Nie lubię typa, ale....

19.11.12, 09:56
....tym tazem strzelił w dziedziesiątkę.
    • maria421 Re: Nie lubię typa, ale.... 19.11.12, 10:06
      Powiedzial pare frazesow i strzelil jeden idiotyzm :

      "Z Polakami jest jak z islamem. Islam to podobno całkiem przyzwoita religia, a jednak fundamentaliści robią z niej oręż do gnębienia innych"
      • ja.nusz Re: Nie lubię typa, ale.... 19.11.12, 10:45
        Wiedziałem z góry, że wyfiltrujesz akurat ten fragment.
        Może byłby to idiotyzm, gdyby postawił taką tezę - zabezpieczył się jednak i napisał "podobno" - twój zarzut jest zatem mocno chybiony.
        A te "frazesy" to nic innego jak smutna prawda, dotycząca niemałej części polskiego społeczeństwa.
        • maria421 Re: Nie lubię typa, ale.... 19.11.12, 13:23
          ja.nusz napisał:

          > Wiedziałem z góry, że wyfiltrujesz akurat ten fragment.
          > Może byłby to idiotyzm, gdyby postawił taką tezę - zabezpieczył się jednak i na
          > pisał "podobno" - twój zarzut jest zatem mocno chybiony.

          Nawet z uzyciem slowa "podobno" teza jest zupelnie nieprzemyslana . Tanie efekciarstwo.

          > A te "frazesy" to nic innego jak smutna prawda, dotycząca niemałej części polsk
          > iego społeczeństwa.

          Te frazesy sa dlatego frazesami ze nie mowia nic o Polakach, natomiast mowia wiele o Wojewodzkim. On tez chce definiowac kto jest patriota i jak patriotyzm ma wygladac. Zupelnie jak ci, ktorych krytykuje.
          • ja.nusz Re: Nie lubię typa, ale.... 19.11.12, 14:16
            maria421 napisała:

            > Te frazesy sa dlatego frazesami ze nie mowia nic o Polakach, natomiast mowia wi
            > ele o Wojewodzkim. On tez chce definiowac kto jest patriota i jak patriotyzm ma
            > wygladac. Zupelnie jak ci, ktorych krytykuje.

            Masz rację, to nie jest o Polakach, to jest o jedynych prawdziwych Polakach spod znaku pisiorskiego moheru i faszyzujących pseudopatriotów.
            Nie doszukałem się jakoś nigdzie aby Wojewódzki definiował kto jest patriotą i jak patriotyzm ma wyglądać - musiałaś wyczytać między wierszami.
    • astra18 Re: Nie lubię typa, ale.... 19.11.12, 10:43
      ja.nusz napisał:

      > [url=https://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,12881891,Kuba_Wojewodzki__
      > Polak_sobie_zawsze_Zyda_znajdzie.html]....tym tazem strzelił w dziedziesiątkę.[
      > /url]

      Jak ta dziesiątka oznacza kulę w płocie to klękajcie narody za takie "opiniotwórcze" bzdety.
      Osobie zawodowo zajmującym się pajacowaniem w mediach, co nie da się ukryć, że i prywatnie wchodzi w krew, niech ocenę historyczną narodu pozostawi fachowcom i wara takiemu do nazywania jej "izba pamięci wypranej z brudów i wątpliwości".
      • ja.nusz Re: Nie lubię typa, ale.... 19.11.12, 10:47
        astra18 napisała:

        > Jak ta dziesiątka oznacza kulę w płocie to klękajcie narody za takie "opiniotwó
        > rcze" bzdety.......

        O, już pierwsze nożyce się odezwały ;=
        • astra18 Re: Nie lubię typa, ale.... 19.11.12, 10:54
          ja.nusz napisał:

          > astra18 napisała:
          >
          > > Jak ta dziesiątka oznacza kulę w płocie to klękajcie narody za takie "opi
          > niotwó
          > > rcze" bzdety.......
          >
          > O, już pierwsze nożyce się odezwały ;=

          Nie mogłam sobie darować aby wykpić powoływanie się na takie "autorytety"historyczne, he,he:)
          • ja.nusz Re: Nie lubię typa, ale.... 19.11.12, 11:25
            Wojewódzki to żaden autorytet, ale przypadkiem udało mu się powiedzieć kilka słów prawdy - ot i cały problem.
            A skoro już jesteśmy przy prawdzie, to jak odebrałaś "Pokłosie" - pytam w zasadzie niepotrzebnie, bo odpowiedź chyba znam.
            • astra18 Re: Nie lubię typa, ale.... 19.11.12, 13:27
              ja.nusz napisał:

              > Wojewódzki to żaden autorytet, ale przypadkiem udało mu się powiedzieć kilka sł
              > ów prawdy - ot i cały problem.
              > A skoro już jesteśmy przy prawdzie, to jak odebrałaś "Pokłosie" - pytam w zasad
              > zie niepotrzebnie, bo odpowiedź chyba znam.

              Prawda wypowiedziana przez TAKI "autorytet" nie jest prawdą tylko bzdurą chlapnięta na potrzeby marketingowe pajaca opłacanego przez stację telewizyjną, produkującą program dla telewidzów gustujących w tego typu produkcjach.
              Skoro znasz wyimaginowaną odpowiedź to zadawaj dalej sobie pytania i odpowiadaj na nie sam skoro masz takie niewybredne rozrywki.
              • jureek Re: Nie lubię typa, ale.... 19.11.12, 14:06
                astra18 napisała:

                > Prawda wypowiedziana przez TAKI "autorytet" nie jest prawdą tylko bzdurą

                To, czy jakieś stwierdzenie jest prawdą, zależy od tego, kto je wypowiada? W ustach kogoś innego to samo stwierdzenie byłoby prawdziwe, a jak Wojewódziki powie, że rok ma 365 dni, to też nie będzie to prawda, tylko bzdura, bo z niego taki "autorytet"?
                Jura
                • ja.nusz Re: Nie lubię typa, ale.... 19.11.12, 14:19
                  jureek napisał:

                  > To, czy jakieś stwierdzenie jest prawdą, zależy od tego, kto je wypowiada? W us
                  > tach kogoś innego to samo stwierdzenie byłoby prawdziwe, a jak Wojewódziki powi
                  > e, że rok ma 365 dni, to też nie będzie to prawda, tylko bzdura, bo z niego tak
                  > i "autorytet"?
                  > Jura

                  Pewnie, że bzdura, bo co cztery lata ma 366;).

                  PS.
                  Przy tej okazji mam pytanie: a ile trwa tzw. "ruski rok" ?
                • astra18 Re: Nie lubię typa, ale.... 19.11.12, 14:19
                  jureek napisal:

                  "To, czy jakieś stwierdzenie jest prawdą, zależy od tego, kto je wypowiada? "

                  Zapomniałeś dodac - zależy o jakiej prawdzie.
                  Nie dyskutujemy o oczywistosciach znanych przeciętnemu przedszkolakowi tylko o faktach historycznych i ich ocenie przez osoby niekompetentne.
                  • ja.nusz Re: Nie lubię typa, ale.... 19.11.12, 14:36
                    astra18 napisała:

                    > Nie dyskutujemy o oczywistosciach znanych przeciętnemu przedszkolakowi tylko o
                    > faktach historycznych i ich ocenie przez osoby niekompetentne.

                    Mogłabyś z łaski swojej te fakty sprecyzować? Możesz od razu spróbować kompetentnie je ocenić.
                    • astra18 Re: Nie lubię typa, ale.... 19.11.12, 14:48
                      ja.nusz napisał:

                      > astra18 napisała:
                      >
                      > > Nie dyskutujemy o oczywistosciach znanych przeciętnemu przedszkolakowi ty
                      > lko o
                      > > faktach historycznych i ich ocenie przez osoby niekompetentne.
                      >
                      > Mogłabyś z łaski swojej te fakty sprecyzować? Możesz od razu spróbować kompeten
                      > tnie je ocenić.

                      Nie będę oceniać bo nie jestem historykiem, jako nie jest nim także Jakub W., który tylko z powodu pokazywania swojej twarzy w telewizji pretenduje do znawcy tematu na którym się nie zna.
                      • ja.nusz Re: Nie lubię typa, ale.... 19.11.12, 14:56
                        To dyskusje historyczne są zarewzerwowane wyłącznie dla zawodowców?
                        • astra18 Re: Nie lubię typa, ale.... 19.11.12, 15:03
                          ja.nusz napisał:

                          > To dyskusje historyczne są zarewzerwowane wyłącznie dla zawodowców?"

                          Nie pisałam o dyskusjach historycznych tylko o faktach i ich ocenie.
                          Może tego dokonywać nawet hydraulik tylko jaką to może mieć wartość merytoryczną?
                          Widzę, że tobie to nie przeszkadza.
                          • ja.nusz Re: Nie lubię typa, ale.... 19.11.12, 15:42
                            A jakie to wiekompone fakty historyczne oceniał niby Wojewódzki? Wydawało mi się, że zwyczajnie opisał kawałek aktualnej rzeczywistości w Najjaśniejszej.
Pełna wersja