Komplement

16.07.14, 00:56


Komplement nie tylko dla sceny i komplementu w scenie, ale też dla niemieckiego dubbingu.
Jeden z moich ulubionych filmów.
    • ja.nusz Re: Komplement 16.07.14, 01:22
      Dłubiąc pod tym tytułem, trafiłem na to - fajne a i Helmut się zachowuje:

      • ja.nusz Re: Jak już jestem.... 16.07.14, 01:42
        ....na nocnej zmianie, to polecę nieco dojrzałej gitary i mam nadzieję, że Zbychu mi tego nie zaneguje, jak piłki kopanej - inaczej zacznę go podejrzewać, że zapisał się do Jehovah's Witnesses.

                  • ja.nusz Re: I dalej... 16.07.14, 02:31
                    ...jak uczył nas Piotr Kaczkowski...

                    • ja.nusz Re: Dla odprężenia to, bo.... 16.07.14, 02:34

                      kończy mi się Stoff:)

                          • ja.nusz Re: Ludwig van 16.07.14, 03:10
                            Latami czekałem, żeby usłyszeć dziewiątą na żywo.
                            Doczekałem się....przyjechała do Hamburga jakaś czeska orkiestra symfoniczna i nabyłem bilety. Nie mogłem się doczekać, ale przyszedł ten dzień i zająłem miejsce w 4. rzędzie Laeiszhalle (na środku 4. rzędu słucha się podobno optymalnie). Niestety rozczarowałem się, bo namiętnie słuchałem interpretacji von Karajana - wtedy przekonałem się, że są różnice w wykonaniach klasyki.

                            A tu całkiem ładna wersja 3. części tej genialnej symfonii, skomponowanej przez kompletnie głuchego Ludwika:





                              • a000000 Re: A tu jest... 16.07.14, 10:16
                                ja.nusz napisał:

                                > ...absolutny ludwikowy odjazd i w dodatku z genialnym polskim akcentem - dla wy
                                > trwałych:

                                powiadasz, że dla wytrwałych???? przecież te dźwięki to raj.... zresztą wszystkie 5 koncertów fortepianowych to perły w koronie....

                                Aby nie było zbyt słodko: nie lubię i to zdecydowanie Missa Solemnis...
                            • a000000 Re: Ludwig van 16.07.14, 10:11
                              ja.nusz napisał:

                              > Latami czekałem, żeby usłyszeć dziewiątą na żywo.

                              nie lubię dziewiątej. Jak dla mnie, pomimo swej niewątpliwej muzycznej genialności zbyt pompatyczna, zbyt "niemiecka"..... zapowiedź Wagnera (którego też nie lubię, choć niektóre jego kawałki są przecudne, ale bije z nich coś, co mnie odpycha.... może duma? może buta?) i tej późniejszej nazistowskiej doktryny.... takie wrażenie odnoszę.

                              Za to uwielbiam trzecią. No i szóstą... siódmą.... piąta już się zdewaluowała.... ale też genialna... W ogóle cały Beethoven genialny.... I pomyśleć, że wedle dzisiejszych "postępowych" kanonów byłby wyabortowany, jako syn alkoholika i schizofreniczki....
                              I tak, jak dzieło jego wspaniałe, tak życie nędzne.... Jak większości geniuszy.

                              Osobiście sądzę, że tak dużego utworu lepiej się słucha z dalszych rzędów.

                              Ostatnio byłam na koncercie w dużym i wielce starym kościele. Sławny zespół Capella Gedanensis , ale kameralny, dawał Mozarta Mszę Koronacyjną w C-dur... Zespół kameralny, więc siadłam dość blisko..... A tu siurpryza!!! Takiej masy huku dawno nie słyszałam.... co to robi dobra akustyka wnętrza! Głupio mi było wałęsać się w czasie wykonywania utworu, więc się nie przesiadłam....


    • fan.club Knopfler mi tu nie pasuje. 16.07.14, 10:09
      Wprawdzie ładnie, ale w tym właśnie problem, że ładnie...
      • fan.club Re: Knopfler mi tu nie pasuje. 16.07.14, 10:10
        Jeszcze raz, kompletne zdanie:

        Wprawdzie ładnie gra, ale w tym właśnie problem, że ładnie, tylko ładnie...
      • ja.nusz Re: Knopfler mi tu nie pasuje. 16.07.14, 10:27
        fan.club napisał:

        > Wprawdzie ładnie, ale w tym właśnie problem, że ładnie...

        Całe szczęście, że napisałeś mi tu nie pasuje.
        Gry Knopflera można nie lubić, jak gry każdego innego muzyka też - nie umniejsza to jednak jego rangi, jako jednego z najlepszych e-gitarzystów naszych czasów - jako jeden z niewielu gra wyłącznie palcyma.
        • fan.club Wyłącznie paluchami gra też Jeff Beck. 16.07.14, 12:03
          Czujesz różnicę?
          A do Knopflera nic nie mam, niektóre kawałki lubię. Co innego taki "Rolling Stones", który na liście gitarowych debesciaków uplasował go w 5. dziesiątce.
          • ja.nusz Re: Wyłącznie paluchami gra też Jeff Beck. 16.07.14, 12:47
            fan.club napisał:

            > Czujesz różnicę?
            > A do Knopflera nic nie mam, niektóre kawałki lubię. Co innego taki "Rolling Sto
            > nes", który na liście gitarowych debesciaków uplasował go w 5. dziesiątce

            Muzyka, jak każda inna sztuka to oczywiście kwestia gustu, dlatego nie ma sensu się spierać.
            Kiedyś nie lubiłem Hendrixa, a jest i pozostanie największy.
            A miejsce w 5. dziesiątce wśród 100 uznanych za najlepszych to jednak czołówka światowa.
            Szkoda, że do takich rankingów nie trafiają ci, którzy nie zrobili wielkiej kariery międzynarodowej, jak np. niedawno zmarły Jarosław Smietana.
Pełna wersja