Zawody sportowe w barwach narodowych.

04.07.14, 18:45
Nie uważacie tego za anachronizm?
    • maria421 Re: Zawody sportowe w barwach narodowych. 04.07.14, 19:57
      zbyfauch napisał:

      > Nie uważacie tego za anachronizm?

      Absolutnie nie.
      • zbyfauch Re: Zawody sportowe w barwach narodowych. 04.07.14, 20:17
        maria421 napisała:
        > Absolutnie nie.

        Dla mnie jak najbardziej.
        Gryzą mnie tu dwa aspekty, nobilitację sportu w ogóle z jednej, i anachroniczną pielęgnacją wspólnoty z drugiej strony.
        • zbyfauch Re: Zawody sportowe w barwach narodowych. 04.07.14, 20:20
          nobilitacja anachroniczna pielęgnacja
    • fan.club Re: Zawody sportowe w barwach narodowych. 04.07.14, 20:15
      Zawody sportowe są rywalizacją. Ktoś przecim komuś, jedna drużyna przeciw drugiej - każdy pod swoją flagą. W przypadku zawodów międzynarodowych bez flagi ani rusz.
      Anachronizm nie jest zbyt trafnym określeniem.
      • zbyfauch Re: Zawody sportowe w barwach narodowych. 04.07.14, 20:17
        Rywalizacja też zalatuje myszką.
        • maria421 Zbychu 04.07.14, 20:26
          co Ty masz za problem ze jestes przeciw wszystkim i wszystkiemu?
          • zbyfauch Re: Zbychu 04.07.14, 20:44
            Nieprawda, Moryca lubię, i wypady z nim do "klubu".
            • maria421 Re: Zbychu 04.07.14, 20:47
              zbyfauch napisał:

              > Nieprawda, Moryca lubię, i wypady z nim do "klubu".

              Ale nie lubisz ani hynmow, ani flag, ani barw narodowych, ani sportu, ani ... juz sama nie wiem.
              • zbyfauch Re: Zbychu 04.07.14, 20:51
                Nie lubię zbiorowości i rytuałów stadnych.
                • jureek Re: Zbychu 07.07.14, 13:20
                  zbyfauch napisał:

                  > Nie lubię zbiorowości i rytuałów stadnych.

                  I rywalizacji.
                  Rywalizacji też nie lubię. Na przykład na drogach widać, że w ogólnym efekcie dużo lepiej niż rywalizacja spisuje się współpraca i jazda defensywna.
                  • maria421 Re: Zbychu 07.07.14, 14:01
                    jureek napisał:

                    > I rywalizacji.
                    > Rywalizacji też nie lubię. Na przykład na drogach widać, że w ogólnym efekcie d
                    > użo lepiej niż rywalizacja spisuje się współpraca i jazda defensywna.

                    Jureek, u Ciebie wszystko zaczyna sie i konczy na drogach?

                    Ruch drogowy reguluja przepisy prawne, wiec kazda rywalizacja w ruchu jest wbrew przepisom, jest nielegalna.

                    Sa jednak dziedziny gdzie rywalizacja jest motorem napedowym. Bez rywalizacji w gospodarce co masz? Gospodarke planowa...
                    • zbyfauch Re: Zbychu 07.07.14, 14:06
                      maria421 napisała:
                      > Sa jednak dziedziny gdzie rywalizacja jest motorem napedowym. Bez rywalizacji w
                      > gospodarce co masz? Gospodarke planowa...

                      No więc dążenie do permanentnego wzrostu, za wszelką cenę, prowadzi do różnego rodzaju zwyrodnień i do kryzysów, które rozwiązywane są w wyniku mniej lub bardziej bolesnego "resetu", w wyniku którego ludzie tracą majątki i lądują na bruku.
                      Ale tu mądrzejsi sobie głowy łamali i nie doszli jeszcze do niczego.
                      • maria421 Re: Zbychu 07.07.14, 14:15
                        zbyfauch napisał:

                        > No więc dążenie do permanentnego wzrostu, za wszelką cenę, prowadzi do różnego
                        > rodzaju zwyrodnień i do kryzysów, które rozwiązywane są w wyniku mniej lub bard
                        > ziej bolesnego "resetu", w wyniku którego ludzie tracą majątki i lądują na bruk
                        > u.
                        > Ale tu mądrzejsi sobie głowy łamali i nie doszli jeszcze do niczego.

                        Nie chodzi o permanentny wzrost tylko o postep techniczny.
                    • ja.nusz Re: Zbychu 07.07.14, 14:22
                      maria421 napisała:

                      > Ruch drogowy reguluja przepisy prawne, wiec kazda rywalizacja w ruchu jest wbre
                      > w przepisom, jest nielegalna.

                      Oj, przepraszam, na drodze można jak najbardziej rywalizować, nie łamiąc przepisów - no chyba, że moralne.
                    • jureek Re: Zbychu 07.07.14, 14:22
                      maria421 napisała:

                      > Jureek, u Ciebie wszystko zaczyna sie i konczy na drogach?

                      Nie wszystko. Ale podróżowac lubię, więc siłą rzeczy dużo mam z drogami do czynienia.

                      > Ruch drogowy reguluja przepisy prawne, wiec kazda rywalizacja w ruchu jest wbre
                      > w przepisom, jest nielegalna.

                      Nie chodziło mi o legalność, tylko efektywność. Rywalizacja w ruchu drogowym jest nieefektywna, ruch jest płynniejszy, gdy uczestnicy ruchu współpracują, i to nie tylko wtedy, gdy są zmuszeni do tego przepisami. Drogi jak zwierciadło pokazują ogólne tendencje zachowań społecznych. W Polsce ciągle przeważa rywalizacja. Porównaj sobie, jak reagują kierowcy w różnych krajach, gdy ktoś przed nimi zasygnalizuje zamiar zmiany pasa. Przedwczoraj tak miałem we Wrocławiu na Legnickiej. Reakcją jadących za mną była obrona "własnego" pasa niczym Częstochowy przed Szwedami.

                      > Sa jednak dziedziny gdzie rywalizacja jest motorem napedowym. Bez rywalizacji w
                      > gospodarce co masz? Gospodarke planowa...

                      Być może rywalizacja była motorem napędowym, gdy jeszcze rywalizowano tym, kto najlepiej zaspokoi potrzeby klienta, a nie tym, kto najlepiej wciśnie mu kit.

                      • maria421 Re: Zbychu 07.07.14, 14:25
                        Jureek, jezeli rywalizacja prowadzi do doskonalenia, unowoczesniania produktu, do tworzenia nowych produktow, to niech zyje rywalizacja!

                        Jezeli prowadzi ona do doskonalenia wlasnych zdonosci- to niech zyje rywalizacja!
                        • jureek Re: Zbychu 07.07.14, 15:08
                          maria421 napisała:

                          > Jureek, jezeli rywalizacja prowadzi do doskonalenia, unowoczesniania produktu,
                          > do tworzenia nowych produktow, to niech zyje rywalizacja!
                          >
                          > Jezeli prowadzi ona do doskonalenia wlasnych zdonosci- to niech zyje rywalizacj
                          > a!

                          Problem w tym, że do tego właśnie nie prowadzi, bo rywalizacja nie polega już na tym, żeby udoskonalić istniejący produkt, tylko na tym, jak najlepiej wcisnąć produkt już istniejący.
                          Widać to choćby w rozwoju smartfonów, pisałem już o tym obszernie, że potrzeby końcowego użytkownika są mało istotne i kolejne generacje produktów mają wręcz ograniczaną celowo funkcjonalność.
                          • maria421 Re: Zbychu 07.07.14, 15:31
                            jureek napisał:

                            > Problem w tym, że do tego właśnie nie prowadzi, bo rywalizacja nie polega już n
                            > a tym, żeby udoskonalić istniejący produkt, tylko na tym, jak najlepiej wcisnąć
                            > produkt już istniejący.
                            > Widać to choćby w rozwoju smartfonów, pisałem już o tym obszernie, że potrzeby
                            > końcowego użytkownika są mało istotne i kolejne generacje produktów mają wręcz
                            > ograniczaną celowo funkcjonalność.

                            Ty mowisz o rywalizacji w handlu, a ja o rywalizacji w rozwoju produktow.
                            • jureek Re: Zbychu 07.07.14, 15:52
                              maria421 napisała:

                              > Ty mowisz o rywalizacji w handlu, a ja o rywalizacji w rozwoju produktow.

                              Chodzi mi właśnie o rozwój produktów. One przestały być rozwijane pod potrzeby klienta.
                              • maria421 Re: Zbychu 07.07.14, 16:04
                                jureek napisał:

                                > Chodzi mi właśnie o rozwój produktów. One przestały być rozwijane pod potrzeby
                                > klienta.

                                Uogolniasz i zawezasz tylko do jednej branzy.
    • alpepe Re: Zawody sportowe w barwach narodowych. 08.07.14, 09:35
      ja i owszem. Tak samo, jak nie rozumiałam tego brandzlowania się Papieżem Polakiem.
      • alpepe Re: Zawody sportowe w barwach narodowych. 08.07.14, 09:38
        Przeczytałam wątek, widzę, że mamy podobne poglądy. Też nie lubię tej rytualnej plemienności.
Pełna wersja