"To cos"....

07.08.14, 12:26
"To cos" nie zasluguje nawet na okreslenie " To cos"
To jest wielkie ZERO! NIC! usilujace zaistniec.

www.se.pl/wydarzenia/ciekawostki/transseksualistka-rafalala-pobila-mezczyzne-klekaj-caluj-mnie-w-reke-wideo_415750.html
Przeszedl mi apetyt...
    • jureek Re: "To cos".... 07.08.14, 13:03
      Takie czasy, że obrażeni celebryci od razu biorą się do rękoczynów. Najpierw Korwin, teraz ta Rafalala, co za zdziczenie.
      • maria421 Re: "To cos".... 07.08.14, 13:06
        To ta Rafalala to jakis celebryta jest???
        • jureek Re: "To cos".... 07.08.14, 13:11
          maria421 napisała:

          > To ta Rafalala to jakis celebryta jest???

          Nie wiem, ja tam na celebrytach się nie znam, ale tak piszą o niej w zalinkowanym przez Ciebie artykule.
          • maria421 Re: "To cos".... 07.08.14, 13:30
            jureek napisał:

            > Nie wiem, ja tam na celebrytach się nie znam, ale tak piszą o niej w zalinkowan
            > ym przez Ciebie artykule.

            Faktycznie , pisza "aspirujaca celebtytka".

            A tu mi sie nasuwa pytanie- jezeli "to cos" ma w dowodzie plec meska, to nie "aspirujaca celebrytka" lecz "aspirujacy celebryta", prawda?

            Czyli "pan", nie "pani".
            • ja.nusz Re: "To cos".... 07.08.14, 13:41
              maria421 napisała:

              > A tu mi sie nasuwa pytanie- jezeli "to cos" ma w dowodzie plec meska, to nie "a
              > spirujaca celebrytka" lecz "aspirujacy celebryta", prawda?
              >
              > Czyli "pan", nie "pani".

              Tacy faceci występują publicznie pod pseudonimami - dla porównania z niemieckiego podwórka to np. Olivia Jones i Lilo Wanders - większość ludzi nie zna ich prawdziwej tożsamości.
            • annajustyna Re: "To cos".... 07.08.14, 13:41
              Pan rafalala oblal woda poslem, a ten nazwal ja meska dziwka. W zasadzie biorac pod uwage estetyke pana rafatralala w zasadzie niekoniecznie krzywdzace :/.
              • maria421 Re: "To cos".... 07.08.14, 13:44
                annajustyna napisała:

                > Pan rafalala oblal woda poslem, a ten nazwal ja meska dziwka. W zasadzie biorac
                > pod uwage estetyke pana rafatralala w zasadzie niekoniecznie krzywdzace :/.

                To w studiu to nic w porownaniu z atakiem "tego czegos" na biednego faceta na ulicy.
            • jureek Re: "To cos".... 07.08.14, 13:44
              maria421 napisała:

              > A tu mi sie nasuwa pytanie- jezeli "to cos" ma w dowodzie plec meska, to nie "a
              > spirujaca celebrytka" lecz "aspirujacy celebryta", prawda?

              A co ja policjant jestem, żebym sprawdzał co pani/pan ma w dowodzie?
              • maria421 Re: "To cos".... 07.08.14, 13:49
                jureek napisał:

                > A co ja policjant jestem, żebym sprawdzał co pani/pan ma w dowodzie?

                Nie musisz sprawdzac, mozesz jednak powiedziec co o tym myslisz.
                • ja.nusz Re: "To cos".... 07.08.14, 14:05
                  Mario, interesowałoby mnie, czy gdyby ten mężczyzna nie chciał wynająć mieszkania garbatemu, nazwał go "to coś" i garbaty by go zaatakował, to też założyłabyś wątek o tym?
                  • maria421 Re: "To cos".... 07.08.14, 15:15
                    ja.nusz napisał:

                    > Mario, interesowałoby mnie, czy gdyby ten mężczyzna nie chciał wynająć mieszkan
                    > ia garbatemu, nazwał go "to coś" i garbaty by go zaatakował, to też założyłabyś
                    > wątek o tym?

                    Janusz, czyli uwazasz ze transwestytyzm jest takim samym kalectwem jak garb???
                    • ja.nusz Re: "To cos".... 07.08.14, 16:21
                      maria421 napisała:

                      > Janusz, czyli uwazasz ze transwestytyzm jest takim samym kalectwem jak garb???

                      Wyciągasz jakieś bzdurne wnioski.
                      Ani jednego ani drugiego nie uważam za kalectwo - jedno jest chorobą kręgosłupa, a drugie jest jakimś tam stopniowaniem homoseksualizmu. Nie zaczynaj więc starej dyskusji o kalectwie, chorobach, przymusowym leczeniu itd.

                      W tej konkretnej sytuacji trafiły na siebie dwie osoby i obie nie zachwały się OK.
                      O tym facecie w sukience nic nie wiem, ale po tych dwóch filmach w necie widać, że nie ma najlepiej poukładane pod sufitem.
                      Ten najemca robi wrażenie sympatycznego gościa, ale popełnił sporą gafę, za którą mógł przeprosić - przynajmniej w momencie, kiedy sytuacja eskalowała.




                      • maria421 Re: "To cos".... 07.08.14, 16:36
                        ja.nusz napisał:

                        > Wyciągasz jakieś bzdurne wnioski.
                        > Ani jednego ani drugiego nie uważam za kalectwo - jedno jest chorobą kręgosłupa
                        > , a drugie jest jakimś tam stopniowaniem homoseksualizmu. Nie zaczynaj więc sta
                        > rej dyskusji o kalectwie, chorobach, przymusowym leczeniu itd.

                        kalectwo – niedorozwój, brak lub nieodwracalne uszkodzenie narządu lub części ciała

                        Garb jest wiec kalectwem.

                        > W tej konkretnej sytuacji trafiły na siebie dwie osoby i obie nie zachwały się
                        > OK.
                        > O tym facecie w sukience nic nie wiem, ale po tych dwóch filmach w necie widać,
                        > że nie ma najlepiej poukładane pod sufitem.
                        > Ten najemca robi wrażenie sympatycznego gościa, ale popełnił sporą gafę, za któ
                        > rą mógł przeprosić - przynajmniej w momencie, kiedy sytuacja eskalowała.

                        Ty bys przeprosil gdyby ktos od Ciebie wymagal przeprosin w taki sposob? Czyli chcial na Tobie wymusic fizycznym atakiem zebys uklakl i w reke pocalowal?

                        Zreszta z video wcale nie wynika ze facet - wlasciciel mieszkania czy jego zarzadca- obrazil slownie Rafalala.


                • jureek Re: "To cos".... 07.08.14, 15:00
                  maria421 napisała:

                  > jureek napisał:
                  >
                  > > A co ja policjant jestem, żebym sprawdzał co pani/pan ma w dowodzie?
                  >
                  > Nie musisz sprawdzac, mozesz jednak powiedziec co o tym myslisz.

                  O czym? O rękoczynach? Potępiam, myślałem, że to oczywiste.
                  Natomiast jeśli chodzi o to, czy do kogoś zwracać się pan czy pani, to nie interesuje mnie, jak jest w dowodzie (i tak nie mam do tego wglądu), do obcej mi osoby zwracam się tak, jak ta osoba sobie życzy. Na pewno nie zwracam się "to coś", bo nawet najgorszy przestępca jest osobą, a nie rzeczą.
                  • maria421 Re: "To cos".... 07.08.14, 15:19
                    jureek napisał:

                    > O czym? O rękoczynach? Potępiam, myślałem, że to oczywiste.
                    > Natomiast jeśli chodzi o to, czy do kogoś zwracać się pan czy pani, to nie inte
                    > resuje mnie, jak jest w dowodzie (i tak nie mam do tego wglądu), do obcej mi os
                    > oby zwracam się tak, jak ta osoba sobie życzy. Na pewno nie zwracam się "to coś
                    > ", bo nawet najgorszy przestępca jest osobą, a nie rzeczą.

                    Czyli, jezeli jakas osoba bedzie sobie zyczyla zebys sie do niej zwracal "wasza cesarska mosc", to tez bedziesz sie tak do niej zwracal?

                    W video z napasci faceta na ulicy nie slychac okreslenia "to cos". To sie dopiero pojawia w studiu Polsatu.
                    • jureek Re: "To cos".... 07.08.14, 15:32
                      maria421 napisała:

                      > Czyli, jezeli jakas osoba bedzie sobie zyczyla zebys sie do niej zwracal "wasza
                      > cesarska mosc", to tez bedziesz sie tak do niej zwracal?

                      Pytałaś o to, czy zwracać się pan czy pani. Teraz wyciągasz już dalej idące wnioski. Chociaż nie wykluczam, że mógłbym się też do kogoś zwracać "wasza cesarska mość".

                      > W video z napasci faceta na ulicy nie slychac okreslenia "to cos".

                      Za to wyraźnie widać to w tytule wątku ;)

                      • maria421 Re: "To cos".... 07.08.14, 15:39
                        jureek napisał:

                        > Pytałaś o to, czy zwracać się pan czy pani. Teraz wyciągasz już dalej idące wni
                        > oski. Chociaż nie wykluczam, że mógłbym się też do kogoś zwracać "wasza cesarsk
                        > a mość".

                        Ja, gdybym miala miec do czynienia z facetem przebranym za kobiete, nie wiedzialabym jak sie zwracac.
                        Zalozmy jednak ze wynajmuje takiemu mieszkanie. W umowie o najem musi byc wpisane nazwisko najemcy, a nie "Rafalala", wiec dlaczego, jezeli mam umowe z panem Rafalem, mialabym do niego mowic "pani"?

                        > Za to wyraźnie widać to w tytule wątku ;)

                        Uwazasz ze ktos, kto w ten sposob atakuje i upokarza widocznie slabszego i nie broniacego sie zasluguje na lepsze okreslenie?
                        • jureek Re: "To cos".... 07.08.14, 16:23
                          maria421 napisała:

                          > Zalozmy jednak ze wynajmuje takiemu mieszkanie. W umowie o najem musi byc wpisa
                          > ne nazwisko najemcy, a nie "Rafalala", wiec dlaczego, jezeli mam umowe z panem
                          > Rafalem, mialabym do niego mowic "pani"?

                          W umowie wpisałbym oczywiście taką formę, jaka jest w dowodzie osobistym, nie widzę jednak powodu, żeby w sytuacjach nieoficjalnych nie zwracać się do tej osoby per "pani", skoro tak sobie życzy. Ubędzie mi coś przez to?

                          > > Za to wyraźnie widać to w tytule wątku ;)
                          >
                          > Uwazasz ze ktos, kto w ten sposob atakuje i upokarza widocznie slabszego i nie
                          > broniacego sie zasluguje na lepsze okreslenie?

                          Nie na lepsze, lecz może na bardziej adekwatne. Bo ja wiem - bandyta, zbój?
                          • maria421 Re: "To cos".... 07.08.14, 16:40
                            jureek napisał:

                            > W umowie wpisałbym oczywiście taką formę, jaka jest w dowodzie osobistym, nie w
                            > idzę jednak powodu, żeby w sytuacjach nieoficjalnych nie zwracać się do tej oso
                            > by per "pani", skoro tak sobie życzy. Ubędzie mi coś przez to?

                            Jemu tez nie ubedzie jezeli bedzie nazywany zgodnie z wlasnymi danymi anagraficznymi.

                            > Nie na lepsze, lecz może na bardziej adekwatne. Bo ja wiem - bandyta, zbój?

                            Ale tak slowo "bandyta" jak i slowo "zboj" maja okreslony rodzaj :)
                            • jureek Re: "To cos".... 07.08.14, 16:53
                              maria421 napisała:

                              > Jemu tez nie ubedzie jezeli bedzie nazywany zgodnie z wlasnymi danymi anagrafic
                              > znymi.

                              Najpierw sprawdzam siebie, potem drugich.
                              Jeżeli mi nie ubędzie, to już mało interesuje mnie, czy temu drugiemu ubędzie, czy nie.

                              > > Nie na lepsze, lecz może na bardziej adekwatne. Bo ja wiem - bandyta, zbó
                              > j?
                              >
                              > Ale tak slowo "bandyta" jak i slowo "zboj" maja okreslony rodzaj :)

                              No i? Czy w tym, że ktoś kogoś pobił istotny jest rodzaj?
                              • maria421 Re: "To cos".... 07.08.14, 17:00
                                Jureek, w tym wypadku rodzaj jest istotny, bo przeciez "to cos" wlasnie za rodzaj nijaki mialo sie obrazic :)
                                • jureek Re: "To cos".... 07.08.14, 17:52
                                  maria421 napisała:

                                  > Jureek, w tym wypadku rodzaj jest istotny, bo przeciez "to cos" wlasnie za rodz
                                  > aj nijaki mialo sie obrazic :)

                                  Myślę, że jak ktoś stosuje przemoc, to akurat powód stosowania tej przemocy nie powinien być dla nas istotny (poza przypadkami samoobrony). Ten "powód" to tylko usprawiedliwianie się bandyty, a my traktując ten powód poważnie łapiemy się na to usprawiedliwianie się.
                                  Tak więc dla mnie jest nieważne, co "obraziło" bandytę, bo i tak nie ma usprawiedliwienia dla takiego bandyckiego zachowania.
                                  • maria421 Re: "To cos".... 07.08.14, 19:12
                                    jureek napisał:

                                    > Myślę, że jak ktoś stosuje przemoc, to akurat powód stosowania tej przemocy nie
                                    > powinien być dla nas istotny (poza przypadkami samoobrony). Ten "powód" to tyl
                                    > ko usprawiedliwianie się bandyty, a my traktując ten powód poważnie łapiemy się
                                    > na to usprawiedliwianie się.
                                    > Tak więc dla mnie jest nieważne, co "obraziło" bandytę, bo i tak nie ma usprawi
                                    > edliwienia dla takiego bandyckiego zachowania.

                                    Zgadzam sie.

    • maria421 Re: "To cos".... 07.08.14, 16:44
      I jeszcze jedno- ten pobity facet powinien zaskarzyc Rafalala, bo w przeciwienstwie do tego, co "to cos" bajdurzy, spoliczkowanie jest karalne :

      pl.wikipedia.org/wiki/Naruszenie_nietykalno%C5%9Bci_cielesnej
      • jureek Re: "To cos".... 07.08.14, 16:55
        maria421 napisała:

        > I jeszcze jedno- ten pobity facet powinien zaskarzyc Rafalala, bo w przeciwiens
        > twie do tego, co "to cos" bajdurzy, spoliczkowanie jest karalne :

        A Boni powinien zaskarżyć Korwina?
        • maria421 Re: "To cos".... 07.08.14, 16:59
          jureek napisał:

          > maria421 napisała:
          >
          > > I jeszcze jedno- ten pobity facet powinien zaskarzyc Rafalala, bo w przec
          > iwiens
          > > twie do tego, co "to cos" bajdurzy, spoliczkowanie jest karalne :
          >
          > A Boni powinien zaskarżyć Korwina?

          Tez.
    • maria421 Re: "To cos".... 08.08.14, 09:45
      Teraz wszystkiemu winny jest Zawisza

      www.tokfm.pl/Tokfm/1,103088,16446628,Gozdyra___Zawisza_mial_nieczyste_intencje___Polsat.html#BoxWiadTxt
    • fan.club czy określenie "poetka"... 08.08.14, 13:22
      jest niedżenderne, nietęczowe, czy po prostu nie teges?

      www.homopedia.pl/wiki/Rafalala
      • maria421 Re: czy określenie "poetka"... 08.08.14, 14:06
        "To cos" to tez na "p" z koncowka na "a" , ale nie "poetka" :-)
        • ja.nusz Re: czy określenie "poetka"... 08.08.14, 16:51
          Mario, widzę, że zaczynasz się uczyć, ale te 3 brakujące litery mogłaś już wstawić - kto by Ci to wyciął?;)
          Skaczesz jednak po rodzajach jak pchła z psa na psa.:) - coś, on, ona....
          • maria421 Re: czy określenie "poetka"... 08.08.14, 17:06
            Jsnusz, nie wiem co Ty sobie komponujesz, ale tam nalezy wiecej niz 3 litery wstawic :)
Pełna wersja