maria421
11.04.14, 10:51
Znalazlam ciekawy artykul w GW:
targi.gazeta.pl/targi/10,62,,,,13014,Certyfikat+j%C4%99zykowy+-+wyznacznik+umiej%C4%99tno%C5%9Bci+a+mo%C5%BCe+bezwarto%C5%9Bciowy+papier.html#TRCuk
i taka w nim wypowiedz:
"Umiejętności językowe to jest zawsze kwestia stałej praktyki. Ten rodzaj wiedzy ulatuje z głowy bardzo szybko. W takiej sytuacji certyfikat świadczy tylko o tym, że kiedyś znałaś dany język, nie że znasz go w tej chwili.”
Nie zgadzam sie z ta wypowiedzia.
Jezeli doroslej osobie jakis jezyk kompletnie z glowy wylecial, to znaczy ze ona nigdy tego jezyka dobrze nie znala.
Brak praktyki powoduje utrate bieglosci, plynnosci jezyka, ale te umiejetnosci wracaja po bardzo krotkim czasie.