stephen_s
25.02.13, 13:25
"Ks. Kazimierz Sowa odniósł się także do niedawnych słów ks. Franciszka Longchamps de Berier, który w wywiadzie dla "Uważam Rze" stwierdził, że dzieci poczęte metodą in vitro mają "dotykową bruzdę na czole". - Ten cytat będzie się za nim ciągnął do końca - powiedział dyrektor Religia TV. - Zasmucił mnie ks. de Berier nie tylko wywiadem dla "Uważam Rze", zasmucił mnie swoim pełnym przekonania stanowiskiem, że racja jest po jego stronie - dodał.
Duchowny zaznaczył, że Franciszek Longchamps de Berier jako ksiądz "miał prawo określić, że in vitro jest tym, co często się określa jako tzw. niegodziwa metoda". - Natomiast nikt, ani ksiądz, ani żadna inna osoba, nie ma prawa dyskredytowania dzieci, które przychodzą na świat metodą in vitro - podkreślił ks. Sowa."
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,13456188,Ks__Sowa_o_okladce__Newsweeka____Chamska__Naczelny.html#BoxWiadTxt
No więc jednak coś było nie tak z tą wypowiedzą ks. de Beriera, skoro nawet inny ksiądz go krytykuje...