Wojciech Mann

04.01.15, 20:39
Wywiad z jednym z ciekawszych ludzi Polskiego Radia - ciekawy życiorys i muzyka od początku i na pewno do końca.
    • maria421 Re: Wojciech Mann 05.01.15, 09:27
      Pewno sie naraze, ale nie lubie ogladac Manna.
      Kiedy widze ludzi takiej tuszy, to mam ochote nimi potrzasnac i zapytac jak mogli do tego dopuscic, jak mogli tak zrujnowac wlasne cialo i dlaczego nic z tym nie robia.

      Podobno Mann zaczyna miec problemy z chodzeniem. Nic dziwnego.
      • a000000 Re: Wojciech Mann 05.01.15, 10:03
        Też nie lubię Manna. Nie z powodu tuszy, tylko z powodu jakiejś dziwnej pozy, fałszu i buty...

        Co do tuszy. Wygląda mi to na chorobę przemiany materii.... Znam przypadek, gdy taka choroba w genach siedzi i opasły ojciec, leczący się i stosujący diety, ma syna, który jest wierną kopią tatusia. Lekarze rozkładają bezradnie ręce. Zalecają głodzenie. Ale to jest zła droga.... trzeba przyczynę wyeliminować, wówczas skutek sam zniknie. Głodzenie prowadzi do odwapnienia kości i mięśni - a to jest już zgroza bo mięśnie zanikają a kości się łamią....... Słonina ginie ostatnia.
        Może Mann ma problemy z chodzeniem z powodu diet odchudzających właśnie?

        To nie jest tak, że grubas sam sobie winien, bo za dużo je...każdy chce być piękny i akceptowany... tusza jest wyszydzana w społeczeństwie - takim ludziom się bardzo źle żyje... Zbytnie obżarstwo jest wynikiem jakiejś skazy w działaniu mózgu, który nie daje sygnałów o "końcu" jedzenia.... taki człowiek jest wiecznie głodny....
        Kto chce tego stanu doświadczyć, niech przestanie jeść...
        Nadmierna tusza jest wielkim problemem, i dla medycyny i dla pacjenta.
        • maria421 Re: Wojciech Mann 05.01.15, 10:12
          Azerko, nie wiem czy Mann ma problemy z problemy z przemiana materii, czy po prostu bardzo lubi jesc.
          Otylosc wysokiego stopnia spowodowana zla przemaina materii jest bardzo rzadka, wiekszosc otylych ma po prostu duzy apetyt i nie potrafi go poskromic.
          Jezeli ktos, kto wazyl 150 kg po zmniejszeniu zoladka chudnie, to znaczy ze jednak przyczyna otylosci nie byla zla przemiana materii.

          Nie zrozum mnie zle- ja nie mam nic przeciw ludziom z nadwaga, sama mam tendencje do tycia, ale wszystko musi miec jakies granice. Po osiagnieciu pewnej wagi nalezy sobie powiedziec STOP i przeciwdzialac.
          • a000000 Re: Wojciech Mann 05.01.15, 10:49
            maria421 napisała:

            > Jezeli ktos, kto wazyl 150 kg po zmniejszeniu zoladka chudnie, to znaczy ze jed
            > nak przyczyna otylosci nie byla zla przemiana materii.

            to nie takie proste. Samo zmniejszenie żołądka nie wystarczy. Taki chory do końca życia bierze różne leki i stosuje specjalne diety. Bo zmniejszenie żołądka jest podobne wzięciu mniejszej łyżki... nie likwiduje problemu podstawowego.
            Tak otyłość jak i nadmierna chudość to efekt problemów z przemianą materii. Która to przemiana jest stymulowana wydzielaniem hormonalnym..... i tak w cukrzycy czy niedoczynności tarczycy mamy otyłość którą żadne wycinanie żołądka nie "wyleczy".

            Nie istnieje otyłość przy prawidłowej przemianie.... organizm w sposób biologiczny reguluje dostawy nowej energii.... i przy prawidłowym działaniu mechanizmów po prostu daje silny sygnał: dość.
            Skłonność do tycia to właśnie zachwianie pracy systemu przemiany materii.... też to mam.
            Bratowa zje trzy obiady i jest szczupła.... ja popatrzę na jedzenie i już waga idzie w górę....
            To jest wielka niesprawiedliwość dziejowa. Bo u każdego piec zwany tarczycą inaczej grzeje...

            Owszem, trzeba reagować, gdy się zauważy złą tendencję.... GDY SIĘ ZAUWAŻY.... ale nie każdy i nie zawsze w porę zauważa. A gdy wada siedzi w kodzie genetycznym to nic nie pomoże.... takim właśnie wycina się żołądek aby porcje były mniejsze.... skoro sygnał z mózgu nie działa.
            Mario, to wcale nie jest takie proste, jak by sie wydawało. Każdy chce być piękny, szczupły i akceptowany. KAŻDY. Niektórym w tym choroba przeszkadza.
            • maria421 Re: Wojciech Mann 05.01.15, 11:05
              Azerko, to tez nie jest takie skomplikowane, jak to przedstawiasz.

              Jak mozna nie zauwazyc w pore ze znow trzeba kupic nowe ciuchy, bo stare sa za ciasne?
              Jak mozna nie zauwazyc w pore ze wskazowka na wadze idzie ciagle w gore , a potem brakuje na niej skali?

              Jak mozna rozepchac sobie zoladek do rozmiarow wiadra?
        • ja.nusz Re: Wojciech Mann 05.01.15, 10:26
          Czy to nie jest typowe dla Polski, że ktoś, kto jest naprawdę normalny i bardzo dobry w tym co robi, jest zaraz podejrzewany o fałsz, pozę i butę?
          • a000000 Re: Wojciech Mann 05.01.15, 10:51
            ja.nusz napisał:

            > Czy to nie jest typowe dla Polski, że ktoś, kto jest naprawdę normalny i bardzo
            > dobry w tym co robi, jest zaraz podejrzewany o fałsz, pozę i butę?

            a czy ja coś mówię o jego fachowości??? Do tego nie mam żadnych uwag. Jest dobry. Co nie oznacza, że nie widzę pewnych cech CHARAKTERU, które mi nie odpowiadają.
      • jureek Re: Wojciech Mann 05.01.15, 12:04
        maria421 napisała:

        > Pewno sie naraze, ale nie lubie ogladac Manna.

        I znowu wychodzi wyższość radia nad telewizją :)
        Kilkanaście lat słuchałem Manna i w ogóle nie wiedziałem jak wygląda. Dzięki temu cechy drugorzędne nie przesłoniły mi tych istotnych.
        Do dzisiaj został mi nawyk wcześniejszego wstawania w piątki, gdy Mann prowadzi poranną audycję Zapraszamy do Trójki. Zaspany, piątkowy Mann jest dla mnie doskonałą przeciwwagą dla radosnego pokrzykiwania w innych stacjach radiowych.
    • fan.club Pod rozwagę czyli Mann o sztuce. 05.01.15, 10:50
      Fragment wywiadu:

      "A może to pan opanował sztukę odpierania ciosów?

      Świadomość nienależenia do średniawki pod różnymi względami, także fizycznymi, pozwoliła mi znaleźć mechanizmy obronne, dzięki którym nie dałem się wypchnąć poza swoje środowisko. Umiałem rekompensować czymś innym to, że dla kogoś myślącego schematycznie jestem nie w porządku. Taka strategia już od szkoły podstawowej pozwoliła mi znaleźć drogę wyboistą, ale bezpieczną. Najgorsze wspomnienie ze szkoły mam takie, że kolega nie chciał iść ze mną w parze, byłem chyba po ospie, a on powiedział, że z tą pryszczatą dupą nie pójdzie. Z innymi rzeczami dawałem sobie radę. A nawet krótkowzroczność była kiedyś piętnowania wśród dzieci, kto miał okulary, był gorszy też przez to przeszedłem."

      Tak się zastanawiam, co mielibyśmy z chudego Manna..
      • a000000 Re: Pod rozwagę czyli Mann o sztuce. 05.01.15, 10:56
        fan.club napisał:

        > Tak się zastanawiam, co mielibyśmy z chudego Manna..

        pewnie byłby mało rozpoznawalnym jednym z wielu.... Ale może wówczas miałby łatwiejsze życie...
        Ma rację, że "inność" czyni życie trudnym..... trzeba mieć silną motywację aby pokonać opór środowiska.... tak w przedszkolu jak i w domu starców.... NIESTETY. Ludzie są jacy są.
Pełna wersja