ja.nusz
25.06.13, 21:13
....zdrajca, czy cybernetyczny Robin Hood?
Chyba trochę jednego i drugiego - zakładając, że nie znamy wszystkich szczegółów.
Wszystkich i tak nigdy nie poznamy.
Faktem jest - to co Brytyjczycy do spóły z Amerykanami wyrabiają jest skandalem na niemal niespotykaną do tej pory skalę.
Nawet to co w tej chwili piszę ląduje ewentualnie na serwerze odpowiednich służb i jest być może filtrowane wg pewnych kryteriów.
Mnie oczywiście to wszystko zwisa zwiądłym kalafiorem, ale kiedy jakiemuś urzędasowi CIA polskiego pochodzenia wyjdzie, że "zwiędły kalafior" może być kryptonimem zamierzanego zamachu, to mogę jutro obudzić się na dołku z guzem na czaszce.
A co Państwo o tym myślą?