Populizm czy odpowiedzialność społeczna?

20.01.14, 13:43
Dzisiaj w przeglądzie prasy w jednej ze stacji usłyszałem bardzo negatywną opinie na temat tej oto okładki najnowszego wydania Wprost:

https://www.wprost.pl/G/wprost_covers/a/1612_a.jpg

Czytająca pani redaktor grzmiała, że to populizm, bo sugeruje, że osoby na okładce ponoszą odpowiedzialność za to, że ktoś wziął kredyt.
Jak się okazuje, w artykule nie ma takiej sugestii - procesy są wytaczane przeciwko bankom, a nie celebrytom, którzy brali udział w akcji reklamowej (tak przynajmniej wynika z krótkiej notki reklamującej artykuł ujawnionej na stronie internetowej Wprost:
www.wprost.pl/ar/433002/Jak-Polacy-walcza-z-bankami/
OK, pokazanie twarzy Kowalczykówny, Urbańskiego i Fronczewskiego to nadużycie ze strony redakcji obliczone na zainteresowanie przechodniów, czyli ściągnięcie kasy. Słowem: redakcja jest godna potępienia za tę okładkę. Jest też faktem, że za swoje postępowanie każdy odpowiada sam - jak się daje nabrać na reklamy to niech ma pretensje do siebie.

Muszę jednak napisać, że jakoś tak spodobał mi się pomysł zwrócenia uwagi celebrytów na to co reklamują. Choć to głupie, ale przez pełnione funkcje społeczne stają się w jakiś sposób autorytetami dla mniej oświeconych warstw społeczeństwa. Do takiej pozycji dochodzą dzięki temu, że w jakimś stopniu są lansowani za publiczne pieniądze (chociażby są zapraszani do publicznej telewizji, grają w teatrach dofinansowanych z budżetu, itd.) - czy nie powinni być odpowiedzialni społecznie? Chociaż trochę ... Czy dzięki zdobytej popularności mają prawo reklamować każdy produkt, nawet jeśli jako ludzie inteligentni wiedzą, że wpychają tych słabiej rozwiniętych i obeznanych w kłopoty?

Nie mam nic przeciwko, jeśli reklamują towary luksusowe (np. samochody). Jednak niektóre reklamy budzą moje poważne wątpliwości. Chyba najbardziej seria reklam Kas Stewczyka ze Żmijewskim. Reklama jest ewidentnie adresowana do biednych ludzi, a aktor zachęca ich do wzięcia kredytu na horrendalny procent, który oferuje ta instytucja. Tak naprawdę jego gaża za tę reklamę idzie z zapewne ciężko zarobionych pieniędzy ludzi, których zdołał przekonać (oszukać?). To takie trochę brudne pieniądze, no nie?
Przykładowa reklama z tej serii:



Oczywiście, nie mówię, że celebryci powinni odpowiadać finansowo za takie "występy", jednak jakiś typ społecznego potępienia, jakiś wyraz niesmaku przypadłby mi do gustu. Choćby w wersji extra light - żeby pomyśleli skąd biorą się pieniądze które dostają ....


G.
    • maria421 Re: Populizm czy odpowiedzialność społeczna? 20.01.14, 13:53
      Gumplu, ja od znanych, dojrzalyj aktorow nie wymagam odpowiedzialnosci spolecznej, wystarczyloby mi gdyby dbali o wlasny image. Ja nie chce Fronczewskiego, Zmijewskiego czy Kondrata kojarzyc z jakimkolwiek bankiem.
      Oni sprzedaja klase za kase, niestety ....
Pełna wersja