Prawda równie ciekawa jak fikcja :)

22.01.14, 19:51
Wczoraj byłem na "Hobbicie" (niezbyt mi się podobał, swoją drogą). Przed filmem puścili ten zwiastun:

www.youtube.com/watch?v=Fx8gzJIA_gs

Film to najwyraźniej ciąg dalszy "300" sprzed paru lat. W "300" mieliśmy bitwę pod Termopilami, tutaj będziej Salamina.

Ja oczywiście się cokolwiek nabijałem z tego zwiastuna, bo uznałem, że wygląda to tak naprawdę jak film fantasy (nie, żeby było coś złego w fantasy jako takim...). Jeden z powodów? Krwiożercza wojowniczka dowodząca flotą Persów. Myślałem sobie: "Nie, żebym coś miał przeciwko wojowniczkom dowodzącym armiami, ale takie rzeczy to raczej tylko w książkach...".

Tymczasem bardziej zaznajomiony z historią znajomy wskazał mi, że ta postać istniała naprawdę!

pl.wikipedia.org/wiki/Artemizja_%28kr%C3%B3lowa%29

Słowem: prawda bywa czasami równie barwna, jak hollywoodzka fikcja :)))

A swoją drogą, to zestawcie to z tezami naszego urzędującego prezydenta o tym, że kobiety nie powinny być dowódcami w wojsku, bo przeczy to ich kobiecej godności (tak, on naprawdę to powiedział). Przykro to mówić, ale nasz prezydent jest po prostu seksistą :(((((
    • zbyfauch Gajowy, jaki jest, każdy widzi. 22.01.14, 19:57
      Najjaśniejsza w ogóle nie ma szczęścia do prezydenta, co jest jednym z najważniejszych dowodów kompletnej zbędności tego urzędu.

      A w nawiązaniu wyrażę nadzieję, że armia należy do zjawisk atawistycznych i w przyszłości zostanie jedynie policja, do pilnowania porządku wewnętrznego.
      • stephen_s Re: Gajowy, jaki jest, każdy widzi. 22.01.14, 20:10
        Nie wiem, czy każdy widzi. :) Komorowski jakieś tam poparcie ma...

        Ja mu tego tekstu o kobietach w armii zapomnieć nie mogę. Jak można coś takiego powiedzieć, zwłaszcza w kraju Emilii Plater i Krystyny Skarbek??? A on to walnął, jak był ministrem obrony narodowej...

        Co gorsza, to nie był lapsus. W 2010 roku (coś koło tego) nabijał się z żołnierek w Danii (chyba) i komentował ich urodę... O ile dobrze pamiętam, padło słowo "kaszaloty". Ugh...

        > A w nawiązaniu wyrażę nadzieję, że armia należy do zjawisk atawistycznych i w p
        > rzyszłości zostanie jedynie policja, do pilnowania porządku wewnętrznego.

        A ja tam bym chciał iść do armii, ale mnie nikt nie zechce :(
        • zbyfauch Re: Gajowy, jaki jest, każdy widzi. 22.01.14, 20:18
          stephen_s napisał:
          > A ja tam bym chciał iść do armii, ale mnie nikt nie zechce :(

          A ja się niejako "wychowałem" na Szwejku, w głębokim poważaniu do armii, Kościoła, tudzież innych instytucji i związanej z nimi pompy i celebry.
          • stephen_s Re: Gajowy, jaki jest, każdy widzi. 22.01.14, 20:23
            A ja się wychowywałem na "Ludziach honoru", a także na serialach takich jak "JAG" i "Babylon 5". :) "Star Treku" nie liczę, bo Gwiezdna Flota to wszystko, tylko nie normalna armia :)
            • zbyfauch Re: Gajowy, jaki jest, każdy widzi. 22.01.14, 20:28
              "Star Wars" znam tylko ze "Space Balls", tak jak Trylogię Sienkiewicza z "Rycerzy Trzech" Waligórskiego.
              • zbyfauch Re: Gajowy, jaki jest, każdy widzi. 22.01.14, 20:30
                A o pozostałych, wymienionych przez Ciebie wiem tyle, że są.
                • stephen_s Re: Gajowy, jaki jest, każdy widzi. 22.01.14, 20:36
                  "Ludzie honoru" to świetny film, zarówno jako rzecz o wojsku, jak i dramat sądowy. Polecam.

                  "JAG" jest potwornie cukierkowy, ale czasem lubię oglądać. Na pewno pokazuje, że armia może być fajnym miejscem pracy.

                  "Babylon 5" to SF, ale dzieje się na militarnej placówce, więc klimaty też są wojskowe. Kawał dobrej telewizji.

                  Generalnie to lubię u Amerykanów, że oni - w przeciwieństwie np. do nas - swoją armię szanują.
                  • zbyfauch Re: Gajowy, jaki jest, każdy widzi. 22.01.14, 20:42
                    stephen_s napisał:
                    > Generalnie to lubię u Amerykanów, że oni - w przeciwieństwie np. do nas - swoją
                    > armię szanują.

                    A ja lubię Amerykanów za Matta Groeninga i Mike'a Judge'a.
                    • stephen_s Re: Gajowy, jaki jest, każdy widzi. 22.01.14, 20:53
                    • stephen_s Re: Gajowy, jaki jest, każdy widzi. 22.01.14, 20:54
                      "Beavis & Butthead"? Nie spodziewałem się...
                  • zbyfauch Re: Gajowy, jaki jest, każdy widzi. 22.01.14, 21:00
                    stephen_s napisał:
                    > "Ludzie honoru" to świetny film, zarówno jako rzecz o wojsku, jak i dramat sądo
                    > wy. Polecam.

                    Aaaaaa, myślałem, że chodzi Ci o "Czas Honoru", ten serial.
                    "A Few Good Men" widziałem.
                    Nabzdyczona gadanina i do tego Hackmann w roli nawiedzonego trepa.
                    A to jeden z moich ulubionych aktorów.

                    P.S.
                    Wiedziałeś, że inny, propagandowy, militarny wyciskacz łez "Top Gun" był promowany i chyba współfinansowany przez Pentagon?
                    • stephen_s Re: Gajowy, jaki jest, każdy widzi. 22.01.14, 21:13
                      > Aaaaaa, myślałem, że chodzi Ci o "Czas Honoru", ten serial.
                      > "A Few Good Men" widziałem.
                      > Nabzdyczona gadanina i do tego Hackmann w roli nawiedzonego trepa.
                      > A to jeden z moich ulubionych aktorów.

                      Chyba Nicholson, nie Hackman :) A mnie się film bardzo podobał.

                      > Wiedziałeś, że inny, propagandowy, militarny wyciskacz łez "Top Gun" był promow
                      > any i chyba współfinansowany przez Pentagon?

                      To nic dziwnego. "JAG" też powstawał przy oficjalnym udziale wojska. Nawet niedawno spotkałem w sieci marynarza z lotniskowca, gdzie kręcili część odcinków.

                      Co powiedzieć? Wojsko w USA umie się promować. I dobrze :P

                      Jak Cię drażnią propagandowe klimaty, to trzymaj się:

                      www.youtube.com/watch?v=uuwfgXD8qV8

                      To jest taki film, żeby ludzie chcieli się zaciągnąć, a na mnie to działa :)))
                      • zbyfauch Re: Gajowy, jaki jest, każdy widzi. 22.01.14, 21:17
                        stephen_s napisał:
                        > Chyba Nicholson, nie Hackman :)

                        Fakt, wstyd. :)
                        • zbyfauch Re: Gajowy, jaki jest, każdy widzi. 22.01.14, 21:19
                          Nicholson jest jeszcze lepszy od Hackmanna.

                      • zbyfauch Re: Gajowy, jaki jest, każdy widzi. 22.01.14, 21:21
                        W Niemcach nie che mi się wyświetlić ale wiem, co to za klip.
                        Katy Perry była fajna w "I Kissed The Girl", i się skończyła. :)
        • alpepe Re: Gajowy, jaki jest, każdy widzi. 22.01.14, 20:52
          co do kaszalotów, to akurat gajowy się zna, w końcu wie, kogo ma w domu. Nikt mu nie wmówi więc, że to kaszaloty nie były, jak toczka w toczkę prezydentowa. Co do reszty, cóż, łączę się w bulu i nadzieji, czy jak te ten myśliwy nieuk napisał.
    • stephen_s A propos fantasy... 22.01.14, 22:09
      ... to ktoś może oglądał tego nieszczęsnego "Hobbita"? Możemy wymienić wrażenia.

      A może ktoś ogląda "Grę o tron"? Albo, jeszcze lepiej, czyta "Pieśn lodu i ognia"?
      • zbyfauch Re: A propos fantasy... 22.01.14, 22:23
        stephen_s napisał:
        > ... to ktoś może oglądał tego nieszczęsnego "Hobbita"? Możemy wymienić wrażenia.
        >
        > A może ktoś ogląda "Grę o tron"? Albo, jeszcze lepiej, czyta "Pieśn lodu i ognia"?

        Przykro mi, tutaj chyba prędzej pogadasz o "Pasji" Gibsona, ewentualnie o "Misji" Joffé. :)
        • stephen_s Re: A propos fantasy... 22.01.14, 22:33
          Nie wiem, tak się pytam :) Akurat nie wierzę, że HBO nie jest dostępne w Niemczech, więc "Grę" ktoś może tu oglądać. Książki na pewno są wydane po niemiecku.

          A "Hobbit" to pewnie u Was w kinach leci... Ktoś mógł oglądać. Mnie wyciągnął akurat ojciec....
      • stephen_s Hobbit - zwiastuny 23.01.14, 00:01
        Część I: Unexpected Journey:

        www.youtube.com/watch?v=WJULoHnwoRI

        Część II: Desolation of Smaug:

        www.youtube.com/watch?v=OPVWy1tFXuc

        Może kogoś zachęci żeby pójść na film, a potem ze mną porozmawiać :))
        • zbyfauch Szajs-fikszyn i fantazy 23.01.14, 07:25
          nie oglądam niejako "programowo". :)

          Natomiast chętnie obejrzę najnowszy z DiCaprio.
          Nie znosiłem go jako gówniarza, mimo zachwytów krytyków. Na "stare" lata się jednak wyrobił i nabrał prawdziwej klasy.
    • gumpel Prawda inna niż fikcja :) 22.01.14, 22:13
      "300" to był jeden z najgorszych filmów historycznych jakie widziałem. Nie dość, że "piękno i gorycz" historii, jak by to napisał prof. Kubiak, zostały pokazane w wersji groteskowego komiksu to jeszcze film kompletnie wypaczał prawdę historyczną zastępując ją politpoprawną propagandą antyreligijną. Jak widać teraz szykuje się powtórka, tylko, że w wersji gender ;-) Nie chcę krytykować filmu, którego jeszcze nie widziałem, ale jak czytam o "wojowniczce dowodzącej armiami" to nie potrafię się powstrzymać od sarkazmu. Owe "armie" to kilka okrętów w liczącej grubo ponad tysiąc okrętów flocie Perskiej, a zasługi bitewne "wojowniczki" polegały na tym, że w odpowiednim momencie zwiała z pola bitwy ratując życie.


      G.
      • stephen_s Re: Prawda inna niż fikcja :) 22.01.14, 22:31
        > "300" to był jeden z najgorszych filmów historycznych jakie widziałem.

        Ja bym tego naprawdę nie nazwał filmem historycznym :))

        > Nie dość
        > , że "piękno i gorycz" historii, jak by to napisał prof. Kubiak, zostały pokaza
        > ne w wersji groteskowego komiksu to jeszcze film kompletnie wypaczał prawdę his
        > toryczną zastępując ją politpoprawną propagandą antyreligijną.

        Zarzut pierwszy jest o tyle niecelny, że "300" to jak najbardziej *jest* film na podstawie komiksu, zresztą bardzo znanego. :))

        I tam była jakaś propaganda antyreligijna?

        Jak widać teraz
        > szykuje się powtórka, tylko, że w wersji gender ;-) Nie chcę krytykować filmu,
        > którego jeszcze nie widziałem, ale jak czytam o "wojowniczce dowodzącej armiami
        > " to nie potrafię się powstrzymać od sarkazmu. Owe "armie" to kilka okrętów w l
        > iczącej grubo ponad tysiąc okrętów flocie Perskiej, a zasługi bitewne "wojownic
        > zki" polegały na tym, że w odpowiednim momencie zwiała z pola bitwy ratując życ
        > ie.

        Oj też już nie przesadzaj. Wiadomo, że armia perska była wielka. To nie podważa faktu, że dowodzenie nawet kilkoma okrętami to było coś.

        Bubulinę też byś pewnie zjechał :)))

        A co do filmu, to o zrobieniu z Artemizji dowódcy floty nie zadecydował najpewniej gender, ale coolerskość takiego pomysłu :)) No i to, że podobno była kochanką Kserksesa, co ładnie pasuje do hollywoodzkiej fabuły.
Pełna wersja