zbyfauch
18.03.14, 21:37
Od zeszłego roku jacyś szaleńcy z piłami łańcuchowymi, kosami spalinowymi tudzież innymi niebezpiecznymi przedmiotami, ogołocili skarpy przy torach z krzewia i drzewia. Nie wiadomo, po co. Całe lata nikomu krzaczory nie przeszkadzały. W tym roku przyszła kolej na inne pagóry i zagajniki, nie mające z koleją nic wspólnego, leżące daleko od torów. Łysość okoliczna nabiera przerażających rozmiarów. O co tu chodzi?