Wartosc zycia

18.08.14, 14:32
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,16490785,Zamieszki_w_Ferguson__Wsrod_poszkodowanych_8_latek_.html#BoxSlotI3img
Nie, zycie czarnego czlowieka nie jest mniej warte niz zycie bialego czlowieka.
Nie jest tez wiecej warte. Jest rowne.

Jezeli wiec zycie czarnego czlowieka jest rowne zyciu bialego czlowieka, to dlaczego za kazdym razem kiedy policja zabije czarnego czlowieka urzadzane sa tak gwaltowne protesty?
Czyzby zycie czarnego czlowieka bylo jednak wazniejsze?
    • ja.nusz Re: Wartosc zycia 18.08.14, 16:17
      maria421 napisała:

      > Czyzby zycie czarnego czlowieka bylo jednak wazniejsze?

      Nie jest o jotę ważniejsze, ale w takich przypadkach protesty są najczęściej związane z okolicznościami zdarzenia.
      Jeżeli policjant zastrzelił sześcioma kulami nieuzbrojonego, to można zrozumieć oburzenie i domagać się dokładego wyjaśnienia sprawy - burdy uliczne nie są tu jednak wyjściem.
      Poza tym zdajesz chyba sobie sprawę z tego, że w tych burdach nie biorą udziału czarni w garniturach i pod krawatem.
    • maria421 Re: Wartosc zycia 18.08.14, 16:54
      Szukajcie a znajdziecie...

      www.texasobserver.org/james-whitehead-robert-arnold-shades-gray-orange/
      Czarny policjant (nie bedacy na sluzbie), zastrzelil bialego mezczyzne, weterana wojennego.

      Zadnych burd z tego powodu nie bylo, swiat sie o tym nie dowiedzial.

      Tragedia w obu przypadkach, ale tylko kiedy to czarny ginie z rak bialego od razu wiadomo ze bylo to zabojstwo na tle rasistowskim. Jeszcze w trakcie dochodzenia.


      • a000000 Re: Wartosc zycia 18.08.14, 17:55
        ten zabity to był młodociany złodziejaszek.... na nagraniu z kamery widać, jak napada agresywnie na tego policjanta. Nie wiem, może policjant powinien tylko w pysk przywalić.... ale może spanikował... W końcu czarny bandyta to ktoś nieobliczalny... przeważnie uzbrojony. Policjant miał prawo się bać. Więc uprzedził.

        teoretycznie każde życie jest tyle samo warte.... ale praktycznie to bym miała wątpliwości. Życie kogoś kto innych krzywdzi (jak np ten zabity złodziejaszek) jest jednak mniej warte niż kogoś kto ratuje życie innych.

        Tak jak DOBRO jest więcej warte niż ZŁO, tak życie czyniącego dobro jest więcej warte niż czyniącego zło. Tak sądzę.

        Bezwzględnie to może się i mylę, ale względnie to na pewno rację mam. Ot co.


    • maria421 Re: Wartosc zycia 18.08.14, 19:09
      Napisalam o wartosci zycia a propos zdjecia stojacyh obok siebie bialego i czarnego z transparentami na ktorych bialy pyta "Czy jego zycie jest mniej warte od mojego" a czarny "czy jego zycie jest wiecej warte od mojego".

      Oczywiscie ze wartosc zycia nie zalezy od koloru skory.

      Ale zgodze sie z Azerka, ze zabicie zbrodniarza, bandyty to nie to samo co zabicie niewinnego czlowieka.
      Niezaleznie od koloru skory.
Pełna wersja