ja.nusz 16.07.14, 00:56 Weltklasse- Kompliment Komplement nie tylko dla sceny i komplementu w scenie, ale też dla niemieckiego dubbingu. Jeden z moich ulubionych filmów. Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
ja.nusz Re: Komplement 16.07.14, 01:22 Dłubiąc pod tym tytułem, trafiłem na to - fajne a i Helmut się zachowuje: NENA - BESSER GEHT'S NICHT (2013) Odpowiedz Link
ja.nusz Re: Jak już jestem.... 16.07.14, 01:42 ....na nocnej zmianie, to polecę nieco dojrzałej gitary i mam nadzieję, że Zbychu mi tego nie zaneguje, jak piłki kopanej - inaczej zacznę go podejrzewać, że zapisał się do Jehovah's Witnesses. JJ Cale, Eric Clapton (After Midnight & Call me the Breeze) Odpowiedz Link
ja.nusz Re: No to zostańmy przy gitarze... 16.07.14, 01:47 ...choć oryginał lepszy, ale na tym koncercie miałem przyjemność być. Mark Knopfler - Brothers in arms [;Berlin 2007]; Odpowiedz Link
ja.nusz Re: No to zostańmy przy gitarze... 16.07.14, 02:05 ...i przypomnijmy niektórym czasy młodości. Carlos Santana - EUROPA (en vivo) Odpowiedz Link
ja.nusz Re: Trochę rodzimego.... 16.07.14, 02:16 ...na nocnej zmianie. Budka Suflera - Za Ostatni Grosz (1982) Odpowiedz Link
ja.nusz Re: Rockerzy znad Dunaju.... 16.07.14, 02:20 ... też zasługują na przypomnienie. OMEGA Gyöngyhajú lány (Dziewczyna o perłowych włosach) Odpowiedz Link
ja.nusz Re: Tylko dla wtajemniczonych 16.07.14, 02:24 Born To Die - SBB (Karlstad Live 1975) Odpowiedz Link
ja.nusz Re: I dalej... 16.07.14, 02:31 ...jak uczył nas Piotr Kaczkowski... Yes - To Be Over Odpowiedz Link
ja.nusz Re: Dla odprężenia to, bo.... 16.07.14, 02:34 kończy mi się Stoff:) The Beatles - Help Odpowiedz Link
ja.nusz Re: Z zupełnie innej beczki... 16.07.14, 02:39 ...ma jednak plus - wymodliła - znalazłem rezerwę.... Barbra Streisand - Papa, Can You Hear Me (Yentl) (PL) Odpowiedz Link
ja.nusz Re: Zeby nie było.... 16.07.14, 02:45 ...że ja tu tylko rock-pop daję. Niektórzy będą to pamiętać z filmu "Pożegnanie z Afryką" Thorsten Johanns - Mozart Klarinettenkonzert 2. Satz/ Clarinet concerto 2nd movement Odpowiedz Link
ja.nusz Re: Ludwig van 16.07.14, 03:10 Latami czekałem, żeby usłyszeć dziewiątą na żywo. Doczekałem się....przyjechała do Hamburga jakaś czeska orkiestra symfoniczna i nabyłem bilety. Nie mogłem się doczekać, ale przyszedł ten dzień i zająłem miejsce w 4. rzędzie Laeiszhalle (na środku 4. rzędu słucha się podobno optymalnie). Niestety rozczarowałem się, bo namiętnie słuchałem interpretacji von Karajana - wtedy przekonałem się, że są różnice w wykonaniach klasyki. A tu całkiem ładna wersja 3. części tej genialnej symfonii, skomponowanej przez kompletnie głuchego Ludwika: Beethoven: Symphony No. 9, Adagio molto e cantabile (Part 1 of 2) Odpowiedz Link
ja.nusz Re: A tu jest... 16.07.14, 03:27 ...absolutny ludwikowy odjazd i w dodatku z genialnym polskim akcentem - dla wytrwałych: Krystian Zimerman - Beethoven - Piano Concerto No 3 in C minor, Op 37 Odpowiedz Link
ja.nusz Re: I na koniec nocnej zmiany... 16.07.14, 03:54 ...jeszcze trochę klasyki:):):):):) Mozart - "Leck mich im Arsch" - Canon in B flat for 6 Voices, K. 231 / K. 382c Odpowiedz Link
a000000 Re: A tu jest... 16.07.14, 10:16 ja.nusz napisał: > ...absolutny ludwikowy odjazd i w dodatku z genialnym polskim akcentem - dla wy > trwałych: powiadasz, że dla wytrwałych???? przecież te dźwięki to raj.... zresztą wszystkie 5 koncertów fortepianowych to perły w koronie.... Aby nie było zbyt słodko: nie lubię i to zdecydowanie Missa Solemnis... Odpowiedz Link
a000000 Re: Ludwig van 16.07.14, 10:11 ja.nusz napisał: > Latami czekałem, żeby usłyszeć dziewiątą na żywo. nie lubię dziewiątej. Jak dla mnie, pomimo swej niewątpliwej muzycznej genialności zbyt pompatyczna, zbyt "niemiecka"..... zapowiedź Wagnera (którego też nie lubię, choć niektóre jego kawałki są przecudne, ale bije z nich coś, co mnie odpycha.... może duma? może buta?) i tej późniejszej nazistowskiej doktryny.... takie wrażenie odnoszę. Za to uwielbiam trzecią. No i szóstą... siódmą.... piąta już się zdewaluowała.... ale też genialna... W ogóle cały Beethoven genialny.... I pomyśleć, że wedle dzisiejszych "postępowych" kanonów byłby wyabortowany, jako syn alkoholika i schizofreniczki.... I tak, jak dzieło jego wspaniałe, tak życie nędzne.... Jak większości geniuszy. Osobiście sądzę, że tak dużego utworu lepiej się słucha z dalszych rzędów. Ostatnio byłam na koncercie w dużym i wielce starym kościele. Sławny zespół Capella Gedanensis , ale kameralny, dawał Mozarta Mszę Koronacyjną w C-dur... Zespół kameralny, więc siadłam dość blisko..... A tu siurpryza!!! Takiej masy huku dawno nie słyszałam.... co to robi dobra akustyka wnętrza! Głupio mi było wałęsać się w czasie wykonywania utworu, więc się nie przesiadłam.... Odpowiedz Link
fan.club Knopfler mi tu nie pasuje. 16.07.14, 10:09 Wprawdzie ładnie, ale w tym właśnie problem, że ładnie... Odpowiedz Link
fan.club Re: Knopfler mi tu nie pasuje. 16.07.14, 10:10 Jeszcze raz, kompletne zdanie: Wprawdzie ładnie gra, ale w tym właśnie problem, że ładnie, tylko ładnie... Odpowiedz Link
ja.nusz Re: Knopfler mi tu nie pasuje. 16.07.14, 10:27 fan.club napisał: > Wprawdzie ładnie, ale w tym właśnie problem, że ładnie... Całe szczęście, że napisałeś mi tu nie pasuje. Gry Knopflera można nie lubić, jak gry każdego innego muzyka też - nie umniejsza to jednak jego rangi, jako jednego z najlepszych e-gitarzystów naszych czasów - jako jeden z niewielu gra wyłącznie palcyma. Odpowiedz Link
fan.club Wyłącznie paluchami gra też Jeff Beck. 16.07.14, 12:03 Czujesz różnicę? A do Knopflera nic nie mam, niektóre kawałki lubię. Co innego taki "Rolling Stones", który na liście gitarowych debesciaków uplasował go w 5. dziesiątce. Odpowiedz Link
ja.nusz Re: Wyłącznie paluchami gra też Jeff Beck. 16.07.14, 12:47 fan.club napisał: > Czujesz różnicę? > A do Knopflera nic nie mam, niektóre kawałki lubię. Co innego taki "Rolling Sto > nes", który na liście gitarowych debesciaków uplasował go w 5. dziesiątce Muzyka, jak każda inna sztuka to oczywiście kwestia gustu, dlatego nie ma sensu się spierać. Kiedyś nie lubiłem Hendrixa, a jest i pozostanie największy. A miejsce w 5. dziesiątce wśród 100 uznanych za najlepszych to jednak czołówka światowa. Szkoda, że do takich rankingów nie trafiają ci, którzy nie zrobili wielkiej kariery międzynarodowej, jak np. niedawno zmarły Jarosław Smietana. Odpowiedz Link