Lepiej być gangsterem niż moczyć się na murawie

18.10.12, 09:45
Trzej dowcipnisie, którzy moczyli się przedwczoraj na murawie stadionu narodowego, siedzą w areszcie i grozi im kara do 3 lat więzienia.
babol.pl/kat,1025465,title,Polscy-bohaterowie-siedza-w-areszcie,wid,15016994,wiadomosc.html?ticaid=6f5d9
Natomiast herszt bandy gangsterów zastraszającej opolskich restauratorów (demolki lokali, pobicia gości i personelu itp.) został skazany aż na dwa i pół roku odsiadki.
opole.gazeta.pl/opole/1,35114,12686595,Gangsterzy_grozili_pubom_wysadzeniem__jedli_i_pili.html
    • kqsh Przepraszam, a o jakim to państwie mowa? 18.10.12, 09:59
      Czyż nie o państwie, w którym siędziowie stają na baczność przed urzędnikami rządowymi, sportem rządzi pewna nad wyraz piękna i przystojna ministra, a szef opozycji (wraz z coraz większym procentem obywateli) jest koneserem tylko jednego rodzaju wina, ?

      ;)
      • jureek Re: Przepraszam, a o jakim to państwie mowa? 18.10.12, 10:15
        kqsh napisał:

        > Czyż nie o państwie, w którym siędziowie stają na baczność przed urzędnikami rz
        > ądowymi,

        Tak gadasz, jakby za rządów PiS-u na baczność nie stawali. A jeden komunistyczny sędzia, za komuny skazujący opozycjonistów tak się pisowskiemu rządowi przymilał, że nawet dano mu stanowisko podsekretarza stanu w ministerstwie.
        Jura
        • ja.nusz Re: Przepraszam, a o jakim to państwie mowa? 18.10.12, 10:26
          Jest oczywiście skandalem, że za takie wykroczenie przymkęli ich w areszcie, ale gwarantuję ci, że sprawa rozejdzie się po kościach, a już na pewno nikt nie pójdzie siedzieć do pudła.
          Jeżeli będzie inaczej, to też zacznę wątpić polski wymiar sprawiedliwości.
        • kqsh Re: Przepraszam, a o jakim to państwie mowa? 18.10.12, 11:16
          jureek napisał:

          >
          > Tak gadasz, jakby za rządów PiS-u na baczność nie stawali. A jeden komunistyczn
          > y sędzia, za komuny skazujący opozycjonistów tak się pisowskiemu rządowi przymi
          > lał, że nawet dano mu stanowisko podsekretarza stanu w ministerstwie.
          > Jura

          Sprowadzasz dyskusję na bardzo "merytoryczne" tory licytowania się dwóch chłopców na podwórku, który ma silniejszego brata. ;) A ja, chociaż jestem sympatykiem PiSu, nigdzie, w żadnym z moich dotychczasowych wpisów nawet nie wspomniałem, że w czasach rządów PiSu było lepiej, ale zawsze ograniczałem się do opisu obecnego stanu państwa pod rządami Tuska.

          Po wyborach w 2007 roku miała zapanować ogólna miłość radość i szczęście jako odwrotność „dyktatury oszołomów“, więc jako obywatel tego kraju mam prawo dopytywać się, jak wywiązano się z tych obietnic. Bo póki co, to widzę, że w 2007 roku „staliśmy nad przepaścią, a teraz zrobiliśmy wielki krok naprzód“. We wszystkich dziedzinach, począwszy od biurokracji, przez inwiglilowanie obywateli, aż po spolegliwe sądy, prokuraturę i serwilistyczne do „bulu“ „publiczne“ media. O „osiągnięciach“ gospodarczych i infrastrukturalnych nawet nie wspominając.

          Monty Phyton z dachem, który nie zamyka się w czasie deszczu i drenażem, który funkcjonuje tylko przy zamkniętym dachu (po co?), to śmieszne peanuts w porównaniu z o wiele bardziej bolesnymi i poważniejszymi niespodziankami, które nas jeszcze czekają...

          • fan.club Re: Przepraszam, a o jakim to państwie mowa? 18.10.12, 12:47
            kqsh napisał:
            > w żadnym z moich dotychczasowych wpisów nawet nie wspomniałem,
            > że w czasach rządów PiSu było lepiej...

            No to teraz to zrobiłeś, conie?!
            • kqsh Re: Przepraszam, a o jakim to państwie mowa? 18.10.12, 14:32
              fan.club napisał:

              > kqsh napisał:
              > > w żadnym z moich dotychczasowych wpisów nawet nie wspomniałem,
              > > że w czasach rządów PiSu było lepiej...
              >
              > No to teraz to zrobiłeś, conie?!

              Zgoda, będę szczery, być może to jakoś wytłumaczy moją postawę.
              Mnie także wiele zjawisk w tzw. IV RP się nie podobało. Nie podobała mi się ta kuriozalna koalicja z LPR i Samoobroną, która i tak kiedyś musiała się rozpaść. Nie podobało mi się to ciągłe powoływanie się na „układ“ i wiele innych rzeczy. Coprawda wiele spraw jeszcze wtedy nie rozumiałem, ale niektóre postawy Kaczyńskiego i Co. drażniły także i mnie. W 2007 roku głosowałem na PiS bez zbytniego przekonania, albo dokładniej powiedziawszy, bez przekonania, że PiS wygra. Powodowała mną raczej zwykła lojalność i swego rodzaju solidaryzowanie się z Kaczyńskimi w obliczu tego, w jaki sposób atakowały ich wtedy lewackie media i michnikowszczyzna, do której nigdy nie miałem zaufania. Stało się tak, jak się stać musiało, wygrało PO, ale ja po tej wygranej byłem nawet umiarkowanym optymistą, który pomimo innych preferencji politycznych, autentycznie wierzył w dobre zamiary Tuska i życzył mu jak najlepiej. Trudno uwierzyć, prawda? Ale tak autentycznie było! Oczy otworzyły mi się dopiero po Smoleńsku. To był przełom, prawdziwy szok, zwłaszcza cała geneza tego wydarzenia, o której, podobnie jak wielu innych, w zasadzie nie miałem zielonego pojęcia. Potem zaczęly się te wszystkie kolejne wrzutki, kłamstwa, oszczerstwa, fałszowanie dowodów, manipulacje, tchórzostwo i lawirowanie rządu. Brak jakichkolwiek konsekwencji w stosunku do ewidentnie winnych. Chamstwo różnych Palikotów i Niesiołów przekraczało kolejne granice, a ukoronowaniem fałszu i zakłamania były śmierdzące na kilometry „raporty“ MAKu i Millera, których dzisiaj już nikt rozsądny nie bierze poważnie. Widziałem też, co i w jaki sposób próbowano zrobić z Jarosławem Kaczyńskim i z PiSem. To nie była walka polityczna, to były próby fizycznej likwidacji opozycji wszelkim dostępnymi metodami, które z demokracją nie mają nic wspólnego. Konsekwencją takiej niespotykanej nigdzie, w żadnej demokracji, nastawionej na zniszczenie nagonce, był mord w Łodzi.

              Podczas wyborów w zeszłym roku nie miałem już żadnych wątpliwości, na kogo głosować. Potwierdzenie słuszności mojego wyboru widzę na codzień dookoła siebie. To już nie jest tylko Smoleńsk, ale dosłownie wszystkie dziedziny życia. Oświata, służba zdrowia, gospodarka, zadłużenie, pełzający soft-totalitaryzm i mnożące się afery. Wszechobecna korupcja i spolegliwość wobec omnipotentnych „właścicieli“ III RP. Malejące znaczenie Polski na arenie międzynarodowej. Wcale nie trzeba niczego porównywać do czasów nieszczęsnej IV RP, wystarczy po prostu opisywać naszą rzeczywistość. I to właśnie robię. Ba, uważam to za swój obowiązek.

              • jureek Re: Przepraszam, a o jakim to państwie mowa? 18.10.12, 15:21
                kqsh napisał:

                > cale nie trzeba niczego porównywać do czasów nieszczęsnej IV RP, wystarczy po p
                > rostu opisywać naszą rzeczywistość.

                Nie trzeba, czy nie powinno się porównywać? Po Twojej reakcji na takie porównanie widzę, że najchętniej zakazałbyś takich porównań. Dobrze, że nie masz tej władzy zakazywania i nakazywania, o czym wolno mi pisać, a o czym nie.
                Jura
                • kqsh Re: Przepraszam, a o jakim to państwie mowa? 18.10.12, 16:29
                  jureek napisał:

                  >
                  > Nie trzeba, czy nie powinno się porównywać? Po Twojej reakcji na takie porównan
                  > ie widzę, że najchętniej zakazałbyś takich porównań.

                  Nie trzeba w znaczeniu, nie ma potrzeby, a nie nie należy. Ta władza jest w psuciu kraju po prostu bezkonkurencyjna. Takiej Polska jeszcze nie miała, z postkomuchami Millera włącznie. Chcesz, to sobie porównuj, ja tego robić nie muszę, mnie wystarczy opisywanie tego co się dzieje dookoła i ku czemu to wszystko nieuchronnie zmierza.

                  > Dobrze, że nie masz tej wł
                  > adzy zakazywania i nakazywania, o czym wolno mi pisać, a o czym nie.

                  Nigdy nie marzyłem o żadnej władzy. Nie ma we mnie ani ksztyny z przywódcy, jeśli o to Ci chodzi. Ja chcę po prostu, aby Polską dobrze rządzono, bo leży to w moim i moich bliskich interesie – nic poza tym.
                  • jureek Re: Przepraszam, a o jakim to państwie mowa? 18.10.12, 17:54
                    kqsh napisał:

                    > Ta wła
                    > dza jest w psuciu kraju po prostu bezkonkurencyjna. Takiej Polska jeszcze nie m
                    > iała, z postkomuchami Millera włącznie. Chcesz, to sobie porównuj, ja tego robi
                    > ć nie muszę,

                    Jesteś pocieszny w swojej niekonsekwencji. Piszesz, że porównywać nie musisz, a poprzednie dwa zdania są właśnie porównaniem.
                    Jura
                    • kqsh Re: Przepraszam, a o jakim to państwie mowa? 18.10.12, 20:23
                      jureek napisał:

                      >
                      > Jesteś pocieszny w swojej niekonsekwencji. Piszesz, że porównywać nie musisz, a
                      > poprzednie dwa zdania są właśnie porównaniem.
                      > Jura

                      No widzisz, tak to sobie możemy „dyskutować“ do usranej śmierci. ;)
                      Ja opisuje mankamenty tego rządu i próbuję Ci zupełnie szczerze i po przyjacielsku wyznać w jaki sposób i kiedy moja początkowa przychylność zamieniła się w niechęć, a Ty zamiast przekonać mnie, że jestem w błędzie i że rząd Tuska jest całkiem spoko, argumentujesz porównaniami na zasadzie „a u was Murzynów biją“, albo po prostu (z braku sensownych argumentów?) czepiasz się słówek.

                      Bezkonkurencyjny w/g słownika języka polskiego, to «taki, któremu nikt lub nic nie może dorównać» czyli inaczej oznacza mniej więcej to samo co nieporównywalny. Być może szczęśliwiej byłoby użyć właśnie słowa nieporównywalny, bo właśnie o to mi chodziło, ale wmawianie mi, że pisząc o bezkonkurencyjności, też „porównuję“, to czysta demagogia.

                      Przestępcę określa czyn przestępczy, którego się dopuszcza, a nie fakt, że poprzez swoje czyny jest inny niż człowiek uczciwy, czyli wlaśnie przez porównywanie go z innymi, mniej lub bardziej uczciwymi ludźmi czy z innymi przestępcami.

                      Wybacz, ale dalej nie będę ciągnął tej „dyskusji“.
                      • jureek Re: Przepraszam, a o jakim to państwie mowa? 18.10.12, 20:43
                        kqsh napisał:

                        > Bezkonkurencyjny w/g słownika języka polskiego, to «taki, którem
                        > u nikt lub nic nie może dorównać»
                        czyli inaczej oznacza mniej więcej t
                        > o samo co nieporównywalny. Być może szczęśliwiej byłoby użyć właśnie sło
                        > wa nieporównywalny, bo właśnie o to mi chodziło, ale wmawianie mi, że pi
                        > sząc o bezkonkurencyjności, też „porównuję“, to czysta demagogia.

                        Żeby napisać, że ten rząd jest najgorszy z wszystkich dotychczasowych rządów, gorszy nawet od rządu Millera, trzeba go z tymi rządami porównać, i nie pomogą Twoje zaklęcia, że nie jest to porównywanie. Nie mogę napisać, że jakaś liczba w zbiorze jest największa (lub najmniejsza) jeśli nie porównam jej z wszystkimi liczbami tego zbioru.
                        Jeżeli oczekujesz ode mnie, że będę Cię przekonywał do rządu Tuska, to muszę Cię rozczarować - nie jestem agitatorem. Ja do mojego wyboru jestem przekonany, a Twój wybór szanuję i nie zamierzam Cię przekonywać, że mój jest lepszy. Nie lubię tylko demagogii, czyli na przykład zarzucania rządowi Tuska tego, że sędziowie stoją na baczność przed urzędnikami, jeśli to zjawisko służalczości sędziów jest zjawiskiem, które wcale nie jest związane z rządem Tuska, bo tacy sędziowie byli także w czasach innych rządów, czego przykłady Ci dałem.
                        Jura


                        > Przestępcę określa czyn przestępczy, którego się dopuszcza, a nie fakt, że popr
                        > zez swoje czyny jest inny niż człowiek uczciwy, czyli wlaśnie przez porównywani
                        > e go z innymi, mniej lub bardziej uczciwymi ludźmi czy z innymi przestępcami.
                        >
                        > Wybacz, ale dalej nie będę ciągnął tej „dyskusji“.
              • ja.nusz Re: Przepraszam, a o jakim to państwie mowa? 18.10.12, 17:43
                kqsh napisał:

                >Oczy otworzyły mi się dopiero po Smoleńsku.....

                Powidziałbym raczej, że po prostu wylazło z ciebie...
    • fan.club O wiele lepiej, bo na dodatek gangsterzy... 18.10.12, 12:46
      pojedli i popili. Ubaw też pewnie mieli, gangsterski...
Pełna wersja