Czy pozwolilibyście swojemu mężowi / żonie...

28.08.14, 17:41
... oglądać porno?

Tak pytam, bo dyskutowałem o tym z jedną znajomą ze Stanów i ona nie ma z tym problemu.
    • maria421 Re: Czy pozwolilibyście swojemu mężowi / żonie... 28.08.14, 18:24
      W domu? Nie.
      • stephen_s Re: Czy pozwolilibyście swojemu mężowi / żonie... 28.08.14, 20:04
        Czemu? Uzasadnij.

        Potrzebne mi to jest to dyskusji :)
        • maria421 Re: Czy pozwolilibyście swojemu mężowi / żonie... 28.08.14, 20:33
          stephen_s napisał:

          > Czemu? Uzasadnij.
          >
          > Potrzebne mi to jest to dyskusji :)

          To by mnie obrazalo.
          • stephen_s Re: Czy pozwolilibyście swojemu mężowi / żonie... 28.08.14, 20:54
            Czemu?

            Kobieta, z która rozmawiałem, powiedziała, że to nie jej biznes, co mąż ogląda...
            • maria421 Re: Czy pozwolilibyście swojemu mężowi / żonie... 28.08.14, 21:11
              stephen_s napisał:

              > Czemu?

              Jak to czemu by mnie to obrazalo? Stefan, rusz glowa.

              > Kobieta, z która rozmawiałem, powiedziała, że to nie jej biznes, co mąż ogląda.

              W jej obecnosci?
              ..

              • stephen_s Re: Czy pozwolilibyście swojemu mężowi / żonie... 28.08.14, 22:35
                > Jak to czemu by mnie to obrazalo? Stefan, rusz glowa.

                Chciałbym usłyszeć Twoją argumentację. Uznałabyś to za zdradę? Czy generalnie jestes przeciwna porno?

                > W jej obecnosci?

                Ano. Tzn. ona mówi, że jak widzi męża oglądającego porno na swoim kompie, to się taktownie wycofuje i zajmuje czymś innym...
                • maria421 Re: Czy pozwolilibyście swojemu mężowi / żonie... 29.08.14, 09:05
                  stephen_s napisał:

                  > Chciałbym usłyszeć Twoją argumentację. Uznałabyś to za zdradę? Czy generalnie j
                  > estes przeciwna porno?

                  Nie, nie uznalabym tego za zdrade, ale czulabym sie zlekcewazona gdyby moj maz, w mojej obecnosci mial potrzebe ogladania porno.
                  Czy jestem przeciwna porno? Jestem przeciwna latwemu dostepowi do porno w internecie. Podobno teraz nastolatki zdobywaja wiedze o seksie wlasnie z internetowych pornosow.
                  >
                  > Ano. Tzn. ona mówi, że jak widzi męża oglądającego porno na swoim kompie, to si
                  > ę taktownie wycofuje i zajmuje czymś innym...

                  Sa rozne malzenstwa. Niektore nawet chodza razem do swinger clubs.
                  • a000000 Re: Czy pozwolilibyście swojemu mężowi / żonie... 29.08.14, 09:26
                    maria421 napisała:

                    Podobno teraz nastolatki zdobywaja wiedze o seksie wlasnie z internetowy
                    > ch pornosow.

                    i pewnie dlatego potem nie są w stanie trwać w związku. Bo to co widzą i co staje się dla nich wzorcem - jest tylko nierealną fabułą, nie do osiągnięcia w realu.
                    W ogóle obecnie panuje jakaś dziwna tendencja przedstawiania seksu jako najważniejszej dziedziny życia.... Jest to ważne, w pewnym wieku nawet bardzo ważne, ale nigdy najważniejsze. Jest mnóstwo ludzi o słabym libido.... taki naogląda się bajek o męskości ponad miarę i potem chodzi sfrustrowany.... i szuka przyczyny swojej marności.... A tymczasem to ta marność jest normą, nie to co na pornosach widać.
                    Dlatego tak niebezpieczne te treści są dla małolatów.
                    • maria421 Re: Czy pozwolilibyście swojemu mężowi / żonie... 29.08.14, 10:21
                      a000000 napisała:

                      > i pewnie dlatego potem nie są w stanie trwać w związku. Bo to co widzą i co sta
                      > je się dla nich wzorcem - jest tylko nierealną fabułą, nie do osiągnięcia w rea
                      > lu.

                      Malolaty tez dojrzewaja i zaczynaja odroznac rzeczywistosc od fikcji. Nie sadze zeby ogladanie pornosow w wieku lat 14-15 mialo wplyw na pozniejsza trwalosc zwiazku.
                      To moze miec jednak wplyw na przebieg pierwszych "milosci", na bardzo wczesna inicjacje zycia plciowego.

                      • ja.nusz Re: Czy pozwolilibyście swojemu mężowi / żonie... 29.08.14, 10:36
                        Są pary, które wspólnie oglądają porno, bo to ich stymuluje.
                        Na pewno można tam podpatzryć tą czy inną technikę - jeżeli komuś nie chce się wysilać własnej fantazji.
                        Oglądanie pornusa samemu w obecności współpartnera uważam za perwersję.
                      • a000000 Re: Czy pozwolilibyście swojemu mężowi / żonie... 29.08.14, 13:14
                        maria421 napisała:

                        > Malolaty tez dojrzewaja i zaczynaja odroznac rzeczywistosc od fikcji. Nie sadze
                        > zeby ogladanie pornosow w wieku lat 14-15 mialo wplyw na pozniejsza trwalosc z
                        > wiazku.

                        oglądanie pornosów w tym wieku jest łyżką dziegciu co to zepsuje resztę życia. Będą mieli fałszywą perspektywę, związek będą postrzegać wyłącznie jako fizyczność....
                        Dlatego małolatom pornosy są zakazane.

                        Wiesz, gdy jabłko zaczyna gnić - nic tego już nie naprawi. Gdy zacznie gnić moralność i dusza małego człowieka - nie wiem co by się musiało stać, aby proces powstrzymać. To jest jak narkotyk - cały czas potrzebuje coraz to silniejszej stymulacji.... gdy stymuluje się za młodu pornolami - to co potem? Nie na darmo psycholodzy przestrzegają. Pornole to nie są treści dla małolatów.
                        • maria421 Re: Czy pozwolilibyście swojemu mężowi / żonie... 29.08.14, 13:23
                          a000000 napisała:

                          > oglądanie pornosów w tym wieku jest łyżką dziegciu co to zepsuje resztę życia.
                          > Będą mieli fałszywą perspektywę, związek będą postrzegać wyłącznie jako fizyczn
                          > ość....
                          > Dlatego małolatom pornosy są zakazane.

                          Zakaz pornosow w internecie jest tylko pozorny i nikt go nie kontroluje. Oczywiscie sa to tresci ktorych nastolatki nie powinny ogladac z tego powodu, zeby nie zechcialy ich nasladowac. Ale z bycia nastolatkiem sie wyrasta.
                          Czy nie mowilo sie wczesniej ze "chlopak musi sie wyszumiec"? To, oczywiscie odnosilo sie do chlopakow i nie wiadomo bylo z kim mial sie wyszumiec, skoro od dziewczyn sie dziewictwa wymagalo.
                          Podobno w czasach naszych ojcow bylo tak, ze chlopaka prowadzono do burdelu i tam dostawal pierwsze lekcje od "specjalistki"... Wiec nawet w czasach bez porno nie bylo tak, ze chlopcy tylko romantyczne lisciki do panien slali.

                          > Wiesz, gdy jabłko zaczyna gnić - nic tego już nie naprawi. Gdy zacznie gnić mor
                          > alność i dusza małego człowieka - nie wiem co by się musiało stać, aby proces p
                          > owstrzymać. To jest jak narkotyk - cały czas potrzebuje coraz to silniejszej st
                          > ymulacji.... gdy stymuluje się za młodu pornolami - to co potem? Nie na darmo
                          > psycholodzy przestrzegają. Pornole to nie są treści dla małolatów.

                          Azerko, z tego sie wyrasta. Na ogol.
                          • a000000 Re: Czy pozwolilibyście swojemu mężowi / żonie... 29.08.14, 20:40
                            maria421 napisała:

                            > Azerko, z tego sie wyrasta. Na ogol.

                            właśnie. Na ogół.

                            A co do wyszumienia się i prowadzenia delikwenta do burdelu, dotyczyło to osób pełnoletnich.

                            Schubertowi koledzy zrobili prezent na 18 urodziny i zaprowadzili go do burdelu. On jeden się zaraził. Wówczas kiła nie była leczona (stosowana rtęć czyniła kolejne spustoszenia), więc postępowała szybko... bardzo cierpiał aż zmarł.... mając lat 31...
                            Był uczniem niedawno tu wspominanego Salieriego, już po śmierci Mozarta.
    • zbyfauch A sióstr Wizytantek się 28.08.14, 18:37
      pytałeś?
      • stephen_s Re: A sióstr Wizytantek się 28.08.14, 20:03
        Nie bądź złośliwy. Normalnego pytania zadać nie można :(
    • jureek Re: Czy pozwolilibyście swojemu mężowi / żonie... 29.08.14, 06:26
      Nie uważam, żebym miał coś żonie do pozwalania. Nie jestem muzułmaninem i żona nie musi prosić mnie o pozwolenie, gdy chce prowadzić samochód czy gdy chce oglądać jakiś określony program w telewizji.
      • maria421 Re: Czy pozwolilibyście swojemu mężowi / żonie... 29.08.14, 09:08
        jureek napisał:

        > Nie uważam, żebym miał coś żonie do pozwalania. Nie jestem muzułmaninem i żona
        > nie musi prosić mnie o pozwolenie, gdy chce prowadzić samochód czy gdy chce ogl
        > ądać jakiś określony program w telewizji.

        Zdaje sie ze zeby moc ogladac pornosy w telewizji trzeba miec jakies dekodery czy cos w tym stylu, wiec to nie jest zwykle ogladanie jakiegos programu w telewizji.

      • a000000 Re: Czy pozwolilibyście swojemu mężowi / żonie... 29.08.14, 09:19
        jureek napisał:

        > Nie uważam, żebym miał coś żonie do pozwalania.

        dokładnie. Współmałżonek nie jest niczyją własnością, ma wolną wolę i robi co uważa za stosowne. Co najwyżej zastanowiłabym się nad kondycją naszego związku. Ale jeśli by mi wyszło, że powód jest nie do pokonania (np choroba, jakakolwiek), pewnie bym musiała pogodzić się z faktem. Na związek małżeński składa się o wiele więcej elementów niż seks. Są sprawy ważniejsze - np wspólnota, dzieci....

        Tak więc Stefciu, nie pytaj czy pozwoliłabym.... pytaj, czy byłoby mi przykro. Tak, byłoby. No ale życie małżeńskie nie jest usłane różami. Małżonkowie oprócz zalet mają też rozliczne wady z którymi nie należy walczyć, bo wówczas związek nie ma szans - pojawiają się wyniszczające awantury. Małżeństwo wymaga tolerancji i życzliwości. Trudne? tak, nawet bardzo. Ale cóż, gdy się zakłada związek- trzeba się na ławce posunąć i zrobić miejsce (równoprawne!!!) drugiej osobie.

        A tak na marginesie..... po co tracisz czas na jałowe fora o cudzej prywatności? Ułóż wreszcie własne życie. Praca, dziewczyna w odpowiednim wieku (!!!)......
        • maria421 Re: Czy pozwolilibyście swojemu mężowi / żonie... 29.08.14, 10:03
          Stefanowi chyby bardziej chodzilo o przywolenie niz pozwolenie.
        • stephen_s Re: Czy pozwolilibyście swojemu mężowi / żonie... 29.08.14, 12:29
          > A tak na marginesie..... po co tracisz czas na jałowe fora o cudzej prywatnośc
          > i? Ułóż wreszcie własne życie. Praca, dziewczyna w odpowiednim wieku (!!!).....

          Ojeju. W tym tygodniu miałem akurat 4 rozmowy o pracę... Za dziewczynę się wezmę, jak będzie praca.

          I co to znaczy "w odpowiednim wieku"? Ma być poniżej 30stki i już :)
          • a000000 Re: Czy pozwolilibyście swojemu mężowi / żonie... 29.08.14, 13:05
            stephen_s napisał:

            > Ojeju. W tym tygodniu miałem akurat 4 rozmowy o pracę..

            to fajnie.... uśmiechaj się, bądź na luzie, to sukces gwarantowany. Dziś patrzą na warunki zewnętrzne. A nie mają pojęcia, że ważne są te wewnętrzne.... bo zewnętrzne to zmyła.


            > Za dziewczynę się wezmę, jak będzie praca.

            trzymam za słowo!

            > I co to znaczy "w odpowiednim wieku"? Ma być poniżej 30stki i już

            Stefuś, dziecko drogie! nie sięgaj gdzie nie powinieneś, bo się poparzysz.... Już Ci mówiłam, że dla młodych to Ty jesteś stary zgred który kasiorę powinien mieć... Jeśli młoda na starszego patrzy to widzi w nim sponsora, czasem opiekuna.... a przecież nie o tego typu związek Ci chodzi, co nie?
            Odpowiedni wiek to góra 5 lat młodsza.... a i tak licz się z tym, że będzie po przejściach i być może z przychówkiem. Czas leci nieubłaganie, z biegiem lat masz coraz mniejsze szanse na wybór... i nie patrz na wygląd tylko na wnętrze - a dobrze na tym wyjdziesz.

            • maria421 Re: Czy pozwolilibyście swojemu mężowi / żonie... 29.08.14, 13:15
              Azerko, nie zawezalabym roznicy wieku do 5 lat. Z drugiej strony, Stefan niech nie stawia zadnych ostrych kryteriow, bo nigdy nie znajdzie. Powinien brac pod uwage rowniez rowiesniczki, bedzie mu latwiej, bo takie, jezeli sa jeszcze samotne, sa bardziej zdecydowane na staly zwiazek niz kobiety przed 30-tka ktore jeszcze ksiecia z bajki szukaja.
              • stephen_s Re: Czy pozwolilibyście swojemu mężowi / żonie... 29.08.14, 18:48
                Na razie muszę znaleźć pracę!

                Chwilowo boję się, że zakiwam się między tymi ofertami, które ostatnio dostałem. Biorę udział w kilku rekrutacjach jednocześnie i dziś np. w czasie jednej z nich trzeba było podać, czy jest się dostępnym od poniedziałku. Napisałem, że mogę od przyszłego dopiero, bo chciałem dać czas tym pozostałym rekrutacjom na rozstrzygnięcie. Boję się, że mogło mieć to wpływ na moje szanse w tej ostatniej...

                Kurde! Raz żadnego zainteresowania moimi ofertami, a raz klątwa urodzaju :(
                • a000000 Re: Czy pozwolilibyście swojemu mężowi / żonie... 29.08.14, 20:45
                  stephen_s napisał:

                  > Na razie muszę znaleźć pracę!

                  trzymam kciuki!!! kieruj się wykonywanymi czynnościami (czy podołasz, czy sprawią Ci przyjemność czy przykrość..... no i kasa.... to jest też ważący szczegół...

                  w czasie jednej z n
                  > ich trzeba było podać, czy jest się dostępnym od poniedziałku. Napisałem, że mo
                  > gę od przyszłego dopiero, bo chciałem dać czas tym pozostałym rekrutacjom na ro
                  > zstrzygnięcie. Boję się, że mogło mieć to wpływ na moje szanse w tej ostatniej.


                  e tam... pewnie chodziło o jakieś zastępstwo. Nie oglądaj się do tyłu i nie rozpamiętuj. Zrobiłeś co zrobiłeś i tak jest dobrze.



                  > Kurde! Raz żadnego zainteresowania moimi ofertami, a raz klątwa urodzaju

                  tylko spokojnie, bo nerwy Ci mogą zaszkodzić w podjęciu decyzji.

Pełna wersja