11-latka w ciąży

19.07.13, 22:11
Parę dni temu czytałem to na GW:

wyborcza.pl/1,75968,14272151,Gwalcil_ja_ojczym__zaszla_w_ciaze__Polska_prawica.html

Wiecie, ja też jestem generalnie przeciw aborcji. Ale jeśli Terlikowski uważa, że 11-latka jest w stanie dokonać świadomego wyboru nt. ryzykowania życia, to... bez komentarza.
    • stephen_s Re: 11-latka w ciąży 19.07.13, 22:14
      Cholera, treść płatna. Jeszcze parę dni temu cały artykuł był dostępny.

      Generalnie chodzi o to, że wg artykułu Terlikowski chwali ową dziewczynkę za to, że podjęła się urodzić dziecko. To chyba jakaś przesada?

      To jak z tą dziewczyną z Irlandii. Znowu, mi też aborcja się nie podoba, ale jeśli kobieta nie może dokonać aborcji nawet wtedy, gdy dziecko jest i tak już martwe i w rezultacie sama umiera, to... coś tu jest nie tak.
      • ja.nusz Re: 11-latka w ciąży 20.07.13, 08:13
        Tych panów, którzy nakłaniają to dziecko do urodzenia dziecka powinno się sprezentować jakiemuś wygłodzonemu murzynowi z penisem do kolan.... lub po prostu zamknąć w psychiatryku.
      • astra18 Re: 11-latka w ciąży 20.07.13, 09:03
        stephen_s napisał:

        " Generalnie chodzi o to, że wg artykułu Terlikowski chwali ową dziewczynkę za to
        > , że podjęła się urodzić dziecko. To chyba jakaś przesada?"

        W czym przesada? W chwaleniu czy decyzji dziewczynki?
        • stephen_s Re: 11-latka w ciąży 20.07.13, 10:58
          W chwaleniu *rzekomej* decyzji dziewczynki. Powtarzam: ona ma 11 lat. Jak w ogóle można sugerować, że w tym wieku dziecko jest w stanie podjąć taką decyzję?
          • astra18 Re: 11-latka w ciąży 20.07.13, 12:33
            stephen_s napisał:

            > W chwaleniu *rzekomej* decyzji dziewczynki. Powtarzam: ona ma 11 lat. Jak w ogó
            > le można sugerować, że w tym wieku dziecko jest w stanie podjąć taką decyzję?

            Tekst Terlikowskiego rzeczywiście brzmi dość pompatycznie:
            www.fronda.pl/a/terlikowski-oto-kobieta-oto-bohaterka,29437.html?page=6&
            nie mamy również dostępu do oryginału wypowiedzi dziewczynki, tylko jak zwykle aborcjoniści biją w bębny - no taka okazja!!!- cytując wypowiedzi "niektórych" lekarzy o zagrożeniu życnia tej dziewczynki. Zapominają, że jest XXI wiek i medycyna potrafi poradzić sobie np. z ratowaniem życia nowo narodzonych dzieci z wagą 400g. Po prostu kolejny powód do liberalizacji ustawy antyaborcyjnej.
            • maria421 Re: 11-latka w ciąży 20.07.13, 12:46
              astra18 napisała:

              > Tekst Terlikowskiego rzeczywiście brzmi dość pompatycznie:
              > www.fronda.pl/a/terlikowski-oto-kobieta-oto-bohaterka,29437.html?page=6&
              > nie mamy również dostępu do oryginału wypowiedzi dziewczynki, tylko jak zwykle
              > aborcjoniści biją w bębny - no taka okazja!!!- cytując wypowiedzi "niektórych"
              > lekarzy o zagrożeniu życnia tej dziewczynki. Zapominają, że jest XXI wiek i med
              > ycyna potrafi poradzić sobie np. z ratowaniem życia nowo narodzonych dzieci z w
              > agą 400g. Po prostu kolejny powód do liberalizacji ustawy antyaborcyjnej.

              Astro, co bys zrobila gdyby to byla Twoja corka?

              Ja odpowiadam szczerze : NIE WIEM!

              Przypomina mi sie przypadek kolezanki mojej corki z przedszkola. Ona tez w wieku 11 lat zaszla w ciaze, zostala zgwalcona przez jednego azylanta. Ciaze dziecku usunieto i ja wtedy decyzje jej rodzicow doskonale rozumialam, choc jestem zagorzala przeciwniczka aborcji.

              Niech Terlikowski nie bredzi ze 11-latka to jest kobieta. To jest DZIECKO!
              • astra18 Re: 11-latka w ciąży 20.07.13, 14:36
                maria421 napisała:

                "Astro, co bys zrobila gdyby to byla Twoja corka?"

                Jak ja lubię takie pytania:)))
                Ale ci odpowiem, choć juz nie raz pisałam, że od ustawodawców nie można oczekiwać przeżyć osobistych aby mieć jakiś pogląd na daną sprawę.
                Wracając do odpowiedzi na twoje pytanie: chciałabym być na tyle świadoma w swej rozpaczy aby zachować się przyzwoicie i być wierną swoich wcześniejszych poglądów na temat aborcji.
                I to jest odpowiedź również na drugą częśc twojej wypowiedzi.
                • maria421 Re: 11-latka w ciąży 20.07.13, 14:43
                  astra18 napisała:

                  > Jak ja lubię takie pytania:)))
                  > Ale ci odpowiem, choć juz nie raz pisałam, że od ustawodawców nie można oczekiw
                  > ać przeżyć osobistych aby mieć jakiś pogląd na daną sprawę.
                  > Wracając do odpowiedzi na twoje pytanie: chciałabym być na tyle świadoma w swej
                  > rozpaczy aby zachować się przyzwoicie i być wierną swoich wcześniejszych poglą
                  > dów na temat aborcji.
                  > I to jest odpowiedź również na drugą częśc twojej wypowiedzi.

                  Prawo powinno byc dla ludzi, wiec prawodawca powinien przewidziec rowniez skrajne przypadki, choc oczywiscie nie jest w stanie przewidziec wszystkich przypadkow.
                  Natomiast wiernosc pogladom nie powinna stac ponad miloscia do wlasnego dziecka.
                  • astra18 Re: 11-latka w ciąży 20.07.13, 14:52
                    maria421 napisała:

                    " Natomiast wiernosc pogladom nie powinna stac ponad miloscia do wlasnego dziecka"

                    Z góry zakładasz, że moje dziecko nie chciałoby urodzić dziecka? A gdyby vhciało, to ja z tej "milości" - cudzysłów celowy - i tak doprowadzilabym do zabicia jej dziecka. I to jest według ciebie "milość"?
                    • maria421 Re: 11-latka w ciąży 20.07.13, 15:03
                      astra18 napisała:

                      > Z góry zakładasz, że moje dziecko nie chciałoby urodzić dziecka? A gdyby vhciał
                      > o, to ja z tej "milości" - cudzysłów celowy - i tak doprowadzilabym do zabicia
                      > jej dziecka. I to jest według ciebie "milość"?

                      Zakladam ze prawie kazda 11 letnia dziewczynka nie chce urodzic dziecka.
                      • astra18 Re: 11-latka w ciąży 20.07.13, 15:51
                        maria421 napisała:

                        > astra18 napisała:
                        >
                        > > Z góry zakładasz, że moje dziecko nie chciałoby urodzić dziecka? A gdyby
                        > vhciał
                        > > o, to ja z tej "milości" - cudzysłów celowy - i tak doprowadzilabym do za
                        > bicia
                        > > jej dziecka. I to jest według ciebie "milość"?
                        >
                        > Zakladam ze prawie kazda 11 letnia dziewczynka nie chce urodzic dziecka.

                        "Prawie" czyni różnicę:)
                        MIłość matki wg twojego założenia wyraża się w namawianiu do zabicia dziecka twojego dziecka. Bo dziecko powstałe z gwałtu jest również jej dzieckiem.
                        • maria421 Re: 11-latka w ciąży 20.07.13, 15:56
                          astra18 napisała:

                          > MIłość matki wg twojego założenia wyraża się w namawianiu do zabicia dziecka tw
                          > ojego dziecka. Bo dziecko powstałe z gwałtu jest również jej dzieckiem.

                          A czy objawia sie w namawianiu dziecka do urodzenia dziecka?
                          • astra18 Re: 11-latka w ciąży 20.07.13, 16:00
                            maria421 napisała:

                            > astra18 napisała:
                            >
                            > > MIłość matki wg twojego założenia wyraża się w namawianiu do zabicia dzie
                            > cka tw
                            > > ojego dziecka. Bo dziecko powstałe z gwałtu jest również jej dzieckiem.
                            >
                            > A czy objawia sie w namawianiu dziecka do urodzenia dziecka?

                            A masz wątpliwości?
                            • maria421 Re: 11-latka w ciąży 20.07.13, 16:17
                              astra18 napisała:

                              > A masz wątpliwości?

                              Przeciez napisalam ze nie wiem co bym w takiej sytuacji zrobila.

                              Na szczescie nigdy sie w takiej sytuacji nie znalazlam.
                              • astra18 Re: 11-latka w ciąży 20.07.13, 16:44
                                maria421 napisała:

                                " Przeciez napisalam ze nie wiem co bym w takiej sytuacji zrobila."

                                A ja napisałam jak CHCIAŁABYM się zachować, i bynajmniej nie byłoby to zachowanie pozbawione miłości do mojego dziecka.

                                Przypomniała mi się historia z lat studenckich. Musisz mi wierzyć na słowo, że tak było:)
                                Mój mąż miał kolegę, z którym przez kilkanaście dni był na trasie koncertowej i z racji wspolnej pracy przebywali często w swoim towarzystwie. Podczas jednego z wieczornych odpoczynków w pokoju hotelowym opowiadali o swoim prywatnym życiu, rodzinach. Kiedy doszło w rozmowach o matkach kolega wyznał mu że jego dziadek jest zarazem jego ojcem.Mam w tym czasie była nastolatką.
                                Sprawa została w "rodzinie", w tamtych czasach aborcja była na wyciągnięcie ręki. Powiedział że kocha mamę "podwójnie" za to, że pozwoliła mu żyć.

                                I to by było na tyle.


















                                • maria421 Re: 11-latka w ciąży 20.07.13, 16:50
                                  astra18 napisała:

                                  > Przypomniała mi się historia z lat studenckich. Musisz mi wierzyć na słowo, że
                                  > tak było:)
                                  > Mój mąż miał kolegę, z którym przez kilkanaście dni był na trasie koncertowej i
                                  > z racji wspolnej pracy przebywali często w swoim towarzystwie. Podczas jednego
                                  > z wieczornych odpoczynków w pokoju hotelowym opowiadali o swoim prywatnym życi
                                  > u, rodzinach. Kiedy doszło w rozmowach o matkach kolega wyznał mu że jego dziad
                                  > ek jest zarazem jego ojcem.Mam w tym czasie była nastolatką.

                                  Miala 11 lat?

                                  Ja zawsze wiedzialam, ze gdyby moja niepelnoletnia corka zaszla w ciaze to z pewnoscia bym jej pomogla. Otoczylabym opieka ja i jej dziecko.
                                  Ale tu jest mowa o zgwalconej jedenastolatce....
                                  • astra18 Re: 11-latka w ciąży 20.07.13, 16:57
                                    maria421 napisała:

                                    " Miala 11 lat?"
                                    Wiem że była nastolatką.

                                    "Ale tu jest mowa o zgwalconej jedenastolatce...."

                                    Mama kolegi również została zgwałcona.
                                • stephen_s Re: 11-latka w ciąży 20.07.13, 19:42
                                  Ciągle mówisz o tym, że aborcja byłaby zabiciem tamtego dziecka. Ale przecież w przypadku tej dziewczynki ona sama może umrzeć z powodu tej ciąży. To też jest dziecko - czyżby mniej warte?
                                  • astra18 Re: 11-latka w ciąży 20.07.13, 20:50
                                    stephen_s napisał:

                                    > Ciągle mówisz o tym, że aborcja byłaby zabiciem tamtego dziecka. Ale przecież w
                                    > przypadku tej dziewczynki ona sama może umrzeć z powodu tej ciąży. To też jest
                                    > dziecko - czyżby mniej warte?

                                    Ale jaki jest procent zagrożenia życia tej dziewczynki i z czego ono wynika? Wiesz?
                                    I pokaż mi w którym fragmenice moich wypowiedzi wartościowałam życie ludzkie?
                                    • stephen_s Re: 11-latka w ciąży 20.07.13, 21:06
                                      > Ale jaki jest procent zagrożenia życia tej dziewczynki i z czego ono wynika? Wi
                                      > esz?

                                      Nie wiem, ale wyobrażam sobie, że ciąża w tak młodym wieku raczej nie może być zdrowa.

                                      > I pokaż mi w którym fragmenice moich wypowiedzi wartościowałam życie ludzkie?

                                      Wybacz, ale w żadnej Twojej wypowiedzi nie widziałem troski o zdrowie i życie tej dziewczynki. Tylko: nie zabijać jej dziecka, będzie potem wdzięczne itd. A jak ta dziewczynka umrze w czasie porodu to co, też będzie wdzięczna?

                                      To jak z tą sytuacją z Irlandii: lekarze się tak przejmowali życiem jej dziecka, że aż umarło i ono, i sama matka. Kurde, mnie samego aborcja też mierzi, ale są jakieś granice.
                                      • ja.nusz Re: 11-latka w ciąży 20.07.13, 21:25
                                        Wszyscy bez wyjątku, którzy oczekują, żeby to dziecko rodziło dziecko są dla mnie perwersyjnymi sukinsynami i sukincórkami.
                                        Takie podejście ma gówno wspólnego z jakimkolwiek wartościami chrześcijańskimi.
                                      • astra18 Re: 11-latka w ciąży 21.07.13, 06:47
                                        stephen_s napisał:

                                        " Nie wiem, ale wyobrażam sobie, że ciąża w tak młodym wieku raczej nie może być
                                        > zdrowa."

                                        Ja cię pytałam o procent ZAGRAŻAJĄCY życiu.

                                        " Wybacz, ale w żadnej Twojej wypowiedzi nie widziałem troski o zdrowie i życie t
                                        > ej dziewczynki. Tylko: nie zabijać jej dziecka, będzie potem wdzięczne itd"

                                        Na razie dziewczynce nic nie jest, jest czas aby tak ustawić obserwację aby zminimalizować ryzyko uszczerbku na jej zdrowiu. A takiej histerii jaką mi imputujesz to ja nie widzę w swoich wypowiedziach, "gdybałyśmy" z Marią, ona nie wie jak by się zachowała, a ja pisałam jak chciałabym się zachować.

                                        " A j
                                        > ak ta dziewczynka umrze w czasie porodu to co, też będzie wdzięczna?"
                                        Dziewczynka po śmierci będzie wdzięczna???Nie rozumiem...Może nast epnym razem wyjaśnisz.

                                        "To jak z tą sytuacją z Irlandii: lekarze się tak przejmowali życiem jej dziecka
                                        > , że aż umarło i ono, i sama matka."

                                        No to zły przykład podałeś dla poparcia swoich tez ( Maria już ci o tym pisała ale ty dalej soje ):
                                        www.fronda.pl/a/klamstwo-aborcjonistow-ma-krotkie-nogi-czyli-sprawa-savity-halappanavar,27667.html
                                        "Kurde, mnie samego aborcja też mierzi, ale
                                        > są jakieś granice. "
                                        Kurde, ciebie tylko mierzi a mnie przeraża.
                                        • ja.nusz Re: 11-latka w ciąży 21.07.13, 08:28
                                          Zaden cywilizowany człowiek nie powinien nawet przez ułamek sekundy dopuszczać możliwości, że to dziecko mogłoby urodzić ten nowotwór.
                                          A ci, którzy wręcz się tego porodu domagają, są perwersyjnymi psychopatami.
                                          • maria421 Re: 11-latka w ciąży 21.07.13, 09:35
                                            ja.nusz napisał:

                                            > Zaden cywilizowany człowiek nie powinien nawet przez ułamek sekundy dopuszczać
                                            > możliwości, że to dziecko mogłoby urodzić ten nowotwór.

                                            To nie jest zaden nowotwor tylko embrion albo plod. Czyli czlowiek w jego najwczesniejszej fazie rozwoju.

                                            > A ci, którzy wręcz się tego porodu domagają, są perwersyjnymi psychopatami.

                                            Wymaganie zeby 11 letnie dziecko urodzilo dziecko jest kolejnym gwaltem na dziecku.
                                        • maria421 Re: 11-latka w ciąży 21.07.13, 09:37
                                          astra18 napisała:

                                          > Ja cię pytałam o procent ZAGRAŻAJĄCY życiu.

                                          Astro, od jakiego procentu zagrozenia zycia Ty bys zdecydowala o aborcji?
                                          • astra18 Re: 11-latka w ciąży 21.07.13, 11:15
                                            maria421 napisała:

                                            > astra18 napisała:
                                            >
                                            > > Ja cię pytałam o procent ZAGRAŻAJĄCY życiu.
                                            >
                                            > Astro, od jakiego procentu zagrozenia zycia Ty bys zdecydowala o aborcji?

                                            Od 100%, a że nikt takiego nie potrafi podać więc takie argumenty na wyrost są do luftu.
                                            Nikt nie stawia życia nienarodzonego dziecka ponad życie matki ale ta histeria o której dyskutujemy prowadzi nie do troski o życie tej dziewczynki tylko do legalizacji aborcji.
                                            • stephen_s Re: 11-latka w ciąży 21.07.13, 11:33
                                              > Od 100%, a że nikt takiego nie potrafi podać więc takie argumenty na wyrost są
                                              > do luftu.

                                              Acha, a przy np. 90% pewności, że dziewczynka umrze, jednak wolałabyś jednak jej życiem ryzykować?

                                              > Nikt nie stawia życia nienarodzonego dziecka ponad życie matki

                                              Nie, w ogóle. Ty zupełnie nie stawiasz życia nienarodzonego dziecka nad życie matki. Ty tylko z zimną krwią stwierdzasz, że jeśli jest "drobna" 90%-owe ryzyko, że matka umrze, to matka powinna je podjąć. Matka, którą jest 11-letnie dziecko!!!

                                              I Ty uważasz, że to jest chrześcijańska postawa? To jest betonowy dogmatyzm, nie chrześcijaństwo.
                                              • astra18 Re: 11-latka w ciąży 21.07.13, 11:41
                                                tephen_s napisał:

                                                > > Od 100%, a że nikt takiego nie potrafi podać więc takie argumenty na wyro
                                                > st są
                                                > > do luftu.
                                                >
                                                > Acha, a przy np. 90% pewności, że dziewczynka umrze, jednak wolałabyś jednak je
                                                > j życiem ryzykować?"

                                                Te 100% które podałam to był sarkazm na znak tego, że nikt takiej procentowej pewności nie może z góry założyć, bo jak na razie dziewczynka jest zdrowa.

                                                "Nie, w ogóle. Ty zupełnie nie stawiasz życia nienarodzonego dziecka nad życie m
                                                > atki. Ty tylko z zimną krwią stwierdzasz, że jeśli jest "drobna" 90%-owe ryzyko
                                                > , że matka umrze, to matka powinna je podjąć. Matka, którą jest 11-letnie dziec
                                                > ko!!!"

                                                Tą zimną krew radzę zachować tobie bo zaczynasz bzdury pisać na temat słow przeze mnie nie napisanych.

                                                "I Ty uważasz, że to jest chrześcijańska postawa? To jest betonowy dogmatyzm, ni
                                                > e chrześcijaństwo."

                                                Jak wydaje ci się że wiesz lepiej to brnij dalej w rejony ci nieznane.

                                            • stephen_s PS 21.07.13, 11:37
                                              > ta histeria o której dyskutujemy prowadzi nie do troski o życie tej
                                              > dziewczynki tylko do legalizacji aborcji.

                                              Aaaa, i tu jest pies pogrzebany. Bo w ostatecznym rezultacie wolisz, by umarło dziecko (11-letnie, myślące i czujące, nie embrion w łonie), aby tylko przypadkiem ktoś nie naruszył dogmatu o 100%-towej niedopuszczalności aborcji.

                                              Kurna! "Nie człowiek jest dla szabasu, ale szabas dla człowieka". Od każdej zasady jest wyjątek, bo życie czasem nie pasuje do zasad! I wtedy trzeba się kierować miłością drugiego człowieka. A, do jasnej i ciężkiej, skazywanie żywego dziecka na prawie pewną śmierć miłością bliźniego nie jest. To jest ZŁO.
                                              • astra18 Re: PS 21.07.13, 11:51
                                                stephen_s napisał:

                                                " Aaaa, i tu jest pies pogrzebany. Bo w ostatecznym rezultacie wolisz, by umarło
                                                > dziecko (11-letnie, myślące i czujące, nie embrion w łonie), aby tylko przypadk
                                                > iem ktoś nie naruszył dogmatu o 100%-towej niedopuszczalności aborcji."

                                                Widzę, że ci się na fantazje zebrało, ale jak masz ochotę to się nie krępuj....dalej dyskutuj z ze swoimi wizjami..

                                                " Kurna! "Nie człowiek jest dla szabasu, ale szabas dla człowieka". Od każdej zas
                                                > ady jest wyjątek,"
                                                Jak ta dziewczynka będzie w bezpośrednim stanie zagrożenia życia wtedy będzie ten wyjątek.


                                                "A, do jasnej i ciężkiej, skazywanie żywego dzi
                                                > ecka na prawie pewną śmierć miłością bliźniego nie jest. To jest ZŁO"
                                                Już dosyć się naczytałam wypowiedzi lobby aborcyjnego więc nie fatyguj się zbytnio.
                                                • maria421 Re: PS 21.07.13, 12:59
                                                  astra18 napisała:

                                                  > Jak ta dziewczynka będzie w bezpośrednim stanie zagrożenia życia wtedy będzie t
                                                  > en wyjątek.

                                                  My , zdaje sie, mowimy nie tylko o tej konkretnej dziewczynce, lecz dyskutujemy problem ciazy z gwaltu u 11 letich dziewczynek.

                                                  > Już dosyć się naczytałam wypowiedzi lobby aborcyjnego więc nie fatyguj się zbyt
                                                  > nio.

                                                  Astro, lobby aborcyjne sklada sie z tych, ktorzy wolaja "moj brzuch nalezy do mnie" i domagaja sie wolnego dostepu do aborcji jak do wyrwania zeba.

                                                  Dyskusja nad dopuszczalnoscia aborcji w niektorych przypadkach jest dyskusja natury etycznej, a nie dyskusja lobby aborcyjnego.
                                                  • astra18 Re: PS 21.07.13, 14:59
                                                    maria421 napisała:

                                                    " My , zdaje sie, mowimy nie tylko o tej konkretnej dziewczynce, lecz dyskutujemy
                                                    > problem ciazy z gwaltu u 11 letich dziewczynek."

                                                    Wydaje mi się że bazujemy na przykładzie zalinkowanego artykułu przez Stephena, ale w sumie jakie to ma znaczenie z tym o czym piszesz wyżej?

                                                    "Astro, lobby aborcyjne sklada sie z tych, ktorzy wolaja "moj brzuch nalezy do m
                                                    > nie" i domagaja sie wolnego dostepu do aborcji jak do wyrwania zeba."
                                                    I stąd wynikla cała awantura, opisana w artykule.

                                                    "Dyskusja nad dopuszczalnoscia aborcji w niektorych przypadkach jest dyskusja na
                                                    > tury etycznej, a nie dyskusja lobby aborcyjnego."
                                                    Na tym forum, w tym wątku tak, zgadzam się.
                                                  • maria421 Re: PS 21.07.13, 16:00
                                                    astra18 napisała:

                                                    > Wydaje mi się że bazujemy na przykładzie zalinkowanego artykułu przez Stephena,
                                                    > ale w sumie jakie to ma znaczenie z tym o czym piszesz wyżej?

                                                    To, ze nie tylko ta jedna 11-latka zaszla w ciaze z gwaltu. Ze kazdego dnia moze to spotkac inna 11 latke.

                                                    > I stąd wynikla cała awantura, opisana w artykule.

                                                    Awantura wynikla z watpliwosci etycznych wobec takich sytuacji.

                                                    > Na tym forum, w tym wątku tak, zgadzam się.

                                                    Miedzy "lobby proaborcyjnym" a "lobby antyaborcyjnym" jest wiele ludzi ktorzy sie po prostu zastanawiaja jak podejsc do ciazy z gwaltu u 11 latki. Ludzie ktorym, jak napisal Jurek, rece bezradnie opadaja.
                                                  • astra18 Re: Mario, a link 21.07.13, 15:06
                                                    .. który zamieściłam z "goscia" omijasz szerokim łukiem czy jeszcze go nie zauważyłaś?
                                                  • maria421 Re: Mario, a link 21.07.13, 16:05
                                                    astra18 napisała:

                                                    > .. który zamieściłam z "goscia" omijasz szerokim łukiem czy jeszcze go nie zauw
                                                    > ażyłaś?

                                                    Co mam komentowac? Ze dziewczynka zostala wykorzystana tak przez lobby pro jak i anty aborcyjne?
                                                    Czy wystapienie dziewczynki w "chanel iles-tam" gdzie mowi ze bedzie kochac dziecko (a co ma powiedziec w 22 tygodniu?) nie jest wykorzystaniem dziewczynki?
                                                  • astra18 Re: Mario, a link 21.07.13, 17:09
                                                    maria421 napisała:

                                                    > astra18 napisała:
                                                    >
                                                    > > .. który zamieściłam z "goscia" omijasz szerokim łukiem czy jeszcze go ni
                                                    > e zauw
                                                    > > ażyłaś?
                                                    >
                                                    > Co mam komentowac? Ze dziewczynka zostala wykorzystana tak przez lobby pro jak
                                                    > i anty aborcyjne?
                                                    > Czy wystapienie dziewczynki w "chanel iles-tam" gdzie mowi ze bedzie kochac dzi
                                                    > ecko (a co ma powiedziec w 22 tygodniu?) nie jest wykorzystaniem dziewczynki?
                                                    Raczej lobby aborcyjnemu nie udało się wykorzystać ten trudny dla tej dziewczynki czas.
                                                    Gwoli ścisłości - o 22 tygodniu ciąży mówił prezydent Pinera, który to tydzień ciąży miał nastąpić za 8 tygodni, i wtedy to prezydent zobowiązał się do dpoilnowania sprawy tak, aby za te 8 tygodni bezpiecznie przeprowadzic cesarskie cięcie.
                                                    C
                                              • astra18 Re: PS PS 21.07.13, 11:53
                                                gosc.pl/doc/1627551.Belen-Bede-je-bardzo-kochac
                                                • kqsh Serdeczne dzięki za link, 21.07.13, 13:40
                                                  bo teraz nawet bez otwierania zalinkowanego przez Stefana artykułu w GW wreszcie wiem, o co biega...

                                                  Czasem ludzie wątpiący w istnienie Absolutnego Dobra życzyliby sobie „znaku“, który pozwoliłby im uwierzyć. Myślę, że postawa tej nadwyraz dojrzałej emocjonalnie dziewczynki, która ‚zaskoczyła’ tak wielu ludzi swoją decyzją, jest właśnie takim znakiem. Mówi się, że Bóg nawet z największego zła potrafi wyprowadzić dobro i chyba z czymś takim właśnie mamy tutaj do czynienia.

                                                  Powodowany przekorą, abstrahując od tej konkretnej sytuacji, pozwolę sobie przy tym zauważyć, że wielu współczesnych modernistów i genderowych lewaków fakt bardzo wczesnej inicjacji seksualnej dzieci, czy nawet pedofilię uważa za wyraz „postępu“ i nie tylko ją popiera, ale wręcz propaguje (np. Daniel Cohn-Bendit, Volker Beck itp.). Dla nich problemem nie jest więc zbyt wczesny seks dzieci (i z dziećmi), ale brak „uświadomienia“ i „niepotrzebne“ wpadki (niechciane ciąże) występujące przy tej okazji, a jedynym rozwiązaniem takich „problemików“ jakie proponują, to właśnie pozbawiona wszelkich „idiotycznych“ skrupułów aborcja.

                                                  Oczywiście potępiają oni gwałt, ale gdyby się okazało, że nie miał on miejsca, a dziewczynka – jak to kiedyś z lubieżnością rozpisywał się w/w Cohn-Bendit - „prowokowała“ ojczyma do „zachowań seksualnych“, a teraz postanowiła pozbyć się „problemu“ i dokonać aborcji, ich reakcje mogłyby być diametralnie różne...

                                                  Skonfrontowani z takim drastycznym przykładem i zaskakującą postawą skrzywdzonego dziecka, pod wpływem której trzeszczy w posadach cała ich przewrotna propaganda, wychodzą z siebie, aby problem sprowadzić – jakżesz by inaczej – do złego prawa (zakaz aborcji) i „zniewalającej“, chrześcijańskiej „indoktrynacji“, która „wymusza“ na dziecku tak „niewłaściwe“ (czytaj nie lewackie) decyzje.

                                                  Myślę, że przy całej wstrzemięśliwości w forowaniu wyroków i potępianiu kogokolwiek, o tych propagandowych aspektach genderowego lewactwa TEŻ należy pamiętać.



                                                  astra18 napisała:

                                                  > gosc.pl/doc/1627551.Belen-Bede-je-bardzo-kochac
                                                  • maria421 Re: Serdeczne dzięki za link, 21.07.13, 16:10
                                                    kqsh napisał:

                                                    > Czasem ludzie wątpiący w istnienie Absolutnego Dobra życzyliby sobie „zna
                                                    > ku“, który pozwoliłby im uwierzyć. Myślę, że postawa tej nadwyraz dojrzał
                                                    > ej emocjonalnie dziewczynki, która ‚zaskoczyła’ tak wielu ludzi swo
                                                    > ją decyzją, jest właśnie takim znakiem. Mówi się, że Bóg nawet z największego z
                                                    > ła potrafi wyprowadzić dobro i chyba z czymś takim właśnie mamy tutaj do czynie
                                                    > nia.

                                                    Jurek, wybacz, ale znow na podstawie paru linijek walisz tyrade.
                                                    Skad masz pewnosc ze to byla swiadoma decyzja dziewczynki? Przeciez nie wiadomo nawet kiedy zauwazyla ze jest w ciazy. Czesto sie zdarza ze bardzo mlode dziewczyny nie zdaja sobie sprawy z tego ze sa w ciazy, dopiero jak brzuch im rosnie i dziecko sie rusza ciaza zostaje wykryta, najczesciej przez rodzicow. Wiec moze juz bylo za pozno na aborcje?
                                                    Moze dziecku powiedziano co ma mowic w telewizji?
                                                  • astra18 Re: Serdeczne dzięki za link, 21.07.13, 17:17
                                                    maria421 napisała:

                                                    " Skad masz pewnosc ze to byla swiadoma decyzja dziewczynki?"

                                                    "Moze dziecku powiedziano co ma mowic w telewizji?"

                                                    Tak stawiając pytania równie dobrze można zadać takie czy ta historia w ogóle miała miejsce.
                                                  • maria421 Re: Serdeczne dzięki za link, 21.07.13, 18:37
                                                    astra18 napisała:

                                                    > Tak stawiając pytania równie dobrze można zadać takie czy ta historia w ogóle m
                                                    > iała miejsce.

                                                    Dziewczynka istnieje, jest w ciazy, wiec nie jest wytworem fantazji dziennikarskiej.

                                                    Ale poniewaz sama kiedys mialam 11 lat i moja corka tez miala kiedys 11 lat, to wiem, ze w tym wieku dorosle decyzje i samodzielne bronienie ich sa raczej niemozliwe.
                                                  • astra18 Re: Serdeczne dzięki za link, 21.07.13, 18:53
                                                    maria421 napisała:

                                                    " Dziewczynka istnieje, jest w ciazy, wiec nie jest wytworem fantazji dziennikars
                                                    > kiej."

                                                    Ale dla potwierdzenia swojego zdania wątpisz, że mówiła "za siebie".

                                                    " Ale poniewaz sama kiedys mialam 11 lat i moja corka tez miala kiedys 11 lat, to
                                                    > wiem, ze w tym wieku dorosle decyzje i samodzielne bronienie ich sa raczej nie
                                                    > mozliwe."
                                                    Wyraziła swoją chęć urodzenia dziecka, a to jeszcze nie decyzja. Dlaczego nie można brać pod uwagę jej zdania?
                                                  • maria421 Re: Serdeczne dzięki za link, 21.07.13, 19:07
                                                    astra18 napisała:

                                                    > Ale dla potwierdzenia swojego zdania wątpisz, że mówiła "za siebie".
                                                    > Wyraziła swoją chęć urodzenia dziecka, a to jeszcze nie decyzja. Dlaczego nie m
                                                    > ożna brać pod uwagę jej zdania?

                                                    Astro, jak juz wczesniej napisalam, dziewczynka zostala medialnie wykorzystana rowniez przez zagorzalych antyaborcjonistow jak Terlikowski, ktorzy nie watpia w jej dorosla, samodzielna decyzje i podaja ja jako przyklad do nasladowania.

                                                    Ja po prostu mam ogromne watpliwosci.
                                                  • kqsh Re: Serdeczne dzięki za link, 21.07.13, 17:19
                                                    maria421 napisała:

                                                    > Moze dziecku powiedziano co ma mowic w telewizji?

                                                    Może... A może i nie. Napisałem "od serca" jak to widzę. Ale w tej sprawie każdy ma prawo mieć własne zdanie. I Ty i Stefan i Astra lub ja.
                                                  • kqsh Nie ma tego złego, 22.07.13, 01:17
                                                    co by na dobre nie wyszło – powiada stare mądre przysłowie.

                                                    Moja niechęć do przeczytania zalinkowanego przez Stefana artykułu w GW zgotowała mi dość nieprzyjemną wpadkę, ale w rezultacie zmusiła też do przyjrzenia się całej sprawie nieco dokładniej. Sporo czasu poświęciłem więc wczoraj na lekturze internetowych informacji o sprawie chilijskiej dziewczynki na portalach niemieckojęzycznych. Przeczytałem sobie sprawozdania ze Spiegla, Süddeutche Zeitung, FAZ i Neue Zürcher Zeitung. Zajrzałem też dla przeciwwagi na niemieckie strony katolickie. Ot, choćby na ten obszerny artykuł.
                                                    Polecam go gorąco wszystkim niemieckojęzycznym forumowiczom, zwłaszcza przekonanym katolikom. ;)

                                                    Najbardziej zastanowił mnie następujący fragment:

                                                    „Die Hardcore-Abtreibungsverfechter rechtfertigen sich in ihrem Rückzugsgefecht nun damit, daß die vor zehn Tagen noch ungefragt auf ihr Schild gehobene Belén, plötzlich „zu jung“, „unreif“ und „nicht entscheidungsfähig“ sei. „Reif“ um ein Menschenleben töten zu lassen, aber „unreif“ um menschlich zu sein und das Leben ihres eigenen Kindes zu schützen. Die Abtreibungslogik kann ihre schäbige Todesvisage eben nicht verbergen, so sehr sie es auch versucht. Die Süddeutsche Zeitung traf daher unbeabsichtigt den Nagel durchaus auf den Kopf mit dem Titel: „Dein Bauch gehört uns“. „Uns“ steht für die Abtreibungslobby.“

                                                    No bo rzeczywiście, stawiam dolary przeciwko orzechom, że gdyby Belén zdecydowała się na aborcję (jak sobie tego gorąco życzyło proaborcyjne światowe lobby), to okazałoby się, że jest wyjątkowo rozsądną i dojrzałą młodą osobą, której prawa do aborcji należy bronić, wolę uszanować, a "przy okazji" zmusić władze chilijskie do złagodzenia surowego prawa antyaborcyjnego. Skoro jednak opowiedziała się za urodzeniem dziecka i wyznała, iż będzie je bardzo kochać, to okazało się nagle, że jest „niedojrzała“, „niezdolna do podejmowania takich decyzji“ i że – jak to określiła nasza zawsze wszystko rozumiejąca, szanowna Adminka – na dziewczynkę z pewnością „wywierano naciski“, aby przed kamerą Canal 13 powiedziała to co powiedziała, więc oczywiście dla jej „dobra“, choć wbrew jej woli, należy jak najprędzej wyrwać ją z rąk katolickich „manipulatorów“, poddać psychologicznej obróbce i niejako wymusić na niej zmianę decyzji...

                                                    Stawiam następne dolary tym razem przeciwko żołędziom, że o urodzeniu dziecka Belén, jeśli wszystko przebiegnie normalnie, świat się nie dowie, natomiast gdyby coś poszło nie tak, rozpęta się istne medialne piekło... A głównym winowajcą będzie oczywiście ten wstrętny Kościół Katolicki...
                                                  • jureek Re: Nie ma tego złego, 22.07.13, 02:05
                                                    kqsh napisał:

                                                    > Stawiam następne dolary tym razem przeciwko żołędziom, że o urodzeniu dziecka B
                                                    > elén, jeśli wszystko przebiegnie normalnie, świat się nie dowie,

                                                    Kiedy i gdzie zgłosić się po te dolary?
                                                    Jura
                                                  • astra18 Re: Nie ma tego złego, 22.07.13, 06:13
                                                    jureek napisał:

                                                    " Kiedy i gdzie zgłosić się po te dolary?"

                                                    "Paczpan" jaki chitry:)Wątek ma 59 wypowiedzi a ten drugi raz klapnął paszczą - raz aby troszkę "przywalić, a drugi - po kasę:))) Co za luuuudzie!!:))))))
                                                  • ja.nusz Re: Nie ma tego złego, 22.07.13, 08:11

                                                    "Według oficjalnego nauczania KK poczęcie nowego życia powinno być znakiem miłości i jedności kobiety i mężczyzny oraz ich szacunku dla życia"

                                                    Zramołałe i zdewociałe osobniki, uważające się za jedyny słuszny autorytet w sprawie aborcji może będą tak łaskawe i powiedzą, gdzie w przypadku tej jedenastolatki mamy do czynienia z miłością i szacunkiem do życia.
                                                  • maria421 Re: Nie ma tego złego, 22.07.13, 08:47
                                                    To potwierdza tylko to, co juz wczesniej pisalam- dziewczynka zostala medialnie wykorzystana przez OBIE strony. Tak przez antyaborcjonistow jak Terlikowski ktory opiewa jej "dojrzala" decyzje, jak i przez antyaborcjonistow ktorzy za jej dowod dojrzalosci uznaliby decyzje o usunieciu ciazy.

                                                    Tymczasem prawda jest taka, ze dziecko 11 letnie nie ma zdolnosci prawnej do podejmowania decyzji, wiec , jaka ta decyzja by nie byla, trudno wierzyc ze jest to tylko jej wlasna, przemyslana decyzja a nie decyzja doroslych.

                                                  • ja.nusz Re: Nie ma tego złego, 22.07.13, 08:59
                                                    maria421 napisała:

                                                    > Tymczasem prawda jest taka, ze dziecko 11 letnie nie ma zdolnosci prawnej do po
                                                    > dejmowania decyzji, wiec , jaka ta decyzja by nie byla, trudno wierzyc ze jest
                                                    > to tylko jej wlasna, przemyslana decyzja a nie decyzja doroslych.

                                                    Ta, na pewno w duchu katolickim wychowana dziewczynka, która pewnie ma doświadczenie w sypaniu kwiatków podczas procesji i która z pewnością głęboko wierzy w Boga usłyszała prawdopodobnie zdanie:
                                                    " Jeżeli ciąża zostanie usunięta pójdziesz do piekła" .
                                                  • maria421 Re: Nie ma tego złego, 22.07.13, 09:12
                                                    ja.nusz napisał:

                                                    > Ta, na pewno w duchu katolickim wychowana dziewczynka, która pewnie ma doświadc
                                                    > zenie w sypaniu kwiatków podczas procesji i która z pewnością głęboko wierzy w
                                                    > Boga usłyszała prawdopodobnie zdanie:
                                                    > " Jeżeli ciąża zostanie usunięta pójdziesz do piekła" .

                                                    Nie fantazjuj.
                                                    Dzieci w tym wieku jeszcze nie za bardzo potrafia wybiegac mysla w przyszlosc, wiec moze bardziej przerazala ja wizja bolesnego zabiegu aborcji niz porodu ktory kiedys tam sam sie wydarzy...
                                                  • ja.nusz Re: Nie ma tego złego, 22.07.13, 09:36
                                                    To żadna fantazja, straszenie dzieci piekłem jest w KK na porządku dziennym.
                                                    O ile nikt jej nie szkolił z medycyny, o tyle wie bardzo dobrze wie co to jest grzech śmiertelny.
                                                    Dziewczynka jest zwyczajnie zaszczuta.
                                                  • astra18 Re: Nie ma tego złego, 22.07.13, 10:06
                                                    maria421 napisała:

                                                    > To potwierdza tylko to, co juz wczesniej pisalam- dziewczynka zostala medialnie
                                                    > wykorzystana przez OBIE strony. Tak przez antyaborcjonistow jak Terlikowski kt
                                                    > ory opiewa jej "dojrzala" decyzje, jak i przez antyaborcjonistow ktorzy za jej
                                                    > dowod dojrzalosci uznaliby decyzje o usunieciu ciazy.
                                                    >
                                                    > Tymczasem prawda jest taka, ze dziecko 11 letnie nie ma zdolnosci prawnej do po
                                                    > dejmowania decyzji, wiec , jaka ta decyzja by nie byla, trudno wierzyc ze jest
                                                    > to tylko jej wlasna, przemyslana decyzja a nie decyzja doroslych.
                                                    >

                                                    Mario,jak zwykle, w tym wątku,nie dostrzegasz różnic, napisano "powinno" a dla ciebie jest to od razu argument "za" aborcja dziecka tej dziewczynki.
                                                    To, ze nie jest napisane co czynić,jeśli tej miłości zabrakło przy poczęcia, nie oznacza,ze należy te ciążę usunac.
                                                  • astra18 Re: Nie ma tego złego, 22.07.13, 10:12
                                                    maria421 napisała:

                                                    > To potwierdza tylko to, co juz wczesniej pisalam- dziewczynka zostala medialnie
                                                    > wykorzystana przez OBIE strony. Tak przez antyaborcjonistow jak Terlikowski kt
                                                    > ory opiewa jej "dojrzala" decyzje, jak i przez antyaborcjonistow ktorzy za jej
                                                    > dowod dojrzalosci uznaliby decyzje o usunieciu ciazy.
                                                    >
                                                    > Tymczasem prawda jest taka, ze dziecko 11 letnie nie ma zdolnosci prawnej do po
                                                    > dejmowania decyzji, wiec , jaka ta decyzja by nie byla, trudno wierzyc ze jest
                                                    > to tylko jej wlasna, przemyslana decyzja a nie decyzja doroslych.
                                                    >

                                                    Pisalas,ze nie wiesz, ale wypowiedzi twoje ciągną ku aborcji.
                                                  • ja.nusz Re: Nie ma tego złego, 22.07.13, 10:17
                                                    astra18 napisała:

                                                    > Pisalas,ze nie wiesz, ale wypowiedzi twoje ciągną ku aborcji.

                                                    Bo to jest jedyne zdrowe podejście do tej konkretnej sytuacji - wszystko inne to patologia.
                  • kqsh Ci sami ludzie, 20.07.13, 15:42
                    którzy dzisiaj krzyczą o prawo do aborcji dla tej jedenastolatki, poprzez własną genderową propagandę, wszechobecną seksistyczną reklamę, wyzwoloną seksualnie „europejskość“, poprzez wzywanie DZIECI do pozbycia się wszelkich „pruderyjnych“ hamulców i bycie „nowoczesnymi“ i „uświadomionymi“ seksualnie jednostkami, ponoszą odpowiedzialność za jej zbyt wczesną seksualną inicjację. Dziewczynka po prostu podążyła za „duchem czasów“ i wyzwoliła się z wszelkich pruderyjnych hamulców, a w wyniku tego – zgodnie z bezwzględą w takich przypadkach naturą – po prostu zaszła w ciążę.

                    Zamiast zastanowić się, czemu tak się stało i czy w związku z tym, że coraz więcej DZIECI zbyt wcześnie rozpoczyna współżycie seksualne, nie należałoby raz jeszcze przemyśleć słuszność propagandy „wyzwolonego seksu“, genderowcy, którzy są bezpośrednio odpowiedzialni za tę „wpadkę“, znają tylko jedno rozwiązanie: aborcja. Pozbycie się „kłopotu“, lepsze „zabezpieczenie“ na przyszłość i dalsze, radosne uprawianie „wyzwolonej seksualności“.
                    • maria421 Re: Ci sami ludzie, 20.07.13, 15:59
                      kqsh napisał:

                      > którzy dzisiaj krzyczą o prawo do aborcji dla tej jedenastolatki, poprzez własn
                      > ą genderową propagandę, wszechobecną seksistyczną reklamę, wyzwoloną seksualnie
                      > „europejskość“, poprzez wzywanie DZIECI do pozbycia się wszelkich
                      > „pruderyjnych“ hamulców i bycie „nowoczesnymi“ i „
                      > ;uświadomionymi“ seksualnie jednostkami, ponoszą odpowiedzialność za jej
                      > zbyt wczesną seksualną inicjację. Dziewczynka po prostu podążyła za „duch
                      > em czasów“ i wyzwoliła się z wszelkich pruderyjnych hamulców, a w wyniku
                      > tego – zgodnie z bezwzględą w takich przypadkach naturą – po prostu
                      > zaszła w ciążę.

                      Jurek, czy Ty wiesz co Ty piszesz????
                      Mowimy o dziewczynce ktora zaszla w ciaze bo ja ojczym zgwalcil!!!

                      > Zamiast zastanowić się, czemu tak się stało i czy w związku z tym, że coraz wię
                      > cej DZIECI zbyt wcześnie rozpoczyna współżycie seksualne, nie należałoby raz je
                      > szcze przemyśleć słuszność propagandy „wyzwolonego seksu“, genderow
                      > cy, którzy są bezpośrednio odpowiedzialni za tę „wpadkę“, znają tyl
                      > ko jedno rozwiązanie: aborcja. Pozbycie się „kłopotu“, lepsze ̶
                      > 2;zabezpieczenie“ na przyszłość i dalsze, radosne uprawianie „wyzwo
                      > lonej seksualności“.

                      Nie pisz BZDUR i nie wkurzaj mnie!
                      Dziecko zostalo ZGWALCONE i zaszlo w ciaze!!!
                      • stephen_s Re: Ci sami ludzie, 20.07.13, 16:40
                        > Jurek, czy Ty wiesz co Ty piszesz????

                        Nie, on nie wie, o czym pisze. On tylko widzi zestawienie aborcja + niepełnoletniość i już leeeeeeeeci tyradę o złu nowoczesnego świata... :(
                        • jureek Re: Ci sami ludzie, 20.07.13, 17:11
                          stephen_s napisał:

                          > Nie, on nie wie, o czym pisze. On tylko widzi zestawienie aborcja + niepełnolet
                          > niość i już leeeeeeeeci tyradę o złu nowoczesnego świata... :(

                          Eee tam, czepiacie się, zamiast docenić, że wyjątkowo umieścił posta bez linku do portalu Karnowskich :D
                          Jura
                      • kqsh Sorry!!! 20.07.13, 23:09
                        Tym razem rzeczywiście popełniłem błąd; nie tylko nie przeczytałem zalinkowanego tekstu, ale nawet na ten link dokładnie nie spojrzałem. Przeczytałem tylko komentarz Stefana i myślałem, że chodzi o dziewczynkę, która zbyt wcześnie zainteresowała się seksem, co też w dzisiejszych czasach się dość często zdarza. Wię napisałem głupoty zupełnie nie pasujące do sytuacji.

                        Potem już cały dzień nie zaglądałem na forum, więc nie mogłem wycofać się z moiej wypowiedzi.

                        Przykro mi, zapomnijcie o tym co napisałem.
                        • kqsh Uzupełnienie "na trzeźwo" ;) 21.07.13, 11:01
                          Jeszcze kilka słów wyjaśnień, bo wczoraj w nocy, kiedy zauważyłem moją wpadkę ograniczyłem się jedynie do szybkiego sprostowania.

                          Tym razem powiedzenie, że "winni się tlumaczą" da się do mnie zastosować w całej pełni - niestety.

                          1. Z zasady nie komentuję wątków dotyczących artykułów w GW, nie włączam się też do dyskusji, chyba, że "skręca" on na inne, pochodne tematy, nie dotyczące bezpośrednio tematu omawianego artykułu. GW nie czytam; wystarczy, że dostarczam jej "klików", wchodząc kilka razy tygodniowo na to forum. Tym razem zrobiłem wyjątek i... "Bozia mnie skarała" ;).

                          2. Wczoraj była u nas w Berlinie cudowna letnia pogoda, więc od wczesnego przedpołudnia przygotowywaliśmy wraz z całą rodziną "tarasowego" rodzinnego grilla. Było sporo roboty, a cudownie schłodzonego Żywca z synami zaczęliśmy pociągać już długo przed jedzonkiem. Lekko podchmielony w przerwie między kolejnym przewóceniem kiełbasek i mięska, zajrzałem na forum i - nie mając czasu na głębsze zapoznanie się z tematem, czy chociażby wpisami forumowiczów - zupełnie nie zrozumiałem o co tak właściwie chodzi, wyrywając się jak przysłowiowy Filip z konopii i dając ciała na całej linii... No cóż, stało się, a Wasza krytyka słusznie mi się należy. Postaram się nie popełniać takich idiotyzmów w przyszłości i jeszcze raz wszystkich, którzy się moim wpisem zdenerwowali, zwłaszcza autora wątku Stefana serdecznie przepraszam.

                          3. Jeśli chodzi o meritum wątku, no cóż, akurat gwałt i to jeszcze na dziecku, jest jednym z najtrudniejszych przypadków rozstrzygania o etycznej słuszności aborcji. To mniej więcej tak, jakby chrześcijański nakaz miłowania nieprzyjaciół, rozpatrywało się na przykładzie...miłości do Himmlera... Pomijając już fakt, że człowiekowi wierzącemu nie wolno nikogo potępiać, akurat aborcję po gwałcie uważam za najbardziej uzasadnioną, chociaż w/g mnie sytuacja jest jednak taka, że jedną potworną zbrodnię, szczególnie odrażającą, próbuje się "naprawić" poprzez następną, jaką jest aborcja. Zwykle tak była, że każde zło trudno zniwelować czy naprawić innym złem; np. ludzie którzy w pełni zrozumiale, uzazadnienie i skutecznie zemścili się na swoim krzywdzicielu często podkreślają uczucie pustki i niesmaku, które towarzyszy im po akcie zemsty, chociaż spodziewali się rozpierającej dumą satysfakcji i radości, że "sprawiedliwości stało się zadość"... Zwykle okazuje się, że zemsta wcale nie jest "słodka"...

                          Ale jak powyżej napisałem, akurat tak drastyczny przypadek powoduje, że człowiek rozkłada bezradnie ręce. Trudno sobie bowiem wyobrazić sytuację tej biednej dziewczynki i ja akurat w tym przypadku nie byłbym w stanie niczego sensownego jej doradzić. Dojrzałe kobiety natomiast, które dziecku poczętemu w wyniku gwałtu pozwalają się jednak urodzić (bez względu na jego dalsze losy), uważam za bohaterki, chociaż nie potępiłbym je, gdyby aborcji dokonały. W przypadku jedenastoletniego, straumatyzowanego dziecka o dobrowolnej decyzji trudno raczej mówić, więc tutaj tym bardziej byłbym w stanie zrozumieć i respektować każdą decyzję.
                          • maria421 Re: Uzupełnienie "na trzeźwo" ;) 21.07.13, 12:33
                            Dzieki, Jurku, za te szczera wypowiedz.
      • maria421 Re: 11-latka w ciąży 20.07.13, 09:55
        stephen_s napisał:

        > Generalnie chodzi o to, że wg artykułu Terlikowski chwali ową dziewczynkę za to
        > , że podjęła się urodzić dziecko. To chyba jakaś przesada?

        Prasa nie powinna w ogole komentowac takich decyzji, ani chwalic, ani potepiac.

        > To jak z tą dziewczyną z Irlandii. Znowu, mi też aborcja się nie podoba, ale je
        > śli kobieta nie może dokonać aborcji nawet wtedy, gdy dziecko jest i tak już ma
        > rtwe i w rezultacie sama umiera, to... coś tu jest nie tak.

        Nie wiem o jakiej dziewczynie w Irlandii piszesz. Jezeli plod jest martwy, to przeciez nie mozna mowic o aborcji.
        • ja.nusz Re: 11-latka w ciąży 20.07.13, 10:07
          Czy jedenastoletnia ofiara perwersyjnego gwałtu może podjąć w jakąkolwiek samodzielną decyzję?
          Dziecko zostało zakrzyczne przez przedstawicieli KK, którzy są dla mnie równie perwersyjni jak ten gwałciciel.
        • stephen_s Re: 11-latka w ciąży 20.07.13, 10:56
          > Nie wiem o jakiej dziewczynie w Irlandii piszesz.

          en.wikipedia.org/wiki/Death_of_Savita_Halappanavar
          • maria421 Re: 11-latka w ciąży 20.07.13, 12:28
            stephen_s napisał:

            > en.wikipedia.org/wiki/Death_of_Savita_Halappanavar

            Lekarze powinni odpowiadac za spowodowanie smierci dziewczyny przez nieudzielenie pomocy.
    • zawszekacperek Re: 11-latka w ciąży 19.07.13, 22:30
      Terlikowski jest demiurgiem.
      To tłumaczy wszystko.

      Kacperek
    • alpepe Re: 11-latka w ciąży 22.07.13, 12:45
      ja mam córkę, która w tym roku skończy 11 lat.
      Od razu poszłabym z nią na skrobankę. Gdy mnie w przyszłości zaskoczy ciążą nie z gwałtu jako szesnastolatka, nie będzie sprawy, niech rodzi, pomogę jej.
Pełna wersja