jureek
07.08.13, 15:28
... komunikację publiczną, a u nas się nie da?
Nie jest to przecież kraj znacząco bogatszy od Polski, a stać ich na utrzymanie lokalnych linii kolejowych, które dojeżdżają nawet do położonych w górach wsi i miasteczek. Szynobusy jeżdżące np. między Opavą a Jesenikiem nie są najnowszej generacji, ale są czyste, a w toaletach jest nie tylko papier, ale nawet mydło. Już nawet samo kupowanie biletu wygląda tam sprawniej niż u nas, mają szybsze drukarki, czy co? Bo u nas, gdy mam kupić najzwyklejszy bilet na najbardziej popularnej trasie, to trwa to wiecznie - najpierw pani stuka i stuka w klawisze, a potem drukarka drukuje i drukuje, w epoce przedkomputerowej dużo mniej czasu zajmowało znalezienie i wydanie biletu kartonikowego. No ale jest postęp.
A może rozwiązaniem zagadki, dlaczego Czesi mogą, a my nie, jest to, że Czesi nie ładują tyle kasy w takie prestiżowe sprawy, jak stadiony, czy darmowy internet w autobusach miejskich?
opole.gazeta.pl/opole/1,35114,14394505,Wiecej_autobusow_z_darmowym_internetem.html