maria421
18.01.13, 11:12
www.spiegel.de/politik/deutschland/warum-kinderbuecher-politisch-korrekt-umgeschrieben-werden-a-878115.html
Zawodowi inkwizytorzy politycznej poprawnosci dorwali sie do ksiazek dla dzieci i chca je cenzurowac. Chca usunac z nich tak rasistowskie slowa jak "Murzyn" czy "Cygan". Narazie, bo potem pewnie przyjdzie czas na zmiane tresci i tak mysliwy nie bedzie mogl zabic wilka ktory polknal Czerwonego Kapturka i babcie, lecz tylko dac mu srodek na wymioty ....
Prawa autorskie? Niewazne!
Falszowanie tresci? Niewazne!
Byle by tylko politpoprawnie bylo.