A podobno „kochający inaczej“,

25.04.13, 08:34
to spokojna, wrażliwa, nękana i dyskryminowana przez otoczenie mniejszość...

wpolityce.pl/artykuly/52179-na-te-zdjecia-mozemy-patrzec-jak-na-scene-alegoryczna-atak-barbarzynstwa-na-cywilizacje

wpolityce.pl/artykuly/52159-czy-to-bojowki-sa-bolszewicy-nie-to-terror-aktywistow-homoseksualnych-w-praktyce-zobacz-wstrzasajace-zdjecia


Cytat: „Być może nadchodzi czas, w którym już wkrótce za świadectwo wierności Kościołowi trzeba będzie płacić bardzo wysoką cenę. W Europie w XXI wieku.“

Ciekawe, czy na podobną „odwagę“ te półnagie nieszczęśnice pozwoliłyby sobie w stosunku do jakiegoś brukselskiego rabina czy, nie daj Panie Boże, imama?
    • jureek Re: A podobno „kochający inaczej“, 25.04.13, 08:50
      linki się nie otwierają
      • ja.nusz Re: A podobno „kochający inaczej“, 25.04.13, 09:38
        jureek napisał:

        > linki się nie otwierają

        I całe szczęście;)
        • jureek Re: A podobno „kochający inaczej“, 25.04.13, 09:52
          ja.nusz napisał:

          > jureek napisał:
          >
          > > linki się nie otwierają
          >
          > I całe szczęście;)

          Ty sabotażysto, przyznaj się, że zepsułeś te linki :D
          Jura

    • maria421 Re: A podobno „kochający inaczej“, 25.04.13, 09:57
      Faktycznie, linki sie nie otwieraja, ale skoro Jurek pisze o "polnagich nieszczesnicach", to chyba chodzi m.inn. o Femen, czyli nie tyle o "kochajacych inaczej" co o "postepowcow".

      N atemet "postepowcow" obejrzyjcie doskonaly komentarz Pata Condella :

      www.youtube.com/watch?v=0omMYVf6Kdg&feature=player_embedded
      • jureek Re: A podobno „kochający inaczej“, 25.04.13, 10:11
        maria421 napisała:

        > Faktycznie, linki sie nie otwieraja, ale skoro Jurek pisze o "polnagich nieszcz
        > esnicach", to chyba chodzi m.inn. o Femen, czyli nie tyle o "kochajacych inacze
        > j" co o "postepowcow".

        Raczej "postępówki":
        www.israelnationalnews.com/News/News.aspx/166793#.UXjk3koTaOE
      • kqsh Re: A podobno „kochający inaczej“, 25.04.13, 10:23
        maria421 napisała:

        > Faktycznie, linki sie nie otwieraja, ale skoro Jurek pisze o "polnagich nieszcz
        > esnicach", to chyba chodzi m.inn. o Femen, czyli nie tyle o "kochajacych inacze
        > j" co o "postepowcow".
        >

        Przepraszam, że reaguję dopiero teraz, ale w parzyste dni tygodnia robię o 9.00 dwie rundy „nordic walking“ w bardzo malowniczym lasku niedaleko naszego domu i wracam zwykle dopiero po 10-tej.

        Linki nie otwierają się prawdopodobnie dlatego, że coś mnie pokusiło, żeby je wytłuścić, zresztą nie wiem...

        Podaję je więc raz jeszcze w nadziei, że tym razem „zaskoczą“.

        Najpierw zdjęcia.

        A tutaj komentarz Grzegorza Górnego.
        • jureek Re: OT 25.04.13, 10:34
          kqsh napisał:

          > Przepraszam, że reaguję dopiero teraz, ale w parzyste dni tygodnia robię o 9.00
          > dwie rundy „nordic walking“ w bardzo malowniczym lasku niedaleko n
          > aszego domu i wracam zwykle dopiero po 10-tej.

          A to Ty też stałeś się ofiarą tej plagi kradzieży nart? Gdy jadę rowerem do pracy drogą nad brzegiem Menu, widzę coraz więcej ludzi z samymi tylko kijkami. A ci z kolei. którzy kijków nie mają, to bardzo się spieszą, bo zamiast chodzić biegają i ciężko dyszą.
          Jura
          • kqsh Re: OT 25.04.13, 11:06
            jureek napisał:

            > A to Ty też stałeś się ofiarą tej plagi kradzieży nart? Gdy jadę rowerem do pra
            > cy drogą nad brzegiem Menu, widzę coraz więcej ludzi z samymi tylko kijkami. A
            > ci z kolei. którzy kijków nie mają, to bardzo się spieszą, bo zamiast chodzić b
            > iegają i ciężko dyszą.
            > Jura

            W moim wieku trzeba dbać o zdrowie, zwłaszcza jeśli „zaliczyło się“ już lekki zawał serca, a intensywny „nordic walking“ jest podobno – obok jadzy rowerem – najlepszym rodzajem sportu dla „sercowców“. Czasem zresztą nie biorę ze sobą kijków i robię sobie takie lekkie „marszobiegi“.

            Sport uprawiałem całe życie, mniej lub bardziej intensywnie. Teraz robię to systematycznie, bo od roku jestem „in der Ruhephase der Altersteilzeitregelung“ i mam sporo czasu dla siebie.

            Dwa, trzy razy w tygodniu odwiedzam to studio, a w inne dni, przeważnie wtorki, czwartki i czasem soboty „łażę“ po tym lasku z kijkami. Fotki robiłem coprawda dwa lata temu na początku czerwca, ale od tamtego czasu park jeszcze wyładniał, a także pogłębiono i oczyszczono jeziorko.

            • jureek Re: OT 25.04.13, 11:16
              kqsh napisał:

              > Dwa, trzy razy w tygodniu odwiedzam to studio, a w
              > inne dni, przeważnie wtorki, czwartki i czasem soboty „łażę“ po [u
              > rl=https://picasaweb.google.com/fenotypek/Steinberg_Picasa?authkey=Gv1sRgCMSdr7
              > 2IpMiRiAE]tym lasku[/url] z kijkami. Fotki robiłem coprawda dwa lata tem
              > u na początku czerwca, ale od tamtego czasu park jeszcze wyładniał, a także pog
              > łębiono i oczyszczono jeziorko.

              Jeżeli chodzi o siłownię, to tym którzy mieszkają w miastach uniwersyteckich, polecałbym zapisanie się do siłowni przy uniwersytetach. Kiedyś miałem abonament w prywatnej sieci za 17 euro miesięcznie (teraz jest to już u nich 20 euro), natomiast w siłowni uniwersyteckiej płacę 50 euro za cały semestr (to jest cena dla "obcych", studenci płacą mniej) i przynajmniej moja kasa zasila uniwersytet, który jej bardziej potrzebuje niż jakaś prywatna firma.
              Jura
              • kqsh Re: OT 25.04.13, 11:44
                jureek napisał:

                > Jeżeli chodzi o siłownię, to tym którzy mieszkają w miastach uniwersyteckich, p
                > olecałbym zapisanie się do siłowni przy uniwersytetach. Kiedyś miałem abonament
                > w prywatnej sieci za 17 euro miesięcznie (teraz jest to już u nich 20 euro), n
                > atomiast w siłowni uniwersyteckiej płacę 50 euro za cały semestr (to jest cena
                > dla "obcych", studenci płacą mniej) i przynajmniej moja kasa zasila uniwersytet
                > , który jej bardziej potrzebuje niż jakaś prywatna firma.
                > Jura

                Chyba masz rację, ale mnie chodziło głównie o studio w pobliżu domu. Mam do niego dosłownie 5 minut autem, więc w ładne dni mogę osiągnąć je spacerkiem także pieszo. Ważna była też atmosfera; nie lubię siłowni wielkich, w których się człowiek „gubi“, typu „Mc Fit“ czy „Elixia“. Tą „moją“ Sportschule prowadzi rodzina, małżeństwo z dwójką dorosłych synów, z którą łatwo się zaprzyjaźnić. Zresztą przedpołudniami trenują tam tylko seniorzy, z których jestem jednym z najmłodszych :), więc bardzo dobrze się tam czuję. Płacę coprawda 50 Euro miesięcznie, bo nie chciałem podpisywać umowy na długi okres, żeby w razie potrzeby móc zrezygnować bez oczekiwania na jej wygaśnięcie.

                W sumie super sprawa i każdemu takie „zagospodarowanie“ wolnego czasu gorąco polecam.

            • kqsh Właśnie zauważyłem, 25.04.13, 11:23
              że zdjęcia parku są sporo starsze niż dwa lata (Boże, jak ten czas leci!), ale jak już napisałem, park wygląda jeszcze ładniej, bo w zeszłym roku ekipa fachowców kilka miesięcy intensywnie w nim pracowała, a jeszcze inna aż do grudnia oczyszczała jezioro...
        • maria421 Re: A podobno „kochający inaczej“, 25.04.13, 10:44
          Tym razem linki "zaskoczyly".

          Obrzydliwe, glupie , prymitywne baby.
    • fan.club Ci "piszący inaczej" też nie są od macochy. 25.04.13, 20:42
Pełna wersja