Machulski o Smoleńsku

08.04.13, 12:41
Wypowiedź reżysera o Smoleńsku:

wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,13695209,Machulski__O_Smolensku_mozna_by_co_najwyzej_zrobic.html

Powiedzcie mi, do cholery, co ma ze sobą zrobić człowiek taki jak ja, co nie wierzy w żaden zamach w Smoleńsku, ale też nie uważa bynajmniej, że powinno się wszystko zwalać na rzekomego "nabzdyczonego prezydenta", ani że katastrofa lotnicza to wdzięczny temat na komedię... Dyskurs o Smoleński stał się beznadziejnie zpolaryzowany.
    • maria421 Re: Machulski o Smoleńsku 08.04.13, 13:28
      Stefan, jestem w takiej samej sytuacji jak Ty, wiec Ci nie powiem co robic.
      • a000000 Re: Machulski o Smoleńsku 08.04.13, 14:10
        Machulski wpisał się w chór tych, co swoimi głupimi i skrajnymi wypowiedziami dzielą Polskę.
        Chór w którym śpiewają i Macierewicze i Palikoty.

        Co robić? dawać odpór i jednym i drugim i żądać PRAWDY. Jaka by ona nie była.
        • maitresse.d.un.francais Miau! miau! 08.04.13, 16:23
          to a propos śpiewających Palikotów. :-P
    • astra18 Re: Machulski o Smoleńsku 08.04.13, 14:42
      stephen_s napisał:
      "Powiedzcie mi, do cholery, co ma ze sobą zrobić człowiek taki jak ja, co nie wi
      > erzy w żaden zamach w Smoleńsku,"
      ALe nie wierzysz, bo????Wiara tu nie ma nic do rzeczy, tym bardziej żeś ateista, jak sam wspominałeś:):
      !.bo po ok.3 dniach już go "odtrąbiono"?
      2.bo przecież to nie mogłoby się przydarzyć polskiemu obywatelowi? choć wiesz, że na świecie
      ginęli inni prezydenci w zamachach
      3.opierasz swoą wiarę na raporcie Anodiny lub Millera?
      4. tylko proszę bez podawania przykładu, że Lech Kaczyński nie mógłby być celem, bo nie liczył się na światowej arenie, no i nie miał rzekomo szans na reelekcję (wybory miały być w październiku a lokalni wieszczowie już to wiedzieli w kwietniu)

      To są tylko pytania, a nie moje przekonanie,że był zamach. Na jakiej podstawie go wykluczasz?
      • jureek Re: Machulski o Smoleńsku 08.04.13, 16:54
        astra18 napisała:

        > To są tylko pytania, a nie moje przekonanie,że był zamach. Na jakiej podstawie
        > go wykluczasz?

        Nie wierzyć, to nie to samo co wykluczać.
        Wykluczałby, gdyby wierzył, że nie było zamachu.
        Jura
        • astra18 Re: Machulski o Smoleńsku 08.04.13, 17:35
          jureek napisał:

          > astra18 napisała:
          >
          > > To są tylko pytania, a nie moje przekonanie,że był zamach. Na jakiej pods
          > tawie
          > > go wykluczasz?
          >
          > Nie wierzyć, to nie to samo co wykluczać.
          > Wykluczałby, gdyby wierzył, że nie było zamachu.
          > Jura

          Masło maślane polane maślanką:)
          Może zaczniesz od początku:)
          • jureek Re: Machulski o Smoleńsku 08.04.13, 17:47
            astra18 napisała:

            > > Nie wierzyć, to nie to samo co wykluczać.
            > > Wykluczałby, gdyby wierzył, że nie było zamachu.
            > > Jura
            >
            > Masło maślane polane maślanką:)
            > Może zaczniesz od początku:)

            Widzę, że masz problemy ze zrozumieniem, więc może przykład pomoże:
            Niewiara w istnienie Boga nie oznacza wykluczenia jego istnienia.
            Jura
            • astra18 Re: Machulski o Smoleńsku 08.04.13, 17:53
              jureek napisał:
              "Widzę, że masz problemy ze zrozumieniem"

              Ja dobrze zrozumiałam tylko nie zgadzam się z twoim tokiem rozumowania.

              "Niewiara w istnienie Boga nie oznacza wykluczenia jego istnienia."

              Tak sobie pomyślałam, że do tego nawiążesz, i nie pomyliłam się.
              Osoba która w niego nie wierzy zarazem wyklucza jego istnienie.

              Skręcamy?:)
              • jureek Re: Machulski o Smoleńsku 08.04.13, 18:37
                astra18 napisała:

                > Osoba która w niego nie wierzy zarazem wyklucza jego istnienie.

                Widzę, że przykład z Bogiem nie pomógł, to może z innej beczki. Czy powiedzenie, że "nie wierzę, że on to zrobił" znaczy to samo, co "wykluczam, że on mógł to zrobić". Dla mnie oba stwierdzenia różnią się znaczeniowo. Pierwsze oznacza, że nie wypowiadam się na temat tego, jak było naprawdę, a tylko na temat tego, co ja sam czuję. Czyli nie wykluczam, że mógł to zrobić, ale nie wierzę w to.
                A wracając do Boga, potrafisz wytłumaczyć, czym różni się agnostyk od ateisty?
                Jura
                • astra18 Re: Machulski o Smoleńsku 08.04.13, 18:49
                  jureek napisał:
                  "Czy powiedzenie
                  > , że "nie wierzę, że on to zrobił" znaczy to samo, co "wykluczam, że on mógł to
                  > zrobić". Dla mnie oba stwierdzenia różnią się znaczeniowo.
                  Dla mnie są jednoznaczne.

                  "A wracając do Boga, potrafisz wytłumaczyć, czym różni się agnostyk od ateisty? "

                  Ateista wyklucza istnienie Boga, agnostyk " nie ma dostatecznych podstaw, aby potwierdzić istnienie Boga lub mu zaprzeczyć."(WiKi).A skrótowo rzecz ujmując - wg WiKi_:
                  "Ateista nie wierzy i zaprzecza, agnostyk nie wierzy, ale nie zaprzecza."

                  A moje pytanie, do którego nawiązałeś, dotyczyło Stephena, który kiedyś zdeklarował się jako ateista ( nie wierzy, więc wyklucza).
                  • jureek Re: Machulski o Smoleńsku 08.04.13, 19:00
                    astra18 napisała:

                    > "A wracając do Boga, potrafisz wytłumaczyć, czym różni się agnostyk od ateisty?
                    > "
                    >
                    > Ateista wyklucza istnienie Boga, agnostyk " nie ma dostatecznych podstaw, aby p
                    > otwierdzić istnienie Boga lub mu zaprzeczyć."(WiKi).A skrótowo rzecz ujmując -
                    > wg WiKi_:
                    > "Ateista nie wierzy i zaprzecza, agnostyk nie wierzy, ale nie zaprzecza."

                    No to jesteśmy prawie w domu. Tak jak wyżej napisałaś, zarówno w odniesieniu do agnostyka, jak i ateisty prawdziwe jest stwierdzenie, że nie wierzą w Boga. Tymczasem ten pierwszy nie wyklucza istnienia Boga, a ten drugi wyklucza. Z samego więc stwierdzenia, że ktoś nie wierzy w Boga, nie da się wywnioskować, czy ten ktoś istnienie Boga wyklucza, czy nie, bo nie wiemy, czy osoba deklarująca się jako niewierząca jest agnostykiem, czy ateistą. Analogicznie, gdy ktoś powie, że nie wierzy w zamach, to nie jest to wystarczająca podstawa do wyciągnięcia wniosku, czy osoba ta zamach wyklucza, czy nie.
                    Jura
                    • astra18 Re: Machulski o Smoleńsku 08.04.13, 19:29
                      jureek napisał:
                      " Z sameg
                      > o więc stwierdzenia, że ktoś nie wierzy w Boga, nie da się wywnioskować, czy te
                      > n ktoś istnienie Boga wyklucza, czy nie, bo nie wiemy, czy osoba deklarująca si
                      > ę jako niewierząca jest agnostykiem, czy ateistą."

                      Może nie da się wywnioskować ze stwierdzenia, ale wystarczy zapytać:)

                      "Analogicznie, gdy ktoś powie,
                      > że nie wierzy w zamach, to nie jest to wystarczająca podstawa do wyciągnięcia
                      > wniosku, czy osoba ta zamach wyklucza, czy nie. "

                      Tu nie widzę analogii - a co to za różnica czy powie czy nie wierzy czy wyklucza, wykluczając można zmienić zdanie stając przed twardymi dowodami, bo nie rozmawiamy chyba o przypadku "nie, bo nie"?
                      • jureek Re: Machulski o Smoleńsku 08.04.13, 19:46
                        astra18 napisała:

                        > Może nie da się wywnioskować ze stwierdzenia, ale wystarczy zapytać:)

                        Otóż to. Zapytać. Ale nie o to, dlaczego wyklucza, tylko czy w ogóle wyklucza.

                        >
                        > "Analogicznie, gdy ktoś powie,
                        > > że nie wierzy w zamach, to nie jest to wystarczająca podstawa do wyciągni
                        > ęcia
                        > > wniosku, czy osoba ta zamach wyklucza, czy nie. "

                        > Tu nie widzę analogii -

                        A jaka różnica obu sytuacji miałaby sprawiać, że nie ma analogii? Przecież wyjściowa informacja jest taka sama: "nie wierzę". Dlaczego więc raz z tej niewiary nie można wywnioskować wykluczenia, a za innym razem można?

                        > a co to za różnica czy powie czy nie wierzy czy wyklucz
                        > a, wykluczając można zmienić zdanie stając przed twardymi dowodami, bo nie rozm
                        > awiamy chyba o przypadku "nie, bo nie"?

                        No więc informuję Cię, że nie wierzę w zamach, ale go nie wykluczam. Ot, taki "agnostyk" smoleński jestem.
                        Jura
                        • a000000 Re: Machulski o Smoleńsku 08.04.13, 20:27
                          jureek napisał:

                          > No więc informuję Cię, że nie wierzę w zamach, ale go nie wykluczam. Ot, taki "
                          > agnostyk" smoleński jestem.

                          jakoś tak dziwnie się składa, że ja też... nie wierzę w zamach.... ale wykluczyć nie mogę. Wyklucza ktoś kto ma dowody. Ja dowodów nie mam.
                          • maria421 Re: Machulski o Smoleńsku 08.04.13, 21:15
                            a000000 napisała:

                            > jakoś tak dziwnie się składa, że ja też... nie wierzę w zamach.... ale wykluczy
                            > ć nie mogę. Wyklucza ktoś kto ma dowody. Ja dowodów nie mam.

                            Jak mozna miec dowody na cos, czego nie ma?
                            • a000000 Re: Machulski o Smoleńsku 08.04.13, 23:09
                              maria421 napisała:

                              > Jak mozna miec dowody na cos, czego nie ma?

                              jeśli chodzi o tą katastrofę, po trzech latach nadal wiemy, że nic nie wiemy. Dziś w TVP1 dali dwa filmy.... ten od National Geografic (wedle scenariusza Anodiny) i ten Doroty Gardias.
                              W tym drugim pojawiło się parę ciekawych stwierdzeń.... kierowca autobusu twierdził, że widział iskrę między samolotem a czymś na ziemi, i to zwróciło jego uwagę... pokazywali "czystkę" jaką Rosjanie zrobili w terenie... wycięli mnóstwo drzew, krzewów.... nawet zlikwidowano płot o który jakaś część uderzyła...
                              Wspomniano, że były trzy dziwne huki.... że silniki "dziwnie" pracowały...



                              Pytań i tematów do wyjaśnienia w sposób NAUKOWY jest tyle, że nie można powiedzieć że mamy dowody na katastrofę lub na jej brak.

                              Mario, jesteśmy w trakcie dochodzenia i dlatego niczego WYKLUCZYĆ nie wolno. Bo powtarzam jeszcze raz - wykluczenie może nastąpić tylko wówczas, gdy mamy DOWODY.
                              A tu nadal zdania są podzielone nawet w sprawie obecności Błasika w kokpicie.... lądowali czy nie... działał przycisk czy nie... To, że działał w DRUGIM egzemplarzu jeszcze nie świadczy o tym, że w pierwszym nie był uszkodzony.... dlaczego raport MAK (a za nim Millera) nie wspomina o TAWS38 - który został odczytany w USA.... a który mówi, że w punkcie już PO brzozie samolot leciał równo lecz komputer zapisał dwanaście nieprawidłowych zachowań silników.
                              Dlatego mówię: JA nie wierzę, ale nie wykluczam.
                              • maria421 Re: Machulski o Smoleńsku 09.04.13, 09:54
                                Azerko, kiedy sie bada przyczyny katastrofy to sie niczego nie wyklucza, tak jak kiedy sie bada przyczyny pozaru to sie nie wyklucza podpalenia.

                                Gorzej jezeli nie ma zadnych poszlak wskazujacych na zamach czy na podpalenie, a czesc ludzi ciagle nie jest o tym przekonana i zada nowych badan, nowych ekspertyz.

                                Mamy w Niemczech teraz podobna sytuacje. Kilka tygodni temu, w pozarze mieszkania zginela Turczynka i jej 7 dzieci. Niemiecka ekspertyza ustalila, ze pozar powstal na skutek zaproszenia ognia, choc wczesniej stawiano hipoteze o wadliwej instalacji elektrycznej.

                                Turcy nie akceptuja tej ekspertyzy i zadaja.... ekspertyzy tureckiej. No bo wiadomo, ze jak sie w mieszkaniu u Turkow pali, to nie moze byc ich wina, tylko wina niemeickich nazistow, rasistow i islamofobow.

                                www.welt.de/vermischtes/weltgeschehen/article115112400/Angehoerige-fordern-tuerkisches-Brandgutachten.html
                                • astra18 Re: Machulski o Smoleńsku 09.04.13, 10:42
                                  maria421 napisała:

                                  > Azerko, kiedy sie bada przyczyny katastrofy to sie niczego nie wyklucza, tak ja
                                  > k kiedy sie bada przyczyny pozaru to sie nie wyklucza podpalenia.
                                  >
                                  > Gorzej jezeli nie ma zadnych poszlak wskazujacych na zamach czy na podpalenie,
                                  > a czesc ludzi ciagle nie jest o tym przekonana i zada nowych badan, nowych eksp
                                  > ertyz.
                                  >
                                  > Mamy w Niemczech teraz podobna sytuacje. Kilka tygodni temu, w pozarze mieszkan
                                  > ia zginela Turczynka i jej 7 dzieci. Niemiecka ekspertyza ustalila, ze pozar po
                                  > wstal na skutek zaproszenia ognia, choc wczesniej stawiano hipoteze o wadliwej
                                  > instalacji elektrycznej.
                                  >
                                  > Turcy nie akceptuja tej ekspertyzy i zadaja.... ekspertyzy tureckiej. No bo wia
                                  > domo, ze jak sie w mieszkaniu u Turkow pali, to nie moze byc ich wina, tylko wi
                                  > na niemeickich nazistow, rasistow i islamofobow.
                                  >
                                  > www.welt.de/vermischtes/weltgeschehen/article115112400/Angehoerige-fordern-tuerkisches-Brandgutachten.html


                                  Mario,z choinki sie dziś urwalas?jezeli nawet brak dowodów na zamach,to na pewno są posłanki,a najprostszA i od początku jest dlaczego został zniszczony wrak przez Rosjan.
                                  I od tego można szukać dalej.
                                  Rozmowę mogę kontynuować pózniej bo teraz jestem zajęta a i nośnik z którego pisze jest nie z mojej bajki,nie znoszę go.
                                  • maria421 Re: Machulski o Smoleńsku 09.04.13, 12:40
                                    astra18 napisała:

                                    > Mario,z choinki sie dziś urwalas?jezeli nawet brak dowodów na zamach,to na pewn
                                    > o są posłanki,a najprostszA i od początku jest dlaczego został zniszczony wrak
                                    > przez Rosjan.
                                    > I od tego można szukać dalej.
                                    > Rozmowę mogę kontynuować pózniej bo teraz jestem zajęta a i nośnik z którego pi
                                    > sze jest nie z mojej bajki,nie znoszę go.

                                    Astro, rozwazmy dwie mozliwosci zamachu:

                                    1. Bomba na pokladzie

                                    Czy wsrod pasazerow lub zalogi byl jakis kamikadze? A jezeli nie, to znaczy ze bomba musiala byc podlozona przed lotem, w Warszawie.
                                    W takiej sytuacji Rosjanie nie mieliby zadnych powodow do niszczenia wraku jako dowodu na to, ze zostal rozerwany przez bombe.
                                    Dzwine tez, ze bomba wybuchla dopiero w momencie ladowania.

                                    2. Celowe naprowadzenie samolotu przez wieze na zly tor ladowania.

                                    Takiego planu chyba Kreml nie podejmuje w ostatniej chwili korzystajac z mgly w Smolensku? Bo gdyby nie bylo mgly, gdyby piloci mieli kotakt wzrokowy z ziemia, to by wyladowali nawet bez przyrzadow.


                                    • astra18 Re: Machulski o Smoleńsku 09.04.13, 14:10
                                      astra18 napisała:
                                      > "to n
                                      > a pewn
                                      > > o są posłanki"

                                      A mówiłam,że nośnik jest walnięty:)POSZLAKI rzecz jasna:)

                                      maria421 napisała:
                                      "1. Bomba na pokladzie
                                      >
                                      > Czy wsrod pasazerow lub zalogi byl jakis kamikadze? A jezeli nie, to znaczy ze
                                      > bomba musiala byc podlozona przed lotem, w Warszawie.
                                      > W takiej sytuacji Rosjanie nie mieliby zadnych powodow do niszczenia wraku jako
                                      > dowodu na to, ze zostal rozerwany przez bombe.
                                      > Dzwine tez, ze bomba wybuchla dopiero w momencie ladowania."

                                      Mario, skoro sobie tak na luźno gdybamy, to pojęcie "szpiega"jest ci chyba znane.
                                      Mógłby być? Ale ten "szpieg" nie jako pasażer tylko osoba ulokowana w Warszawie.
                                      Jest mozliwa taka poszlaka?Wg mnie jest, ale na to trzeba dowodów a nie stwierdzenia ulokowanego w wierze. Niszczenie wraku byłoby pochodną takich zamiarów.

                                      "2. Celowe naprowadzenie samolotu przez wieze na zly tor ladowania.
                                      >
                                      > Takiego planu chyba Kreml nie podejmuje w ostatniej chwili korzystajac z mgly w
                                      > Smolensku? Bo gdyby nie bylo mgly, gdyby piloci mieli kotakt wzrokowy z ziemia
                                      > , to by wyladowali nawet bez przyrzadow.

                                      Tak szeroko obśmiana wersja z rozpyleniem mgły jest mozliwa, skoro takie urządzenia istnieją. Jak rozwiązano to logistycznie to jest właśnie kwestią znalezienia na to dowodów.
                                      A jak one mogły być zebrane skoro nawet pułkownik Rzepa stwierdza w filmie Anity Gargas, że jego samego i osób mu podległych NIE WPUSZCZONO na teren katastrofy.

                                      To są te pytania o których również wspomina Azerka poniżej w postach.
                                      Pytamy o sytuacje, które mogły mieć miejsce, powtarzam MOGLY.




                                      • maria421 Re: Machulski o Smoleńsku 09.04.13, 16:27
                                        astra18 napisała:

                                        > Mario, skoro sobie tak na luźno gdybamy, to pojęcie "szpiega"jest ci chyba znan
                                        > e.
                                        > Mógłby być? Ale ten "szpieg" nie jako pasażer tylko osoba ulokowana w Warszawie
                                        > Jest mozliwa taka poszlaka?Wg mnie jest, ale na to trzeba dowodów a nie stwierd
                                        > zenia ulokowanego w wierze. Niszczenie wraku byłoby pochodną takich zamiarów.

                                        Dlaczego mialby to byc szpieg a nie terrorysta?
                                        I dlaczego bomba wybuchla dopiero w ostatniej minucie? Wielce to ryzykowne tak nastawiac bombe zeby dopiero w ostatniej chwili lotu wybuchla.

                                        > Tak szeroko obśmiana wersja z rozpyleniem mgły jest mozliwa, skoro takie urządz
                                        > enia istnieją. Jak rozwiązano to logistycznie to jest właśnie kwestią znalezien
                                        > ia na to dowodów.
                                        > A jak one mogły być zebrane skoro nawet pułkownik Rzepa stwierdza w filmie Anit
                                        > y Gargas, że jego samego i osób mu podległych NIE WPUSZCZONO na teren katastrof
                                        > y.

                                        Istnieja urzadzenia do tworzenia zaslony dymnej do ochrony obiektow wojskowych na ladzie.
                                        Do tworzenia zaslony dymnej uzywa sie maszyn umieszczonych na samochodach ktore poruszajac sie powiekszaja zasieg zaslony. Tak to wyglada logistycznie, wiec gdyby wytworzono zaslone dymna, to samochody dawno zdolalyby odjechac zanim samolot upadl.
                                        Jaka jest wysokosc takiej zaslony dymnej? Jak dlugo ona sie utrzymuje? A poniewaz taka zaslona dymna smierdzi, to dlaczego nikt nie czul tego smrodu?

                                        > To są te pytania o których również wspomina Azerka poniżej w postach.
                                        > Pytamy o sytuacje, które mogły mieć miejsce, powtarzam MOGLY.

                                        MOGLA tez byc zwykla mgla. Nawet w dniu kiedy laduje samolot RP z prezydentem na pokladzie.
                                    • a000000 Re: Machulski o Smoleńsku 09.04.13, 16:33
                                      maria421 napisała:

                                      > Takiego planu chyba Kreml nie podejmuje w ostatniej chwili korzystajac z mgly w
                                      > Smolensku? Bo gdyby nie bylo mgly, gdyby piloci mieli kotakt wzrokowy z ziemia
                                      > , to by wyladowali nawet bez przyrzadow.

                                      spotkałam się z zarzutem wobec śledczych, że nie wskazali osoby odpowiedzialnej za lot o TAKIEJ godzinie - ponoć tajemnicą poliszynela był fakt że o TEJ porze roku rano zawsze tam się snują mgły. Ustalający ostateczne parametry lotu powinien o tym wiedzieć i poinformować prezydenta o istniejącym niebezpieczeństwie. Cokolwiek się o tym człowieku mówi - nie był to głupi i zaślepiony człowiek - na pewno świadomie nie narażałby chociażby.... żony.
                                      Kto i dlaczego dał pilotom złą kartę podejścia? ech.... pytań jest milion...
                                      Zarzut, że trzy dni wcześniej też była zła jest chybiony - podchodzili z INNEJ strony.

                                      A co do bomby.... mogła to być mała bombka uszkadzająca element sterowy na ten przykład...
                                      podłożona przy sposobności..... uruchomiona ową "iskrą" o której opowiada świadek.
                                      Wbrew temu co się sądzi o terenie, że była to prawie puszcza - tam były tereny zamieszkałe, działkowe... ludzi było sporo.

                                      Jest jest jeszcze TAWS 38 do wyjaśnienia. Według niego samolot przeleciał NAD brzozą, nad szosą leciał równo (co potwierdza świadek), po czym zarejestrowano 12 zdarzeń nietypowych w silnikach, pierwszy wyłączył się rejestrator z końca samolotu, następnie środkowy, na koniec ów TAWS który był w kokpicie. W części która jako pierwsza ponoć w ziemię uderzyła.
                                      Według MAK - samolot uderzył w brzozę (PRZED szosą), stracił 1/3 skrzydła i zaczął się obracać na bok.

                                      Wiem, to wszystko gdybanie... ale co nam pozostaje? nam, którzy myślą i pytania zadają ? Tylko lemingi wierzą na słowo...Anodiny.

                                      Dlaczego zniszczono wrak? sądzę, że z głupoty... aby zagrać na nosie Polakom.... uniemożliwić wyjaśnienie śmierci nielubianego człowieka, w końcu skłócić Polaków...
                                      Oczywiście zakładając, że innych interesów w tym dziele zniszczenia nie mieli.

                                      Ja bym chciała zobaczyć raport podpisany przez ekspertów z różnych krajów i dziedzin nauki, który krok po kroku LOGICZNIE pokaże, co się wydarzyło. Od pierwszych godzin gdy postanowiono organizować obchody rocznicy katyńskiej.



                                      • maria421 Re: Machulski o Smoleńsku 09.04.13, 17:03
                                        Azerko, na takim lotnisku , z taka "wieza" i z takim "oswietleniem" pasa jak w Smolensku nie powienien ladowac zaden samolot pasazerski!
                                        Na takie lotnisko zdecydowali sie poleciec Polacy uznajac ze "jakos to bedzie".

                                        No i wyszlo jak wyszlo.

                                        • a000000 Re: Machulski o Smoleńsku 09.04.13, 17:42
                                          maria421 napisała:

                                          > Azerko, na takim lotnisku , z taka "wieza" i z takim "oswietleniem" pasa jak w
                                          > Smolensku nie powienien ladowac zaden samolot pasazerski!

                                          na TYM SAMYM lotnisku trzy dni wcześniej lądował i startował Putin.

                                          Tupolew to samolot WOJSKOWY, jakbyś tak się zapytała... nie pasażerski... ma szachownicę.

                                          • maria421 Re: Machulski o Smoleńsku 09.04.13, 19:24
                                            a000000 napisała:


                                            > na TYM SAMYM lotnisku trzy dni wcześniej lądował i startował Putin.


                                            Tusk tez. Ale to nie znaczy ze to lotnisko nie powinno byc zamkniete.

                                            > Tupolew to samolot WOJSKOWY, jakbyś tak się zapytała... nie pasażerski... ma sz
                                            > achownicę.

                                            Mowie o konstrukcji, nie o zakwalifikowaniu.
                                            • a000000 Re: Machulski o Smoleńsku 09.04.13, 19:46
                                              maria421 napisała:

                                              > Tusk tez.

                                              tak. Tusk też. Dlatego jedno ze śledztw dotyczy zaniedbań prowadzących do narażenia prezydenta i premiera.

                                              > Mowie o konstrukcji, nie o zakwalifikowaniu.

                                              dla procedur konstrukcja nie ma znaczenia. Ważne jest zakwalifikowanie.
                                              • maria421 Re: Machulski o Smoleńsku 10.04.13, 09:34
                                                a000000 napisała:

                                                > dla procedur konstrukcja nie ma znaczenia. Ważne jest zakwalifikowanie.

                                                Dla procedur bezpieczenstwa ladowania ma znaczenie czy na pasie laduje helikopter, Cessna, czy TU154.
                                                Podobnie dla procedur badania przyczyn katastrofy znaczenie ma konstrukcja samolotu, a nie czy na nim jest symbol LOT czy szachownica.
                                • ja.nusz Re: Machulski o Smoleńsku 09.04.13, 11:04
                                  maria421 napisała:

                                  > Azerko, kiedy sie bada przyczyny katastrofy to sie niczego nie wyklucza, tak ja
                                  > k kiedy sie bada przyczyny pozaru to sie nie wyklucza podpalenia.

                                  Mario, przykład z płonącymi Turkami jest bardzo trafiony, ale najprawdopodobniej nie uda Ci się przekonać zwolenników teorii spiskowych o jego słuszności.
                                  Przewrażliwienie Turków jest jednak częściowo uzasadnione - takie celowe podpalenia miały miejsce w Niemczech niejednokrotnie.
                                  Takie przewrażliwienie nie jest poza tym niczym nowym - Zydzi np. jadą na tej fali już od dziesięcioleci i będą jechać jeszcze Bóg wie jak długo.
                                  Polacy jako naród też są przewrażliwieni i wielu z nich widzi za każdym rogiem ruskiego niedźwiedzia, który chce ich pożreć.
                                  U wszystkich te reakcje są w pewnej mierze zrozumiałe - są jednak w wielu przypadkach karykaturalnie wyolbrzymiane - np. Smoleńsk.

                                  Twoje spojrzenie na problem Smoleńska jest trzeźwe i wywżaone - czy komuś to się spodoba czy nie - jest to spowodoane tym, że patrzysz na to wszystko z tej strony Odry a Nysy.;)
                                  • maria421 Re: Machulski o Smoleńsku 09.04.13, 12:18
                                    ja.nusz napisał:

                                    > Przewrażliwienie Turków jest jednak częściowo uzasadnione - takie celowe podpal
                                    > enia miały miejsce w Niemczech niejednokrotnie.

                                    Fakt, niejednokrotnie. Dwukrotnie. W Mölln i Sollingen. Skoro wiec w przypadku tych podpalen stwierdzono ze byly to podpalenia , zlapano i osadzono sprawcow, a przez Niemcy przelala sie fala solidarnosci z Turkami, to naprawde nie rozumiem ich podejrzliwosci.

                                    • fan.club Jak się doda pożar w Ludwigshafen... 09.04.13, 18:13
                                      to wychodzi 2:2, czyli remis.
                                      • ja.nusz Re: Jak się doda pożar w Ludwigshafen... 09.04.13, 20:26
                                        fan.club napisał:

                                        > to wychodzi 2:2, czyli remis.

                                        A to był jakiś turniej w podpalaniu kamienic?
                                        Kto prowadził a kto wyrównał? Były jakieś celowe samopodpalenia?
                                        Nie bardzo kumam to Twoje 2:2.
                                        • fan.club W dwóch przypadkch... 10.04.13, 07:37
                                          ofiary same wywołały pożar. Dwa pozostałe są dziełem wiadomych podpalaczy.
                                          I proszę nie czepiać się słówek.
                                • a000000 Re: Machulski o Smoleńsku 09.04.13, 12:25
                                  maria421 napisała:

                                  > Gorzej jezeli nie ma zadnych poszlak wskazujacych na zamach czy na podpalenie,

                                  dopóki nie ma odpowiedzi na wiele pytań - nie wiemy, czy takie poszlaki sie nie pojawią.
                                  W katastrofach lotniczych czasem nic nie wskazuje na zamach, jak na Lockerby .... dopiero ZŁOŻENIE wraku w całość dało odpowiedź że zamach. Niewielka bombka w luku bagażowym spowodowała dziurkę w poszyciu... W katastrofie smoleńskiej mamy wielki problem: dlaczego Rosjanie zniszczyli wrak? Dlaczego szczątki rok leżały niezabezpieczone i rozkradane... celowo nikt nie reagował? Wszak sami Rosjanie twierdzą, że nie mogą go oddać, bo to ważny dowód w śledztwie... Dlaczego polski rząd dopiero pod naciskiem opinii społecznej zażądał zabezpieczenia resztek?
                                  Dlaczego wiele wątków sugerujących inny przebieg niż podano oficjalnie jest pomijanych?
                                  Skąd taka wściekłość przeciwników PiS? Co mają do ukrycia?
                                  Pytania się mnożą. Dlatego nie można niczego wykluczyć. Zwłaszcza w świetle afer gazowych, gdzie Polska, mając dziurę budżetową, darowuje Rosji 1,2mld dol. Jakie to konszachty finansowe są skrywane? O czym prezydent wiedział? Czego był blisko? Dlaczego Komorowski z pogwałceniem Konstytucji przejmował biurko prezydenta, ZANIM oficjalnie (a więc prawomocnie) potwierdzono zgon...
                                  Być może wszystko jest niewinne.... ALE! przy takiej ilości kłamstw, manipulacji, przemilczeń... człowiek przestaje dowierzać temu co do wierzenia media podają.

                                  A jeśli chodzi o pożar u Turków. Oczywiście, że trzeba zbadać ponad wszelką wątpliwość... naziści nie śpią... Może to wadliwa instalacja, może sami ogień zaprószyli... a może nie.
                                  • maria421 Re: Machulski o Smoleńsku 09.04.13, 12:42
                                    Azerko, zerknij na moj post jaki napisalam przed chwila.

                                    Co do Turkow, to przyczyna pozaru JEST ustalona. Nie bylo to podpalenie.
                                    Spalilo sie mieszkanie na strychu, nie caly dom.
                                  • astra18 Re: Machulski o Smoleńsku 09.04.13, 14:19
                                    a000000 napisała:

                                    "W katastrofie smoleńskiej ma
                                    > my wielki problem: dlaczego Rosjanie zniszczyli wrak? "

                                    I na to pytanie NIKT jeszcze nie dał odpowiedzi.
                                    • ja.nusz Re: Zniszczony wrak? 09.04.13, 14:34
                                      Jak można "zniszczyć" coś, co rozleciało się w drabiazgi na miliony drobnych kawałków?
                                      • astra18 Re: Zniszczony wrak? 09.04.13, 14:41
                                        ja.nusz napisał:

                                        > Jak można "zniszczyć" coś, co rozleciało się w drabiazgi na miliony drobnych ka
                                        > wałków?

                                        Widać, że nic nie widać z twojej perspektywy Nysy i Odry.
                                        • ja.nusz Re: Zniszczony wrak? 09.04.13, 15:16
                                          astra18 napisała:
                                          >
                                          > Widać, że nic nie widać z twojej perspektywy Nysy i Odry.

                                          Widać rzeczywiście niewiele - za to tym więcej czuć.....
                                    • maria421 Re: Machulski o Smoleńsku 09.04.13, 16:30
                                      astra18 napisała:

                                      > a000000 napisała:
                                      >
                                      > "W katastrofie smoleńskiej ma
                                      > > my wielki problem: dlaczego Rosjanie zniszczyli wrak? "
                                      >
                                      > I na to pytanie NIKT jeszcze nie dał odpowiedzi.

                                      Jezeli zniszczyli wrak, to co to jest ?:

                                      https://img.interia.pl/wiadomosci/nimg/u/o/Wrak_Tupolewa_lotnisku_4073833.jpg
                                      • a000000 Re: Machulski o Smoleńsku 09.04.13, 16:35
                                        maria421 napisała:

                                        > Jezeli zniszczyli wrak, to co to jest ?:

                                        to są zebrane z miejsca katastrofy kawałki (już po dewastacji) i przeniesione na betonowy pas lotniska.
                                        • maria421 Re: Machulski o Smoleńsku 09.04.13, 16:59
                                          a000000 napisała:

                                          > to są zebrane z miejsca katastrofy kawałki (już po dewastacji) i przeniesione n
                                          > a betonowy pas lotniska.

                                          Kazdy wrak samolotu sklada sie z kawalkow. To one ulegly dewastacji?
                                          • a000000 Re: Machulski o Smoleńsku 09.04.13, 17:39
                                            maria421 napisała:

                                            > Kazdy wrak samolotu sklada sie z kawalkow. To one ulegly dewastacji?

                                            TEN samolot miał większe całości.... pokazywali film na którym żołnierze łomami rozwalali bok kawałka kadłuba i nożycami przecinali kable... na pytanie, dlaczego wywalli okna odpowiedź brzmiała, że po to aby wyciągnąć ciała.... a metr w lewo ten kadłub był oderwany od reszty i można było tamtędy wchodzić...
                                            • kqsh Re: Machulski o Smoleńsku 10.04.13, 09:02
                                              a000000 napisała:

                                              > maria421 napisała:
                                              >
                                              > > Kazdy wrak samolotu sklada sie z kawalkow. To one ulegly dewastacji?
                                              >
                                              > TEN samolot miał większe całości.... pokazywali film na którym żołnierze łomami
                                              > rozwalali bok kawałka kadłuba i nożycami przecinali kable... na pytanie, dlacz
                                              > ego wywalli okna odpowiedź brzmiała, że po to aby wyciągnąć ciała.... a metr w
                                              > lewo ten kadłub był oderwany od reszty i można było tamtędy wchodzić...

                                              Nie mam specjalnie ochoty na ponowną dyskusję o Smoleńsku, bo to akurat na tym forum nie ma specjalnego sensu. Zauważyłem zresztą, że nawet tutaj poglądy w tej sprawie chyba jednak we właściwym kerunku „ewoluują“, co bardzo mnie cieszy, a co na pewno jest zasługą takich ludzi jak konsekwentny i uparty pan Macierewicz i skupieni wokół jego komisji wybitni naukowcy i specjaliści. Bez heroicznej, altruistycznej pracy tej nieustannie atakowanej, maginalizowanej i wyszydzanej, a jednak kosekwentnie próbującej dojść do prawdy komisji, skandaliczna, zbrodnicza sprawa katastrofy dawno zniknęlaby pod przysłowiowym dywanem.

                                              Ale mniejsza o to. Jestem stosunkowo pewny, że prawda i tym razem prędzej czy później wypłynie na wierzch, a na to, że stanie się to już niedługo, wskazuje chociażby coraz większa newrowość skompromitowanej sekty pancernej brzozy, więc trzeba uzbroić się w cierpliwość.

                                              Co do wraku, a właściwie do tych nieszczęsnych zniszczonych, pociętych i jeszcze nie rozkradzionych resztek, jakie po nim pozostały, szkoda po prostu słów. Wystarczy tylko zdać sobie sprawę, że po raz pierwszy w historii katastrof lotniczych, nawet tych mniej ważnych, nie wykonano dosłownie ŻADNYCH kompleksowych badań NA WRAKU, aby spróbować choćby tylko odtworzyć przebieg wypadków. W czasach, kiedy standardowe stało się pieczołowite składanie resztek wraków samolotów w odpowiednich hangarach, w Smoleńsku cięto przewody, łamano większe części wraku, spychano je buldożerami, wybijano szyby, a w końcu nawet umyto większe części resztek tupolewa, które kompletnie nie badane leżą i NISZCZEJĄ dalej w berezentowej budzie... Zwykły wypadek drogowy, w którym są ofiary i to nawet nie śmiertelne, bada się z większą pieczołowitością niż tą tragedię narodową, jaka spotkała Polskę w 2010 roku.

                                              WSTYD i HAŃBA, za którą z całą pewnością sprawcy będą musieli prędzej czy później odpowiedzieć...

                                              Tak przy okazji chciałbym jeszcze zwrócić uwagę na inny aspekt całej sprawy, o którym, pod wpływem szatańskiej propagandy bardzo często się zapomina. Chodzi mi mianowicie o dośćoczywiste korzyści polityczne wynikłe z tej katastrofy i nieustanne próby wyszydzania pomysłu o „zamachu“ na rzekomo „śmiesznym“ i tracącym na znaczeniu prezydencie Lechu Kaczyńskim, który przecież „i tak przegrałby następne wybory“. No cóż, nawet gdyby tak się stało (co wcale nie było takie 100 %-wo pewne), to polityk ten, o bardzo szerokim państwowym doświadczeniu byłby dalej aktywnym graczem na scenie politycznej Polski, podobnie jak wielu jego doświadczonych współpracowników i wielu trudnych do zastąpienia państwowców i polityków opozycji.

                                              Bardzo trafnie i zwięźle opisał to Michał Karnowski, którego tekst poniżej pozwolę sobie zamieścić.

                                              Kto naprawdę zarobił politycznie na tragedii smoleńskiej czyli jak profesor Krzemiński stawia sprawy na głowie

                                              (Michał Karnowski / wpolityce.pl)

                                              W poniedziałkowej dyskusji w programie Piotra Kraśki "Na pierwszym planie" w której uczestniczyłem profesor Ireneusz Krzemiński w bardzo emocjonalnej, wręcz histerycznej, formie, zarzucił krytykom rządowego raportu wykorzystywanie polityczne tragedii smoleńskiej. Długo mówił o tym, że tu chodzi o politykę, że to jest szukanie paliwa politycznego opozycji. Bo - w jego opinii - chodzi o cyniczną walkę o władzę.

                                              Trudno o większe postawienie sprawy na głowie. Jeśli bowiem gdzieś mamy szukać paliwa politycznego wyjętego z 10 kwietnia 2010 roku, zysków z tego strasznego wydarzenia, to po stronie rządowej. Po śmierci śp. prezydenta Lecha Kaczyńskiego i jego najbliższych współpracowników cała pula władzy w Polsce wpadła w ręce Platformy Obywatelskiej, a sporo miejsc w Sejmie dostało się Januszowi Palikotowi, przyjacielowi Bronisława Komorowskiego, dziecku politycznemu Donalda Tuska. Zginęli najlepsi przedstawiciele obozu, który z PO się nie zgadzał, polemizował, rywalizował, z naturalnym i szanowanym liderem śp. prezydentem Kaczyńskim. Nie wystygły jeszcze ciała ofiar, Rosjanie nie rozbili jeszcze łomami wszystkich szyb we wraku i nie rozerwali go do końca buldożerami, nie było jeszcze oficjalnego poświadczenie o zgonach, a już ludzie Komorowskiego przejmowali prezydenckie sejfy i gabinety. Ważne zastrzeżenie: nie zapominam o śmierci przedstawicieli SLD i PO, ale to obóz pisowski stracił rdzeń, kręgosłup.

                                              Gdyby nie Smoleńsk wszystko wyglądałoby inaczej. Przejęcie pełni władzy mogłoby się Platformie nie udać, a w każdym razie zajęłoby więcej czasu. Elity opozycyjne byłyby silniejsze, mądrzejsze, sprawniejsze, bardziej doświadczone państwowo. Wiele instytucji pozostawałoby jeszcze w rękach opozycji lub było niezależne od rządu, co pozwoliłoby na zachowanie elementarnej choćby równowagi i utrudniło tak łatwe zbudowanie niedemokratycznego monopolu.

                                              Platforma i jej zwolennicy doskonale zresztą to wiedzą. To jedna z przyczyn (obok obaw o wyjawienie szczegółów gry z Putinem przeciw śp. Lechowi Kaczyńskiemu) tak histeryczne dążą do zakopania smoleńskiego tematu w narodowej niepamięci. Dlatego każdy odruch wspomnienia, każdy pomnik i każdą tablicę, uznają za skierowaną przeciwko sobie. Na każdym szczeblu - państwowym, samorządowym, kościelnym.

                                              Inną zupełnie kwestią jest sprawa zysków jakie z 10 kwietnia odniosła Moskwa. W naszym regionie zmieniło się wszystko, dominacja Rosji stała się bezapelacyjna, o integracji państw środkowo-wschodnich nikt już na serio nie myśli. Drobne przykłady z ostatnich dni: dyskusje o rurach omijających Rosję zostały zastąpione o wspólnej z Rosją budowie rur omijających Ukrainę, a plany polskiej elektrowni atomowej przekształcają się w zamiary podłączenia do atomówki kaliningradzkiej. Tarcza antyrakietowa zaś to już czysta fikcja.

                                              Tak że, profesorze Krzemiński, proszę o mniej nerwów, więcej profesorskiego namysłu i precyzyjną analizę. Za pamięć o Smoleńsku w Polsce dziś się słono płaci. Zyski ciągną ci, którzy... Zresztą, co robią i co robili to już jest chyba jasne.


                                              Źródło.

                                              Nic dodać, nic ująć...

                                              • maria421 Re: Machulski o Smoleńsku 10.04.13, 09:52
                                                kqsh napisał:

                                                > Nie mam specjalnie ochoty na ponowną dyskusję o Smoleńsku, bo to akurat na tym
                                                > forum nie ma specjalnego sensu.

                                                Ty chyba nie przeczytales wstepnego postu Stefana i mojego postu pod nim.
                                                Jezeli nie, to przypominam, ze sa ludzie ktorzy nie lokuja sie po zadnej stronie- ani po stronie spiskowej teorii zamachu, ani po stronie wskazywania palcem na Lecha Kaczynskiego jako wspolwinnego katastrofy.

                                                Moja opinie znasz i ta sie nie zmienila, ale ja powtorze to, co pisalam wczoraj :

                                                "Na takim lotnisku , z taka "wieza" i z takim "oswietleniem" pasa jak w Smolensku nie powienien ladowac zaden samolot pasazerski!
                                                Na takie lotnisko zdecydowali sie poleciec Polacy uznajac ze "jakos to bedzie".

                                                No i wyszlo jak wyszlo."


                                                > Zauważyłem zresztą, że nawet tutaj poglądy w te
                                                > j sprawie chyba jednak we właściwym kerunku „ewoluują“, co bardzo m
                                                > nie cieszy,

                                                We "wlasciwym kierunku"? Tzn. w kierunku spiskowej teorii zamachu?

                                                a co na pewno jest zasługą takich ludzi jak konsekwentny i uparty p
                                                > an Macierewicz i skupieni wokół jego komisji wybitni naukowcy i specjaliści. Be
                                                > z heroicznej, altruistycznej pracy tej nieustannie atakowanej, maginalizowanej
                                                > i wyszydzanej, a jednak kosekwentnie próbującej dojść do prawdy komisji,


                                                Wydaje mi sie ze oceniasz naukowcow po tym, dla ktorej strony pracuja. Jak dla Macierewicza, to sa to "wybitni naukowcy i specjalisci" :)

                                                skanda
                                                > liczna, zbrodnicza sprawa katastrofy dawno zniknęlaby pod przysłowiowym dywanem
                                                > Ale mniejsza o to. Jestem stosunkowo pewny, że prawda i tym razem prędzej czy p
                                                > óźniej wypłynie na wierzch, a na to, że stanie się to już niedługo, wskazuje c
                                                > hociażby coraz większa newrowość skompromitowanej sekty pancernej brzozy, więc
                                                > trzeba uzbroić się w cierpliwość.

                                                A jezeli prawda wykaze blad polskich pilotow?

                                                > Co do wraku, a właściwie do tych nieszczęsnych zniszczonych, pociętych i jeszcz
                                                > e nie rozkradzionych resztek, jakie po nim pozostały, szkoda po prostu słów. Wy
                                                > starczy tylko zdać sobie sprawę, że po raz pierwszy w historii katastrof lotnic
                                                > zych, nawet tych mniej ważnych, nie wykonano dosłownie ŻADNYCH kompleksowych ba
                                                > dań NA WRAKU, aby spróbować choćby tylko odtworzyć przebieg wypadków. W czasach
                                                > , kiedy standardowe stało się pieczołowite składanie resztek wraków samolotów w
                                                > odpowiednich hangarach, w Smoleńsku cięto przewody, łamano większe części wrak
                                                > u, spychano je buldożerami, wybijano szyby, a w końcu nawet umyto większe częśc
                                                > i resztek tupolewa, które kompletnie nie badane leżą i NISZCZEJĄ dalej w bereze
                                                > ntowej budzie... Zwykły wypadek drogowy, w którym są ofiary i to nawet nie śmi
                                                > ertelne, bada się z większą pieczołowitością niż tą tragedię narodową, jaka spo
                                                > tkała Polskę w 2010 roku.

                                                A czego sie spodziewales po katastrofie lotniczej na terenie Rosji? Niemieckiego profesjonalizmu, organizacji i przestrzegania procedur?

                                                > WSTYD i HAŃBA, za którą z całą pewnością sprawcy będą musieli prędzej czy późni
                                                > ej odpowiedzieć...

                                                Kto?

                                                > Tak przy okazji chciałbym jeszcze zwrócić uwagę na inny aspekt całej sprawy, o
                                                > którym, pod wpływem szatańskiej propagandy bardzo często się zapomina. Chodzi m
                                                > i mianowicie o dośćoczywiste korzyści polityczne wynikłe z tej katastrofy i nie
                                                > ustanne próby wyszydzania pomysłu o „zamachu“ na rzekomo „śmi
                                                > esznym“ i tracącym na znaczeniu prezydencie Lechu Kaczyńskim, który przec
                                                > ież „i tak przegrałby następne wybory“. No cóż, nawet gdyby tak się
                                                > stało (co wcale nie było takie 100 %-wo pewne), to polityk ten, o bardzo szero
                                                > kim państwowym doświadczeniu byłby dalej aktywnym graczem na scenie politycznej
                                                > Polski, podobnie jak wielu jego doświadczonych współpracowników i wielu trudny
                                                > ch do zastąpienia państwowców i polityków opozycji.

                                                Nie tylko politycy opozycji PiS zgineli w Smolensku.
                                                • astra18 Re: Machulski o Smoleńsku 10.04.13, 10:21
                                                  maria421 napisała:
                                                  "[i]"Na takim lotnisku , z taka "wieza" i z takim "oswietleniem" pasa jak w Smol
                                                  > ensku nie powienien ladowac zaden samolot pasazerski!"

                                                  7 kwietnia jakoś mógł lądować, z taką "wieżą", choć oświetlenie było doposażone (zabrakło tego 10 kwietnia).

                                                  "Na takie lotnisko zdecydowali sie poleciec Polacy uznajac ze "jakos to bedzie".

                                                  Masz dostęp do zapisu takiej rozmowy?Czy "lecisz" interpretacją GW?

                                                  "Jezeli nie, to przypominam, ze sa ludzie ktorzy nie lokuja sie po zadnej stroni
                                                  > e- ani po stronie spiskowej teorii zamachu"

                                                  Rozważamy tu różne możliwości, a ty dodajesz przymiotnik "spiskowy" co wyklucza debatę na poziomie hipotetycznej.
                                                  • maria421 Re: Machulski o Smoleńsku 10.04.13, 10:46
                                                    astra18 napisała:

                                                    > 7 kwietnia jakoś mógł lądować, z taką "wieżą", choć oświetlenie było doposażone
                                                    > (zabrakło tego 10 kwietnia).

                                                    7 kwietnia tez nie powinien ladowac. Po prostu wtedy sie udalo.

                                                    > Masz dostęp do zapisu takiej rozmowy?Czy "lecisz" interpretacją GW?

                                                    Znam troche polska mentalnosc.

                                                    > Rozważamy tu różne możliwości, a ty dodajesz przymiotnik "spiskowy" co wyklucza
                                                    > debatę na poziomie hipotetycznej.

                                                    Jezeli byl zamach to byl spisek.
                                                  • a000000 Re: Machulski o Smoleńsku 10.04.13, 10:50
                                                    maria421 napisała:

                                                    > Jezeli byl zamach to byl spisek.

                                                    nie zawsze. Jeśli zamachuje się jedna osoba, to spisku niema, a zamach jest.
                                                  • maria421 Re: Machulski o Smoleńsku 10.04.13, 12:40
                                                    a000000 napisała:


                                                    > nie zawsze. Jeśli zamachuje się jedna osoba, to spisku niema, a zamach jest.

                                                    No ale w tym konkretnm przypadku zamach jednej osoby raczej wykluczamy?
                                                  • a000000 Re: Machulski o Smoleńsku 10.04.13, 13:08
                                                    maria421 napisała:


                                                    > No ale w tym konkretnm przypadku zamach jednej osoby raczej wykluczamy?

                                                    dlaczego? W świetle tego co mówi świadek, że widział iskrę z samolotu nie można wykluczyć, że jakiś świr laserem nie próbował... wszak silniki zareagowały na coś nietypowego... pierwszy wyłączył się rejestrator na ogonie, drugi pośrodku, trzeci w kokpicie.... ciekawa kolejność...

                                                  • maria421 Re: Machulski o Smoleńsku 10.04.13, 13:11
                                                    a000000 napisała:

                                                    > dlaczego? W świetle tego co mówi świadek, że widział iskrę z samolotu nie można
                                                    > wykluczyć, że jakiś świr laserem nie próbował... wszak silniki zareagowały na
                                                    > coś nietypowego... pierwszy wyłączył się rejestrator na ogonie, drugi pośrodku,
                                                    > trzeci w kokpicie.... ciekawa kolejność...

                                                    Jak konkretnie mialoby wygladac to uzycie lasera przez swira?
                                                  • a000000 Re: Machulski o Smoleńsku 10.04.13, 13:32
                                                    maria421 napisała:

                                                    > Jak konkretnie mialoby wygladac to uzycie lasera przez swira?

                                                    siedzi zaczajony w krzaczorach, gdy samolot na bardzo niskim (wszak jest to droga podejścia) pułapie się pokazuje, naciska na spust, po czym szybciorkiem się oddala w nieznanym kierunku....
                                                    Takie niemożliwe? chyba nie.
                                                  • maria421 Re: Machulski o Smoleńsku 10.04.13, 13:40
                                                    a000000 napisała:

                                                    > siedzi zaczajony w krzaczorach, gdy samolot na bardzo niskim (wszak jest to d
                                                    > roga podejścia) pułapie się pokazuje, naciska na spust, po czym szybciorkiem s
                                                    > ię oddala w nieznanym kierunku....
                                                    > Takie niemożliwe? chyba nie.

                                                    Slyszalam o swirach ktorzy recznymi latarkami laserowymi oslepiaja pilotow, ale chyba nie przez mgle?
                                                    Wiec jak ten laser mialby sie przyczynic do katastrofy?
                                                  • a000000 Re: Machulski o Smoleńsku 10.04.13, 13:56
                                                    maria421 napisała:

                                                    > Slyszalam o swirach ktorzy recznymi latarkami laserowymi oslepiaja pilotow, ale
                                                    > chyba nie przez mgle?

                                                    laserowa latarka to nie jest laserowy pistolet!!! A taki można domowymi sposobami zrobić...

                                                    Mgła nie była jednolita jak chmura. Przypomnij sobie pierwsze symulacje.
                                                  • maria421 Re: Machulski o Smoleńsku 10.04.13, 17:50
                                                    a000000 napisała:

                                                    > laserowa latarka to nie jest laserowy pistolet!!! A taki można domowymi sposoba
                                                    > mi zrobić...

                                                    No i jak mialby taki laserowy pistolet doprowadzic do katastrofy samolotu?

                                                    > Mgła nie była jednolita jak chmura. Przypomnij sobie pierwsze symulacje.

                                                    Promien lasera bylby zauwazony przez pilotow i ich reakcja bylaby nagrana.
                                                  • a000000 Re: Machulski o Smoleńsku 10.04.13, 19:13
                                                    maria421 napisała:


                                                    > No i jak mialby taki laserowy pistolet doprowadzic do katastrofy samolotu?

                                                    nie wiem... może dziurę zrobić w baku coby iskra zapaliła... ponoć jeden ze zbiorników był prawie pusty, więc duży wybuch nie był prawdopodobny. Lotnicze paliwo jest bardzo lotne i wybuchowe.

                                                    > Promien lasera bylby zauwazony przez pilotow i ich reakcja bylaby nagrana.

                                                    Z TYŁU??? oni wypatrywali pasa lotniska, do tyłu nie patrzyli...





                                                  • maria421 Re: Machulski o Smoleńsku 10.04.13, 19:23
                                                    a000000 napisała:

                                                    > nie wiem... może dziurę zrobić w baku coby iskra zapaliła... ponoć jeden ze zbi
                                                    > orników był prawie pusty, więc duży wybuch nie był prawdopodobny. Lotnicze pali
                                                    > wo jest bardzo lotne i wybuchowe.

                                                    > Z TYŁU??? oni wypatrywali pasa lotniska, do tyłu nie patrzyli...
                                                    >
                                                    Azerko, wlasnie w niemieckich wiadomosciach pokazali amerykanska bron laserowa. To nie jest zwykly pistolet, lecz armatka. I ma te wade , ze we mgle bardzo zawodzi.
                                                    >
                                                    >
                                                    >
                                                  • a000000 Re: Machulski o Smoleńsku 10.04.13, 20:46
                                                    maria421 napisała:

                                                    > Azerko, wlasnie w niemieckich wiadomosciach pokazali amerykanska bron laserowa.
                                                    > To nie jest zwykly pistolet, lecz armatka. I ma te wade , ze we mgle bardzo za
                                                    > wodzi.

                                                    ta wiadomość nie świadczy, że taki scenariusz jest niemożliwy. Prawdziwej broni nie pokażą w żadnych wiadomościach, to tajemnica. A tam samolot przelatywał nad szosą... może broń była w samochodzie?

                                                  • maria421 Re: Machulski o Smoleńsku 10.04.13, 20:50
                                                    a000000 napisała:

                                                    > ta wiadomość nie świadczy, że taki scenariusz jest niemożliwy. Prawdziwej broni
                                                    > nie pokażą w żadnych wiadomościach, to tajemnica. A tam samolot przelatywał na
                                                    > d szosą... może broń była w samochodzie?

                                                    Ale pozostaje fakt, ze taka bron zawodzi we mgle i Amerykanie nie maja jeszcze na to rozwiazania.
                                                  • a000000 Re: Machulski o Smoleńsku 10.04.13, 21:53
                                                    maria421 napisała:

                                                    > i Amerykanie nie maja jeszcze na to rozwiazania.

                                                    a Rosjanie?
                                                  • maria421 Re: Machulski o Smoleńsku 11.04.13, 09:25
                                                    a000000 napisała:


                                                    > a Rosjanie?

                                                    Zdaje sie ze takiej broni jeszcze nie maja.
                                                  • astra18 Re: Machulski o Smoleńsku 10.04.13, 10:58
                                                    maria421 napisała:

                                                    "7 kwietnia tez nie powinien ladowac. Po prostu wtedy sie udalo."

                                                    No ale to jeden z kluczowych argumentów, że na takim lotnisku nie powinien lądować żaden samolot, a ekipie lecącej z Tuskiem jakoś nie stawia się tego rodzaju zarzutów.

                                                    " Znam troche polska mentalnosc."

                                                    Na takiej przesłance zbudowano opowieść o rzekomej obecności Błasika w kokpicie.
                                                    Ręce opadają jeśli używa się takich argumentów.

                                                    " Jezeli byl zamach to byl spisek."

                                                    Dobrze wiesz, że chodzi o negatywne konotacje związane z tym terminem w odniesieniu to teorii nie pasujących z programową linią przekazu.
                                                  • maria421 Re: Machulski o Smoleńsku 10.04.13, 12:43
                                                    astra18 napisała:

                                                    > No ale to jeden z kluczowych argumentów, że na takim lotnisku nie powinien lądo
                                                    > wać żaden samolot, a ekipie lecącej z Tuskiem jakoś nie stawia się tego rodzaju
                                                    > zarzutów.

                                                    Nie stawia sie zarzutow, bo sie udalo.

                                                    > Na takiej przesłance zbudowano opowieść o rzekomej obecności Błasika w kokpicie
                                                    > .
                                                    > Ręce opadają jeśli używa się takich argumentów.

                                                    Rece tez opadaja od podejrzen ze jezeli polski samolot rzadowy rozbije sie na terytorium Rosji to to nie moze byc zwykla katastrofa.

                                                    > Dobrze wiesz, że chodzi o negatywne konotacje związane z tym terminem w odniesi
                                                    > eniu to teorii nie pasujących z programową linią przekazu.

                                                    Jezeli zaklada sie ze programowa linia przekazu klamie , to mozna mowic o snuciu teorii spiskowej.
                                                  • astra18 Re: Machulski o Smoleńsku 10.04.13, 12:58
                                                    maria421 napisała:
                                                    "Nie stawia sie zarzutow, bo sie udalo."

                                                    Czyli każdy z rządzących w Polsce to kamikadze, z twojego toku myslenia tak wynika.

                                                    " Rece tez opadaja od podejrzen ze jezeli polski samolot rzadowy rozbije sie na t
                                                    > erytorium Rosji to to nie moze byc zwykla katastrofa."

                                                    Podejrzenia wynikają z kompilacji przypadków: mentalności Rosjan - bo bałaganiarze ( twoje słowa ),dewastacji wraku, raportu Anodiny "z księżyca",nie oddania czarnych skrzynek i innych oryginałów dokumentów, itp.

                                                    "Jezeli zaklada sie ze programowa linia przekazu klamie , to mozna mowic o snuci
                                                    > u teorii spiskowej."
                                                    Te założenia wynikają z dowodów, np.kłamstwa Kopacz i Arabskiego.

                                                  • maria421 Re: Machulski o Smoleńsku 10.04.13, 13:08
                                                    astra18 napisała:

                                                    > Czyli każdy z rządzących w Polsce to kamikadze, z twojego toku myslenia tak wyn
                                                    > ika.

                                                    Nie kamikadze tylko ryzykant.

                                                    > Podejrzenia wynikają z kompilacji przypadków: mentalności Rosjan - bo bałagania
                                                    > rze ( twoje słowa ),dewastacji wraku, raportu Anodiny "z księżyca",nie oddania
                                                    > czarnych skrzynek i innych oryginałów dokumentów, itp.

                                                    No wiec skoro mozemy mowic o mentalnosci Rosjan, to dlaczego nie o mentalnosci Polakow?

                                                    > Te założenia wynikają z dowodów, np.kłamstwa Kopacz i Arabskiego.

                                                    Teorie spiskowe wynikaja z uprzedzenia glownie jak tez z niemoznosci zaakceptowania banalnej prawdy.
                                                  • fan.club Moim skromnym zdaniem... 10.04.13, 15:43
                                                    nie chodzi tu o kamikadze lub ryzykanta lecz o ułana.
                                                  • a000000 Re: Machulski o Smoleńsku 10.04.13, 13:21
                                                    maria421 napisała:

                                                    > Jezeli zaklada sie ze programowa linia przekazu klamie , to mozna mowic o snuci
                                                    > u teorii spiskowej.

                                                    dlaczego zakłada? koń jaki jest każdy widzi.... rządowa ekipa kłamała od początku. A to rząd stoi za programową linią przekazu, cokolwiek to oznacza...

                                                    > Rece tez opadaja od podejrzen ze jezeli polski samolot rzadowy rozbije sie na t
                                                    > erytorium Rosji to to nie moze byc zwykla katastrofa.

                                                    nie można tej katastrofy nazwać "zwykłą" skoro zginęło w niej dwóch prezydentów, generalicja i szereg wiodących postaci.... skoro chociażby tylko prezydenta opłacane z budżetu i umocowane w prawie służby mają chronić...
                                                    Gdzie te służby były? chroniły czy udawały? Lotnisko byle jakie? trzeba było albo kategorycznie nie wydać zgody na TEN lot, albo przygotować lotnisko - tak jak trzy dni wcześniej zrobili to Rosjanie. I nie ma tłumaczeń, że Rosjanie się nie zgodzili na wejście na lotnisko.... wówczas trzeba było pociągiem jechać.... Tu nie ma zmiłuj... prezydent może być bufonem, ignorantem czy czym tam jeszcze..... ale od tego są służby aby organizowały bezpiecznie. Dowódca pułku 38 powinien wisieć za jaja za to, że wydał zgodę na lot w tamto miejsce... do tego jeszcze dostarczono nieaktualną kartę podejścia!!! Syf i malaria.
                                                    Tusk też powinien pociągiem jechać.... jego bezpieczeństwo też zostało narażone.

                                                  • maria421 Re: Machulski o Smoleńsku 10.04.13, 13:25
                                                    a000000 napisała:

                                                    > dlaczego zakłada? koń jaki jest każdy widzi.... rządowa ekipa kłamała od począt
                                                    > ku. A to rząd stoi za programową linią przekazu, cokolwiek to oznacza...

                                                    Klamie sie wtedy, kiedy zna sie prawde. Ekipa rzadowa znala prawde o przyczynach katastrofy i podawala celowo falszywe wersje?
                                                    >
                                                    > nie można tej katastrofy nazwać "zwykłą" skoro zginęło w niej dwóch prezydentów
                                                    > , generalicja i szereg wiodących postaci.... skoro chociażby tylko prezydenta o
                                                    > płacane z budżetu i umocowane w prawie służby mają chronić...

                                                    Politycy tez gina w zwyklaych katastrofach.

                                                    > Gdzie te służby były? chroniły czy udawały? Lotnisko byle jakie? trzeba było al
                                                    > bo kategorycznie nie wydać zgody na TEN lot, albo przygotować lotnisko - tak ja
                                                    > k trzy dni wcześniej zrobili to Rosjanie. I nie ma tłumaczeń, że Rosjanie się n
                                                    > ie zgodzili na wejście na lotnisko.... wówczas trzeba było pociągiem jechać....
                                                    > Tu nie ma zmiłuj... prezydent może być bufonem, ignorantem czy czym tam jeszcz
                                                    > e..... ale od tego są służby aby organizowały bezpiecznie. Dowódca pułku 38 pow
                                                    > inien wisieć za jaja za to, że wydał zgodę na lot w tamto miejsce... do tego je
                                                    > szcze dostarczono nieaktualną kartę podejścia!!! Syf i malaria.
                                                    > Tusk też powinien pociągiem jechać.... jego bezpieczeństwo też zostało narażone
                                                    > .
                                                    Tez mowie o polskim "jakos to bedzie".
                                                  • a000000 Re: Machulski o Smoleńsku 10.04.13, 13:52
                                                    maria421 napisała:

                                                    > Klamie sie wtedy, kiedy zna sie prawde. Ekipa rzadowa znala prawde o przyczynac
                                                    > h katastrofy i podawala celowo falszywe wersje?

                                                    ekipa rządowa TEGO SAMEGO DNIA rozesłała wici, że przyczyną jest błąd pilotów. A SKĄD wówczas mogli to wiedzieć?

                                                    Prezes PiS tak to opisywał w lipcu 2010 r. w wywiadzie dla „Gazety Polskiej”: „Akurat goliłem się, gdy zadzwonił telefon. Byłem pewien, że to brat telefonuje już ze Smoleńska. Usłyszałem jednak jakiś nieznajomy głos. Chyba był to któryś ze współpracowników ministra Sikorskiego. Później słuchawkę przejął sam minister. Dowiedziałem się, że doszło do katastrofy. Powiedziałem mu: » To jest wynik waszej zbrodniczej polityki - nie kupiliście nowych samolotów «. Na tym rozmowa się skończyła. Po kwadransie był następny telefon. Znów dzwonił Sikorski i kategorycznie stwierdził, że katastrofa była wynikiem błędu pilota. Pamiętam jego słowa: » to był błąd pilota «”.


                                                    Pani Kopacz opowiadała jak to polscy medycy w sekcjach brali udział..... skoro nie widziała to po co gadała? Konfabulacja? W TAKIEJ!!!! sprawie?

                                                    i takich "numerów" jest więcej...

                                                    > Politycy tez gina w zwyklaych katastrofach.

                                                    napisałam Ci, dlaczego TĄ katastrofę nie można nazwać "zwykłą"... owszem, przyczyny mogą się okazać banalne, ale ta katastrofa zmieniła naszą historię.


                                                  • maria421 Re: Machulski o Smoleńsku 10.04.13, 17:54
                                                    a000000 napisała:

                                                    > ekipa rządowa TEGO SAMEGO DNIA rozesłała wici, że przyczyną jest błąd pilotów.
                                                    > A SKĄD wówczas mogli to wiedzieć?

                                                    Blad pilotow lub usterka techniczna sa zazwyczaj przyczyna takich katastrof.

                                                    > [i]Prezes PiS tak to opisywał w lipcu 2010 r. w wywiadzie dla „Gazety Pol
                                                    > skiej”: „Akurat goliłem się, gdy zadzwonił telefon. Byłem pewien, ż
                                                    > e to brat telefonuje już ze Smoleńska. Usłyszałem jednak jakiś nieznajomy głos.
                                                    > Chyba był to któryś ze współpracowników ministra Sikorskiego. Później słuchawk
                                                    > ę przejął sam minister. Dowiedziałem się, że doszło do katastrofy. Powiedziałem
                                                    > mu: » To jest wynik waszej zbrodniczej polityki - nie kupiliście nowych s
                                                    > amolotów «. Na tym rozmowa się skończyła. Po kwadransie był następny telef
                                                    > on. Znów dzwonił Sikorski i kategorycznie stwierdził, że katastrofa była wyniki
                                                    > em błędu pilota. Pamiętam jego słowa: » to był błąd pilota «”.[
                                                    > /i]

                                                    W LIPCU 2010 juz bylo co nieco wiadomo.

                                                    > Pani Kopacz opowiadała jak to polscy medycy w sekcjach brali udział..... skoro
                                                    > nie widziała to po co gadała? Konfabulacja? W TAKIEJ!!!! sprawie?

                                                    Skoro nie wiedziala, to nie powinna byla gadac.

                                                    > napisałam Ci, dlaczego TĄ katastrofę nie można nazwać "zwykłą"... owszem, przyc
                                                    > zyny mogą się okazać banalne, ale ta katastrofa zmieniła naszą historię.
                                                    >
                                                    Nie, Azerko. Ta katastrofa byla zwykla katastrofa lotnicza, tylko jej skutki sa niezwykle, bo inne od inych katastrof.
                                                  • a000000 Re: Machulski o Smoleńsku 10.04.13, 19:16
                                                    maria421 napisała:


                                                    > Blad pilotow lub usterka techniczna sa zazwyczaj przyczyna takich katastrof.

                                                    owszem, są. I być może tu też miała miejsce jakaś usterka techniczna.... chciałabym o niej słyszeć, jako o przyczynie.... nie duby smalone o pilotach samobójcach.

                                                    > W LIPCU 2010 juz bylo co nieco wiadomo.

                                                    ale Sikorski to mówił parę minut po katastrofie...

                                                  • maria421 Re: Machulski o Smoleńsku 10.04.13, 19:24
                                                    a000000 napisała:


                                                    > owszem, są. I być może tu też miała miejsce jakaś usterka techniczna.... chciał
                                                    > abym o niej słyszeć, jako o przyczynie.... nie duby smalone o pilotach samobójc
                                                    > ach.

                                                    Nikt ich nie nazywa samobojcami, najwyzej ryzykantami.

                                                    > ale Sikorski to mówił parę minut po katastrofie...

                                                    Pare minut po katastrofie na ogol nie mowi sie nic, albo mowi sie bzdury.
                                                • astra18 Re: Machulski o Smoleńsku 10.04.13, 10:30
                                                  maria421 napisała:

                                                  " A czego sie spodziewales po katastrofie lotniczej na terenie Rosji? Niemieckieg
                                                  > o profesjonalizmu, organizacji i przestrzegania procedur?"

                                                  I to ma być okoliczność łagodząca?Nawet gdyby ustalono,że katastrofa wydarzyła się z powodu zaniedbań organizacyjnych i nieprzestrzegania procedur przez Rosjan?I co dalej?
                                                  Wybaczamy i prosimy o wybaczenie, że lot Tupolewa zmusił ich do ukazania swoich przywar????
                                                  • maria421 Re: Machulski o Smoleńsku 10.04.13, 10:47
                                                    astra18 napisała:

                                                    > I to ma być okoliczność łagodząca?Nawet gdyby ustalono,że katastrofa wydarzyła
                                                    > się z powodu zaniedbań organizacyjnych i nieprzestrzegania procedur przez Rosja
                                                    > n?

                                                    To nie jest okolicznosc lagodzaca tylko stwierdzenie faktu.

                                                    I co dalej?
                                                    > Wybaczamy i prosimy o wybaczenie, że lot Tupolewa zmusił ich do ukazania swoich
                                                    > przywar????

                                                    A co proponujesz? Zbrojna inwazje?
                                                  • astra18 Re: Machulski o Smoleńsku 10.04.13, 11:05
                                                    maria421 napisała:

                                                    " astra18 napisała:
                                                    >
                                                    > > I to ma być okoliczność łagodząca?Nawet gdyby ustalono,że katastrofa wyda
                                                    > rzyła
                                                    > > się z powodu zaniedbań organizacyjnych i nieprzestrzegania procedur przez
                                                    > Rosja
                                                    > > n?
                                                    >
                                                    > To nie jest okolicznosc lagodzaca tylko stwierdzenie faktu.

                                                    No ale co z tego faktu ma wynikać? Zaniechanie wymierzenia kary?
                                                    Człowiek włamujący się do sklepu i kradnacy jakieś artykuły ma być ułaskawiony z powodu trudnego dzieciństwa i złego przykładu ojca, który też kradł?

                                                    "A co proponujesz? Zbrojna inwazje?"
                                                    Nooo, pan Tusk tez tak powiedział:)
                                                    Powiedzenie PRAWDY.
                                                  • maria421 Re: Machulski o Smoleńsku 10.04.13, 12:44
                                                    astra18 napisała:

                                                    > No ale co z tego faktu ma wynikać? Zaniechanie wymierzenia kary?
                                                    > Człowiek włamujący się do sklepu i kradnacy jakieś artykuły ma być ułaskawiony
                                                    > z powodu trudnego dzieciństwa i złego przykładu ojca, który też kradł?

                                                    Jak chcesz wymierzyc Rosjanom kare?

                                                    > "A co proponujesz? Zbrojna inwazje?"
                                                    > Nooo, pan Tusk tez tak powiedział:)
                                                    > Powiedzenie PRAWDY.

                                                    Prawdy, czy tego, co chcesz uslyszec?
                                                  • astra18 Re: Machulski o Smoleńsku 10.04.13, 13:03
                                                    maria421 napisała:

                                                    "Jak chcesz wymierzyc Rosjanom kare?"

                                                    A to leży w mojej gestii?Przeceniasz moje możliwości.

                                                    "Prawdy, czy tego, co chcesz uslyszec?"

                                                    A jakaś prawda W OGÓLE została przedstawiona przez rząd i prokuraturę?
                                                    Czekam. I nie tylko ja.Nie będę powielać tekstu Azerki na ten temat.
                                                  • maria421 Re: Machulski o Smoleńsku 10.04.13, 13:10
                                                    astra18 napisała:

                                                    > A to leży w mojej gestii?Przeceniasz moje możliwości.

                                                    Powiedz wiec jak nalezaloby Rosjan ukarac i kto ma to zrobic.

                                                    > A jakaś prawda W OGÓLE została przedstawiona przez rząd i prokuraturę?
                                                    > Czekam. I nie tylko ja.Nie będę powielać tekstu Azerki na ten temat.

                                                    Zostala przedstawiona wersja, ktora Ciebie nie przekonuje, dlatego uwazasz ze nie jest prawda.
                                                  • astra18 Re: Machulski o Smoleńsku 10.04.13, 13:18
                                                    maria421 napisała:

                                                    "Zostala przedstawiona wersja, ktora Ciebie nie przekonuje, dlatego uwazasz ze n
                                                    > ie jest prawda."
                                                    Bo jest niedomknięta i niektóre fakty się nie zgadzają, dlatego nie może być kompletna.
                                                    Napisałaś, że nie wiesz czy był zamach, a twoje pytania sugerują, że wersja Millera jest dla ciebie satysfakcjonująca, a w niej jak wiadomo został on wykluczony.Więc skąd ten brak spójności?

                                                    "Powiedz wiec jak nalezaloby Rosjan ukarac i kto ma to zrobic."
                                                    Wg procedur, którymi kieruje się demokratyczne państwo.
                                                  • maria421 Re: Machulski o Smoleńsku 10.04.13, 13:22
                                                    astra18 napisała:

                                                    > Bo jest niedomknięta i niektóre fakty się nie zgadzają, dlatego nie może być ko
                                                    > mpletna.
                                                    > Napisałaś, że nie wiesz czy był zamach, a twoje pytania sugerują, że wersja Mil
                                                    > lera jest dla ciebie satysfakcjonująca, a w niej jak wiadomo został on wykluczo
                                                    > ny.Więc skąd ten brak spójności?

                                                    Przeciez ja wykluczam zamach.


                                                    > "Powiedz wiec jak nalezaloby Rosjan ukarac i kto ma to zrobic."
                                                    > Wg procedur, którymi kieruje się demokratyczne państwo.

                                                    Konkretnie?
                                                  • a000000 Re: Machulski o Smoleńsku 10.04.13, 13:24
                                                    maria421 napisała:

                                                    > Jak chcesz wymierzyc Rosjanom kare?

                                                    to nie jest kwestia kary. To jest kwestia PRAWDY.
                                                  • maria421 Re: Machulski o Smoleńsku 10.04.13, 13:27
                                                    a000000 napisała:

                                                    > to nie jest kwestia kary. To jest kwestia PRAWDY.

                                                    A co jezeli zadna prawda nie przekonuje? Jak zazdrosnego meza ktorego nie przekonuje ze zona usmiechala sie do innego mezczyzny z czysej zyczliwosci a nie w zalotach?
                                                  • a000000 Re: Machulski o Smoleńsku 10.04.13, 13:59
                                                    maria421 napisała:

                                                    >Jak zazdrosnego meza

                                                    ależ cóż to za porównanie! Jeśli świat NAUKI (nie polityki!) przedstawi LOGICZNĄ i spójną wersję wydarzeń.... procent wątpiących zmaleje do marginesu....
                                                  • maria421 Re: Machulski o Smoleńsku 10.04.13, 17:57
                                                    a000000 napisała:

                                                    > ależ cóż to za porównanie! Jeśli świat NAUKI (nie polityki!) przedstawi LOGICZ
                                                    > NĄ i spójną wersję wydarzeń.... procent wątpiących zmaleje do marginesu....

                                                    Azerko, problem w tym, ze w "swiecie nauki" zawsze znajdzie sie jakis zideologizowany profesor.
                                                    W sprawie zamachow 9/11 tez rozni profesorowie udowadniaja ze w Pentagon uderzyla rakieta.
                                                • a000000 Re: Machulski o Smoleńsku 10.04.13, 10:48
                                                  maria421 napisała:

                                                  Na takim lotnisku , z taka "wieza" i z takim "oswietleniem" pasa jak w Smol
                                                  > ensku nie powienien ladowac zaden samolot pasazerski!

                                                  trzy dni wcześniej wylądował tam Putin, Tusk. Owszem, nie powinni, gdyż to lotnisko to prawie makieta.... ale jeśli im się udało, to dlaczego innym ma się nie udać? Zwłaszcza, że w samolocie siedzą znienawidzone kartofle, dobrze by było utrzeć im nosa....

                                                  Cała ta wyprawa 10 kwietnia ( w końcu są dokumenty na to, że była to OFICJALNA i PAŃSTWOWA delegacja) robi wrażenie kompletnie nieprzygotowanej.... tak, jakby prawnie odpowiedzialni za WSZYSTKIE podróże prezydenta (czyli kancelaria premiera) doszli do wniosku, że skoro chce lecieć to niech sobie sam organizuje.... Moim zdaniem jest to pokłosie rozpętanej w 2005 r. przez Tuska kampanii nienawiści wobec głupich pisiorów.

                                                  Już Ci Mario mówię, dlaczego tak sądzę... otóż dlatego, że to po przegranych wyborach, gdy biskup Gocłowski za wszelką cenę chciał połatać PO-PiS... wszyscy byli skłonni iść na kompromis - tylko nie Tusk. To on (są wypowiedzi członków PO) osobiście zerwał rozmowy pamiętnej nocy. To wówczas Tusk rozpoczął kampanię kopania dołków pod Kaczorami.
                                                  I nie mów mi o dziadku z Wehrmachtu bo to prawda. Obrażać można się za kłamstwa... nie za prawdę. Przodkowie Tuska to GDAŃSZCZANIE.... a Gdańszczanie to nie Kaszubi bynajmniej.
                                                  Cześć rodziny zginęła na statku Wilhelm Gustloff którym to z Gdańska Niemcy uciekali przed Armią Czerwoną.
                                                  Nie mam absolutnie nic do czyichkolwiek korzeni dopóty, dopóki nie zaczyna tego zatajać... Bo to znaczy, że ten ktoś manipuluje, okłamuje....

                                                  > We "wlasciwym kierunku"? Tzn. w kierunku spiskowej teorii zamachu?

                                                  Nie, nie o spiskową teorię chodzi... chodzi o nie przedstawianie jakiejkolwiek teorii jako prawdy objawionej (przy jednoczesnym upokarzaniu słownym inaczej myślących)... właściwym kierunkiem jest: nie mamy jeszcze dowodów na którąkolwiek wersję. Więc żadnej możliwości skreślić NIE WOLNO.


                                                  > A jezeli prawda wykaze blad polskich pilotow?

                                                  PRAWDA ponad wszystko. Nawet, jeśli się okaże, że to prezydent siedział za sterami...

                                                  > Nie tylko politycy opozycji PiS zgineli w Smolensku.

                                                  ale kręgosłup PiS uległ zniszczeniu.... z innych partii kręgosłupy pozostały nietknięte.


                                                  • maria421 Re: Machulski o Smoleńsku 10.04.13, 12:48
                                                    Azerko, odniose sie tylko do jednego, a mianowicie do tego ze piszesz ze zadnej mozliwosci skreslic nie wolno.

                                                    Czyli mozliwosc zamachu tez?

                                                    Pomimo ze do tej pory nie ma na to najmniejszych dowodow? Pomimo, ze teoria z bomba ktora wybucha w ostatnich sekundach lotu jest nielogiczna, podobnie jak teoria "sztucznej mgly" ?

                                                  • astra18 Re: Machulski o Smoleńsku 10.04.13, 13:07
                                                    maria421 napisała:

                                                    "Pomimo ze do tej pory nie ma na to najmniejszych dowodow?"
                                                    Nity w ciele Anny Walentynowicz.Jeden, ale jest. Możesz obalić tę tezę?

                                                    " Pomimo, ze teoria z b
                                                    > omba ktora wybucha w ostatnich sekundach lotu jest nielogiczna"
                                                    Wyjaśnij tę nielogiczność.

                                                    "podobnie jak te
                                                    > oria "sztucznej mgly" ?
                                                    Jak wyżej.
                                                  • astra18 Re: Machulski o Smoleńsku 10.04.13, 13:12
                                                    astra18 napisała:
                                                    "Jeden"

                                                    Jeden z WIELU.
                                                  • maria421 Re: Machulski o Smoleńsku 10.04.13, 13:20
                                                    astra18 napisała:

                                                    > Nity w ciele Anny Walentynowicz.Jeden, ale jest. Możesz obalić tę tezę?

                                                    Nity z czego? Z bomby?

                                                    > " Pomimo, ze teoria z b
                                                    > > omba ktora wybucha w ostatnich sekundach lotu jest nielogiczna"
                                                    > Wyjaśnij tę nielogiczność.

                                                    Bomba musialaby byc wniesiona na poklad w Warszawie i czas jej wybuchu musialby byc ustawiony na czas kiedy samolot jest na pulapie, bo momentu ladowania nigdy nie da sie obliczyc co do minuty.
                                                    Obal te logike.

                                                    > "podobnie jak te
                                                    > > oria "sztucznej mgly" ?
                                                    > Jak wyżej.

                                                    Juz Ci wczoraj pisalam o zaslonach dymnych dla ochrony wojsk. Maszyny do produkcji takich chmur sa ustawiane na samochodach a chemikalia w nich uzyte smierdza.
                                                    Ty zarzucasz ze poniewaz nikogo nie wpuszczono na teren, to nie mozna bylo znalezc dowodow- ja Ci mowie ze ewentualne dowody na tworzenie zaslony dymnej mogly juz dawno na wlasnych kolach odjechac, ale smrod by pozostal, a nikt go nie czul.
                                                    Poza tym- jaki jest zasieg takiej zaslony dymnej w srednicy i wysokosci i ajk to sie ma do mgdy tam panujecej trzy lata temu?
                                                    Obal te logike.
                                                  • a000000 Re: Machulski o Smoleńsku 10.04.13, 13:42
                                                    maria421 napisała:

                                                    > Bomba musialaby byc wniesiona na poklad w Warszawie i czas jej wybuchu musialby
                                                    > byc ustawiony na czas kiedy samolot jest na pulapie, bo momentu ladowania nigd
                                                    > y nie da sie obliczyc co do minuty.

                                                    dlatego bomba wcale nie musiałby być z czasowym zapalnikiem, tylko zdalnie sterowanym. Ktoś siedział w krzakach i czekał.

                                                    Maszyny do produk
                                                    > cji takich chmur

                                                    parę dni po katastrofie, chyba ambasador, już nie pomnę nazwiska - ten który twierdził, że samolot przeleciał nisko nad lotniskiem po czym się rozbił, opowiadał o dziwnej gęstej i ciemnej mgle, która nagle wyszła zza drzew.
                                                    Ciekawe o jakim samolocie nisko lecącym mówił. Bo przecież to nie był tupolew, który się rozbił na lewo PRZED lotniskiem.
                                                  • maria421 Re: Machulski o Smoleńsku 10.04.13, 18:01
                                                    a000000 napisała:

                                                    > dlatego bomba wcale nie musiałby być z czasowym zapalnikiem, tylko zdalnie ster
                                                    > owanym. Ktoś siedział w krzakach i czekał.

                                                    Czyli- jeden umiescil bombe na pokladzie w Warszawie, a drugi czekal w krzakach kolo lotniska? Ale dlaczego z nacisnieciem guzika czekal do momentu az samolot zejdzie az tak nisko?

                                                    > parę dni po katastrofie, chyba ambasador, już nie pomnę nazwiska - ten który tw
                                                    > ierdził, że samolot przeleciał nisko nad lotniskiem po czym się rozbił, opowiad
                                                    > ał o dziwnej gęstej i ciemnej mgle, która nagle wyszła zza drzew.
                                                    > Ciekawe o jakim samolocie nisko lecącym mówił. Bo przecież to nie był tupolew,
                                                    > który się rozbił na lewo PRZED lotniskiem.

                                                    Mgla wyszla nagle zza drzew, a piloci nie widzieli ziemi z kilkuset metrow???
                                                  • a000000 Re: Machulski o Smoleńsku 10.04.13, 20:26
                                                    maria421 napisała:

                                                    > Czyli- jeden umiescil bombe na pokladzie w Warszawie, a drugi czekal w krzakach
                                                    > kolo lotniska? Ale dlaczego z nacisnieciem guzika czekal do momentu az samolot
                                                    > zejdzie az tak nisko?

                                                    bo zasięg takiego ręcznego lasera nie jest zbyt duży.

                                                    > Mgla wyszla nagle zza drzew, a piloci nie widzieli ziemi z kilkuset metrow???

                                                    ja Ci tylko mówię, co ten ambasador mówił. Tak mnie pytasz, jakbym tam była... a dlaczego nie zapytasz o ten samolot który niby przeleciał nad lotniskiem tuż przed katastrofą?

                                                  • maria421 Re: Machulski o Smoleńsku 10.04.13, 20:38
                                                    a000000 napisała:

                                                    > bo zasięg takiego ręcznego lasera nie jest zbyt duży.

                                                    Wlasnie dzisiaj sie dowiedzialam ze mgla zakloca laser.

                                                    > ja Ci tylko mówię, co ten ambasador mówił. Tak mnie pytasz, jakbym tam była...
                                                    > a dlaczego nie zapytasz o ten samolot który niby przeleciał nad lotniskiem tuż
                                                    > przed katastrofą?

                                                    I co ten samolot mial zrobic?

                                                  • astra18 Re: Machulski o Smoleńsku 10.04.13, 13:50
                                                    maria421 napisała:
                                                    " Nity z czego? Z bomby?"
                                                    Nie, z poszycia kadłuba, które mogą znaleźć się w ciele ofiary tylko z powodu silnego wybuchu.
                                                    Nie czytałaś o tym w polskiej prasie?

                                                    " Bomba musialaby byc wniesiona na poklad w Warszawie i czas jej wybuchu musialby
                                                    > byc ustawiony na czas kiedy samolot jest na pulapie, bo momentu ladowania nigd
                                                    > y nie da sie obliczyc co do minuty.
                                                    > Obal te logike.
                                                    A skąd pochodzą te dane dotyczące skuteczności takich bomb?

                                                    "Ty zarzucasz ze poniewaz nikogo nie wpuszczono na teren, to nie mozna bylo znal
                                                    > ezc dowodow- ja Ci mowie ze ewentualne dowody na tworzenie zaslony dymnej mogly
                                                    > juz dawno na wlasnych kolach odjechac, ale smrod by pozostal, a nikt go nie cz
                                                    > ul
                                                    A kto tak powiedział?

                                                    "Poza tym- jaki jest zasieg takiej zaslony dymnej w srednicy i wysokosci i ajk t
                                                    > o sie ma do mgdy tam panujecej trzy lata temu?
                                                    Mam ci podać takie dane?Jeśli znasz to proszę zaprezemtuj. A jesli pytasz mnie to ci odpowiem że nie wiem, i udowodnij mi, że te dane o które pytasz mają jakiekolwiek znaczenie.
                                                  • maria421 Re: Machulski o Smoleńsku 10.04.13, 18:05
                                                    astra18 napisała:

                                                    > Nie, z poszycia kadłuba, które mogą znaleźć się w ciele ofiary tylko z powodu s
                                                    > ilnego wybuchu.
                                                    > Nie czytałaś o tym w polskiej prasie?

                                                    Albo z powodu silnego uderzenia jakie pwstaje w momecie rozbicia sie samolotu.

                                                    > A skąd pochodzą te dane dotyczące skuteczności takich bomb?

                                                    To nie jest odpowiedz na moje pytanie.

                                                    > A kto tak powiedział?

                                                    Ty powiedzialas w tym watku ze nie wiadomo jak logistycznie urzadzono to rozpylanie sztucznej mgly, bo nie mozna bylo znalezc sladow gdyz nikogo na teren nie wpuszczono.
                                                    Co do smrodu, pogoogluj.

                                                    > Mam ci podać takie dane?Jeśli znasz to proszę zaprezemtuj. A jesli pytasz mnie
                                                    > to ci odpowiem że nie wiem, i udowodnij mi, że te dane o które pytasz mają jaki
                                                    > ekolwiek znaczenie.

                                                    Astro, to TY przyjmujesz mozliwosc ze Rosjanie sztucznie spowodowali mgle, wiec to TY powinnas dowiesc ze bylo to mozliwe.
                                                  • astra18 Re: Machulski o Smoleńsku 11.04.13, 06:30
                                                    maria421 napisała:
                                                    " A skąd pochodzą te dane dotyczące skuteczności takich bomb?
                                                    >
                                                    > To nie jest odpowiedz na moje pytanie."
                                                    Bo nie było pytania.Postawiłaś nie wiadomo z jakiego źródła teze i poradziłaś ją obalić.Czy moje pytanie o źródło zakłóca możliwość odpowiedzi?

                                                    "Ty powiedzialas w tym watku ze nie wiadomo jak logistycznie urzadzono to rozpyl
                                                    > anie sztucznej mgly, bo nie mozna bylo znalezc sladow gdyz nikogo na teren nie
                                                    > wpuszczono.
                                                    > Co do smrodu, pogoogluj."
                                                    Napisałam, że nie dopuszczono do możliwości zbadania przez prokuraturę JAKICHKOLWIEK dowodów ( słowa samego prokurao\tora Rzepy powtarzam!), w tym byż może sztucznej mgły.Nie odwołuj mnie do gugla tylko przytocz mi wypowiedź naukowca, z nawiska i imiena.
                                                  • maria421 Re: Machulski o Smoleńsku 11.04.13, 09:30
                                                    astra18 napisała:


                                                    > Bo nie było pytania.Postawiłaś nie wiadomo z jakiego źródła teze i poradziłaś j
                                                    > ą obalić.Czy moje pytanie o źródło zakłóca możliwość odpowiedzi?

                                                    Racja nie bylo pytania. Byla moja teza, moja wlasna logika i prosilam zebys ja obalila.
                                                    Ale widze ze sie migasz :)

                                                    > Napisałam, że nie dopuszczono do możliwości zbadania przez prokuraturę JAKICHKO
                                                    > LWIEK dowodów ( słowa samego prokurao\tora Rzepy powtarzam!), w tym byż może s
                                                    > ztucznej mgły.Nie odwołuj mnie do gugla tylko przytocz mi wypowiedź naukowca, z
                                                    > nawiska i imiena.

                                                    Astro, zdajesz sobie sprawe, ze ewentualne badanie dowodow na sztuczna mgle musi sie odbywac natychmiast? Ze jest to kwestia godzin? Ze zaden prokurator z Polski nie zdazylby doleciec?
                                                  • rek888 Re: Machulski o Smoleńsku 11.04.13, 09:40
                                                    astra18 11.04.13, 06:58 Odpowiedz

                                                    rek888 napisał:

                                                    > Katol znowu przynudza ?
                                                    Znalazł się następny, po Januszu, z "zachodnią" perspektywą.
                                                    Jak ci przynudza to nie czytaj do końca.A żółć wylej do kibla

                                                    Nie uwazasz,ze kazdy ma prawo do wlasnej opinii ?
                                                  • astra18 Re: Machulski o Smoleńsku 11.04.13, 09:46
                                                    rek888 napisał:

                                                    > astra18 11.04.13, 06:58 Odpowiedz
                                                    >
                                                    > rek888 napisał:
                                                    >
                                                    > > Katol znowu przynudza ?
                                                    > Znalazł się następny, po Januszu, z "zachodnią" perspektywą.
                                                    > Jak ci przynudza to nie czytaj do końca.A żółć wylej do kibla
                                                    >
                                                    > Nie uwazasz,ze kazdy ma prawo do wlasnej opinii ?

                                                    Jak najbardziej!
                                                    ALe nie w sposób obrażający oponenta. Ot, taki standard kulturowy.
                                                  • astra18 Re: Machulski o Smoleńsku 11.04.13, 09:42
                                                    maria421 napisała:

                                                    "> astra18 napisała:
                                                    >
                                                    >
                                                    > > Bo nie było pytania.Postawiłaś nie wiadomo z jakiego źródła teze i poradz
                                                    > iłaś j
                                                    > > ą obalić.Czy moje pytanie o źródło zakłóca możliwość odpowiedzi?
                                                    >
                                                    > Racja nie bylo pytania. Byla moja teza, moja wlasna logika i prosilam zebys ja
                                                    > obalila.
                                                    > Ale widze ze sie migasz :)

                                                    Do obalenia lub potwierdzenia tezy postawionej przez ciebie była mi potrzebna dodatkowa informacja.Chciałam uzyskać źródło tej informacji lub - hipotetycznie -dowiedzieć się czy to twoja radosna twórczość:)Nie zarzucam ci migania - a mnie się to niestety dostało z twojej strony całkiem niezasłużenie - ale wszystko wskazuje - a chciałabym sie mylić:) - że to ty posłużyłaś się tym "wytrychem".
                                                  • maria421 Re: Machulski o Smoleńsku 11.04.13, 13:28
                                                    astra18 napisała:
                                                    > Do obalenia lub potwierdzenia tezy postawionej przez ciebie była mi potrzebna d
                                                    > odatkowa informacja.Chciałam uzyskać źródło tej informacji lub - hipotetycznie
                                                    > -dowiedzieć się czy to twoja radosna twórczość:)Nie zarzucam ci migania - a mni
                                                    > e się to niestety dostało z twojej strony całkiem niezasłużenie - ale wszystko
                                                    > wskazuje - a chciałabym sie mylić:) - że to ty posłużyłaś się tym "wytrychem".

                                                    "Astro, Ty chyba zapomnialas o czym rozmawiamy, wiec przypominam:
                                                    Bomba musialaby byc wniesiona na poklad w Warszawie i czas jej wybuchu musialby byc ustawiony na czas kiedy samolot jest na pulapie, bo momentu ladowania nigdy nie da sie obliczyc co do minuty.
                                                    Obal te logike."


                                                    To jest MOJE rozumowanie, MOJA logika. Postaraj sie ja obalic ARGUMENTAMI, a nie domaganiem sie zrodel.


                                                    "Juz Ci wczoraj pisalam o zaslonach dymnych dla ochrony wojsk. Maszyny do produkcji takich chmur sa ustawiane na samochodach a chemikalia w nich uzyte smierdza.
                                                    Ty zarzucasz ze poniewaz nikogo nie wpuszczono na teren, to nie mozna bylo znalezc dowodow- ja Ci mowie ze ewentualne dowody na tworzenie zaslony dymnej mogly juz dawno na wlasnych kolach odjechac, ale smrod by pozostal, a nikt go nie czul.
                                                    Poza tym- jaki jest zasieg takiej zaslony dymnej w srednicy i wysokosci i ajk to sie ma do mgdy tam panujecej trzy lata temu?
                                                    Obal te logike."


                                                    Jak wyzej.
                                                  • astra18 Re: Machulski o Smoleńsku 11.04.13, 09:44
                                                    maria421 napisała:

                                                    " Astro, zdajesz sobie sprawe, ze ewentualne badanie dowodow na sztuczna mgle mus
                                                    > i sie odbywac natychmiast? Ze jest to kwestia godzin? Ze zaden prokurator z Pol
                                                    > ski nie zdazylby doleciec?"

                                                    To na jakiej podstawie należy wykluczyć taką mozliwość? Na słowo honoru?:)
                                                  • maria421 Re: Machulski o Smoleńsku 11.04.13, 09:49
                                                    astra18 napisała:


                                                    > To na jakiej podstawie należy wykluczyć taką mozliwość? Na słowo honoru?:)


                                                    Na podstawie zdrowej logiki.
                                                  • astra18 Re: Machulski o Smoleńsku 11.04.13, 10:01
                                                    maria421 napisała:

                                                    > astra18 napisała:
                                                    >
                                                    >
                                                    > > To na jakiej podstawie należy wykluczyć taką mozliwość? Na słowo honoru?:
                                                    > )
                                                    >
                                                    >
                                                    > Na podstawie zdrowej logiki.

                                                    A co oznacza w tym kontekście "zdrowa logika"?Skoro - jak pisałaś - takie urządzenia mogły pojawić się na ciężkich samochodach i szybko odjechać, to dlaczego tak być nie mogło?
                                                  • maria421 Re: Machulski o Smoleńsku 11.04.13, 13:37
                                                    astra18 napisała:

                                                    > A co oznacza w tym kontekście "zdrowa logika"?Skoro - jak pisałaś - takie urząd
                                                    > zenia mogły pojawić się na ciężkich samochodach i szybko odjechać, to dlaczego
                                                    > tak być nie mogło?

                                                    Podobno jestes swietnie poinformowana a nie wiesz ze przed TU 154 ladfowal w Smolensku Jak 40, juz we mgle i inforemowal zaloge Tupolewa o pogarszajacej sie pogodzie?
                                                    www.polskatimes.pl/artykul/258595,wosztyl-mielismy-precyzyjne-informacje,1,id,t,sa.html
                                                    I nie widzial z gory zadnych ciezarowek? Nikt ich nie widzial?

                                                  • a000000 Re: Machulski o Smoleńsku 11.04.13, 13:57
                                                    maria421 napisała:

                                                    > I nie widzial z gory zadnych ciezarowek? Nikt ich nie widzial?

                                                    a cóż tym dziwnego, że wokół lotniska ciężarówki jeżdżą? Tam jeszcze się coś działo... żołnierze i samochody jeździły po pasie startowym.... jest opis sytuacyjny, gdy kontroler bodajże denerwował się, że nie zdążą zejść z pasa gdy nadleci samolot.
                                                  • maria421 Re: Machulski o Smoleńsku 11.04.13, 14:25
                                                    a000000 napisała:

                                                    > a cóż tym dziwnego, że wokół lotniska ciężarówki jeżdżą? Tam jeszcze się coś dz
                                                    > iało... żołnierze i samochody jeździły po pasie startowym.... jest opis sytuacy
                                                    > jny, gdy kontroler bodajże denerwował się, że nie zdążą zejść z pasa gdy nadlec
                                                    > i samolot.

                                                    Chodzi o ciezarowki rozpylajace zaslone dymna z armatek na nich umieszczonych.
                                                  • astra18 Re: Machulski o Smoleńsku 12.04.13, 06:35
                                                    maria421 napisała:
                                                    "Podobno jestes swietnie poinformowana "

                                                    Jak widać z zaangażowania nie gorzej od ciebie.

                                                    "a nie wiesz ze przed TU 154 ladfowal w Sm
                                                    > olensku Jak 40, juz we mgle i inforemowal zaloge Tupolewa o pogarszajacej sie p
                                                    > ogodzie? "

                                                    Wiem.
                                                    No i co wynika z twojego wywodu?Jak JAK lądował w Smoleńsku Tupolew był od 15 minut w powietrzu. "Trochę" czasu mu jednak zabrało aby dolecieć.
                                                  • maria421 Re: Machulski o Smoleńsku 12.04.13, 09:47
                                                    astra18 napisała:

                                                    > Wiem.
                                                    > No i co wynika z twojego wywodu?Jak JAK lądował w Smoleńsku Tupolew był od 15 m
                                                    > inut w powietrzu. "Trochę" czasu mu jednak zabrało aby dolecieć.

                                                    Wynika z tego, ze w Smolensu wtedy bala MGLA. Normalna, zwyczajna mgla jaka czesto wiosna wystepuje. Nie bylo zadnej sztucznej mgly.
                                                  • a000000 Re: Machulski o Smoleńsku 10.04.13, 13:26
                                                    maria421 napisała:

                                                    > Czyli mozliwosc zamachu tez?

                                                    też. Osobiście w zamach nie wierzę, ale wykluczyć nie mogę. Z braku dowodów.

                                                    Gdy kto zamach szykuje - przeważnie stara się działać "NIELOGICZNIE", aby ślady zatrzeć.
                                                  • maria421 Re: Machulski o Smoleńsku 10.04.13, 13:28
                                                    a000000 napisała:

                                                    > też. Osobiście w zamach nie wierzę, ale wykluczyć nie mogę. Z braku dowodów.

                                                    Brakuje dowodow na zamach, a nie dowodow ze nie bylo zamachu.

                                                    > Gdy kto zamach szykuje - przeważnie stara się działać "NIELOGICZNIE", aby ślady
                                                    > zatrzeć.

                                                    Wiekszosc zamachowcow sie ujawnia po zamachu.
                                                  • a000000 Re: Machulski o Smoleńsku 10.04.13, 14:24
                                                    maria421 napisała:

                                                    > Brakuje dowodow na zamach, a nie dowodow ze nie bylo zamachu.

                                                    dowodów brakuje na każdą wersję. Nie mamy materiałów dowodowych! A to co Rosjanie podają do wierzenia? tu trzeba zachować maksimum ostrożności.... taśmę z nagraniem dźwiękowym z kokpitu przysłali niekompletną... Co z czarnymi skrzynkami? ponoć jednej nie znaleziono...

                                                    To jedna z największych zagadek po katastrofie w Smoleńsku - gdzie jest tzw. trzecia czarna skrzynka prezydenckiego TU 154M. Zniknęła bez śladu, w raporcie rosyjskiego MAK, czytamy tylko, że „rejestrator K3–63 nie został odnaleziony”. I - choć mógłby to być jeden z najważniejszych dowodów na to, co stało się 10 kwietnia - polska prokuratura, nic w tej sprawie nie zrobiła.

                                                    Zauważ, że dziś teren jest zaorany, nawet nie wiadomo w którym miejscu samolot uderzył....prawie 100 ton o prędkości 270km/h..... wiesz jaka to energia? Gdzie jest lej, czy cokolwiek? Amatorskie zdjęcia z dnia pierwszego nie pokazują żadnych śladów na ziemi... To gdzie się ten rejestrator podział?


                                                    > Wiekszosc zamachowcow sie ujawnia po zamachu.

                                                    może już nie żyją? Zresztą za gruba to sprawa aby sprawca się ujawniał...

                                                    Jeden z "kontrolerów z wieży" ponoć przepadł bez wieści... Technik z JAKa popełnił piątkowo-wieczorne samobójstwo... jak Lepper... dnia trzeciego żadna sekcja nie wykaże istnienia w organizmie np pawulonu stosowanego do zwiotczenia mięśni.... wystarczy takiego nagle obezwładnić, wstrzyknąć... i powiesić. Koniecznie w piątek wieczorem.
                                                  • maria421 Re: Machulski o Smoleńsku 10.04.13, 18:19
                                                    a000000 napisała:

                                                    > dowodów brakuje na każdą wersję. Nie mamy materiałów dowodowych! A to co Rosjan
                                                    > ie podają do wierzenia? tu trzeba zachować maksimum ostrożności.... taśmę z nag
                                                    > raniem dźwiękowym z kokpitu przysłali niekompletną... Co z czarnymi skrzynkami?
                                                    > ponoć jednej nie znaleziono...
                                                    >
                                                    > To jedna z największych zagadek po katastrofie w Smoleńsku - gdzie jest tzw.
                                                    > trzecia czarna skrzynka prezydenckiego TU 154M. Zniknęła bez śladu, w raporcie
                                                    > rosyjskiego MAK, czytamy tylko, że „rejestrator K3–63 nie został o
                                                    > dnaleziony”. I - choć mógłby to być jeden z najważniejszych dowodów na to
                                                    > , co stało się 10 kwietnia - polska prokuratura, nic w tej sprawie nie zrobiła.
                                                    >


                                                    Troche sie doinformowalam. Kazdy samolot ma 2 czarne skrzynki, CVR (Cockpit Voice Recorder) ktora zapisuje to co sie dzieje w kabinie , FDR (Flight Data Recorder) ktora zapisuje parametry lotu i pracy silnikow, oraz ULB (Underwater Location Beacon) ktora wysyla sygnal lokacyjny spod wody. Ktorej z tych skrzynek nie znaleziono?

                                                    > Zauważ, że dziś teren jest zaorany, nawet nie wiadomo w którym miejscu samolot
                                                    > uderzył....prawie 100 ton o prędkości 270km/h..... wiesz jaka to energia?


                                                    Wystarczajaca zeby wbic nity w cialo Anny Walentynowicz.

                                                    Gdzie
                                                    > jest lej, czy cokolwiek? Amatorskie zdjęcia z dnia pierwszego nie pokazują żad
                                                    > nych śladów na ziemi...

                                                    To zalezy chyba od kata uderzenia.

                                                    > To gdzie się ten rejestrator podział?

                                                    Ktory. CVR znaleziono, FDR tez. Czy chodzi o ULB?

                                                    > może już nie żyją? Zresztą za gruba to sprawa aby sprawca się ujawniał...
                                                    > Jeden z "kontrolerów z wieży" ponoć przepadł bez wieści... Technik z JAKa popeł
                                                    > nił piątkowo-wieczorne samobójstwo... jak Lepper... dnia trzeciego żadna sekcja
                                                    > nie wykaże istnienia w organizmie np pawulonu stosowanego do zwiotczenia mięśn
                                                    > i.... wystarczy takiego nagle obezwładnić, wstrzyknąć... i powiesić. Koniecznie
                                                    > w piątek wieczorem.

                                                    No to w koncu ten co siedzial w krzakach z laserem uciekl, czy go zlapano i powieszono?

                                                    Azerko, jak sie pusci w ruch fantazje, to duzo soebie mozna wyobrazic.
                                                  • a000000 Re: Machulski o Smoleńsku 10.04.13, 20:43
                                                    maria421 napisała:

                                                    > Kazdy samolot ma 2 czarne skrzynki,

                                                    tupolew to nie "każdy samolot"... ten był specjalnie doposażony.
                                                    Nie wiem która skrzynka zaginęła, typ tej skrzynki jest mi niepotrzebny bo i tak to mi nic nie da.
                                                    Ponoć jakaś ważna.

                                                    > Wystarczajaca zeby wbic nity w cialo Anny Walentynowicz.

                                                    ech... nit wbija nieporównywalnie mniejsza siła.... gdyby wbić z siłą którą daje ta masa energii
                                                    to nit by przeleciał przez ciało , kadłub i wrył w ziemię na parę metrów.

                                                    > To zalezy chyba od kata uderzenia.

                                                    niezależnie od kąta - ślady powinny być. Albo lej albo długi rów....

                                                    > Azerko, jak sie pusci w ruch fantazje, to duzo soebie mozna wyobrazic.

                                                    toż przecież nic innego tu nie robimy! Mamy za mało i danych i wiedzy żeby te dane opracować. Możemy tylko powiedzieć, że coś nam logicznym się nie wydaje, albo że złapaliśmy na sprzecznych zeznaniach...
                                                    więc snujemy sobie wirtualne sytuacje, aby znaleźć odpowiedzi na nurtujące NAS pytania, skoro oficjalnie nikt tego nie robi...

                                                    > No to w koncu ten co siedzial w krzakach z laserem uciekl, czy go zlapano i pow
                                                    > ieszono?

                                                    sądzę, że z miejsca zbrodni uciekł.... ale go dopadli i powiesili w piątek wieczorem.

                                                  • maria421 Re: Machulski o Smoleńsku 10.04.13, 20:57
                                                    a000000 napisała:

                                                    > tupolew to nie "każdy samolot"... ten był specjalnie doposażony.

                                                    W jeszcze jedna skrzynke?

                                                    > Nie wiem która skrzynka zaginęła, typ tej skrzynki jest mi niepotrzebny bo i ta
                                                    > k to mi nic nie da.
                                                    > Ponoć jakaś ważna.

                                                    Ponoc.

                                                    > ech... nit wbija nieporównywalnie mniejsza siła.... gdyby wbić z siłą którą daj
                                                    > e ta masa energii
                                                    > to nit by przeleciał przez ciało , kadłub i wrył w ziemię na parę metrów.

                                                    No ale do takiego wbicia sie nitu w cialo nie potrzeba bylo wybuchu bomby, jak sugerowala Astra.

                                                    > niezależnie od kąta - ślady powinny być. Albo lej albo długi rów....

                                                    Jezeli samolot by upadl na brzuch, ale ten sie odwrocil i rozpadl, mogly byc wiec tylko pojedyncze dziury czy leje.

                                                    > toż przecież nic innego tu nie robimy! Mamy za mało i danych i wiedzy żeby te
                                                    > dane opracować. Możemy tylko powiedzieć, że coś nam logicznym się nie wydaje, a
                                                    > lbo że złapaliśmy na sprzecznych zeznaniach...
                                                    > więc snujemy sobie wirtualne sytuacje, aby znaleźć odpowiedzi na nurtujące NAS
                                                    > pytania, skoro oficjalnie nikt tego nie robi...
                                                    > sądzę, że z miejsca zbrodni uciekł.... ale go dopadli i powiesili w piątek wiec
                                                    > zorem.

                                                    Tak sie wlasnie tworza teorie spiskowe. Niczego nie trzeba udowadniac, wystarczy stawiac pytania i wyciagac wlasne wnioski.
                                                  • a000000 Re: Machulski o Smoleńsku 10.04.13, 22:01
                                                    maria421 napisała:

                                                    > No ale do takiego wbicia sie nitu w cialo nie potrzeba bylo wybuchu bomby, jak
                                                    > sugerowala Astra.

                                                    nie wiem, co sugerowała Astra... może przeczytawszy zarzut powie wprost.
                                                    Z nitami jest ten problem, że właśnie wybuch powoduje, że są wyrwane z poszycia... a brzegi wyrwy są wywinięte na zewnątrz... Część naukowców mówi, że jeśli założymy wybuch wewnątrz skrzydła, wyjaśnienia zaczynają się logicznie układać.
                                                  • astra18 Re: Machulski o Smoleńsku 11.04.13, 09:04
                                                    a000000 napisała:

                                                    > maria421 napisała:
                                                    >
                                                    > > No ale do takiego wbicia sie nitu w cialo nie potrzeba bylo wybuchu bomby
                                                    > , jak
                                                    > > sugerowala Astra.
                                                    >
                                                    > nie wiem, co sugerowała Astra... może przeczytawszy zarzut powie wprost.
                                                    > Z nitami jest ten problem, że właśnie wybuch powoduje, że są wyrwane z poszycia
                                                    > ... a brzegi wyrwy są wywinięte na zewnątrz... Część naukowców mówi, że jeśli
                                                    > założymy wybuch wewnątrz skrzydła, wyjaśnienia zaczynają się logicznie układać.

                                                    Ja sugerowałam TO, na podstawie opinii dr.Berczyńskiego, na jakiej podstawie nie zgadza się z tą teorią Maria - nie wiem, może sama się wypowie:
                                                    "Dr inż. Berczyński: Siły i wynikające z nich naprężenia musiały być znacznie większe, niż przy uderzeniu samolotu w ziemię
                                                    wtorek, 20 listopada 2012 11:23 | PDF | Drukuj | Email
                                                    wPolityce.pl: Jako pierwszy z naukowców zajmujących się katastrofą smoleńską zwrócił Pan uwagę na nity wyrwane z poszycia samolotu w Smoleńsku. O czym świadczą te zniszczenia? Dlaczego to tak istotna sprawa?
                                                    Dr inż. Wacław Berczyński: Samolot jest skonstruowany tak, by większość naprężeń wynikających z warunków konstrukcyjnych przekazywana była na ramy, żebra i wzdłużnice (frames, ribs and longerons), a potem na poszycie (skin). Poszycie przenosi naprężenia ścinające (shear). Elementy konstrukcyjne - ramy, żebra itd. są połączone z poszyciem nitami. Nity są tak przygotowywane, by być odpornymi na ścinanie. Zdjęcia wraku pokazują nity wyrwane z poszycia. Oznacza to, że zniszczenie nastąpiło wskutek naprężeń nie przewidzianych w konstrukcji i analizie struktury. Strukturę samolotu konstruuje się również tak, by wytrzymała zniszczenia np. przy trudnych lądowaniach. Zniszczenie nitów w wyniku naprężeń rozrywających pokazuje, że zniszczenie samolotu nastąpiło w wyniku zupełnie nieprzewidywalnych warunków, być może w wyniku wewnętrznej eksplozji. Konstruując samoloty nie przygotowuje się ich na wypadek eksplozji.



                                                    Sposób zniszczenia nitów ma znaczenie?

                                                    Zniszczenie nitów w wypadku ciśnienia wewnętrznego może nastąpić przez rozerwanie trzonu nitu lub wyrwanie go z poszycia. Wyrwanie z poszycia na ogół wymaga większych naprężeń. Ilość wyrwanych nitów na małej powierzchni fragmentu struktury pokazanej na zdjęciach ze Smoleńska wskazuje na bardzo duże ciśnienie wewnętrzne. Siły i wynikające z nich naprężenia musiały być znacznie większe, niż przy uderzeniu samolotu w ziemię.



                                                    W czasie konferencji naukowców w Warszawie w swoim wykładzie zwracał Pan również uwagę na zdjęcie godzi ciśnieniowej, która uległa zniszczeniu. O czym świadczą te zniszczenia?

                                                    Grodź i cala tylna część samolotu odpadła od kadłuba. Grodź dzieli część ciśnieniową samolotu, przestrzeń w której są pasażerowie, od części która nie musi być pod stałym ciśnieniem. W Smoleńsku cała tylna część samolotu oderwała się od kadłuba. Gdyby nastąpiło to w wyniku uderzenia samolotu o ziemię, część grodzi i część kadłuba powinny być zgniecione w podobny sposób. Jeżeli grodź odpadła by od kadłuba w wyniku przeniesionych naprężeń z uderzenia samolotu dziobem o ziemię, to powinny być widoczne na kadłubie fale wyboczeniowe od przekazywania naprężeń ściskających. Na zdjęciach tupolewa nie widać żadnego z tych zjawisk. Oznacza to, że grodź i tylna część samolotu została oddzielona na skutek innych sił.



                                                    Wyrwanie nitów oraz zniszczenie grodzi ciśnieniowej nie było więc wynikiem uderzenia samolotu w ziemię.

                                                    Uderzenie o zimie powoduje zgniatanie lub naprężenia ściskające. Naprężenia ściskające powodują wyboczenie elementów liniowych i poszycia. Są to bardzo charakterystyczne zjawiska. Na zdjęciach ich nie widać."

                                                  • astra18 Re: Machulski o Smoleńsku 11.04.13, 06:45
                                                    maria421 napisała:
                                                    "Kazdy samolot ma 2 czarne skrzynki, CVR (Cockpit Voi
                                                    > ce Recorder) ktora zapisuje to co sie dzieje w kabinie , FDR (Flight Data Recor
                                                    > der) ktora zapisuje parametry lotu i pracy silnikow, oraz ULB (Underwater Locat
                                                    > ion Beacon) ktora wysyla sygnal lokacyjny spod wody. Ktorej z tych skrzynek nie
                                                    > znaleziono?"

                                                    wiadomosci.dziennik.pl/polityka/artykuly/416715,co-sie-stalo-z-trzecia-czarna-skrzynka-tupolewa-macierewicz-ukrywaja-ja-rosjanie.html
                                                  • maria421 Re: Machulski o Smoleńsku 11.04.13, 09:40
                                                    Astro, zajrzyj tutaj :

                                                    pl.wikipedia.org/wiki/Polski_samolot_Tu-154M_nr_boczny_101#Czarne_skrzynki
                                                    K3-63 to jest rejestrator ekspolatacyjny, nie katastroficzny

                                                    Co do nitow natomiast, dowodem na bombe sa slady materialu wybuchowego, nie nity.
                                                  • astra18 Re: Machulski o Smoleńsku 11.04.13, 09:58
                                                    maria421 napisała:
                                                    "> Astro, zajrzyj tutaj :
                                                    >
                                                    > rel="nofollow">pl.wikipedia.org/wiki/Polski_samolot_Tu-154M_nr_boczny_101#Czarne_skrzynki
                                                    > K3-63 to jest rejestrator ekspolatacyjny, nie katastroficzny"

                                                    Zajrzałam, przeczytałam,dzięki.
                                                    A teraz odpowiedz mi na pytanie czy eksperci z zespołu parlamentarnego mylą się doszukując się ważności dla przebiegu lotu Tupolewa w kontekście wyjasniena katastrofy?
                                                    Bo z twojego pytania wynika,że posiadasz taką wiedzę i proszę podaj źródła, no chyba, że jesteś fachowcem w tej dziedzinie.

                                                    " Co do nitow natomiast, dowodem na bombe sa slady materialu wybuchowego, nie nit
                                                    > y."
                                                    Na jakiej podstawie obalasz teorię dr Berczyńskiego? Przykład nitów - jak wynika z jego wywodów - to efekt działania.
                                                    Co do śladów materiałów wybuchowych, to wiadomo,że w tym temacie pojawiły się różne opinie, włącznie te mówiące o pochodnych z kanapek,sandałów czy Bóg wie czego.
                                                    Więc na razie mamy pat.
                                                  • maria421 Re: Machulski o Smoleńsku 11.04.13, 13:42
                                                    astra18 napisała:

                                                    > Zajrzałam, przeczytałam,dzięki.
                                                    > A teraz odpowiedz mi na pytanie czy eksperci z zespołu parlamentarnego mylą się
                                                    > doszukując się ważności dla przebiegu lotu Tupolewa w kontekście wyjasniena ka
                                                    > tastrofy?
                                                    > Bo z twojego pytania wynika,że posiadasz taką wiedzę i proszę podaj źródła, no
                                                    > chyba, że jesteś fachowcem w tej dziedzinie.

                                                    Nie wiem czy sie myla, ale z opisu Wikipedii wynika, ze taki rejestrator nie jast "katastroficzny" lecz "eksploatacyjny", wiec chyby dwie znalezione skrzynki "katastroficzne" sa wazniejsze?

                                                    > Na jakiej podstawie obalasz teorię dr Berczyńskiego? Przykład nitów - jak wynik
                                                    > a z jego wywodów - to efekt działania.

                                                    Na podstawie brakow dowodowych, czyli braku sladow matarialu wybuchowego, braku sladow resztek bomby itd.

                                                    > Co do śladów materiałów wybuchowych, to wiadomo,że w tym temacie pojawiły się r
                                                    > óżne opinie, włącznie te mówiące o pochodnych z kanapek,sandałów czy Bóg wie cz
                                                    > ego.
                                                    > Więc na razie mamy pat.

                                                    Narazie nie ma zadnego dowodu na to, ze na pokladzie byla bomba.
                                                    Ale, niech Macierewicz dalej szuka, skoro taka ma pasje.
                                                  • a000000 Re: Machulski o Smoleńsku 11.04.13, 14:09
                                                    maria421 napisała:

                                                    > Nie wiem czy sie myla, ale z opisu Wikipedii wynika, ze taki rejestrator nie ja
                                                    > st "katastroficzny" lecz "eksploatacyjny", wiec chyby dwie znalezione skrzynki
                                                    > "katastroficzne" sa wazniejsze?

                                                    ten którego nie mogą odszukać był umieszczony pod pokładem i miał rejestrować wszelkie nietypowe zjawiska. Dlatego taki jest ważny.

                                                    > Narazie nie ma zadnego dowodu na to, ze na pokladzie byla bomba.

                                                    ani że jej nie było. Rozczłonkowanie wraku wskazuje że jednak jakaś siła musiała zadziałać.... nie wiem, może wybuchły silniki? Może któryś zbiornik?

                                                    > Ale, niech Macierewicz dalej szuka, skoro taka ma pasje.

                                                    wszyscy niech szukają. Im więcej osób nad tym pracuje, tym lepiej.... niech się spierają, kłócą, rzucają argumentami ,wzorami... może coś z tego wyniknie. Nie tylko PAT, bo to nie jest gra w której któraś ze stron musi zwyciężyć. Rozwikłanie katastrofy to nie gra.
                                                    Wszystkie strony dążą do tego samego - do WYJAŚNIENIA. Więc niech wyjaśniają. Życie jest tak zaskakujące, że każda nawet pozornie idiotyczna myśl może naprowadzić....

                                                    Mario, czy TY chcesz aby dotrzeć do prawdy jaka by ona nie była, czy aby mieć rację? Bo Twoje okopanie się na z góry upatrzonym stanowisku bojowym mnie nie przekonuje....


                                                  • maria421 Re: Machulski o Smoleńsku 11.04.13, 14:33
                                                    a000000 napisała:

                                                    > ten którego nie mogą odszukać był umieszczony pod pokładem i miał rejestrować w
                                                    > szelkie nietypowe zjawiska. Dlatego taki jest ważny.

                                                    Azerko jeszcze raz :

                                                    pl.wikipedia.org/wiki/Rejestrator_K3-63
                                                    Ten rejestrator jest eksploatacyjny, nie jest katastroficzny jak CVR czy FDR.
                                                    >
                                                    > ani że jej nie było.

                                                    Litosci , Azerko....
                                                    Skoro NIE MA dowodow na bombe , to znaczy ze jej tam nie bylo!

                                                    Rozczłonkowanie wraku wskazuje że jednak jakaś siła musiał
                                                    > a zadziałać.... nie wiem, może wybuchły silniki? Może któryś zbiornik?

                                                    Mozliwe.
                                                    >
                                                    > wszyscy niech szukają. Im więcej osób nad tym pracuje, tym lepiej.... niech się
                                                    > spierają, kłócą, rzucają argumentami ,wzorami... może coś z tego wyniknie. Nie
                                                    > tylko PAT, bo to nie jest gra w której któraś ze stron musi zwyciężyć. Rozwikł
                                                    > anie katastrofy to nie gra.
                                                    > Wszystkie strony dążą do tego samego - do WYJAŚNIENIA. Więc niech wyjaśniają. Ż
                                                    > ycie jest tak zaskakujące, że każda nawet pozornie idiotyczna myśl może naprowa
                                                    > dzić....

                                                    Macierewiczowi nie chodzi o zlapanie kroliczka lecz o gonienie go.

                                                    > Mario, czy TY chcesz aby dotrzeć do prawdy jaka by ona nie była, czy aby mieć r
                                                    > ację? Bo Twoje okopanie się na z góry upatrzonym stanowisku bojowym mnie nie pr
                                                    > zekonuje....

                                                    Azerko, to nie ja sie okpuje na z gory upatrzonym stanowisku, to robi Macierewicz, to robia ci, ktorzy wczoraj pod Palacem Prezydenckim trzymali transparetnt ze "Tusk i jego banda" ponosza wine za katastrofe smolenska.
                                                  • rek888 Re: Machulski o Smoleńsku 11.04.13, 14:45
                                                    Wybaczcie ale ja juz padam!!! Naprawde to kobiety ,laicy (laiczki) dyskutuja? Macie jakiekolwiek podstawy do wlasnych opinii(natury technicznej) ? Moge zadac proste pytanie :
                                                    ktora z Was byla blisko samolotu ? I jak blisko?
                                                  • a000000 Re: Machulski o Smoleńsku 11.04.13, 14:57
                                                    maria421 napisała:

                                                    > Skoro NIE MA dowodow na bombe , to znaczy ze jej tam nie bylo!

                                                    niestety, ale nie. W TYM przypadku brak dowodów wynika z.... niemożności zbadania materiału dowodowego jakim jest wrak....
                                                    Gdyby ten wrak był u nas i NASI eksperci go rozłożyli na czynniki pierwsze po czym orzekli że brak dowodów - punkt "bomba" miałabym skreślony.

                                                    > Macierewiczowi nie chodzi o zlapanie kroliczka lecz o gonienie go.

                                                    tego to nie wiemy.

                                                  • maria421 Re: Machulski o Smoleńsku 11.04.13, 15:20
                                                    a000000 napisała:

                                                    > niestety, ale nie. W TYM przypadku brak dowodów wynika z.... niemożności zbadan
                                                    > ia materiału dowodowego jakim jest wrak....

                                                    Wrak nasi prokuratorzy i eksperci badali w Rosji, choc oczywiscie jest to SKANDAL ze Rosja do tej pory nie oddala Polsce wraku.

                                                    > Gdyby ten wrak był u nas i NASI eksperci go rozłożyli na czynniki pierwsze po c
                                                    > zym orzekli że brak dowodów - punkt "bomba" miałabym skreślony.

                                                    NASI, to znaczy ci od Macierewicza? :) Wybacz sarkazm.
                                                  • a000000 Re: Machulski o Smoleńsku 11.04.13, 16:31
                                                    maria421 napisała:

                                                    > NASI, to znaczy ci od Macierewicza? :) Wybacz sarkazm.

                                                    nie wybaczę. Amerykańcy nie są NASI. Chyba, że zostaną akredytowani przez NASZĄ prokuraturę. Przypominam: do osobistego badania wraku.


                                                    > Wrak nasi prokuratorzy i eksperci badali w Rosji,

                                                    Ty mnie nie załamuj.... KTO BADAŁ???? Nasi prokuratorzy mogli obejrzeć, zdjęcie zrobić, nie dotykać. To jest eksperckie badanie?


                                                  • maria421 Re: Machulski o Smoleńsku 11.04.13, 16:45
                                                    a000000 napisała:

                                                    > nie wybaczę. Amerykańcy nie są NASI. Chyba, że zostaną akredytowani przez NASZĄ
                                                    > prokuraturę. Przypominam: do osobistego badania wraku.

                                                    Niektorzy Amerykancy twierdza ze dziura w Pentagonie powstala w skutek uderzenia rakiety...

                                                    > Ty mnie nie załamuj.... KTO BADAŁ???? Nasi prokuratorzy mogli obejrzeć, zdjęc
                                                    > ie zrobić, nie dotykać. To jest eksperckie badanie?

                                                    Zdjecia byly robione:
                                                    www.se.pl/wydarzenia/swiat/smolensk-prokuratorzy-zbadali-wrak-tu-154m-wracaja-do-polski_207663.html
                                                  • a000000 Re: Machulski o Smoleńsku 11.04.13, 17:45
                                                    maria421 napisała:

                                                    > Niektorzy Amerykancy twierdza ze dziura w Pentagonie powstala w skutek uderzeni
                                                    > a rakiety...

                                                    i co? są nazywani oszołomami i wariatami? ktoś ich prześladuje?

                                                    > Zdjecia byly robione:

                                                    tylko skrzydła. Od kiedy to zdjęcia są badaniem wraku? I to zdjęcia czegoś, co dodatkowo uległo dewastacji....
                                                    Wrak musi się znaleźć w laboratorium.... trzeba analizy porobić....

                                                    I jak tam oględziny zdjęć Tu154M/101 ???? Jest coś czerwonego na skrzydłach?
                                                  • maria421 Re: Machulski o Smoleńsku 11.04.13, 17:53
                                                    a000000 napisała:

                                                    > i co? są nazywani oszołomami i wariatami? ktoś ich prześladuje?

                                                    Macierewicza i jego komisji tez nikt nie przesladuje.

                                                    > tylko skrzydła. Od kiedy to zdjęcia są badaniem wraku? I to zdjęcia czegoś, co
                                                    > dodatkowo uległo dewastacji....

                                                    Pisalas ze nie mogli robic zdjec, a okazuje sie ze jednak robili.

                                                    > Wrak musi się znaleźć w laboratorium.... trzeba analizy porobić....

                                                    Oczywiscie, ale ogledziny na miejscu nie wskazuja na bombe.

                                                    > I jak tam oględziny zdjęć Tu154M/101 ???? Jest coś czerwonego na skrzydłach?

                                                    Nie wiem na ile to jest istotne.
                                                  • a000000 Re: Machulski o Smoleńsku 11.04.13, 18:11
                                                    maria421 napisała:

                                                    > Pisalas ze nie mogli robic zdjec, a okazuje sie ze jednak robili.

                                                    JA? gdzie tak pisałam.... aż sprawdziłam.... i co widzę:


                                                    Ty mnie nie załamuj.... KTO BADAŁ???? Nasi prokuratorzy mogli obejrzeć, zdjęcie zrobić, nie dotykać. To jest eksperckie badanie?

                                                    > Macierewicza i jego komisji tez nikt nie przesladuje.

                                                    ??? nie ma dnia, aby ktoś nie splunął w jego kierunku...

                                                    > Oczywiscie, ale ogledziny na miejscu nie wskazuja na bombe.

                                                    Wczoraj podczas transmisji bezpośredniej z sejmu z posiedzenia na którym prezentowano kolejne wyniki badań jeden z Ameryki mówił, że krewny jednej z ofiar dał kawałek kadłuba tego samolotu do laboratorium W USA, które orzekło, że zniekształcenia są typowe dla wybuchu...

                                                    >
                                                    > Nie wiem na ile to jest istotne.

                                                    jest to bardzo istotne. Bo jeśli Rosjanie znaleźli w drzewie wbite kawałki skrzydła z resztkami białej i czerwonej farby, a na skrzydłach niczego czerwonego nie było, to odłamek jest z innego samolotu... a także pojawia się możliwość, że uderzenie w brzozę to mistyfikacja.
                                                  • rek888 Re: Machulski o Smoleńsku 11.04.13, 17:57
                                                    Wrak musi się znaleźć w laboratorium.... trzeba analizy porobić....

                                                    Absolutnie popieram ! wszystkie analizy ! Na morfologie,kal,opad,koniecznie na wymaz.
                                                  • kqsh Śledzę z uwagą to „ożywienie“ dyskusji, 10.04.13, 15:41
                                                    które wywołał mój wpis i bez przerwy kręcę głową z niedowierzaniem.

                                                    Widzisz Mario, z tego co piszesz wynika niezbicie, że Ty w ogóle nie zaglądałaś nawet do opracowań zespołu parlamentowego pana Macierewicza, a co najwyżej cytujesz zarzuty, jakie stawia mu GW i spółka. Nie przychodzi Ci nawet na myśl, że zapętlona w zdarzenie strona rządowa i wszyscy inni sekciarze pancernej brzozy łżą jak bure psy. Z góry wykluczasz taką możliwość, prawda? Wystarczy Ci, że oni bronią polskiego tłumaczenia bzdur Adoniny, zwanego dla zmyły Raportem Millera, pomimo coraz bardziej ewidentnej beznadziejności takich zabiegów. Oczywiście robią to tylko i wyłącznie z przyczyn politycznych lub dla własnych, bardzo wymiernych korzyści, a nie w celu dojścia do prawdy, ale zostawmy na razie na boku politykę.

                                                    Byłoby naprawdę wskazane, abyś – bez względu na to, ile Cię to będzie kosztowało – chociaż raz przyjrzała się życzliwie autentycznym, a nie „omawianym“ w main streamie argumentom ekspertów zgromadzonych wokół zespołu parlamentarnego. Wyobraź sobie, że ja podobnie zrobiłem z opracowaniami komisji Millera, a nawet dość szczegółowo przejrzałem kłamstwa Adoniny. I teraz mam po prostu możliwość PORÓWNAŃ.

                                                    Materiałów zespołu parlamentarnego nawet nie trzeba czytać, wystarczy poszperać w YouTube i odtworzyć sobie przebieg którejś z publicznych debat, prezentacji czy nawet zwykłej konferencji prasowej tych OTWARTYCH NA DYSKUSJĘ ludzi. Jeśli nie odpowiadają Ci emocjonalne i zbyt „polityczne“ prelekcje pana Macierewicza, to skup się tylko na tym, co mówią pracujący z nim eksperci. Odpuść sobie nawet wszystkie aspekty, że tak powiem, okołokatastrofowe, czyli jak doszło do rozdzielenia wizyt, jak bojkotowano zamiary Lecha Kaczyńskiego wzięcia udziału w uroczystościach katyńskich, co wyrabiano przed i potem itd., a skup się jedynie na argumentach dotyczących samego, domniemanego przebiegu samej katastrofy. Poczytaj lub posłuchaj sobie o nitach, o braku potężnej koleiny którą MUSIAŁBY wyryć ślizgający się bo miękkim, błotnistym terenie kadłub spadającego tupolewa, o niespotykanym wprost rozrzucie dziesiątków tysięcy fragmentów samolotu, które nawet pozbierać się nie udało, o wywiniętych (wbrew zasadom fizyki!) na zewnątrz blachach kadłuba, wskazujących na siły odśrodkowe wewnątrz samolotu, o stanie ciał, ich straszliwym rozczłonkowaniu, o fałszowanych zapisach czarnych skrzynek itd. itp. Tam naprawdę nie ma nic o „helu“, o „sztucznej mgle“ czy innych tego typu mniej lub bardziej absurdalnych teoriach. Ci ludzie nawet nie twierdzą, że mają rację i są otwarci na wszelkie kontrargumenty strony przeciwnej. I cały czas czekają na zaproszenie do rzeczowej dyskusji!

                                                    Gdy się czyta, że nie wiesz nawet nic o nitach w ciele ofiar, że pytasz Azerkę w jaki to niby sposób „niszczono wrak“, to po prostu ręcę człowiekowi opadają. Nie można przystępować do dyskusji o tym tragicznym wydarzeniu, zdradzając przy tym tak daleko idącą ignorancję! Tu naprawdę nie chodzi ani o PiS, ani o Macierewicza, ani nawet o „zamach“, ale o zwykłe, prozaiczne poznanie prawdy o tym wydarzeniu. A ją MOŻA poznać, można odtworzyć i udokumentować każdy moment ostatniej fazy lotu, nawet teraz, po trzech latach od katastrofy; dzisiejsza nauka pozwala stwierdzić na jakie choroby cierpiał Ramzes któryś tam, więc poznanie przebiegu tragedii także jest absolutnie możliwe. Atakowanie ludzi, którzy z niesłychaną determinacją się w to angażują, którzy błagają wprost drugą stronę o WSPÓŁPRACĘ, o konsultacje, o wspólne eksperymenty i uparte trwanie przy absurdalnych „ustaleniach“ pana Millera, nie tylko ma nic wspólnego z poszukiwaniem prawdy, ale jest niejako przyznaniem się do prawdziwości wszystkich zarzutów.

                                                    Na koniec uwaga.
                                                    Pytasz nas jak zareagowalibyśmy, gdyby się okazało, że winę rzeczywiście ponoszą piloci. Nie mogę odpowiadać za innych, ale mnie osobiście KAMIEŃ SPADŁBY Z SERCA! Naprawdę! I tym się właśnie różnimy od tych wszystkich zaciekłych obrońców bzdur opowiadanych przez pana Laska, powołującego się na skompromitowany raport Millera! Dla nich bowiem ustalenie NIEWYGODNEJ prawdy byłoby życiową katastrofą, za którą stałyby utraty stanowisk, kpiny, kompromitacja, utrata reputacji naukowej czy politycznej, być może nawet procesy sądowe. Słowem totalna KLĘSKA. Już chociażby dlatego obrońcy pancernej brzozy są tak mało wiarygodni i to właśnie z tych powodów tak boją się otwartych dyskusji i wspólnych, uczciwych konsultacji.

                                                    A czy Antoniego Macierewicza ktoś pozwie do sądu, że domagał się UJAWNIENIA i UDOWODNIENIA przyczyn katastrofy? No, powiedz sama CO takiego mu niby grozi, czym, poza oblewaniem go gnojówką, można by go „ukarać“, gdyby okazało się, że neutralna, może nawet międzynarodowa komisja UDOWODNIŁABY winę pilotów?
                                                  • maria421 Re: Śledzę z uwagą to „ożywienie“ dys 10.04.13, 18:32
                                                    Jurku, jak zajrzysz do Googla to znajdziesz cala mase "Prawdy" na temat 9/11. Nie trace na nia czasu, tak jak nie trace czasu na czytanie raportow Macierewicza.
                                                    Czytalam zapisy czarnych skrzynek, czytalam co na ten temat pisze zachodnia prasa.
                                                    Na katastrofach samolotowych sie nie znam, tak samo jak Ty sie nie znasz. Ja zakladam ze byla to, z technicznego punktu widzenia, zwykla katastrofa samolotowa, jakie sie co jakis czas zdarzaja. Zakladam ze wina lezy PO OBU STRONACH, po stronie smolenskiej wiezy ktora nie zamknela lotniska i nie skierowala samolotu do Minska, jak i po stronie pilotow ktorzy zdecydowali sie ladowac.

                                                    Nikt z nas nie jest ekspertem od katastrof samolotowych, wiec jezeli Ty piszesz:

                                                    "Poczytaj lub posłuchaj sobie o nitach, o braku potężnej koleiny którą M
                                                    > USIAŁBY wyryć ślizgający się bo miękkim, błotnistym terenie kadłub spadającego
                                                    > tupolewa, o niespotykanym wprost rozrzucie dziesiątków tysięcy fragmentów samol
                                                    > otu, które nawet pozbierać się nie udało, o wywiniętych (wbrew zasadom fizyki!)
                                                    > na zewnątrz blachach kadłuba, wskazujących na siły odśrodkowe wewnątrz samolot
                                                    > u, o stanie ciał, ich straszliwym rozczłonkowaniu, o fałszowanych zapisach czar
                                                    > nych skrzynek itd. itp."

                                                    to powtarzasz to, w co chcesz wierzyc, bo Ty wierzysz Macierowiczowi bardziej niz Millerowi.



                                                  • kqsh Re: Śledzę z uwagą to „ożywienie“ dys 10.04.13, 21:14
                                                    Maria napisała:

                                                    Jurku, jak zajrzysz do Googla to znajdziesz cala mase "Prawdy" na temat 9/11.

                                                    Na jakiej podstawie porównujesz oba przypadki? Bo pasują Ci do Twojej teorii? Przecież 9/11 to BYŁ zamach, w którym znamy sprawców, znamy inicjatorów, znamy przebieg wydarzeń! Czy Bin Laden stwierdził kiedykolwiek, że inicjatorami byli Amerykanie? Albo żydzi, jak twierdzą różnego rodzaju fantaści-popaprańcy? Czy do tych absurdalnych wniosków doszli jacyś uznani eksperci? Jakiś zespół amerykańskich parlamentarzystów demokratów, przeciwników Busha?

                                                    Nie trace na nia czasu, tak jak nie trace czasu na czytanie raportow Macierewicza.

                                                    Powtarzam raz jeszcze, nie czytaj raportów Macierewicza, jeśli Ci ten człowiek nie odpowiada, ale nie przeczytawszy naukowych analiz zgromadzonych wokół zespołu parlamentarnego ekspertów, chyba jednak nie powinnaś w ogóle zabierać głosu w dyskusji, bo Twoje informacje są absolutnie JEDNOSTRONNE i NICZYM nie uzasadnione. Wierzyć JEDYNIE kompletnie zdyskredytowanemu raportowi Millera po prostu dyskwalifikuje Cię jako dyskutantkę. Ja czytałem raporty Adoniny i Millera, szczególnie dokładnie ten Millera, a także śledziłem na bieżąco wszystkie kolejne ustalenia jego oponentów, właśnie dlatego, aby nie być jednostronnie informowany i bardziej przekonują mnie analizy ekspertów zespołu, już chociażby dlatego, że druga strona ich nie podważa, z nimi nie polemizuje, ale je w całości z gruntu odrzuca, bez jakiegokolwiek uzasadnienia. Z wysokiej klasy specjalistów robi się „pseudoekspertów“, no, a z pseudoekspertami przecież się nie dyskutuje. Tak to właśnie wygląda.

                                                    Świetnie [url=http://telewizjarepublika.pl/Bronislaw-wildstein-o-ekspertach-smolenskich,video,59.html#.UWW5K1LKfAM]komentuje to B. Wildstein[/url] w rozmowie w nowej, (nawiasem mówiąc świetnej!), telewizji Republika, którą serdecznie wszystkim polecam.

                                                    Czytalam zapisy czarnych skrzynek


                                                    Nie 'zapisy czarnych skrzynek', ale ich kopii sporządzonych przez Rosjan, o których już na pewno wiadomo, że zostały zmanipulowane (wycięte ważne fragmenty), a także źle odczytane (nie rozpoznane lub fałszywe zinterpretowane wypowiedzi, przypisywane niewłaściwym osobom, nawet w kokpicie nieobecnym itd.). Rzeczywiście zajebi...cie „dużo“ prawdy można się było z takiej lektury dowiedzieć...


                                                    czytalam co na ten temat pisze zachodnia prasa.

                                                    Aha, zwłaszcza niezwykle przychylna europejczykowi Tuskowi i przyjacielowi narodu niemieckiemu Putinowi prasa niemiecka, prawda? Bei the way, dlaczego „prasa zachodnia“ miałaby być bardziej miarodajna w ocenie wydarzeń z 10.04.2010 od pracujących nad nimi miesiącami ekspertami zespołu parlamentarnego?

                                                    [i]Na katastrofach samolotowych sie nie znam, tak samo jak Ty sie nie znasz. [/i]

                                                    Po pierwsze mów proszę za siebie, bo czy ja się znam czy nie, po prostu nie możesz wiedzieć. Po drugie na pewno wiem o wiele więcej na ten temat niż Ty, wnioskując choćby tylko z żenującego poziomu niektórych Twoich pytań i wypowiedzi, zwłaszcza w sprawie niezwykle istotnych szczegółów. Nie obraź się, ale przypominają mi one czasem kultowe już określenie jednego z kolegów pana Millera, pana płk. Klicha: „no jak walnęło, to się urwało!“

                                                    Ja zakladam ze byla to, z technicznego punktu widzenia, zwykla katastrofa samolotowa, jakie sie co jakis czas zdarzaja.

                                                    Jak możesz cokolwiek zakładać, skoro sama przyznajesz się do 'nieznania się na katastrofach' i do absolutnie jednostronnego oglądu sprawy (ekspertyz zespołu Macierewicza nie czytasz), co potwierdza zresztą ignorancja wyzierająca z niektórych Twoich wypowiedzi?

                                                    Zakladam ze wina lezy ( ... )po stronie smolenskiej wiezy ktora nie zamknela lotniska i nie skierowala samolotu do Minska,


                                                    pełna zgoda!

                                                    jak i po stronie pilotow ktorzy zdecydowali sie ladowac.

                                                    O czym świadczy dobitnie komenda „odchodzimy“ wydana przez pilota Protasiuka i potwierdzona przez nic nie mających wspólnego z Macierewiczem krakowskich ekspertów odczytujących zapisy rozmów w kokpicie, prawda?

                                                    wiec jezeli Ty piszesz: ( ... ) to powtarzasz to, w co chcesz wierzyc


                                                    nie w co „chcę wierzyć“, ale co stwierdzili i udowodnili naukowo autorytatywni eksperci.

                                                    bo Ty wierzysz Macierowiczowi

                                                    akurat do zbyt emocjonalnych i może czasem zbyt pochopnych wypowiedzi Macierewicza mam wiele zastrzeżeń, co nie oznacza, że niezwykle cenię sobie jego inicjatywę, zaangażowanie i ofiarność w dochodzeniu do prawdy... Tak więc Macierewicz jako inicjator badania katastrofy, jako ten, dzięki któremu nie udało się tego skandalu zamieść pod tuskowo-putinowski dywan – tak, jako „ekspert“ – niekoniecznie. Przekonują mnie natomiast (wcale nie takie niemożliwe do ogarnięcia przez laika) spójne i logiczne analizy jego ekspertów i ich absolutna gotowość do polemik z oponentami.

                                                    bardziej niz Millerowi.


                                                    Przede wszystkim nie należy zapominać, że Miller był w sytuacji współprzestępcy, którego powołano do przebadania i oceny dokonanych przestępstw, w tym także tych przez niego. Jak więc można w ohgóle mówić o „wiarygodności“ jego „raportu“?
                                                  • rek888 Re: Śledzę z uwagą to „ożywienie“ dys 10.04.13, 21:20
                                                    Katol znowu przynudza ?
                                                  • a000000 Re: Śledzę z uwagą to „ożywienie“ dys 10.04.13, 22:07
                                                    rek888 napisał:

                                                    > Katol znowu przynudza ?

                                                    wpisz go na listę inimikusów to nie będziesz przynudzany... ja go czytam z przyjemnością i wielką satysfakcją, bo mało kto dorównuje jego klasie i spójności wypowiedzi.
                                                  • astra18 Re: Śledzę z uwagą to „ożywienie“ dys 11.04.13, 06:58
                                                    rek888 napisał:

                                                    > Katol znowu przynudza ?
                                                    Znalazł się następny, po Januszu, z "zachodnią" perspektywą.
                                                    Jak ci przynudza to nie czytaj do końca.A żółć wylej do kibla.
                                                  • maria421 Re: Śledzę z uwagą to „ożywienie“ dys 11.04.13, 09:48
                                                    kqsh napisał:

                                                    > Na jakiej podstawie porównujesz oba przypadki? Bo pasują Ci do Twojej teorii? P
                                                    > rzecież 9/11 to BYŁ zamach, w którym znamy sprawców, znamy inicjatorów, znamy p
                                                    > rzebieg wydarzeń! Czy Bin Laden stwierdził kiedykolwiek, że inicjatorami byli A
                                                    > merykanie? Albo żydzi, jak twierdzą różnego rodzaju fantaści-popaprańcy? Czy do
                                                    > tych absurdalnych wniosków doszli jacyś uznani eksperci? Jakiś zespół amerykań
                                                    > skich parlamentarzystów demokratów, przeciwników Busha?

                                                    Na takiej podstawie, ze zawsze sa ludzie ktorzy odrzucaja prosta prawde, nawet jezeli sprawca sie przyznal, bo im ta prawda nie pasuje do ich wlasnej koncepcji. Dlatego tworza teorie spiskowe.

                                                    > Powtarzam raz jeszcze, nie czytaj raportów Macierewicza, jeśli Ci ten człowiek
                                                    > nie odpowiada, ale nie przeczytawszy naukowych analiz zgromadzonych wokół zespo
                                                    > łu parlamentarnego ekspertów, chyba jednak nie powinnaś w ogóle zabierać głosu
                                                    > w dyskusji, bo Twoje informacje są absolutnie JEDNOSTRONNE i NICZYM nie uzasadn
                                                    > ione. Wierzyć JEDYNIE kompletnie zdyskredytowanemu raportowi Millera po prostu
                                                    > dyskwalifikuje Cię jako dyskutantkę. Ja czytałem raporty Adoniny i Millera, szc
                                                    > zególnie dokładnie ten Millera, a także śledziłem na bieżąco wszystkie kolejne
                                                    > ustalenia jego oponentów, właśnie dlatego, aby nie być jednostronnie informowan
                                                    > y i bardziej przekonują mnie analizy ekspertów zespołu, już chociażby dlatego,
                                                    > że druga strona ich nie podważa, z nimi nie polemizuje, ale je w całości z grun
                                                    > tu odrzuca, bez jakiegokolwiek uzasadnienia. Z wysokiej klasy specjalistów robi
                                                    > się „pseudoekspertów“, no, a z pseudoekspertami przecież się nie d
                                                    > yskutuje. Tak to właśnie wygląda.

                                                    Masz wiedze naukowa zeby ocenic wartosc naukowa obu raportow?

                                                    > Nie 'zapisy czarnych skrzynek', ale ich kopii sporządzonych przez Rosjan, o któ
                                                    > rych już na pewno wiadomo, że zostały zmanipulowane (wycięte ważne fragmenty),
                                                    > a także źle odczytane (nie rozpoznane lub fałszywe zinterpretowane wypowiedzi,
                                                    > przypisywane niewłaściwym osobom, nawet w kokpicie nieobecnym itd.). Rzeczywiśc
                                                    > ie zajebi...cie „dużo“ prawdy można się było z takiej lektury dowie
                                                    > dzieć...

                                                    Na pewno wiadomo?

                                                    > Aha, zwłaszcza niezwykle przychylna europejczykowi Tuskowi i przyjacielowi naro
                                                    > du niemieckiemu Putinowi prasa niemiecka, prawda? Bei the way, dlaczego „
                                                    > ;prasa zachodnia“ miałaby być bardziej miarodajna w ocenie wydarzeń z 10.
                                                    > 04.2010 od pracujących nad nimi miesiącami ekspertami zespołu parlamentarnego?

                                                    A dlaczego jedynym miarodajnym mialby byc Macierewicz?
                                                    >
                                                    > Po pierwsze mów proszę za siebie, bo czy ja się znam czy nie, po prostu nie moż
                                                    > esz wiedzieć. Po drugie na pewno wiem o wiele więcej na ten temat niż Ty, wnios
                                                    > kując choćby tylko z żenującego poziomu niektórych Twoich pytań i wypowiedzi, z
                                                    > właszcza w sprawie niezwykle istotnych szczegółów. Nie obraź się, ale przypomin
                                                    > ają mi one czasem kultowe już określenie jednego z kolegów pana Millera, pana p
                                                    > łk. Klicha: „no jak walnęło, to się urwało!“

                                                    OK. przyjmuje do wiadomosci ze jestes ekspertem w tej dziedzinie :)

                                                    > Jak możesz cokolwiek zakładać, skoro sama przyznajesz się do 'nieznania się na
                                                    > katastrofach' i do absolutnie jednostronnego oglądu sprawy (ekspertyz zespołu M
                                                    > acierewicza nie czytasz), co potwierdza zresztą ignorancja wyzierająca z niektó
                                                    > rych Twoich wypowiedzi?
                                                    >
                                                    > Zakladam ze wina lezy ( ... )po stronie smolenskiej wiezy ktora nie zamknela
                                                    > lotniska i nie skierowala samolotu do Minska,

                                                    >
                                                    > pełna zgoda!
                                                    jak i po stronie pilotow ktorzy zdecydowali sie ladowac.
                                                    >
                                                    > O czym świadczy dobitnie komenda „odchodzimy“ wydana przez pilota P
                                                    > rotasiuka i potwierdzona przez nic nie mających wspólnego z Macierewiczem krako
                                                    > wskich ekspertów odczytujących zapisy rozmów w kokpicie, prawda?
                                                    >
                                                    > wiec jezeli Ty piszesz: ( ... ) to powtarzasz to, w co chcesz wierzyc


                                                    Oni chcieli odejsc , czyli jeszcze raz podejsc do ladowania. Wiec chcieli ponownie ryzykowac.

                                                    > nie w co „chcę wierzyć“, ale co stwierdzili i udowodnili naukowo au
                                                    > torytatywni eksperci.

                                                    Jasne. "Uatorytatywni eksperci" pracuja wylacznie dla Macierewicza.

                                                    > akurat do zbyt emocjonalnych i może czasem zbyt pochopnych wypowiedzi Macierewi
                                                    > cza mam wiele zastrzeżeń, co nie oznacza, że niezwykle cenię sobie jego inicjat
                                                    > ywę, zaangażowanie i ofiarność w dochodzeniu do prawdy... Tak więc Macierewicz
                                                    > jako inicjator badania katastrofy, jako ten, dzięki któremu nie udało się tego
                                                    > skandalu zamieść pod tuskowo-putinowski dywan – tak, jako „ekspert
                                                    > “ – niekoniecznie. Przekonują mnie natomiast (wcale nie takie niem
                                                    > ożliwe do ogarnięcia przez laika) spójne i logiczne analizy jego ekspertów i ic
                                                    > h absolutna gotowość do polemik z oponentami.
                                                    >
                                                    > bardziej niz Millerowi.

                                                    >
                                                    > Przede wszystkim nie należy zapominać, że Miller był w sytuacji współprzestępcy
                                                    > , którego powołano do przebadania i oceny dokonanych przestępstw, w tym także t
                                                    > ych przez niego. Jak więc można w ohgóle mówić o „wiarygodności“ je
                                                    > go „raportu“?

                                                    Nie, nie mozna. Macierewicz ma racje. Kropka.
                                                  • kqsh Re: Śledzę z uwagą to „ożywienie“ dys 11.04.13, 15:43
                                                    maria421 napisała:

                                                    Maria napisała:

                                                    Na takiej podstawie, ze zawsze sa ludzie ktorzy odrzucaja prosta prawde, nawet jezeli sprawca sie przyznal, bo im ta prawda nie pasuje do ich wlasnej koncepcji. Dlatego tworza teorie spiskowe.

                                                    A sprawca zamachu w Smoleńsku też się już przyznał? Bo nie słyszałem... Gdyby się przyznał i okazałoby się, że jest, powiedzmy, członkiem grupy terrorystycznej ŚKZWFK (Światowe Komórki Zwalczania Wszelkich Form Kaczyzmu), a pan Macierewicz dalej uparcie twierdziłby, że to może być jednak wina Putina i Tuska, na co skupieni wokół niego eksperci dalej szukaliby dowodów, to wtedy i tylko wtedy można byłoby ich porównać do głupków piszących banialuki o 9/11 i ich oczywiście ZLEKCEWAŻYĆ. Kiedy pogardza się poszukującymi prawdy altruistami w sytuacji, gdy nic tak w zasadzie jeszcze nie zostało poważnie przebadane, główne dowody na własne życzenie strony rządowej dalej znajdują się w Rosji, a oficjalny raport Adoniny (i jego polskie tłumaczenie) roi się od błędów, przeinaczeń i zwykłych kłamst, to świadczyć to najwyżej może o daleko idącej ignorancji, o irracjonalnym politycznemu zaślepieniu lub... przypisać zwykłemu lenistwu w zdobywaniu RÓŻNORAKICH informacji. Podejrzenie o działanie na własną korzyść czy z chęci utrzymania się przy władzy i korycie w Twoim przypadku odpada... ;)

                                                    Masz wiedze naukowa zeby ocenic wartosc naukowa obu raportow?

                                                    Nie mam, oczywiście, co nie zwalnia mnie od myślenia, porównywania, brania pod uwagę WSZYSTKICH okoliczności i ewentualnych motywów osób badających sprawę, pomijając już fakt, że analizy ekspertów komisji parlamentarnej wcale nie są aż tak skomplikowane, żeby je nie można zrozumieć. Pod warunkiem, że się je w ogóle przeczyta, oczywiście.

                                                    Na pewno wiadomo?

                                                    Tak, na pewno. Ten zarzut postawiono oficjalnie i otwarcie, a gdyby był nieprawdziwy, Macierewicz już miałby na karku sprawę sądową za kłamstwo. Brakuje fragmentu zapisu, jednej skrzynki nie ma wcale, a gen. Błasika nie było nawet w kokpicie, a mimo to komisja Millera przejęła kłamliwy zarzut jego czynnemu „pomaganiu“ pilotom z raportu Adoniny.

                                                    A dlaczego jedynym miarodajnym mialby byc Macierewicz?

                                                    nie jedynym, ale najwiarygodniejszym, bo od przeszlo dwóch lat nic innego nie robi, tylko wraz z osobami kompetentnymi grzebie się w tej sprawie, bada dokumenty, zbiera dowody itd. Śmiem nawet podejrzewać, że w międzyczasie posiadł sporą wiedzę fachową, chociażby poprzez obcowanie z fachowcami, dyskusje z nimi i wgłębianie się w ich analizy. Zachodni dziennikarze tego wszystkiego nie robili, nie robią i nie mają zamiaru robić, bo nie chcą szkodzić „swojemu“ spolegliwemu „europejczykowi“ na czele polskiego rządu; im „wystarczą“ komunikaty PAP-u, czyli polskiego main streamu.

                                                    OK. przyjmuje do wiadomosci ze jestes ekspertem w tej dziedzinie :)

                                                    W każdym razie wiem więcej niż ktoś, komu z takich czy innych względów „szkoda czasu“ na głębsze i WSZECHSTRONNIEJSZE doinformowanie się w temacie.

                                                    Oni chcieli odejsc , czyli jeszcze raz podejsc do ladowania. Wiec chcieli ponownie ryzykowac.

                                                    Eksperci odczytali „odchodzimy“, a nie „odchodzimy, ale spróbujemy jeszcze raz“.
                                                    Gdy przed wypełnioną do ostatniego miejsca restauracją, w której chciałaś z córką zjeść obiad, powiesz do niej „idziemy“, to córka oczywiście natychmiast zrozumie, że nie chodzi Ci o poszukanie innej restauracji, czy powrót do domu, ale o zrobienie 5-cio minutowego spaceru i ponowne zjawienie się przed tą samą restauracją, prawda? Ni potrzeba innych słow, bo u Ciebie „idziemy“ w obliczu niemożności „wylądowania“ na krześle w restauracji ZAWSZE oznacza chęć „ponownego podejścia“ i to BEZ jakichś dodatkowych wyjaśnień...


                                                    Jasne. "Uatorytatywni eksperci" pracuja wylacznie dla Macierewicza.

                                                    W każdym razie o wiele bardziej wiarygodni, bo nie utytłani w kłamstwa, celowe błędy i przeinaczenia. I otwarci na dyskusję, otwarci nawet na krytykę, świadomi własnej ewentualnej omylności, o której CHCĄ zostać przekonani w otwartej debacie, której spece Millera i Laska boją się jak diabeł święconej wody.

                                                    Nie, nie mozna. Macierewicz ma racje. Kropka.

                                                    Macierewicz ma rację w swoim upartym dochodzeniu prawdy i drążeniu tematu w obliczu faktu, że utytłana w całą sprawę strona rządowa w obliczu konsekwencji, jakie za to wszystko kiedyś poniesie, wraz z całym potężnym przemysłem pogardy main streamowych mediów, robi wszystko, żeby Smoleńsk wybić Polakom z głów. Kropka.
                                                  • stephen_s Re: Śledzę z uwagą to „ożywienie“ dys 11.04.13, 15:58
                                                    Pozwolę się wtrącić:

                                                    > Tak, na pewno. Ten zarzut postawiono oficjalnie i otwarcie, a gdyby był niepraw
                                                    > dziwy, Macierewicz już miałby na karku sprawę sądową za kłamstwo.

                                                    To ma być argument? Wiadomo na pewno, że czarne skrzynki sfałszowano, bo Macierewicz to powiedział, a nikt go za to nie pozwał?

                                                    Przedwczoraj Macierewicz powiedział chociażby, że katastrofę przeżyły trzy osoby. Jeśli nikt go za to nie pozwie, to też uznasz to za dowiedzione?

                                                    W każdym razie: jakby Macierewicza ktoś pozwał, to uznałbyś to za dowód, że nie mówi on prawda? Serio?

                                                    Nota bene: jakby ktoś pozwał Macierewicza, to wyobrażam sobie, co by się działo. Dopiero by się podniósł szum, że go szykanują za dochodzenie "prawdy"...

                                                    > Brakuje fragm
                                                    > entu zapisu, jednej skrzynki nie ma wcale, a gen. Błasika nie było nawet w kokp
                                                    > icie, a mimo to komisja Millera przejęła kłamliwy zarzut jego czynnemu „p
                                                    > omaganiu“ pilotom z raportu Adoniny.

                                                    Przecież to jest nieprawda. Z tego, co wiem, nic takiego w raporcie Millera nie ma.

                                                    Poza tym, z tego co ja czytałem, istnieje trzecia czarna skrzynka, którą otwierano tylko w Polsce. I ona podobno potwierdza to, co jest na dwóch pozostałych...

                                                    > Macierewicz ma rację w swoim upartym dochodzeniu prawdy i drążeniu tematu w obl
                                                    > iczu faktu, że utytłana w całą sprawę strona rządowa w obliczu konsekwencji, ja
                                                    > kie za to wszystko kiedyś poniesie, wraz z całym potężnym przemysłem pogardy ma
                                                    > in streamowych mediów, robi wszystko, żeby Smoleńsk wybić Polakom z głów.

                                                    OK, to ja mam takie pytanie: stawiasz tezę, że rząd, wszyscy zatrudnieni przez rząd eksperci oraz mainstreamowe media zgodnie kłamią i tuszują dowody świadczące o zamachu. W takim razie powiedz mi: po co to robią? W imię czego te dziesiątki, jeśli nie setki ludzi kłamie? Co takie sprawia, że nie znalazł się ani jeden "whistleblower", który by zaprotestował i powiedział publicznie, że coś tu śmierdzi?
                                                  • a000000 Re: Śledzę z uwagą to „ożywienie“ dys 11.04.13, 16:48
                                                    stephen_s napisał:

                                                    > Przecież to jest nieprawda. Z tego, co wiem, nic takiego w raporcie Millera nie
                                                    > ma.

                                                    w raporcie Błasik był w kokpicie, ale czynnie nie pomagał pilotom. Moim zdaniem jego obecność przeszkadzała... o ile w ogóle tam był.

                                                    Co takie sprawia, że nie znalazł się ani jed
                                                    > en "whistleblower", który by zaprotestował i powiedział publicznie, że coś tu ś
                                                    > mierdzi?

                                                    bo naród jest już tak głęboko podzielony, że właściwie to nie jest ważne kto i co... ważne aby zgnoić przeciwnika. I nawet jeśli kto smród czuje - pójdzie w zaparte że to fiołki....

                                                    Ot, takie staropolskie warcholstwo, Stefciu drogi.

                                                  • rek888 Re: Śledzę z uwagą to „ożywienie“ dys 11.04.13, 16:54
                                                    w raporcie Błasik był w kokpicie, ale czynnie nie pomagał pilotom. Moim zdaniem jego obecność przeszkadzała... o ile w ogóle tam był

                                                    Moim zdaniem tez,kokpit to nie kuchnia,by wlazic kiedy sie chce i nabierac kawe
                                                  • kqsh Re: Śledzę z uwagą to „ożywienie“ dys 11.04.13, 21:31
                                                    I tak to, wbrew woli i ku oburzeniu mojej małżonki, dałem się wciągnąć w Smoleńsk. Przysięgam zatem, że jest to ostatni wpis w tej sprawie. Więcej nie napiszę ani słowa.

                                                    stephen_s napisał:

                                                    To ma być argument? Wiadomo na pewno, że czarne skrzynki sfałszowano, bo Macierewicz to powiedział, a nikt go za to nie pozwał?

                                                    Nic takiego nie napisałem, nie zmyślaj proszę. Macierewicz po analizie jego ekspertów stwierdził jednym ze swoich kolejnych komunikatów, że zapisy czarnych skrzynek zostały prawdopodobnie zmanipulowane przez Rosjan w celu ukrycia zaniedbań kontrolerów lotu. Konkretnie brakuje dwóch bardzo ważnych sekund zapisu, a dokładniej mówiąc zapis polskiej czarnej skrzynki, o której wspominasz poniżej, jest o dwie sekundy dluższa. Poza tym stwierdzono, że te zapisy, które były niewygodne dla z góry przyjętej tezy o winie pilotów zostały albo odfajkowane jako „niemożliwe do odczytania“, albo całkiem je pominięto. I tak, w tej zmanipulowanej wersji zostały przejęte przez raport Millera. Dopiero eksperci krakowscy na wniosek prokuratury prowadzącej śledztwo, na długo po opublikowaniu tego raportu uzupełnili te brakujące fragmenty jak również wykluczyli tzw. głos gen. Błasika w kokpicie.

                                                    Tutaj masz kilka linków o sprawie skrzynek, brakujących dwóch minutach, nagrań i innych manipulacji komisji Adoniny, bezkrytycznie powielonych przez komisję Millera.

                                                    www.rmf24.pl/raport-lech-kaczynski-nie-zyje-2/fakty/news-tajemnica-dwoch-sekund-z-czarnych-skrzynek-prezydenckiego-tu,nId,825856
                                                    wpolityce.pl/artykuly/22298-dowod-na-klamstwo-mak-byc-moze-dowod-na-manipulacje-zapisami-czarnych-skrzynek
                                                    www.panstwo.net/243-zapis-wedlug-general-anodiny
                                                    wpolityce.pl/artykuly/51156-tylko-u-nas-zachodzi-uzasadnione-podejrzenie-przekazania-zmanipulowanej-kopii-nagran-cvr-z-tu-154m-zawiadomienie-do-prokuratury
                                                    Co do mojego argumentu nie pozwania Macierewicza za „kłamstwa“ o manipulacji zapisów dodam tylko, że dokładnie śledzę wszystkie jego wypowiedzi i doskonale słyszę, jak on cholernie uważa, aby nie powiedzieć czegoś, czego nie wie na pewno, a co skutkowałoby „sankcjami prokuratorskimi“. Nawet jak pytający dziennikarze wyciągają z niego jakieś jednoznaczne stwierdzenia, ten doskonały erudyta i niezwykle elokwentny człowiek nie daje się „złapać za słówko“, właśnie z powyższego powodu.

                                                    Natomiast właśnie w sprawie manipulacji zapisów był bardzo jednoznaczny i przedstawiał dowody. Gdyby więc zaistniała sytuacja, że skrzynki i ich zapisy są absolutnie bez zarzutu, a Maciarewicz twierdziłby tak wyraźnie i bezpodstawnie, że są zmanipulowane, natychmiast rozpętałaby się burza, a rozgrzani prokuratorzy nie omieszkaliby sprawie nadać odpowiedni bieg.

                                                    Przedwczoraj Macierewicz powiedział chociażby, że katastrofę przeżyły trzy osoby.

                                                    Tak powiedział? Dosłownie tak, jak napisałeś?
                                                    No to zacytujmy jego wypowiedź, ale tym razem rzeczywiście DOSŁOWNIE:

                                                    „Po trzech latach badań mogę powiedzieć, że są dowody świadczące, że trzy osoby przeżyły katastrofę. Nie wiemy, dlaczego rząd nie spytał, co się z nimi stało i kiedy umarły. Potwierdzają to trzy niezależne źródła. Dwa z nich to relacje świadków, którzy na co dzień zajmują się weryfikacją informacji.“

                                                    Czy dla Ciebie jednoznaczne stwierdzenie: „trzy osoby przeżyły katastrofę“ to to samo co: „są dowody świadczące, że trzy osoby przeżyły katastrofę“, poparte następnie uzupełnieniem: „potwierdzają to trzy niezależne źródła“? Bo dla mnie nie! Pierwsze stwierdzenie oznaczałoby, że Macierewicz widział te trzy osoby po katastrofie, a drugie, że jest w posiadaniu potwierdzeń świadków z trzech niezależnych źródeł o tym, że trzy osoby przeżyły, a to mniej więcej taka różnica jak między „demokracją“, a „demokracją socjalistyczną“.

                                                    Poza tym świadków tych należałoby ZARAZ PO KATASTROFIE oficjalnie przesłuchać, nie uważasz? Jak wynika z wypowiedzi Macierewicza nikt ze strony rządowej się tym niebywałym wątkiem nie zainteresował. Przeciwnie, z oficjalnego rządowego SMS-a w kilka minut po katastrofie wynikało, że „wszyscy zginęli“, a „winę ponoszą piloci“. No i że pozostaje tylko ustalenie „kto ich do tego zmusił“. TO jest podstawowym przesłaniem wypowiedzi, a nie „sensacja“ o ofiarach, które rzekomo przeżyły, a potem zmarły.

                                                    Jeśli nikt go za to nie pozwie, to też uznasz to za dowiedzione?

                                                    A ZA CO mieliby go pozwać? Za to, że ma zeznania trzech niezależnych świadków?

                                                    W każdym razie: jakby Macierewicza ktoś pozwał, to uznałbyś to za dowód, że nie mówi on prawda? Serio?

                                                    Wyjaśniłem to przy okazji wypowiedzi o zmanipulowaniu zapisów czarnych skrzynek.

                                                    Nota bene: jakby ktoś pozwał Macierewicza, to wyobrażam sobie, co by się działo. Dopiero by się podniósł szum, że go szykanują za dochodzenie "prawdy"...

                                                    No z pewnością! Bo jak dotychczas to WSZYSCY go przecież podziwiają, uwielbiają, noszą na rękach, obsypują komplementami, proponują wspólpracę, chwalą i głaskają, prawda? No i WSZYSCY byliby starsznie zgorszeni, gdyby ktoś przyłapał go nawet nie na kłamstwie, ale nawet na jakimś podknięciu słownym. Pocieszny jesteś... ;) Nie zauważyłeś, że Macierewicz jest najbardziej znienawidzonym przez main stream i władzę „OSZOŁOMEM“? Tu masz wypowiedź Macierewicza, w której mówi on m. i. o tym, z jakim szacunkiem jest traktowany.

                                                    vod.gazetapolska.pl/3856-mamy-dowody-antoni-macierewicz?utm_source=gp&utm_medium=foto&utm_campaign=vod

                                                    cdn.
                                                  • kqsh Re: Śledzę z uwagą to „ożywienie“ dys 11.04.13, 21:36

                                                    > Brakuje fragm
                                                    > entu zapisu, jednej skrzynki nie ma wcale, a gen. Błasika nie było nawet w kokp
                                                    > icie, a mimo to komisja Millera przejęła kłamliwy zarzut jego czynnemu „p
                                                    > omaganiu“ pilotom z raportu Adoniny.

                                                    Przecież to jest nieprawda. Z tego, co wiem, nic takiego w raporcie Millera nie ma.

                                                    Zanim zarzucisz komuś nieprawdę, sprawdź źródło. W tym przypadku strony 212 do 214 tzw. raportu Millera. Zaczyna się ta „prawdziwa“ relacja od: „Zdaniem Komisji, o godz. 6:36:48,5 w kabinie załogi pojawił się Dowódca Sił Powietrznych,“, a potem jest kilka stwierdzeń, jak to generał „wspomagał“ czynnie załogę, odczytując wskazania wysokościomierza, „mówiąc“. „nic nie widać“ itd. Dokładnie jak w raporcie Adoniny. Tylko, że Adonina jeszcze dodatkowo zrobiła z niego pijaka.

                                                    Tutaj masz linka o tej sprawie i wykrętnych tłumaczeniach Millera już po udowodnieniu, że nie był to jednak głos Błasika.:


                                                    www.rmf24.pl/news-jerzy-miller-nie-twierdze-ze-general-blasik-byl-w-kokpicie,nId,429722
                                                    Mało tego, że to nie głos Błasika był słyszalny w zapisach, ale nawet sama „obecność“ gen. Błasika w kokpicie jest daleko idącą spekulacją. Ustalono to podobno na podstawie podzielonego na sektory miejsca wypadku, a w sektorze określonym jako sektor kokpitu (a nie w samym kokpicie, który został kompletnie zniszczony!) miało się ponoć znajdować ciało generała. Tylko że w tym samym sektorze były ciała 9 czy 12 innych ofiar... I co? Oni wszyscy też byli w kokpicie?


                                                    Poza tym, z tego co ja czytałem, istnieje trzecia czarna skrzynka, którą otwierano tylko w Polsce. I ona podobno potwierdza to, co jest na dwóch pozostałych...

                                                    Właśnie, że TA, polska skrzynka NIE POTWIERDZA! Jej zapis jest o dwie sekundy dłuższy. Wyjaśniałem to powyżej.

                                                    OK, to ja mam takie pytanie: stawiasz tezę, że rząd, wszyscy zatrudnieni przez rząd eksperci oraz mainstreamowe media zgodnie kłamią i tuszują dowody świadczące o zamachu.

                                                    Nie, NIGDZIE nie stawiam takiej tezy! Stawiam tezę, że w tej skandalicznej sprawie jest tyle karygodnych zaniedbań, kłamstw i przefałszowań, tyle prób zamiecenia sprawy pod dywan, tyle niewyjaśnonych wątków, tyle niedbalstwa i złej woli, że WSZYSTKO JEST MOŻLIWE, także zamach. I trzeba to uczciwie zbadać, trzeba powołać uczciwą, niezależną od nikogo komisję, najlepiej międzynarodową, której udostępni się wszystkie dowody i pozowli pracować tak, jak to wymaga ranga katastrofy i jej znaczenie dla polskiej racji stanu. Tak postąpiono by w każdym cywilizowanym kraju...

                                                    W takim razie powiedz mi: po co to robią? W imię czego te dziesiątki, jeśli nie setki ludzi kłamie? Co takie sprawia, że nie znalazł się ani jeden "whistleblower", który by zaprotestował i powiedział publicznie, że coś tu śmierdzi?

                                                    Z różnych powodów. Kasa, władza, pozycja, fałszywie pojmowany honor, przerosty ambicji, arogancja, nienawiść do PiSu i „Kaczorów“, otumanienie propagandą, efekty przemysłu pogardy itd. itp. Jeśli sympatyzującą tylko z Tuskiem emigrantkę nie można nawet namówić do tego, aby nieco dokładniej przyjrzała się INNYM źródłom, zamiast wierzyć wszystko co wyrzucają z siebie ludzie i podlizusy pana premiera, to co dopiero mówić o Lisach, Żakowskich, Millerach, Niesiołowskich, Rzepach, Laskach czy Klichach, dla których sprawa niepomyślnego wyjaśnienia Smoleńska to kwestia niemalże życia i śmierci?
                                                  • kqsh Uzupełnienie 12.04.13, 08:17
                                                    Oglądaliście wczorajsze „Bliżej“?

                                                    Oto krótka relacja, która doskonale potwierdza to, o czym pisałem powyżej, a więc przede wszystkim brak gotowości ekspertów Millera, zwłaszcza pana Laska do spotkania przed kamerami i odparcie zarzutów, nawet z zastrzeżeniem, że zgromadzona publiczność nie będzie uczestniczyła w dyskusji.

                                                    Jest też mowa o ostatniej „sensacji“ (jak się okazuje, znanej prokuratorom od dawna) o osobach, które rzekomo przeżyły katastrofę.

                                                    Jeżeli są dwie sprzeczne wersje jakiegoś wydarzenia, a jedna ze stron uporczywie odmawia dialogu, podczas gdy druga usilnie o to prosi, wnioski co do wiarygodności nasuwają się same. Co by nie powiedzieć o zespole Macierewicza, to sam fakt, że jego przewodniczący rzekomo „przesadza“ i zbyt pochopnie wyciąga wnioski, nie jest żadnym usprawiedliwieniem postawy strony rządowej, zachowującej się tak, jakby bała się konfrontacji. Cóż prostszego, jak spotkać się z nim i publicznie zdemaskować i skompromitować wreszcie tego „oszołoma“?

                                                    I jeszcze jedno. Napisałem wcześniej, że osobiście bardzo bym się ucieszył, gdyby przyczyny katastrofy okazały się rzeczywiście tak „arcyboleśnie proste“, żeby użyć tutaj retoryki pana prezydenta, jak to przedstawia strona rządowa. To bowiem oznaczałoby, że mimo nienawiści i pogardy jaką odczuwano i publicznie okazywano w zmarłemu prezydentowi Lechowi Kaczyńskiemu, nie posunięto się jednak do niewyobrażalnej zbrodni, do niepojętego okrucieństwa. Czy było tak rzeczywiście, z całą pewnością się kiedyś okaże. Także i o to walczy zespół parlamentarny i jego eksperci.

                                                    To tyle w temacie Smoleński z mojej strony.

                                                  • astra18 Re: Uzupełnienie 12.04.13, 10:34
                                                    kqsh napisal:

                                                    Oglądałam.dokladnie jest tak jak piszesz.
                                                    I z tego co wiem, był to jeden z ostatnich programów.od maja finito.
                                                    jak to mówił towarzysz Jasinski w serialu"Dom"- mówi to panu coś????
                                                  • maria421 Re: Śledzę z uwagą to „ożywienie“ dys 12.04.13, 10:17
                                                    kqsh napisał:
                                                    >
                                                    > W takim razie powiedz mi: po co to robią? W imię czego te dziesiątki, jeś
                                                    > li nie setki ludzi kłamie? Co takie sprawia, że nie znalazł się ani jeden "whis
                                                    > tleblower", który by zaprotestował i powiedział publicznie, że coś tu śmierdzi?
                                                    >
                                                    >
                                                    > Z różnych powodów. Kasa, władza, pozycja, fałszywie pojmowany honor, przerosty
                                                    > ambicji, arogancja, nienawiść do PiSu i „Kaczorów“, otumanienie pro
                                                    > pagandą, efekty przemysłu pogardy itd. itp.

                                                    Wyobraz sobie jaka fortune moglby zrobic taki "whistleblower" gdyby sprzedal swoja relacje prasie.

                                                    Jeśli sympatyzującą tylko z Tuskiem
                                                    > emigrantkę nie można nawet namówić do tego, aby nieco dokładniej przyjrzała si
                                                    > ę INNYM źródłom, zamiast wierzyć wszystko co wyrzucają z siebie ludzie i podliz
                                                    > usy pana premiera, to co dopiero mówić o Lisach, Żakowskich, Millerach, Niesioł
                                                    > owskich, Rzepach, Laskach czy Klichach, dla których sprawa niepomyślnego wyjaśn
                                                    > ienia Smoleńska to kwestia niemalże życia i śmierci?

                                                    Nie sympatyzuje z Tuskiem!
                                                    Nie sympatyzuje z ZADNYM politykiem!

                                                    Wiecej, martwi mnie ze nie ma w Polsce zadnej rozsadnej opozycji wobec PO, i ze Tusk bedzie jeszcze dlugo u steru jezeli opcja dla niego ma byc Kaczynski, Miller czy Palikot.

                                                    Nie bede czytac raportu kogos, kto mowi ze trzy osoby przezyly katastrofe....
                                                  • maria421 Re: Śledzę z uwagą to „ożywienie“ dys 12.04.13, 10:06
                                                    kqsh napisał:
                                                    >
                                                    > Nic takiego nie napisałem, nie zmyślaj proszę. Macierewicz po analizie jego eks
                                                    > pertów stwierdził jednym ze swoich kolejnych komunikatów, że zapisy czarnych sk
                                                    > rzynek zostały prawdopodobnie zmanipulowane przez Rosjan w celu ukrycia zaniedb
                                                    > ań kontrolerów lotu.

                                                    Macierewicz ma latwe zadanie. Macierewicz nie musi niczego udowadniac, wystarczy ze rzuci podejrzenie ze "prawdopodobnie" skrzynki zostaly zmanipulowane.

                                                    > „niemożliwe do odczytania“, albo całkiem je pominięto. I tak, w te
                                                    > j zmanipulowanej wersji zostały przejęte przez raport Millera.

                                                    W "zmanipulowanej wersji" czy w Prawdopodobnie zmanipulowanej"?

                                                    Dopiero eksperci
                                                    > krakowscy na wniosek prokuratury prowadzącej śledztwo, na długo po opublikowan
                                                    > iu tego raportu uzupełnili te brakujące fragmenty jak również wykluczyli tzw. g
                                                    > łos gen. Błasika w kokpicie.

                                                    No wiec albo nie byly zmanipulowane, albo byly kiepsko zmanipulowane.

                                                    > Co do mojego argumentu nie pozwania Macierewicza za „kłamstwa“ o ma
                                                    > nipulacji zapisów dodam tylko, że dokładnie śledzę wszystkie jego wypowiedzi i
                                                    > doskonale słyszę, jak on cholernie uważa, aby nie powiedzieć czegoś, czego nie
                                                    > wie na pewno, a co skutkowałoby „sankcjami prokuratorskimi“.

                                                    Bo jest cwany :)

                                                    Nawet
                                                    > jak pytający dziennikarze wyciągają z niego jakieś jednoznaczne stwierdzenia, t
                                                    > en doskonały erudyta i niezwykle elokwentny człowiek nie daje się „złapać
                                                    > za słówko“, właśnie z powyższego powodu.

                                                    Wiem, Macierewic potrafi lac wode:)

                                                    > Natomiast właśnie w sprawie manipulacji zapisów był bardzo jednoznaczny i przed
                                                    > stawiał dowody. Gdyby więc zaistniała sytuacja, że skrzynki i ich zapisy są abs
                                                    > olutnie bez zarzutu, a Maciarewicz twierdziłby tak wyraźnie i bezpodstawnie, że
                                                    > są zmanipulowane, natychmiast rozpętałaby się burza, a rozgrzani prokuratorzy
                                                    > nie omieszkaliby sprawie nadać odpowiedni bieg.

                                                    Wystarczylo wiec zabezpieczyc sie okresleniem "prawdopodobnie zmanipulowane".

                                                    > No to zacytujmy jego wypowiedź, ale tym razem rzeczywiście DOSŁOWNIE:
                                                    >
                                                    > [i]„Po trzech latach badań mogę powiedzieć, że są dowody świadczące, że t
                                                    > rzy osoby przeżyły katastrofę. Nie wiemy, dlaczego rząd nie spytał, co się z ni
                                                    > mi stało i kiedy umarły. Potwierdzają to trzy niezależne źródła. Dwa z nich to
                                                    > relacje świadków, którzy na co dzień zajmują się weryfikacją informacji.“

                                                    No wiec jednak Macierewicz powiedzial dokladnie ze trzy osoby przezyly katastrofe.

                                                    Jurku, jak juz pisalam wczoraj w tym watku, przezyc katastrofe czy wypadek znaczy nie umrzec ani na miejscu, ani w karetce, ani w szpitalu.
                                                    Jezeli karetka zabiera rannego w wypadku motocykliste czy kierowce, czy pasazera, i ten umiera w karetce czy w szpitalu, to miwi sie ze zginal w wypadku, nie mowi sie ze przezyl wypadek.

                                                    Macierewicz jest manipulantem pierwszej wody, gdyz sugeruje ze po katastrofie trzy osoby znaleziono zywe (tzn. z nieprzerwana akcja serca), i mozliwe ze sluzby ratunkowe nie dolozyly wszelkich staran do ich ratowania.

                                                    > Poza tym świadków tych należałoby ZARAZ PO KATASTROFIE oficjalnie przesłuchać,
                                                    > nie uważasz? Jak wynika z wypowiedzi Macierewicza nikt ze strony rządowej się t
                                                    > ym niebywałym wątkiem nie zainteresował. Przeciwnie, z oficjalnego rządowego SM
                                                    > S-a w kilka minut po katastrofie wynikało, że „wszyscy zginęli“, a
                                                    > „winę ponoszą piloci“. No i że pozostaje tylko ustalenie „kto
                                                    > ich do tego zmusił“. TO jest podstawowym przesłaniem wypowiedzi, a nie &
                                                    > #8222;sensacja“ o ofiarach, które rzekomo przeżyły, a potem zmarły.

                                                    Jurku, wystarczy sekcja zwlok zeby ustalic czy mozna bylo uratowac ofiare katastrofy czy nie.

                                                    > A ZA CO mieliby go pozwać? Za to, że ma zeznania trzech niezależnych świadków?

                                                    I ci niezalezni swiadkowie potwierdza za te trzy ofiary mozna bylo uratowac? Tak na oko to stwierdzili?

                                                    > No z pewnością! Bo jak dotychczas to WSZYSCY go przecież podziwiają, uwielbiają
                                                    > , noszą na rękach, obsypują komplementami, proponują wspólpracę, chwalą i głask
                                                    > ają, prawda? No i WSZYSCY byliby starsznie zgorszeni, gdyby ktoś przyłapał go n
                                                    > awet nie na kłamstwie, ale nawet na jakimś podknięciu słownym. Pocieszny jesteś
                                                    > ... ;) Nie zauważyłeś, że Macierewicz jest najbardziej znienawidzonym przez mai
                                                    > n stream i władzę „OSZOŁOMEM“? Tu masz wypowiedź Macierewicza, w kt
                                                    > órej mówi on m. i. o tym, z jakim szacunkiem jest traktowany.

                                                    Dlaczego WSZYSCY mieliby go podziwiac i uwielbiac?
                                                  • jureek Re: Śledzę z uwagą to „ożywienie“ dys 12.04.13, 10:27
                                                    maria421 napisała:

                                                    > Dlaczego WSZYSCY mieliby go podziwiac i uwielbiac?

                                                    W 1977 roku miałem raz okazję porozmawiać osobiście z Macierewiczem. Dla chłopaka z prowincji warszawscy korowcy to byli idole i rozmowy z nimi były czymś w rodzaju ładowania akumulatorów do codziennego działania przeciw komunie. Natomiast po rozmowie z Macierewiczem byłem po prostu skofundowany, nie wiedziałem, o co mu tak naprawdę chodziło. Dopiero po czasie załapałem, że widząc dwóch młodych studentów z Wrocławia próbował on wykorzystać nas do budowania bazy dla swojej "frakcji" w tym mieście. Byliśmy jednak zbyt naiwni, żeby bawić się w jakieś frakcje, stąd ten mój dysonans poznawczy. Opowiadał nam np. o partyzantce miejskiej Tupamaros, a ja wtedy kompletnie zgłupiałem, przecież cała nasza działalność była oparta na zasadzie niestosowania przemocy.
                                                    Jura
                                                  • maria421 Re: Śledzę z uwagą to „ożywienie“ dys 12.04.13, 12:37
                                                    jureek napisał:

                                                    > W 1977 roku miałem raz okazję porozmawiać osobiście z Macierewiczem. Dla chłopa
                                                    > ka z prowincji warszawscy korowcy to byli idole i rozmowy z nimi były czymś w r
                                                    > odzaju ładowania akumulatorów do codziennego działania przeciw komunie. Natomia
                                                    > st po rozmowie z Macierewiczem byłem po prostu skofundowany, nie wiedziałem, o
                                                    > co mu tak naprawdę chodziło. Dopiero po czasie załapałem, że widząc dwóch młody
                                                    > ch studentów z Wrocławia próbował on wykorzystać nas do budowania bazy dla swoj
                                                    > ej "frakcji" w tym mieście. Byliśmy jednak zbyt naiwni, żeby bawić się w jakieś
                                                    > frakcje, stąd ten mój dysonans poznawczy. Opowiadał nam np. o partyzantce miej
                                                    > skiej Tupamaros, a ja wtedy kompletnie zgłupiałem, przecież cała nasza działaln
                                                    > ość była oparta na zasadzie niestosowania przemocy.
                                                    > Jura

                                                    Ja kiedys widzialam go w TV, mial odpowiadac na pytania mlodziezy. Lal duzo wody, wil sie jak piskorz, na zadne pytanie nie dal konkretnej odpowiedzi.
                                                  • rek888 Re: Śledzę z uwagą to „ożywienie“ dys 12.04.13, 13:02
                                                    Macierewicz sprawia na mnie wrazenie Rasputina-obraz szalonego mnicha,spopularyzowany przez filmy itp
                                                    facet w rzeczywistosci nie jest zbyt normalny: Wielbiciel Che walczacy z Komuna.Ale w polskiej polityce jest kilku podobnych pomylencow np Palikot lewicowiec !
                                                  • maria421 Re: Śledzę z uwagą to „ożywienie“ dys 11.04.13, 16:34
                                                    kqsh napisał:

                                                    > A sprawca zamachu w Smoleńsku też się już przyznał? Bo nie słyszałem...

                                                    Bin Laden sie przyznal, a teorie spiskowe na temat "prawdy" o 9/11 nadal istnieja.
                                                    Nie upadly, nikt ich nie odwolal.

                                                    Gdyby s
                                                    > ię przyznał i okazałoby się, że jest, powiedzmy, członkiem grupy terrorystyczne
                                                    > j ŚKZWFK (Światowe Komórki Zwalczania Wszelkich Form Kaczyzmu), a pan Macierewi
                                                    > cz dalej uparcie twierdziłby, że to może być jednak wina Putina i Tuska, na co
                                                    > skupieni wokół niego eksperci dalej szukaliby dowodów, to wtedy i tylko wtedy m
                                                    > ożna byłoby ich porównać do głupków piszących banialuki o 9/11 i ich oczywiście
                                                    > ZLEKCEWAŻYĆ. Kiedy pogardza się poszukującymi prawdy altruistami

                                                    Altruistami? Kto wie, moze Macierewicz altriustycznie pomaga Kaczynskiemu w jego kampanii wyborczej.

                                                    > Adoniny (i jego polskie tłumaczenie) roi się od błędów, przeinaczeń i zwykłych
                                                    > kłamst, to świadczyć to najwyżej może o daleko idącej ignorancji, o irracjonal
                                                    > nym politycznemu zaślepieniu lub... przypisać zwykłemu lenistwu w zdobywaniu RÓ
                                                    > ŻNORAKICH informacji. Podejrzenie o działanie na własną korzyść czy z chęci utr
                                                    > zymania się przy władzy i korycie w Twoim przypadku odpada... ;)

                                                    Ty zbierasz roznorakie informacjie, ale wierzysz tylko altriuscie Macierewiczowi?

                                                    > nie jedynym, ale najwiarygodniejszym, bo od przeszlo dwóch lat nic innego nie r
                                                    > obi, tylko wraz z osobami kompetentnymi grzebie się w tej sprawie, bada dokumen
                                                    > ty, zbiera dowody itd. Śmiem nawet podejrzewać, że w międzyczasie posiadł sporą
                                                    > wiedzę fachową, chociażby poprzez obcowanie z fachowcami, dyskusje z nimi i wg
                                                    > łębianie się w ich analizy. Zachodni dziennikarze tego wszystkiego nie robili,
                                                    > nie robią i nie mają zamiaru robić, bo nie chcą szkodzić „swojemu“
                                                    > spolegliwemu „europejczykowi“ na czele polskiego rządu; im „w
                                                    > ystarczą“ komunikaty PAP-u, czyli polskiego main streamu.

                                                    Zajrzyj ,prosze, do artykulu jaki zalinkowalam na koncu watku. Tam tez jest cos na temat ekspertow Macierewicza.

                                                    > W każdym razie wiem więcej niż ktoś, komu z takich czy innych względów „s
                                                    > zkoda czasu“ na głębsze i WSZECHSTRONNIEJSZE doinformowanie się w temacie

                                                    Ja przy okazji tego watku sie informuje na temat np. czarnych skrzynek i mozliwosci sfabrykowania sztucznej mgly. I mi wychodzi, ze sztucznej mgly na skale naturalnej mgly nie da sie sfabrykowac, a takze ze zagubiony rejestrator eksploatacyjny K3-63 nie jest skrzynka katastroficzna.

                                                    > Eksperci odczytali „odchodzimy“, a nie „odchodzimy, ale sprób
                                                    > ujemy jeszcze raz“.

                                                    Oni odchodzili na drugi krag, czyli do ponownego ladowania:
                                                    www.polskieradio.pl/5/3/Artykul/412739,Jest-niezbity-dowod-ze-piloci-chcieli-odejsc-na-drugi-krag
                                                    Podobno jestes wszechstronnie poinformowany?

                                                    > W każdym razie o wiele bardziej wiarygodni, bo nie utytłani w kłamstwa, celowe
                                                    > błędy i przeinaczenia. I otwarci na dyskusję, otwarci nawet na krytykę, świadom
                                                    > i własnej ewentualnej omylności, o której CHCĄ zostać przekonani w otwartej deb
                                                    > acie, której spece Millera i Laska boją się jak diabeł święconej wody.

                                                    Macierewicz otwarty na krytyke? Od kiedy? :)

                                                    > Macierewicz ma rację w swoim upartym dochodzeniu prawdy i drążeniu tematu w obl
                                                    > iczu faktu, że utytłana w całą sprawę strona rządowa w obliczu konsekwencji, ja
                                                    > kie za to wszystko kiedyś poniesie, wraz z całym potężnym przemysłem pogardy ma
                                                    > in streamowych mediów, robi wszystko, żeby Smoleńsk wybić Polakom z głów. Kropk
                                                    > a.

                                                    Jurku, widziales wczoraj w TVTRwam transmisje z manifestacji pod Palecem Prezydenckim?
                                                    Co by zrobil Kaczynski gdyby nie mial tlumu ktory na transparentach glosi ze "Tusk i jego banda" ponosza wine za katastrofe smolenska?
                                              • a000000 Re: Machulski o Smoleńsku 10.04.13, 10:19
                                                kqsh napisał:

                                                (....)

                                                N
                                                > ie wystygły jeszcze ciała ofiar, Rosjanie nie rozbili jeszcze łomami wszystkich
                                                > szyb we wraku i nie rozerwali go do końca buldożerami, nie było jeszcze oficja
                                                > lnego poświadczenie o zgonach, a już ludzie Komorowskiego przejmowali prezydenc
                                                > kie sejfy i gabinety.


                                                i w tym miejscu pan marszałek Komorowski złamał konstytucję. Nie miał żadnych praw do wejścia w posiadanie prezydenckich dokumentów ZANIM nie otrzymał oficjalnego potwierdzenia zgonu poprzednika. Działał w warunkach domniemanej śmierci. Prawnie jest to niedopuszczalne.
                                                On nawet mianował nowego sekretarza kancelarii (swojego) nie zauważając że stary stoi obok i nie dostał jeszcze odwołania.
                                                Dlaczego pan marszałek tak się spieszył? Co czego?



                        • ja.nusz Re: Machulski o Smoleńsku 08.04.13, 21:53
                          jureek napisał:

                          > No więc informuję Cię, że nie wierzę w zamach, ale go nie wykluczam. Ot, taki "
                          > agnostyk" smoleński jestem.
                          > Jura

                          Wierzyć, to mieć nadzieję, że faktem jest to, czego nie widzimy i nie wiemy.
                          Są to, przypuszczenia i przeczucia. W momencie kiedy staje się to wiedzą, przestaje być wiarą.

                          Zwolennicy teorii zamachu mieszają właśnie te dwa pojęcia - i to jest ich największy problem.
                          W obliczu tej smoleńskiej psychozy nie dziwię się, że od czasu do czasu temu czy tamtemu puszczają nerwy i mówi coś, o czym właściwie najchętniej milczałby jak grób.
    • astra18 Re: Machulski o Smoleńsku 08.04.13, 14:49
      stephen_s napisał:
      "ale też nie uważa bynajmniej, że powinno się w
      > szystko zwalać na rzekomego "nabzdyczonego prezydenta", ani że katastrofa lotni
      > cza to wdzięczny temat na komedię."
      Wyłazi niektórym słoma z butów. Nawet Machulskiemu, choc - uprzedzam! - nadal będę kochać jego komedie.
      • maitresse.d.un.francais Re: Machulski o Smoleńsku 08.04.13, 16:21
        Ja tam jego komedii nigdy nie kochałam, więc nie mam tego problemu. :-PPP
        • astra18 Re: Machulski o Smoleńsku 08.04.13, 17:39
          maitresse.d.un.francais napisała:

          > Ja tam jego komedii nigdy nie kochałam, więc nie mam tego problemu. :-PPP

          VaBanki najlepsze, a najukochańszy Kingsajz, ale chyba ze względu na ścieżkę muzyczną.
          • maitresse.d.un.francais Re: Machulski o Smoleńsku 08.04.13, 20:24
            astra18 napisała:

            > maitresse.d.un.francais napisała:
            >
            > > Ja tam jego komedii nigdy nie kochałam, więc nie mam tego problemu. :-PPP
            >
            > VaBanki najlepsze, a najukochańszy Kingsajz, ale chyba ze względu na ścieżkę mu
            > zyczną.

            Kingsajz był niezły, owszem. Dziwnym trafem, zważywszy reżysera.
    • maitresse.d.un.francais O, Stephen się obudził i zobaczył 08.04.13, 16:22
      że mamy spolaryzowany ("S", stephenie!!!!!) dyskurs.

      Ale nowość.

      Swoją drogą, M. zmarnował okazję, żeby siedzieć cicho.
    • maria421 Azerka, Kqsh, Astra 11.04.13, 14:41
      czytaliscie ?:

      wyborcza.pl/1,75478,13715504,Eksperci_Macierewicza_nawzajem_sobie_przecza.html?utm_source=HP&utm_medium=AutopromoHP&utm_content=cukierek1&utm_campaign=wyborcza#Cuk
      • a000000 Re: Azerka, Kqsh, Astra 11.04.13, 15:07
        maria421 napisała:

        > czytaliscie ?

        nie widzę nic czerwonego na skrzydłach TEGO samolotu, sama popatrz:

        lotnictwo.net.pl/6-spotting/33-zdjecia/24720-nasze_zdjecia_101_tu_154m.html
        Ja słuchałam bezpośredniej transmisji z sejmu - kilkakrotnie tam mówiono, że te wyniki nie są końcowe, że mogą się różnić bo są w trakcie badań. To był tylko kolejny raport.

        Mnie to bardzo cieszy, że nareszcie strona oficjalna zaczyna słuchać i obalać. Może coś z tego pozytywnego wyjdzie. Tylko rozmowa doprowadzi do konkluzji i wypadkowej eksperckiej. Gdy jedna strona milczy - druga traci precyzję badania.

        • maria421 Macierewicz 11.04.13, 19:16
          mowi ze trzy osoby przezyly katastrofe, ale dowodow na to nie przedstawia :

          www.rp.pl/artykul/606016,998627-Macierewicz--Trzy-osoby-przezyly-katastrofe-smolenska-i-zostaly-odwiezione-karetkami-do-szpitala.html
          Co to znaczy "przezyc katastrofe"? Dla mnie to znaczy :

          - nie zginac na miejscu
          - nie umrzec w karetce czy w szpitalu od urazow doznanych na skutek katastrofy

          Dla Macierewicza najwyrazniej "przezyc katastrofe" oznacza zupelnie cos innego.
          • a000000 Re: Macierewicz 11.04.13, 20:45
            maria421 napisała:

            > mowi ze trzy osoby przezyly katastrofe,

            katastrofy, w której ofiara wygląda tak, jak to opisane w protokole z sekcji generała Błasika nie przeżył NIKT. Chyba, że tak jak on - zmarł po paru minutach, nie w momencie uderzenia.
            Kogo wywoziły karetki i czy wywoziły - tego nie wiemy. Słyszałam, że straż pożarna karetek nie dopuściła gdyż nie było kogo ratować.
    • jureek Re: pytanie do Kqsh 12.04.13, 09:11
      Namawiasz do przeczytania raportu zespołu Macierewicza, jest jednak problem ze znalezieniem w sieci tego raportu. Zadałem sobie trud szukania tego raportu i zniechęciłem się, bo wygląda na to, że zespołowi Macierewicza nie zależy w ogóle na informowaniu opinii publicznej o swoich pracach. Na stronie Sejmu znalazłem link do zespołu:
      sejm.gov.pl/Sejm7.nsf/agent.xsp?symbol=ZESPOL&Zesp=94
      ale to wszystko, bo strona własna zespołu Macierewicza w ogóle się nie otwiera, a i tak nie ma pewności, czy na tej stronie jest opublikowany ten raport, do przeczytania którego namawiasz.
      • kqsh Re: pytanie do Kqsh 12.04.13, 14:38
        jureek napisał:

        > Namawiasz do przeczytania raportu zespołu Macierewicza, jest jednak problem ze
        > znalezieniem w sieci tego raportu.

        Opracowania na piśmie zespołu prarlamentarnego A. Macierewicza tylko umownie nazywa się „raportami“, a tak właściwie chodzi o dwie części Białej Księgi Tragedii Smoleńskiej.

        W internecie jest w różnych miejscach jej pierwsza część do ściągnięcia w formacie PDF, np. tutaj.

        mypis.pl/aktualnosci/1883-antoni-macierewicz-zaprezentowal-biala-ksiege-katastrofy-smolenskiej

        Drugiej części, którą bodajże dopiero przedwczoraj zaprezentowano, jeszcze w internecie nie ma, ale z pewnością się wkrótce pojawi na tej samej stronie co pierwsza czyli „mypis“, więc trzeba by tam od czasu do czasu zaglądać.

        Oczywiście te dwie części są czymś w rodzaju obszerniejszego kompendium tego, co zespół i jego eksperci badali i co ustalili lub co sugierują. Również dla mnie nie było to jedyne źródło wiedzy o pracy zespołu, bo ten, w odróżnieniu od byłej już komisji Millera, jest ciałem działającym permanentnie, do czasu wyczerpania wszelkich możliwości poznania prawdy o tragedii, a ponieważ nieustannie wypływają na światło dzienne nowe okoliczności, np. sprawa obecności gen. Błasika w kokpicie, niezgodności zapisów czarnych skrzynek, obecności trotylu itd., zespół co jakiś czas wydaje różne aktualne komunikaty i bieżące oświadczenia, które także warte są prześledzenia. Dość łatwo znaleźć te materiały w necie.

        Zostały też zorganizowane dwie wielkie konferencje naukowe na temat tragedii smoleńskiej, które można sobie obejrzeć w YouTube.

        Obszerne części I Konferencji Smoleńskiej w dniu 22.10.12 można przesieledzić tutaj:

        www.youtube.com/watch?v=RFO35-xYUkM
        www.youtube.com/watch?v=Bb0zFd4lekQ
        www.youtube.com/watch?v=uCX2urdQnIY
        www.youtube.com/watch?v=3Yz1daLWXf0
        www.youtube.com/watch?v=iFJQBR3tvZs

        A tutaj są linki do drugiej, jeszcze ciekawszej Konferencji w dniu 5 lutego 2013:

        www.youtube.com/watch?v=tWKjGS4mdPE
        www.youtube.com/watch?v=06m-cRvZ33c
        www.youtube.com/watch?v=PSQu2DxzRJU

        Warto zauważyć, że na obie zostali zaproszeni eksperci drugiej strony, zwłaszcza na tą drugą w dniu 5 lutego 2013 roku, w której wzięło udział wielu zupełnie niezwiązanych z zespołem Macierewicza naukowców polskich, a nawet kilku z zagranicy. Niestety eksperci Millera w obu przypadkach odmówili udziału...

        W sieci jest też wiele wywiadów poszczególnych ekspertów Macierewicza, które też warte są polecenia, bo tam mowa jest już o bardzo konkretnych szczegółach i to w przystępnych słowach. Wystarczy tylko wrzucić w Google lub na YouTube nazwiska Binienda, Nowaczyk, Szuladzinski, czy Berczynski w połączeniu z hasłem „Smoleńsk“, żeby otrzymać rożnojęzyczne opracowania, wywiady i wypowiedzi tych naukowców i ekspertów.
        • maria421 Re: pytanie do Kqsh 12.04.13, 16:30
          Poszukalam haslo Binienda w googlu i wyszlo mi np. to:

          Z Wikipedii :

          "We wrześniu 2011 roku w portalu publicystycznym „Studio Opinii” ukazał się obszerny artykuł[43] pt. „Skrzydło kontra brzoza” autorstwa prof. Pawła Artymowicza, polskiego astrofizyka z University of Toronto, w którym ostro skrytykował on prezentację sejmową Wiesława Biniendy, nazywając niektóre wyjaśnienia „cał­ko­wi­cie sprzecznymi z aero­dy­na­miką” i podnosząc problem znikania elementów obliczeniowych w symulacji zderzenia z brzozą, na której tupolew stracił zgodnie z oficjalnymi raportami końcówkę lewego skrzydła[44]. Paweł Artymowicz i Grzegorz Szuladziński omówili krytycznie m.in. ten problem w wywiadzie udzielonym przez Szuladzińskiego w październiku 2011 roku portalowi „Studio Opinii” i podkreślali, że LS-DYNA (program używany przez Wiesława Biniendę) może dać „20 różnych” wyników zależnie od parametrów wejściowych, stąd konieczna jest publikacja przez prof. Biniendę informacji o jego danych wejściowych, umożliwiająca powtórzenie jego obliczeń[45]. W lutym 2012 roku w „Gazecie Wyborczej” ukazał się wywiad, w którym Paweł Artymowicz nazwał symulację Wiesława Biniendy „złą metodologicznie” i „łamiącą zasady dynamiki Newtona”[46]. W innych wywiadach zarzucał Wiesławowi Biniendzie dodatkowo brak walidacji modelu komputerowego na danych z testów FAA/NASA i złą interpretację rozbieżności między modelowaną a rzeczywista brzoza."

          Tu artykul :

          studioopinii.pl/pawel-artymowicz-skrzydlo-kontra-brzoza-cz-i/
          A tu ciekawa wypowiedz wdowy po Stanislawie Komorowskim :

          www.youtube.com/watch?v=-06AD61LXCM
          • kqsh "Astrofizyk Artymowicz" 12.04.13, 19:18
            Najpierw ustalmy czym zajmuje się skompromitowany na całej linii Paweł Artymowicz (to ten, który zmyślił sobie wypowiedzi Protasiuka: „zobaczą jak lądują debeściaki“ i prawdopodobnie też: „jak nie wyląduje, to mnie zabiją“).

            Wyciąg z Wikipedii:

            „Astrofizyka – dziedzina nauki leżąca na pograniczu fizyki i astronomii, zajmująca się badaniem procesów fizycznych w skali astronomicznej oraz budową i prawami rządzącymi obiektami astronomicznymi. Tematem badań astrofizyki są procesy fizyczne we Wszechświecie dotyczące takich obiektów jak gwiazdy, galaktyki, materia międzygwiezdna oraz ich wzajemne oddziaływanie.“

            Oczywiście astrofizyk musi się też wyznawać w fizyce mechanicznej, ale nie jest to punkt ciężkości jego zainteresowań. Tym są bowiem „gwiazdy“, „galaktyki“ i „materia międzyplanetarna“.

            Sądząc z dotychczasowej pracy naukowej, te zagadnienia były też, aż do Smoleńska głównym zajęciem Artymowicza. Szczególy tutaj. Potem nagle stał się specem od wypadków lotniczych...

            A teraz kilka słów o tym, czym zajmuje się Pan Binienda:

            "Wiesław Kazimierz Binienda (ur. 20 sierpnia 1956 w Kole ) – doktor inżynierii mechanicznej, profesor, wykładowca i dziekan Wydziału Inżynierii Cywilnej (Department of Civil Engineering) w Kolegium Inżynierii (College of Engineering) University of Akron w Akron w stanie Ohio w Stanach Zjednoczonych (od 2003 roku).

            Jest także redaktorem naczelnym kwartalnika naukowego „Journal of Aerospace Engineering” wydawanego przez American Society of Civil Engineers (ASCE), współdyrektorem Gas and Turbine Research and Testing Laboratory w University of Akron (od 2003 roku). Jest autorem licznych publikacji naukowych (w roku 2012: 79 publikacji, indeks h wynoszący 8), specjalizuje się w inżynierii materiałowej, metodach obliczeniowych w fizyce ciała stałego i ich zastosowaniach w lotnictwie i astronautyce (mechanika pękania materiałów złożonych, analiza elementów skończonych, analiza dynamiczna problemów udarowych, analiza zmęczeniowa, analiza związana z płynięciem materiałów).

            Jest laureatem wielu nagród, w tym przyznawanych przez NASA (m.in. NASA „Turning Goals Into Reality Award” w 2004 roku za udział w badaniach dotyczących poprawy bezpieczeństwa w konstrukcjach silników odrzutowych, w tym silnika GEnx) i przez ASCE (m.in. „Outstanding Technical Contribution Award” w 2011 roku za wybitny wkład w badania inżynieryjne związane z astronautyką). W 2008 roku American Polish Engineering Association (APEA) uznało go za jednego z najbardziej zasłużonych naukowców amerykańskich polskiego pochodzenia."


            Źródło, w którym jest jeszcze dużo więcej szczegółów, oraz spis jego prac naukowych itd.

            Jeśli porównać kwalifikacje obu panów profesorów predystynujących ich do badania wypadku lotniczego, to chyba jednak pan prof. Artymowicz może co najwyżej nosić teczkę panu prof. Biniendzie. Co zersztą bardzo szybko zostało zauważone...

            Otóż ten przywołany przez Ciebie Mario „autorytet od galaktyk“ ogłosił między innymi latem zeszłego roku buńczucznie, że „obalił tezy o zamachu“, między innymi dlatego, bo - cytuję: „katastrofę smoleńską starał się rozłożyć na czynniki pierwsze od strony pilotażu oraz wczuć się w sytuację pilotów i zrozumieć, co się działo w kokpicie i w umyśle pilota dowodzącego.“ Szkoda, że nie dodał: „galaktycznego umysłu pilota dowodzącego“, bo to chociaż trochę uwiarygodniłoby wypisywane przez niego dalej głupoty.

            Pan Artymowicz próbował także podważać słuszność eksperymentów przeprowadzonych przez pana Biniendę (vide Twój wyciąg z Wikipedii). Niestety, te jego wywody okazały się tak żenująco słabe, że nikt nie brał ich na serio. Ktoś napisał kiedyś w którymś z komentarzy, że prawdopodobnie z tych przestrzeni międzygwiezdnych pan Artymowicz wziął swoje „dowody“ w polemice z panem Biniendą.

            Nie musiał tym bardziej astrofizykowi odpowiadać sam Binienda, bo zrobili to nieco bardziej obrotni... blogerzy! Tutaj jest przykład jednej z tych kompromitującej pana Artymowicza demaskacji, a było ich kilka! Jest to, nawiasem mówiąc, „ulubieniec“ blogera MatkaKurka, którego już tu wklejałem, ale takich kpiących z „astrofizyka“ blogerów jest multum!

            Mario, BLOGERZY udowodnili panu od „debesiaków“ i „wczuwania się w umysły pilotów“ wypisywanie głupot! Przecież tego laskowego eksperta NIKT poza propagandzistami z medialnego main steamu nie bierze poważnie...

            No i tu wychodzą, niestety, droga Mario, Twoja żenująca nieco jednostronność w oczytaniu na temat Smoleńska i – delikatnie mówiąc – pewna spowodowana tym ignorancja...

            Ale nic straconego, zawsze jeszcze możesz się podciągnąć. ;)
            Zacznij od przestudiowania polemiki blogera z przywołanym przez Ciebie „ekspertem“. ;)

            • maria421 Re: "Astrofizyk Artymowicz" 12.04.13, 20:25
              Jurku, astrofizyk to tez fizyk, a do tego ten jest pilotem.
              Binienda jest inzynierem mechaniki specjalista od wytrzymalosci materialowej, nie od lotnictwa.

              Tu jest zdemaskowany:

              g.host.salon24.pl/448996,binienda-zdemaskowany
              Spor miedzy tymi panami dotyczy tego, czy samolot mogl stracic kawalek skrzydla uderzajac o brzoze czy nie oraz czy po utracie kawalka skrzydla , bedac w stanie przyspieszenia mogl sie przewrocic , czyli zrobic "beczke".
              Artymowicz , wbrew Biniendzie, dowodzi ze TAK, do tego przypomina ze w samolocie nie zanotowano wzrostu cisnienia jakie wytworzylby wybuch.

              Tak wiec- brzoza, nie bomba.

              A teraz mozesz jeszcze cos napisac o mojej "zenujacej niewiedzy i stronniczosci", tylko ciekawe jak ocenisz wypowiedz wdowy po Komorowskim.
              • kqsh Re: "Astrofizyk Artymowicz" 12.04.13, 20:58
                No dobra, na tym kończymy. :)
                Powinieniem to już robić o wiele wcześniej, tak jak zamierzałem.
                • stephen_s Re: "Astrofizyk Artymowicz" 12.04.13, 21:28
                  > No dobra, na tym kończymy. :)

                  No wiesz, teraz? Ja jestem jednak ciekaw, co sądzisz nt. tego tekstu o Biniendzie...
                  • kqsh Re: "Astrofizyk Artymowicz" 13.04.13, 00:30
                    stephen_s napisał:

                    > > No dobra, na tym kończymy. :)
                    >
                    > No wiesz, teraz? Ja jestem jednak ciekaw, co sądzisz nt. tego tekstu o Biniendz
                    > ie...

                    Teraz, choć powinienem dużo wcześniej.

                    Po argumentacji typu „astrofizyk to też fizyk, a do tego ten jest pilotem“, poddaje się, wymiękam. :)

                    Jakże niewzruszona musi być wiara Marii w pancerną brzozę , skoro jako argument podaje link do bloga astrofizyka-pilota (latającego na awionetkach i dlatego pewnie „znającego się“ na wypadkach lotniczych), który jak diabeł święconej wody boi się bezpośredniej konfrontacji z krytykowanym przez niego prof. Biniendą i innymi ekspertami zespołu Macierewicza, na którym to blogu ów pan astrofizyk w sposób , wskazujący na ciężki stan nienawiści pomnożony przez wściekłość, atakuje go plugawym tekstem WYŁACZNIE AD PERSONAM?

                    To może od razu zrezygnujemy wszyscy z korzystania z Wikipedii i o ocenę znanych osobistości zawsze będziemy odtąd prosić tylko pana astrofizyka, pilota awionetek?

                    Widzę, że tej maryjnej wiary nic nie wzruszy, nie ma takiej siły, więc i dalsza dyskusja staje się zwykłą stratą czasu...

                    A w kefalową, pancerną brzozę i słynną półbeczkę, to już powoli nawet główny kapłan tej sekty, biedny Lasek zaczyna wątpić, nie mówiąc o tym, że nawet z rosyjskich protokołów pierwszych oględzin terenu katastrofy wynika, że ta nie istniejąca już, niezwykle trudna do zmierzenia brzoza („to proste, przez dwa lata urosła!“ – copy right by J. Paradowska) miała uszkodzone gałęzie ok. 1 metra od góry korony i to najprawdopodobniej od spadających odłamków, a nie od skrzydła.

                    Podałem kilka linków, kto będzie miał ochotę skorzysta i może jeszcze poszpera na własną rękę, kto nie, może sobie dalej, jak Maria, wierzyć Laskom i Millerom. Ale niech się pośpieszy, bo już niedługo cały ten ich raport nie będzie warty papieru, na którym go wydrukowano...

                    Ciao!
                    • stephen_s Re: "Astrofizyk Artymowicz" 13.04.13, 01:13
                      Wszystko pięknie, ale to, co zalinkowała Maria, bynajmniej nie jest blogiem Artymowicza. Czy Ty w ogóle tam zajrzałeś?
                      • maria421 Artymowicz nie boi sie konfrontacji z Binienda 13.04.13, 09:25
                        www.youtube.com/watch?v=naqRQdHtt5g
                        Jurku, skoro namawiasz innych do czerpania informacji z roznych zrodel, to moze powinienes tez posluchac co ma Artymowicz do powiedzenia?
                        • kqsh Re: Artymowicz nie boi sie konfrontacji z Biniend 13.04.13, 11:26
                          maria421 napisała:

                          > www.youtube.com/watch?v=naqRQdHtt5g
                          > Jurku, skoro namawiasz innych do czerpania informacji z roznych zrodel, to moze
                          > powinienes tez posluchac co ma Artymowicz do powiedzenia?

                          No to sobie posłuchałem...
                          I usłyszałem między innymi to: „Oczywiście, oczywiście, (chcę się spotkać), tylko musielibyśmy mieć różne strefy kibiców“.

                          To ma być wyrażenie zgody na spotkanie?

                          Po pierwsze u ekspertów Macierewicza proponujących otwartą dyskusję publiczną NIE MA żadnych „ale“ czy „tylko“, ba, ostatnio nawet zaproponowali, że obecni w studio byliby wyłączeni z udziału w dyskusji, a strona millerowska, wbrew zapewnieniom pana astrofizyka od odczytywania myśli pilotów i „debeściaków“, dalej konsekwentnie ODMAWIA takiego spotkania.

                          Jeśli wszystko jest takie piękne, takie wyjaśnione i oczywiste, jeśli tylu inżynierów i profesorów popiera wyliczenia pana astrofizyka, słowem, jeśli się ma żelazne, że nie powiem „pancerne jak smoleńska brzoza“ argumenty, to CZEGO strona millerowska się boi? Daje im się okazje dopaść wreszcie publicznie „kłamców“ i „niedouczonych fantastów“ Macierewicza, rozerwać ich na strzępy, a oni zamiast zrobić Tuskowi i spółce dobrze, pieprzą coś o „strefach kibiców“...

                          A co to w ogóle za określenie „strefy kibiców“? Ma to być jakiś mecz piłkarski, czy poważna naukowa wymiana poglądów, dociekanie prawdy o najstraszliwszej katastrofie, w której zginął prezydent Polski, całe dowództwo sił zbrojnych państwa członka NATO i większość wysokich urzędników różnych ważnych instytucji państwowych?

                          Prawada, że to Cię nie przekonałem? No, tak myślałem... ;)

                          Wszystko byłoby cacy, tylko ten PiS!, PiS!, PiS!, no i ten wstrętny Jarkacz!!!

                          ;)

                          • maria421 Re: Artymowicz nie boi sie konfrontacji z Biniend 13.04.13, 11:43
                            No i wiedzisz, Jurku, z calego wywiadu zapamietales tylko "strefy kibicow"...

                            A co powiesz na to, ze nie zanotowano wzrostu cisnienia typowego dla wybuchu?
                            Co powiesz na tlumaczenie dlaczego samolot, straciwszy kawalek skrzydla bedac w przyspieszeniu (piloci chcieli go poderwac), stracil rownowage i sie przewrocil?
                            Przy wybuchu bomby nie musial sie przewrocic.

                            Obejrzyj te grafike :


                            • kqsh Grafiki co prawda nie można otworzyć, 13.04.13, 11:49
                              ale nic tam, proponuję, abyś zwróciła się z osobistym apelem do pana astrofizyka, żeby wreszcie publicznie, w świetle reflektorów i przed kamerami powybijał tą wspaniałą grafiką oczy panu Bibiendzie. ;)
                              • maria421 Re: Grafiki co prawda nie można otworzyć, 13.04.13, 12:07
                                kqsh napisał:

                                > ale nic tam, proponuję, abyś zwróciła się z osobistym apelem do pana astrofizyk
                                > a, żeby wreszcie publicznie, w świetle reflektorów i przed kamerami powybijał t
                                > ą wspaniałą grafiką oczy panu Bibiendzie. ;)

                                Przeciez juz to robil wielokrotnie publicznie, w swietle reflektorow w telewizji.

                                Jurku, zarzucasz mi "zenujaca jednostronnosc", a sam co robisz? Nie widziales grafiki, ale juz ja ironicznie nazywasz "wspaniala", kpisz z "astrofizyka Arytmowicza" ze co najwyzej moze Biniendzie teczke nosic, fakty ktore mozna sprawdzic na temat Bibiendy nazywasz "obrzydliwym paszkwilem"....,

                                Podobno nawet w PiSie sa ludzie ktorzy nie wierza w zamach i w to co mowi Macierewicz...
                      • kqsh Re: "Astrofizyk Artymowicz" 13.04.13, 11:35
                        stephen_s napisał:

                        > Wszystko pięknie, ale to, co zalinkowała Maria, bynajmniej nie jest blogiem Art
                        > ymowicza. Czy Ty w ogóle tam zajrzałeś?

                        Fakt, po pobieżnym przeczytaniu zalinkowanego tekstu zrezygnowałem z dalszej dokładniejszej lektury, bo tak bardzo mi to przypominało wynurzenia na autentycznym blogu astrofizyka, że nie było sensu dalej wgłębiać się w treść tego obrzydliwego paszkwilu, prawdopodobnie zleconego do napisania jakiemuś byłemu ubekowi, który z przyzwyczajenia do kamuflażu opisał sam siebie: „jestę duchę“. Tak to bowiem kiedyś w dawnym PRL-u wyglądało; jeśli kogoś nie można było pokonać argumentami, to niszczyło się go ad personam.

                        Zresztą astrofizyk ma bardzo podobne poglądy, też wyraża się o swoich oponentach w sposób pogardliwy i robi wycieczki osobiste, wystarczy zajrzeć na JEGO blog i przeczytać sobie co wypisuje, więc rzeczywiście mogłem się pomylić...

                        Ale nie to jest najważniejsze, lecz żenujący fakt, że Maria, która tak konsekwentnie ściga wszelkie obrzydliwe ataki ad personam na własnym forum, powołuje się na coś tak wstrętnego. I co najgorsze, jestem przekonany, że ona w ten stek bzdur autentycznie WIERZY!

                        Zwróć uwagę, że ja zestawiając dokonania obu panów, w obu przypadkach zalinkowałem Wikipedię, więc można po prostu obie biografie otworzyć i ze sobą porównać.

                        Jeśli Ci na tym zależy, to mogę jako epilog dyskusji na temat Smoleńska poszukać Ci paszkwile (nawet nie dowcipne kpiny, ale rzeczywiście chamskie ataki ad personam), jakie są w sieci na temat astrofizyka, których jest nieporównywalnie więcej niż na temat pana Bibiendy, tylko CO jak to się ma do faktu, że komisja, w której brał udział pan Artymowicz wyprodukowała gniota pod wstępnego SMS-a, rozesłanego w 10 minut po katastrofie, że winni są piloci i pozostaje tylko ustalenie kto ich do tego nakłonił?

                        Cały ten raport, słusznie określany polskim tłumaczeniem raportu MAKu, służy właśnie TEJ TEZIE, a także wybieleniu Tuska i jego ludzi. Artymowicz MUSI zatem go do upadłego bronić, bo jego ostateczne obalenie oznaczałoby także dla niego osobistą klęskę. Facet, który – w odróżnieniu od Biniendy – miał i ma dostęp do wszystkich możliwych dowodów w sprawie, jest współodpowiedzialny za wyprodukowanie sfałszowanego, skompromitowanego gniota i to w zasadzie wystarczy do oceny tego co mówi, wypisuje na swoim blogu i jak się w ogóle obecnie zachowuje.
                        • maria421 Re: "Astrofizyk Artymowicz" 13.04.13, 11:44
                          Obrzydliwy paszkwil???

                          Jurku, przeciez WSZYSTKIE wiadomosci w nim zawarte mozna latwo sprawdzic!
                        • stephen_s Re: "Astrofizyk Artymowicz" 13.04.13, 12:12
                          Stary, sorry, ale to co piszesz jest dość, ekhm... sekciarskie.

                          Gdzie Ty widzisz w tamtym tekście atak personalny na Biniendę? Jest to jedynie analiza jego kompetencji. Oczywiście, można mówić, że nie liczą się kompetencje, a argumenty, ale... *Ty sam* na tę drogę wkraczasz, śmiejąc się z Artymowicza ("astrofizyk latajcy Cessną"). No więc, skoro śmieszy się Artymowicz, bo wg Ciebie nie posiada kwalifikacji, no to w ten sam sposób można dyskutować o kwalifikacjach Biniendy. Szczególnie, że PiS jest ewidetnie przereklamowuje (poczytaj, jak z Biniendy, który jedynie korzysta z tego samego oprogramowania, którego użyto do analizy katastrofy Columbii, zrobiono... badacza tejże katastrofy).

                          Swoją drogą, a propos ataków personalnych: ciekawe, że sam stosujesz totalny atak personalny wobec autora owego bloga. "Były ubek"? Stary, jedziesz po bandzie. Nie widzisz tego?
                          • ja.nusz Re: "Astrofizyk Artymowicz" 13.04.13, 12:27
                            Zadna komisja, żadna prokuratura nie jest tak pewna wyników swoich dochodzeń jak grupa Macierewicza
                            Ktoś już tu słusznie zauważył, że tylko oni twierdzą, że znają całą prawdę - i obnoszą się jeszcze z tą prawdą na transparentach w stolicy Najjaśniejszej.
                            A jeżeli prawda jest taka oczywista, to na co czekają? Niech zwołują pospolite ruszenie iposzli na Moskwę.
                            Niech tylko nie zapomną wcześniej powiesić publicznie Tuska i Komorowskiego.

          • astra18 Re: pytanie do Kqsh 13.04.13, 06:35
            maria421 napisała:
            "A tu ciekawa wypowiedz wdowy po Stanislawie Komorowskim :
            >
            > www.youtube.com/watch?v=-06AD61LXCM"

            Pani Komorowska też powinna mówić w swoim imieniu, bo są rodziny, które czynnie uczestniczą w pracach ZP i wypowiadają się zgoła inaczej.
            Co do histerii na temat ostatnich wypowiedzi Macierewicza to ja mam takie coś:
            eska.salon24.pl/500177,trzy-ofiary
        • jureek Re: pytanie do Kqsh 12.04.13, 17:52
          kqsh napisał:


          > Opracowania na piśmie zespołu prarlamentarnego A. Macierewicza tylko umownie na
          > zywa się „raportami“, a tak właściwie chodzi o dwie części Białe
          > j Księgi Tragedii Smoleńskiej
          .
          >
          > W internecie jest w różnych miejscach jej pierwsza część do ściągnięcia w forma
          > cie PDF, np. tutaj.
          >
          > mypis.pl/aktualnosci/1883-antoni-macierewicz-zaprezentowal-biala-ksiege-katastrofy-smolenskiej

          Nie wydaje Ci się dziwne, że materiały Zespołu Parlamentarnego znajdują się nie na stronie sejmowej tego zespołu, lecz na stronie jednej z partii politycznych.
          To w końcu mamy do czynienia z zespołem parlamentarnym, czy z zespołem pisowskim?
          Jura
          • kqsh Re: pytanie do Kqsh 12.04.13, 19:24
            Myślałem, że jesteś zainteresowany TEKSTEM Białej Księgi, ale Tobie chodziło chyba o coś zupełnie innego.

            No nic, może inni skorzystają z podanych przeze mnie linków. ;)

            Pozdrawiam
            • jureek Re: pytanie do Kqsh 12.04.13, 19:49
              kqsh napisał:

              > Myślałem, że jesteś zainteresowany TEKSTEM Białej Księgi, ale Tobie chodziło ch
              > yba o coś zupełnie innego.

              Uważasz, że pytanie o nieumieszczenie materiałów na oficjalnej stronie Zespołu Parlamentarnego wyklucza zapoznanie się z tekstem tych materiałów?
              Doprawdy, nie nadążam za Twoją logiką.
              Co oznacza w dyskusji sięganie do argumentów ad personam, jak zrobiłeś to powyżej, nie muszę Ci chyba tłumaczyć.
              Jura
          • maria421 Re: pytanie do Kqsh 12.04.13, 20:27
            jureek napisał:

            > Nie wydaje Ci się dziwne, że materiały Zespołu Parlamentarnego znajdują się nie
            > na stronie sejmowej tego zespołu, lecz na stronie jednej z partii politycznych
            > .
            > To w końcu mamy do czynienia z zespołem parlamentarnym, czy z zespołem pisowski
            > m?
            > Jura

            Sluszna uwaga.
            • astra18 Re: pytanie do Kqsh 13.04.13, 06:11
              maria421 napisała:

              > jureek napisał:
              >
              > > Nie wydaje Ci się dziwne, że materiały Zespołu Parlamentarnego znajdują s
              > ię nie
              > > na stronie sejmowej tego zespołu, lecz na stronie jednej z partii polity
              > cznych
              > > .
              > > To w końcu mamy do czynienia z zespołem parlamentarnym, czy z zespołem pi
              > sowski
              > > m?
              > > Jura
              >
              > Sluszna uwaga.

              Ale niemerytoryczna. Gdyby w zespole brał udział ktoś z PO można by się czepić. A tak nie dość że "czepiostwo" to na dodatek "jak walnęło to urwało" logikę.

    • kqsh Oto POZIOM arcykapłana 13.04.13, 16:39
      sekty pancernej brzozy, pana Laska, który za niezłą kasę ma bronić kłamstw raportu Millera. Rolę cyngla Gugały z Polsatu lepiej miłosiernie przemilczeć...

      (Przypuszczam, że pewnien astrofizyk natychmiast wykona jakiś wykres, który opublikuje na swym blogu, udowadniając, że wszystko się zgadza, bo on zna się absolutnie na wszystkim i potrafi nawet czytać w myślach pilotów, gdyż sam jest pilotem awionetki i zamilowanym fizykiem, a "Antoni O Złych Oczach" wraz z Biniendą po prostu zbałamucili naiwnego Jarkacza.)

      • maria421 Re: Oto POZIOM arcykapłana 13.04.13, 17:01
        Jurku, zamiast koncentrowac sie na klasyfikacji tego kto jest "wybitnym ekspertem", a kto "wybitnemu ekpertowi" moze "najwyzej nosic teczke", odpowiedz na nastepujace pytania:

        1. czy samolot bedacy w stanie przyspieszenia (piloci usilowali go poderwac), straciwszy kawalek skrzydla moze stracic rownowage i przewrocic sie, tzn. "zrobic beczke"? Pamietamy, ze Tupolew lezal kolami do gory. Czy do tego konieczna jest eksplozja bomby w samolocie?

        2. jezeli w samolocie byla bomba, dlaczego nie zanotowano wzrostu cisnienia, nie znaleziono sladow materialu wybuchowego na ofiarach, dlaczego wybuchla ona dopiero w ostatnich sekundach lotu?

        Jak Ci sie wydaje?
    • maria421 Kqsh 08.05.13, 08:41
      Jurku, a jednak chca rozmawiac!

      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,13868122,Zespol_Laska_do_ekspertow_Macierewicza__pokazcie_dowody.html?lokale=lodz#BoxWiadTxt
Pełna wersja