stephen_s
04.06.13, 15:05
W zeszłym tygodniu straciłem pracę (bo firma idzie na dno). W związku z tym, dzisiaj pofatygowałem się do urzędu pracy, by się zarejestrować itd. I okazało się, że pomimo, iż pracowałem bez przerwy przez ostatnie trzy lata, nie należy mi się zasiłek.
Czemu? Bo w ostatnich 9 miesiącach pracodawca obciął mi etat do 3/4 i płacił tak mało, że było to poniżej płacy minimalnej. W związku z jakimś tam przepisem, oznacza to utratę zasiłku. Czyli: nie dość, że przez ostatnie miesiące pracodawca mnie wyzyskiwał, płacąc 850 zł na rękę, to jeszcze teraz ukaże mnie państwo, odmawiając zapomogi. Oczywiście, jakbym np. zarabiał przez te ostatnie miesiące np. 10 000 zł i miał odłożone oszczędności na parę lat nicnierobienia, to zasiłek bym dostał...
Wytłumaczcie mi logikę tej sytuacji, bo mnie normalnie szlag trafił.