Co oni z tym bieganiem?

23.05.14, 18:16
Jak mnie wkurza ta obsesja "GW" na punkcie promowania biegania... Kolejna gupia "nowoczesna" moda.

Ja nie biegam i biegać nie zamierzam :P
    • ja.nusz Re: Co oni z tym bieganiem? 23.05.14, 22:02
      stephen_s napisał:

      > Jak mnie wkurza ta obsesja "GW" na punkcie promowania biegania... Kolejna gupia
      > "nowoczesna" moda.
      >
      > Ja nie biegam i biegać nie zamierzam :P

      Bieganie też nie jest moją pasją, bo za szybko się przy tym męczę - wolę jazdę rowerem i mogę jechać i jechać.
      Jedno i drugie jest jednak formą ruchu na świeżym powietrzu i zdecydowanie zdrowsze niż siedzenie na sofie przed telewizorem.
      Propagowania biegania nie uważam dlatego bynajmniej za głupie - głupie jest raczej twierdzenie, że jest to głupie.
      Poza tym bieganie nie jest żadną nową modą - jest sportem masowym od dziesięcioleci.
      Chwała GW za to, że popiera ten sport.
      • stephen_s Re: Co oni z tym bieganiem? 23.05.14, 22:14
        Ale to jest takie nachalne...

        Promujmy sport, ale w różnych odmianach. A nie, kurde, samo nowobogackie bieganie...
        • ja.nusz Re: Co oni z tym bieganiem? 23.05.14, 22:51
          stephen_s napisał:

          > Ale to jest takie nachalne...
          >
          > Promujmy sport, ale w różnych odmianach. A nie, kurde, samo nowobogackie biegan
          > ie...

          Wybacz, ale bieganie jest chyba najtańszym z możliwych sportów.
          A nowobogackim możesz prędzej ewentualnie zarzucić, że próbują grać w golfa - jeżeli chesz już koniecznie dokopać nowobogackim.
    • jureek Re: Co oni z tym bieganiem? 24.05.14, 15:38
      stephen_s napisał:

      > Jak mnie wkurza ta obsesja "GW" na punkcie promowania biegania... Kolejna gupia
      > "nowoczesna" moda.
      >
      > Ja nie biegam i biegać nie zamierzam :P

      Też nie biegam (skończyłem 10 lat temu), wolę rower, ale ani akcja Gazety, ani propagowanie biegania w Trójce (red. Sytner robi to od wielu, wielu lat) mnie nie wkurzają. Niby dlaczego miałbym się tym wkurzać? Nawet jeśli to moda, to jest to zdrowa moda. I bardzo demokratyczna, bo co jak co, ale akurat bieganie nie wymaga praktycznie żadnych nakładów.
      Jeżeli myślisz, że biegają tylko japiszony, czyli młodzi, wykształceni i z wielkich miast, to się mylisz. Znam np. hydraulika, któremu po ciężkiej chorobie lekarz poradził bieganie. Zaczął więc biegać mając ponad 35 lat. Teraz biega maratony (na wrocławskim był w pierwszej setce). Gdy remontowałem instalację CO, to jego ekipa po pracy wracała do domu samochodem, a szef na nogach - bagatela, około 25 km i to po całym dniu fizycznej pracy.
Pełna wersja