Partner... Partnerka...

13.03.13, 08:53
Czy nie drażni was wyrugowanie z łam i anten mediów firmy Agora SA takich staroświeckich słów jak mąż, żona, małżeństwo?
Wg Agora SA dzieci nie rodzą się już małżonkom tylko partnerom.
===
Moi zdaniem partner to może być w tańcu, interesach, tenisie oraz u seksuologa.
Pojęcie partnerstwa w relacjach osobistych sprowadza związek pomiędzy ludźmi do sfery seksualnej. A to jest prostackie spłycanie całej sprawy.
To co łączy ludzi w pary wykracza znacznie poza partnerstwo.
    • maria421 Re: Partner... Partnerka... 13.03.13, 09:16
      Teraz wiele par zyje i plodzi dzieci bez slubu, wiec moze zeby te pary nie czuly sie "dyskryminowane" ze nie moga nazywac sie mezem i zona, media nazywaja rowno wszystkie pary "partnerami".
      To mi sie kojarzy z zastepowaniem slow "ojciec" i "matka" przez "rodzic A" i rodzic B" dla nieurazenia homoseksualistow wspolnie wychowujacych dzieci.

      Ot, taka lewacka nowomowa.

      Ja sama nigdy bym nie nazwala mojego s.p. malzonka "partnerem" i bylybym zdziwiona i oburzona gdyby ktos inny tak jego czy nie nazwal.
      Partnerow to ja mialam do tanca, do niczego wiecej :)
      • ja.nusz Re: Partner... Partnerka... 13.03.13, 10:02
        Ktoś postawił tu tezę, że w GW zaprzestano używać słów mąż i żona, a Ty Mario już łyknąłaś ten debilizm i kontynujesz tę kościelną homofobiczną kampanię
        Najwyraźniej każda okazja jest dobra, żeby pojudzić.

        Tu mały przykład.
        • zawszekacperek Re: Nie kumasz bluesa 13.03.13, 11:25
          W małżeństwie panują stosunki boskie. Czego dowodzi Twój "drobny przykład".:)
          Związek partnerski oparty jest na zwyczajnym bzykaniu. Tylko za ch... nie mogę zrozumieć dlaczego niektóre kobiety rezygnują z boskich stosunków i idą na takie coś.

          Zalinkowany przeze mnie artykulik traktuję równocześnie jako rozgrzeszenie i uniewinnienie bpa Jareckigo. Nie dziwię się, że mając do obsłużenia takie przypadki chłopina ostro dawał w palnik.
          Ja też, jeżelibym otrzymał zaproszenie o poniższej treści, narąbałbym się jak pieniek w drewutni.
          „Pragnę zaprosić na uroczystość moich zaślubin, z Jedynym Synem Boga – Jezusem. Bardzo proszę o modlitwę, bym stała się godna «iść za Barankiem, dokądkolwiek się uda»”.

          Kacperek
          • annajustyna Re: Nie kumasz bluesa 13.03.13, 13:51
            To zaproszenie to albo dowod schozofrenii, albo totalne swietokradztwo :/.
        • wkkr Masz obsesję na punkcie homoseksualizmu 13.03.13, 11:54
          Ja nie wypowiadam się w żadne sposób w moim poście na temat związków homoseksualnych.
          Mój post dotyczy kwestii semantycznych i ich związku z lewacką propagandą uprawiana przez dziennikarzy firmy Agora S.A.
          Tezę swoją postawiłem na podstawie przeprowadzonych obserwacji w portalu gazeta.pl, radiu TOK FM oraz Gazecie Wyborczej.
          ===
          A co do FORMALIZACJI (tak, tak, formalizacji bo wbrew lewackiej propagandzie od co najmniej kilkudziesięciu lat związki nieformalne pomiędzy ludźmi dorosłymi płci obojga nie są uznawane za nielegalne. O nielegalności można mówić w przypadku związków kazirodczych, pedofilskich itd) związków homoseksualnych, to stoję na stanowisku że należy obok związku małżeńskiego stworzyć związki: męskie (dla homoseksualnych mężczyzn) oraz kobiece (dla homoseksualnych kobiet). Związki te powinny być równe co do praw i obowiązków. Poza adopcją obcych dzieci ponieważ taka adopcja naruszała by prawo tychże do wychowania w standardowej rodzinie. Natomiast adopcja dzieci partnera powinna być dopuszczalna. Takie rozwiązanie było by korzystne z punktu widzenia państwa i społeczeństwa.
          ======
          Związki partnerskie uważam za wynalazek zbędny a nawet szkodliwy z punktu widzenia państwa i społeczeństwa. A to dlatego, że:
          - nazwa jest wartościująca, sugeruje że małżeństwo oraz konkubinat nie są (z definicji) partnerskie.
          - pogarsza sytuację kobiet heteroseksualnych
          - formalizacja zaprzecza idei związku nieformalnego (sprzeczność)
          - tak naprawdę związek partnerski będzie formą małżeństwa z o.o.
          - zmniejszona trwałość sprzyja niestabilności
          • ja.nusz Re: Masz obsesję na punkcie homoseksualizmu 13.03.13, 12:05
            wkkr napisał:
            > Tezę swoją postawiłem na podstawie przeprowadzonych obserwacji w portalu gazeta
            > .pl, radiu TOK FM oraz Gazecie Wyborczej.

            A może by tak kolegę na jako obserwacje wysłać?
            • wkkr Czytam, słucham 13.03.13, 12:55
              ale nie rejestruję (nie widzę takiej potrzeby).
              Ale jeśli trafię w najbliższym czasie na tego typu działalność, to nie omieszkam zalinkować.

        • maria421 Re: Partner... Partnerka... 13.03.13, 13:47
          ja.nusz napisał:

          > Ktoś postawił tu tezę, że w GW zaprzestano używać słów mąż i żona, a Ty Mario j
          > uż łyknąłaś ten debilizm i kontynujesz tę kościelną homofobiczną kampanię
          > Najwyraźniej każda okazja jest dobra, żeby pojudzić.

          Co to ma z homofobia wspolnego???
          Janusz, jak sie nazywa fobia na punkcie homofobii? Bo cos mi sie wydaje ze to wlasnie Twoj przypadek :)
          • ja.nusz Re: Partner... Partnerka... 13.03.13, 14:03
            maria421 napisała:

            > Co to ma z homofobia wspolnego???
            > Janusz, jak sie nazywa fobia na punkcie homofobii? Bo cos mi sie wydaje ze to w
            > lasnie Twoj przypadek :)

            To Ty osobiście wdałaś się w dyskusję w wątku, którego autor zaprezentował kompletnie pezpodstawną tezę.
            Wskoczyłaś zadowolona na tego konia i pogalopowałaś sobie po tzw. związkach partneskich itd.
            Najwyraźniej chciałaś zademonstrować, że podzielasz tę debilną teorię spiskową.
            • maria421 Re: Partner... Partnerka... 13.03.13, 14:07
              ja.nusz napisał:

              > To Ty osobiście wdałaś się w dyskusję w wątku, którego autor zaprezentował komp
              > letnie pezpodstawną tezę.

              Nie "wdalam sie w dyskusje" tylko napisalam jeden post, po ktorym na mnie naskoczyles.


              > Wskoczyłaś zadowolona na tego konia i pogalopowałaś sobie po tzw. związkach par
              > tneskich itd.
              > Najwyraźniej chciałaś zademonstrować, że podzielasz tę debilną teorię spiskową.

              Udowodnij ze jest to "debilna teoria spiskowa".
      • a000000 Re: Partner... Partnerka... 13.03.13, 10:58
        maria421 napisała:

        > Partnerow to ja mialam do tanca, do niczego wiecej

        można jeszcze mieć partnera w interesach.

        Sądzę, że to unikanie słów : mąż-żona ma doprowadzić do zmian w rozumieniu małżeństwa jako wyjątkowego związku sakramentalnego. To ma być związek cywilno-prawny. Układ partnerski.
        • zbyfauch Re: Partner... Partnerka... 13.03.13, 11:28
          a000000 napisała:
          > Sądzę, że to unikanie słów : mąż-żona ma doprowadzić do zmian w rozumieniu małż
          > eństwa jako wyjątkowego związku sakramentalnego. To ma być związek cywilno-praw
          > ny. Układ partnerski.

          I tak też powinno być.
          Miejsce sakramentów jest w kościele.
          W realu powinna obowiązywać właśnie umowa cywilno-prawda między dwiema osobami.

          Inna rzecz, że bzdurą jest histeryczne naciąganie faktów, jakoby chodziło tu o celową kampanię. Szkoda, że autor wątku nie napisał o żydomasońskiej agenturze z Czerskiej tylko o Agorze SA, byłoby jeszcze weselej.
      • wkkr Dla par bez ślubu 13.03.13, 11:34
        istnieje piękna nazwa:
        KONKUBINAT.
        Nie widzę potrzeby tworzenia czy też adoptowania innych słów do tego celu.
      • annajustyna Re: Partner... Partnerka... 13.03.13, 11:54
        Ha, ha, biedni dyskryminowani :P: Schizofrenia podobna jak z instytucja pact civil dla hetero - chca zarejestrowac relacje rownoczesnie nie chcac wchodzic w formalny zwiazek :P. Niech zyje raj dla egoistow i hedonistow!
        • wkkr Rejestacja zaprzecza 13.03.13, 11:56
          nieformalności.
          • annajustyna Re: Rejestacja zaprzecza 13.03.13, 13:19
            Rejestracja w ich odczuciu nie, malzenstwo podobno zaprzecza ;). Jak dla mnie to chore.
    • fan.club Przyczyn może być wiele. 13.03.13, 10:45
      Przede wszystkim bezmyślność i papuzie powtarzanie za innymi, redaktorski wyścig szczurów pt. "my som swiatowe i aptudejt", powszechna pogoń polskich mediów za nowinkarstwem, także spłycanie ale i znak czasów - wszystko, ale nie programowa polityka.

      Ale starych okresleń i tak nic nie zastąpi.
      • ja.nusz Re: Przyczyn może być wiele. 13.03.13, 11:58
        Język się wprawdzie zmienia, ale nadal nie zauważyłem, aby z łamów GW zniknęły słowa mąż, żona i małżeństwo - a zwrócenie uwagi na ten rzekomy stan rzeczy było chyba powodem założenia tego wątku.
        Jeżel się mylę, to proszę uprzejmie o wyprowadzenie mnie z błędu.
        • jureek Re: Przyczyn może być wiele. 13.03.13, 12:07
          ja.nusz napisał:

          > Jeżel się mylę, to proszę uprzejmie o wyprowadzenie mnie z błędu.

          Nie mylisz się. Google podaje, że tylko na stronie www.gazeta.pl (a do Agory należą też przecież inne url-e) słowo "mąż" występuje 864 razy, a słowo "żona" 696 razy.
          Jura
          • a000000 Re: Przyczyn może być wiele. 13.03.13, 12:29
            Google podaje, że tylko na stronie www.gazeta.pl (a do Agory na
            > leżą też przecież inne url-e) słowo "mąż" występuje 864 razy, a słowo "żona" 69
            > 6 razy.

            na ilu milionach stron i w jakim czasie?
            • jureek Re: Przyczyn może być wiele. 13.03.13, 12:34
              a000000 napisała:

              > na ilu milionach stron i w jakim czasie?

              Sorry, ale nie mam czasu tego dla Ciebie sprawdzać, więc będziesz musiała te dane znaleźć sobie sama. Faktem jest, że słowa te występują na portalu Agory.
              Jura

              P.S. To diabelskie słowo "partner" występuje na stronach Radia Maryja 465 razy.
              • a000000 Re: Przyczyn może być wiele. 13.03.13, 12:53
                jureek napisał:

                >Faktem jest, że słowa te występują na portalu Agory.

                no wiesz... nie są to słowa powszechnie uważane za obelżywe, więc czasem prasa je używa.

                Portal Agora ma olbrzymie archiwum.... więc aby wiedzieć, czy słowo jest marginalizowane czy nie - należałoby porzucić wartości bezwzględne i przyjrzeć się tym względnym.

                Nie wiem jak to sprawdzić.
                • jureek Re: Przyczyn może być wiele. 13.03.13, 13:02
                  a000000 napisała:

                  > Portal Agora ma olbrzymie archiwum.... więc aby wiedzieć, czy słowo jest margin
                  > alizowane czy nie - należałoby porzucić wartości bezwzględne i przyjrzeć się ty
                  > m względnym.

                  Jeżeli chcesz porównywać, to służę kolejną liczbą - otóż to brzydkie słowo partner występuje na stronie www.gazeta.pl aż 316 razy.
                  Wyniki podaję za googlami, chyba że google też są w spisku, żeby podważyć tezę stawianą przez autora wątku.
                  Jura
                  • wkkr Wykres w funkcji czasu 13.03.13, 13:06
                    dopiero prawdę ci powie.
                    Ja od pewnego czasu obserwuję nachalne wciskanie partnerstwa....
                    • jureek Re: Wykres w funkcji czasu 13.03.13, 13:13
                      wkkr napisał:

                      > dopiero prawdę ci powie.

                      No więc czekam z niecierpliwością aż go przedstawisz.
                      Jura
                      • wkkr jesteś kiepskim erystą. 13.03.13, 13:15
                        staraj się dalej.
                        Chcesz podważyć moją hipotezę to się postaraj.
                        • jureek nie mam ambicji, żeby byś dobrym erystą 13.03.13, 13:44
                          wkkr napisał:

                          > staraj się dalej.

                          Wybacz, ale nie jestem Twoim "partnerem", żebyś się w ten sposób do mnie zwracał.

                          > Chcesz podważyć moją hipotezę to się postaraj.

                          Przecież tu nie ma niczego do podważania. Gdybyś przedstawił jakieś konkrety, to co innego.
                          Jura
            • ja.nusz Re: Przyczyn może być wiele. 13.03.13, 12:35
              Wątek dotyczy rzekomego clewoego bojkotowania słów mąż, żona i małżeństwo przez Agora SA.
              Autor wątku jest dla mnie niespełna rozumu.
          • wkkr Uprawiasz demogogię 13.03.13, 13:03
            Proces rugowania to zjawisko długotrwałe i postępujące.
            Poza tym to nie polega na 100% zastępowaniu ale na tym że gdzie tylko się da
            wprowadza się partnerstwo jako surogat małżeństwa lub konkubinatu.
            Byłbyś uczciwy gdybyś sprawdził ile razy w tym samym czasie na stronach gazeta.pl pojawiły sie słowa partnerstwo, partnerzy, partner, partnerka oraz
            konkubinat, konkubina, konkubent
            Ale by wyniki były wiarygodne ich liczbę trzeba by było przedstawić w funkcji czasu, bo tylko wtedy można by było ocenić tendencję.
            • jureek Re: Uprawiasz demogogię 13.03.13, 13:05
              wkkr napisał:

              > Ale by wyniki były wiarygodne ich liczbę trzeba by było przedstawić w funkcji c
              > zasu, bo tylko wtedy można by było ocenić tendencję.

              Mam nadzieję, że dysponujesz takimi wiarygodnymi wynikami w funkcji czasu, skoro występujesz z tak kategoryczną tezą. Co więc Cię powstrzymuje przed zaprezentowaniem nam tych wyników?
              Jura
              • wkkr Uprawiasz demgogię, 13.03.13, 13:14
                erysta z ciebie kiepski. Brak twardych danych uznajesz za fakt wystarczający do podważenia hipotezy. Mylisz się, w tym wypadku brzytwa ockhama nie ma zastosowania.
                Brak dowodu nie jest dowodem.
                Moją hipotezę możesz podważyć przedstawiając wykresy częstości tych słów w funkcji czasu.
                W przeciwnym razie możesz jedynie napisać ze ty masz odmienne zdanie na ten temat.
            • jureek Re: Uprawiasz demogogię 13.03.13, 13:12
              partnerstwo - 5 razy
              partnerzy - 193 razy
              partner - 316 razy
              partnerka - 557 razy
              mąż - 864 razy
              żona - 686 razy
              małżonek - 1 raz
              małżonka - 0 razy
              małżeństwo - 216 razy
              konkubinat - 0 razy
              konkubina - 0 razy
              konkubent - 0 razy



              • maria421 Re: Uprawiasz demogogię 13.03.13, 14:10
                Jureek, juz sam fakt ze slowo "partner" czy "partnerka" sa uzywane dla kobiet i mezczyzn bedacych ze soba w zwiazku (formalnym czy nie) oznacza ze slowo "maz" i "zona" sa wypierane.
                Ilosc nie ma znaczenia, bo jest to proces, a nie nagla, radykalna zmiana.
      • wkkr Różnimy się w ocenie przyczyn 13.03.13, 11:58
        uważam ze jest o świadoma i zaplanowana polityka.
        Podobnie jest z systematyczną i planową polityką dyskredytacji KK, religii oraz wiary jako takiej.
        • jureek Re: Różnimy się w ocenie przyczyn 13.03.13, 13:46
          wkkr napisał:

          > uważam ze jest o świadoma i zaplanowana polityka.
          > Podobnie jest z systematyczną i planową polityką dyskredytacji KK, religii oraz
          > wiary jako takiej.

          To też wiesz z obserwacji, czy może masz jakieś przecieki z tajnych narad Agory, masonów i cyklistów?
          Jura
    • jureek Re: Partner... Partnerka... 13.03.13, 12:58
      Tak przy okazji, może ktoś wyjaśni różnicę miedzy słowami "żona" i "małżonka" oraz "mąż" i "małżonek". Dla mnie "małżonka" brzmi bardzo oficjalnie, jak kiedyś z oficjalnych komunikatów PAP z przyjacielskiej wizyty jakiegoś pierwszego sekretarza, który przybył "wraz z małżonką". No i była jeszcze w audycji satyrycznej "60 minut na godzinę" oprócz "kolegi kierownika" także "koleżanka małżonka". Dlatego słowa te używane w sytuacjach prywatnych, w mowie potocznej brzmią mi dość pretensjonalnie, no chyba, że ktoś świadomie używa ich z dystansem (miałem np. kolegę, który przedstawiał nie żonę, tylko koleżankę małżonkę).
      A co do słowa partner, to nie rozumiem, że komuś może to się kojarzyć wyłącznie z seksem. Dla mnie to słowo wyraża przede wszystkim stosunek partnerstwa, jako przeciwieństwo stosunku podporządkowania, dlatego wcale nie obraziłbym się, gdyby ktoś nazwał mnie partnerem mojej żony, bo znaczyłoby to, że nie widzi mnie jako jej "pana i władcę" tylko właśnie "partnera".
      Jura
      • wkkr A no własnie 13.03.13, 13:22
        partnerstwo kojarzy ci jako "przeciwieństwo stosunku podporządkowania"
        Dlatego forma "związek partnerski" jest nie dopuszczalna bo wartościuje tę formę związku w sposób pozytywny.
        Poza tym taka nazwa sugeruje brak partnerstwa lub formę podporządkowania w małżeństwie lub w konkubinacie. A przecież to jest bzdura. Nazwa "związek partnerski" wcale nie wyklucza podporządkowania jednej ze stron umowy drugiej stronie!
        Znam małżeństwa jak najbardziej partnerskie i konkubinaty kompletnie pozbawione partnerstwa!
        Więcej nawet, właśnie forma konkubinatu jest wynikiem podporządkowania się jednej osoby woli drugiej osoby!
      • annajustyna Re: Partner... Partnerka... 13.03.13, 13:35
        Moja mame urazilo ostatnio okreslenie "miec zone", bo mozna miec (posiadac) przedmiot. Mozna byc co najwyzej zonatym...
      • maria421 Re: Partner... Partnerka... 13.03.13, 13:45
        jureek napisał:

        > A co do słowa partner, to nie rozumiem, że komuś może to się kojarzyć wyłącznie
        > z seksem. Dla mnie to słowo wyraża przede wszystkim stosunek partnerstwa, jako
        > przeciwieństwo stosunku podporządkowania, dlatego wcale nie obraziłbym się, gd
        > yby ktoś nazwał mnie partnerem mojej żony, bo znaczyłoby to, że nie widzi mnie
        > jako jej "pana i władcę" tylko właśnie "partnera".
        > Jura

        Partnerow/partnerek mozna miec wielu. Zone/meza ma sie jedna/jednego naraz:)
        W obecnych czasach i w obecnych prawnych systemach europejskich maz i zona maja rowne prawa, wiec sa dla siebie partnerami w zwiazku malzenskim.
        Dlatego zadne podkreslanie ze jest sie partnerem zony nie ma sensu.
    • zbyfauch Halo, je tu kto? 13.03.13, 14:16
      Pojęcie partnera i partnerki ma po prostu rozszerzyć pojęcie o osoby pozostające w nieformalnych związkach, nie zastąpić pojęcia małżeństwa, jak to sugeruje prawnuczek podporucznika Duba.
      • wkkr Wywarzania otwartych drzwi 13.03.13, 15:05
        Są dwa piękne słowa określające ludzi pozostający w związki nieformalnym:
        konkubent i konkubenta.
        Partnerstwo lub jego brak nie ma żądnego związku ze stopniem sformalizowania relacji w jakim pozostają ludzie.
        • jureek Re: Wywarzania otwartych drzwi 13.03.13, 15:12
          wkkr napisał:

          > Są dwa piękne słowa określające ludzi pozostający w związki nieformalnym:
          > konkubent i konkubenta.

          No to pisz od razu, że żal Ci pięknych słów konkubent i konkubina, bo to jest fakt, że tych się słyszy coraz mniej, a nie kombinuj ogródkami, że o męża i żonę Ci chodzi, bo te słowa trzymają się mocno.
          Jura
        • zbyfauch Re: Wyważania otwartych drzwi 13.03.13, 15:14
          Mówi się las, nie brzozy i topole i dęby i buki, sosny....
          Ewentualnie "Bydło, rogacizna – ogólna nazwa zwierząt hodowlanych z rodziny krętorogich hodowanych celem uzyskania mleka, mięsa, tłuszczu, skóry oraz siły pociągowej." (za Wiki), jeśli to określenie jest Ci pojęciowo bliższe.
        • annajustyna Re: Wywarzania otwartych drzwi 13.03.13, 16:15
          Konkubent i konkubina to w melinie sa :P.
          • ja.nusz Re: Wywarzania otwartych drzwi 13.03.13, 16:21
            annajustyna napisała:

            > Konkubent i konkubina to w melinie sa :P.

            A czasem nawet denat i denatka;)

            I proszę na melinie a nie w
          • wkkr Mylisz się 15.03.13, 11:43
            Są to określenia stosowane przez prawników na określenie związku nieformalnego.
            Na nie mam w związku z tymi słowami żadnych negatywnych skojarzeń.
            A jeśli komuś przeszkadza domniemany formalizm tych okręsleń, to
            zawsze można powiedzieć:
            Przyjaciel lub przyjaciółka.
        • jureek Re: Wywarzania otwartych drzwi 13.03.13, 16:43
          wkkr napisał:

          > Są dwa piękne słowa określające ludzi pozostający w związki nieformalnym:
          > konkubent i konkubenta.

          Dodam jeszcze, że te tak piękne dla Ciebie słowa były wypierane już od dawna. Pamiętam, gdy jeszcze byłem bardzo młody, to ksiądz z ambony nigdy nie mówił o żadnych konkubinatach, tylko o ludziach żyjących na kocią łapę lub na kartę rowerową.
          Przypuszczam jednak, że takie wypieranie słowa konkubinat specjalnie Ci nie przeszkadza. Czy może się mylę?
          Jura
          • a000000 Re: Wywarzania otwartych drzwi 13.03.13, 17:07
            jureek napisał:


            > Dodam jeszcze, że te tak piękne dla Ciebie słowa były wypierane już od dawna.

            pewnie dlatego, że wyraz "konkubina" miał w naszej kulturze złe konotacje... oznaczał coś takiego jak nałożnica.

            Inaczej było w Chinach, przed Mao... zaszczytem dla rodziny było, gdy córka zostawała konkubiną jakiegoś wysokiego urzędnika.


          • zawszekacperek Re: Wywarzania otwartych drzwi 13.03.13, 17:09
            Przykre jest , to co napisałeś.
            Wynika z tego, że albo ksiądz był głupi (w co nie wierzę) albo jego owieczki były baranami sensu stricte (co jest wielce prawdopodobne :)). Tertio non datur...
            Na prawdę nikt z wiernych nie poprosił plebana, żeby wyklarował postępowanie praojca Abrahama, który to chędożył (równocześnie albo jak mawia lewactwo paralelnie :))nie tylko Sarę ale i Hagar oraz jak podają niektórzy znawcy Pisma także Keturah.

            Kacperek
            P.S.
            Tylko nie bierz mojego postu ad personam. :)
    • zawszekacperek Re: A nie drażni Was... 13.03.13, 17:29
      wywarzanie otwartych drzwi. Na portalu Agory ofkors:)

      Kacperek
      • jureek Re: A nie drażni Was... 13.03.13, 17:37
        zawszekacperek napisał:

        > wywarzanie otwartych drzwi. Na portalu Agory ofkors:)

        Owszem, razi oczy, ale raczej nie czepiam się błędów ortograficznych, gdy wiadomo, co autor miał na myśli.
        Gorzej, gdy ktoś nie ma polskich liter i napisze, że jakaś pani czy jakiś pan łaski nie robi.
        Jura
      • ja.nusz Re: A nie drażni Was... 13.03.13, 18:08
        zawszekacperek napisał:

        > wywarzanie otwartych drzwi. Na portalu Agory ofkors:)
        >
        > Kacperek

        Mnie raziło od początku, ale kiedy chciałem napiętnować, zauważyłem, że Zbychu już skorygował.

        PS.
        Biorąc pod uwagę debilną przesłankę założenia wontka owego, ten byk to nieznaczne tylko uchybienie jego autora.
Pełna wersja