Fajny tekst :D

13.04.13, 15:11
Krzysztofa Feusette

Uśmiałem się jak przysłowiowa norka...

W nawiązaniu do tego „polowania na gejów“ skonstatowałem z przykrością, że tak właściwie ten nadmierny procentowo nabór homoseksualistów do teatrów trwał chyba od zawsze...

Jako młody chłopak, tuż po odbyciu służby wojskowej, gdzieś tak w okolicach 1971 – 1972 próbowałem dostać się do nowo otwartego studia teatralnego przy Teatrze Muzycznym w Gdyni. Poprzez znajomego (który jak się później okazało też był „kochającym inaczej“, o czym nie miałem pojęcia) załatwiłem sobie przesłuchanie u nestora polskiego teatru, aktora Stanisława Igara, który wykładał w tymże studiu aktorskim. Igar przesłuchał mnie, wyraził uznanie za umiejętności (miałem już wtedy odznakę recytatora po wygraniu wojewódzkiego konkursu recytatorskiego), ale poprosił, żebym odwiedził go w jego mieszkaniu we Gdańsku-Wrzeszczu. Niczego nie podejrzewając, udałem się tam po kilku dniach, a pan Igar przywitał mnie... w majtkach z młodzieniaszkiem (również w majtkach), którego widywałem w Teatrze Muzycznym i z głupim uśmieszkiem na zaczerwienionej twarzy, usilnie próbował zwabić mnie do mieszkania. Od tamtego czasu całkowicie przestał mi się podobać zawód aktora, za co do dzisiaj wdzięczny jestem Opaczności! ;)

W kilka dni potem, jakby to rzeczywiście było zrządeniem tejże, czuwającej nad moją przyszłością Opatrzności, dodatkowo przeżyłem następną scenę podczas seansu w kinie Kosmos w Gdańsku Oruni. Był to seans wieczorny, zdaje się o 20.00, na sali tylko kilka rozrzuconych osób. Filmu oczywiście nie pamiętam, ale nie musiał być to jakiś szlagier, bo osób było naprawdę tylko kilka. I oto krótko przed zgaszeniem świateł, do sali wszedł znany mi osobiście kierownik artystyczny Teatru Wybrzeże, pan Marek Okopiński w towarzystwie kompletnie pijanego (czy naćpanego – nie wiem) chłopaka, którego równiż znałem z widzenia z Teatru Wybrzeże. Na szczęście reżyser nie rozpoznał mnie, minął i rozsiadł się w ostatnim rzędzie razem ze swoim partnerem. Potem się zaczeło. Parka była tak glośna, chłopaczek robił naprawdę głośno różne obleśne rzeczy, pokrzykiwał, śmiał się, wydzierał na Okopińskiego itd., że te kilka osób zaczęło „kochasiów“ z dezaprobatą uciszać. Gdzieś tak w połowie seansu panowie wyszli, a ja już nigdy nie poszedłem na próbę amatorskiego zespołu przy Teatrze Wybrzeże, do którego wtedy należałem, a którego próbom od czasu do czasu przysłuchiwał się także pan Okopiński...

Dlatego doskonale mogę sobie wyobrazić, że w dzisiejszych czasach jest pod tym względem jeszcze gorzej.
    • maria421 Re: Fajny tekst :D 13.04.13, 15:50
      Nie wiem jak jest w sferach artystycznych, do tej pory slyszalo sie ze wielu panow od ktorych cos w filmie , telewizji czy teatrze zalezalo, chetnie poddawali roznym probom aspirujace do show biznesu dziewczyny. Jasne ze droga do kariery przez lozko nie jest zarezerwowana tylko dla par hetero.

      No i zgadzam sie z tym, ze obecnie "homofobia" to wszysto to, co sie homoseksualistom na ich wlasny temat nie podoba.
    • rek888 Re: Fajny tekst :D 13.04.13, 18:19
      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,13732248,Jakubowska__Feministki_maja_poprzewracane_w_glowie_.html#BoxWiadTxt.
      Dawno o tym wiadomo !
      • maria421 Re: Fajny tekst :D 13.04.13, 19:26
        rek888 napisał:

        > wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,13732248,Jakubowska__Feministki_maja_poprzewracane_w_glowie_.html#BoxWiadTxt.
        > Dawno o tym wiadomo !


        Co prawda, to prawda:)
    • fan.club Czy te podkreślenia... 13.04.13, 19:42
      nazwisk obu gdańskich aktorów mają coś wspólnego z polowaniem na gejów?
      • kqsh Re: Czy te podkreślenia... 14.04.13, 07:37
        fan.club napisał:

        > nazwisk obu gdańskich aktorów mają coś wspólnego z polowaniem na gejów?

        No cóż, obaj panowie już nie żyją, więc to co napisałem, raczej im nie zaszkodzi. Natomiast zepsucie, które po sobie pozostawili, z pewnością przynosi dalsze „owoce“. Kto wie, czy ci chlopcy, z którymi ich wtedy widziałem – dzisiaj już starsi panowie – nie są dzisiaj ich „godnymi“ następcami w naborze nowych „talentów“ aktorskich...

        Poprzez opowiedziane historie z przed przeszło czterdziestu lat chciałem jedynie dać wyraz refleksji, że w tym środowisku, jak w filmie Wajdy, od dawna jest „wszystko na sprzedaż“ i trzeba być tego świadomym. Mogę sobie wyobrazić, że wobec obecnego homoszaleństwa tendencje te jeszcze bardziej się nasiliły. Racje ma zatem autor zalinkowanego tekstu, że „polowanie na gejów“ trwa w najlepsze, ale nie tam, gdzie się „pokrzywdzeni“ wesołkowie tego dopatrują.
        • fan.club Reflleksja, a może tylko refleks... 14.04.13, 08:08
          nie mogą obejść się bez nazwisk?
    • ja.nusz Re: Fajny tekst :D 13.04.13, 19:58
      kqsh napisał:

      Poprzez znajomego (który jak się później okazało też
      > był „kochającym inaczej“, o czym nie miałem pojęcia) załatwiłem so
      > bie przesłuchanie u nestora polskiego teatru, aktora Stanisława Igara, który wykładał w tym
      > że studiu aktorskim. Igar przesłuchał mnie, wyraził uznanie za umiejętności (mi
      > ałem już wtedy odznakę recytatora po wygraniu wojewódzkiego konkursu recytators
      > kiego), ale poprosił, żebym odwiedził go w jego mieszkaniu we Gdańsku-Wrzeszczu....

      Nigdy nie byłem w żadnym kółku recytatorskim, a pomimo tego odwiedziłem kilkakrotnie Stanisława Igara w jego prywatnym mieszkaniu. Chodziłem tam razem z kolegą, piliśmy wspólnie herbatę, a Igar opowiadał o swoich podróżach po świecie i pokazywał zdjęcia z nich - byliśmy zafascynowani.
      Byliśmy tam ze 3 razy i za każdym razem mieszkanie opuszczał przed nami taki przystojny młodzian.
      Jedyny incydent, który przeżyliśmy, to były sporadyczne kontakty nogami pod stołem - facet nie był nachalny, on był można powiedzieć w mniej lub bardziej stałym związku.
      W tamtych czasach wszyscy wiedzieli, że Stasiu jest pedałem i ma pociąg do smukłych młodzieńców - dlatego nie rozumiem za bardzo, jak ty, który był właściwie insiderem nic o tym nie słyszał.
      Kolega był jego sąsiadem i został kiedyś zaproszony na herbatę - mnie wziął jako eskortę - wspominamy z wielką przyjemnością te spotkania do dziś.
      Nie wiem, czy zmyślasz, ale wiem, że Igar nie mieszkał we Wrzeszczu tylko mniej więcej od połowy lat 60 w Brzeźnie przy ulicy PCK - w zwykłym bloku w 1 i 1/2 pokoju - na drzwiach wisiała wizytówka z tekstem "Stanisław Igar aktor dram.".
      Podczas jednej z wizyt Igar wręczył nam bilety w pierwszym rzędzie na przedstawienie Ulisessa w Teatrze Wybrzeże - wielka kreacja wspólnie z Haliną Winiarską, ale z samej sztuki nie wiele skumałem.
      Kiedy kilka lat później zobaczyłem Igara w doskonałej roli Grünspana w "Ziemi Obiecanej" z dumą opowiadałem kolegom, że piłem z nim herbatę - NIC wiącej.

      PS 1
      Może powinieneś był się jednak dać się dogłębnie "przesłuchać" Stasiowi - byłaby szansa, że nie zapadłbyś na tak estremalną homopsychozę.

      PS 2
      Nie byłbym pewny, czy w Kosmosie na Oruni byłeś w roli przypadkowego obserwatora - coś za dużo przypadków....
      • jureek Re: Fajny tekst :D 14.04.13, 09:55
        mam chyba jakieś omamy, przed chwilą widziałem odpowiedź na post Janusza zatytułowaną "jak już wspominamy" czy coś w tym stylu, ale zanim zdążyłem przeczytać, odpowiedź zniknęła.
        Jura
        • maria421 Re: Fajny tekst :D 14.04.13, 09:57
          jureek napisał:

          > mam chyba jakieś omamy, przed chwilą widziałem odpowiedź na post Janusza zatytu
          > łowaną "jak już wspominamy" czy coś w tym stylu, ale zanim zdążyłem przeczytać,
          > odpowiedź zniknęła.
          > Jura

          Jest wyjasnienie dlaczego.
    • maria421 @Kqsh 14.04.13, 09:33
      Jurku, skasowalam Twoje dwa posty i mam nadzieje ze wiesz z jakiego powodu.
      Jezeli chcesz dyskutowac na temat "polowania na gejow" bez wskazywania nazwisk, opisu konkretnych sytuacji, outowania konkretnych osob itd, to OK.
      Jezeli nie, to bede musiala skasowac caly watek.
      • kqsh Re: @Kqsh 14.04.13, 09:54
        maria421 napisała:

        > Jurku, skasowalam Twoje dwa posty i mam nadzieje ze wiesz z jakiego powodu.
        > Jezeli chcesz dyskutowac na temat "polowania na gejow" bez wskazywania nazwisk,
        > opisu konkretnych sytuacji, outowania konkretnych osob itd, to OK.
        > Jezeli nie, to bede musiala skasowac caly watek.

        Ok. Akceptuję.

        Goście BYLI łajdakami, nie żyją, więc z pewnością osądził ich już Ktoś inny.
        A ja, coprawda SPROWOKOWANY, chyba rzeczywiście zagalopowałem się w dalszych szczegółach i niepotrzebnie podałem te linki.

        Sorry, jeśli to kogoś zniesmaczyło.

        Proponuję zatem, abyś całkowicie wykreśliła ten wątek, bo linki są już w pierwszym wpisie.

        Z góry dziękuję i pozdrawiam

        • fan.club Zwyciężyła chrześcijańska miłość bliźniego. 14.04.13, 10:05
          Prawie, bo łajdaków i sprowokowanych najwidoczniej nie dotyczy.
          • kqsh Re: Zwyciężyła chrześcijańska miłość bliźniego. 14.04.13, 10:15
            fan.club napisał:

            > Prawie, bo łajdaków i sprowokowanych najwidoczniej nie dotyczy.

            Dotyczy, dotyczy, zwłaszcza prowokatorów insynujących mi różne rzeczy, do czego na tym forum zdążyłem się już zresztą przyzwyczaić...

            Ale masz w zupełności rację, co innego być prowokowanym, a co innego na prowokacje reagować. Zrobiłem to niepotrzebnie i się autentycznie tego wstydzę.

            Podkreślam raz jeszcze – nie było moim celem kogokolwiek zniesmaczać, a jeśli tak wyszło – raz jeszcze przepraszam. Na przyszłość będę ostrożniejszy.

            A Admince pozostawiam decyzję co z tym ostatecznie zrobi – to jednak JEJ forum.

            Pozdrawiam
            • astra18 Re: Zwyciężyła chrześcijańska miłość bliźniego. 14.04.13, 10:37
              kqsh napisał:
              " Dotyczy, dotyczy, zwłaszcza prowokatorów insynujących mi różne rzeczy, do czego
              > na tym forum zdążyłem się już zresztą przyzwyczaić..."
              Jurku, zapewniam cię,że policzków nie starczy:)

    • maria421 Re: Fajny tekst :D 14.04.13, 10:28
      Watek zostawiam, bo zalinkowany "fajny tekst" moze byc podstawa do dyskusji czy to na temat molestowania seksualnego, czy kariery przez lozko, czy tez na temat "homofobii".

Pełna wersja