No to po PĄCZUSIU:)

07.02.13, 16:02
Jako że dziś Tłusty Czwartek, życzę smacznego.
Zagraniczni rodacy tez tak u siebie mają?
Ceny kształtują się w granicach od 0,59 ( markety ) do 2,50PLN ( a to już rozbój w biały dzień ).
Jak dla mnie - jeden wystarczy, dla tradycji:)
    • maria421 Re: No to po PĄCZUSIU:) 07.02.13, 16:08
      Z braku prawdziwych polskich paczkow kupilam sobie dzisiaj 2 paczki niemieckie (jak szalec to na calego!) ktore tu sie nazywaja Berliner a w Berlinie nazywaja sie Pfannkuchen.
      Cena u piekarza € 0.95 za sztuke.

      • ja.nusz Re: No to po PĄCZUSIU:) 07.02.13, 17:11
        maria421 napisała:

        > Z braku prawdziwych polskich paczkow kupilam sobie dzisiaj 2 paczki niemieckie
        > (jak szalec to na calego!) ktore tu sie nazywaja Berliner a w Berlinie nazywaja
        > sie Pfannkuchen.
        > Cena u piekarza € 0.95 za sztuke.

        Poniżej 1 ojro to już wyjątek - w HH niespotykane (chyba, że jakieś mrożone).
        Był kiedyś taki klasyczny polski pączek, ale dzisiaj też go coraz trudniej dostać.
        W Niemczech prześcigają się w wydziwianiu odnośnie nadzienia - do tego stopnia, że muszą specjalnie zaznaczać te, wktórych jest coś z alkoholem.

        "ktore tu sie nazywaja Berliner a w Berlinie nazywaja
        sie Pfannkuchen"....

        Zeby było śmieszniej oficjalna nazwa brzmi "Berliner Pfannenkuchen"
        • fan.club Prawdziwy polski pączek to... 07.02.13, 19:40
          pewnie ten od Blliklego?

          Cała prawda o pączku, czyli Karpfen jest tutaj:
          de.wikipedia.org/wiki/Krapfen_(Hefeteig)
          • zawszekacperek Re: Prawdziwy polski pączek to... 07.02.13, 22:39
            Młody Człowieku - prawdziwy rarytas to nie pączek lecz...faworek.:)
            Ot, co!

            pl.wikipedia.org/wiki/Faworki
            Kacperek
            • maria421 Re: Prawdziwy polski pączek to... 08.02.13, 09:23
              > Młody Człowieku - prawdziwy rarytas to nie pączek lecz...faworek.:)
              > Ot, co!
              > Kacperek


              Szczegolnie mojego wypieku :)

              • fan.club Reasumując... 08.02.13, 15:54
                Prawdziwy rarytas to pączek produkcji mojego ojca. Niestety, na starość zaczął żyć zdrowo - a jak wiadomo - pączek bez frytuty to nic innegi jak jakiś berliner.

                Ich bin ein Berliner! Und ich ein Hamburger!!!
    • annajustyna Re: No to po PĄCZUSIU:) 08.02.13, 16:03
      Krapfen w Bawarii kosztuja ok. 2 € za sztuke i strazsnie wymyslne sa. Ale dzis znalazlam w markecie 6 sztuk za 1,95 € :P.
      • maitresse.d.un.francais Re: No to po PĄCZUSIU:) 10.02.13, 21:36
        Za 1,95 czy po 1,95, bo to różnica? :-)
        • ja.nusz Re: No to po PĄCZUSIU:) 11.02.13, 01:35
          maitresse.d.un.francais napisała:

          > Za 1,95 czy po 1,95, bo to różnica? :-)

          No to bądź proszę tak miła i wyjaśnij ludowi tę różnicę.
          • maitresse.d.un.francais Re: No to po PĄCZUSIU:) 11.02.13, 20:01
            ja.nusz napisał:

            > maitresse.d.un.francais napisała:
            >
            > > Za 1,95 czy po 1,95, bo to różnica? :-)
            >
            > No to bądź proszę tak miła i wyjaśnij ludowi tę różnicę.

            Nie rozumiem, czego tu można nie rozumieć, chyba że ktoś szkołę częściej od zewnątrz widywał niż od środka. :-PPP

            6 pączków ZA 1,95 euro = 6 pączków kosztujących W SUMIE 1,95 euro.

            6 pączków PO 1,95 euro = 6 pączków, z których KAŻDY KOSZTUJE 1,95 euro.

            • jureek Re: No to po PĄCZUSIU:) 11.02.13, 20:14
              maitresse.d.un.francais napisała:

              > Nie rozumiem, czego tu można nie rozumieć,

              Myślałem, że jesteś bardziej empatyczna ;)
              Jura
              • maitresse.d.un.francais Re: No to po PĄCZUSIU:) 11.02.13, 23:05
                jureek napisał:

                > maitresse.d.un.francais napisała:
                >
                > > Nie rozumiem, czego tu można nie rozumieć,
                >
                > Myślałem, że jesteś bardziej empatyczna ;)
                > Jura

                Empatyczna to ja Jurasku bywam, a nie jestem. :-P

                • jureek Re: No to po PĄCZUSIU:) 12.02.13, 09:27
                  maitresse.d.un.francais napisała:

                  > Empatyczna to ja Jurasku bywam, a nie jestem. :-P

                  Słuszna uwaga. Pewnie u większości ludzi tak jest, że bywają, a nie są.
                  Jura

                  P.S. Dziwna sprawa. Normalnie wkurza mnie, gdy ktoś zdrabnia mojego nicka, a tutaj jakoś nie.
                  • maitresse.d.un.francais Re: No to po PĄCZUSIU:) 12.02.13, 16:18

                    > Słuszna uwaga. Pewnie u większości ludzi tak jest, że bywają, a nie są.
                    > Jura


                    >
                    > P.S. Dziwna sprawa. Normalnie wkurza mnie, gdy ktoś zdrabnia mojego nicka, a tu
                    > taj jakoś nie.

                    :-)
            • ja.nusz Re: No to po PĄCZUSIU:) 12.02.13, 09:08
              maitresse.d.un.francais napisała:
              > >
              > Nie rozumiem, czego tu można nie rozumieć, chyba że ktoś szkołę częściej od zew
              > nątrz widywał niż od środka.

              Post Annyjustyny był jasny jak słońce i zrozumiały dla średnio rozgarniętego przedszkolaka

              "Ale dzis znalazlam w markecie 6 sztuk za 1,95 €" - już precyzyjniej nie idzie.

              Okazuje się, że dla niektórych dorosłych, którzy nawet szkoły od wewnątrz widywali (przynajmniej tak utrzymują) okazał się on nie do przebrnięcia i musieli zapytać:

              > > > Za 1,95 czy po 1,95, bo to różnica? :-)

              A teraz niech potrząśnie tą wyuczoną wewnątrz szkoły makówką i zastanowi się, jaki charakter mogło było mieć moje pytanie...no...no.... - znowu nic?
              • maitresse.d.un.francais Dobrze już, dobrze, Janusz 12.02.13, 16:21
                Ty po prostu musisz mieć ostatnie słowo, zwłaszcza w kontaktach z kobietą. A jeśli kobieta ci przytnie, to z twojej strony następuje eskalacja. Musisz, bo się udusisz, bo sądzisz, że inaczej jaja ci odpadną.

                Komuś takiemu jak ty, wybacz, nie będę udowadniała swojej inteligencji. Jurkowi, na przykład, mogę. Na priva. Doskonale wiem, o co ci chodziło, ale nie zamierzam tego dowodzić.
                • ja.nusz Re: Dobrze już, dobrze, Janusz 12.02.13, 16:37
                  maitresse.d.un.francais napisała:

                  > Ty po prostu musisz mieć ostatnie słowo, zwłaszcza w kontaktach z kobietą. A je
                  > śli kobieta ci przytnie, to z twojej strony następuje eskalacja. Musisz, bo się
                  > udusisz, bo sądzisz, że inaczej jaja ci odpadną.
                  >
                  > Komuś takiemu jak ty, wybacz, nie będę udowadniała swojej inteligencji. Jurkow
                  > i, na przykład, mogę. Na priva. Doskonale wiem, o co ci chodziło, ale nie zamie
                  > rzam tego dowodzić.

                  Zadałem Ci w bardzo grzeczny sposób ironiczne pytanie, a Ty zaczęłaś się wymądrzać (nie wiadomo po co - wszystko było jasne), więc oberwało Ci się nieco.
                  Teraz dostałaś piany na ustach i próbujesz zarzucać mi eskalację - pora ochłonąć dziecko.
                  • maitresse.d.un.francais Re: Dobrze już, dobrze, Janusz 13.02.13, 16:56
                    Piany, dziecinko? Coś ci się zwiduje. Nie nadużywaj substancji.
Pełna wersja