Szacunek czy nadzór?

20.04.13, 17:11
www.dla-samotnych.pl/spotkania/rid,326.html
Okiem duszy natychmiast ujrzałam obraz następujący: panie w prawym skrzydle, panowie w lewym, a pośrodku wartownik z kałachem. :-P

Ale do rzeczy. Wartownika zapewne nie będzie, ale będzie lekki nadzór.

Tak, oczywiście, każdy ma prawo jechać tam, gdzie sprawują nad nim nadzór, jeśli taka jego wola.

Natomiast o ile się orientuję, zasada jest taka, że obie płcie nawzajem szanują swoją wolę niewspółżycia przedmałżeńskiego.

Otóż szacunek ma miejsce tylko tam, gdzie jest wolna wola.

Jeśli Kasia nie podrywa Jasia, bo on nie chce, to ma tu miejsce szacunek.

Jeśli Kasia nie podrywa Jasia, bo oboje są nienachalnie obserwowani, to na szacunek miejsca nie ma.

    • maria421 Re: Szacunek czy nadzór? 20.04.13, 19:06
      Odnosisz to do podzialu pokoi na meskie i damskie?



      • maitresse.d.un.francais Re: Szacunek czy nadzór? 20.04.13, 19:35
        maria421 napisała:

        > Odnosisz to do podzialu pokoi na meskie i damskie?

        Podział pokoi na męskie i damskie występuje na każdym wyjeździe zorganizowanym. Skoro zatem tutaj się go podkreśla, to muszą być jakoś bardziej podzielone. W dużej odległości czy jak? Może i w obu skrzydłach (tyle że bez wartownika).

        Ciekawe też, jak wygląda kwestia spaceru we dwoje z osobnikiem płci przeciwnej.
        • maria421 Re: Szacunek czy nadzór? 20.04.13, 19:37
          Cos mi sie wydaje ze nadinterpretujesz.
Pełna wersja