maria421
09.08.13, 10:30
...zeby nie bylo, ze tylko PKP i minister Nowak sa do niczego :)
Wczoraj TV doniosla, ze dworzec w Mainz (200 tys. mieszkancow) funkcjonuje w ograniczonym wymiarze z .... braku personelu. Wiele pociagow po prostu sie tam nie zatrzymuje.
Dzis slyszalam w radiu, ze winne sa koleje niemieckie, ktore oszczedzaja na etatach. Wystarczy wiec, ze kilka osob pojdzie na urlop (koniecznie w tym samym czasie), pare innych osob rownoczesnie zachoruje i chaos gotowy.
Planu B , czyli ewentualnego sciagniecia personelu z urlopu, czy z emerytury, przerzucenia personelu z dworca A na dworzec B nie ma, albo sztywne prawa zwiazkowe tego zabraniaja.
Ministerswo transportu nie reaguje.