Wypraszam sobie

03.02.13, 01:27
"Nie ma autentycznej wolności bez prawdy. Bowiem bez prawdy jest prosta droga do libertynizmu i ateizmu"

wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,13337612,Abp_Depo_do_parlamentarzystow__Zostala_otwarta_droga.html#BoxWiadTxt
Wypraszam sobie zrównywanie ateizmu z libertynizmem. Ja jestem ateistą, a nie libertynem. A prawda jest dla mnie ważna, co dla każdego innego człowieka.

Ja rozumiem, że ksiądz może mieć trochę inne spojrzenie na pewne rzeczy, ale czasami szlag mnie trafia, jak czytam tego typu brednie, jak te, co wygłosił ww. arcybiskup. Czy on w ogóle wie, co mówi?

Kurna.
    • maria421 Re: Wypraszam sobie 03.02.13, 09:32
      Faktycznie, arcybiskup zupelnie niepotrzebnie mowil o ateizmie. Znam ateistow ktorzy w wieli tematach obyczajowosci maja taka sama opinie jak ja. Czyli przyjmuja taka sama prawde.

    • maria421 Re: Wypraszam sobie 03.02.13, 09:55
      Ale tak poza tym, Stefan, to arcybiskup ma duzo racji. Czytalam wlasnie ze parlament francuski ma zamiar jednak wywiazac sie z obietnicy wyborczej Hollanda i pojsc o krok dalej- zmienic definicja melzenstwa ze "zwiazku kobiety i mezczyzny" na "zwiazek dwoch osob". Czego sie nie robi dla uzyskania poparcia jakiejs grupy wyborcow!
      Czytalam tez doskonaly komentarz pod ta wiadomoscia- jeden internauta pisze ze ustalic to mozna nawet ze noc jest dniem a ziemia jest plaska....
      Nie tak dawno ustalono priorytet rasy germanskiej, ustalono wyzszosc gospodarki socjalistycznej nad kapitalistyczna....

      Papiez Benedykt XVI w mowie wygloszonej w Bundestagu cytowal sw. Augustyna ktory mowil ze "wladza oddzielona od prawa (zasad moralnych) staje sie banda rozbojnikow". Wielokrotnie historia to potwierdzila- tam, gdzie wladza istnieje tylko dla samej siebie a nie dla tych ktorymi wlada, tam rodza sie upiory.... Takie jak ustalenie ze malzenstwo to nie maz i zona, ale rowniez maz i maz lub zona i zona...
      • ja.nusz Re: Wypraszam sobie 03.02.13, 11:50
        maria421 napisała:

        > Ale tak poza tym, Stefan, to arcybiskup ma duzo racji. Czytalam wlasnie ze parl
        > ament francuski ma zamiar jednak wywiazac sie z obietnicy wyborczej Hollanda i
        > pojsc o krok dalej- zmienic definicja melzenstwa ze "zwiazku kobiety i mezczyzn
        > y" na "zwiazek dwoch osob". Czego sie nie robi dla uzyskania poparcia jakiejs g
        > rupy wyborcow!

        Podobno homoseksualiści to ok. 3% społeczeństwa europejskiego.
        Zakładając, że ponad połowa tych 3% nie chodzi na żadne wybory, a jeszcze jakiejś niemałej części tych 35% zwisają formalne związki, jest mało prawdopodobne aby to środowiski mogło mieć wpływ na wynik jakichkolwiek wyborów.
        Ten motyw jest więc zwykłą spekulacją o podłożu propagandowym.

        Poza tym nie rozumiem tego całego zamieszania - nie widzę absoutnie żadnych negatywnych skutków rozszerzenia znaczenia terminu "małżeżeństwo" - ani mnie to grzeje ani ziębi.
        To samo dotyczy terminu rodzina.


        • maria421 Re: Wypraszam sobie 03.02.13, 12:53
          ja.nusz napisał:

          > Podobno homoseksualiści to ok. 3% społeczeństwa europejskiego.
          > Zakładając, że ponad połowa tych 3% nie chodzi na żadne wybory, a jeszcze jakie
          > jś niemałej części tych 35% zwisają formalne związki, jest mało prawdopodobne a
          > by to środowiski mogło mieć wpływ na wynik jakichkolwiek wyborów.
          > Ten motyw jest więc zwykłą spekulacją o podłożu propagandowym.

          Dla polityka ubiegajacego sie o wladze liczy sie kazdy glos, a do glosow homoseksualistow dolaczaja wszyscy postepowcy, ktorzy na byle g.... poleca jezeli im sie powie ze jest to "postep".

          > Poza tym nie rozumiem tego całego zamieszania - nie widzę absoutnie żadnych neg
          > atywnych skutków rozszerzenia znaczenia terminu "małżeżeństwo" - ani mnie to gr
          > zeje ani ziębi.
          > To samo dotyczy terminu rodzina.

          Czyli nie widzisz zadnych negatywnych skutkow naginania prawdy do ideologii.....
          >
          • ja.nusz Re: Wypraszam sobie 03.02.13, 13:41
            maria421 napisała:

            > Czyli nie widzisz zadnych negatywnych skutkow naginania prawdy do ideologii....

            W odróżnieniu od Ciebie nie patrzę na to pod kątem jakiejś wyimaginowanej ideologii.
            Ani tej Twojej prawdzie ani Tonbe nie stanie się żadna krzywda jak się ją trochę rozszerzy.
            Jest to tak mało znaczący szczegól, że nie zasługuje na szerszą dyskusję.
            • maria421 Re: Wypraszam sobie 03.02.13, 17:52
              ja.nusz napisał:


              > W odróżnieniu od Ciebie nie patrzę na to pod kątem jakiejś wyimaginowanej ideol
              > ogii.

              Problem w tym, ze Ty wcale nie patrzysz, tylko slepo idziesz za "nowoczesnoscia".

              > Ani tej Twojej prawdzie ani Tonbe nie stanie się żadna krzywda jak się ją troc
              > hę rozszerzy.

              Dlaczego ma sie "tylko troche" rozszerzyc? Pojdzmy od razu na calosc, zalegalizujmy nie tylko poligamie, ale i poliamurie , czyli malzenstwa zbiorowe.

              > Jest to tak mało znaczący szczegól, że nie zasługuje na szerszą dyskusję.

              To jest tak malo znaczacy szczegol, ze potem jak powiesz ze jestes w zwiazku malzenskim, to nikt nie bedzie wiedzial czy masz zone, czy tez masz.... meza.
              • jureek Re: Wypraszam sobie 03.02.13, 18:59
                maria421 napisała:

                > To jest tak malo znaczacy szczegol, ze potem jak powiesz ze jestes w zwiazku ma
                > lzenskim, to nikt nie bedzie wiedzial czy masz zone, czy tez masz.... meza.

                Zawsze wtedy może dopowiedzieć, że jest w związku małżeńskim i ma żonę. Dla chcącego nic trudnego :)
                Jura
                • astra18 Re: Wypraszam sobie 03.02.13, 19:03
                  jureek napisał:

                  > maria421 napisała:
                  >
                  > > To jest tak malo znaczacy szczegol, ze potem jak powiesz ze jestes w zwia
                  > zku ma
                  > > lzenskim, to nikt nie bedzie wiedzial czy masz zone, czy tez masz.... mez
                  > a.
                  >
                  > Zawsze wtedy może dopowiedzieć, że jest w związku małżeńskim i ma żonę. Dla chc
                  > ącego nic trudnego :)
                  > Jura

                  Taka prawda poszerzona jak guma w majtach:)
                  • ja.nusz Re: Wypraszam sobie 03.02.13, 19:10
                    astra18 napisała:

                    > Taka prawda poszerzona jak guma w majtach:)

                    Powaga dysputy o definicji słowa małżeństwo ma mniej więcej kaliber rzeczonej gumy od gaci.
                    Ale jak katopseudomoralićci chcą się z tego powodu pienić, to nie mam absolutnie nic na przeciw.
                    • astra18 Re: Wypraszam sobie 03.02.13, 19:28
                      ja.nusz napisał:

                      > astra18 napisała:
                      >
                      > > Taka prawda poszerzona jak guma w majtach:)
                      >
                      > Powaga dysputy o definicji słowa małżeństwo ma mniej więcej kaliber rzeczonej g
                      > umy od gaci.
                      > Ale jak katopseudomoralićci chcą się z tego powodu pienić, to nie mam absolutni
                      > e nic na przeciw.

                      Kolega nie zajarzył związku rzeczonej gumy w majtach z jego pojęciem o rzekomych mozliwościach poszerzaniu prawdy, takim sobie wytworem powstającym w łbach rzekomych postępowców.
                      A to tak w ramach "poszerzania", można? Można:) :
                      niniwa2.cba.pl/koza.htm
                • maria421 Re: Wypraszam sobie 03.02.13, 19:42
                  jureek napisał:

                  > Zawsze wtedy może dopowiedzieć, że jest w związku małżeńskim i ma żonę. Dla chc
                  > ącego nic trudnego :)
                  > Jura

                  Ale dlaczego wiekszosc ma dostosowywac sie do wymogow mniejszosci? Dlaczego ja mam precyzowac ze jestem wdowa po mezu, zamiast tylko ze jestem wdowa?
                  • jureek Re: Wypraszam sobie 03.02.13, 20:02
                    maria421 napisała:

                    > Ale dlaczego wiekszosc ma dostosowywac sie do wymogow mniejszosci? Dlaczego ja
                    > mam precyzowac ze jestem wdowa po mezu, zamiast tylko ze jestem wdowa?

                    Przecież nie musisz tego precyzować, jak zechcesz, to dopowiesz, jak nie zechcesz, to nie dopowiesz. Chciałbym mieć tylko takie problemy.
                    Jura
                    • maria421 Re: Wypraszam sobie 04.02.13, 09:50
                      jureek napisał:

                      > Przecież nie musisz tego precyzować, jak zechcesz, to dopowiesz, jak nie zechce
                      > sz, to nie dopowiesz. Chciałbym mieć tylko takie problemy.
                      > Jura

                      Jak nie powiem, to bedzie mozna to dwuznacznie interpretowac.
                      • ja.nusz Re: Wypraszam sobie 04.02.13, 10:33
                        maria421 napisała:

                        > Jak nie powiem, to bedzie mozna to dwuznacznie interpretowac.

                        I co z tego? Toć to nie Twoje zmartwienie.
                        • maria421 Re: Wypraszam sobie 04.02.13, 11:36
                          ja.nusz napisał:

                          > I co z tego? Toć to nie Twoje zmartwienie.

                          Moje tez, bo nie chce byc dwuznacznie interpretowana.
                          • ja.nusz Re: Wypraszam sobie 04.02.13, 12:11
                            maria421 napisała:

                            > ja.nusz napisał:
                            >
                            > > I co z tego? Toć to nie Twoje zmartwienie.
                            >
                            > Moje tez, bo nie chce byc dwuznacznie interpretowana.

                            Jeżeli to jest dla Ciebie zmartwieniem, to prowadzisz raczej beztroskie życie.
                            • maria421 Re: Wypraszam sobie 04.02.13, 12:31
                              ja.nusz napisał:

                              > Jeżeli to jest dla Ciebie zmartwieniem, to prowadzisz raczej beztroskie życie.

                              Jezeli dla francuskiego rzadu jest zmartwieniem ze pary homo jeszcze nie sa malzenstwami, to znaczy ze Franzuzi prowadza beztroskie zycie.
              • ja.nusz Re: Wypraszam sobie 03.02.13, 19:04
                maria421 napisała:

                > Problem w tym, ze Ty wcale nie patrzysz, tylko slepo idziesz za "nowoczesnoscia
                > ".


                Jaką nowoczesnością? To są po prostu zmiany w definicji i koniec - nawet nie zdajesz sobie sprawy z tego jak mi to zwisa kogo ta definicja dotyczy czy nie.
                Ani Tobie ani mnie kartofli w piwnicy z powodu takich zmian nie ubędzie.
                Podniecasz się tematem więcej niż jest on tego warty.


                > To jest tak malo znaczacy szczegol, ze potem jak powiesz ze jestes w zwiazku ma
                > lzenskim, to nikt nie bedzie wiedzial czy masz zone, czy tez masz.... meza.

                No i? Może to tylko zwiększyć intensywność komunikacji międzyludzkiej.
                • maria421 Re: Wypraszam sobie 03.02.13, 19:33
                  ja.nusz napisał:

                  > Jaką nowoczesnością? To są po prostu zmiany w definicji i koniec - nawet nie z
                  > dajesz sobie sprawy z tego jak mi to zwisa kogo ta definicja dotyczy czy nie.
                  > Ani Tobie ani mnie kartofli w piwnicy z powodu takich zmian nie ubędzie.
                  > Podniecasz się tematem więcej niż jest on tego warty.

                  Janusz, jezeli Ci zwiasa i powiewa, to badz laskaw wiecej sie tym tematem nie zajmowac, bo pomysle ze ten temat sluzy Ci tylko po to, zebys mogl pokazywac Twa postepowa wyzszosc nad "ciemnogrodem".
          • jureek Re: Wypraszam sobie 03.02.13, 14:29
            maria421 napisała:

            > Czyli nie widzisz zadnych negatywnych skutkow naginania prawdy do ideologii....

            To jest kwestia definicji, a nie twierdzeń. Prawdziwe lub nieprawdziwe mogą być twierdzenia, natomiast kategoria prawdy czy nieprawdy nie odnosi się do definicji, które są sprawą umowną.
            Jura
            • maria421 Re: Wypraszam sobie 03.02.13, 17:57
              jureek napisał:

              > To jest kwestia definicji, a nie twierdzeń. Prawdziwe lub nieprawdziwe mogą być
              > twierdzenia, natomiast kategoria prawdy czy nieprawdy nie odnosi się do defini
              > cji, które są sprawą umowną.
              > Jura

              Oczywiscie ze definicja okresla tylko zjawisko.
              Najpierw bylo wiec zjawisko laczenia sie kobiety i mezczyzny w staly zwiazek, to laczenie sie bylo spolecznie akceptowane podczas ceremonii zaslubin. Taki zwiazek zdefiniowano jako malzenstwo i tak to funkcjonowalo przez tysiace lat, dopoki IDIOTOM w XXI wieku nie przyszlo do glowy "rozszerzenie" definicji malzensttwa rowniez na zwiazki homo.
              • zawszekacperek Re: Wypraszam sobie 03.02.13, 22:25
                Mario, a tak na prawdę, to co Ciebie tak boli?
                Dynamicznie zmieniający się świat?

                Kacperek
                • maria421 Re: Wypraszam sobie 04.02.13, 09:54
                  zawszekacperek napisał:

                  > Mario, a tak na prawdę, to co Ciebie tak boli?
                  > Dynamicznie zmieniający się świat?
                  >
                  > Kacperek

                  Zaklamanie mnie boli. Wmawianie mi jak u Orwella :

                  "Freedom is slavery.
                  Ignorance is strength.
                  War is peace."

                  mnie boli.
                  • jureek Re: Wypraszam sobie 04.02.13, 12:33
                    maria421 napisała:

                    > Zaklamanie mnie boli. Wmawianie mi jak u Orwella :
                    >
                    > "Freedom is slavery.
                    > Ignorance is strength.
                    > War is peace."
                    >
                    > mnie boli.

                    Porównanie z Orwellem pasowałoby wtedy, gdyby wmawiano, że małżeństwo polega na tym, że nie jest się w żadnym związku.
                    Jura
                    • maria421 Re: Wypraszam sobie 04.02.13, 12:52
                      jureek napisał:

                      > Porównanie z Orwellem pasowałoby wtedy, gdyby wmawiano, że małżeństwo polega na
                      > tym, że nie jest się w żadnym związku.
                      > Jura

                      OK, to masz drugi cytat z Orwella :

                      "Freedom is the freedom to say that two plus two make four"

                      U Orwella to partia decydowala o tym, czym jest prawda. Pokazywano niesfornemu cztery palce i pytano go ile palcow widzi. I molestowano go tak dlugo, az powiedzial partyjna prawde, czyli ze widzi piec palcow. Molestowano go tak dlugo, az sam uwierzyl ze widzi piec palcow, nie cztery.
                      • ja.nusz Re: Wypraszam sobie 04.02.13, 12:57
                        Możeż przytaczać tyle orwellowskich cytatów ile chcesz - mają się one do dyskusji o związkach parnnerskich jak piernik do wiatraka.
                        • maria421 Re: Wypraszam sobie 04.02.13, 13:13
                          ja.nusz napisał:

                          > Możeż przytaczać tyle orwellowskich cytatów ile chcesz - mają się one do dyskus
                          > ji o związkach parnnerskich jak piernik do wiatraka.


                          Janusz, Ty jestes jak ta partia....
                          ;)
    • zawszekacperek Re: Wypraszam sobie 03.02.13, 22:37
      Niepotrzebnie się irytujesz. Arcybiskup musi wykarmić siebie i swój dwór.
      Również dobrze mógł w swojej "oracji"powiedzieć o drodze do kabotynizmu albo piurblagizmu. Jego słuchacze nie są wymagający i nie zaprzątają sobie umysłów analizą arcybiskupiej elokwencji. :)

      Kacperek


      stephen_s napisał:

      > "Nie ma autentycznej wolności bez prawdy. Bowiem bez prawdy jest prosta droga d
      > o libertynizmu i ateizmu"
      >
      > wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,13337612,Abp_Depo_do_parlamentarzystow__Zostala_otwarta_droga.html#BoxWiadTxt
      > Wypraszam sobie zrównywanie ateizmu z libertynizmem. Ja jestem ateistą, a nie l
      > ibertynem. A prawda jest dla mnie ważna, co dla każdego innego człowieka.
      >
      > Ja rozumiem, że ksiądz może mieć trochę inne spojrzenie na pewne rzeczy, ale cz
      > asami szlag mnie trafia, jak czytam tego typu brednie, jak te, co wygłosił ww.
      > arcybiskup. Czy on w ogóle wie, co mówi?
      >
      > Kurna.
      • maria421 Orwella ciag dalszy 05.02.13, 12:58
        Pani Grodzka oznajmila ze plec to nie sa genitalia, ze plec ma sie w glowie.

        wyborcza.pl/1,75478,13341234,Grodzka__Robie_swoje__ROZMOWA_TYGODNIA_.html
        To epokowe odkrycie powinno dac poczatek rewolucji. Ginekolodzy nie beda orzekali czy czy plod jest dziewczynka czy chlopcem, po odbiorze porodu nie beda notowali plci dziecka, USC wykresla rubryke "plec" i dopiero po osiagnieciu pelnoletnosci osobnik sam zdecyduje do jakiej plci nalezy.
        Moment! A moze o wiele pozniej? Bo kiedy pani Grodzka zdecydowala ze nie jest mezczyzna?
        • astra18 Re: Orwella ciag dalszy 05.02.13, 13:34
          No to jedźmy dalej.
          Szwecja:

          ien.pl/index.php/archives/1481
          Kanada:

          dziecisawazne.pl/rodzice-storm-nie-ujawnili-plci-dziecka/
          Są to pojedyncze przypadki, ale od pojedynczych zaczęła się np.moda na tzw.bezstresowe wychowanie w krajach skandynawskich, dr Spock w USA itd....

          To jest to "rozszerzanie prawdy":)
          • maria421 Re: Orwella ciag dalszy 05.02.13, 13:46
            Biedne dzieci, kroliki doswiadczalne eksperymentujacych rodzicow.
            • zawszekacperek Re: Dygresja a la Orwell :) 05.02.13, 18:27
              Drogie Panie, wyobraźcie sobie taki hipotetyczny przypadek. Saperowi płci męskiej eksplodujący ładunek wybuchowy urywa genitalia. Jakiej płci jest po takim zdarzeniu ten osobnik i gdzie zlokalizowana jest jego płeć (nie: genitalia). :):):)

              Kacperek
              • maria421 Re: Dygresja a la Orwell :) 06.02.13, 09:45
                zawszekacperek napisał:

                > Drogie Panie, wyobraźcie sobie taki hipotetyczny przypadek. Saperowi płci męski
                > ej eksplodujący ładunek wybuchowy urywa genitalia. Jakiej płci jest po takim
                > zdarzeniu ten osobnik i gdzie zlokalizowana jest jego płeć (nie: genitalia). :)
                > :):)
                >
                > Kacperek

                W drugorzednych cechach plciowych a te sa zdeterminowane przez geny i hormony, a takze w mozgu.
                Kacperku, czy wiesz ile jest na swiecie kobiet kobiet po histerektomii i owariektomii?
              • astra18 Re: Dygresja a la Orwell :) 06.02.13, 10:45
                zawszekacperek napisał:

                > Drogie Panie, wyobraźcie sobie taki hipotetyczny przypadek. Saperowi płci męski
                > ej eksplodujący ładunek wybuchowy urywa genitalia. Jakiej płci jest po takim
                > zdarzeniu ten osobnik i gdzie zlokalizowana jest jego płeć (nie: genitalia). :)
                > :):)
                >
                > Kacperek

                Ogólnie rzecz biorąc - doznał uszczerbku na kompatybilności:)
                • zawszekacperek Re: Dygresja a la Orwell :) 06.02.13, 14:50
                  Riposta wyborna! Gratuluję. :):):) Haha...
                  Bez interfejsu użytkownika dalsza komunikacja z maszyną (czytaj: kobietą) jest niemożliwa, jeżeli mamy trzymać się poniższej definicji:
                  Interfejs użytkownika (ang. User Interface, UI) — w technice część urządzenia odpowiedzialna za interakcję z użytkownikiem. Człowiek nie jest zdolny do bezpośredniej komunikacji z maszynami. Aby było to możliwe urządzenia są wyposażone w odpowiednie urządzenia wejścia-wyjścia tworzące razem interfejs użytkownika:

                  Straszne to, powiedziałbym nawet łokrutne.:)

                  Kacperek
            • zawszekacperek Re: Orwella ciag dalszy 05.02.13, 19:23
              Drogie Panie,
              a jak rozumieć należy tę perełkę?

              Nikt, kto ma zgniecione jądra lub odcięty członek, nie wejdzie do zgromadzenia Pana.
              Księga Powtórzonego Prawa, 23

              Kacperek
              • maria421 Re: Orwella ciag dalszy 06.02.13, 09:46
                zawszekacperek napisał:

                > Drogie Panie,
                > a jak rozumieć należy tę perełkę?
                >
                > Nikt, kto ma zgniecione jądra lub odcięty członek, nie wejdzie do zgromad
                > zenia Pana.

                > Księga Powtórzonego Prawa, 23
                >
                > Kacperek

                Zapytaj rabina.
                • zawszekacperek Re: Orwella ciag dalszy 06.02.13, 14:53
                  OK. Spróbuję skonsultować się z Chiefem na Diasporze. W końcu ziom jest absolwentem MIT-u, a tam nie takie rzeczy miażdżyli.:):):)

                  Kacperek
Pełna wersja