panstwo ktore sciaga ze mnie 0.9 Eu > ro za kazdy zatankowany litr benzyny. To akurat mało mnie rusza, bo samochodem nie jeżdżę prawie wcale. Między innymi dlatego mogę sobie pozwolić na niemanie samochodu, bo państwo niemieckie dba o komunikację publiczną. Nie ma porównania z Polską, gdzie publiczna komunikacja leży i kwiczy. W Niemczech jest ona rozwinięta bardzo dobrze, a mimo to ulice są pełne samochodów przewożących przeważnie po jednej osobie. Przy tylu samochodach na ulicach chyba to paliwo nie jest jednak aż takie drogie. Jura Odpowiedz Link
maria421 Re: Cholerne, pazerne państwo 01.09.12, 13:32 > To akurat mało mnie rusza, bo samochodem nie jeżdżę prawie wcale. Między innymi > dlatego mogę sobie pozwolić na niemanie samochodu, bo państwo niemieckie dba o > komunikację publiczną. Nie ma porównania z Polską, gdzie publiczna komunikacja > leży i kwiczy. W Niemczech jest ona rozwinięta bardzo dobrze, a mimo to ulice > są pełne samochodów przewożących przeważnie po jednej osobie. Przy tylu samocho > dach na ulicach chyba to paliwo nie jest jednak aż takie drogie. > Jura To tez Ciebie dotyczy, bo ceny benzyny podwyzszaja ceny transportu a to wplywa na ceny wszystkiego co kupujesz w sklepach. Odpowiedz Link
jureek Re: Cholerne, pazerne państwo 01.09.12, 14:05 maria421 napisała: > To tez Ciebie dotyczy, bo ceny benzyny podwyzszaja ceny transportu a to wplywa > na ceny wszystkiego co kupujesz w sklepach. Gdy widzę, jak do produkcji jakiegoś jogurtu wozi się owoce z jednego końca Niemiec, a mleko dowozi się z drugiego końca, to dochodzę do wniosku, że transport też jest nadal zbyt tani. Staram się kupować w miarę możliwości produkty lokalne. Nie jestem jakimś anarchistą negującym potrzebę państwa i w związku z tym potrzebę płacenia podatków. Wkurzyłem się tylko, że państwo gotowe jest ewidentnie sfałszować datę śmierci Korczaka, żeby tylko móc 4 lata dłużej żerować na jego spuściźnie. Jura Odpowiedz Link
zbyfauch Re: Cholerne, pazerne państwo 01.09.12, 14:12 Ja właśnie dzisiaj nabyłem sześć lokalnych ajerów i prawie kilogram takichż cweczgenów. Odpowiedz Link
ja.nusz Re: Cholerne, pazerne państwo 01.09.12, 22:00 Ja właśnie dzisiaj nabyłem sześć lokalnych ajerów i prawie kilogram takichż cweczgenów. Interesuje mnie, jaka cyfra stoi na pierwszm miejscu pieczęci jaj owych - jako i litery. Odpowiedz Link
zbyfauch Re: Cholerne, pazerne państwo 01.09.12, 23:01 2 DE 08 - Bodenhaltung, Deutschland, Baden-Württemberg Odpowiedz Link
astra18 Re: Cholerne, pazerne państwo 01.09.12, 14:36 jureek napisał: " Nie ma porównania z Polską, gdzie publiczna komunikacja leży i kwiczy." A mógłbyś jednak porównać, bo ja uważam, że co jak co ale komunikacja w Trójmieście jest bardzo dobra. Może z taborem jest gorzej, szczególnie w Gdyni, Gdańsk natomiast ma w większości nowiuśkie pojazdy mknące po szynach lub ulicach. Astra Odpowiedz Link
jureek Re: Cholerne, pazerne państwo 01.09.12, 15:04 astra18 napisała: > A mógłbyś jednak porównać, bo ja uważam, że co jak co ale komunikacja w Trójmie > ście jest bardzo dobra. Może z taborem jest gorzej, szczególnie w Gdyni, Gdańsk > natomiast ma w większości nowiuśkie pojazdy mknące po szynach lub ulicach. Miło czytać, że w Trójmieście jest dobrze. Nie wiedziałem tego, bo byłem tam tylko raz w życiu, w 1980 roku. Natomiast we Wrocławiu i Opolu, gdzie bywam regularnie, komunikacja miejska jest fatalna. Kolej też wygląda okropnie (tyle narzekamy na drogi w Polsce, ale w porównaniu do kolei drogi są jeszcze całkiem dobre). Na kolei jest gorzej niż było, nie tylko pod względem materialnym, ale też organizacyjnym. Po prostu nie rozumiem, jak można doprowadzić do tego, że spółki kolejowe nie respektują nawzajem biletów. Najgorzej natomiast wygląda komunikacja publiczna na wsi. W Niemczech obywam się bez samochodu, w Polsce, gdzie przebywam dużo mniej, bez samochodu nie da rady. W sobotę i niedzielę z mojej wioski jadą do oddalonego o 10 km Opola dwa autobusy, w tygodniu też jest niewiele lepiej. Poza tym fatalna jest organizacja nawet tych skromnych posiadanych zasobów. Przede wszystkim szwankuje informacja. Na dworcu autobusowym w Opolu była kiedyś tablica ze zbiorczym rozkładem jazdy autobusów lokalnych i dalekobieżnych. Teraz we wtorek poszedłem z córką na dworzec, żeby zobaczyć, kiedy będzie można wrócić autobusem do tej naszej wioski (samochód został u mechanika) i okazało się, że zbiorczej tablicy już nie ma i trzeba oglądać rozkłady jazdy na kilkunastu stanowiskach do odjazdu. Nawet jak się jakiś autobus znajdzie, to trzeba jeszcze przestudiować kilkanaście różnych znaczków i literek informujących o tym na przykład, że ten autobus nie jedzie w dni nauki szkolnej (terminy ferii też trzeba znać), albo w święto Matki Boskiej Gromnicznej. Oprócz tego są prywatni "busiarze", ale oni zatrzymują się na innych przystankach i rozkłady też są gdzie indziej. Pytam się do cholery, czym zajmują się samorządy lokalne, że nie potrafią uporządkować tego bałaganu. To ich zadaniem powinno być zebranie przy jednym stole wszystkich przewoźników, żeby się dogadali, respektowali wzajemnie bilety, albo chociaż mieli wspólne przystanki. Niestety, u nas jak zwykle przeważa konkurencja nad współdziałaniem. Jura Odpowiedz Link
maria421 Re: Cholerne, pazerne państwo 01.09.12, 15:32 Jureek, to, ze komunikacja w Niemczech lepiej dziala niz w Polsce wcale mi nie pomoze w przywiezieniu do domu wiekszych zakupow- np. skrzynek wody, kwiatkow do ogrodka i na balkon itp. Do tego potrzebny jest samochod. Pociagiem do corki dojade mniej wiecej w tym samym czasie co samochodem, ale jezeli dolicze do tego dojazd na dworzec i dojazd z dworca, to mi wyjdzie o wiele dluzej. Teraz, od kiedy mam autostrade do Poznania, dojade tam predzej autem niz pociagiem (pociagami), a jeszcze moge worek pyrek w bagazniku sobie przywiezc. A jak czasami ide na jakas kolacje do miasta, to gdybym nie miala auta, musialabym brac taksowke, bo wieczorem komunikacja tez tutaj pada, a do tego jest niebezpiecznie. Odpowiedz Link
jureek Re: Cholerne, pazerne państwo 01.09.12, 16:00 maria421 napisała: > Jureek, to, ze komunikacja w Niemczech lepiej dziala niz w Polsce wcale mi nie > pomoze w przywiezieniu do domu wiekszych zakupow- np. skrzynek wody, kwiatkow d > o ogrodka i na balkon itp. Do tego potrzebny jest samochod. Też kupujemy wodę w skrzynkach, ziemię i torf i obywamy się bez samochodu. > Pociagiem do corki dojade mniej wiecej w tym samym czasie co samochodem, ale je > zeli dolicze do tego dojazd na dworzec i dojazd z dworca, to mi wyjdzie o wiele > dluzej. Nie traktuję czasu w pociągu jako czasu zmarnowanego, mogę np. coś poczytać zamiast denerwować się w korku. > Teraz, od kiedy mam autostrade do Poznania, dojade tam predzej autem niz pociag > iem (pociagami), a jeszcze moge worek pyrek w bagazniku sobie przywiezc. Policzyłem sobie, że tylko za to, co płaciłem kiedyś rocznie za ubezpieczenie i podatek drogowy mam auto z wypożyczalni na 20 dni, czyli na kilka wyjazdów do Polski, a nie muszę martwić się o uzupełnianie oleju, wymianę opon i co tam jeszcze. > A jak czasami ide na jakas kolacje do miasta, to gdybym nie miala auta, musiala > bym brac taksowke, bo wieczorem komunikacja tez tutaj pada, a do tego jest niebezpiecznie. Myślę, że ta taksówka od czasu do czasu i tak wychodzi taniej niż całoroczne utrzymywanie samochodu. No ale to są Twoje pieniądze, więc nic mi do tego, jak je wydajesz, chciałem tylko zwrócić uwagę, że nie jest się skazanym na samochód, bo już 3 lata żyję w Niemczech bez samochodu (w Polsce auto mam) i wręcz czuję się bardziej wolny niż wtedy, gdy samochód miałem. Jura Odpowiedz Link
maria421 Re: Cholerne, pazerne państwo 01.09.12, 16:49 jureek napisał: > Też kupujemy wodę w skrzynkach, ziemię i torf i obywamy się bez samochodu. Nie zapominaj ze rozmawiasz z samotna starsza pania :) > Nie traktuję czasu w pociągu jako czasu zmarnowanego, mogę np. coś poczytać zam > iast denerwować się w korku. Jak chcesz obrocic wte i wewte w jeden dzien, to czas sie liczy. > Myślę, że ta taksówka od czasu do czasu i tak wychodzi taniej niż całoroczne ut > rzymywanie samochodu. No ale to są Twoje pieniądze, więc nic mi do tego, jak je > wydajesz, chciałem tylko zwrócić uwagę, że nie jest się skazanym na samochód, > bo już 3 lata żyję w Niemczech bez samochodu (w Polsce auto mam) i wręcz czuję > się bardziej wolny niż wtedy, gdy samochód miałem. > Jura Ja tez kiedys bede zyc bez samochodu. Za jakies 25 lat :) Odpowiedz Link
jureek Re: Cholerne, pazerne państwo 01.09.12, 17:21 maria421 napisała: > jureek napisał: > > > Też kupujemy wodę w skrzynkach, ziemię i torf i obywamy się bez samochodu > . > > Nie zapominaj ze rozmawiasz z samotna starsza pania :) No to tym bardziej na pewno samotna pani nie wypije tyle wody co cała rodzina, więc wystarczyłoby może raz w miesiącu wziąć samochód z car-sharingu na większe zakupy. Zauważyłem, że właśnie na zakupy i załatwianie spraw na miejscu bardziej się opłaca car-sharing (przy posiadaniu rocznego abonamentu na komunikację miejską przysługują zniżki), natomiast na dalsze wyjazdy urlopowe tańsze są normalne wypożyczalnie. Jura P.S. Pamiętam, że po podjęciu decyzji o niekupowaniu kolejnego samochodu poczułem się podobnie jak wtedy, gdy rzuciłem palenie :) Odpowiedz Link
maria421 Re: Cholerne, pazerne państwo 01.09.12, 17:26 Jureek, to Ty nie wiesz, ze na starosc trzeba bardzo duzo pic wody ? :-) Wiec starsza pani w czwartek przywiozla skrzynke Evian i dwie skrzynki Rhönsprudel medium, wstawila do piwnicy i ma zapas. A kiedy jej sie zapas skonczy, to bez ogladania sie na jakies tam hocki-klocki typu car-sharing wyciagnie gablote z garazu i pojedzie po kolejne trzy skrzynki. A do tej pory bedzie miala tysiac innych okazji w ktorych bez auta ani rusz :) Odpowiedz Link
zbyfauch Re: Cholerne, pazerne państwo 01.09.12, 15:28 Trójmiasto to kiszka (nie stolcowa:)) spięta linią SKM-ki. Kto mieszka w pobliźu trasy kolejki bądź linii tramwajowej, nie narzeka. Gorzej mają mieszkańcy Moreny czy Osowy, skazani na autobusy "nawalone, jak 115 w godzinach szczytu". Odpowiedz Link