Chybiona wojna z "kibolami"

24.08.13, 11:03
Tak na drugie śniadanie, pozwalam sobie dzisiaj wkleić obszerne fragmenty atrykułu z piłkarskiego portalu "weszło.com", a to z dwóch powodów.

Pierwszy to fakt, że pomimo iż na tym forum pisują kibice piłkarscy (do których sam siebie też zaliczam), jakoś nikt dotychczas nie poruszył tematu kibiców, chyba że tak na marginesie, jednym zdankiem, mimochodem...

Po drugie temat wydaje się mi dość ważny, bo to właśnie kibice, ostatnio zwani powszechnie "kibolami", stali się aktualnym wrogiem nr. jeden obecnej władzy. Moim i nie tylko moim zdaniem wcale nie dlatego, że problemu tego nie da się rozwiązać inaczej, jak tylko judząc całą resztę społeczeństwa na tą wielomilionową grupę, w której przecież tylko znikoma część zdradza autentycznie bandyckie ciągotki, ( w takiej Anglii z problemem chooligans już dawno się uporano bez wywoływania atmosfery "wojny domowej"), ale dlatego, że walka z kibolami jest niczym innym jak tylko zwykłą przykrywką, mającą skierować zainteresowanie mieszkańców okradanego, ogłupianego i rujnowanego kraju z prawdziwych winowajców czyli BTRW (Bandy Trzymającej Realną Władzę) na marinesowy problemik uboczny, który przy dobrych chęciach dałoby się rozwiązać stosunkowo szybko i bezboleśnie. Wzroów do naśladowania w Europie nie brakuje, nawet poza Anglią.

Artykuł wydał mi się także i z tego powodu godny wklejenia (we fragmentach), że jest on doskonały odzwierciedleniem skutków, jakie wywołuje ta medialno-polityczna nagonka, niestety zupełnie odwrotnych do tego, czego BTRW się spodziewała.

Autor nie tylko nie jest wyborcą PiSu, ale do tego wydaje się być młody i dobrze wykształcony z wielkiego miasta, a jak pisze o sytuacji w Polsce, poczytajcie sobie sami:

"Czuję wielką odrazę do TVN-u. Czułem ją dzisiaj, gdy pokazywano w "Faktach", jak jakaś kobiecina odpowiedzialna podobna za transparent o litewskim chamie jest prowadzona przez funkcjonariusza w kominiarce, wyciągnięta z domu z samego rana, a dziennikarz nie zadaje jakże oczywistego pytania: czy to aby nie przesada? Czuję odrazę, gdy słyszę ministra, który mówi, iż "państwo ma monopol na przemoc fizyczną", a nikt go nie pyta, czy aby nie zgłupiał. Wreszcie - czułem wielką odrazę gdy się przemogłem i obejrzałem pełne wydanie "Faktów", w którym potraktowano mnie jak imbecyla, który jeśli cokolwiek czyta, to co najwyżej "Rewię". Program, z którego powinienem się dowiedzieć o najważniejszych sprawach z kraju i ze świata, poinformował mnie, że…

- Kibice pobili się na plaży z marynarzami (główny i najdłuższy materiał)
- Jest problem z budżetem (króciutkie)
- Jest problem z jakimś księdzem
- Taśma podrapała dziecko na jakiejś karuzeli
- Jakiś grubas waży 600 kilogramów i go podnosili dźwigiem
- Jest nowy pies w "Białym Domu"
- Sport uprawiają geje (i nie mają lekko)

Oto komplet wiadomości z 20 sierpnia. Sądzę, że całkiem sporo osób uważa, że właśnie przyjęło dawkę faktycznie kluczowych informacji. Tymczasem tak naprawdę przejrzała - w formie telewizyjnej - najmniej ambitne strony dowolnego tabloidu. Jeśli ktoś uważa takie "Fakty" za program, który spełniają swoją misję, to robi mi się smutno. Kiedyś elitę polityczną wybijali nasi wrogowie, strzałami w potylicę albo wywózką na Sybir. Dzisiaj elita zarzynana jest w zarodku, ogłupiania takimi programami jak "Fakty" właśnie. Zanim podrośnie, będzie sądziła, że liczy się to, jakiego psa ma Barack Obama. Przecież mówili o tym w najważniejszym programie.

Nie mam wątpliwości, że istnieje porozumienie polityczno-medialne, na skutek którego informacje przekazywane są w konkretny sposób. Dzisiaj - 23 sierpnia - też obejrzałem "Fakty po południu" oraz "Fakty", dowiedziałem się właśnie o tym, że Polacy zaatakowali policjantów w Hiszpanii, a także o tym, że MSW wydaje wojnę kibolstwu. Normalny dziennikarz, niezależny, zadaje pytania, natomiast dziennikarz TVN-u przekazuje pogląd władz. Byłem zszokowany, gdy obejrzałem Hannę Gronkiewicz-Waltz, która jedzie metrem, by pokazać, że po kilku tygodnia przerwy stacja Centrum znowu jest otwarta. Myślałem sobie (czy za myśli można iść siedzieć?): - Ty pindo, wracaj pracować, a nie metrem jeździsz i pokazówki urządzasz… Wydaje mi się, że normalny dziennikarz zapytałby, czy pani prezydent nie ma ważniejszych spraw na głowie, czy naprawdę zamknięcie czegoś i ponowne otwarcie warte jest obecności kamer. Wreszcie - czy zapraszanie ludzi, którzy dojechali na stację docelową, na kawę, to nie ten rodzaj obrzydliwego wchodzenia w d..ę wyborcom, którzy za moment wezmą udział w referendum? Czy to nie zabieg godny pogardy i wyśmiania, zamiast suchej informacji?

( ... )

"Jeśli masz po swojej stronie media, gotowe na bezwzględne ogłupianie ludzi, możesz rządzić długo i skutecznie, w atmosferze strachu przed wyimaginowanym wrogiem (od razu zaznaczam: nie zagłosuję na PiS, na Palikota też nie, nie PiS-owską agitację ma na celu ten artykuł), także w atmosferze złudnych sukcesów. Jak dla mnie, rząd PO w TVN-ie skutecznie dawkuje informacje niewygodne, ogranicza je do minimum, w sposób fantastyczny odwraca uwagę i zasypuje ludzi wiadomościami wartymi tyle, co kolor majtek mojej sąsiadki. Uważam, że wielką krzywdę ta stacja wyrządza Polsce i Polakom, zatruwa ich umysły, karmi ich szkodliwą papką. Wielu ludzi - na skutek przyjmowania tej papki - jako obywatele wegetują. Powiedzcie mi sami: czy ciekawszą i bardziej wartościową informacją jest to, że pracownicy skarbówki poniekąd odpowiedzialni za aferę Amber Gold nie otrzymają zarzutów, czy to, że Bronisław Komorowski ma pierd...ego spaniela? Zdaniem "Faktów" - to drugie."

( ... )

"Pracownicy mediów, celebryci informacji mają poczucie, że robią coś pożytecznego, chociaż to zakały tego kraju. Monika Olejnik szczeka w swoim programie, nie próbując wyciągnąć żadnego istotnego zdania, a jedynie zabłysnąć pyskówką i nowymi szpilkami. Świeci gwiazda Jarosława Kuźniara, któremu zdaje się, że faktycznie naprawia Polskę, podczas gdy jest zwykłą medialną wydmuszką, uprawiającą nie dziennikarstwo, tylko poranną błazenadę. To ten, który powiedział, że jak przyjdzie tysiąc maili wzywających go do odejścia z pracy, to odejdzie. A gdy maile przyszły, to oświadczył: "To pokazuje, jak płytki jest czasem odbiór telewizji". Co w tym płytkiego? Miałeś odejść, to odejdź, spierdalaj. Człowiek bez honoru, który chce wyznaczać standardy. Nie są płytcy ci, którzy sądzili, że wywiążesz się z obietnicy, ale płytki jesteś ty, bo za bardzo uwierzyłeś w uwielbienie telewidzów.

Pier...ę politykę i media. W wyborach będę głosował nogami, a przed telewizorem - pilotem. Albo w ogóle się spakuję i przeprowadzę do innego kraju, by odciąć się od tych wszystkich, którzy widzą we mnie tylko frajera, którego należy przemielić na swoją modłę. Gdybym miał własną telewizję, to przed wyborami pytałbym: co ze swoich zapowiedzi przedwyborczych zrealizowałeś? Apelowałbym, by wprowadzić karę pozbawienia wolności dla polityków, którzy zdobywają władzę obietnicami, których nie mają zamiaru realizować. Poszedłby siedzieć nawet premier, który najpierw chciał abonament telewizyjny kasować, a wyszło na to, że skupił się na podniesieniu skuteczności jego ściągalności. Szczegół? Owszem. Ale znamienny - że słowa nic nie znaczą, a ludzie każde przedwyborcze kłamstewko wybaczą.

Ale przecież TVN się tym nie zajmie. Bójka w Gdyni, Hanka w metrze, pies w Białym Domu. By żyło się lepiej. Tuskom i Kuźniarom. Nienawidzę was."


Całość tutaj.
    • ja.nusz Re: Chybiona wojna z "kibolami" 24.08.13, 11:43
      Panie kolego, daj sobie proszę na wstrzymanie.
      Już nawet piłkę nożną zaczynasz wykorzytywać do swojej obślizgłej propagandy.
      Zacytowałeś artykuł człowieka, który brzydzi się tvenem i skarży się, że traktują go jak imbecyla.
      Nikt go tak nie traktuje - on jest imecylem i to w dodatku ślepym imbecylem - główne wydania wiadomości na wszystkich kanałach telewizyjnychw PL są na równym, żenująco niskim poziomie.
      Ale żeby pokazać zabarwienie swojego podniebienia rzuca się akurat na tvn i robi aferę z czegoś, co w polskich telewizjach trwa od dziesięcioleci.
      Ten człowiek, podobnie jak ty cierpi poza tym na manię prześladowczą - nie jestem do końca pewny, czy nie cytujesz nam tu własnego wpisu na tym portalu - ton podobnie debilny jak w twoich homiliach.

      PS.
      W Anglii rzeczywiście uporano się z przemocą wokół piłki, ale była to długa i kamienista droga.
      I jeżeli uważasz się za kibica piłkarskiego, to nie myl kibica z kibolem - i tak ogólnie po prostu przestań pierdolić od rzeczy.
      • maria421 Re: Chybiona wojna z "kibolami" 24.08.13, 11:51
        Janusz, bez wulgaryzmow! Nawet w watku pilkarskim!
        • ja.nusz Re: Chybiona wojna z "kibolami" 24.08.13, 12:21
          Przepraszam za werbalne kibolstwo - następnym razem przeciwstawię się chamstwu siłom i godnościom osobistom.;)
      • kqsh Re: Chybiona wojna z "kibolami" 25.08.13, 09:44
        Wczoraj w Berlinie była zbyt piękna pogoda, aby spędzać czas na forum, więc odpowiadam dopiero dzisiaj.

        Ja.nusz, odzywasz się w stosunku do mnie w sposób wyjątkowo chamski, więc już od dość dawna postanowiłem akurat z Tobą nie dyskutować, ale tym razem zrobię wyjątek, bo obok właściwego Tobie chamstwa, dodatkowo wypisujesz głupoty, które jako autor tego wątku jestem zobowiązany „skomentować“. Nie licz zatem na polemikę, bo chociaż mam stosunkowo grubą skórę, dalej będę czekał aż nabierzesz kultury i przestaniesz atakować mnie inwektywami.

        Tak nawiasem mówiąc, nikomu to jakoś specjalnie nie przeszkadza; jeszcze nie widziałem wpisu szanownego Jureeka, wytykającemu Ci jeśli już nawet nie chamstwo, to przynajmniej ewidentne ataki ad personam. No ale, niech tam - jednych próbuje się tu bronić, innych ma się w dupie, taki to już zwyczaj tego forum...

        > Panie kolego, daj sobie proszę na wstrzymanie. Już nawet piłkę nożną zaczynasz wykorzytywać do swojej obślizgłej propagandy.

        Ja wykorzystuję piłkę nożną jako narzędzie propagandy? JA?! A co robi Twój ukochany rząd, mainstreamowe media i wszystkie przydupasy obecnie panującej GTRW? Te konferencje prasowe kretyna Sienkiewicza, te od lat ciągnące się tyrady byłego szalikowca Tuska? Przecież problem “kibolstwa” nie powstał przed miesiącem, to się ciągnie przynajmniej od dwóch lat! Konkretnie od czasu słynnego transparentu: “Szechter, przeproś za ojca i brata”. To wtedy nagle z występującego w każdym kraju problemu stadionowych chuliganów, który oczywiście należy zwalczać i stosować wszelkie możliwe środki prewencyjne, uczyniono ogólnopolski problem niepoprawności politycznej, oczywiście inspirowany przez prawicę, który “zagraża” ładowi społecznemu. Ponieważ ta ekipa NIC nie potrafi przeprowadzić skutecznie do konca, zabawa w “ściganie kiboli” trwa w najlepsze do dzisiaj i końca jej nie widać. Teraz, to nawet wygląda na to, że te pohukiwania są przegrywką do czegoś zupełnie innego, a mianowicie mobilizowaniem “sił i środków” do ostatecznej rozprawy ze zdobywającą coraz większe poparcie opozycją.

        > Zacytowałeś artykuł człowieka, który brzydzi się tvenem i skarży się, że traktują go jak imbecyla. Nikt go tak nie traktuje - on jest imecylem i to w dodatku ślepym imbecylem - główne wydania wiadomości na wszystkich kanałach telewizyjnychw PL są na równym, żenująco niskim poziomie. Ale żeby pokazać zabarwienie swojego podniebienia rzuca się akurat na tvn i robi aferę z czegoś, co w polskich telewizjach trwa od dziesięcioleci.

        W dwóch zdaniach dwukrotnie nazwałeś zupełnie nieznanego Ci człowieka imbecylem, i w sposób wyjątkowo rasistowski wspomiałeś o "zabarwieniu" jego "podniebienia", tylko dlatego, że nie podobają Ci się jego zapatrywania. Skąd my to znamy? Prawdopodobnie zniesmaczony (obrzygawszy się? popuściwszy w spodnie? - to przecież Twoje ulubione dowody czyjegoś "imbecylstwa") nie potrudziłeś się przeczytać komentarzy pod tym wpisem, bo okazałoby się, że "imbecylów" na tym portalu jest znacznie więcej, ba, nie ma tam ani jednego komentarza polemizującego z tezami autora, chociaż niektórzy podkreślają, że w przeszłości z nie wszystkimi jego wypowiedziami się zgadzali... Tym razem WSZYSCY go popierają. O czym to świadczy? "Tusk, we have a problem!"

        Naturalnie zgadzam się z tezą, że wszystkie wydanie wiadomości głównych stacji mainstreamowych w Polsce prezentują podobny poziom, ale w zasadzie tylko w TVN serwilizm w stosunku do władzy i systemowe, w pełni zamierzone ogłupianie widzów osiągnęło poziom i rozmiary iście geobbelsowskiej propagandy.

        Jeden z komentatorów (z całą pewnością również "imbecyl") cytuje inny przykład, jak to w tej stacji wyglądaprzeprowadzanie wywiadów, pozwól, że go tutaj wkleję:

        "Dziś widziałem cholernie ciekawą scenkę na TVN24 (leci czasem w tle zamiast Comedy Central). Było około 17:00, w studio jakiś typ od info (nie Kuźniar) i Ryczel. Zeszło na temat Śląska:
        Typ: Czy to prawda, że podczas wczorajszego meczu doszło do incydentów?
        Ryczel: Tak, jadący busem kibice Śląska zostali zaatako...
        T: Chodzi mi o incydent na stadionie. Kibice Śląska pobili...
        R: Oblali wodą...
        T: Pobili policjantów.
        R: Taaak, jednego oblali wodą.
        Ryczel miał wyraz twarzy a'la "Jebnę mu". Słowem nie wspomniano, co się działo na vipach w Bukareszcie, red. prowadzący nie zająknął się na temat hiszpańskich nożowników. Potem nie ma się co dziwić, że Janusz, Grażyna i Andrzej żyją pseudokibicami, Waśniewską i wyborami w PO. Ja się poddaję chyba."


        Na koniec pozwolę sobie zauważyć, że problem żenującego poziomu TVN-u jest tylko jednym z wielu, które ten człowiek porusza; to co napisał o obecnie rządzących, chociaż sam nie zalicza się do sympatyków PiSu czy Palikota, to też jest objawem imbecylstwa?

        > Ten człowiek, podobnie jak ty cierpi poza tym na manię prześladowczą - nie jestem do końca pewny, czy nie cytujesz nam tu własnego wpisu na tym portalu - ton podobnie debilny jak w twoich homiliach.

        To idiotyczne zdanie i tezę w niej zawartą nawet trudno komentować. :( Pomijając chamstwo i pychę jaka z niego emanuje, proponuję, abyś poczytał sobie, jakie są objawy manii prześladowczej, zwłaszcza o stanach lękowych jej towarzyszących, bo w zdaniu tym wykazujesz żenujący wprost dyletantyzm. Ktoś, kto bez ogródek pomstuje na zakłamane media i oszukańczą władzę na publicznym forum, ryzykując wręcz pozew sądowy, tak pasuje bowiem do zalęknionego maniaka jak Wałęsa do Matki Teresy z Kalkuty... To Ty raczej zdradzasz obiawy jakiejś chorobliwej manii, przypisując mi coraz to nowe internetowe "wcielenia".


        > PS. W Anglii rzeczywiście uporano się z przemocą wokół piłki, ale była to długa i kamienista droga.

        NO, u nas też jż zaczynają. Np. 21. sierpnia w Bełchatowie. Pisze o tym inny kibic Stanisław Janecki. Oto urywek tego tekstu.:

        " Na trybunach było ponad 2 tys. osób, więc ich sprawdzanie trwało kilka godzin. Policja na te kilka godzin ograniczyła wolność ponad 2 tys. osób, które nie popełniły żadnego wykroczenia, a tym bardziej przestępstwa, a to jest sprzeczne z konstytucją i ustawami. Jeśli część z tych, którzy po meczu nie mogli się wydostać z bełchatowskiego stadionu szła na nocną zmianę do pracy, to te osoby nie z własnej winy się spóźniły. Niektórzy byli z dziećmi, więc i one zostały na stadionie uwięzione. Policja nie pozwoliła wyjść po jedzenie czy picie dla tych dzieci. Uczestnicy tych wydarzeń opisują na portalach, że gdy na przykład jeden z uwięzionych rodziców podał swojej żonie (znajdującej się na zewnątrz) dziecko ponad siatką odgradzającą stadion od ulicy, został ukarany mandatem w wysokości 500 zł."

        > I jeżeli uważasz się za kibica piłkarskiego, to nie myl kibica z kibolem - i tak ogólnie po prostu przestań pierdolić od rzeczy.

        I to pisze narcyz, który "wyrzygał" powyżej stek wyjątkowo chamskich idiotyzmów...
        • maria421 Re: Chybiona wojna z "kibolami" 25.08.13, 10:05
          kqsh napisał:

          > Tak nawiasem mówiąc, nikomu to jakoś specjalnie nie przeszkadza; jeszcze nie wi
          > działem wpisu szanownego Jureeka, wytykającemu Ci jeśli już nawet nie chamstwo,
          > to przynajmniej ewidentne ataki ad personam. No ale, niech tam - jednych prób
          > uje się tu bronić, innych ma się w dupie, taki to już zwyczaj tego forum...

          Jurku, zwyczajem kazdego forum jest to, ze najpierw kazdy sam siebie broni. Zwyczajem tego forum jest, ze ja interweniuje i wycinam posty, wedlug mego uznania, przekraczajace granice.

          Ja sama znosze ataki Janusza na mnie i ani tego nie wycinam, ani Janusza nie banuje, znosze Twoje "uwagi" pod moim adresem.....

          > W dwóch zdaniach dwukrotnie nazwałeś zupełnie nieznanego Ci człowieka imbecylem
          > , i w sposób wyjątkowo rasistowski wspomiałeś o "zabarwieniu" jego "podniebieni
          > a",

          "Rasistowski"? Ja zrozumialam ze chodzi o kolor polityczny.

          >tylko dlatego, że nie podobają Ci się jego zapatrywania. Skąd my to znamy?

          Jurku, zacytowales kogos, kto pisze "Nienawidze was" . Podoba Ci sie to?
    • maria421 Re: Chybiona wojna z "kibolami" 24.08.13, 11:50
      Dwie sprawy :

      1. Racja, ze mamy do czynienia z tabloizacja mediow, ktore walczac o czytelnika schodza do poziomu brukowcow. Kiedy jeszcze gazety byly powazne (choc wszystkie trabily na jedna nute), to i tak wiekszosc czytelnikow zaczynala lekture od humorow, prognozy pogody albo programu telewizyjnego. Teraz media "weszly pod strzechy" i mamy to co mamy.

      2. Nieprawda jest ze zrownuje sie kibicow z kibolami. Kibole, czy pseudokibice, sa problemem ktorym nalezy sie zajac.
      Gdyby sie nimi nie zajmowano, to by opozycja zarzucala ze nic sie nie robi, ze sie nie reaguje.
      Jak sie reaguje to tez zle, bo to od razu wedlug krytykantow "wojna domowa " i "temat zastepczy".
    • kqsh Kurcze! Oświeciło mnie nagle! 25.08.13, 13:28
      Przecież Ja.nusz to nikt inny jak zakamuflowany Jacek Żakowski! Więc to stąd ten intelekt i słownictwo?

      ;)
      • maria421 Re: Kurcze! Oświeciło mnie nagle! 25.08.13, 14:26
        kqsh napisał:

        > Przecież Ja.nusz to nikt inny jak zakamuflowany Jacek
        > Żakowski
        !

        Artykul Zakowskiego byl wczoraj w GW, nie trzeba bylo go podac zanim go "w Polityce" przetrawili?

        Więc to stąd ten intelekt i
        > słownictwo
        ?

        Co do mowy nienawisci natomiast, to czym jest tekst ktory nam w pierwszym poscie tego watku zaserwowales? Jak nazwac mowe ktorej autor wyraznie pisze "Nienawidze was"?
        Jak wyraznie jeszcze autor musi napisac ze nienawidzi, zebys uznal te mowe za mowe nienawisci a nie za przyklad "celnej analizy"?

      • fan.club Niemożliwe! Ty jesteś nieoświetlalny. 25.08.13, 18:37
        I na dodatek grafoman.
    • maria421 Panowie 26.08.13, 09:56
      Forum jest po to, zeby dyskutowac na rozne tematy, nie po to, zeby zamieszczac osobiste "laurki" pod adresem innych forumowiczow.

      • fan.club Swędziało mnie już od dawna. 26.08.13, 12:15
        Pofolgowałem sobie ten jeden raz i więcej już się do tego grafomana-kopisty nie odezwę.
        Dotyczy to także jego osoby oraz wszelkich jego produktów, łącznie z tymi wtórnymi.
        • maria421 Re: Swędziało mnie już od dawna. 26.08.13, 12:22
          OK, raz sobie pofolgowales i trzymam Cie za sowo ze ostatni.
Pełna wersja