Od aborcji do eutanazji

11.06.14, 20:11
Poniewaz watek "Zabobon oswiecony" sie rozrosl i zszedl na inny temat, proponuje dalej tutaj rozmawiac na temat posluszenstwa prawu stanowionemu.

Prof. Chazan , korzystajac z klauzuli sumienia, odmawia wykonania aborcji.

Z tego powodu prof. Chazan nie usunal chorego plodu w 25 tygodniu ciazy, ani nie wskazal innego lekarza.

A gdyby w Polsce, jak w Belgii, prawo zezwalalo na eutanazje dzieci?
Czy Stefan i "postepowa" prasa tez wolali by ze prawo jest prawem i musi byc przestrzegane?
Czy prof. Chazan bylby stawiany pod pregierzem jak teraz?
    • stephen_s Re: Od aborcji do eutanazji 11.06.14, 21:22
      Nic nie wiadomo! Wysłuchajmy drugiej strony! Nie osądzajmy! Kto wie, jak by było!

      (stosuję Mario Twoją taktykę... :PP)
      • maria421 Re: Od aborcji do eutanazji 11.06.14, 21:28
        stephen_s napisał:

        > Nic nie wiadomo! Wysłuchajmy drugiej strony! Nie osądzajmy! Kto wie, jak by był
        > o!
        >
        > (stosuję Mario Twoją taktykę... :PP)

        Ja nie stosuje zadnej taktyki, Stefan.

        Mam po prostu wlasne opinie i te czesto nie zgadzaja sie z twoimi opiniami, ani z opiniami mainstreamu.

        No wiec jak z ta eutanazja dzieci? Pod medialny pregierz lekarza ktory odmowi eutanazji dziecku, ktore "ma do tego prawo"?
        • stephen_s Re: Od aborcji do eutanazji 11.06.14, 21:33
          No ale wysłuchajmy drugiej strony... ;)

          A tak poważnie, to nie porównujmy eutanazji świadomego dziecka z aborcją płodu z tak ciężko uszkodzonym mózgiem, że wiadomo, że nie przeżyje po porodzie.

          Nie porównujmy też tego do odmowy pacjentce badań prenanatalnych z powodu takiego, że pacjentka może będzie chciała dokonać aborcji, jak się okaże, że dziecko jest chore...

          A pomijając to wszystko, to prawo jest prawem i jak jakieś świadczenie jest legalne, to państwowa służba zdrowia ma obowiązek je dostarczyć.
          • maria421 Re: Od aborcji do eutanazji 11.06.14, 21:41
            stephen_s napisał:

            > No ale wysłuchajmy drugiej strony... ;)
            >
            > A tak poważnie, to nie porównujmy eutanazji świadomego dziecka z aborcją płodu
            > z tak ciężko uszkodzonym mózgiem, że wiadomo, że nie przeżyje po porodzie.

            Dlaczego nie porownujmy?
            Tak jedo jak i drugie skazane sa na smierc i tak jedno jak i drugie sa poddane eutanazji, czyli ich smierc zostaje przyspieszona.

            > Nie porównujmy też tego do odmowy pacjentce badań prenanatalnych z powodu takie
            > go, że pacjentka może będzie chciała dokonać aborcji, jak się okaże, że dziecko
            > jest chore...

            Czyli uwazasz, ze jezeli badania prenatalne wykryja syndrom Downa, to nalezy plod abortowac?
            > A pomijając to wszystko, to prawo jest prawem i jak jakieś świadczenie jest leg
            > alne, to państwowa służba zdrowia ma obowiązek je dostarczyć.
            • stephen_s Re: Od aborcji do eutanazji 11.06.14, 21:55
              > Dlaczego nie porownujmy?
              > Tak jedo jak i drugie skazane sa na smierc i tak jedno jak i drugie sa poddane
              > eutanazji, czyli ich smierc zostaje przyspieszona.

              Tyle, że jedno jest żywe, myśli i czuje, a drugie nie ma praktycznie mózgu i świadomości! Nie mówiąc o różnicy iluś lat w wieku...

              > Czyli uwazasz, ze jezeli badania prenatalne wykryja syndrom Downa, to nalezy pl
              > od abortowac?

              Nie wiem. Ale wiem, że kobieta ma prawo wiedzieć. Sytuacja, że pacjentka by chciała wiedzieć, a lekarz mówi "A nie, bo jeszcze pani usunie, a to by byłby wg mnie grzech", jest po prostu łamaniem praw pacjentki do decydowania o sobie.

              Równie dobrze lekarz mógłby powiedzieć, że nie przepisze antykoncepcji, żeby pacjentka przypadkiem nie cudzołożyła.
              • maria421 Re: Od aborcji do eutanazji 12.06.14, 08:40
                stephen_s napisał:

                > Tyle, że jedno jest żywe, myśli i czuje, a drugie nie ma praktycznie mózgu i św
                > iadomości! Nie mówiąc o różnicy iluś lat w wieku...

                Zywe jest i jedno i drugie.
                Co do swiadomosci, to czlowiek spiacy, omdlaly, pod narkoza, w spiaczce farmakologicznej tez jej nie ma.

                > Nie wiem. Ale wiem, że kobieta ma prawo wiedzieć. Sytuacja, że pacjentka by chc
                > iała wiedzieć, a lekarz mówi "A nie, bo jeszcze pani usunie, a to by byłby wg m
                > nie grzech", jest po prostu łamaniem praw pacjentki do decydowania o sobie.

                Pacjentka w takiej sytuacji nie decyduje tylko o sobie, ale tez o dziecku.

                > Równie dobrze lekarz mógłby powiedzieć, że nie przepisze antykoncepcji, żeby pa
                > cjentka przypadkiem nie cudzołożyła.

                No i? Nie ma prezerwatyw na rynku?
                • stephen_s Re: Od aborcji do eutanazji 12.06.14, 16:34
                  > Zywe jest i jedno i drugie.
                  > Co do swiadomosci, to czlowiek spiacy, omdlaly, pod narkoza, w spiaczce farmako
                  > logicznej tez jej nie ma.

                  Jak już chcesz porównywać, to już porównuj do sytuacji pacjentów w stanie śmierci mózgowej. I zauważ, że ich wolno od aparatury odpiąć...

                  > Pacjentka w takiej sytuacji nie decyduje tylko o sobie, ale tez o dziecku.

                  Owszem, ale jednak ma prawo wiedzieć, co się dzieje z jej dzieckiem. Bo to jest jej dziecko, nie lekarza.

                  > No i? Nie ma prezerwatyw na rynku?

                  Przecież tu chodzi o zasadę. Dorosły człowiek ma prawo decydować, czy chce uprawiać seks, czy nie - i lekarzowi nic do tego.

                  No chyba, że naprawdę uważasz, że lekarz ma prawo być sumieniem kobiety i dbać o jej cnotę...
                  • maria421 Re: Od aborcji do eutanazji 12.06.14, 18:19
                    Stefan, czasami byloby lepiej gdyby lekarz potrafil powiedziec NIE.

                    Owszem, czlowiek dorosly ma prawo decydowac o tym czy uprawiac seks czy nie, ale co zrobic z 15 latka przyprowadzona przez matke? Przepisac tabletki, czy wytlumaczyc ze to jeszcze za wczesnie?

                    • stephen_s Re: Od aborcji do eutanazji 12.06.14, 18:33
                      Znowu wykręty. Nie mówimy o 15-latce!!!

                      Mówimy o dorosłej kobiecie, której Chazan odmówił badań nie dlatego, że były przeciwskazania, ani nawet nie dlatego, że nie widział uzasadnienia i musiał oszczędzać pieniądze. Odmówił, bo uważał, że może to prowadzić do aborcji, a wg niego aborcja jest zła.

                      Powtarzam, to jest krok od tego, żeby lekarz mówił tejże *dorosłej* kobiecie, że nie da jej antykoncepcji, bo będzie się puszczać.

                      Zresztą, myślisz, że czemu ci lekarze od klauzuli sumienia chcą mieć prawo do nieprzepisywania antykoncepcji? Przecież właśnie o to chodzi, że wg nich antykoncepcja = seks = grzech. Myślisz, że skąd się ta postawa bierze?
                      • maria421 Re: Od aborcji do eutanazji 12.06.14, 19:10
                        Stefan, wiem ze napisales o doroslych, a nie o 15 latkach, ale chce Ci zwrocic uwage na to, ze w medycynie nie zawsze musi sie liczyc wola pacjenta, ze odpowiedzialny lekarz powinien potrafic powiedziec NIE.

                        Oczywiscie lekarzowi nic do tego czy dorosla , wolna kobieta uprawia seks czy nie. Ale Ty sie zafiksowales na jednym przykladzie i ten Ci przeslania inne mozliwe przypadki.

                        Co do odmowy badan prenatalnych - powtarzam ze wiemy to tylko z zeznan jednej strony.
              • astra18 Re: Od aborcji do eutanazji 13.06.14, 13:25
                stephen_s napisał:

                " Tyle, że jedno jest żywe, myśli i czuje"

                I uważasz że takie dziecko jest świadome konsekwencji braku odwracalności tego czynu?

                "Nie wiem. Ale wiem, że kobieta ma prawo wiedzieć. Sytuacja, że pacjentka by chc
                > iała wiedzieć, a lekarz mówi "A nie, bo jeszcze pani usunie, a to by byłby wg m
                > nie grzech", jest po prostu łamaniem praw pacjentki do decydowania o sobie."

                A ty ciągle polegasz jak na Zawiszy temu bełkotowi Piekarskiej bo tak powiedziała Piekarska....
                Bez dowodów, bez niczego...
          • astra18 Re: Od aborcji do eutanazji 13.06.14, 13:20
            stephen_s napisał:

            "A tak poważnie, to nie porównujmy eutanazji świadomego dziecka z aborcją płodu
            > z tak ciężko uszkodzonym mózgiem, że wiadomo, że nie przeżyje po porodzie."
            Więc to, że nie przeżyje po porodzie, upoważnia kogoś do zabicia go w ramach "humanitarnych"?
            Kolego, to cywilizacja śmierci a nie hu7manitaryzm!!!!


    • ja.nusz Re: Od aborcji do eutanazji 11.06.14, 22:17
      maria421 napisała:

      > A gdyby w Polsce, jak w Belgii, prawo zezwalalo na eutanazje dzieci?

      Mario, gwarantuję Ci, że prawo do uśmiercania beznadziejnie chorych małoletnich jest w Belgii w bardziej cywilizowany sposób uregulowane niż katoperwersyjny burdel w polskiej służbie zdrowia.
      • maria421 Re: Od aborcji do eutanazji 12.06.14, 08:42
        ja.nusz napisał:

        > Mario, gwarantuję Ci, że prawo do uśmiercania beznadziejnie chorych małoletnich
        > jest w Belgii w bardziej cywilizowany sposób uregulowane niż katoperwersyjny b
        > urdel w polskiej służbie zdrowia.

        Usmiercanie kogokolwiek NIGDY nie jest oznaka cywilizacji.

        Co do "katoperwersyjnego burdelu", to chcesz obarczac kosciol katolicki cala wina za stan polskiej sluzby zdrowia?
        • alpepe Re: Od aborcji do eutanazji 13.06.14, 15:22
          to jest prawo naturalne. Zwierzęta uśmiercają swoje mioty, jak wyczują jakieś inwalidztwo, nie karmią, wywalają z gniazda itd. Niektóre gatunki ssaków po prostu ronią, jeszcze zanim jest wiadome, że będzie za mało pokarmu dla potomstwa i naukowcy się zastanowili, jaka to mądrość Boża tym kieruje.
          • alpepe Re: Od aborcji do eutanazji 13.06.14, 15:22
            zastanawiali
          • maria421 Re: Od aborcji do eutanazji 13.06.14, 16:02
            alpepe napisała:

            > to jest prawo naturalne. Zwierzęta uśmiercają swoje mioty, jak wyczują jakieś i
            > nwalidztwo, nie karmią, wywalają z gniazda itd. Niektóre gatunki ssaków po pro
            > stu ronią, jeszcze zanim jest wiadome, że będzie za mało pokarmu dla potomstwa
            > i naukowcy się zastanowili, jaka to mądrość Boża tym kieruje.

            Nie jestesmy zwierzetami, tylko ludzmi. I , oczywiscie, postep medyczny nie zawsze ulatwia rozwiazanie problemu etycznego. Dawniej noworodki albo przezywaly o wlasnych silach, albo nie. Teraz medycyna potrafi podtrzymyc przy zyciu kogos, kto i tak na zycie szans nie ma.
    • zbyfauch Bez komentarza 11.06.14, 23:01
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/sd/qf/mqca/0PeDsR5sX7k9eZlqOX.jpg
      • annajustyna Re: Bez komentarza 13.06.14, 19:14
        Najlepsze jest to andrzej rysuje pod spodem...
    • fan.club Jeszcze jeden świętoszek... 16.06.14, 13:40
      z gorliwością neofity. Albo przechrzty. Albo nawet ZMP-ca.
      • maria421 Re: Jeszcze jeden świętoszek... 16.06.14, 13:53
        fan.club napisał:

        > z gorliwością neofity. Albo przechrzty. Albo nawet ZMP-ca.

        Kto?
        • fan.club Ups... Już śpieszę z linkiem. 16.06.14, 14:57
          www.tokfm.pl/Tokfm/1,103085,16163796,Chazan__Ze_wstydem_musze_powiedziec__byl_czas__kiedy.html#BoxWiadTxt
Pełna wersja