Zostałem sympatykiem VEGIDA

04.02.15, 14:19
VEGIDA - Vegetarier gegen die Salamisierung des Abendbrotes

Nie jestem co prawda wegetarianinem, ale salami nie lubię.
    • maria421 Re: Zostałem sympatykiem VEGIDA 04.02.15, 14:27
      jureek napisał:

      > VEGIDA - Vegetarier gegen die Salamisierung des Abendbrotes
      >
      > Nie jestem co prawda wegetarianinem, ale salami nie lubię.

      Ach, jak fajnie! Tak modnie, postepowo i absolutnie bezpiecznie!

      P.S. Sprobuj salame felino to moze zmienisz zdanie.
      • jureek Re: Zostałem sympatykiem VEGIDA 05.02.15, 13:13
        maria421 napisała:

        > Ach, jak fajnie! Tak modnie, postepowo i absolutnie bezpiecznie!

        Nie po raz pierwszy sugerujesz mi między wierszami brak odwagi. Mam Ci się tłumaczyć, co robiłem i w jakie sprawy się angażowałem, gdy odwaga nie była tak tania jak tu i teraz?

        > P.S. Sprobuj salame felino to moze zmienisz zdanie.

        Wczoraj spróbowałem. Zdania nie zmieniłem. Jedyne salami, jakie mi smakowało, to była enerdowska podróba salami u ciotki w Berlinie Wschodnim w latach siedemdziesiątych. Nie jestem jednak pewien, czy dzisiaj tamto pseudo-salami też by mi smakowało.
        • maria421 Re: Zostałem sympatykiem VEGIDA 05.02.15, 13:20
          jureek napisał:

          > Nie po raz pierwszy sugerujesz mi między wierszami brak odwagi. Mam Ci się tłum
          > aczyć, co robiłem i w jakie sprawy się angażowałem, gdy odwaga nie była tak tan
          > ia jak tu i teraz?

          Gdzie sie wiec podziala ta Twoja dawna odwaga?
          • jureek Re: Zostałem sympatykiem VEGIDA 05.02.15, 13:26
            maria421 napisała:

            > Gdzie sie wiec podziala ta Twoja dawna odwaga?

            Nie narzekam, ma się dobrze.
            • maria421 Re: Zostałem sympatykiem VEGIDA 05.02.15, 13:53
              jureek napisał:

              > Nie narzekam, ma się dobrze.

              Nie pytalam jak sie ma, tylko gdzie sie podziala :)
              • jureek Re: Zostałem sympatykiem VEGIDA 05.02.15, 14:10
                maria421 napisała:

                > Nie pytalam jak sie ma, tylko gdzie sie podziala :)

                Odpowiedź, że ma się dobrze, zawiera w sobie również informację, że nigdzie się nie podziała.
                Gdyby się gdzieś podziała, to nie mógłbym odpowiedzieć, że ma się dobrze.
                • maria421 Re: Zostałem sympatykiem VEGIDA 05.02.15, 14:32
                  jureek napisał:

                  > Odpowiedź, że ma się dobrze, zawiera w sobie również informację, że nigdzie się
                  > nie podziała.
                  > Gdyby się gdzieś podziała, to nie mógłbym odpowiedzieć, że ma się dobrze.

                  Odwaga dobrze schowana tez sie moze miec bardzo dobrze.
                  • jureek Re: Zostałem sympatykiem VEGIDA 05.02.15, 14:46
                    maria421 napisała:

                    > Odwaga dobrze schowana tez sie moze miec bardzo dobrze.

                    Ani nie jest dobrze schowana, ani się nią nie afiszuję. Po prostu robię to, co uważam za słuszne.
                    Braniem pod włos nie przekonasz mnie do poparcia spraw, które uważam za niesłuszne.

                    • maria421 Re: Zostałem sympatykiem VEGIDA 05.02.15, 15:20
                      jureek napisał:

                      > Ani nie jest dobrze schowana, ani się nią nie afiszuję. Po prostu robię to, co
                      > uważam za słuszne.
                      > Braniem pod włos nie przekonasz mnie do poparcia spraw, które uważam za niesłus
                      > zne.

                      Problem w tym, ze z tego co piszesz mozna zrozumiec ze obecnie za sluszne uwazasz to, czego gloszenie nie wymaga zadnej odwagi.
                      • jureek Re: Zostałem sympatykiem VEGIDA 05.02.15, 16:46
                        maria421 napisała:

                        > Problem w tym, ze z tego co piszesz mozna zrozumiec ze obecnie za sluszne uwaza
                        > sz to, czego gloszenie nie wymaga zadnej odwagi.

                        I przez to jakaś przecz przestaje być słuszna?
                        Poza tym z tą zbędnością odwagi, to też jest to względne. Zależy, w jakim się jest środowisku. W środowisku moich kolegów z pracy samo przyznanie się, że jest się wierzącym, wymaga odwagi. Albo przeciwstawienie się mobbowaniu kogoś tylko dlatego, że jest muzułmaninem.
                        • maria421 Re: Zostałem sympatykiem VEGIDA 05.02.15, 16:58
                          jureek napisał:

                          > I przez to jakaś przecz przestaje być słuszna?

                          Ocena co jest sluszne a co nie jest subjektywna.
                          Napisalam, ze z tego, co tu piszesz mozna wywnioskowac, ze uznajesz za sluszne to, czego obrona nie wymaga odwagi.

                          > Poza tym z tą zbędnością odwagi, to też jest to względne. Zależy, w jakim się j
                          > est środowisku. W środowisku moich kolegów z pracy samo przyznanie się, że jest
                          > się wierzącym, wymaga odwagi. Albo przeciwstawienie się mobbowaniu kogoś tylko
                          > dlatego, że jest muzułmaninem.

                          Jureek, ja Ci wierze ze Ty miales lwia odwage w czasach poznego PRLu, wierze ze masz odwage w pracy, ale ja Cie znam tylko z forum i moge ocenic tylko na podstawie tego, co piszesz na forum. Na forach.
                          • jureek Re: Zostałem sympatykiem VEGIDA 05.02.15, 17:23
                            maria421 napisała:

                            > Napisalam, ze z tego, co tu piszesz mozna wywnioskowac, ze uznajesz za sluszne
                            > to, czego obrona nie wymaga odwagi.

                            No więc prostuję. W mojej subiektywnej ocenie, co uznaję za słuszne, nie ma znaczenia, czy obrona tego wymaga odwagi, czy nie.

                            > Jureek, ja Ci wierze ze Ty miales lwia odwage w czasach poznego PRLu, wierze ze
                            > masz odwage w pracy, ale ja Cie znam tylko z forum i moge ocenic tylko na pods
                            > tawie tego, co piszesz na forum. Na forach.

                            No więc powinnaś zauważyć, że niespecjalnie dbam o swoją anonimowość, że gdy atakuję kogoś z imienia i nazwiska, to sam też podpisuję się imieniem i nazwiskiem, że nie boję się zadzierać z ludźmi wpływowymi np. w moim mieście. Miałem już zresztą taką sytuację, że pewien pożal się boże "biznesmen" z Wrocławia próbował mnie w realu zastraszać nasyłając na mnie swoich ochroniarzy.

                            • maria421 Re: Zostałem sympatykiem VEGIDA 05.02.15, 18:22
                              Drogi Jurku,

                              Na forum nie ma znaczenia co Ty , czy ktokolwiek inny robi poza forum.
                              Na forum ma znaczenie tylko to, co ktos pisze. Tylko na tej podstawie mozna sobie wyrobic opinie o forumowiczu.
                              Oczywiscie taka opinia jest czesciowa, polowiczna, czesto w realu ludzie okazuja sie zupelnie inni niz sie przedstawiaja na forum.
                              Ja, na przyklad, w realu jestem baaardzo mila :) O wiele milsza niz na forum :)
                              • jureek Re: Zostałem sympatykiem VEGIDA 05.02.15, 19:37
                                maria421 napisała:

                                > Na forum nie ma znaczenia co Ty , czy ktokolwiek inny robi poza forum.

                                To, o czym pisałem powyżej, dotyczyło właśnie mojego pisania na forum. Ten wrocławski "biznesmen" właśnie z powodu forum próbował mnie zastraszać. To na forum nie boję się krytykować ludzi mocno wpływowych.

                                > Ja, na przyklad, w realu jestem baaardzo mila :) O wiele milsza niz na forum :)

                                Nie wątpię, że tak jest.
                                • maria421 Re: Zostałem sympatykiem VEGIDA 05.02.15, 19:48
                                  Jureek, chodzi mi o fora na ktorych my, ja i Ty, sie spotykamy.

                                  Mnie tez kiedys ten od Amwaya (Skory?) probowal zastraszac :)
                                  • jureek Re: Zostałem sympatykiem VEGIDA 05.02.15, 20:07
                                    maria421 napisała:

                                    > Jureek, chodzi mi o fora na ktorych my, ja i Ty, sie spotykamy.

                                    No to jeśli chodzi o te fora, to nie bardzo widzę możliwość wykazania się na nich odwagą.

                                    > Mnie tez kiedys ten od Amwaya (Skory?) probowal zastraszac :)

                                    Fakt, był jeszcze ten amwayowiec, już zapomniałem typka.
                                    • jureek Re: Zostałem sympatykiem VEGIDA 05.02.15, 20:08
                                      jureek napisał:

                                      > No to jeśli chodzi o te fora, to nie bardzo widzę możliwość wykazania się na ni
                                      > ch odwagą.

                                      No chyba, że w formie postawienia się szefowej :)
                                      • maria421 Re: Zostałem sympatykiem VEGIDA 06.02.15, 08:30
                                        jureek napisał:

                                        > jureek napisał:
                                        >
                                        > > No to jeśli chodzi o te fora, to nie bardzo widzę możliwość wykazania się
                                        > na ni
                                        > > ch odwagą.
                                        >
                                        > No chyba, że w formie postawienia się szefowej :)

                                        Spoko, do tej pory usunelam tylko Diabollo za notoryczne wulgaryzmy i Koelschera, wiesz za co:)

                                        Oczywiscie, ze pisanie anonimowo na forach nie wymaga wielkiej odwagi, ale to, co forumowicz pisze (jezeli szczerze pisze) duzo o nim mowi.
    • zbyfauch Re: Zostałem sympatykiem VEGIDA 04.02.15, 14:41
      jureek napisał:
      > VEGIDA - Vegetarier gegen die Salamisierung des Abendbrotes
      > Nie jestem co prawda wegetarianinem, ale salami nie lubię.

      Lewacki ryj mi wykrzywiło rechotem. :)
    • zbyfauch Re: Zostałem sympatykiem VEGIDA 04.02.15, 20:14
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/sd/qf/mqca/PqxZXEXXzSHvQJbaqX.jpg
      • maria421 Re: Zostałem sympatykiem VEGIDA 05.02.15, 09:50
        To na obrazku to nie jest zadne salami tylko zwykly Wurst, zwykla kielbasa o ktorej Jureek pisal ze w Polsce lubi kupowac i z bulka jadac.
        • zbyfauch Re: Zostałem sympatykiem VEGIDA 05.02.15, 10:24
          Czepiasz się szczególików. Sam zwrot "das Brot ist voll" to mały majstersztyk językowy. :)
          • maria421 Re: Zostałem sympatykiem VEGIDA 05.02.15, 11:54
            zbyfauch napisał:

            > Czepiasz się szczególików. Sam zwrot "das Brot ist voll" to mały majstersztyk j
            > ęzykowy. :)
            >

            Ale jak sie mowi "Salamisierung", to sie nie maluje zwyklego Wrusta :)

            Faktycznie, zwrot "Das Brot ist voll" niezle opisuje ... przezarcie, przejedzenie :)
    • maria421 Ja zostalam fanka tego pana : 06.02.15, 10:06
      Niemieckojezycznych forumowiczow prosze o poswiecenie pol godziny czasu :

      www.youtube.com/watch?v=tc6E3dt3Q1k
      • jureek Re: Ja zostalam fanka tego pana : 06.02.15, 11:04
        maria421 napisała:

        > Niemieckojezycznych forumowiczow prosze o poswiecenie pol godziny czasu :
        >
        > www.youtube.com/watch?v=tc6E3dt3Q1k

        Czemu tego nie napisze jako tekst, tylko gada na jutubie? Do analfabetów się zwraca, czy co?
        • maria421 Re: Ja zostalam fanka tego pana : 06.02.15, 11:13
          jureek napisał:

          > Czemu tego nie napisze jako tekst, tylko gada na jutubie? Do analfabetów się zw
          > raca, czy co?

          Ksiedzu tez zarzucisz ze gada zamiast rozdac wiernym tekst kazania na pismie?

          • jureek Re: Ja zostalam fanka tego pana : 06.02.15, 11:20
            maria421 napisała:

            > Ksiedzu tez zarzucisz ze gada zamiast rozdac wiernym tekst kazania na pismie?

            Ten facet nie jest księdzem, a ja nie jestem w kościele.
            Na forum sposobem komunikacji jest tekst pisany, a nie gadanie.

            • maria421 Re: Ja zostalam fanka tego pana : 06.02.15, 11:27
              jureek napisał:

              > Ten facet nie jest księdzem, a ja nie jestem w kościele.
              > Na forum sposobem komunikacji jest tekst pisany, a nie gadanie.

              Nie marudz tylko poczekaj az bedziesz mial dostep do stalych lacz internetowych i posluchaj co ten facet mowi. Serdecznie polecam.
Pełna wersja