Zwasze lubiłem Opanię...

22.11.12, 13:20
....teraz lubię go jeszcze bardziej
    • zbyfauch Re: Zwasze lubiłem Opanię... 22.11.12, 14:40
      Fakt, że fizycznie pasowałby do roli. :)
      • astra18 Re: Zwasze lubiłem Opanię... 22.11.12, 14:59
        zbyfauch napisał:

        > Fakt, że fizycznie pasowałby do roli. :)

        Za rolę SB-ka w "Rozmowach kontrolowanych" wszyscy go kochaliśmy, choć SB w życiu prywatnym nie był, nieprawdaż:))))Nawet gdyby mu przyszło zagrać Hitlera:)
        A tak mu się pomerdało na starość rola ze światem rzeczywistym....

        I tak go lubię....

        • zbyfauch Re: Zwasze lubiłem Opanię... 22.11.12, 15:50
          Przecież nie chodzi mu o rolę a o przekaz filmu. Hitlera może nie zagrałby w jakimś nazistowskim eposie a zagrałby w rozsądnym filmie na temat.
          Moim zdaniem dobrze, że nie chce brać udziału w smoleńskiej hucpie.
          • astra18 Re: Zwasze lubiłem Opanię... 22.11.12, 15:54
            zbyfauch napisał:

            > Przecież nie chodzi mu o rolę a o przekaz filmu. Hitlera może nie zagrałby w ja
            > kimś nazistowskim eposie a zagrałby w rozsądnym filmie na temat.
            > Moim zdaniem dobrze, że nie chce brać udziału w smoleńskiej hucpie.

            A moim - o kasę.
            Bo nic do siebie nie mają prywatne poglądy aktora z poglądami postaci którą ma odtwarzać.

            • maria421 Re: Zwasze lubiłem Opanię... 22.11.12, 16:12
              astra18 napisała:
              .
              > Bo nic do siebie nie mają prywatne poglądy aktora z poglądami postaci którą ma
              > odtwarzać.

              Ale przeciez Opanii nie chodzi o to, ze roznil sie pogladami z Lechem Kaczynskim. On nie chce swoja twarza firmowac tego filmu.
              • astra18 Re: Zwasze lubiłem Opanię... 22.11.12, 16:31
                maria421 napisała:

                > astra18 napisała:
                > .
                > > Bo nic do siebie nie mają prywatne poglądy aktora z poglądami postaci któ
                > rą ma
                > > odtwarzać.
                >
                > Ale przeciez Opanii nie chodzi o to, ze roznil sie pogladami z Lechem Kaczynski
                > m. On nie chce swoja twarza firmowac tego filmu.

                Więc nikt na silę nie będzie go przymuszał:)Dokładnie o tym wcześniej napisałam, mądry widz nie utożsamia postaci z przekoananiami aktora, nawet gdyby potem okazalo się, że są sprzeczne.

                • jureek Re: Zwasze lubiłem Opanię... 22.11.12, 16:45
                  astra18 napisała:

                  > Więc nikt na silę nie będzie go przymuszał:)Dokładnie o tym wcześniej napisałam
                  > , mądry widz nie utożsamia postaci z przekoananiami aktora, nawet gdyby potem o
                  > kazalo się, że są sprzeczne.

                  Przecież tłumaczy Ci się, że nie chodzi o utożsamianie się z graną postacią, lecz o przesłanie filmu. Nikt nie ma za złe aktorowi, że grał np. postać Stalina, ale jesli był to film propagandowy propagujący komunizm, to można mieć do aktora pretensję, że brał w tym udział.
                  Jura
                  • astra18 Re: Zwasze lubiłem Opanię... 22.11.12, 16:49
                    jureek napisał:

                    > astra18 napisała:
                    >
                    > > Więc nikt na silę nie będzie go przymuszał:)Dokładnie o tym wcześniej nap
                    > isałam
                    > > , mądry widz nie utożsamia postaci z przekoananiami aktora, nawet gdyby p
                    > otem o
                    > > kazalo się, że są sprzeczne.
                    >
                    > Przecież tłumaczy Ci się, że nie chodzi o utożsamianie się z graną postacią, le
                    > cz o przesłanie filmu. Nikt nie ma za złe aktorowi, że grał np. postać Stalina,
                    > ale jesli był to film propagandowy propagujący komunizm, to można mieć do akto
                    > ra pretensję, że brał w tym udział.
                    > Jura

                    Do Pieczki w "Czterech Pancernych" tez mozna mieć pretensje?:)
                    • astra18 Re: Opania w "Pancernych"?/nt 22.11.12, 17:01
                    • jureek Re: Zwasze lubiłem Opanię... 22.11.12, 17:34
                      astra18 napisała:

                      > Do Pieczki w "Czterech Pancernych" tez mozna mieć pretensje?:)

                      Dobry przykład. Widzę, że zrozumiałaś, o co chodzi.
                      Do Pieczki nie mam pretensji.
                      Jura
                      • astra18 Re: Zwasze lubiłem Opanię... 22.11.12, 17:47
                        jureek napisał:

                        > astra18 napisała:
                        >
                        > > Do Pieczki w "Czterech Pancernych" tez mozna mieć pretensje?:)
                        >
                        > Dobry przykład. Widzę, że zrozumiałaś, o co chodzi.
                        > Do Pieczki nie mam pretensji.
                        > Jura

                        To ty nie widziałeś, że od początku rozumiałam:)
                        A do Opani - brata "Magneto"?:)
                        • jureek Re: Zwasze lubiłem Opanię... 22.11.12, 17:55
                          astra18 napisała:

                          > To ty nie widziałeś, że od początku rozumiałam:)

                          Tak przypuszczałem, że rozumiesz i tylko grasz wariata, ale wiesz jak to jest - w razie wątpliwości...

                          > A do Opani - brata "Magneto"?:)

                          Nie wiem, o czym piszesz.
                          Jura
                          • astra18 Re: Zwasze lubiłem Opanię... 22.11.12, 18:20
                            jureek napisał:

                            "Nie wiem, o czym piszesz. "

                            Do Pieczki nie masz pretensji że zagrał w prosowieckich "Pancernych", pytam czy do Opani również w którym to w/w filmie również zagrał? To w kontekście twojej wcześniejszej wypowiedzi o odmówieniu grania w produkcjach propagujących jakieś idee.
                            • jureek Re: Zwasze lubiłem Opanię... 22.11.12, 18:34
                              astra18 napisała:

                              > Do Pieczki nie masz pretensji że zagrał w prosowieckich "Pancernych", pytam czy
                              > do Opani również w którym to w/w filmie również zagrał?

                              No więc nie mam pretensji ani do Pieczki, ani do Opani (o którym nie wiedziałem, że zagrał w Czterech Pancernych). Nie znam tak dobrze tego serialu, bo dość późno rodzice kupili telewizor. Byliśmy jednymi z ostatnich we wsi.

                              > To w kontekście twojej
                              > wcześniejszej wypowiedzi o odmówieniu grania w produkcjach propagujących jakie
                              > ś idee.

                              No więc sam nie mam pretensji, ale potrafię zrozumieć, że ktoś miałby pretensje. Poza tym szczerze wątpię, żeby Pieczka i Opania zgodzili się dzisiaj na zagranie w takim filmie jak Czterej pancerni i Szarik.
                              Jura
                              • astra18 Re: Zwasze lubiłem Opanię... 22.11.12, 18:48
                                jureek napisał:

                                "No więc sam nie mam pretensji, ale potrafię zrozumieć, że ktoś miałby pretensje. Poza tym szczerze wątpię, żeby Pieczka i Opania zgodzili się dzisiaj na zagranie w takim filmie jak Czterej pancerni i Szarik. "

                                Nie spotkałam się z opiniami negatywnymi w związku z rolą Opani w "Pancernych" bo został odbierany tylko jako aktor a nie propagator komunizmu.
                                Odmowa o której toczy się dyskusja jest jego prywatną sprawą ale jej kontekst jest po prostu w sprzeczności z tym co robił wczesniej. I tylko o to mi chodziło.
                                • maria421 Re: Zwasze lubiłem Opanię... 22.11.12, 19:06
                                  Astro, "Czterech pancernych" to byla fikcja, film przygodowy.

                                  Film o katastrofie smolenskiej do tego gatunku zaliczyc sie nie da.
                                  • astra18 Re: Zwasze lubiłem Opanię... 22.11.12, 19:45
                                    maria421 napisała:

                                    > Astro, "Czterech pancernych" to byla fikcja, film przygodowy.
                                    >
                                    > Film o katastrofie smolenskiej do tego gatunku zaliczyc sie nie da.

                                    Mario, rozmawialiśmy z Jurkiem o idei, a "Pancerni" choć opowiadający o zdarzeniach fikcyjnych ale opaartch na prawdziwych, z tłem gloryfikującym tamten system i "dozgonną przyjaźń".
                                    Co do filmu o którym ta dysputa, ma opowiadać o zdarzeniach doprowadzających do katasrofy smoleńskiej, i tak naprawdę nie znamy jeszcze szczegółów. Niewykluczone, że pojawią się wątki fikcyjne.
                                • ja.nusz Re: Zwasze lubiłem Opanię... 22.11.12, 19:13
                                  astra18 napisała:

                                  > jureek napisał:
                                  >
                                  > "No więc sam nie mam pretensji, ale potrafię zrozumieć, że ktoś miałby pretensj
                                  > e. Poza tym szczerze wątpię, żeby Pieczka i Opania zgodzili się dzisiaj na zagr
                                  > anie w takim filmie jak Czterej pancerni i Szarik. "
                                  >
                                  > Nie spotkałam się z opiniami negatywnymi w związku z rolą Opani w "Pancernych"
                                  > bo został odbierany tylko jako aktor a nie propagator komunizmu.
                                  > Odmowa o której toczy się dyskusja jest jego prywatną sprawą ale jej kontekst j
                                  > est po prostu w sprzeczności z tym co robił wczesniej. I tylko o to mi chodziło

                                  Jeżeli ktoś uważa "Czterech Pancernych i Psa" za prosowiecką propagandę, to powinien zastanowić się intensywnie na stanem swojego zdrowia psychicznego.
                                  Biorąc pod uwagę, że taki serial nie mógł pokazać całej prawdy, to trzeba przyznać jego twórcom, że sprytnie lawirując, udało im się ominąć kilka "niewygodnych" tematów.
                                  Nie należy zapominać, że ten serial ma w dużej mierze charakter komediowy i dzięki genialnej grze większości aktorów słusznie zasługuje na miano jednej z nalepszych polskich produkcji TV wszech czasów - obok Klossa oczywiście.
                                  Przekłamania historyczne w obu serialach są tak niewinne, że okrzykiwanie tych produkcji prosowiecką proagandą uważam zwyczajnie za idiotyzm.
                                  Zaden aktor, który wystąpił w tych serialach nie musi się niczego wstydzić - a grali w nich prawie wszyscy najwięksi polskiego filmu i teatru.

                                  PS.
                                  Problem z Opanią jest już rozwiązany - rolę, którą odrzucił Maniek zagra pewien aktor amator, zadziwiająco podobny do oryginału - kretynizmy smoleńskie będzie recytował z pamięci - ma to opanowane do perfekcji.
                                  Tytuł roboczy tego thrillera : "O Takim Jednym Co Podpierdolił Wrak"
                                  • astra18 Re: Zwasze lubiłem Opanię... 22.11.12, 19:56
                                    ja.nusz napisał:

                                    "Jeżeli ktoś uważa "Czterech Pancernych i Psa" za prosowiecką propagandę, to powinien zastanowić się intensywnie na stanem swojego zdrowia psychicznego. "

                                    Jak zwykle rzetelny w swojej retoryce.

                                    "Nie należy zapominać, że ten serial ma w dużej mierze charakter komediowy i dzięki genialnej grze większości aktorów słusznie zasługuje na miano jednej z nalepszych polskich produkcji TV wszech czasów - obok Klossa oczywiście. "

                                    Ale nie wyklucza propagandy sukcesu ówczesnego systemu. Motyw komediowy tu nie ma nic do rzeczy, bo gdyby był częścią ośmieszania komunizmu to zmieniłoby calkowicie jego przesłanie, a taki fakt nie zaistniał.

                                    "Zaden aktor, który wystąpił w tych serialach nie musi się niczego wstydzić - a grali w nich prawie wszyscy najwięksi polskiego filmu i teatru. "

                                    I nikt im niczego nie zarzuca, co nie zmienia faktu, że brali udział w takiej produkcji.

                                    "Tytuł roboczy tego thrillera : "O Takim Jednym Co Podpierdolił Wrak"

                                    Twój chamski rechot jest zabawny tylko dla ciebie samego.
                                    • ja.nusz Re: Zwasze lubiłem Opanię... 08.12.12, 14:40
                                      Twórcy dzieła już mają tytuł filmu: "Człowiek z Trotylu"
    • zbyfauch Ja O´Panię Jasnogórską podziwiam, 23.11.12, 10:33
      od zawsze.
Pełna wersja