ja.nusz 02.10.12, 11:24 Zanim zaczną leczyć pedałów, proponuję panią uczycielkę poddać intensywnej kuracji psychiatrycznej - najlepiej na oddziale zamkniętym Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
kqsh Re: I kogo tu leczyć? 02.10.12, 11:42 ja.nusz napisał: > I kogo tu leczyć? A może by tak tych? Odpowiedz Link
ja.nusz Re: I kogo tu leczyć? 02.10.12, 12:39 kqsh napisał: > ja.nusz napisał: > > > I kogo tu leczyć? > > A może by tak tych? Chyba nie do końca skumałeś temat wątku? Odpowiedz Link
kqsh Re: I kogo tu leczyć? 02.10.12, 13:22 ja.nusz napisał: > Chyba nie do końca skumałeś temat wątku? Owszem, owszem, skumałem. Tylko tak sobie pomyślałem, że zamiast zajmować się politpoprawnymi pierdołami i lansowaną przez GW promocją homosektualizmu od żłobka aż po dom starców, warto zastanowić się nad poważniejszymi problemami, które nie rozwiązuje od lat rządząca Polską ekipa, ot, chociażby fatalnym stanem służby zdrowia. Odpowiedz Link
ja.nusz Re: I kogo tu leczyć? 02.10.12, 13:51 kqsh napisał: > ja.nusz napisał: > > > Chyba nie do końca skumałeś temat wątku? > > Owszem, owszem, skumałem. Jeżeli skumałeś to czemu nudzisz nie na temat? Odpowiedz Link
kqsh Re: I kogo tu leczyć? 02.10.12, 14:12 ja.nusz napisał: > Jeżeli skumałeś to czemu nudzisz nie na temat? Masz rację. Wątek głupawy, więc spadam. ;) Dałeś tytuł „I kogo tu leczyć?“, mając na myśli sprawdzone w komuniźmie zamykanie niepoprawnie myślących ludzi w psychiatrykach, a mnie on skojarzył się z coraz gorszą sytuacją ludzi chorych w polskiej tuskowej rzeczywistości, zwłaszcza tych, którzy bez drogiego i intensywnego leczenia po prostu nie przeżyją. Cóż, jaka opcja polityczna i światopoglądowa, takie myśli i skojarzenia. ;) Odpowiedz Link
jureek Re: I kogo tu leczyć? 02.10.12, 15:25 kqsh napisał: > Owszem, owszem, skumałem. Tylko tak sobie pomyślałem, że zamiast zajmować się p > olitpoprawnymi pierdołami i lansowaną przez GW promocją homosektualizmu od żłob > ka aż po dom starców, warto zastanowić się nad poważniejszymi problemami, które > nie rozwiązuje od lat rządząca Polską ekipa, ot, chociażby fatalnym stanem słu > żby zdrowia. Ktoś Ci broni założyć wątek na te poważniejsze tematy? Nie bój się, Maria homoseksualizmu nie promuje, więc nie sądzę, żeby Ci wycięła taki poważny wątek. Jura Odpowiedz Link
zbyfauch Re: I kogo tu leczyć? 02.10.12, 15:31 jureek napisał: > Nie bój się, Maria homoseksualizmu nie promuje, więc nie sądzę, żeby Ci wycięła > taki poważny wątek. Kolega wydaje się interesować przyrodą. Może jakiś wątek o świstakach albo o motylku? Odpowiedz Link
maria421 Re: I kogo tu leczyć? 02.10.12, 20:08 Janusz, po pierwsze to dlaczego chocby nie sprobowac leczyc homoseksualizmu? Zastanawiales sie nad tym kiedys? Po drugie to Kqsh ma racje- posylanie na przymusowe leczenie osob inaczej myslacych smierdzi totaliratyzmem. Odpowiedz Link
ja.nusz Re: I kogo tu leczyć? 02.10.12, 22:19 maria421 napisała: > Janusz, po pierwsze to dlaczego chocby nie sprobowac leczyc homoseksualizmu? Za > stanawiales sie nad tym kiedys? > > Po drugie to Kqsh ma racje- posylanie na przymusowe leczenie osob inaczej mysla > cych smierdzi totaliratyzmem. 1. Leczyc nalezy choroby - nad czym tu sie zastanawiac? 2. Ta pani jest chora, wiec podciagam ja pod punkt 1. Odpowiedz Link
maria421 Re: I kogo tu leczyć? 02.10.12, 22:25 ja.nusz napisał: > 1. Leczyc nalezy choroby - nad czym tu sie zastanawiac? > 2. Ta pani jest chora, wiec podciagam ja pod punkt 1. Janusz, nie wiedzialam ze jestes medykiem stawiajacym diagnozy na odleglosc. Odpowiedz Link
ja.nusz Re: I kogo tu leczyć? 02.10.12, 22:42 maria421 napisała: > ja.nusz napisał: > > > 1. Leczyc nalezy choroby - nad czym tu sie zastanawiac? > > 2. Ta pani jest chora, wiec podciagam ja pod punkt 1. > > Janusz, nie wiedzialam ze jestes medykiem stawiajacym diagnozy na odleglosc. Jakim medykiem? Slepy z biala laska widzi, ze ta baba jes nienormalna i powinna sie leczyc. Odpowiedz Link
maria421 Re: I kogo tu leczyć? 03.10.12, 07:49 ja.nusz napisał: > Jakim medykiem? Slepy z biala laska widzi, ze ta baba jes nienormalna i powinna > sie leczyc. To samo mozna by powiedziec o homoseksualistach. Odpowiedz Link
ja.nusz Re: I kogo tu leczyć? 03.10.12, 08:25 maria421 napisała: > ja.nusz napisał: > > > Jakim medykiem? Slepy z biala laska widzi, ze ta baba jes nienormalna i p > owinna > > sie leczyc. > > To samo mozna by powiedziec o homoseksualistach. Homoseksualizm nie jest choroba - proste? Odpowiedz Link
maria421 Re: I kogo tu leczyć? 03.10.12, 17:17 ja.nusz napisał: > Homoseksualizm nie jest choroba - proste? A wiesz dlaczego kiedys byl a teraz nie jest? Odpowiedz Link
ja.nusz Re: I kogo tu leczyć? 03.10.12, 18:28 maria421 napisała: > ja.nusz napisał: > > > > Homoseksualizm nie jest choroba - proste? > > A wiesz dlaczego kiedys byl a teraz nie jest? Zanim ponownie wyjedziesz z lewactwem i zgniłą nowoczesnością: Nigdy nie był - to, że jakaś tam ciemnota go uważała za chorobę, nie oznacza jeszcze, że nią był. Nawet w starożytności nie był uważany za chorobę. Są jeszcze kraje gdzie homokseksualizm jest przestępstwem - i to jest dopiero ciemnogród - Polska się chowa. Odpowiedz Link
maria421 Re: I kogo tu leczyć? 03.10.12, 19:07 ja.nusz napisał: > Zanim ponownie wyjedziesz z lewactwem i zgniłą nowoczesnością: > > [b]Nigdy nie był - Oczywiscie ze byl. Do roku 1973. to, że jakaś tam ciemnota go uważała za chorobę, nie oznacza > jeszcze, że nią był. Uwazasz ze psychiatrow sprzed roku 1973 za ciemnote? Na jakiej podstawie? > Nawet w starożytności nie był uważany za chorobę. Nie wyjezdzaj mi ze starozytnoscia, bo wtedy depresja tez nie byla uwazana za chorobe. Powiedz dlaczego przed 1973 byl na liscie zaburzen seksualnych a potem nie. Odpowiedz Link
ja.nusz Re: I kogo tu leczyć? 03.10.12, 20:26 Jak już tak prosisz , żebym si<ę powatarzał, to chętnie: nigdy nie był chorobą, tylko był przez niektórych ciemniaków za taką uważany - na szczęście byli oni w mniejszości i poza pojedynczymi ultrahomofobami, którzy walcządo dzisiaj, poszli (dzięki Bogu i partii) w zapomnienie. > Uwazasz ze psychiatrow sprzed roku 1973 za ciemnote? > Na jakiej podstawie? A na takiej, że nie zauważam najmniejszych oznak choroby w homoseksualizmie jako takim - jak chcesz to propaguj tę chorobę społeczną, którą bezspornie jest namawianie do leczenia homoseksualistów - twoja prywatna sprawa. Odpowiedz Link
maria421 Re: I kogo tu leczyć? 03.10.12, 22:35 ja.nusz napisał: > Jak już tak prosisz , żebym si<ę powatarzał, to chętnie: > > nigdy nie był chorobą, tylko był przez niektórych ciemniaków za taką uważany - > na szczęście byli oni w mniejszości i poza pojedynczymi ultrahomofobami, którzy > walcządo dzisiaj, poszli (dzięki Bogu i partii) w zapomnienie. Czyli lekarze sprzed 1973 roku to byli ciemniacy? A Ty, kolego, skad biertzesz kompetencje zeby oceniac lekarzy???? Dowiedz sie tez iloma glosami APA przeglosowala ze homoseksualizm ma byc zdjety z listy dewiacji seksualnych. Wtedy moze przestaniesz brac za fakt to, co sobie ubzdurales. > > A na takiej, że nie zauważam najmniejszych oznak choroby w homoseksualizmie jak > o takim - jak chcesz to propaguj tę chorobę społeczną, którą bezspornie jest n > amawianie do leczenia homoseksualistów - twoja prywatna sprawa. Skad masz do tego kompetencje? Psychiatra jestes? Odpowiedz Link
ja.nusz Re: I kogo tu leczyć? 03.10.12, 23:40 Dla mnie to nic nowego, że w tym temacie błądzisz bezmiennie ścieżkami ciemnogrodu. Nic nowego, a jednak trochę trudno mi zrozumieć, dlaczego akurat tobie jest tak trudno pojąć, że homoseksualizm jest jedynie odmienną orientacją, ale nigdy w życiu chorobą. Sądzę, że upierasz się przy "swoim" zdaniu tylko z powodu innych światopoglądowych powiązań. Odpowiedz Link
maria421 Re: I kogo tu leczyć? 04.10.12, 07:45 ja.nusz napisał: > Dla mnie to nic nowego, że w tym temacie błądzisz bezmiennie ścieżkami ciemnogr > odu. > Nic nowego, a jednak trochę trudno mi zrozumieć, dlaczego akurat tobie jest tak > trudno pojąć, że homoseksualizm jest jedynie odmienną orientacją, ale nigdy w > życiu chorobą. > Sądzę, że upierasz się przy "swoim" zdaniu tylko z powodu innych światopoglądow > ych powiązań. Janusz, zadalam Ci pytania na ktore nie potrafisz odpowiedziec. Zamiast tego walisz lewacka maczuga "ciemnogrodu" . Wiec kto tu ma ideologiczne podejscie do homoseksualizmu- ja czy Ty? Sprawdz tez czy przed 1973 rokiem istnialo pojecie "orientacja seksualna". Odpowiedz Link
ja.nusz Re: I kogo tu leczyć? 04.10.12, 08:33 maria421 napisała: > Janusz, zadalam Ci pytania na ktore nie potrafisz odpowiedziec. Zamiast tego wa > lisz lewacka maczuga "ciemnogrodu" . Na twoje pytania odpowiedziałem ci dwukrotnie w całej rozciągłości. Dodałem też, że błąkają się po tym świeie jeszce tacy wiecznie wczorajsi, którzy nie chcą zaakceptować tego że homoseksualizm nie jest ani chorobą ani przestępstwem. > Wiec kto tu ma ideologiczne podejscie do homoseksualizmu- ja czy Ty? Ideologiczne? Chyba żartujesz - po prostu najzdrowsze ze zdrowych. > > Sprawdz tez czy przed 1973 rokiem istnialo pojecie "orientacja seksualna". Jeżeli istniała orientacja seksualna, to jakoś to było chyba nazywane. Naukowcy zajmowali się zagadnieniem już w XIX w. PS. Leworęczność też kiedyć próbowano "leczyć" - straszna choroba. Odpowiedz Link
maria421 Re: I kogo tu leczyć? 04.10.12, 08:45 Janusz, nie odpowiedziales na moje pytania i dalej uciekasz od odpowiedzi. Oczywiscie walenie lewacka maczuga "ciemnogrodu" jest o wiele latwiejsze. Zamiast przytaczac mi przyklad leworecznosci lepiej powiedz dlaczego z listy zaburzen seksualnych usunieto homoseksualizm a nie np. pedofilie. Przeciez pedofilia tez zawsze istniala, od czasow starozytnych, przeciez tez wystepuje w naturze. Odpowiedz Link
ja.nusz Re: I kogo tu leczyć? 04.10.12, 13:53 mmaria421 napisała: > Janusz, nie odpowiedziales na moje pytania i dalej uciekasz od odpowiedzi. > Oczywiscie walenie lewacka maczuga "ciemnogrodu" jest o wiele latwiejsze. > > Zamiast przytaczac mi przyklad leworecznosci lepiej powiedz dlaczego z listy za > burzen seksualnych usunieto homoseksualizm a nie np. pedofilie. Przeciez pedofi > lia tez zawsze istniala, od czasow starozytnych, przeciez tez wystepuje w natur > ze. Zeby się zbyt nie rozwodzć napiszę krótko: mylisz pojęcia, żeby nie powiedzieć mieszasz jabłka z gruszkami. PS. Już niejaki Zyga Freud ostrzegał przed patalogizowaniem homoseksualności - lewak pieprzony. Odpowiedz Link
maria421 Re: I kogo tu leczyć? 04.10.12, 14:14 ja.nusz napisał: > Zeby się zbyt nie rozwodzć napiszę krótko: mylisz pojęcia, żeby nie powiedzieć > mieszasz jabłka z gruszkami. Wywijasz sie od odpowiedzi. Powiedz dlaczego homoseksualizm ma nie byc dewiacja, a pedofilia tak. > PS. > Już niejaki Zyga Freud ostrzegał przed patalogizowaniem homoseksualności - lewa > k pieprzony. Freud "bezeichnete Homosexualität „als Abweichung der sexuellen Funktionen, hervorgerufen durch eine gewisse Stockung der sexuellen Entwicklung“ " Ale dziwi mnie, ze nie zaliczasz Freuda do "ciemnogrodu" tak jak to robisz z lekarzami sprzed 1973 roku Zreszta, skoro mamy postep to dlaczego mamy sie pozostawac przy Freudzie ktory nie podejmowal sie leczenia homoseksualistow? Odpowiedz Link
zawszekacperek Re: I kogo tu leczyć? 04.10.12, 16:24 Dear Maria, skoro twierdzisz, że homoseksualizm jest chorobą (a nie orientacją seksualną) i powinno się go leczyć jak każdą inną chorobę, to odpowiedz mi (Kacperkowi:)), czy istnieje profilaktyka tej choroby? Czy istnieją (w różnych krajach) uznane ośrodki diagnostyczne tej choroby, czy świat nauki pracuje nad jakimś lekiem skutecznym na tą chorobę, szczepionką uodparniającą , itepeitede? Powyższe pytania są jak najbardziej serio. :) Kacperek P.S. Kacperek z racji związku małżeńskiego z Kacperkową jest heteroseksualny. Dla jasności dodam, że Kacperkowa jest heterą :), co nie wyklucza, że pomimo podeszłego wieku Kacperek dobrowolnie i chętnie poddałby się na wszelki wypadek kuracji antyhomoseksualnej przeprowadzanej przez doświadczony i ogólnie uznany żeński team medyczny. Odpowiedz Link
maria421 Re: I kogo tu leczyć? 04.10.12, 16:53 Czy dewiacje seksualne (pedofilia , sadyzm, masochizm, fetyszyzm) sa choroba? Czy istnieje profilaktyka tych dewiacji? Czy istnieja w roznych krajach uznane osrodki diagnostyczne tych chorob, czy swiat nauki pracuje nad jakimis skutecznymi lekami na te choroby, szczepionkami uodparniajacymi itp? Kacperku, to ze pewne dewiacje nie sa karalne (na zasadzie poszanowania wolnej woli dwojga doroslych ludzi) , to czy przez to samo przestaja byc dewiacjami? Moze zacznijmy rozrozniac aspekt prawny od medycznego? Masochista moze dowolnie korzystac z uslug dominy, ale czy masochizm przez to przestaje byc dewiacja? Odpowiedz Link
ja.nusz Re: I kogo tu leczyć? 04.10.12, 17:18 maria421 napisała: > Czy dewiacje seksualne (pedofilia , sadyzm, masochizm, fetyszyzm) sa choroba? Na to pytanie sama najlepiej znasz odpowiedź. A ponieważ homoseksualizm nie jest dewiacją seksualną kwestia chyba została definitywnie rozwiązana. PS. Freud nie uważał homoseksualizmu za chorobę - ostrzegał wręcz przed takim stanowiskiem, ale ambony były głośniejsze od niego. Odpowiedz Link
maria421 Re: I kogo tu leczyć? 04.10.12, 17:56 ja.nusz napisał: > maria421 napisała: > > > Czy dewiacje seksualne (pedofilia , sadyzm, masochizm, fetyszyzm) sa chor > oba? > > Na to pytanie sama najlepiej znasz odpowiedź. > A ponieważ homoseksualizm nie jest dewiacją seksualną kwestia chyba została def > initywnie rozwiązana. Ale do roku 1973 homoseksualizm byl na tej samej liscie dewiacji jak pedofilia, masochizm czy fetyszyzm. I szanowna APA wiekszoscia jednego glosu zdecydowala ze pedofilia , sadyzm, masochizm itp. pozostana na liscie a homoseksualizm nie. Propaganda zrobila dalej swoje , czego skutkiem sa Twoje wypowiedzi. > PS. > Freud nie uważał homoseksualizmu za chorobę - ostrzegał wręcz przed takim stano > wiskiem, ale ambony były głośniejsze od niego. Ale przeciez mowil ze jest to "Abweichung der sexuellen Funktionen" !!!!! Potrafisz czytac??? Bo wiesz, ambonami i ciemnogrodem to kazdy potrafi walic. Odpowiedz Link
ja.nusz Re: I kogo tu leczyć? 04.10.12, 21:42 maria421 napisała: > Ale do roku 1973 homoseksualizm byl na tej samej liscie dewiacji jak pedofilia, > masochizm czy fetyszyzm. I szanowna APA wiekszoscia jednego glosu zdecydowala > ze pedofilia , sadyzm, masochizm itp. pozostana na liscie a homoseksualizm nie. I to jest naprawdę tak trudno zrozumieć dlaczego? > Propaganda zrobila dalej swoje , czego skutkiem sa Twoje wypowiedzi. Jaka propagand? Co ty bredzisz? Wystarczy w miarę normalne wychowanie i zdrowe podejście do życia, wolne od śrdniowiecznej podszewki. Odpowiedz Link
maria421 Re: I kogo tu leczyć? 04.10.12, 22:12 ja.nusz napisał: > I to jest naprawdę tak trudno zrozumieć dlaczego? Dlatego ze lobby gejowskie bylo o wiele silniejsze niz lobby masochistow, sadystow, fetyszystow czy innych. > Jaka propagand? Co ty bredzisz? Wystarczy w miarę normalne wychowanie i zdrowe > podejście do życia, wolne od śrdniowiecznej podszewki. Nudzisz juz z ta "sredniowieczna podszewka"! Wez mi w koncu powiedz dlaczego homoseksualizm zostal zdjety z listy dewiacji, a masochizm, sadyzm ,fetyszyzm nie. Potrafisz??? Czy dalej bedziesz tylko na slepo walil "sredniowieczem"??? Odpowiedz Link
ja.nusz Re: I kogo tu leczyć? 04.10.12, 22:30 maria421 napisała: > ja.nusz napisał: > > > > I to jest naprawdę tak trudno zrozumieć dlaczego? > > Dlatego ze lobby gejowskie bylo o wiele silniejsze niz lobby masochistow, sadys > tow, fetyszystow czy innych. Oczekujesz rzeczowej dyskusji stawiając homoseksualizm na równi z sado-maso? Tu nie trzeba sięgać po średniowiecze - tu jest konieczna wyłącznie odrobina zdrowego rozsądku. Odpowiedz Link
maria421 Re: I kogo tu leczyć? 05.10.12, 07:47 ja.nusz napisał: > Oczekujesz rzeczowej dyskusji stawiając homoseksualizm na równi z sado-maso? > Tu nie trzeba sięgać po średniowiecze - tu jest konieczna wyłącznie odrobina zd > rowego rozsądku. Ty mi lepiej wytlumacz dlaczego nie mozna stawiac homoseksualizmu na rowni z sado-maso. Kiedys te zaburzenia byly na tej samej liscie. Do 1973 roku. Czy praktyki sado-maso stosowane przez doroslych ludzi za obopolna zgoda sa nielegalne? NIE! W Niemczech zdaje sie gabinety sado-maso calkiem dobrze prosperuja. Odpowiedz Link
astra18 Re: I kogo tu leczyć? 04.10.12, 07:14 maria421 napisala: "Czyli lekarze sprzed 1973 roku to byli ciemniacy? A Ty, kolego, skad biertzesz kompetencje zeby oceniac lekarzy???? Dowiedz sie tez iloma glosami APA przeglosowala ze homoseksualizm ma byc zdjety z listy dewiacji seksualnych. Wtedy moze przestaniesz brac za fakt to, co sobie ubzdurales. > > A na takiej, że nie zauważam najmniejszych oznak choroby w homoseksualizmie jak > o takim - jak chcesz to propaguj tę chorobę społeczną, którą bezspornie jest n > amawianie do leczenia homoseksualistów - twoja prywatna sprawa. Skad masz do tego kompetencje? Psychiatra jestes? Ciekawy wątek 0 " Ma takie kompetencje, bo napisał ci to grubą czcionką, nie wystarczy ci to???:))))) Odpowiedz Link
zbyfauch Z trzeciej strony, 02.10.12, 20:33 pani jest durna, jak kawał szarej tektury, niemniej jest nikim i portal uważający się za poważny nie powinien jej poświęcić nawet linijki. Odpowiedz Link
kqsh No dobrze, wtrące też kilka uwag, 05.10.12, 10:27 chociaż nie miałem ochoty włączyć się do tej debaty. Skoro Pan Bóg (Matka Natura, Ewolucja czy co tam jeszcze) połączył(a) tak ważny dla przetrwania gatunku/ów akt rozmnażania z przyjemnością, to chyba jest jakiś sens w stwierdzeniu, że stało się tak po to, aby stworzenia (gatunki) do aktów płciowych dążyły, a przez to dla własnego dobra rozmnażały się. Przecież zwierzęta, zwłasza te o wyższej inteligencji, także odczuwają przyjemność w akcie płciowym. Uczucie doznawania przyjemności zostało zatem celowo ściśle powiązane z aktami płciowymi, służącymi rozmnażaniu (zachowaniu gatunku), bo ma ono po prostu wewnętrznie „przynaglać“ do prokreacji. Wszystko zatem, co w sferze seksualności nie służy rozmnażaniu (zachowaniu, a w konsekwencji przetrwaniu gatunku), a jedynie doznawaniu przyjemności, od masturbacji po nekrofilię, jest zatem jakimś wypaczeniem powyższej prawidłowości, bardzo skrótowo rzecz oceniając. Dlaczego więc pociąg seksualny, mający na celu jedynie zaspokojenie żądzy, do dzieci, starców, zwierząt, obuwia, damskiej bielizny, zwłok itd. nazywany jest zboczeniem i możliwe, a nawet konieczne jest jego leczenie, a podobny pęd za przyjemnością również nie slużący prokreacji i zachowaniu gatunku jakim jednoznacznie jest właśnie homoseksualizm, takim zboczeniem nie jest i leczyć go nie należy czy, jak twierdzą niektórzy, nie można? Podkreślam, że nie chodzi mi tutaj o praktyki, ale jedynie o same skłonności do – nazwijmy to – nieprokreacyjnemu zaspakajaniu własnych potrzeb seksualnych. Piszę to na wypadek, aby mi ktoś nie zarzucił, że na tym samym poziomie stawiam gwałcącego niemowlę pedofila i „szczęśliwą“ parę skółkujących homoseksualistów. Chodzi mi jedynie o ocenę samych wypaczonych skłonności, a nie o ich realizację w praktyce. Wiele bowiem tych praktyk wymaga zadawanie gwału innemu człowiekowi czy ogólnie stworzeniu i oczywiście chociażby z tego powodu słusznie się je zdecydowanie napiętnuje. Bardzo proszę obrońców homoseksualizmu jako nie-zboczenia, aby mi to jakoś sensownie wyjaśnili. Odpowiedz Link
kqsh Skoro nikt nie kwapi się odpowiedzieć 05.10.12, 13:49 katomatołkowi na postawione pytania, zadam kilka następnych, pomocniczych. W procesie koniecznego dla zachowania życia odżywiania się, poczucie głodu, apetyt wraz z przyjemnością jego zaspakajania, też są ze sobą ściśle powiązane. Odczuwamy głód, aby go zaspokoić i w ten sposób zaspakajamy też potrzeby naszego organizmu. Oczywiście jedząc, to co chcemy, co nam smakuje, doznajemy również przyjemności, ale to nie ta przyjemność jest pierwotnym i nadrzędnym celem jedzenia, ale zachowanie życia, po prostu. Jej ważność wynika więc z funkcji, jaką spełnia. Wiemy również, że ludzie, którzy zjadają więcej niż potrzebuje tego ich organizm, czyli ludzie z zaburzeniami apetytu szybko tyją, stają się niesprawni, zapadają na wiele różnych chorób związanych z otyłością, wreszcie przedwcześnie umierają. Wynikałoby z tego, że jedzenie należy kontrolować, a skoro tylko wystąpią jakieś zaburzenia, dla własnego dobra i przeżycia, należy niezwłocznie je leczyć. Skoro zatem nawet sam fakt niewłaściwego korzystania z apetytu, z odczuwania głodu, należy leczyć, to co dopiero powiedzielibyśmy o człowieku zjadającym kamienie, potłuczone butelki czy kawałki żelaza, jeśli robiłby to zamiast przyjmowania zwykłych pokarmów? Albo takiego, który każde jedzenie przeżuwałby w ustach, a następnie wypluwał? Albo, jak to jest w przypadku chorych na bulimię, obżerał się, apotem zmuszał do wymiotowania? Czy nie zachodzą tutaj dość charakterystyczne analogie do zaburzeń w sferze seksualnej, wynikającej ze sztucznego oddzielenia popędów i przyjemności od naczelnej funkcji, głównego celu, jakie miały do spełnienia i które je legitymują? Fakt istnienia tzw. kultury jedzenia, odczuwania świadomej przyjemności spożywania wykwintnych i wyszukanych potraw, czyli jedzenia – jak to się mówi – dla samej przyjemności jedzenia, nie stoi w sprzeczności z ostatecznym celem przyjmowania pokarmów, bo także wykwintne potrawy łykami i trawimy, a nasz organizm rozłoży je, jak każdy inny pokarm, na proste składniki odżywcze, które albo nam zaszkodzą, albo wyjdą nam na zdrowie. A składniki niestrawne po prostu wydalimy. ;) Mylę się? Odpowiedz Link
maitresse.d.un.francais Nikt czy tylko Janusz? 05.10.12, 15:57 kqsh napisał: > katomatołkowi na postawione pytania Bo inni nie nazwali cię katomatołkiem. I życzą sobie, żebyś wziął to pod uwagę. Odpowiedz Link
ja.nusz Re: Do reproduktora 05.10.12, 14:21 kqsh napisał: > chociaż nie miałem ochoty włączyć się do tej debaty. > > Skoro Pan Bóg (Matka Natura, Ewolucja czy co tam jeszcze) połączył(a) tak ważny > dla przetrwania gatunku/ów akt rozmnażania z przyjemnością, to chyba jest jaki > ś sens w stwierdzeniu, że stało się tak po to, aby stworzenia (gatunki) do aktó > w płciowych dążyły, a przez to dla własnego dobra rozmnażały się. Przecież zwie > rzęta, zwłasza te o wyższej inteligencji, także odczuwają przyjemność w akcie p > łciowym. Uczucie doznawania przyjemności zostało zatem celowo ściśle powiązane > z aktami płciowymi, służącymi rozmnażaniu (zachowaniu gatunku), bo ma ono po pr > ostu wewnętrznie „przynaglać“ do prokreacji. Wszystko zatem, co w s > ferze seksualności nie służy rozmnażaniu (zachowaniu, a w konsekwencji przetrwa > niu gatunku), a jedynie doznawaniu przyjemności, od masturbacji po nekrofilię, > jest zatem jakimś wypaczeniem powyższej prawidłowości, bardzo skrótowo rzecz oc > eniając. Nie zapomnij starej dać po pysku, jak bedzie ci chciała robić loda - toć to marnotrastwo nasienia, z którego mogłyby wykluć się twoje potomki..... Patelnię też odradzam. Odpowiedz Link
kqsh Re: Do reproduktora 05.10.12, 14:42 ja.nusz napisał: > > Nie zapomnij starej dać po pysku, jak bedzie ci chciała robić loda - toć to mar > notrastwo nasienia, > z którego mogłyby wykluć się twoje potomki..... > Patelnię też odradzam. No super merytoryczna odpowiedź! A ile w niej intelektu! Widać, że łyżkami (patelnią?) go przyjmowałeś. Na twoim miejscu częściej zanużałbym twarz w książki, ale oczywiście: de gustibus non est disputandum. Jeden gustuje w poważnych merytorycznych dysputach, inny woli lody i patelnie. Rozumiem, że postawione przeze mnie pytania są dla ciebie zbyt trudne, więc uciekasz się do wulgaryzmów, wyzwisk i insynuacj? Szkoda, wydawałeś mi się bardziej byłyskotliwy, ale pozory czasem mylą, jak powiedział pewien jeż, schodząc z ryżowej szczotki. ;) Odpowiedz Link
maitresse.d.un.francais Re: Do reproduktora 05.10.12, 15:58 > > j byłyskotliwy, ale pozory czasem mylą, jak powiedział pewien jeż, schodząc z r > yżowej szczotki. ;) Już chciałam napisać, że ten jeż był zboczony, ale skoro pozory go zmyliły... :-PPP Odpowiedz Link