zbyfauch 16.12.12, 13:45 Tak w związku z tematem o szczelaniu pomyślałem o dumie, chyba najbardziej przeżytym i dzisiaj groteskowym uczuciu. Obrazową, i najwyrazistszą, definicją dumy są słynne grymasy Mussoliniego. Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
zbyfauch Re: O dumie... 16.12.12, 13:48 Duma i buta są oczywiście sobie pochodne. Od tego drugiego pochodzi na pewno powiedzenie "głupi jak but".:-) Odpowiedz Link
maria421 Re: O dumie... 16.12.12, 16:13 Slownik tak definiuje dume : 1. poczucie własnej godności i wartości» 2. «zadowolenie i satysfakcja z własnych lub czyichś osiągnięć» 3. «wygórowane pojęcie o sobie» 4. «coś lub ktoś będący powodem czyjejś dumy» 5. «utwór epicki osnuty na tle zdarzeń historycznych, zawierający motywy balladowe» 6. «smutna pieśń, rodzaj elegii» Tylko punkt 3 pasuje do Twojego rozumienia dumy i kojarzenia jej z buta. Odpowiedz Link
zbyfauch Re: O dumie... 16.12.12, 18:18 maria421 napisała: (...) Jak Ci się chce, sformułuj dwa zdania odpowiednie do każdego z wymienionych przez Ciebie słownikowych punktów, raz ze słowem "duma", raz ze słowem "radość". (być dumnym w opozycji do cieszyć się) Odpowiedz Link
maitresse.d.un.francais Re: O dumie... 16.12.12, 19:40 buta są oczywiście sobie pochodne. Od tego drugiego pochodzi na pewno powiedzenie "głupi jak but".:-) Niestety nie. Kolega zbyfauch nigdy z niczego dumny nie bywa. Rozumiem. Odpowiedz Link
zbyfauch Re: O dumie... 16.12.12, 20:22 Kolega Zbyfauch jest na wyższym etapie ewolucji. Czasami czuję się jak Kevin (nomen omen) Spacey, jak przybysz z planety K-Pax. ;) Odpowiedz Link