Redaktorzy Plotka odkrywają Amerykę...

10.01.14, 15:53
Sensacja! Aktorzy "Teorii wielkiego podrywu" ("The Big Bang Theory") wyglądają w rzeczywistości inaczej, niż w serialu!

www.plotek.pl/plotek/56,79592,15243773,Dla_serialu_przechodza_prawdziwa_metamorfoze__Jak.html

I to jak inaczej! Johnny Galecki nie nosi okularów! Kaley Cuoco ładniej się ubiera! A ja, biedny, myślałem, że oni wszyscy dokładnie tak właśnie wyglądają...

W następnym artykule Plotek odkryje, że Emilia Clarke z "Gry o tron" nie ma w rzeczywistości srebrnych włosów...

A kiedyś, kurde, Gazeta.pl była opiniotwórczym portalem...

Przy okazji: ktoś tu ogląda "The Big Bang Theory"?
    • alpepe Re: Redaktorzy Plotka odkrywają Amerykę... 12.01.14, 15:44
      ja czasem, ale obecnie to, co widzę, to jakieś stare odcinki, to mnie odrzuca.
      • stephen_s Re: Redaktorzy Plotka odkrywają Amerykę... 12.01.14, 21:57
        Fragmenty siódmego sezonu na oficjalnej stronie serialu!!!

        www.youtube.com/user/thebigbangtheory/videos
        • ja.nusz Re: Redaktorzy Plotka odkrywają Amerykę... 13.01.14, 00:12
          Oglądacie seriale dla nastolatków stare konie?
          • stephen_s Re: Redaktorzy Plotka odkrywają Amerykę... 13.01.14, 00:17
            Od kiedy "TBBT" jest serialem dla nastolatków? :P
            • ja.nusz Re: Redaktorzy Plotka odkrywają Amerykę... 13.01.14, 00:35
              stephen_s napisał:

              > Od kiedy "TBBT" jest serialem dla nastolatków? :P

              A dla kogo? Dla dorosłych....normalnych?
              • stephen_s Re: Redaktorzy Plotka odkrywają Amerykę... 13.01.14, 00:40
                Uzasadnij. Bohaterami serialu jest czterech naukowców i jedna aktorka. Czemu dorośli nie mieliby tego oglądać?
                • ja.nusz Re: Redaktorzy Plotka odkrywają Amerykę... 13.01.14, 01:05
                  stephen_s napisał:

                  > Uzasadnij. Bohaterami serialu jest czterech naukowców i jedna aktorka. Czemu do
                  > rośli nie mieliby tego oglądać?

                  Może po prostu z tego powodu, że twlewizja takimi serialami lasuje mózgi tych, którzy się nimi pasjonują - pomimo ładnych ciał w nim występujących. Wartości jakichkolwiek nie da się z tego czerpać - ot rozrywka jakości przynajmniej wątpliwej.....
                  • stephen_s Re: Redaktorzy Plotka odkrywają Amerykę... 13.01.14, 01:11
                    Jasne, bo z "Tatorta" i "M jak miłość" czerpiesz kupę wartości... :)

                    Poza tym, ciągle nie wyjaśniłeś, czemu uważasz to za serial dla nastolatków.
                    • ja.nusz Re: Redaktorzy Plotka odkrywają Amerykę... 13.01.14, 01:33
                      stephen_s napisał:

                      > Jasne, bo z "Tatorta" i "M jak miłość" czerpiesz kupę wartości... :)
                      >
                      > Poza tym, ciągle nie wyjaśniłeś, czemu uważasz to za serial dla nastolatków.

                      Mylisz mnie na zimno z Jurkiem - nie mniej jednak uważam, że niektóre nowoczesne seriale TV, w których prężą się cycate młódki, są po prostu próżne i dziecinnie naiwne.
                      Oczywiście nic przeciw cycatym młódkom i serialom TV w ogóle.
                      I mówię to, jako zdeklarowany fan "Czterech pancernych" i "Stawki większej niż życie"
                      • stephen_s Re: Redaktorzy Plotka odkrywają Amerykę... 13.01.14, 01:39
                        > Mylisz mnie na zimno z Jurkiem

                        A to przepraszam :)

                        > nie mniej jednak uważam, że niektóre nowoczesne seriale TV, w
                        > których prężą się cycate młódki, są po prostu próżne i dziecinn
                        > ie naiwne.

                        "TBBT" to sitcom, nie? Osobiście nie wymagam zbyt wiele od sitcomu, poza tym, by był śmieszny.

                        > I mówię to, jako zdeklarowany fan "Czterech pancernych" i "Stawki większej niż
                        > życie"

                        No to jakie wartości wyciągasz ze "Stawki", która jest tak niedorobiona historycznie, że mamy tam cuda w stylu kobiet-oficerów SS? ;)
                        • ja.nusz Re: Redaktorzy Plotka odkrywają Amerykę... 13.01.14, 02:16
                          stephen_s napisał:

                          > No to jakie wartości wyciągasz ze "Stawki", która jest tak niedorobiona history
                          > cznie, że mamy tam cuda w stylu kobiet-oficerów SS? ;)

                          Rozrywkowe a nawet historyczne - ale jak nie czujesz "Stawki" , to nie znajdziemy wspólnego języka - zostań proszę przy Twoich infantylych sitkomach....
                          • stephen_s Re: Redaktorzy Plotka odkrywają Amerykę... 13.01.14, 02:45
                            Ależ kto mówi, że nie czuję "Stawki"? Osobiście bardzo lubię :)

                            Tyle, że nie przesadzałbym z tymi wartościami...
        • alpepe Re: Redaktorzy Plotka odkrywają Amerykę... 13.01.14, 09:06
          ja to oglądam po niemiecku.
    • maria421 O serialach 13.01.14, 09:26
      Janusz, dlaczego mowisz ze seriale nie przekazuja wartosci? Wiele z nich postawilo sobie za cel edukacje spoleczenstwa wlasnie, chocby "Lindenstrasse" , najstarszy niemiecki serial ktory idzie nieprzerwalnie od ponad 25 lat. Tam sa geje i lesbijki (z "wlasnym dzieckiem"), Niemka ktora po slubie z Turkiem konwertowala sie na islam (zeby sie "zintegrowac" z rodzina meza), bezrobotny dziennikarz i jedza z urzedu pracy, w kazdym odcinku komentarze do aktualnych wydarzen w Niemczech , a poniewaz akcja dzieje sie w Monachium, wiec mozna sie spodziewac, ze cokolwiek powie CSU doczeka sie w "Lindenstrasse" ostrej krytyki, tak ze wlasciwie nie wiadomo kto na CSU w Bawarii glosuje, skoro nie jest to nikt z mieszkancow "Lindenstrasse", majacych stanowic przekroj spoleczenstwa.

      Albo spojrz na aktualne amerykanskie seriale kryminalne. Same kobiety! Kobiety detektywami, policjantami, szefami. Kreuje sie obraz kobiety zimnej jedzy skoncentrowanej na pracy w ktorej jest oczywiscie lepsza niz mezczyzna.
      • jureek Re: O serialach 13.01.14, 11:34
        O! Widzę, że oglądasz Lindenstrasse. Myślałem, że oglądasz przede wszystkim RTL i inne prywatne, a tu proszę - niespodzianka, okazuje się, że telewizję publiczną też oglądasz.
        Co do kobiet w amerykańskich kryminałach to raczej się nie wypowiem, bo nie pamiętam już kiedy ostatnio oglądałem w ogóle jakiś amerykański film. Chyba w autobusie Sindbada, ale niewiele pamiętam.
        Jura
        • maria421 Re: O serialach 13.01.14, 12:58
          jureek napisał:

          > O! Widzę, że oglądasz Lindenstrasse. Myślałem, że oglądasz przede wszystkim RTL
          > i inne prywatne, a tu proszę - niespodzianka, okazuje się, że telewizję public
          > zną też oglądasz.

          Bardzo pochopne wnioski wyciagasz.
          • jureek Re: O serialach 13.01.14, 13:37
            maria421 napisała:

            > Bardzo pochopne wnioski wyciagasz.

            Który wniosek był pochopny? Że oglądasz Lindenstrasse? Czy że głównie oglądasz RTL?
            Jura
            • maria421 Re: O serialach 13.01.14, 14:16
              jureek napisał:


              > Który wniosek był pochopny? Że oglądasz Lindenstrasse? Czy że głównie oglądasz
              > RTL?
              > Jura

              Ze glownie ogladam RTL
              • jureek Re: O serialach 13.01.14, 14:32
                maria421 napisała:

                > Ze glownie ogladam RTL

                No to już wiem, że nie. Można zapytać, jaką stację w takim razie głównie oglądasz?
                Jura
                • maria421 Re: O serialach 13.01.14, 16:47
                  jureek napisał:

                  > No to już wiem, że nie. Można zapytać, jaką stację w takim razie głównie ogląda
                  > sz?
                  > Jura

                  Glownie to zadnej niemieckiej stacji nie ogladam. Skacze po roznych, w zaleznosci na co mam ochote.

                  Z polskich natomiast ogladam glownie TV Polonia.
      • ja.nusz Re: O serialach 13.01.14, 11:35
        maria421 napisała:

        > Janusz, dlaczego mowisz ze seriale nie przekazuja wartosci? ......

        Nie mówiłem o serialach ogólnie.
        Ja seriali (prawie) nie oglądam, a jeżeli chodzi o Lindentrasse, to każdy widzi to co chce widzieć -
        Bez oglądania tego serialu jestem pewny, że jego bohaterowie to nie są sami lewacy, tak jak Ty to sugerujesz.
        To samo dotyczy seriali z USA - są z kobietami i są z mężczyznami.
        • maria421 Re: O serialach 13.01.14, 13:01
          ja.nusz napisał:
          >
          > Nie mówiłem o serialach ogólnie.
          > Ja seriali (prawie) nie oglądam, a jeżeli chodzi o Lindentrasse, to każdy widzi
          > to co chce widzieć -
          > Bez oglądania tego serialu jestem pewny, że jego bohaterowie to nie są sami lew
          > acy, tak jak Ty to sugerujesz.

          Ja nie mowie ze bohaterowie sa samymi lewakami, aj mowie ze tworcy "Lindenstrasse" sa lewakami:)

          > To samo dotyczy seriali z USA - są z kobietami i są z mężczyznami.

          Dawniej byly Colombo, Kojak, Starsky Hutsch, teraz sa Rizzoli i Isles :)
          • ja.nusz Re: O serialach 13.01.14, 13:16
            maria421 napisała:

            > Ja nie mowie ze bohaterowie sa samymi lewakami, aj mowie ze tworcy "Lindenstras
            > se" sa lewakami:)

            Uważam, że po prostu mocno przesadzasz.
            A jeżeli nie oglądasz, to skąd wiesz, że nie ma tam postaci, które mają nielewackie pogądy?
            Jeżeli byłaby to w 100% lewacka propaganda, to ten tasiemiec nie miałby takiej oglądalności i dawno jużby go nie było.

            > Dawniej byly Colombo, Kojak, Starsky Hutsch, teraz sa Rizzoli i Isles :)

            Dawniej w rzeczywistości pracowało mniej kobiet w policji - nie tylko w USA

            • maria421 Re: O serialach 13.01.14, 14:21
              ja.nusz napisał:

              > Uważam, że po prostu mocno przesadzasz.
              > A jeżeli nie oglądasz, to skąd wiesz, że nie ma tam postaci, które mają nielewa
              > ckie pogądy?
              > Jeżeli byłaby to w 100% lewacka propaganda, to ten tasiemiec nie miałby takiej
              > oglądalności i dawno jużby go nie było.

              Jakbym nie ogladala, to bym sie nie wypowiadala.
              Poza tym, panstwowe stacje finansowane przez GEZ nie sa zalezne od ogladalnosci.

              > Dawniej w rzeczywistości pracowało mniej kobiet w policji - nie tylko w USA

              Ale w filmach kobiety-policjantki sa nadreprezentowane. W niemieckiej TV tez mamy "Die Kommisarin", "Bella Block", Rosa Roth".
              • jureek Re: O serialach 13.01.14, 14:31
                maria421 napisała:

                > Ale w filmach kobiety-policjantki sa nadreprezentowane. W niemieckiej TV tez ma
                > my "Die Kommisarin", "Bella Block", Rosa Roth".

                Ale za to większość Tatortów jest męska. Tak na szybko męskie są Monachium, Berlin, Münster, Kolonia, Stuttgart, z damskich przychodzą mi do głowy Jezioro Bodeńskie i Brema.
                Jura
                • fan.club Jua, przeoczyłeś... 13.01.14, 17:28
                  tę okropną Lenę Odenthal z Ludwigsburga.
                  • stephen_s Re: Jua, przeoczyłeś... 13.01.14, 17:43
                    Wyguglowałem ją. Nie taka znowu zła...
                    • jureek Re: Jua, przeoczyłeś... 13.01.14, 18:15
                      stephen_s napisał:

                      > Wyguglowałem ją. Nie taka znowu zła...

                      Fatalnie gra.
                      Jura
                      • fan.club Gra fatalnie... 13.01.14, 18:30
                        bo jej roli nie da się dobrze zagrać. Takie moralizatorskie przynudzanie jakim obdarzył ją scenarzysta dość słabo odpowiada pozafilmowej rzeczywistości. Ot, dysonansik...
                        • jureek Re: Gra fatalnie... 13.01.14, 18:33
                          fan.club napisał:

                          > bo jej roli nie da się dobrze zagrać. Takie moralizatorskie przynudzanie jakim
                          > obdarzył ją scenarzysta dość słabo odpowiada pozafilmowej rzeczywistości. Ot, d
                          > ysonansik...

                          A ja myślę, że to raczej scenarzysta się do niej też dopasowuje. Widziałem z nią jakiś wywiad, ona jest już taka nudna z natury.
                          Jura
                    • fan.club Stef, nie rób sobie apetytu. 13.01.14, 18:16
                      Ona jest z drugiego brzegu.
                  • ja.nusz Re: Mała korekta 13.01.14, 17:59
                    fan.club napisał:

                    > tę okropną Lenę Odenthal z Ludwigsburga.

                    Za to jej podwładny jest kul.

                    Chodzi oczywiście o "Tatort" z Ludwigshafen am Rhein.
                    • fan.club Zgadza się! 13.01.14, 18:14
                      Palce na klawiaturze były szybsze od głowy.
                      • stephen_s Re: Zgadza się! 13.01.14, 18:15
                        Wytłumaczcie mi ten "Tatort". To jest jeden serial czy kilka?
                        • fan.club Raczej cykl niż serial. 13.01.14, 18:25
                          Każdy film jest osobną historią. Wspólnym mianownikiem są główni bohaterowie, czyli stale ci sami komisarze w tych samych miastach. Inczej mówić: komisarze są przywiązani do miasta. Co ileś lat komisarze i miasta przechodzą do lamusa a ich miejsce zajmują nowi komisarze. Całość jest kooprodukcją Niemiec, Austrii i Szwajcarii i ponad 30-letniej ciągłości.

                          de.wikipedia.org/wiki/Tatort_(Fernsehreihe)
                          en.wikipedia.org/wiki/Tatort
                        • jureek Re: Zgadza się! 13.01.14, 18:31
                          stephen_s napisał:

                          > Wytłumaczcie mi ten "Tatort". To jest jeden serial czy kilka?

                          To nie jest serial. Każdy film jest zamkniętą całością. Premiery pokazywane są nieregularnie w niedziele o godzinie 20:15. Telewizja w Niemczech ma strukturę federalną, więc kolejne filmy produkowane są przez stacje regionalne wchodzące w skład ARD (oraz telewizje austriacką i szwajcarską). Stąd też filmy rozgrywają się w różnych miastach, a komisarze mówią z naleciałosciami różnych niemieckich dialektów (na początku, gdy przyjechałem do Niemiec, uczyłem się na Tatortach języka). Niektórzy komisarze prowadzą w swoich miastach sprawy już od bardzo dawna (Monachium, Kolonia, Ludwigshafen), inne miasta, jak np. Frankfurt mają pecha, bo ciągle są tam jacyś nowi i mało wyraziści.
                          Obecnie moi ulubieni są z Münster, trafiały się też wyjątkowo filmy "międzynarodowe", gdy śledztwa prowadzili wspólnie komisarze z różnych miast, np. z Kolonii i Lipska.
                          W jednym z Tatortów wystąpiła młodziutka Natasza Kinski jako maturzystka (nawet sporo ciała pokazała).
                          Pierwszy film nakręcono w 1972 roku (Taxi nach Leipzig), od tego czasu powstało już prawie 900 filmów. W najbliższą niedzielę będzie właśnie mały jubileusz - równe 900 (chociaż niektórzy nie liczą trzynastu austriackich Tatortów, które miały premierę tylko w telewizji austriackiej).
                          W moim mieście są dwie knajpy, gdzie można wspólnie z innymi fanami oglądać premiery Tatortów. O powodzeniu tego pomysłu świadczy fakt, że w jednej z nich, trzeba wcześniej rezerwować miejsca na takie wspólne oglądanie.
                          Jeśli masz jeszcze jakieś pytania, to chętnie odpowiem.
                          Jura
                          • jureek Re: Uzupełnienie 13.01.14, 19:46
                            Enerdowską odpowiedzią na Tatort była seria Telefon 110. Niektóre filmy z tej serii były pokazywane w Polsce jeszcze za komuny. Po zjednoczeniu Niemiec seria ta jest kontynuowana. Premierowe filmy też są pokazywane w niedziele o 20:15, gdy akurat nie ma Tatortu, jednak jej popularność jest mniejsza. Moim zdaniem zasłużenie mniejsza.
                            Jura
                            • stephen_s Re: Uzupełnienie 13.01.14, 19:55
                              Dzięki za info, brzmi interesująco...
                  • jureek Bo to było tak na szybko... 13.01.14, 18:09
                    ... zapomniałem, bo dawno jej nie było.
                    Jura
              • stephen_s Re: O serialach 13.01.14, 15:38
                > Ale w filmach kobiety-policjantki sa nadreprezentowane. W niemieckiej TV tez ma
                > my "Die Kommisarin", "Bella Block", Rosa Roth".

                Nie sądzisz, że to dlatego, że po latach męskich seriali policyjnych wszystkim się już to znudziło?
                • maria421 Re: O serialach 13.01.14, 18:55
                  stephen_s napisał:


                  > Nie sądzisz, że to dlatego, że po latach męskich seriali policyjnych wszystkim
                  > się już to znudziło?

                  Przeciez w serialu policyjnym , tak jak w dobrym kryminale chodzi o rozwiazane zagadki kryminalnej, o ujecie sprawcy, a nie o to kto te zagadke rozwiazuje.

                  • stephen_s Re: O serialach 13.01.14, 19:04
                    > Przeciez w serialu policyjnym , tak jak w dobrym kryminale chodzi o rozwiazane
                    > zagadki kryminalnej, o ujecie sprawcy, a nie o to kto te zagadke rozwiazuje.

                    Żartujesz sobie. Postać detektywa też jest ważna. Czemu, jak myślisz, Conan Doyle musiał przywrócić do życia Holmesa, choć go wcześniej uśmiercił? Czemu Agatha Christie przez dekady pisała o Poirocie, choć szczerze tej postaci nienawidziła?

                    Zresztą weź taki serial jak "Castle". Połowa zabawy tam to śledzenie relacji między dwoma głównymi bohaterami...

                    I to nie tylko o kryminały chodzi. Czym byłby "Dr. House" bez House'a? Serialem medycznym jakich wiele...
                    • maria421 Re: O serialach 13.01.14, 19:25
                      stephen_s napisał:

                      > Żartujesz sobie. Postać detektywa też jest ważna. Czemu, jak myślisz, Conan Doy
                      > le musiał przywrócić do życia Holmesa, choć go wcześniej uśmiercił? Czemu Agath
                      > a Christie przez dekady pisała o Poirocie, choć szczerze tej postaci nienawidzi
                      > ła?

                      Agatha Christie stworzyla tez Miss Marple.

                      Postac detektywa jest elementem laczacym serie, ale kim byliby Holmes, Poirot czy Miss Marple bez genialnej fabuly?
                      Zauwaz ze te kryminaly najpierw ukazaly sie jako literatura, dopiero pozniej zostaly sfilmowane, dopiero pozniej genialny Peter Ustinov ozywil literacka postac Hercule Poirot.

                      Sherlocka Holmesa natomiast wole czytac niz ogladac, bo zaden aktor grajacy te role nie spelnil moich oczekiwan.

                      > Zresztą weź taki serial jak "Castle". Połowa zabawy tam to śledzenie relacji mi
                      > ędzy dwoma głównymi bohaterami...

                      Nic specjalnego, zreszta.

                      > I to nie tylko o kryminały chodzi. Czym byłby "Dr. House" bez House'a? Serialem
                      > medycznym jakich wiele...

                      Bo jest to serial oparty na charakterze wlasnie, tam bardziej chodzi o charakter niz o fabule.
                      • stephen_s Re: O serialach 13.01.14, 19:50
                        > Postac detektywa jest elementem laczacym serie, ale kim byliby Holmes, Poirot c
                        > zy Miss Marple bez genialnej fabuly?

                        Racja, ale czy genialna fabuła sprzedałaby się bez popularnego detektywa? Jedno z trudem funkcjonuje bez drugiego.

                        > Zauwaz ze te kryminaly najpierw ukazaly sie jako literatura, dopiero pozniej zo
                        > staly sfilmowane, dopiero pozniej genialny Peter Ustinov ozywil literacka posta
                        > c Hercule Poirot.

                        Jedynym Poirotem dla mnie jest David Suchet, wybacz :)

                        > > Zresztą weź taki serial jak "Castle". Połowa zabawy tam to śledzenie rela
                        > cji mi
                        > > ędzy dwoma głównymi bohaterami...
                        >
                        > Nic specjalnego, zreszta.

                        Ja tam kocham ten serial :)))

                        > Bo jest to serial oparty na charakterze wlasnie, tam bardziej chodzi o charakte
                        > r niz o fabule.

                        Fakt, ale nawet seriale bardziej oparte o fabułę muszą mieć ciekawe postaci.
      • stephen_s Re: O serialach 13.01.14, 12:07
        > Albo spojrz na aktualne amerykanskie seriale kryminalne. Same kobiety! Kobiety
        > detektywami, policjantami, szefami. Kreuje sie obraz kobiety zimnej jedzy skonc
        > entrowanej na pracy w ktorej jest oczywiscie lepsza niz mezczyzna.

        Huh? Skąd Ty to wzięłaś?
        • maria421 Re: O serialach 13.01.14, 12:57
          stephen_s napisał:

          > Huh? Skąd Ty to wzięłaś?

          Tak na predce :

          "Rizzoli & Isles", "The Closer", "Bones"
          • stephen_s Re: O serialach 13.01.14, 15:36
            Akurat ta pani z "The Closer" jest bardzo kobieca :)

            Nie rozumiem. Co jest złego w pokazaniu kobiety-szefa? Myślisz, że takich nie ma?
          • stephen_s Kontrprzykłady 13.01.14, 15:44
            Z kolei w "Castle" masz co prawda policjantkę, ale sparowaną z męskim detektywem. We wszystkich trzech "CSI" szefami są mężczyźni. W "NCIS" masz raczej mężczyzn. W "Numbers" byli mężczyźni. W "Criminal Minds" szefem zespołu jest mężczyzna...
          • stephen_s "Bones" 13.01.14, 16:48
            Tutaj to akurat strzeliłaś w płot, i to podwójnie.

            Po pierwsze, nie oglądam tego serialu, ale tam jest chyba dwójka bohaterów, nie? I ten drugi bohater jest mężczyzną. W dodatku chyba nie jest pierwszej bohaterce podległy.

            Po drugie, serial jest oparty na doświadczeniach zawodowych realnie istniejącej antropolog sądowej. Nikt tego więc nie wymyślił w ramach ideologii...
          • stephen_s Swoją drogą... 13.01.14, 16:56
            Ciekawe, czy wkurzały Cię wcześniejsze seriale i filmy z kobietami wchodzącymi w męskie role. :)

            "Policjantki z FBI" (1988)?

            www.imdb.com/title/tt0095145/

            (nota bene, przepiękna Rebecca de Mornay...)

            "Dempsey i Makepeace" (1985)? "Szeregowiec Benjamin" (1980) (swoją drogą, przepiękny film, chciałbym by to byla moja historia życia...).

            Już w 1957 roku zrobiono serial "Decoy" o policjantce działającej pod "przykryciem" w Nowym Jorku. Też by Cię to wkurzyło?

            Wielkie pytanie: nie wkurzała Cię Marusia Ogoniok? :)
        • stephen_s Tak ogólnie 13.01.14, 16:44
          Zauważ, Mario, że po prostu kobiety w policji i tym podobnych instytucjach funkcjonują już od lat. W związku z tym zupełnie naturalnie dochodzimy do etapu, że kobiety zajmują wysokie stanowiska i są na tych stanowiskach kompetentne...

          Nie wiem, czy zdajesz sobie sprawę, ale np. aktualnym szefem Secret Service (tej amerykańskiej agencji zajmującej się m.in. ochrona prezydenta) jest kobieta. Jakbyś to zobaczyła w serialu, też byś pewnie powiedziała, że to "lewactwo" :)

          Ciekawe swoją drogą, czy Cię wkurza min. Bieńkowska :)
          • maria421 Re: Tak ogólnie 13.01.14, 19:02
            Marusia "Ogoniok" to byla mloda dziewczyna w wojsku, ale nic nie wskazywalo na to, ze chciala obrac kariere wojskowa, poza tym byla zakochana w Janku. Czyli w przyszlosci pewnie miala byc rodzina , dzieci itp.

            Wspolczesne bohaterki seriali to sa kobiety samotne, zyjace dla pracy i kariery, miejsca na rodzine tam nie ma.
            • stephen_s Re: Tak ogólnie 13.01.14, 19:11
              > Marusia "Ogoniok" to byla mloda dziewczyna w wojsku, ale nic nie wskazywalo na
              > to, ze chciala obrac kariere wojskowa, poza tym byla zakochana w Janku. Czyli w
              > przyszlosci pewnie miala byc rodzina , dzieci itp.

              No tego nie możemy wiedzieć, przepraszam :)

              > Wspolczesne bohaterki seriali to sa kobiety samotne, zyjace dla pracy i kariery
              > , miejsca na rodzine tam nie ma.

              Absolutnie się nie zgadzam. W nowoczesnych kryminałach (jesli tego się trzymamy) przeważnie jest jakiś wątek romansowy. Sama wspomniałaś o "The Closer" - przecież tam właśnie bohaterka jak najbardziej ma rodzinę. Kate Beckett z "Castle" ma związki (chociażby z Castle'em, co jest jednym z głównych wątków serialu). Młode policjantki z "Rookie Blue" też je mają...

              Zupełnie nie wiem, skąd masz ten obraz, że kobieta we współczesnym serialu to pracoholiczka bez potrzeb osobistych. Ja takich kobiet w TV nie widuję, przynajmniej nie w jakichś nieracjonalnych proporcjach.
              • maria421 Re: Tak ogólnie 13.01.14, 19:27
                stephen_s napisał:

                > No tego nie możemy wiedzieć, przepraszam :)

                Ale mozemy sobie taki ciag dalszy wyobrazac.

                > Absolutnie się nie zgadzam. W nowoczesnych kryminałach (jesli tego się trzymamy
                > ) przeważnie jest jakiś wątek romansowy. Sama wspomniałaś o "The Closer" - prze
                > cież tam właśnie bohaterka jak najbardziej ma rodzinę. Kate Beckett z "Castle"
                > ma związki (chociażby z Castle'em, co jest jednym z głównych wątków serialu). M
                > łode policjantki z "Rookie Blue" też je mają...
                >
                > Zupełnie nie wiem, skąd masz ten obraz, że kobieta we współczesnym serialu to p
                > racoholiczka bez potrzeb osobistych. Ja takich kobiet w TV nie widuję, przynajm
                > niej nie w jakichś nieracjonalnych proporcjach.

                Nie pisze ze nie maja potrzeb osobistych, pisze o tym, ze nie maja miejsca na rodzine.
                • stephen_s Re: Tak ogólnie 13.01.14, 19:46
                  > Ale mozemy sobie taki ciag dalszy wyobrazac.

                  Możemy też sobie wyobrażać ciąg dalszy w stylu: Marusia po wojnie przeprowadza się do Polski i robi karierę w cywilnym szpitalu :)

                  > Nie pisze ze nie maja potrzeb osobistych, pisze o tym, ze nie maja miejsca na r
                  > odzine.

                  Jak nie maja, jak mają? Brenda Johnson z "The Closer" ma męża. Kate z "Castle" ma Castle'a :) Faith Yokas z "Third Watch" (najlepszy serial policyjny jaki znam, nota bene) ma rodzinę, choć pochrzanioną..

                  Zresztą, odwróćmy to: ilu mężczyzn w serialach kryminalnych ma rodzinę?
                  • jureek Re: Tak ogólnie 13.01.14, 19:48
                    stephen_s napisał:

                    > Zresztą, odwróćmy to: ilu mężczyzn w serialach kryminalnych ma rodzinę?

                    Kolombo miał podobno żonę, tylko nikt jej nie widział.
                    Jura
                    • stephen_s Re: Tak ogólnie 13.01.14, 19:54
                      Nikt jej nie widział w "Columbo". Pojawiła się, jak dostała własny serial :) Nota bene, grała ją Kate Mulgrew, która znamy m.in. jako kapitan Janeway ze "Star Trek: Voyager".

                      Kojak miał rodzinę? Panowie z "Miami Vice" mieli rodziny? Holmes nie miał rodziny poza tym jednym romansem z Irene Adler. Poirot był samotnym egocentrykiem...
                    • ja.nusz Re: Tak ogólnie 13.01.14, 21:19
                      jureek napisał:

                      > Kolombo miał podobno żonę, tylko nikt jej nie widział.
                      > Jura

                      W serialu jej nigdy nie pokazali, choć raz była z nim na statku pasażerskim i już wyglądało na to, że ją widz zobaczy. Ale morderstwo na pokładzie i Columbo musiał pracować.
                      Dla mnie Columbo jest najlepszą serią kryminalną wszech czasów - z małymy wyjątkami - chodzi o te wznowienia z lat 90.
                      Każdy odcinek, który w DE nie był dubbingowany przez Klausa Schwarzkopfa tracił dla mnie min. 50% na atrakcyjności.
                      Ciekawostką jest, że zarówno Columbo jak i jego pies nie mieli imienia.

                      A jeżeli chodzi o Tatort, to nikt z tych nowych nie jest w stanie dorównać komisarzom Finke (Klaus Schwarzkopf - właśnie ten co dał głos Columbo) i Stöver (Manfred Krug), ale to już jest historia.
                      • stephen_s Re: Tak ogólnie 13.01.14, 21:27
                        > W serialu jej nigdy nie pokazali, choć raz była z nim na statku pasażerskim i j
                        > uż wyglądało na to, że ją widz zobaczy. Ale morderstwo na pokładzie i Columbo m
                        > usiał pracować.

                        Dla zainteresowanych: pani Columbo ujawniona :)

                        www.totallykate.com/mrscolum/mrsckaph.htm

                        > Dla mnie Columbo jest najlepszą serią kryminalną wszech czasów - z małymy wyjąt
                        > kami - chodzi o te wznowienia z lat 90.
                        > Każdy odcinek, który w DE nie był dubbingowany przez Klausa Schwarzkopfa tracił
                        > dla mnie min. 50% na atrakcyjności.

                        Nie rozumiem, jak mozna lubić dubbing :( Jest tylko jeden głos Columbo: głos Petera Falka...
                        • ja.nusz Re: Tak ogólnie 13.01.14, 21:39
                          stephen_s napisał:

                          > Nie rozumiem, jak mozna lubić dubbing :( Jest tylko jeden głos Columbo: głos Pe
                          > tera Falka...

                          Nie rozumiesz, bo nie zetknąłeś się z dubbingiem na wysokim poziomie i nie żyłeś z nim przez długie lata.
                          Nie zastąpi to wprawdzie oryginału, ale kiedy jest odpowiednio zrobiony to można się przyzwyczaić.
                          Dla mnie z kolei dialogi czytane przez lektora są niemalże nie do starwienia - po prostu odwykłem.
                          • stephen_s Re: Tak ogólnie 13.01.14, 22:22
                            Akurat w młodości oglądałem sporo niemieckiej TV. Ich dubbing nie jest zły i np. przyzwyczaiłem się słyszeć bohaterów "Star Treku" z głosami niemieckich aktorów. Potem jednak przez pewien czas miałem w kablówce szwedzki (?) kanał, gdzie dawali "Star Trek" w oryginalnej wersji z napisami i urok dubbingu pękł. Co Patrick Stewart z jego szekspirowską wymową, to Patrick Stewart.

                            Teraz z dwojga złego wolę już lektora. Przynajmniej częściowo słychać głosy oryginalnych aktorów... A najlepsze rozwiązanie, to kupić serial na DVD i oglądać w oryginalnej wersji.
                            • jureek Re: Tak ogólnie 13.01.14, 23:23
                              stephen_s napisał:

                              > Teraz z dwojga złego wolę już lektora. Przynajmniej częściowo słychać głosy ory
                              > ginalnych aktorów...

                              Też wolę lektora. Ten w Niemczech wszechobecny dubbing jest jedną z przyczyn, dlaczego przestałem oglądać amerykańskie filmy. Jedyny udany dubbing, jaki sobie przypominam, to polska wersja Shreka.
                              Jura
                      • jureek Re: Tak ogólnie 13.01.14, 23:28
                        ja.nusz napisał:

                        > A jeżeli chodzi o Tatort, to nikt z tych nowych nie jest w stanie dorównać komi
                        > sarzom Finke (Klaus Schwarzkopf - właśnie ten co dał głos Columbo) i Stöver (Ma
                        > nfred Krug), ale to już jest historia.

                        Pamiętam tę parę doskonale, ale nie budzili mojego zachwytu. Byli jacyś tacy zbyt politycznie poprawni i przez to jakby bezjajeczni, szczególnie Krug. Pod tym względem podobni do tej pani z Ludwigshafen. Ze starych Tatortów najbardziej lubiłem komisarza Marka z Wiednia. A z najnowszych całkiem nieźle zapowiada się para z Weimaru.
                        Jura
                        • stephen_s Pytanie 14.01.14, 00:25
                          Jeśli "Tatort" jest robiony od ponad 40 lat przez kilka telewizji, to jak jest z trzymaniem poziomu? Czy warto wszystko oglądać?
                          • jureek Re: Pytanie 14.01.14, 00:51
                            stephen_s napisał:

                            > Jeśli "Tatort" jest robiony od ponad 40 lat przez kilka telewizji, to jak jest
                            > z trzymaniem poziomu? Czy warto wszystko oglądać?

                            Poziom jest różny. Np. kompletnym niewypałem był jedyny do tej pory Tatort z Tillem Schweigerem. Przypominam sobie dwa Tatorty z polskimi motywami, jeden z komisarzem Ehrlicheren "Reise in den Tod" (gra tam Radosław Pazura), a tu masz drugi:
                            www.youtube.com/watch?v=3rzr28-Qlpg
                            (pamiętam tam świetną scenę z polskim policjantem z drogówki oraz z jakimś partyjnym funkcjonariuszem, który zamyka się w biurze i tańczy na biurku śpiewając przy tym "niewiele Ci mogę dać")
                            Jura
                            • alpepe Re: Pytanie 14.01.14, 13:08
                              Jak? Ponoć odcinek reżyserowany? przez Tila był świetny?!
                              Ja nie oglądam tatortów, bo mnie nudzą strasznie. Wolę włączyć Barnaby'ego.
                              • jureek Re: Pytanie 14.01.14, 14:07
                                alpepe napisała:

                                > Jak? Ponoć odcinek reżyserowany? przez Tila był świetny?!
                                > Ja nie oglądam tatortów, bo mnie nudzą strasznie.

                                Zgadzam się, że trafiają się też nudne Tatorty. Właśnie ten ze Schweigerem do takich należał. Jedna strzelanka za drugą i nic poza tym. Jedyny rozrywkowy motyw to był cienki głosik tego głównego bohatera :)

                                > Wolę włączyć Barnaby'ego.

                                ?????
                                • alpepe Re: Pytanie 14.01.14, 15:40
                                  neo.zdf.de/form/Globale-Suche-10.html?text=Inspector+barnaby&Suchen=&action=search
                          • stephen_s Pytanie 2 14.01.14, 02:32
                            Czytam o "Tatorcie" i wychodzi mi, że bohaterami są tam "komisarze". Może jestem spaczony przez amerykańską nomenklaturę, ale czy komisarz to nie jakaś wysoka funkcja w policji? W Niemczech nie mają niżej postawionych policjantów, by prowadzić śledztwa?
                            • jureek Re: Pytanie 2 14.01.14, 12:01
                              stephen_s napisał:

                              > Czytam o "Tatorcie" i wychodzi mi, że bohaterami są tam "komisarze". Może jeste
                              > m spaczony przez amerykańską nomenklaturę, ale czy komisarz to nie jakaś wysoka
                              > funkcja w policji? W Niemczech nie mają niżej postawionych policjantów, by pro
                              > wadzić śledztwa?

                              Są niżej postawieni policjanci, a także służby specjalistyczne (technicy, specjaliści-IT, patolodzy, psycholodzy itp.), którzy wspomagają komisarzy w prowadzeniu śledztwa. Jednak samodzielnie śledztwa prowadzą komisarze, czasem we współpracy i pod nadzorem prokuratury (świetna jest np. pani prokurator z Münster)
                              www.kino.de/kinofilm/tatort-summ-summ-summ/145329
                              Komisarze mają też swoich przełożonych - radców i dyrektorów policji.
                              Jura
Pełna wersja