zbyfauch
28.03.13, 07:51
Pani zapodała właśnie w radioodbiorniku, że w Niemcach startują jutro tradycyjne (sic!) Marsze Wielkanocne, znaczy dobrze odżywieni, czyści, wyperfumowani i ciepło ubrani mieszczanie wyjdą na dłuższy spacer, żeby "powalczyć" o pokój i zamknięcie elektrowni atomowych.
Może w mojej okolicy dodatkowo wyrażą święte oburzenie przeciw budowie dworca kolejowego.
Jak wspominałem, wychodzenie na ulicę w celu uczestnictwa w jakimkolwiek zbiorowym happeningu jest mi kompletnie obce, niemniej rozumiem demonstracje np. w majestacie prawa okradanych Cypryjczyków, czy represjonowanych politycznie i policyjnie grup społecznych, ale manifa jako metoda zagospodarowanie wolnego czasu to już perwersja. :)
(Jakby co, znam podstawowe znacznie słowa "perwersja" :P)