Do koła gospodyń

13.11.14, 21:27
Każda wizyta w Polsce jest przeze mnie wieńczona obfitymi zakupami hajmacianych specjałów.
Podczas ostatnich sprawunków w różnych sklepach coś mnie nieco zdziwiło...i tu pytanie do członkiń Kół Gospodyń Wiejskich i Miejskich:

Dlaczego w PL klasyczna kostka masła zeszczuplała z 250g do 200g?
Czyżby znów jakiś pomysł z Brukselli? aRczej nie, bo niemiecka kostka ma nadal pół funta.

PS.
Proszę nie pytać, czy nie mam większych problemów:)
    • maria421 Re: Do koła gospodyń 14.11.14, 08:53
      Nie wiem nigdy nie kupuje masla w Polsce.
      Ale prowadzac jednoosobowa kuchnie chetnie bym widziala mniejsze kostki masla w Niemczech.
      • a000000 Re: Do koła gospodyń 14.11.14, 09:57
        kostki masła schudły niepostrzeżenie... gdy ceny zaczęły się piąć do góry.... dla niepoznaki aby pozornie utrzymać cenę - obniżono zawartość. Funkcjonują już kostki po 170g...
        Sądzę, że jest to "racjonalizatorski pomysł" rodzimych marketingowców.
        • jureek Re: Do koła gospodyń 14.11.14, 11:30
          a000000 napisała:

          > Sądzę, że jest to "racjonalizatorski pomysł" rodzimych marketingowców.

          Zgoda co do tego, że to robota marketingowców, nie byłbym natomiast taki pewny, czy na pewno są oni rodzimi.
      • jureek Re: Do koła gospodyń 14.11.14, 11:33
        maria421 napisała:

        > Nie wiem nigdy nie kupuje masla w Polsce.

        Przywozisz z sobą z Niemiec?

        > Ale prowadzac jednoosobowa kuchnie chetnie bym widziala mniejsze kostki masla w
        > Niemczech.

        Przecież są w sprzedaży kostki masła po 125 g, a nawet jeszcze mniejsze.
        • zbyfauch Re: Do koła gospodyń 14.11.14, 11:37
          jureek napisał:

          > Przywozisz ze sobą z Niemiec?

          Jeśli nie ma własnego lokum w Polsce to po co miałaby w ogóle kupować masło?
          • jureek Re: Do koła gospodyń 14.11.14, 11:54
            zbyfauch napisał:

            > Jeśli nie ma własnego lokum w Polsce to po co miałaby w ogóle kupować masło?

            Po to, żeby sobie np. posmarować pieczywo. Taka polska buła z masłem na śniadanie to dobra rzecz. A żeby sobie takie śniadanie zrobić, nie trzeba żadnego lokum. Możliwe jest to nawet na schodkach przed jakimś geesowskim sklepem, gdy akurat rowerem przemierzam kraj ojczysty. Fakt, że niemieckie masło lepiej smakuje, ale mimo to nie wożę z Niemiec, tylko kupuję na miejscu.
            • maria421 Re: Do koła gospodyń 14.11.14, 12:32
              jureek napisał:

              > Po to, żeby sobie np. posmarować pieczywo. Taka polska buła z masłem na śniadan
              > ie to dobra rzecz.

              Moja bratowa by sie chyba obrazila ze jej masla nie chce :)

              A żeby sobie takie śniadanie zrobić, nie trzeba żadnego loku
              > m. Możliwe jest to nawet na schodkach przed jakimś geesowskim sklepem, gdy akur
              > at rowerem przemierzam kraj ojczysty. Fakt, że niemieckie masło lepiej smakuje,
              > ale mimo to nie wożę z Niemiec, tylko kupuję na miejscu.

              Jak kiedys pojde na wedrowke po Polsce to z pewnoscia bede tak robila :)
            • astra18 Re: Do koła gospodyń 14.11.14, 13:23
              jureek napisał:

              "Fakt, że niemieckie masło lepiej smakuje,"

              A cóz to za herezje wypisujesz???!!!:)Niemieckie lepsze od "osełkowego" i "Łaciatego"???
              Nie może być.
              • maria421 Re: Do koła gospodyń 14.11.14, 13:27
                astra18 napisała:

                > A cóz to za herezje wypisujesz???!!!:)Niemieckie lepsze od "osełkowego" i "Łaci
                > atego"???
                > Nie może być.

                Ja sie nie wypowiadam, jako ze bardzo malo masla konsumuje.

                W kazdym razie najgorsze maslo jadlam do tej pory we Wloszech- jakies takie biale i do niczego.
                Natomiast smakuje mi bardzo francuskie lekko solone maslo.

                A swoja droga, podobno maslo znowu wraca do lask dietologow?
                • astra18 Re: Do koła gospodyń 14.11.14, 14:20
                  maria421 napisała:

                  "A swoja droga, podobno maslo znowu wraca do lask dietologow?"

                  Po latach margarynowej krucjaty, kiedy szczytem elegancji w niektórych domach było postawienie kubka margaryny obok zastawy Rosenthala, i gromach dietetyków ( teraz wiadomo, że chyba niezłą kasę za to brali, ), że masło to śmierć, rzeczywiście masło wraca ostrożnie do łask. Niewielk ilość omasty ale tylko masłowej, rzeczą.
                  Na pewno jednym głosem mówią pediatrzy - albo nic albo masło.


              • jureek Re: Do koła gospodyń 14.11.14, 13:39
                astra18 napisała:

                > A cóz to za herezje wypisujesz???!!!:)Niemieckie lepsze od "osełkowego" i "Łaci
                > atego"???
                > Nie może być.

                Osełkowe bywa bardzo różne, marketingowcy zorientowali się, że ten kształt kojarzy się ludziom z dobrą jakością i zaczęli tak pakować nawet bardzo byle jakie masła. Łaciate jest ok, ale zdecydowanie za drogie. Za tę samą cenę, co w Polsce "łaciate" to kupię w Niemczech masło irlandzkie, które jest jeszcze lepsze.
                • astra18 Re: Do koła gospodyń 14.11.14, 14:27
                  jureek napisał:

                  "Osełkowe bywa bardzo różne, marketingowcy zorientowali się, że ten kształt koja
                  > rzy się ludziom z dobrą jakością i zaczęli tak pakować nawet bardzo byle jakie
                  > masła."

                  Trzeba ufać po prostu producentowi i kupować tylko takie.

                  "Łaciate jest ok, ale zdecydowanie za drogie. "

                  Racja.
                • ja.nusz Re: Do koła gospodyń 14.11.14, 14:52
                  jureek napisał:

                  > Osełkowe bywa bardzo różne, marketingowcy zorientowali się, że ten kształt koja
                  > rzy się ludziom z dobrą jakością i zaczęli tak pakować nawet bardzo byle jakie
                  > masła. Łaciate jest ok, ale zdecydowanie za drogie. Za tę samą cenę, co w Polsc
                  > e "łaciate" to kupię w Niemczech masło irlandzkie, które jest jeszcze lepsze.

                  Irlandzkie masło jest rzeczywiście dobre, ale bardzo szybko żółknie jeżeli nie stoi w chłodnym.
                  Białe masło, które Maria spożywała we Włoszech, to masło z mleka bawolego - różni się w smaku od pospolitego, ale to kwestia gustu.

                  https://www.italianfoodtradition.com/img/prodotti/grande/201301241133120.burro_bufala.jpg

                  Mozarella z mleka bawolego jest jednak o niebo lepsza od tej z krowiego - no i kilka razy droższa.

                  A jak już jesteśmy przy nabiale, to nawołuję do kupowania jaj tylko z zerem na początku pieczątki. No chyba, że ktoś ma dojście do jaj od (prawdziwego) chłopa.

                  https://www.tipps-tricks-kniffe.de/wp-content/uploads/2011/01/dixoin-eier-eiercode-code-zahlen-bedeutung-kodierung-entschluesseln-tabelle-bio-freiland-kaefig-bundesland-erzeuger-stallnummer.jpg
                  • maria421 Re: Do koła gospodyń 14.11.14, 15:38
                    Janusz, maslo z bawolego mleka jest za drogie zeby je na sniadanie w turystycznych hotelach serwowali. To o czym pisze, to jest maslo z krowiego mleka, nie calkiem biale, ale w porownaniu do naszego bardzo blade i smakowo nieciekawe. Przypuszczam ze powodem jest albo rasa krow, albo pasza, albo jedno i drugie. Wlochom zreszta to nie przeszkadza, bo oni i tak bardzo malo masla zuzywaja.

                    Prawdziwa mozzarella powinna byc tylko z bawolego mleka, oczywiscie lepiej smakuje, ale musi byc swiezutka.

                    A skoro juz przy masle, to nie nalezy zapominac o maslach smakowych, np. z ziolami albo z truflami.
                    • ja.nusz Re: Do koła gospodyń 14.11.14, 15:52
                      maria421 napisała:

                      > Janusz, maslo z bawolego mleka jest za drogie zeby je na sniadanie w turystyczn
                      > ych hotelach serwowali. To o czym pisze, to jest maslo z krowiego mleka, nie ca
                      > lkiem biale, ale w porownaniu do naszego bardzo blade i smakowo nieciekawe.

                      Pewnie jest tak jak piszesz - widocznie kamią krowy tym samym co bawoły lub mają jakąś białawą technologię produkcji.

                      > A skoro juz przy masle, to nie nalezy zapominac o maslach smakowych, np. z ziol
                      > ami albo z truflami.

                      pamiętajmy więc o prostej zasadzie: kto smaruje ten jedzie.:)

                      PS.
                      A jeżeli chodzi o ceny masła, to w żadnym kraju UE, w którym byłem nie widziałem tak taniego masła jak w Niemczech - z Polską na czele.
                      A jam mam jeszcze cały czas manię przeliczania wszystkich cen na deutschmarki - czasem wychodzą ciekawe rzeczy - nie wszystko jest droższe od czasu wprowadzenia Euro, ale prawie wszystko.

                    • a000000 Re: Do koła gospodyń 15.11.14, 10:01
                      maria421 napisała

                      to jest maslo z krowiego mleka, nie ca
                      > lkiem biale, ale w porownaniu do naszego bardzo blade i smakowo nieciekawe.

                      czyli takie, jakie masło bez dodatków być powinno. Kolor powstaje po dodaniu barwników.
                      • maria421 Re: Do koła gospodyń 15.11.14, 10:15
                        a000000 napisała:

                        > czyli takie, jakie masło bez dodatków być powinno. Kolor powstaje po dodaniu ba
                        > rwników.

                        Azerko, ja pamietam maslo recznie robione na wsi, nie odroznialo sie kolorem od masla ze sklepow i nie bylo wcale "biale".
                        • jureek Re: Do koła gospodyń 15.11.14, 10:26
                          maria421 napisała:

                          > Azerko, ja pamietam maslo recznie robione na wsi, nie odroznialo sie kolorem od
                          > masla ze sklepow i nie bylo wcale "biale".

                          Tak szczerze to to wiejskie masło smakowało mi tylko czasami, bo jego smak i kolor zmieniały się wraz z porą roku.
                          • maria421 Re: Do koła gospodyń 15.11.14, 10:34
                            jureek napisał:

                            > Tak szczerze to to wiejskie masło smakowało mi tylko czasami, bo jego smak i ko
                            > lor zmieniały się wraz z porą roku.

                            Co potwierdza ze kolor i smak zalezy od paszy, ale ja przypuszczam ze rowniez od rasy.
        • maria421 Re: Do koła gospodyń 14.11.14, 12:30
          jureek napisał:

          > Przywozisz z sobą z Niemiec?

          Jadac w gosci nie wozi sie chyba masla ze soba :)

          > Przecież są w sprzedaży kostki masła po 125 g, a nawet jeszcze mniejsze.

          To czasem kupuje :

          https://d2jdyzt6tc17s.cloudfront.net/products/images/4503020021_40349152_.jpg.jpg
    • zawszekacperek Re: Do koła gospodyń 15.11.14, 00:10
      Dlaczego w PL klasyczna kostka masła zeszczuplała z 250g do 200g?
      Czyżby znów jakiś pomysł z Brukselli?


      Swego czasu w PL klasyczna ćwiartka wódki (250 g) zeszczuplała do 200 g. Wtedy jeszcze Bruksela miała g... do powiedzenia.

      Kacperek
      • ja.nusz Re: Do koła gospodyń 15.11.14, 08:37
        zawszekacperek napisał:

        > Swego czasu w PL klasyczna ćwiartka wódki (250 g) zeszczuplała do 200 g. Wtedy
        > jeszcze Bruksela miała g... do powiedzenia.
        >
        > Kacperek

        Nie wiem, czy stało się to za sprawą Brukseli, ale faktem jet, że ćwiara zniknęła z rynku krótko po wejściu PL do UE.
        • maria421 Re: Do koła gospodyń 15.11.14, 09:08
          Faktycznie, kedys mozna bylo kupic "cwiartke wodki"! I "sporty w dziesiatkach" :)

          Moja mama opowiadala, ze po wojnie to ludzie potrafili sie bawic przy cwiartce wodki i cwierc kilo zwyklej kielbasy (byla kiedys taka kielbasa "zwyczajna") , a potem jak zaczeli sie bogacic, to musialo byc pol litra i schab na stole :)

          • ja.nusz Re: Do koła gospodyń 15.11.14, 09:12
            Przez pół litra definiuje się słowo NIC.
            Co to jest NIC? - Pół litra na dwóch.:)

            A kiełbasa "zwyczajna" chyba jeszcze egzystuje.
            • jureek Re: Do koła gospodyń 15.11.14, 10:36
              ja.nusz napisał:

              > A kiełbasa "zwyczajna" chyba jeszcze egzystuje.

              Pewnie, że egzystuje i ma się dobrze. Gdy tak po lekkim śniadaniu wyjadę koło szóstej z domu i po przepedałowaniu 30-40 kilometrów zatrzymuję się przed jakimś geesowskim sklepem na drugie śniadanie, to wiesz jak taka zwyczajna wspaniale smakuje. Do tego jeszcze buła z masłem i musztarda - mniam, niebo w gębie :)
        • zbyfauch Re: Do koła gospodyń 15.11.14, 09:10
          "Za sprawą Brukseli" zniknęły w Najjaśniejszej zielone butelki od piwa.
          Jeszcze w czasach, kiedy o członkostwie w UE nikt nawet nie śnił.
          Później butelki 0,75 l od mocnych alkoholi, zastąpione przez 0,7 l.
    • alpepe Re: Do koła gospodyń 15.11.14, 11:21
      Ostatnio kupiłam u siebie masło duńskie niesolone Lurpark czy jakoś tak. Kostka tylko 200 g i cena podchodząca bodajże pod 2 euro. Jestem pewna, że kostka tu jest mniejsza, by cena nie wydawała się kosmiczna.
      Ale to masło mi bardziej smakuje od niemieckiego, szczerze mówiąc, z kolei niemieckie smakuje mi bardziej od polskiego. Córka zaś najbardziej lubi irlandzkie, ale nie to irish gold, tylko inne. Holenderskie mi jeszcze smakuje antjes coś tam, ale nie kupuję.
      To masło duńskie kupiłam, bo lata temu jak byłam w Anglii, to tylko takie masło było wtedy dostępne w wersji niesolonej w markecie Safeway.
    • jureek Re: Do koła gospodyń 15.11.14, 12:55
      Jak już w temacie masła jesteśmy, to przypomniało mi się, że będąc w Barcelonie straciłem kupę czasu w supermarkecie, zanim znalazłem ten produkt. Nie spodziewałem się po prostu, że masło będzie zapakowane nie w papierek, lecz w puszkę.
Pełna wersja