Dodaj do ulubionych

Dziennikarskie geganie

18.07.15, 09:21
Na ogol nie wklejam tekstow artykulow, ale tym razem to robie, bo tekst jest , moim zdaniem, wyjatkowo trafny i chce go miec zanim go GW zamknie na klodke :

"Obowiązkiem dziennikarzy jest gęganie. To nie jest antypisowska obsesja, tylko zwyczajna troska o demokrację i chuchanie na wolność. Bo PiS nie uznaje demokratycznych procedur, które choć żmudne, irytujące i nieefektowne, to jednak gwarantują, że kraj jest wolny i demokratyczny.

W Polsce rządziły już niemal wszystkie partie. Znamy je. Jedne są sprawne, inne nie. Ich programy nam się podobają albo je odrzucamy. Jedni wolą PO, inni PSL, a jeszcze inni SLD, Palikota czy Partię Zieloni. Te ugrupowania są jak my: czasem mamy Dzień Lenia, czasem Dzień Nieudacznika, Małego Kłamczuszka albo Dzień Wzmożenia Patriotycznego itd. Ale wszystkie liczące się partie akceptują demokratyczne procedury, niezależność sądów, wolne media czy rolę prezydenta.

Wszystkie z wyjątkiem PiS.

Bo czy zwykła partia, gdy przegrywa wybory, bez żadnych powodów twierdzi - ustami swojego lidera - że zostały one sfałszowane?

Na ostatnim mundialu Brazylia przegrała z Niemcami 1:7. Czy Brazylia żądała powtórki meczu, bo sędzia był przekupiony, a konkurenci po dopalaczach? Nie, Brazylia zmieniła piłkarzy oraz trenera i wzięła się do roboty. Tak się dzieje, gdy strony respektują reguły gry, na którą się decydują.

Lider PiS po przegranych wyborach prezydenckich w 2010 r. nie uszanował werdyktu wyborców. Nie przychodził na zwoływane przez prezydenta obrady Biura Bezpieczeństwa Narodowego. Gdzie tu szacunek do konstytucji i demokratycznych ciał? Czy inne partie nie przychodziły, bo się brzydziły? Przychodziły, a ewentualne obrzydzenie chowały do kieszeni - z szacunku dla demokratycznych reguł.

Nie szanowały ich także czołowe pisowskie pióra, o Bronisławie Komorowskim pisząc haniebne rzeczy, z których najłagodniejsza to "Bredzisław".

Swoją drogą, czy ktoś słyszał, by prezydent elekt Andrzej Duda powiedział, że tak się nie robi? Nie przeprosił ani nie zapowiedział, że będzie karcił "odważnych niepokornych". Demokratyczni politycy i publicyści, gdy Duda wygrał, stwierdzili: to nie był nasz kandydat, ale gratulujemy i respektujemy wybór. Trzymamy kciuki, panie prezydencie!

Dla PiS zaś Komorowski był agentem WSI, zdrajcą Polski, prezydentem "wybranym przez przypadek". Tak się zachowuje partia demokratyczna?

Gęgam dalej.

Gdy sąd ogłasza niekorzystny dla działacza jakiejś partii wyrok, partia zazwyczaj przeprasza, koledzy partyjni mówią: lubimy kolegę, ale wyrok niezawisłego sądu trzeba uszanować, dziękujemy koledze za współpracę. Wszyscy, tylko nie PiS.

Pióra propisowskich dziennikarzy kreślą historyjki lustrujące do entego pokolenia rodzinę sędziego. A politycy PiS powtarzają: haniebny wyrok, gdy wygramy, pokażemy, co to prawdziwa sprawiedliwość.

Obowiązkiem dziennikarzy jest informowanie i objaśnianie. I patrzenie rządzącym na ręce. I tak się dzieje. Ale są media i są media pisowskie. Czy ktoś czytał racjonalny, wyjaśniający tekst o SKOK-ach w takich mediach? Ja nie. Tylko stronnicza obrona, że to "atak na polską firmę". Te media są stworzone nie po to, by objaśniać świat, tylko po to, by go obrzydzać, jeśli nie jest rządzony przez PiS.

Gęgam dalej. Fascynuje - i wkurza - to, jak skutecznie PiS usypia opinię publiczną, licząc na to, że ludzie mają pamięć rybki akwariowej: mało pamiętają i jeszcze mniej kojarzą fakty.

Usypia także dziennikarzy. Bo wielu z nich w dziesiątkach programów publicystycznych konstatuje jedynie, że straszenie PiS nie działa. Może nie działa, co jednak nie zwalnia z gęgania. Zbyt często dziennikarze zachowują ten sam dystans do PO co do PiS. A tu znaku równości nie ma. Jedna partia - nawet jeśli jej nie lubię - uznaje reguły demokratyczne, a druga - nie.

"Straszenie PiS" nie działa, bo za często dajecie/dajemy się uśpić. Choćby zajmując się tym, jak bardzo Andrzej Duda przypomina Roberta Kennedy'ego i czy na konwencji PiS wypuszczono więcej balonów niż na konwencji PO. Albo czy Beata Szydło z większą energią wchodzi do szydłobusa niż Ewa Kopacz do pociągu.

Tak uśpione media nie dyskutują, dlaczego PiS i jego zwolennicy śpiewają: "Ojczyznę wolną racz nam wrócić, Panie".

Dla mnie to sprawa zasadnicza. Trochę śmieszy, że biskup Antoni Pacyfik Dydycz powiedział na Jasnej Górze podczas pielgrzymki Rodziny Radia Maryja: "Skoro tak śpiewamy, to widocznie jest coś na rzeczy". To tłumaczenie przypomina komedię "Rozmowy kontrolowane", gdy partyjny kacyk wyjaśnia w telewizji: "Na zadawane często pytanie, czy do stanu wojennego musiało dojść, jest tylko jedna logiczna odpowiedź: widocznie musiało, skoro doszło".

Biskup to biskup. Ale prezes partii, który stwierdził, że "Ojczyznę wolną pobłogosław, Panie" będzie śpiewać, gdy PiS wygra jesienne wybory?

PS Gęgania ciąg dalszy nastąpi."

Cały tekst: wyborcza.pl/1,75968,18384485,sa-partie-i-jest-pis-sto-dni-gegania.html#ixzz3gE1DvXMp
Obserwuj wątek
    • fan.club Skoro PIS nie chce... 18.07.15, 09:37
      przestrzegać demokratycznych reguł i norm (wzgl. się od nich uchyla), a zaamiast tego hołduje głównie propagandzie i manipulacji, to może PIS w ogóle nie jest partią? Na sportowo: nie może być futbolistą ktoś, kto wprawdzie biega jak szalony po boisku, ale nie gra w piłkę kopaną.
      • maria421 Re: Skoro PIS nie chce... 18.07.15, 09:50
        fan.club napisał:

        > przestrzegać demokratycznych reguł i norm (wzgl. się od nich uchyla), a zaamias
        > t tego hołduje głównie propagandzie i manipulacji, to może PIS w ogóle nie jest
        > partią? Na sportowo: nie może być futbolistą ktoś, kto wprawdzie biega jak sza
        > lony po boisku, ale nie gra w piłkę kopaną.

        PiS to partia w stylu "panstwo to ja, co jest dobre dla PiS, jest dobre dla Polski"
        • astra18 Re: Skoro PIS nie chce... 18.07.15, 09:53
          maria421 napisała:

          > fan.club napisał:
          >
          > > przestrzegać demokratycznych reguł i norm (wzgl. się od nich uchyla), a z
          > aamias
          > > t tego hołduje głównie propagandzie i manipulacji, to może PIS w ogóle ni
          > e jest
          > > partią? Na sportowo: nie może być futbolistą ktoś, kto wprawdzie biega j
          > ak sza
          > > lony po boisku, ale nie gra w piłkę kopaną.
          >
          > PiS to partia w stylu "panstwo to ja, co jest dobre dla PiS, jest dobre dla Pol
          > ski"

          A to PO nie działa dla dobra Polski? No nie martw mnie i nie dobijaj:)
          • maria421 Re: Skoro PIS nie chce... 18.07.15, 10:10
            astra18 napisała:


            > > PiS to partia w stylu "panstwo to ja, co jest dobre dla PiS, jest dobre d
            > la Pol
            > > ski"
            >
            > A to PO nie działa dla dobra Polski? No nie martw mnie i nie dobijaj:)

            Kazda partia mowi ze dziala dla dobra Polski, ale tylko PiS uwaza ze ma monopol na wiedze co jest dla Polski dobre a co nie.
            A ze PiS to wlasciwie Jaroslaw Kaczynski, wiec mamy sytuacje podobna do "L´État c´est moi", tylko ze nie w monarchii absolutnej a w panstwie z demokratyczna konstytucja.

            Stad wlasnie, tyle razy juz przeze mnie krytykowane, traktowanie Komorowskiego jako uzurpatora w Palacu Prezydenckim przez szefa PiS.
            • astra18 Re: Skoro PIS nie chce... 18.07.15, 13:34
              maria421 napisała:

              > astra18 napisała:
              >
              >
              > > > PiS to partia w stylu "panstwo to ja, co jest dobre dla PiS, jest d
              > obre d
              > > la Pol
              > > > ski"
              > >
              > > A to PO nie działa dla dobra Polski? No nie martw mnie i nie dobijaj:)
              >
              > Kazda partia mowi ze dziala dla dobra Polski, ale tylko PiS uwaza ze ma monopol
              > na wiedze co jest dla Polski dobre a co nie.

              Nie bądź taka naiwna wierząc że PO tak nie sądzi o sobie.
              Ostatnie briefingi Muchy to czubek góry lodowej takiej postawy.

              > A ze PiS to wlasciwie Jaroslaw Kaczynski, wiec mamy sytuacje podobna do "L´État
              > c´est moi", tylko ze nie w monarchii absolutnej a w panstwie z demokratyczna k
              > onstytucja.

              A PO czyją miała twarz zanim jeden z jej założycieli nie wyjechał do Brukseli?
              >
              > Stad wlasnie, tyle razy juz przeze mnie krytykowane, traktowanie Komorowskiego
              > jako uzurpatora w Palacu Prezydenckim przez szefa PiS.

              Sam sobie zapracował na taką opinię łamiąc konstytucję.
              • maria421 Re: Skoro PIS nie chce... 18.07.15, 13:41
                astra18 napisała:

                > Nie bądź taka naiwna wierząc że PO tak nie sądzi o sobie.
                > Ostatnie briefingi Muchy to czubek góry lodowej takiej postawy.

                Nie mam zadnych dowodow zeby sadzic, ze jakakolwiek partia w Polsce poza PO uznaje ze ma monopol na wedze co dla Polski jest dobre a co nie.

                > A PO czyją miała twarz zanim jeden z jej założycieli nie wyjechał do Brukseli?

                Nawet jezeli Tusk byl twarza PO, to fakt ze przyjal stanowisko w Brukseli dowodzi ze nie uznawal ze panstwo to on.

                > Sam sobie zapracował na taką opinię łamiąc konstytucję.

                Zostal DEMOKRATYCZNIE WYBRANY na prezydenta RP tak samo jak Duda!
                Tak wiec, dla kazdego, kto szanuje zasady demokracji , nie mogl byc uzurpatorem!




                    • astra18 Re: Skoro PIS nie chce... 18.07.15, 14:12
                      maria421 napisała:

                      > a000000 napisała:
                      >
                      > > był, przez kilka godzin. Od momentu OFICJALNEGO potwierdzenia zgonu L.K
                      > ., wła
                      > > dzę przejął legalnie.
                      >
                      > Konstytucja nie mowi ze potrzebny jest akt zgonu.

                      ALe mówi że potrzebna jest wiedza że prezydent nie żyje.
                      • maria421 Re: Skoro PIS nie chce... 18.07.15, 14:20
                        astra18 napisała:

                        > > Konstytucja nie mowi ze potrzebny jest akt zgonu.
                        >
                        > ALe mówi że potrzebna jest wiedza że prezydent nie żyje.

                        Ta wiedza byla zanim zostal wystawiony akt zgonu.
                        A nawet jezeli Komorowski sie pospieszyl o pare godzin, to potem i tak zostal wybrany. Wcale nie "przez przypadek" jak to okreslil Kaczynski, lecz w demokrytycznych wyborach, jak teraz Duda.
                        • astra18 Re: Skoro PIS nie chce... 18.07.15, 14:29
                          maria421 napisała:

                          > astra18 napisała:
                          >
                          > > > Konstytucja nie mowi ze potrzebny jest akt zgonu.
                          > >
                          > > ALe mówi że potrzebna jest wiedza że prezydent nie żyje.
                          >
                          > Ta wiedza byla zanim zostal wystawiony akt zgonu

                          Nei byłw w momencie orędzia. Zaprzeczysz po raz setny?
                          >
                          A nawet jezeli Komorowski sie pospieszyl o pare godzin,

                          A jednak!!!!!Złamał konstytucję, rozumiez taki "szczegół"?

                          to potem i tak zostal w
                          > ybrany. Wcale nie "przez przypadek" jak to okreslil Kaczynski, lecz w demokryty
                          > cznych wyborach, jak teraz Duda.

                          To co się działo podczas ostatnich wyborów samorządowych wskazuje, że ta władza mogła być przejęta przez przypadek....podobny do "panowie, policzmy głosy">
                          • maria421 Re: Skoro PIS nie chce... 18.07.15, 15:06
                            astra18 napisała:

                            > Nei byłw w momencie orędzia. Zaprzeczysz po raz setny?

                            Po setny bedziesz sie upierac ze konstytucja wymaga aktu zgonu?

                            > A jednak!!!!!Złamał konstytucję, rozumiez taki "szczegół"?

                            Nie zlamal konstytucji, bo ta nic nie mowi o akcie zgonu!

                            > To co się działo podczas ostatnich wyborów samorządowych wskazuje, że ta władza
                            > mogła być przejęta przez przypadek....podobny do "panowie, policzmy głosy">
                            > ;

                            Astra, wybacz, ale schodzisz ponizej wlasnego poziomu...
                            • a000000 Re: Skoro PIS nie chce... 18.07.15, 15:54
                              maria421 napisała:

                              > Po setny bedziesz sie upierac ze konstytucja wymaga aktu zgonu?

                              konstytucja wymaga OFICJALNEGO stwierdzenia niezdolności prezydenta. Może to być akt zgonu...może to być powiadomienie na szczeblu dyplomatycznym....
                              Komorowski władzę przejął na podstawie przypuszczenia (graniczącego z pewnością ale tylko graniczącego....),a więc przejął władzę nielegalnie.
                              Gdy przejmował władzę jeszcze ciała L.K. nie odnaleziono.... MAŁO!!! mianował już SWOICH urzędników, a obok stał żywy wice - jakiś tam..... gdy się odezwał, że przecież on żyje, to K. miał stwierdzić, że sądził, że on był w samolocie...
                              Pan K. bardzo się spieszył.... do czego? co takiego było w szufladach prezydenckich, co warte było złamania konstytucji??

                            • astra18 Re: Skoro PIS nie chce... 19.07.15, 06:05
                              maria421 napisała:

                              "Po setny bedziesz sie upierac ze konstytucja wymaga aktu zgonu?"

                              Po raz setny się upierasz że o śmierci prezydenta można orzec na podstawie pogłosek.

                              " To co się działo podczas ostatnich wyborów samorządowych wskazuje, że ta
                              > władza
                              > > mogła być przejęta przez przypadek....podobny do "panowie, policzmy głos
                              > y">
                              > > ;
                              >
                              > Astra, wybacz, ale schodzisz ponizej wlasnego poziomu... "

                              To nie jest argument, tylko Twoje wyobrażenia o skali ustalonego przez Ciebie poziomu.
                          • jureek Re: Skoro PIS nie chce... 18.07.15, 20:56
                            astra18 napisała:

                            > A jednak!!!!!Złamał konstytucję, rozumiez taki "szczegół"?

                            Na szczęście to nie Ty, lecz fachowcy konstytucjonaliści decydują o tym, czy ktoś złamał, czy nie złamał konstytucji. No i decydują oni na podstawie rzeczywistych zapisów konstytucji, a nie na podstawie Twoich dopowiedzeń, gdy z sam fakt zgonu rozszerzasz na udokumentowaną jakąś bumagą wiedzę o tym fakcie.
                            • a000000 Re: Skoro PIS nie chce... 18.07.15, 21:50
                              jureek napisał:

                              gdy z sam fakt
                              > zgonu rozszerzasz na udokumentowaną jakąś bumagą wiedzę o tym fakcie.

                              no właśnie.... bez tej bumagi żaden urząd nie uzna , że człowiek nie żyje.... możesz przysięgać na koci ślip, na w lipie dziurkę, jak bum cyk cyk..... urząd żąda BUMAGI. OFICJALNEJ. Wówczas można PRAWNIE uznać człowieka za zmarłego.
                            • astra18 Re: Skoro PIS nie chce... 19.07.15, 06:11
                              jureek napisał:

                              > astra18 napisała:
                              >
                              > > A jednak!!!!!Złamał konstytucję, rozumiez taki "szczegół"?
                              >
                              > Na szczęście to nie Ty, lecz fachowcy konstytucjonaliści decydują o tym, czy kt
                              > oś złamał, czy nie złamał konstytucji. No i decydują oni na podstawie rzeczywis
                              > tych zapisów konstytucji, a nie na podstawie Twoich dopowiedzeń, gdy z sam fakt
                              > zgonu rozszerzasz na udokumentowaną jakąś bumagą wiedzę o tym fakcie.

                              Na nieszczęście dożyliśmy czasów kiedy wiedza o stanie zdrowia prezydenta jest oceniana na oko, i nawet nie trzeba być konstytucjonalistą żeby to stwierdzać, co również nie zaprzecza faktom, że byli tacy konstytucjonaliści którzy twierdzili że BK złamał zapisy konstytucji.
                        • a000000 Re: Skoro PIS nie chce... 18.07.15, 15:41
                          maria421 napisała:

                          > astra18 napisała:

                          > > ALe mówi że potrzebna jest wiedza że prezydent nie żyje.
                          >
                          > Ta wiedza byla zanim zostal wystawiony akt zgonu.


                          Wiedza ma być OFICJALNA. Komorowski miał prawo wejść do tajnych szuflad prezydenckich dopiero po oficjalnym telefonie od Miedwiediewa. Nigdy PRZED,bo to jest złamanie konstytucji właśnie.

                          A to,że POTEM wygrał wybory ma się nijak do stanu opisującego dzień katastrofy.


                          • jureek Re: Skoro PIS nie chce... 18.07.15, 21:03
                            a000000 napisała:

                            > Wiedza ma być OFICJALNA.

                            Nie dopisuj do konstytucji zdań, których w niej nie ma. Konstytucja wymaga, żeby prexydent nie żył. No i prezydent w tym momencie nie żył. Więc o co chodzi?

                            > Komorowski miał prawo wejść do tajnych szuflad prezyde
                            > nckich dopiero po oficjalnym telefonie od Miedwiediewa.

                            Fajnie. Prezydent obcego państwa ma decydować o tym, kiedy u nas nastąpi sukcesja. I takie coś ma niby być w konstytucji?
                            • a000000 Re: Skoro PIS nie chce... 18.07.15, 21:46
                              jureek napisał:

                              > Nie dopisuj do konstytucji zdań, których w niej nie ma. Konstytucja wymaga, żeb
                              > y prexydent nie żył. No i prezydent w tym momencie nie żył. Więc o co chodzi?

                              chodzi o to, że stwierdzenie musi nastąpić zgodnie z procedurami, czyli oficjalnie.Wówczas ma moc prawną.

                              > Fajnie. Prezydent obcego państwa ma decydować o tym, kiedy u nas nastąpi sukces
                              > ja. I takie coś ma niby być w konstytucji?

                              nie o to chodzi, i dobrze o tym wiesz. Nie jest istotne KTO. Może to być prezydent, ambasador, premier, posłaniec Sejm, Trybunał..... ważne, aby stwierdzenie miało moc prawną.
                              • jureek Re: Skoro PIS nie chce... 18.07.15, 22:35
                                a000000 napisała:

                                > chodzi o to, że stwierdzenie musi nastąpić zgodnie z procedurami, czyli oficjal
                                > nie.Wówczas ma moc prawną.

                                Czyli nieważny stan faktyczny, bo liczy się tylko papierek?
                                Nie wiedziałem, że biurokracja aż tak was przeżarła. No ale to chyba pokłosie komuny, że w sytuacjach, gdzie np. w Niemczech wystarczy oświadczenie, w Polsce nadal trzeba przedkładać stos papierków.
                                • a000000 Re: Skoro PIS nie chce... 18.07.15, 23:22
                                  jureek napisał:

                                  >
                                  > Czyli nieważny stan faktyczny, bo liczy się tylko papierek?

                                  to nie tak. Stan faktyczny musi zostać potwierdzony dokumentem.


                                  > w Niemczech wystarczy oświadczenie,

                                  ba! W Polsce też ta zasada jest powoli wprowadzana, tyle, że Niemcy to legaliści, szanują prawo. W Polsce bywa różnie.
                        • a000000 Re: Skoro PIS nie chce... 18.07.15, 21:42
                          jureek napisał:

                          > Tego też nie mówi. Wymaga jedynie, żeby prezydent nie żył. I warunek ten był sp
                          > ełniony.

                          to, że był spełniony dowiedzieliśmy się po fakcie przejęcia władzy. Tak nie wolno. Jak mówiłam, korony się nie włada zanim herold nie obwieści.
                          • jureek Re: Skoro PIS nie chce... 18.07.15, 22:38
                            a000000 napisała:

                            > to, że był spełniony dowiedzieliśmy się po fakcie przejęcia władzy. Tak nie wol
                            > no. Jak mówiłam, korony się nie włada zanim herold nie obwieści.

                            Konstytucja pisze tylko o samym fakcie śmierci. W tym punkcie niczego tam nie ma o żadnych heroldach, obwieszczeniach i co tam jeszcze. Więc nie dorabiajcie rzeczy, których w konstytucji nie ma.
                            • a000000 Re: Skoro PIS nie chce... 18.07.15, 23:24
                              jureek napisał:

                              > Konstytucja pisze tylko o samym fakcie śmierci.

                              fakt musi zostać STWIERDZONY zgodnie z prawem.


                              W tym punkcie niczego tam nie m
                              > a o żadnych heroldach, obwieszczeniach i co tam jeszcze.

                              hehehe, a o figurach retorycznych to słyszał, a?

                              • jureek Re: Skoro PIS nie chce... 18.07.15, 23:35
                                a000000 napisała:

                                > jureek napisał:
                                >
                                > > Konstytucja pisze tylko o samym fakcie śmierci.
                                >
                                > fakt musi zostać STWIERDZONY zgodnie z prawem.

                                Otóż tego właśnie w konstytucji nie ma. Jest takie wymaganie w sytuacji, gdy prezydent z innych powodów niż śmierć, nie może sprawować urzędu, natomiast wymagania urzędowego stwierdzenia nie ma w przypadku śmierci prezydenta. To Ty i Astra cały czas dopisujecie to do konstytucji, chociaż tego w niej nie ma.
                                  • jureek Re: Skoro PIS nie chce... 20.07.15, 10:47
                                    a000000 napisała:

                                    > jureek napisał:
                                    >
                                    > > Otóż tego właśnie w konstytucji nie ma.
                                    >
                                    > i być nie musi. Ten wymóg jest wyartykułowany w innej ustawie i dotyczy każdego
                                    > obywatela kraju.

                                    Zarzucasz prezydentowi złamanie konstytucji, czy ustawy?
                                    No i poprosiłbym jeszcze o dokładniejsze info, jaką to ustawę złamał prezydent.
                                    • a000000 Re: Skoro PIS nie chce... 20.07.15, 17:58
                                      jureek napisał:

                                      > Zarzucasz prezydentowi złamanie konstytucji, czy ustawy?

                                      i jedno i drugie.

                                      Ponieważ pojawiły się kłopoty w dziedzinie logiki, wyjaśniam.

                                      Konstytucja mówi o niezdolności prezydenta do pełnienia obowiązku z powodu między innymi śmierci. Aby na podstawie konstytucji art 131 przejąć władzę, należy zgodnie z kilkoma ustawami i rozporządzeniem szczegółowym - STWIERDZIĆ oficjalnie zgon. W rozporządzeniu jest podana szczegółowa procedura stwierdzania. I nie jest to wiadomość medialna czy telefon od przyjaciela.


                                      > No i poprosiłbym jeszcze o dokładniejsze info, jaką to ustawę złamał prezydent.

                                      ZASADNICZĄ. Przejął władzę zanim oficjalnie potwierdzono zgon.

                                        • a000000 Re: Skoro PIS nie chce... 20.07.15, 18:17
                                          jureek napisał:

                                          > Ustawa ma nazwę, datę uchwalenia i numer w dzienniku ustaw. O takie dane prosił
                                          > em, a nie o jakieś lanie wody.

                                          o stwierdzaniu zgonu jest w kilku ustawach i rozporządzeniach. Chciałam Ci podać numer, ale wyszło mi że musiałabym podać historyczności nawet sprzed półwiecza...
                                          Za każdym razem stwierdzić zgon musi osoba UPRAWNIONA. A póki ciała nie ma, to i osoba uprawniona stwierdzić nie może. Gdy ciała nie ma i nie będzie - stwierdzenie zgonu należy do SĄDU.
                          • maria421 Re: Skoro PIS nie chce... 18.07.15, 22:57
                            a000000 napisała:

                            > to, że był spełniony dowiedzieliśmy się po fakcie przejęcia władzy. Tak nie wol
                            > no. Jak mówiłam, korony się nie włada zanim herold nie obwieści.

                            Powtarzam raz jeszcze - Komorowski nie przejal stanowiska prezydenta, czyli wladzy.
                            Komorowski do czasow wyborow byl pelniacym obowiazki prezydenta RP.
                            Prezydentem stal sie po wyborach.

                            Poza tym, Azerko, dziwie sie bardzo, ze w tym watku mowisz ze Kaczynski mial dowody na to ze sfalszowano wybory, czyli wierzysz Kaczynskiemu na slowo, i jednoczesnie zarzucasz Komorowskiemu ze objal obowiazki prezydenta PO zanim dostal oficjalny stan zgonu, choc ten akt zgonu potwierdzil, ze w momencie przejmowania obowiazkow przez Komorowskiego Kaczynski juz nie zyl.

                            Czyli- wobec jednego stosujesz bezgraniczne zaufanie, bo skoro mowi ze ma dowody, to znaczy ze je ma i ze wybory byly sfalszowane, a wobec drugiego stosujesz bardzo sztywne zasady formalne i zarzucasz nawez zlamanie konstytucji...
                            • a000000 Re: Skoro PIS nie chce... 18.07.15, 23:37
                              maria421 napisała:

                              >czyli wierzysz Kaczynskiemu na slowo,

                              nie wierzę. Mam podobne podejrzenie.

                              zarzucasz Komorowskiemu ze objal obowiazki prezydenta PO zanim dostal o
                              > ficjalny stan zgonu, choc ten akt zgonu potwierdzil, ze w momencie przejmowania
                              > obowiazkow przez Komorowskiego Kaczynski juz nie zyl.

                              owszem,zarzucam. Na TYM stanowisku oczekuję szacunku wobec prawa. A prawo wymaga oficjalnego stwierdzenia zgonu, nie przypuszczeń.
                              Zwłaszcza, że tuż po katastrofie rozpowszechniano wiadomość, że trzy osoby przeżyły....

                        • astra18 Re: Skoro PIS nie chce... 19.07.15, 06:14
                          jureek napisał:

                          > astra18 napisała:
                          >
                          > > ALe mówi że potrzebna jest wiedza że prezydent nie żyje.
                          >
                          > Tego też nie mówi. Wymaga jedynie, żeby prezydent nie żył. I warunek ten był sp
                          > ełniony.

                          O czym dowiedzieliśmy się OFICJALNIE po fakcie jakim było wystąpienie BK.
                          Brnij dalej.
                    • a000000 Re: Skoro PIS nie chce... 18.07.15, 15:30
                      maria421 napisała:

                      > Konstytucja nie mowi ze potrzebny jest akt zgonu.

                      ale potrzebne jest OFICJALNE stwierdzenie niezdolności prezydenta do rządzenia. Prawdopodobieństwo bliskie jedności to za mało.
                      • maria421 Re: Skoro PIS nie chce... 18.07.15, 16:11
                        a000000 napisała:


                        > ale potrzebne jest OFICJALNE stwierdzenie niezdolności prezydenta do rządzenia.
                        > Prawdopodobieństwo bliskie jedności to za mało.


                        To nie tak, Azerko.

                        Prezydent moze byc niezdolny do rzadzenia czasowo, i na taki przypadek konstytucja przewiduje inne rozwiazanie.

                        W razie smierci prezydenta konstytucja tez nie okresla zadnej "oficjalnej" formy stwierdzenia zgonu i powiadomienia o tym Sejmu.
                        • a000000 Re: Skoro PIS nie chce... 18.07.15, 16:14
                          maria421 napisała:

                          > Prezydent moze byc niezdolny do rzadzenia czasowo, i na taki przypadek konstytu
                          > cja przewiduje inne rozwiazanie.

                          tak. Wówczas to Trybunał Konstytucyjny lub Sejm stwierdza niezdolność. W dniu przejmowania władzy takiego dokumentu nie było.
                          • maria421 Re: Skoro PIS nie chce... 18.07.15, 16:15
                            a000000 napisała:


                            > tak. Wówczas to Trybunał Konstytucyjny lub Sejm stwierdza niezdolność. W dniu
                            > przejmowania władzy takiego dokumentu nie było.

                            Bo w tym przypadku nie chodzilo o chorobe, lecz o smierc w katastrofie lotniczej.
                            • a000000 Re: Skoro PIS nie chce... 18.07.15, 16:23
                              maria421 napisała:

                              > Bo w tym przypadku nie chodzilo o chorobe, lecz o smierc w katastrofie lotnicze
                              > j.

                              i dlatego wymagane było oficjalne potwierdzenie tej śmierci. Nie podejrzenie, nawet graniczące z pewnością. PRAWO wymaga dokumentu, nie plotek czy podejrzeń.
                              Nawet jeśli mamy naocznych świadków którzy WIDZIELI ciało, muszą oni stanąć przed sądem, zeznać, po czym sąd zgodnie z procedurą orzeka. Wyjątkiem jest zeznanie lekarza, który pod odpowiedzialnością karną pisemnie zeznaje wystawiając akt zgonu.
                              Jest katastrofa, znajdują ciało, miejscowy lekarz stwierdza na piśmie zgon, pismo to ma wartość prawną..... i dopiero wówczas przedstawiciel kraju lub ambasador powiadamia... Innej drogi nie ma.



                          • a000000 Re: Skoro PIS nie chce... 18.07.15, 16:17
                            Mario, daj sobie spokój. Bronisz straconej sprawy. W momencie przejmowania władzy przez marszałka Komorowskiego, nie istniało oficjalne stwierdzenie niezdolności poprzednika do władzy. Ot i wszystko.
                            • maria421 Re: Skoro PIS nie chce... 18.07.15, 16:19
                              a000000 napisała:

                              > Mario, daj sobie spokój. Bronisz straconej sprawy. W momencie przejmowania wład
                              > zy przez marszałka Komorowskiego, nie istniało oficjalne stwierdzenie niezdolno
                              > ści poprzednika do władzy. Ot i wszystko.

                              Ale Lech Kaczynski juz wtedy nie zyl.

                              Gdyby Lech Kaczynski wtedy zyl, to Komorowski bylby uzurpatorem.
                              Ale poniewaz Lech Kaczynski wtedy naprawde juz nie zyl, to nie mozna nazwac Komorowskiego uzurpatorem.

                              Proste!
                              • a000000 Re: Skoro PIS nie chce... 18.07.15, 16:33
                                maria421 napisała:

                                > Ale Lech Kaczynski juz wtedy nie zyl.

                                akurat to nie ma znaczenia. W momencie przejmowania władzy istniało nikłe prawdopodobieństwo, że żył. Zgon byl potwierdzony POTEM.

                                Gdy bierzesz ślub z panem X - wystarczy, że mu powiesz że jesteś zdrowa, a tak naprawdę masz podejrzenia..... to go oszukujesz. I nie ma znaczenia, że POTEM okaże sie co się okaże.
                                W momencie zawierania związku nie byłaś szczera....
                                Ważna jest wiedza czyniącego - a Komorowski w momencie przejęcia władzy tej WIEDZY nie miał.... miał przypuszczenia. A to za mało.
                                • maria421 Re: Skoro PIS nie chce... 18.07.15, 16:35
                                  a000000 napisała:

                                  > akurat to nie ma znaczenia. W momencie przejmowania władzy istniało nikłe prawd
                                  > opodobieństwo, że żył. Zgon byl potwierdzony POTEM.

                                  Ale liczy sie godzina zgonu, prawda?
                                  Wiec akt zgonu potwierdzil, ze w momencie kiedy Komorowski wyglosil oredzie, Lech Kaczynski juz nie zyl.

                                  > Ważna jest wiedza czyniącego - a Komorowski w momencie przejęcia władzy tej WIE
                                  > DZY nie miał.... miał przypuszczenia. A to za mało.

                                  Mial wiedze, ktora potem akt zgonu potwierdzil.
                • astra18 Re: Skoro PIS nie chce... 18.07.15, 14:11
                  maria421 napisała:

                  > astra18 napisała:
                  >
                  > > Nie bądź taka naiwna wierząc że PO tak nie sądzi o sobie.
                  > > Ostatnie briefingi Muchy to czubek góry lodowej takiej postawy.
                  >
                  > Nie mam zadnych dowodow zeby sadzic, ze jakakolwiek partia w Polsce poza PO uzn
                  > aje ze ma monopol na wedze co dla Polski jest dobre a co nie.

                  Bo to jest nietety syndrom. Widzisz a udajesz że tego nie ma.
                  >
                  > > A PO czyją miała twarz zanim jeden z jej założycieli nie wyjechał do Bruk
                  > seli?
                  >
                  > Nawet jezeli Tusk byl twarza PO, to fakt ze przyjal stanowisko w Brukseli dowod
                  > zi ze nie uznawal ze panstwo to on.

                  ALeż skąd! Najpierw ogłaszał wszem i wobec że NIGDZIE się nie wybiera, wiedząc już wtedy że ruletka się kręci. Fakt nie że przyjął tylko latami robił...o kurcze, nie wiem jak to do Mrekel odnieść:)
                  >
                  > > Sam sobie zapracował na taką opinię łamiąc konstytucję.
                  >
                  > Zostal DEMOKRATYCZNIE WYBRANY na prezydenta RP tak samo jak Duda!

                  Ktoś kto ma stać na straży konstytucji parę miesięcy wcześniej łamie ją nie jest wiarygodny na tym stanowisku.

                  > Tak wiec, dla kazdego, kto szanuje zasady demokracji , nie mogl byc uzurpatorem

                  Nie udawaj że nie wiesz o czym mowa.
                  > !
                  >
                  >
                  >
                  >
                  • maria421 Re: Skoro PIS nie chce... 18.07.15, 14:24
                    astra18 napisała:


                    > Bo to jest nietety syndrom. Widzisz a udajesz że tego nie ma.

                    Bardzo prosze nie przypisywac mi co ja widze a co udaje.
                    Zamiast tego prosze o dowody, ze PO tak samo sie kreuje na "panstwo to ja"

                    > ALeż skąd! Najpierw ogłaszał wszem i wobec że NIGDZIE się nie wybiera, wiedząc
                    > już wtedy że ruletka się kręci. Fakt nie że przyjął tylko latami robił...o kur
                    > cze, nie wiem jak to do Mrekel odnieść:)

                    No ale w koncu przyjal , wiec udowodnil ze nie uwaza ze panstwo to on.

                    > Ktoś kto ma stać na straży konstytucji parę miesięcy wcześniej łamie ją nie jes
                    > t wiarygodny na tym stanowisku.

                    Widocznie wyborcom to nie przeszkadzalo. I jezeli narod -suweren wybral Komorowskiego, to nie byl on zadnym uzurpatorem.

                    > Nie udawaj że nie wiesz o czym mowa.
                    > > !

                    To raczej Ty udajesz ze nie wiesz, ze ktos, kto wygrywa demokratyczne wybory uzurpatorem byc nie moze.

                    • astra18 Re: Skoro PIS nie chce... 18.07.15, 14:36
                      maria421 napisała:

                      > astra18 napisała:
                      >
                      >
                      > > Bo to jest nietety syndrom. Widzisz a udajesz że tego nie ma.
                      >
                      > Bardzo prosze nie przypisywac mi co ja widze a co udaje.

                      Widzisz np. że rząd okradł Polaków a mimo to uważasz że PO powinna nadal rządzić.
                      To jet ten syndrom o którym pisze.

                      > Zamiast tego prosze o dowody, ze PO tak samo sie kreuje na "panstwo to ja"

                      Takie same jakie przypisujesz PiSowi
                      >
                      > > ALeż skąd! Najpierw ogłaszał wszem i wobec że NIGDZIE się nie wybiera, wi
                      > edząc
                      > > już wtedy że ruletka się kręci. Fakt nie że przyjął tylko latami robił..
                      > .o kur
                      > > cze, nie wiem jak to do Mrekel odnieść:)
                      >
                      > No ale w koncu przyjal , wiec udowodnil ze nie uwaza ze panstwo to on.
                      Nie porażaj mnie naiwnością - kasa misiu kasa.
                      >
                      > > Ktoś kto ma stać na straży konstytucji parę miesięcy wcześniej łamie ją n
                      > ie jes
                      > > t wiarygodny na tym stanowisku.
                      >
                      > Widocznie wyborcom to nie przeszkadzalo.

                      Może wtedy, teraz chyba do niektórych dotarło.
                      Ale tylko NIEKTÓRYCH.

                      I jezeli narod -suweren wybral Komorow
                      > skiego, to nie byl on zadnym uzurpatorem.
                      >
                      > > Nie udawaj że nie wiesz o czym mowa.
                      > > > !
                      >
                      > To raczej Ty udajesz ze nie wiesz, ze ktos, kto wygrywa demokratyczne wybory uz
                      > urpatorem byc nie moze.

                      Któs kto przejmuje władzę niezgodnie z konstytucją jest uzurpatorem.
                      >
                      • maria421 Re: Skoro PIS nie chce... 18.07.15, 15:17
                        astra18 napisała:

                        > Widzisz np. że rząd okradł Polaków a mimo to uważasz że PO powinna nadal rządzi
                        > ć.
                        > To jet ten syndrom o którym pisze.

                        Ja wcale nie uwazam ze ich okradl.

                        > Takie same jakie przypisujesz PiSowi

                        Nie! To nie PO spiewa "Ojczyznie wolnosc racz przywrocic Panie", to nie PO, ani zadna inna partia nie uwaza ze Polska bedzie wolna tylko wtedy, kiedy ta partia przejmie rzady!

                        > Nie porażaj mnie naiwnością - kasa misiu kasa.

                        Kasa? Wiec jednak nie nachlapal sie w Polsce tak, jak niektorzy uwazaja ze go Bruksela kasa skusila? :-)

                        > Może wtedy, teraz chyba do niektórych dotarło.
                        > Ale tylko NIEKTÓRYCH.

                        Do Ciebie do tej pory nie doratlo, ze konstytucja nie stawia wymogu aktu zgonu, wiec ze Komorowski jej nie zlamal.

                        > Któs kto przejmuje władzę niezgodnie z konstytucją jest uzurpatorem.

                        On ja przejal zgodnie z konstytucja, ktora nie stawia wymogu potwierdzanei zgonu aktem urzedowym.

                        Astra, wymysl cos innego na Komorowskiego, bo nazywanie demokrytycznie wybranego prezydenta "uzurpatorem" jest bez sensu.
                        • a000000 Re: Skoro PIS nie chce... 18.07.15, 16:04
                          maria421 napisała:

                          > Do Ciebie do tej pory nie doratlo, ze konstytucja nie stawia wymogu aktu zgonu,
                          > wiec ze Komorowski jej nie zlamal.

                          no cóż.... chyba jednak wymaga.... konstytucja nie mówi o podejrzeniach tylko o faktach. A te wymagają oficjalnego podejścia. Do dokumentów OFICJALNYCH należy urzędowy akt zgonu lub powiadomienie na drodze dyplomatycznej (też notowane na papierze).


                          Art. 131. 1. Jeżeli Prezydent Rzeczypospolitej nie może przejściowo sprawować urzędu, zawiadamia o tym Marszałka Sejmu, który tymczasowo przejmuje obowiązki Prezydenta Rzeczypospolitej. Gdy Prezydent Rzeczypospolitej nie jest w stanie zawiadomić Marszałka Sejmu o niemożności sprawowania urzędu, wówczas o stwierdzeniu przeszkody w sprawowaniu urzędu przez Prezydenta Rzeczypospolitej rozstrzyga Trybunał Konstytucyjny na wniosek Marszałka Sejmu. W razie uznania przejściowej niemożności sprawowania urzędu przez Prezydenta Rzeczypospolitej Trybunał Konstytucyjny powierza Marszałkowi Sejmu tymczasowe wykonywanie obowiązków Prezydenta Rzeczypospolitej.

                          2. Marszałek Sejmu tymczasowo, do czasu wyboru nowego Prezydenta Rzeczypospolitej, wykonuje obowiązki Prezydenta Rzeczypospolitej w razie:

                          1) śmierci Prezydenta Rzeczypospolitej,
                          2) zrzeczenia się urzędu przez Prezydenta Rzeczypospolitej,
                          3) stwierdzenia nieważności wyboru Prezydenta Rzeczypospolitej lub innych przyczyn nieobjęcia urzędu po wyborze,
                          4) uznania przez Zgromadzenie Narodowe trwałej niezdolności Prezydenta Rzeczypospolitej do sprawowania urzędu ze względu na stan zdrowia, uchwałą podjętą większością co najmniej 2/3 głosów ustawowej liczby członków Zgromadzenia Narodowego,
                          5) złożenia Prezydenta Rzeczypospolitej z urzędu orzeczeniem Trybunału Stanu

                          > Astra, wymysl cos innego na Komorowskiego, bo nazywanie demokrytycznie wybraneg
                          > o prezydenta "uzurpatorem" jest bez sensu.

                          bez sensu jest zaprzeczanie faktom. Komorowski przez kilka godzin był uzurpatorem.

                          • maria421 Re: Skoro PIS nie chce... 18.07.15, 16:17
                            Azerko, fajnie ze zacytowalas konstytucje, teraz mi pokaz w ktorym miejscu jest mowa, ze konieczny jest akt zgonu , a nie sama wiadomosc o smierci , czy to w katastrofie lotniczej czy w innych okolicznosciach.
                            • a000000 Re: Skoro PIS nie chce... 18.07.15, 16:27
                              maria421 napisała:

                              > Azerko, fajnie ze zacytowalas konstytucje, teraz mi pokaz w ktorym miejscu jest
                              > mowa, ze konieczny jest akt zgonu , a nie sama wiadomosc o smierci , czy to w
                              > katastrofie lotniczej czy w innych okolicznosciach.

                              Mario, PRAWO to nauka ścisła. Jeśli jest mowa o zgonie, to chodzi o oficjalne, prawne potwierdzenie faktu. Samo gadanie, że ktoś umarł nie ma mocy prawnej. Choć umarł faktycznie.

                              Konstytucja mówi o śmierci jako o FAKCIE. Czyli o zdarzeniu potwierdzonym prawnie, nie o przypuszczeniach.
                              • maria421 Re: Skoro PIS nie chce... 18.07.15, 16:33
                                a000000 napisała:

                                > Mario, PRAWO to nauka ścisła. Jeśli jest mowa o zgonie, to chodzi o oficjalne,
                                > prawne potwierdzenie faktu. Samo gadanie, że ktoś umarł nie ma mocy prawnej. C
                                > hoć umarł faktycznie.
                                >
                                > Konstytucja mówi o śmierci jako o FAKCIE. Czyli o zdarzeniu potwierdzonym prawn
                                > ie, nie o przypuszczeniach.

                                Ale smierc Lecha Kaczynskiego byla juz wtedy faktem.
                                Wiec Komorowski zadnym uzurpatorem nie byl.
                                • a000000 Re: Skoro PIS nie chce... 18.07.15, 17:29
                                  maria421 napisała:

                                  > Ale smierc Lecha Kaczynskiego byla juz wtedy faktem.
                                  > Wiec Komorowski zadnym uzurpatorem nie byl.

                                  był, bo w jego świecie FAKT zaistniał po przejęciu władzy.
                                  Pisząc FAKT mam na myśli jego udokumentowanie.

                                  Był uzurpatorem od momentu przejęcia władzy do telefonu od Miedwiediewa , który był wówczas prezydentem i powiadamiał oficjalnie.
                                  • maria421 Re: Skoro PIS nie chce... 18.07.15, 18:23
                                    a000000 napisała:

                                    > był, bo w jego świecie FAKT zaistniał po przejęciu władzy.
                                    > Pisząc FAKT mam na myśli jego udokumentowanie.
                                    >
                                    > Był uzurpatorem od momentu przejęcia władzy do telefonu od Miedwiediewa , który
                                    > był wówczas prezydentem i powiadamiał oficjalnie.

                                    Fakt zaistnial wtedy, kiedy zaistnial, wiec Komorowski faktycznie przejal stanowisko pelniacego obowiazki prezydenta RP po smierci Lecha Kaczynskiego.
                                    Wszystko sie zgadza.
                                    • a000000 Re: Skoro PIS nie chce... 18.07.15, 19:27
                                      maria421 napisała:

                                      > Wszystko sie zgadza.

                                      otóż, nie. Nie ma znaczenia, co się okazuje post factum. Dla legalności działania procedury muszą być wypełnione. I nie wolno nałożyć sobie korony na głowę zanim herold nie krzyknie: umarł król.
                                      • maria421 Re: Skoro PIS nie chce... 18.07.15, 19:50
                                        a000000 napisała:


                                        > otóż, nie. Nie ma znaczenia, co się okazuje post factum. Dla legalności działan
                                        > ia procedury muszą być wypełnione. I nie wolno nałożyć sobie korony na głowę za
                                        > nim herold nie krzyknie: umarł król.

                                        Azerko, "herald" juz na caly swiat krzyknal ze Kaczynski umarl, co potem akt zgonu potwierdzil.
                                        Tak wiec Komorowski nie zalozyl sobie korony zyjacego jeszcze krola, pomijajac juz fakt, ze sobie zadnej korony nie zalozyl, bo do wyborow on byl tylo Pelniacym Obowiazki Prezydenta RP, a nie Prezydentem PO.
                                        Ten szczegol pewnie Ci umyka, Azerko.
                                        Komorowski przejal pelnienie obowiazkow po Kaczynskim, nic wiecej. Prezydentem stal sie dopiero po wyborach.
                        • astra18 Re: Skoro PIS nie chce... 19.07.15, 06:28
                          maria421 napisała:

                          " astra18 napisała:
                          >
                          > > Widzisz np. że rząd okradł Polaków a mimo to uważasz że PO powinna nadal
                          > rządzi
                          > > ć.
                          > > To jet ten syndrom o którym pisze.
                          >
                          > Ja wcale nie uwazam ze ich okradl."

                          W zasadzie to mało ważne co Ty o tym sądzisz, ważne że NIK w ostatnim raporcie to stwierdził.


                          " Nie! To nie PO spiewa "Ojczyznie wolnosc racz przywrocic Panie", to nie PO, ani
                          > zadna inna partia nie uwaza ze Polska bedzie wolna tylko wtedy, kiedy ta parti
                          > a przejmie rzady!"

                          Bo dla PO rządy które sobie stworzyli to dla nich wolność, nie dla ludzi i prawa.

                          " Kasa? Wiec jednak nie nachlapal sie w Polsce tak, jak niektorzy uwazaja ze go B
                          > ruksela kasa skusila? :-)"

                          Napisałam powyżej że kasa...nie rozumiem więc o czym piszesz.

                          " Do Ciebie do tej pory nie doratlo, ze konstytucja nie stawia wymogu aktu zgonu,
                          > wiec ze Komorowski jej nie zlamal."

                          Nie przekręcaj w swój ulubiony sposób, cały czas rzecz się toczy o stan wiedzy na temat zdrowia prezydenta, który został antycypowany po to aby szybciutko wleźć do Pałacu i przetrząsnąc szuflady.
                          I nie jest to tylko moje zdanie, a na tym forum również nie tylko moje.

                          " Astra, wymysl cos innego na Komorowskiego, bo nazywanie demokrytycznie wybraneg
                          > o prezydenta "uzurpatorem" jest bez sensu. "

                          Był uzurpatorem w momencie wygłaszania orędzia.
                          A wymyślać więcej nie trzeba - wystarczy to co było przez 5 lat i z jakich kręgów się wywodzi.
                          • maria421 Re: Skoro PIS nie chce... 19.07.15, 09:06
                            astra18 napisała:

                            > Bo dla PO rządy które sobie stworzyli to dla nich wolność, nie dla ludzi i praw
                            > a.

                            ????
                            Jakich wolnosci Ci zabraklo pod rzadami PO?

                            > Napisałam powyżej że kasa...nie rozumiem więc o czym piszesz.

                            Pisze, ze gdyby Tusk tak sie "nachlapal" w Polsce z tytulu bycia premierem, jak to mu PiSowcy imputuja, to by sie na tak "skromna" kase w brukseli nie lasil.

                            > Nie przekręcaj w swój ulubiony sposób, cały czas rzecz się toczy o stan wiedzy
                            > na temat zdrowia prezydenta, który został antycypowany po to aby szybciutko wle
                            > źć do Pałacu i przetrząsnąc szuflady.
                            > I nie jest to tylko moje zdanie, a na tym forum również nie tylko moje.

                            Astra, a jakby wyglosil to oredzie pozniej, to co? Stan szuflad by sie zmienil? Przeciez i tak by mial do nich dostep, wczesniej czy pozniej.

                            > Był uzurpatorem w momencie wygłaszania orędzia.

                            W momencie wyglaszania oredzia Lech Kaczynskie nie zyl, wiec Komorowski nie byl zadnym uzurpatorem. Poza tym, Komorowski po wygloszeniu oredzia nie stal sie zadnym prezydentem RP, tylko Pelniacym Obowiazki Prezydenta RP. Prezydentem RP stal sie dopiero po wyborach.
                            Juz sam ten fakt swiadczy jak bezsensowne jest zarzucanie mu ze zlamal konstytucje i ze byl uzurpatorem.

                            > A wymyślać więcej nie trzeba - wystarczy to co było przez 5 lat i z jakich kręg
                            > ów się wywodzi.

                            No z jakich kregow? Z podobnych kregow opozyjnych jak Macierewicz i Kaczynscy.
                            • astra18 Re: Skoro PIS nie chce... 19.07.15, 09:43
                              maria421 napisała:

                              "Jakich wolnosci Ci zabraklo pod rzadami PO?"

                              O suwerenności i decydowaniu w swojej sprawie.
                              O kradzieży pieniędzy na ratowanie swojej skóry.

                              Dalej mam wymieniać?

                              " Pisze, ze gdyby Tusk tak sie "nachlapal" w Polsce z tytulu bycia premierem, jak
                              > to mu PiSowcy imputuja, to by sie na tak "skromna" kase w brukseli nie lasil."

                              Ja nie komentuję co mu imputuja inni, piszę że żaden interes państwowy, jak to głosił, nie zatrzymał go w kraju tylko wyjechał aby lepiej zarobić.

                              "Astra, a jakby wyglosil to oredzie pozniej, to co? Stan szuflad by sie zmienil?
                              > Przeciez i tak by mial do nich dostep, wczesniej czy pozniej."

                              To stan szuflad przeszedłby w odpowiednie ręce. Nie uzurpatora.

                              " No z jakich kregow? Z podobnych kregow opozyjnych jak Macierewicz i Kaczynscy."

                              M. i K. nie mieli związków z WSI jak Komorowski.
                              • maria421 Re: Skoro PIS nie chce... 19.07.15, 10:14
                                astra18 napisała:


                                > O suwerenności i decydowaniu w swojej sprawie.

                                Ktos Ci odebral prawo wyborcze? Ktos zlikwidowal wybory?

                                > O kradzieży pieniędzy na ratowanie swojej skóry.

                                Astro, nawet jezeli uwazasz likwidacje OFE jako "kradziez", to nie mozesz mowic, ze rzad to robil dla "ratowania wlasnej skory", bo wlasnie widzisz jak ja uratowal....

                                > Dalej mam wymieniać?

                                Prosze. Jakich to swobod obywatelskich pozbawil Cie rzad PO?
                                Konkrety prosze.

                                > To stan szuflad przeszedłby w odpowiednie ręce. Nie uzurpatora.

                                A jakie to byly te "odpowiednie rece"? Bardzo jestem ciekawa.
                                I jeszcze raz- Komorowski do czasow wyborow NIE BYL prezydentem RP, lecz tylko pelnil obowiazki prezydenta PR, oredzie wyglosil wtedy kiedy Lech Kaczynski juz nie zyl, wiec przestan rzucac na niego oszczerstwa.

                                > M. i K. nie mieli związków z WSI jak Komorowski.

                                Za to mieli zwiazki z FOZZ ....
                                • astra18 Re: Skoro PIS nie chce... 19.07.15, 10:28
                                  maria421 napisała:

                                  "Ktos Ci odebral prawo wyborcze? Ktos zlikwidowal wybory?"

                                  A tylko wyborów dotyczy wolność i suwerenność?

                                  " Astro, nawet jezeli uwazasz likwidacje OFE jako "kradziez", to nie mozesz mowic
                                  > , ze rzad to robil dla "ratowania wlasnej skory", bo wlasnie widzisz jak ja ura
                                  > towal...."

                                  Po pierwsze nie tylko ja tak uważam ale i ostatni raport NIK, nie pomijaj milczeniem tego.
                                  Po drugie kradnąc komuś kasę nie mów że robi się to dla ratowania m.in.mojego budżetu.

                                  " Prosze. Jakich to swobod obywatelskich pozbawil Cie rzad PO?
                                  > Konkrety prosze."

                                  Mowa była o wolnośi i suwerenności a nie swobodach obywatelskich.

                                  " A jakie to byly te "odpowiednie rece"? Bardzo jestem ciekawa."

                                  Do czasu wyboru nowego prezydenta.

                                  " I jeszcze raz- Komorowski do czasow wyborow NIE BYL prezydentem RP, lecz tylko
                                  > pelnil obowiazki prezydenta PR, oredzie wyglosil wtedy kiedy Lech Kaczynski juz
                                  > nie zyl, wiec przestan rzucac na niego oszczerstwa."

                                  To nie są oszczerstwa tylko fakty ujawniające naginanie zapisów prawa. Więc nie zapominaj o tym.

                                  "Za to mieli zwiazki z FOZZ ...."

                                  W które to związki "wpisywała" jak mogła GW, masz jakiś ślad w wyroku sądowym na nich?
                                  Działalność WSI była przestępcza i szkodliwa dla suwerenności Polski.
                                  • maria421 Re: Skoro PIS nie chce... 19.07.15, 13:10
                                    astra18 napisała:

                                    > A tylko wyborów dotyczy wolność i suwerenność?

                                    W naszym systemie demokracji posredniej narod wybiera poslow ktorzy przez okreslony czas podejmuja za niego decyzje. Poniewaz nikt Ci prawa wyborczego nie odebral, ani samych wyborow nie zlikwidowal, to musisz akceptowac decyzje reprezentatnow wybranych przez narod. Az do kolejnych wyborow.

                                    > Po pierwsze nie tylko ja tak uważam ale i ostatni raport NIK, nie pomijaj milcz
                                    > eniem tego.
                                    > Po drugie kradnąc komuś kasę nie mów że robi się to dla ratowania m.in.mojego b
                                    > udżetu.

                                    Astro, Ty lepiej powiedz, co rzad z tak niepopularnego posuniecia ma.

                                    > Mowa była o wolnośi i suwerenności a nie swobodach obywatelskich.

                                    To pod rzadami PO Polska nie byla wolna i suwerenna? Jakies obce moce sprawowaly tu wladze?
                                    Jezeli myslisz o zaleznosci od UE, to przypomnij sobie jaki prezydent podpisal Traktat Lizbonski.

                                    > " A jakie to byly te "odpowiednie rece"? Bardzo jestem ciekawa."
                                    >
                                    > Do czasu wyboru nowego prezydenta.

                                    Nie pytam na jak dlugo, tylko jakie to byly te "odpowiednie rece". Skoro tak przestrzegasz konstytucji, to powiedz komu sie nalezaly klucze do tych szflad jezeli nie Marszalkowi Sejmu przejmujacemu role pelniacego obowiazki prezydenta RP.

                                    > To nie są oszczerstwa tylko fakty ujawniające naginanie zapisów prawa. Więc nie
                                    > zapominaj o tym.

                                    Faktem jest, ze Komorowski, jako Marszalek Sejmu byl konstytucyjnie zobowiazany do przejecia pelnienia obowiazkuw prezydenta PR i ze oglosil to w czasie kiedy Lech Kaczynski juz nie zyl.

                                    To raczej Ty naginasz zapisy prawa tak, zeby wyszlo ze Komorowski je zlamal.

                                    > W które to związki "wpisywała" jak mogła GW, masz jakiś ślad w wyroku sądowym n
                                    > a nich?
                                    > Działalność WSI była przestępcza i szkodliwa dla suwerenności Polski.

                                    Likwidacja WSI tez byla szkodliwa dla Polski i dla partnerow NATO.
                                    • astra18 Re: Skoro PIS nie chce... 19.07.15, 16:12
                                      maria421 napisała:

                                      > astra18 napisała:
                                      >
                                      > > A tylko wyborów dotyczy wolność i suwerenność?
                                      >
                                      > W naszym systemie demokracji posredniej narod wybiera poslow ktorzy przez okres
                                      > lony czas podejmuja za niego decyzje. Poniewaz nikt Ci prawa wyborczego nie ode
                                      > bral, ani samych wyborow nie zlikwidowal, to musisz akceptowac decyzje reprezen
                                      > tatnow wybranych przez narod. Az do kolejnych wyborow.

                                      Nie tego dotyczyło moje pytanie.
                                      >
                                      > > Po pierwsze nie tylko ja tak uważam ale i ostatni raport NIK, nie pomijaj
                                      > milcz
                                      > > eniem tego.
                                      > > Po drugie kradnąc komuś kasę nie mów że robi się to dla ratowania m.in.mo
                                      > jego b
                                      > > udżetu.
                                      >
                                      > Astro, Ty lepiej powiedz, co rzad z tak niepopularnego posuniecia ma.

                                      Statystykę. Przecież Ty sama stawiałaś go za wzór, że zamknął budżet.
                                      Kosztem moich i innych podatników oszczędności. To jest zwykła kradzież.
                                      Po raz kolejny zwracam Ci uwagę na negatywną opinię NIKu w tej sprawie.

                                      >
                                      > > Mowa była o wolnośi i suwerenności a nie swobodach obywatelskich.
                                      >
                                      > To pod rzadami PO Polska nie byla wolna i suwerenna? Jakies obce moce sprawowal
                                      > y tu wladze?

                                      A układanie się z przedstawicielem obcego mocarstwa przeciwko prezydentowi mojego kraju, a nastepnie działanie na niekorzyść śledztwa nie jest przejawem braku suwerenności?
                                      >
                                      Jezeli myslisz o zaleznosci od UE, to przypomnij sobie jaki prezydent podpisal
                                      > Traktat Lizbonski.

                                      Nie chodzi o traktat. I pamiętam kto go podpisał, i pamiętam jak długo to trwało bo LK miał wątpliwosci, których nie miała strona rządowa.
                                      >
                                      > > " A jakie to byly te "odpowiednie rece"? Bardzo jestem ciekawa."
                                      > >
                                      > > Do czasu wyboru nowego prezydenta.
                                      >
                                      > Nie pytam na jak dlugo, tylko jakie to byly te "odpowiednie rece". Skoro tak pr
                                      > zestrzegasz konstytucji, to powiedz komu sie nalezaly klucze do tych szflad jez
                                      > eli nie Marszalkowi Sejmu przejmujacemu role pelniacego obowiazki prezydenta RP

                                      Klucze do momentu odnalezienia ciała prezydenta należały do niego i jego urzędników, jeśli trzymamy się zasad konstytucyjnych.
                                      > .
                                      >
                                      > > To nie są oszczerstwa tylko fakty ujawniające naginanie zapisów prawa. Wi
                                      > ęc nie
                                      > > zapominaj o tym.
                                      >
                                      > Faktem jest, ze Komorowski, jako Marszalek Sejmu byl konstytucyjnie zobowiazany
                                      > do przejecia pelnienia obowiazkuw prezydenta PR i ze oglosil to w czasie kiedy
                                      > Lech Kaczynski juz nie zyl.

                                      Dobra, dobra, nie ze mną te numery z powtarzaniem bzdur bo a nuż w końcu uwierzę.
                                      Komorowski nie wiedział czy zyje LK kiedy wygłaszał orędzie, i temu faktowi nie jesteś w stanie zaprzeczyć.
                                      >
                                      > To raczej Ty naginasz zapisy prawa tak, zeby wyszlo ze Komorowski je zlamal.
                                      >
                                      > > W które to związki "wpisywała" jak mogła GW, masz jakiś ślad w wyroku sąd
                                      > owym n
                                      > > a nich?
                                      > > Działalność WSI była przestępcza i szkodliwa dla suwerenności Polski.
                                      >
                                      > Likwidacja WSI tez byla szkodliwa dla Polski i dla partnerow NATO.

                                      A jakie to szkody dotknęły NATO? Już nie mówiąc o Polsce.
                                      • maria421 Re: Skoro PIS nie chce... 19.07.15, 17:02
                                        astra18 napisała:

                                        > Nie tego dotyczyło moje pytanie.

                                        A czego?

                                        > Statystykę. Przecież Ty sama stawiałaś go za wzór, że zamknął budżet.
                                        > Kosztem moich i innych podatników oszczędności. To jest zwykła kradzież.
                                        > Po raz kolejny zwracam Ci uwagę na negatywną opinię NIKu w tej sprawie.

                                        I co z tej statystyki ma rzad, jezeli osiagnal ja tak niepopularnym posunieciem ze stracil poparcie wyborcow?

                                        > A układanie się z przedstawicielem obcego mocarstwa przeciwko prezydentowi moje
                                        > go kraju, a nastepnie działanie na niekorzyść śledztwa nie jest przejawem braku
                                        > suwerenności?

                                        Astra, zejdz na ziemie!!!! Nikt sie z zadnym przedstawicielem obcego mocarstwa przeciw Twojemu prezydentowi nie ukladaL !!!! Dzialania na niekorzysc sledztwa tez nie bylo !!!!

                                        > Nie chodzi o traktat. I pamiętam kto go podpisał, i pamiętam jak długo to trwał
                                        > o bo LK miał wątpliwosci, których nie miała strona rządowa.

                                        Ale to wlasnie bylo oddanie czesci suwerennosci Polski, nie wymysly o "ukladaniu sie Tuska z Putinem przeciw Kaczynskiemu".

                                        > Klucze do momentu odnalezienia ciała prezydenta należały do niego i jego urzędn
                                        > ików, jeśli trzymamy się zasad konstytucyjnych.
                                        > > .
                                        Gdzie tak mowi konstytucja?

                                        > Dobra, dobra, nie ze mną te numery z powtarzaniem bzdur bo a nuż w końcu uwierz
                                        > ę.
                                        > Komorowski nie wiedział czy zyje LK kiedy wygłaszał orędzie, i temu faktowi nie
                                        > jesteś w stanie zaprzeczyć.

                                        Wszyscy wiedzieli tylko Komorowski nie wiedzial?
                                        Wez.ze w koncu zrozum, ze Kaczynski naprawde nie zyl w momencie kiedy Komorowski wyglaszal oredzie.

                                        > A jakie to szkody dotknęły NATO? Już nie mówiąc o Polsce.

                                        Dekonspiracja agentow w czasie akcji. Trzeba byc idiota jak Macierewicz, zeby cos takiego zrobic.
                                        • astra18 Re: Skoro PIS nie chce... 19.07.15, 17:18
                                          maria421 napisała:

                                          "I co z tej statystyki ma rzad, jezeli osiagnal ja tak niepopularnym posunieciem
                                          > ze stracil poparcie wyborcow? "

                                          Gdyby wiedział że propaganda sukcesu mu się nie uda może wtedy by tego nie zrobił.
                                          Z drugiej strony czekałyby go kary a nawet TS. Więc zaryzykowali.
                                          Tusk wydeptał stołek w Brukseli a Kopacz myślała że Pana Boga za nogi złapała.
                                          Nie wiem co większe - głupota czy pycha.

                                          "Astra, zejdz na ziemie!!!! Nikt sie z zadnym przedstawicielem obcego mocarstwa
                                          > przeciw Twojemu prezydentowi nie ukladaL !!!! Dzialania na niekorzysc sledztwa
                                          > tez nie bylo !!!!"

                                          Mario, ogarnij się !!!!!Nie wierz Tuskowi i temu rządowi, oni naprawdę kłamią........!!!!!!
                                          Dociera to do Ciebie?:)

                                          A fakty są jakie są. Są dokumenty, zeznania, tajne spotkania itp, brak dokumentu przypieczętującego deal z konwencją chicagowską.. to są wsztstko fakty Mario.

                                          " Gdzie tak mowi konstytucja?"

                                          O przejęciu władzy po oficjalnej informacji o zgonie prezydenta.

                                          " Wez.ze w koncu zrozum, ze Kaczynski naprawde nie zyl w momencie kiedy Komorowsk
                                          > i wyglaszal oredzie."

                                          Weź że w końcu zrozum że KOmorowski wygłaszajac orędzie nie miał oficjalnego potwierdzenia zgonu prezydenta.

                                          " Dekonspiracja agentow w czasie akcji. Trzeba byc idiota jak Macierewicz, zeby c
                                          > os takiego zrobic. "

                                          Których agentów i w jakiej akcji?

                                          >
                                          • maria421 Re: Skoro PIS nie chce... 19.07.15, 18:31
                                            astra18 napisała:

                                            > Gdyby wiedział że propaganda sukcesu mu się nie uda może wtedy by tego nie zrob
                                            > ił.
                                            > Z drugiej strony czekałyby go kary a nawet TS. Więc zaryzykowali.
                                            > Tusk wydeptał stołek w Brukseli a Kopacz myślała że Pana Boga za nogi złapała.
                                            > Nie wiem co większe - głupota czy pycha.

                                            Tak czy inaczej, nie mozesz zarzucic ze rzad to robil z mysla o wlasnych korzysciach.

                                            > Mario, ogarnij się !!!!!Nie wierz Tuskowi i temu rządowi, oni naprawdę kłamią..
                                            > ......!!!!!!
                                            > Dociera to do Ciebie?:)

                                            Do mnie docieraja D O W O D Y , a nie pomowienia!

                                            > A fakty są jakie są. Są dokumenty, zeznania, tajne spotkania itp, brak dokument
                                            > u przypieczętującego deal z konwencją chicagowską.. to są wsztstko fakty Mario.

                                            Faktem jest ze nmie masz zadnych dowodow na to, ze sie Tusk u Putinem czy Medwiediewem przeciw Kaczynskiemu zmawiali.
                                            Faktem jest ze niezaleznie od tego, jaka konwencje przyjeto, to nie byl zamach.

                                            > O przejęciu władzy po oficjalnej informacji o zgonie prezydenta.

                                            Co tez sie stalo, bo Komorowski objal funkcje pelniacego obowiazki prezydenta RP po smierci Kaczynskeigo.

                                            > Weź że w końcu zrozum że KOmorowski wygłaszajac orędzie nie miał oficjalnego po
                                            > twierdzenia zgonu prezydenta.

                                            Co nie zmienia faktu, ze Kaczynski wtedy juz nie zyl.

                                            > Których agentów i w jakiej akcji?

                                            Trzeba bylo uwazniej sluchac nielegalnie nagranych tasm z podsluchem zamiast koncentrowac sie tylko na osmiorniczkach :

                                            www.tvn24.pl/czarno-na-bialym,42,m/operacja-zen,443778.html
                                            • astra18 Re: Skoro PIS nie chce... 19.07.15, 21:13
                                              maria421 napisała:

                                              "Tak czy inaczej, nie mozesz zarzucic ze rzad to robil z mysla o wlasnych korzys
                                              > ciach."

                                              Korzyścią było zatuszowanie swojej niegospodarności i nieudolności poprzez zagarnięcie oszczędnoci wielu Polakom.

                                              "Do mnie docieraja D O W O D Y , a nie pomowienia! "

                                              A dowodem na to co piszesz jest sprawa FOZZ....

                                              "Faktem jest ze nmie masz zadnych dowodow na to, ze sie Tusk u Putinem czy Medwi
                                              > ediewem przeciw Kaczynskiemu zmawiali."
                                              ALeż tych dowodów jest mnóstwo, wielokrotnie o tym dyskutowałyśmy tylko Ty nie uznajesz tego za dowody, co wcale nie znaczy - jak zwykle - że ich nie ma.

                                              " Faktem jest ze niezaleznie od tego, jaka konwencje przyjeto, to nie byl zamach."

                                              Znowu wracasz do tego tematu? Przemaglowanego na wszystkie sposoby?
                                              KOnwencja została zastosowana bez jakichkolwiek dokumentów, ustaleń, "na gębę" co jest rzeczą niespotykaną w umowach międzynarodowych, bez konsultacji.
                                              A że nie był to zamach wiedziano po godzinie - pierwszy taki przypadek na świecie kiedy ginie ważna osoba w państwie.

                                              "Trzeba bylo uwazniej sluchac nielegalnie nagranych tasm z podsluchem zamiast ko
                                              > ncentrowac sie tylko na osmiorniczkach :
                                              " rel="nofollow">www.tvn24.pl/czarno-na-bialym,42,m/operacja-zen,443778.html

                                              A nie chodziło o "kandahar"?I nie przerwano tylko agentów nie dopuszczono do operacji, i żadnemu głowa nie spadła co TVN mimo wszystko sugerował w wiadomociach.
                                              >
                                              • maria421 Re: Skoro PIS nie chce... 19.07.15, 22:39
                                                astra18 napisała:

                                                > Korzyścią było zatuszowanie swojej niegospodarności i nieudolności poprzez zaga
                                                > rnięcie oszczędnoci wielu Polakom.

                                                Jaka KORZYSCIA dla rzadu, skoro przez to traci poparcie?

                                                > A dowodem na to co piszesz jest sprawa FOZZ....

                                                Sa zeznania swiadka.

                                                > ALeż tych dowodów jest mnóstwo, wielokrotnie o tym dyskutowałyśmy tylko Ty nie
                                                > uznajesz tego za dowody, co wcale nie znaczy - jak zwykle - że ich nie ma.

                                                Przedstaw mi te dowody ze sie Tusk z Ruskimi przeciw Kaczysnkiemu zmawial.

                                                > Znowu wracasz do tego tematu? Przemaglowanego na wszystkie sposoby?
                                                > KOnwencja została zastosowana bez jakichkolwiek dokumentów, ustaleń, "na gębę"
                                                > co jest rzeczą niespotykaną w umowach międzynarodowych, bez konsultacji.
                                                > A że nie był to zamach wiedziano po godzinie - pierwszy taki przypadek na świec
                                                > ie kiedy ginie ważna osoba w państwie.

                                                Kazda inna konwencja tez by nie potwierdzila zamachu ktorego nie bylo.

                                                > A nie chodziło o "kandahar"?I nie przerwano tylko agentów nie dopuszczono do op
                                                > eracji, i żadnemu głowa nie spadła co TVN mimo wszystko sugerował w wiadomociac
                                                > h.

                                                Rece opadaja! Macierwicz demaskuje agentow w czasie akcji, akcja sie nie udaje, a Ty masz tylko do powiedzenia ze nic sie nie stalo bo oni z zyciem uszli?

                                                Wiesz jaki mam zarzut do rzadow PO i do Sikorskiego? Ze naprawde Macierewicza za to nie "udupili", a tylko o tym przy osmiorniczkach gadali.
                                                • astra18 Re: Skoro PIS nie chce... 20.07.15, 06:12
                                                  maria421 napisała:

                                                  "Jaka KORZYSCIA dla rzadu, skoro przez to traci poparcie? "

                                                  Nie wiedziano o tym w momencie przejmowania pieniędzy z OFE.

                                                  "Sa zeznania swiadka."

                                                  W jakiej formie? Wywiadu do gazety czy zeznanie sądowe?

                                                  " Przedstaw mi te dowody ze sie Tusk z Ruskimi przeciw Kaczysnkiemu zmawial."

                                                  Już wiele razy o tym pisałyśmy więc nie próbuj mnie wciagać w kolejną "epopeję".
                                                  Przypomnij obie o "nasiadówkach" w knajpie Arabskiego z rosyjską stroną.

                                                  "Kazda inna konwencja tez by nie potwierdzila zamachu ktorego nie bylo. "

                                                  To są dwie różne sprawy, nie wiem co Ci przyszło do głowy żeby łączyć.
                                                  Nawet gdyby były niezbite dowody na to że zamachu nie było, konwencja była i tak "na gębę".

                                                  "Rece opadaja! Macierwicz demaskuje agentow w czasie akcji, akcja sie nie udaje,
                                                  > a Ty masz tylko do powiedzenia ze nic sie nie stalo bo oni z zyciem uszli? "

                                                  Mnie ręce opadają że bronisz agentury sowieckiej.

                                                  " Wiesz jaki mam zarzut do rzadow PO i do Sikorskiego? Ze naprawde Macierewicza z
                                                  > a to nie "udupili", a tylko o tym przy osmiorniczkach gadali."

                                                  MArio, gdyby mieli na niego COKOLWIEK, jego głowa poleciałaby szybciej niż mylisz.
                                                  8 lat !!!! I nic! Pomyśl i wyciągnij wnioski.
                                                  >
                                                  >
                                                  >
                                                  >
                                                  • maria421 Re: Skoro PIS nie chce... 20.07.15, 09:11
                                                    astra18 napisała:

                                                    > Nie wiedziano o tym w momencie przejmowania pieniędzy z OFE.

                                                    To bylo przewidywalne.

                                                    > W jakiej formie? Wywiadu do gazety czy zeznanie sądowe?

                                                    Co za roznica? Myslisz ze w sadzie naprawde mowi sie "prawde i tylko prawde"?

                                                    > Już wiele razy o tym pisałyśmy więc nie próbuj mnie wciagać w kolejną "epopeję"

                                                    Do tej pory zadnych dowodow nie przedstawilas.

                                                    > Przypomnij obie o "nasiadówkach" w knajpie Arabskiego z rosyjską stroną.

                                                    ???

                                                    > To są dwie różne sprawy, nie wiem co Ci przyszło do głowy żeby łączyć.
                                                    > Nawet gdyby były niezbite dowody na to że zamachu nie było, konwencja była i ta
                                                    > k "na gębę".

                                                    Bo lot nie byl wojskowy.

                                                    > Mnie ręce opadają że bronisz agentury sowieckiej.

                                                    Ja bronie AGENTOW i akcji przeprowadzanej razem z NATO, nie agentury!
                                                    W takich sluzbach "czystki" przeprowadza sie precyzyjnie, lancetem, nie siekiera jak Macierewicz.

                                                    > MArio, gdyby mieli na niego COKOLWIEK, jego głowa poleciałaby szybciej niż myli
                                                    > sz.
                                                    > 8 lat !!!! I nic! Pomyśl i wyciągnij wnioski.

                                                    Juz dawno wyciagnelam i mam za zale Tuskowi i Sikorskiemu ze tego wiecznie z siebie zadowolonego i uznajacego sie za nieomylnego czysciciela Macierewicza nie udupili.
                                                    Nawet MON za niego odszkodowania placi w procesach ktore on przegrywa.

                                                    > >
                                                  • astra18 Re: Skoro PIS nie chce... 20.07.15, 09:37
                                                    maria421 napisała:

                                                    " astra18 napisała:
                                                    >
                                                    > > Nie wiedziano o tym w momencie przejmowania pieniędzy z OFE.
                                                    >
                                                    > To bylo przewidywalne."

                                                    Ale nie problem we wróżeniu ze szklanej kuli przez PO, tylko w fakcie rąbnięcia obywatelom kasy, co zostało potwierdzone raportem NIK, więc nie skręcaj na poboczny wątek przewidywalności obywateli na ruch PO.

                                                    " Co za roznica? Myslisz ze w sadzie naprawde mowi sie "prawde i tylko prawde"?"

                                                    Ach, dla Ciebie "w tym wypadku" nie ma różnicy!
                                                    Wiarygodność pudelka informacji jest dla Ciebie wiążąca jeśli chodzi o PiS.

                                                    " Bo lot nie byl wojskowy."

                                                    Już nie ręce a gacie spadają.
                                                    Witamy w propagandzie rodem z biuletynów socjalistycznych.

                                                    "> Przypomnij obie o "nasiadówkach" w knajpie Arabskiego z rosyjską stroną.
                                                    >
                                                    > ???"

                                                    Czegoś nie rozumiesz? Są notatki służbowe z tych spotkań?

                                                    "Ja bronie AGENTOW i akcji przeprowadzanej razem z NATO, "

                                                    Podaj mi oficjalne potwierdzenie stanowiska NATO w tej sprawie.

                                                    " Nawet MON za niego odszkodowania placi w procesach ktore on przegrywa. "

                                                    Bo to MON pod rządami Tuska płacił, aby udowadniać fałszywa tezę o szkodliwości ujawnienia raportu WSI. Po co podjąć się obrony jak można chociaż tym przywalić w PiS.
                                                    Logiczne.
                                                  • astra18 Re: @Astra 20.07.15, 09:54
                                                    maria421 napisała:

                                                    > Nie lubie takich dlugich watkow, wiec skonczmy ten, mozemy zalozyc nowy, ok?

                                                    Jasne że tak.
                                                    I proponuję nie wracać do tematów które zostały przemaglowane 1000 razy i zdanie na temat których znamy na wylot:)
                                          • jureek Re: Skoro PIS nie chce... 19.07.15, 23:07
                                            astra18 napisała:

                                            > " Gdzie tak mowi konstytucja?"
                                            >
                                            > O przejęciu władzy po oficjalnej informacji o zgonie prezydenta.

                                            Aleś się uparła, żeby dopisywać do konstytucji rzeczy tam nienapisane. Myślisz, że jak ileś tam razy powtórzysz kłamstwo o tym, że w konstytucji jest mowa o jakichś oficjalnych informacjach o zgonie prezydenta, to stanie się to prawdą? Przecież konstytucja nie jest tajnym dokumentem i każdy może sobie sprawdzić, jak sformułowany jest art. 131 i że sformułowanie to odbiega od tego, co tutaj wciskasz.
                                            • astra18 Re: Skoro PIS nie chce... 20.07.15, 06:02
                                              jureek napisał:

                                              > astra18 napisała:
                                              >
                                              > > " Gdzie tak mowi konstytucja?"
                                              > >
                                              > > O przejęciu władzy po oficjalnej informacji o zgonie prezydenta.
                                              >
                                              > Aleś się uparła, żeby dopisywać do konstytucji rzeczy tam nienapisane. Myślisz,
                                              > że jak ileś tam razy powtórzysz kłamstwo o tym, że w konstytucji jest mowa o j
                                              > akichś oficjalnych informacjach o zgonie prezydenta, to stanie się to prawdą? P
                                              > rzecież konstytucja nie jest tajnym dokumentem i każdy może sobie sprawdzić, ja
                                              > k sformułowany jest art. 131 i że sformułowanie to odbiega od tego, co tutaj wc
                                              > iskasz.

                                              Na jakiej podstawie stwierdzono zgon prezydenta w momencie wygłaszania orędzia - odpowiedz.
                                              • jureek Re: Skoro PIS nie chce... 20.07.15, 10:20
                                                astra18 napisała:

                                                > Na jakiej podstawie stwierdzono zgon prezydenta w momencie wygłaszania orędzia
                                                > - odpowiedz.

                                                Zarzucasz prezydentowi złamanie konstytucji, a zadajesz pytanie niezwiązane z zapisami w konstytucji. W konstytucji nic nie ma o tym, na jakich podstawach należy oprzeć stwierdzenie zgonu, w konstytucji jest mowa tylko o samym fakcie zgonu. A ten miał miejsce przed przejęciem obowiązków przez marszałka, chyba temu nie zaprzeczysz.
                                                Żeby nie było, że migam się od odpowiedzi, to jednak odpowiem na ile potrafię na Twoje nie mające związku z konstytucją pytanie. Nie wiem, na jakiej podstawie stwierdzono zgon, mogę tylko przypuszczać, że były to relacje agencyjne, że nikt nie przeżył katastrofy, relacje obecnych na miejscu polskich urzędników państwowych, w tym ambasadora - co by to nie było, to stwierdzenie zgonu było zgodne z rzeczywistością, bo w tym momencie prezydent nie żył.
                                                • astra18 Re: Skoro PIS nie chce... 20.07.15, 10:29
                                                  jureek napisał:

                                                  > astra18 napisała:
                                                  >
                                                  > > Na jakiej podstawie stwierdzono zgon prezydenta w momencie wygłaszania or
                                                  > ędzia
                                                  > > - odpowiedz.
                                                  >
                                                  > Zarzucasz prezydentowi złamanie konstytucji, a zadajesz pytanie niezwiązane z z
                                                  > apisami w konstytucji. W konstytucji nic nie ma o tym, na jakich podstawach nal
                                                  > eży oprzeć stwierdzenie zgonu, w konstytucji jest mowa tylko o samym fakcie zgo
                                                  > nu. A ten miał miejsce przed przejęciem obowiązków przez marszałka, chyba temu
                                                  > nie zaprzeczysz.
                                                  > Żeby nie było, że migam się od odpowiedzi, to jednak odpowiem na ile potrafię n
                                                  > a Twoje nie mające związku z konstytucją pytanie. Nie wiem, na jakiej podstawie
                                                  > stwierdzono zgon, mogę tylko przypuszczać, że były to relacje agencyjne, że ni
                                                  > kt nie przeżył katastrofy, relacje obecnych na miejscu polskich urzędników pańs
                                                  > twowych, w tym ambasadora - co by to nie było, to stwierdzenie zgonu było zgodn
                                                  > e z rzeczywistością, bo w tym momencie prezydent nie żył.

                                                  I to jet to o czym ja i Azerka piszemy a do Ciebie i Marii nie dociera - RELACJE.
                                                  Nie wiadomo kto powiedział, co kto widział. Na takiej podstawie w przyszłości to można wiele osób uśmiercić w różnych celach puzczając takie informacje.
                                                  Pierwsza OFICJALNĄ wiadomość otrzymaliśmy po godz.16, kiedy znalezione zostało ciało LK.
                                                  I to była informacja pochodząca od jakiegoś tam przedstawiciela obwodu, potwierdzona potem przez ambasadora.
                                                  I kończę na tym, uważam że wszystko zostało powiedziane w tej kwestii.
                                                  Pozostanie mi w pamięci to co napisałeś:"nie wiem na jakiej podstawie, może...może..."

                                                  I pozostawię to bez komentarza.

                                                  • jureek Re: Skoro PIS nie chce... 20.07.15, 10:45
                                                    astra18 napisała:

                                                    > Pozostanie mi w pamięci to co napisałeś:"nie wiem na jakiej podstawie, może...m
                                                    > oże..."

                                                    To nie ma żadnego znaczenia dla konstytucyjności przejęcia obowiązków prezydenta przez Komorowskiego.
                                                    Żeby przejęcie było konstytucyjne wystarczało tylko to, że prezydent nie żyje. No i faktycznie nie żył, więc było to zgodne z konstytucją.
                                                    Odpowiedziałem tylko dlatego, żebyś nie pisała, że migam się od odpowiedzi.
                                                    No i odpowiedziałem zgodnie z prawdą, że nie wiem i mogę tylko snuć przypuszczenia w sprawie, która i tak nie ma znaczenia, bo istotne jest to, że w tym czasie prezydent nie żył. A to wiem na pewno i pewnie Ty też wiesz, ale za cholerę nie chcesz tego napisać.
                                                  • astra18 Re: Skoro PIS nie chce... 20.07.15, 17:13
                                                    jureek napisał:

                                                    > astra18 napisała:
                                                    >
                                                    > > Pozostanie mi w pamięci to co napisałeś:"nie wiem na jakiej podstawie, mo
                                                    > że...m
                                                    > > oże..."
                                                    >
                                                    > To nie ma żadnego znaczenia dla konstytucyjności przejęcia obowiązków prezydent
                                                    > a przez Komorowskiego.
                                                    > Żeby przejęcie było konstytucyjne wystarczało tylko to, że prezydent nie żyje.

                                                    O czym Komorowski nie wiedział wygłaszając orędzie.

                                                    > No i faktycznie nie żył,

                                                    O czym świat oficjalnie dowiedział się po znalezieniu zwłok po 16, juz po przejeciu BK Pałacu.

                                                    więc było to zgodne z konstytucją.

                                                    Po 16 było, przed nie.


                                                    > Odpowiedziałem tylko dlatego, żebyś nie pisała, że migam się od odpowiedzi.
                                                    > No i odpowiedziałem zgodnie z prawdą, że nie wiem i mogę tylko snuć przypuszcze
                                                    > nia w sprawie, która i tak nie ma znaczenia, bo istotne jest to, że w tym czasi
                                                    > e prezydent nie żył. A to wiem na pewno i pewnie Ty też wiesz, ale za cholerę n
                                                    > ie chcesz tego napisać.

                                                    Powtarzam do znudzenia - Ty za cholerę nie chcesz się przyznać że bronisz, jak Maria, straconej sprawy,
                                                    Wytłumaczyłam ja, Azerka, łopatologicznie, godzina po godzinie prawie, i jak grochem o ścianę. Już prościej się nie da tego rozłożyć na czynniki pierwsze.
                                                    Podstawowa i zasadnicza sprawa - w trakcie orędzia BK nie wiedziano czy LK żyje bo nie było ciała.
                                                    Koniec kropka.
                                                  • jureek Re: Skoro PIS nie chce... 20.07.15, 18:07
                                                    astra18 napisała:

                                                    > Podstawowa i zasadnicza sprawa - w trakcie orędzia BK nie wiedziano czy LK żyje
                                                    > bo nie było ciała.
                                                    > Koniec kropka.

                                                    Konstytucja nic nie pisze o ciele, o tym, skąd się dowiedziano, jak się dowiedziano - to wszystko jest rzeczą drugorzędną, bo jedynym wymogiem zapisanym w konstytucji jest to, że prezydent nie żyje. No i prezydent w tym momencie nie żył, czyli konstytucja nie została naruszona. Koniec, kropka.
                                                  • astra18 Re: Skoro PIS nie chce... 20.07.15, 18:14
                                                    jureek napisał:

                                                    > astra18 napisała:
                                                    >
                                                    > > Podstawowa i zasadnicza sprawa - w trakcie orędzia BK nie wiedziano czy L
                                                    > K żyje
                                                    > > bo nie było ciała.
                                                    > > Koniec kropka.
                                                    >
                                                    > Konstytucja nic nie pisze o ciele, o tym, skąd się dowiedziano, jak się dowiedz
                                                    > iano - to wszystko jest rzeczą drugorzędną, bo jedynym wymogiem zapisanym w kon
                                                    > stytucji jest to, że prezydent nie żyje. No i prezydent w tym momencie nie żył,

                                                    Ale w tym momencie - wygłaszania orędzia - o tym Komorowski i reszta świata nie wiedziała.
                                                    Zaprzeczysz ponownie?Skup się na MOMENCIE WYGŁASZANIA ORĘDZIA.

                                                    > czyli konstytucja nie została naruszona.

                                                    Została w tym momencie.

                                                    Koniec, kropka.
                                                  • jureek Re: Skoro PIS nie chce... 20.07.15, 18:22
                                                    astra18 napisała:

                                                    > Ale w tym momencie - wygłaszania orędzia - o tym Komorowski i reszta świata ni
                                                    > e wiedziała.
                                                    > Zaprzeczysz ponownie?Skup się na MOMENCIE WYGŁASZANIA ORĘDZIA.

                                                    Skupiłem się. Moment wygłaszania orędzia był PO śmierci prezydenta. Czyli konstytucja, która pisze o samym fakcie śmierci, a nie o stwierdzaniu tej śmierci, nie została naruszona. Prezydent nie żył w momencie wygłaszania orędzia.
                                                  • a000000 Re: Skoro PIS nie chce... 20.07.15, 18:26
                                                    jureek napisał:

                                                    >Prezydent nie żył w momencie wygłaszania orędzia.

                                                    zgadza się. Jednakowoż i wygłaszający i obywatele o tym nie wiedzieli.
                                                    Gdyby casus stanął na wokandzie - Komorowski musiałby powtórzyć przejęcie władzy zastępczej.
                                                    Która mu się absolutnie należała, ale w innym trybie.
                                                  • astra18 Re: Skoro PIS nie chce... 20.07.15, 18:54
                                                    jureek napisał:

                                                    > astra18 napisała:
                                                    >
                                                    > > Ale w tym momencie - wygłaszania orędzia - o tym Komorowski i reszta świ
                                                    > ata ni
                                                    > > e wiedziała.
                                                    > > Zaprzeczysz ponownie?Skup się na MOMENCIE WYGŁASZANIA ORĘDZIA.
                                                    >
                                                    > Skupiłem się. Moment wygłaszania orędzia był PO śmierci prezydenta.

                                                    Nikomu nie było o tym fakcie wiadomo.
                                                    Skup się.

                                                  • jureek Re: Skoro PIS nie chce... 20.07.15, 19:05
                                                    astra18 napisała:

                                                    > Nikomu nie było o tym fakcie wiadomo.

                                                    Cały świat o tym wiedział, że nikt katastrofy nie przeżył, a tylko marszałek miał udawać, że on jeszcze nie wie, i czekać, aż Ruskie wystawiając akt zgonu pozwolą mu łaskawie na przejęcie obowiązków nieżyjącego prezydenta?
                                                    Po to właśnie w konstytucji nie ma niczego o formalnościach i procedurach w przypadku zgonu (w przeciwieństwie do sytuacji, gdy prezydent z innych niż śmierć powodów nie jest zdolny do sprawowania urzędu - w takim przypadku konstytucja określa procedury stwierdzania takiej sytuacji), żeby taki stan, gdy kraj jest bez osoby wypełniającej obowiązki prezydenta, był jak najkrótszy.
                                                  • astra18 Re: Skoro PIS nie chce... 20.07.15, 19:15
                                                    jureek napisał:

                                                    > astra18 napisała:
                                                    >
                                                    > > Nikomu nie było o tym fakcie wiadomo.
                                                    >
                                                    > Cały świat o tym wiedział, że nikt katastrofy nie przeżył,

                                                    Na podstawie żółtych czy czerwonych pasków uśmiercili wiele osób które na pokład samolotu wtedy nie weszły. Staraj się dalej.

                                                    a tylko marszałek mi
                                                    > ał udawać, że on jeszcze nie wie,

                                                    Miał czekać na znalezienie ciała i potwierdzenie zgonu Prezydenta.

                                                    i czekać, aż Ruskie wystawiając akt zgonu poz
                                                    > wolą mu łaskawie na przejęcie obowiązków nieżyjącego prezydenta?
                                                    > Po to właśnie w konstytucji nie ma niczego o formalnościach i procedurach w prz
                                                    > ypadku zgonu (w przeciwieństwie do sytuacji, gdy prezydent z innych niż śmierć
                                                    > powodów nie jest zdolny do sprawowania urzędu - w takim przypadku konstytucja o
                                                    > kreśla procedury stwierdzania takiej sytuacji), żeby taki stan, gdy kraj jest b
                                                    > ez osoby wypełniającej obowiązki prezydenta, był jak najkrótszy.

                                                    A Smoleńsk to jakiś teren niedostępny górzysty żeby akcja poszukiwawcza miał trwać więcej niż 24h?
                                                  • jureek Re: Skoro PIS nie chce... 20.07.15, 19:18
                                                    astra18 napisała:

                                                    > Na podstawie żółtych czy czerwonych pasków uśmiercili wiele osób które na pokła
                                                    > d samolotu wtedy nie weszły. Staraj się dalej.

                                                    Istniały jakiekolwiek wątpliwości co do tego, czy prezydent był na pokładzie?
                                                  • astra18 Re: Skoro PIS nie chce... 20.07.15, 19:43
                                                    jureek napisał:

                                                    > astra18 napisała:
                                                    >
                                                    > > Na podstawie żółtych czy czerwonych pasków uśmiercili wiele osób które na
                                                    > pokła
                                                    > > d samolotu wtedy nie weszły. Staraj się dalej.
                                                    >
                                                    > Istniały jakiekolwiek wątpliwości co do tego, czy prezydent był na pokładzie?

                                                    Nie istniały w tym wypadku.
                                                    Czy w momencie wygłaszania orędzia ktos stwierdził zgon prezydenta i na jakiej podstawie?
                                                    W jakim stanie było ciało? Czy wykazywało oznaki zycia?
                                                  • jureek Re: Skoro PIS nie chce... 20.07.15, 19:48
                                                    astra18 napisała:

                                                    > Nie istniały w tym wypadku.

                                                    Więc po co przywołujesz ten argument?

                                                    > Czy w momencie wygłaszania orędzia ktos stwierdził zgon prezydenta i na jakiej
                                                    > podstawie?
                                                    > W jakim stanie było ciało? Czy wykazywało oznaki zycia?

                                                    Nie uważasz, że kręcisz się w kółko? Wszystkie te Twoje powtarzane w kółko pytania nie mają związku z tekstem konstytucji. Konstytucja nie wymaga znalezienia ciała, nie wymaga oficjalnego stwierdzania zgonu, wymaga jedynie tego, żeby prezydent nie żył. I ten warunek był spełniony, a Ty szukasz dziury w całym.
                                                  • astra18 Re: Skoro PIS nie chce... 20.07.15, 19:57
                                                    jureek napisał:

                                                    > astra18 napisała:
                                                    >
                                                    > > Nie istniały w tym wypadku.
                                                    >
                                                    > Więc po co przywołujesz ten argument?

                                                    Że źródło którym Ty sie posługujesz jest niemiarodajne, przynajmniej do czasu odnalezienia zwłok. Tym bardziej jesli chodzi o smierć prezydenta.
                                                    >
                                                    > > Czy w momencie wygłaszania orędzia ktos stwierdził zgon prezydenta i na j
                                                    > akiej
                                                    > > podstawie?
                                                    > > W jakim stanie było ciało? Czy wykazywało oznaki zycia?
                                                    >
                                                    > Nie uważasz, że kręcisz się w kółko? Wszystkie te Twoje powtarzane w kółko pyta
                                                    > nia nie mają związku z tekstem konstytucji. Konstytucja nie wymaga znalezienia
                                                    > ciała, nie wymaga oficjalnego stwierdzania zgonu, wymaga jedynie tego, żeby pre
                                                    > zydent nie żył. I ten warunek był spełniony, a Ty szukasz dziury w całym.

                                                    Jurek, daruj sobie kręcenia kółkiem.
                                                    Po co Ci tekst konstytucji, ba, nawet ustawa o której wspominała Azerka jak Ty dalej obstajesz przy swoim że można wiedzieć o czymś co się nie wie na daną chwilę.
                                                    Kilka razy powtarzałam - na daną chwilę w której zostało wygłoszone orędzie nikt nie wiedział czy prezydent zyje. Wszystko to były przypuszczenia.W konstytucji nie jest napisane, że władzę można objąc na podstawie przypuszczenia, nawet dużego prawdopodobieństwa.


                                                  • maria421 Astra, Azerka 20.07.15, 20:01
                                                    to Jureek i ja mamy racje, nie Wy.

                                                    Lech Kaczynski nie zyl w momencie kiedy Komorowski wyglaszal oredzie, wiedzial o tym caly swiat, konstytucja nie zostala zlamana.

                                                    Mozecie sobie rozdzielac wlos na czworo przez nastepne 100 wspisow, ale zadnego zlamania konstytucji przez Komorowskiego w tej kwestii nie udowodnicie.
                                                  • astra18 Re: Astra, Azerka 20.07.15, 20:06
                                                    maria421 napisała:

                                                    > to Jureek i ja mamy racje, nie Wy.

                                                    Tak gadał Gomułka.
                                                    >
                                                    > Lech Kaczynski nie zyl w momencie kiedy Komorowski wyglaszal oredzie, wiedzial
                                                    > o tym caly swiat, konstytucja nie zostala zlamana.

                                                    Ale o tym było wiadomo po znalezieniu ciała. Spróbuj to podważyć - jaka była kolejność.
                                                    >
                                                    > Mozecie sobie rozdzielac wlos na czworo przez nastepne 100 wspisow, ale zadnego
                                                    > zlamania konstytucji przez Komorowskiego w tej kwestii nie udowodnicie.

                                                    Już to zrobiłyśmy. Cos jeszcze?
                                                  • a000000 Re: Astra, Azerka 20.07.15, 20:25
                                                    maria421 napisała:

                                                    Lech Kaczynski nie zyl w momencie kiedy Komorowski wyglaszal oredzie,

                                                    zgadza się.


                                                    wiedzial
                                                    > o tym caly swiat,

                                                    a nie! świat przypuszczał, nie wiedział. Wiedział dopiero po 16, gdy ciało odnaleziono i zidentyfikowano.


                                                    >konstytucja nie zostala zlamana.

                                                    przykro mi, ale została. Mam nadzieję, że nikt się teraz tego czepiać nie będzie, gdy Komorowski immunitet straci, bo to złamanie nie miało żadnych skutków, ale było...

                                                    Mario, PRAWO to nauka ścisła, i tam jest ważny każdy przecinek, a następstwo wydarzeń ma wielkie znaczenie. Czasem decyduje o losach świata.

                                                    W omawianym przypadku śmierć nastąpiła nie wiadomo kiedy, zakładamy, że w momencie uderzenia o ziemię.... ale to można było stwierdzić dopiero za kilka godzin..... te godziny to był czas w którym nikt nie miał prawa przejmować władzy, bo śmierć wówczas nie była stwierdzona.
                                                  • jureek Re: Astra, Azerka 20.07.15, 20:51
                                                    a000000 napisała:

                                                    > Mario, PRAWO to nauka ścisła, i tam jest ważny każdy przecinek, a następstwo wy
                                                    > darzeń ma wielkie znaczenie. Czasem decyduje o losach świata.

                                                    Spróbuj więc ściśle wyjaśnić, dlaczego w jednej sytuacji ten sam akt prawny, czyli konstytucja, ściśle opisuje procedury stwierdzania niezdolności prezydenta do sprawowania urzędu, a w sytuacji śmierci prezydenta nie definiuje żadnych procedur stwierdzania tej śmierci, a ogranicza się tylko do samego faktu śmierci. Przypominam, że konstytucja jest aktem nadrzędnym nad ustawami, nie mówiąc już o rozporządzeniach, jeśli więc miałaby odsyłać do takich aktów niższego rzędu, to też musiałoby to być wyraźnie napisane.

                                                    > W omawianym przypadku śmierć nastąpiła nie wiadomo kiedy, zakładamy, że w momen
                                                    > cie uderzenia o ziemię.... ale to można było stwierdzić dopiero za kilka godzin
                                                    > ..... te godziny to był czas w którym nikt nie miał prawa przejmować władzy, bo
                                                    > śmierć wówczas nie była stwierdzona.

                                                    Gdyby to był rzeczywiście zamach i ciało prezydenta zostałoby rozerwane na drobne strzępy, to przez co najmniej kilka dni Polska miała być bez osoby pełniącej obowiązki prezydenta? To Ruscy mieliby decydować o tym, kiedy u nas ktoś przejmie obowiązki prezydenta?
                                                  • a000000 Re: Astra, Azerka 20.07.15, 21:06
                                                    jureek napisał:

                                                    a w sytuacji śmierci prezydenta nie definiuje żadnych pr
                                                    > ocedur

                                                    bo te procedury są OCZYWISTE. Albo akt zgonu wystawiony przez osobę uprawnioną (lekarz, prokurator), albo wyrok sądu. W omawianym przypadku ciało znaleziono, rozpoznano, i lekarze i prokuratorzy pełnili swą powinność. A że byli narodowości rosyjskiej? To akurat nie ma znaczenia.
                                                    Gdyby ciała nie znaleziono - musiałby Sąd na podstawie zeznań świadków orzec, że nikt nie przeżył i prezydent nie żyje. Sądzę, że w tym przypadku trwałoby to parę godzin zaledwie, bo sytuacja nietypowa.

                                                    Pamiętaj, że w prawie polskim człowieka uznaje się za zmarłego na podstawie DOKUMENTU.
                                                    To nic, że mamy corpus delicti. Musi być dokument co-kto-dlaczego.... i wówczas dopiero można czynić następne kroki....
                                                    Komorowski się pospieszyl. Zaryzykował złamanie konstytucji..... ciekawi mnie DLA CZEGO????
                                                    Co było ważniejsze....
                                                  • jureek Re: Astra, Azerka 20.07.15, 21:15
                                                    a000000 napisała:

                                                    > jureek napisał:
                                                    >
                                                    > a w sytuacji śmierci prezydenta nie definiuje żadnych pr
                                                    > > ocedur
                                                    >
                                                    > bo te procedury są OCZYWISTE.

                                                    Równie oczywiste są procedury ubezwłasnowolnienia, a mimo to w konstytucji określono dokładnie procedury stwierdzania niemożności sprawowania urzędu przez prezydenta.
                                                    Bardzo trafnie napisałaś, że Komorowski zaryzykował złamanie konstytucji. Co do tego zgoda, bo gdyby okazało się, że jakimś cudem Kaczyński przeżył, to wtedy mielibyśmy do czynienia z rzeczywistym, a nie urojonym złamaniem konstytucji. Ponieważ jednak prezydent w tym momencie już nie żył, to złamania konstytucji nie było.
                                                  • a000000 Re: Astra, Azerka 20.07.15, 22:08
                                                    jureek napisał:

                                                    >Ponieważ jednak prezydent w tym momencie już nie żył, to złamania konstytucji nie było.

                                                    tego nie wiemy. Ty uważasz, że złamania nie było, ja uważam, że było. Ciekawy casus. Interesowałoby mnie zdanie Trybunału Konstytucyjnego.
                                                    Stwierdzenie: śmierć prezydenta - ma tryb DOKONANY. A do tego potrzebna jest pewność, której w momencie wygłaszania orędzia nie miał nikt. Były tylko przypuszczenia. Zwłaszcza, że ciało odnaleziono jakiś czas PO orędziu.
                                                  • astra18 Re: Astra, Azerka 20.07.15, 21:18
                                                    a000000 napisała:

                                                    >
                                                    >

                                                    > Komorowski się pospieszyl. Zaryzykował złamanie konstytucji..... ciekawi mnie D
                                                    > LA CZEGO????
                                                    > Co było ważniejsze....

                                                    Wiemy co było ważniejsze.
                                                    Sam w wywiadzie z Torańską przyznał, że pierwsze co usłyszał to :"szykuj się" zanim potwierdzono zgon LK.
                                                    Nie dopuścił do tymczasowego objęcia kancelarii przez Sasina bo to musiał być "jego człowiek".

                                                  • jureek Re: Skoro PIS nie chce... 20.07.15, 21:02
                                                    astra18 napisała:

                                                    > Że źródło którym Ty sie posługujesz jest niemiarodajne, przynajmniej do czasu o
                                                    > dnalezienia zwłok. Tym bardziej jesli chodzi o smierć prezydenta.

                                                    Konstytucja nic nie pisze o miarodajności źródeł, więc znowu piszesz bez związku z konstytucją, której naruszenie zarzucasz prezydentowi.

                                                    > Po co Ci tekst konstytucji, ba, nawet ustawa o której wspominała Azerka jak Ty
                                                    > dalej obstajesz przy swoim że można wiedzieć o czymś co się nie wie na daną chw
                                                    > ilę.

                                                    Jeżeli zarzuca się komuś złamanie konstytucji, to chyba wypadałoby się oprzeć na konstytucji, a nie na podrzędnych w stosunku do konstytucji ustawach czy rozporządzeniach.

                                                    > Kilka razy powtarzałam - na daną chwilę w której zostało wygłoszone orędzie nik
                                                    > t nie wiedział czy prezydent zyje. Wszystko to były przypuszczenia.W konstytucj
                                                    > i nie jest napisane, że władzę można objąc na podstawie przypuszczenia, nawet d
                                                    > użego prawdopodobieństwa.

                                                    W konstytucji nie pisze w ogóle nic o obejmowaniu władzy, jest mowa tylko o wykonywaniu obowiązków prezydenta. Konstytucja nie precyzuje, czy potrzebna jest do tego stuprocentowa wiedza, czy wystarczy przypuszczenie graniczące z pewnością - jest tylko jeden warunek: "w razie śmierci prezydenta...". Warunek ten był spełniony, bo prezydent w tym momencie nie żył.

                                                  • astra18 Re: Skoro PIS nie chce... 20.07.15, 21:12
                                                    jureek napisał:

                                                    > astra18 napisała:
                                                    >
                                                    > > Że źródło którym Ty sie posługujesz jest niemiarodajne, przynajmniej do c
                                                    > zasu o
                                                    > > dnalezienia zwłok. Tym bardziej jesli chodzi o smierć prezydenta.
                                                    >
                                                    > Konstytucja nic nie pisze o miarodajności źródeł, więc znowu piszesz bez związk
                                                    > u z konstytucją, której naruszenie zarzucasz prezydentowi.

                                                    W konstytucji napisano o smierci prezydenta, o której nie wiedziano w momencie wygłaszania orędzia.
                                                    >
                                                    > > Po co Ci tekst konstytucji, ba, nawet ustawa o której wspominała Azerka j
                                                    > ak Ty
                                                    > > dalej obstajesz przy swoim że można wiedzieć o czymś co się nie wie na da
                                                    > ną chw
                                                    > > ilę.
                                                    >
                                                    > Jeżeli zarzuca się komuś złamanie konstytucji, to chyba wypadałoby się oprzeć n
                                                    > a konstytucji, a nie na podrzędnych w stosunku do konstytucji ustawach czy rozp
                                                    > orządzeniach.

                                                    Przecież od kilkunastu wątków Ci o tym piszę. Na daną chwilę nie wiedziano i już.
                                                    Nie znaleziono jezcze ciała prezydenta a hipotetycznie mógł żyć w tym czasie, a że tak nie było dowiedziano się PO orędziu.
                                                    Kurcze, piszę to setny raz i nie dociera do Ciebie.
                                                    >
                                                    > > Kilka razy powtarzałam - na daną chwilę w której zostało wygłoszone orędz
                                                    > ie nik
                                                    > > t nie wiedział czy prezydent zyje. Wszystko to były przypuszczenia.W kons
                                                    > tytucj
                                                    > > i nie jest napisane, że władzę można objąc na podstawie przypuszczenia, n
                                                    > awet d
                                                    > > użego prawdopodobieństwa.
                                                    >
                                                    > W konstytucji nie pisze w ogóle nic o obejmowaniu władzy, jest mowa tylko o wyk
                                                    > onywaniu obowiązków prezydenta. Konstytucja nie precyzuje, czy potrzebna jest d
                                                    > o tego stuprocentowa wiedza, czy wystarczy przypuszczenie graniczące z pewności
                                                    > ą - jest tylko jeden warunek: "w razie śmierci prezydenta...".

                                                    No właśnie, a w tym momencie nikt nie wiedział że prezydent nie żyje.

                                                    Warunek ten był
                                                    > spełniony, bo prezydent w tym momencie nie żył.

                                                    Ale o tym wiedziano później a nie w momencie orędzia.
                                                    >
                                                  • jureek Re: Skoro PIS nie chce... 20.07.15, 21:18
                                                    astra18 napisała:

                                                    > Przecież od kilkunastu wątków Ci o tym piszę. Na daną chwilę nie wiedziano i ju
                                                    > ż.
                                                    > Nie znaleziono jezcze ciała prezydenta a hipotetycznie mógł żyć w tym czasie, a
                                                    > że tak nie było dowiedziano się PO orędziu.
                                                    > Kurcze, piszę to setny raz i nie dociera do Ciebie.

                                                    Ależ dociera, tylko że z punktu widzenia tekstu konstytucji nie ma to znaczenia. O złamaniu konstytucji można by mówić dopiero wtedy, gdyby rzeczywiście jakimś cudem prezydent przeżył katastrofę. Ale tak się nie stało, więc złamania konstytucji nie było.
                                                  • astra18 Re: Skoro PIS nie chce... 20.07.15, 21:22
                                                    jureek napisał:

                                                    > astra18 napisała:
                                                    >
                                                    > > Przecież od kilkunastu wątków Ci o tym piszę. Na daną chwilę nie wiedzian
                                                    > o i ju
                                                    > > ż.
                                                    > > Nie znaleziono jezcze ciała prezydenta a hipotetycznie mógł żyć w tym cza
                                                    > sie, a
                                                    > > że tak nie było dowiedziano się PO orędziu.
                                                    > > Kurcze, piszę to setny raz i nie dociera do Ciebie.
                                                    >
                                                    > Ależ dociera, tylko że z punktu widzenia tekstu konstytucji nie ma to znaczenia
                                                    > . O złamaniu konstytucji można by mówić dopiero wtedy, gdyby rzeczywiście jakim
                                                    > ś cudem prezydent przeżył katastrofę. Ale tak się nie stało, więc złamania kons
                                                    > tytucji nie było.

                                                    W konsttucji napisano że MS przejmuje obowiązki prezydenta z chwilą śmierci.
                                                    Wygłaszając orędzie nie miał prawa mówić o śmierci prezydenta nie mając wiedzy o znalezieniu zwłok.
                                                    Czy to już wystarczy?
                                                  • jureek Re: Skoro PIS nie chce... 20.07.15, 21:28
                                                    astra18 napisała:

                                                    > W konsttucji napisano że MS przejmuje obowiązki prezydenta z chwilą śmierci.

                                                    Dokładnie jest, że "w razie śmierci". A teraz odpowiedz sobie sama - była śmierć, czy jej nie było?

                                                    > Wygłaszając orędzie nie miał prawa mówić o śmierci prezydenta nie mając wiedzy
                                                    > o znalezieniu zwłok.

                                                    O tym już w konstytucji nie ma.

                                                    > Czy to już wystarczy?

                                                    Zgodnie z konstytucją wystarczy sam fakt śmierci, nic tam nie ma o znalezieniu zwłok. Dopisujesz do konstytucji rzeczy w niej nieistniejące.
                                                  • astra18 Re: Skoro PIS nie chce... 21.07.15, 06:47
                                                    jureek napisał:

                                                    > astra18 napisała:
                                                    >
                                                    > > W konsttucji napisano że MS przejmuje obowiązki prezydenta z chwilą śmier
                                                    > ci.
                                                    >
                                                    > Dokładnie jest, że "w razie śmierci". A teraz odpowiedz sobie sama - była śmier
                                                    > ć, czy jej nie było?

                                                    Jak przemawiał BK nie było o tym wiadomo.
                                                    >
                                                    > > Wygłaszając orędzie nie miał prawa mówić o śmierci prezydenta nie mając w
                                                    > iedzy
                                                    > > o znalezieniu zwłok.
                                                    >
                                                    > O tym już w konstytucji nie ma.

                                                    W danym momencie śmierci nie było bo o tym BK nie wiedział i cały świat też.
                                                    O przypuszczeniach nie ma w konstytucji.
                                                    >
                                                    > > Czy to już wystarczy?
                                                    >
                                                    > Zgodnie z konstytucją wystarczy sam fakt śmierci,

                                                    Faktu tego nie było w momencie orędzia.



                                                    nic tam nie ma o znalezieniu
                                                    > zwłok.

                                                    A jak stwierdzisz śmierć?

                                                    Dopisujesz do konstytucji rzeczy w niej nieistniejące.

                                                    Nic nie ma o antycypacji w konstytucji.
                                                  • jureek Re: Skoro PIS nie chce... 21.07.15, 09:43
                                                    astra18 napisała:

                                                    > W danym momencie śmierci nie było bo o tym BK nie wiedział i cały świat też.

                                                    Śmierci nie było, bo Komorowski o tym nie wiedział. Ten Komorowski to chyba cechy boskie musi mieć, jeśli od jego wiedzy zależy to, czy ktoś żyje, czy zmarł.
                                                    Dzieci też czasem wierzą, że jak zamkną oczy i czegoś nie widzą, to tego nie ma.

                                                    > > Zgodnie z konstytucją wystarczy sam fakt śmierci,
                                                    >
                                                    > Faktu tego nie było w momencie orędzia.

                                                    Co takiego? Twierdzisz, że w momencie orędzia prezydent żył? Zaczynasz przechodzić sama siebie.
                                                • a000000 Re: Skoro PIS nie chce... 20.07.15, 18:03
                                                  jureek napisał:

                                                  W konstytucji nic nie ma o tym, na jakich podstawach nal
                                                  > eży oprzeć stwierdzenie zgonu, w konstytucji jest mowa tylko o samym fakcie zgo
                                                  > nu.

                                                  Konstytucja nie wyjmuje Pierwszego Obywatela spod prawa... A prawo określa dokładnie sposób stwierdzania zgonu, KAŻDEGO obywatela, również Pierwszego.


                                                  A ten miał miejsce przed przejęciem obowiązków przez marszałka, chyba temu
                                                  > nie zaprzeczysz.

                                                  Tyle, że nikt wówczas o tym nie WIEDZIAŁ.... jedynie przypuszczano. A przejęcie władzy nie może się opierać na przypuszczeniach.
                                                  Komorowski i jego ekipa popełnili falstart. Bardzo im się spieszyło.
    • jurasberlinczyk49 Sztraszne! 18.07.15, 11:41
      W związku z tym, cokolwiek robiłaby Partia Obciachu, jakąkolwiek prowincjonalną, kłaniającą się fotoreporterom za płotem niemieckiego lotniska gąskę wystawiłaby na premierkę, bez względu na to, ile afer pojawiłoby się w przestrzeni publicznej, ile nagrań z knajacjich pogaduszek by nie opublikowano, ile niezgłoszonych zegarków by nie odkryto, trzeba zrobić wszystko, aby ten autokratyczny PiS nie "dorwał się" do władzy. To jasne jak Słońce Peru. Inaczej kury przestaną się nieść, krowy odmówią dawania mleka, poseł Niesiołowski wyrwie sobie wszystkie włosy z głowy, a Monika Olejni osiwieje i przestanie używać boteksu...

      A wystarczyłoby po prostu tym "megalomanom" z PiS-u oddać władzę, pozwolić im na jakiś, (na pewno niezwykle krótki!) czas przejąć władzę i dać wprowadzić te wszystkie katolsko-oszołomskie reformy... Naród natychmiast zorientowałby się, kto nim rządzi i raz na zawsze wywiózł Kaczora i spółkę na taczkach. A Dudę wraz z małżonką wsadził do samolotu, wysłał na uroczystości pod Monte Casino, poprosił króla Europy o przybicie żółwików w imieniu Polski z premierem Włoch i po sprawie...

      ;-)
      • maria421 Re: Sztraszne! 18.07.15, 11:51
        Juras, czy moglbys choc RAZ, JEDYNY RAZ ustosunkowac chociaz do JEDNEGO zarzutu postawionegow tym artykule?

        Na przyklad do tego, ze jak PiS przegrywa, to wrzeszczy ze wybory byly "sfalszowane", a jak wygrywa to oczywiscie tego nie robi?

        Ze tylko PiS wrzeszczal ze wybory byly sfalszowane, ze nie robila tego zadna inna polska partia ktora przegrala wybory?
        • a000000 Re: Sztraszne! 18.07.15, 13:48
          maria421 napisała:


          >
          > Na przyklad do tego, ze jak PiS przegrywa, to wrzeszczy ze wybory byly "sfalszo
          > wane", a jak wygrywa to oczywiscie tego nie robi?
          >

          bo były. Na pewno zmanipulowane poprzez "książeczkę" dzięki której PSL dostało nadspodziewanie dużo głosów.
          Sąd stwierdził, że nieprawidłowości były, lecz ich uwzględnienie nie miałoby wpływu na wynik.


          > Ze tylko PiS wrzeszczal ze wybory byly sfalszowane, ze nie robila tego zadna in
          > na polska partia ktora przegrala wybory?

          Bo inne partie są w mediach słabo słyszalne. No i są za małe aby się narażać ewentualnym koalicjantom.
          Tylko PiS miał odwagę mówić o tym, co później potwierdziła komisja - nieprawidłowości na pograniczu fałszerstwa były. To było fałszerstwo w białych rękawiczkach - tak, aby na fałszerstwo nie wyglądało.

          A co do zarzutów. Są dęte. Bo czyż można od jakiejkolwiek partii wymagać, aby w morzu zaprzaństwa i szubrawstwa jako jedna jedyna świeciła jako to lelija niewinna? Członkowie każdej partii to synowie TEGO SAMEGO NARODU - są tacy, jaki i naród. Wkurza mnie ten kalizm medialny. Jednym wolno, innych za to samo się gani.

          PiS jest dziki, PiS jest zły....
          PiS ma bardzo ostre kły...

          Czy tak, Mario droga? Może z daleka tego nie widać, ale z bliska obłuda PO - wców poraża. Miejscami nawet Palikociarzy pokonali.
          • maria421 Re: Sztraszne! 18.07.15, 14:15
            a000000 napisała:

            > bo były. Na pewno zmanipulowane poprzez "książeczkę" dzięki której PSL dostało
            > nadspodziewanie dużo głosów.
            > Sąd stwierdził, że nieprawidłowości były, lecz ich uwzględnienie nie miałoby wp
            > ływu na wynik.

            No wiec jednak wybory nie byly sfalszowane.

            > Bo inne partie są w mediach słabo słyszalne. No i są za małe aby się narażać e
            > wentualnym koalicjantom.
            > Tylko PiS miał odwagę mówić o tym, co później potwierdziła komisja - nieprawidł
            > owości na pograniczu fałszerstwa były. To było fałszerstwo w białych rękawiczka
            > ch - tak, aby na fałszerstwo nie wyglądało.

            Azerko, falszerstwo trzeba udowodnic.

            > A co do zarzutów. Są dęte. Bo czyż można od jakiejkolwiek partii wymagać, aby w
            > morzu zaprzaństwa i szubrawstwa jako jedna jedyna świeciła jako to lelija nie
            > winna? Członkowie każdej partii to synowie TEGO SAMEGO NARODU - są tacy, jaki
            > i naród. Wkurza mnie ten kalizm medialny. Jednym wolno, innych za to samo się
            > gani.

            Problem w tym, ze tylko jedni, tylko PiS zachowuje sie wlasnie tak, jak autor to opisal.

            > Czy tak, Mario droga? Może z daleka tego nie widać, ale z bliska obłuda PO - w
            > ców poraża. Miejscami nawet Palikociarzy pokonali.

            Te zarzuty pod adresem PiSu nie sa z palca wyssane...
            • a000000 Re: Sztraszne! 18.07.15, 15:46
              maria421 napisała:

              > Azerko, falszerstwo trzeba udowodnic.

              a od kiedy to fałszujący będzie przeciw sobie działał? Przecież rząd w tej chwili ma swoje macki we wszystkich strategicznych miejscach.... opozycja została zmarginalizowana i wyrugowana.... oraz zdyskredytowana, oszołomem nazwana...

              > Te zarzuty pod adresem PiSu nie sa z palca wyssane...

              te zarzuty to czystej wody kalizm. A przecież dobrze wiemy, że kamieniem rzucić może tylko ten, który bez winy...



              • maria421 Re: Sztraszne! 18.07.15, 17:09
                a000000 napisała:


                > a od kiedy to fałszujący będzie przeciw sobie działał? Przecież rząd w tej ch
                > wili ma swoje macki we wszystkich strategicznych miejscach.... opozycja została
                > zmarginalizowana i wyrugowana.... oraz zdyskredytowana, oszołomem nazwana...

                Azerko, falszerstwo trzeba udowodnic, jezeli sie nie ma dowodow, to sie nie mowi ze wybory zostaly sfalszowane.

                > te zarzuty to czystej wody kalizm. A przecież dobrze wiemy, że kamieniem rzucić
                > może tylko ten, który bez winy...

                Tylko PiS po przegranych wyborach mowil, nie majac zadnych dowodow, ze sa sfalszowane.
                • a000000 Re: Sztraszne! 18.07.15, 17:34
                  maria421 napisała:

                  > Azerko, falszerstwo trzeba udowodnic, jezeli sie nie ma dowodow, to sie nie mow
                  > i ze wybory zostaly sfalszowane.

                  dowody miał,lecz zostały one przez Wysoki Sąd zlekceważone jako nie mające wpływu na wynik. W co wątpię.

                  > Tylko PiS po przegranych wyborach mowil, nie majac zadnych dowodow, ze sa sfals
                  > zowane.

                  A po co mniejsze partie miałyby się narażać olbrzymowi, który trzyma władzę???? To PiS na tym oszustwie stracił. No i ta PiS owska strata na rękę jest tym mniejszym partiom, więc po kiego mają o tym gadać?



                  • maria421 Re: Sztraszne! 18.07.15, 18:52
                    a000000 napisała:

                    > dowody miał,lecz zostały one przez Wysoki Sąd zlekceważone jako nie mające wpły
                    > wu na wynik. W co wątpię.

                    Azerko, Kaczynski w Sejmie powiedzial "sfalszowaliscie wybory", dowodow na to zadnych nie przedstawiajac.

                    > A po co mniejsze partie miałyby się narażać olbrzymowi, który trzyma władzę????
                    > To PiS na tym oszustwie stracił. No i ta PiS owska strata na rękę jest tym mni
                    > ejszym partiom, więc po kiego mają o tym gadać?

                    Azerko, jezeli w Polsce falszuje sie na wielka skale wybory, i wszyscy siedza cicho , tak SN , jak i reszta partii, to jakim cudem Duda wygral?
                    >
                    >
                    • a000000 Re: Sztraszne! 18.07.15, 19:38
                      maria421 napisała:

                      > Azerko, jezeli w Polsce falszuje sie na wielka skale wybory, i wszyscy siedza c
                      > icho , tak SN , jak i reszta partii, to jakim cudem Duda wygral?

                      bo był zdecydowanie lepszy. A fałszuje się nie na WIELKĄ SKALĘ, tylko trochę.... tak, aby zatuszować działanie, drobnymi kroczkami...
                      Powiadasz- siedzą cicho. Bo wszystkim wisi, kto będzie rządził.... na ulicę jak w Grecji, nie wyjdą.... Czy PiS czy PO czy ktoś inny - nie ma znaczenia... ludzie mają ważniejsze problemy. Bytowe.
                      • maria421 Re: Sztraszne! 18.07.15, 19:56
                        a000000 napisała:

                        > bo był zdecydowanie lepszy. A fałszuje się nie na WIELKĄ SKALĘ, tylko trochę...
                        > . tak, aby zatuszować działanie, drobnymi kroczkami...
                        > Powiadasz- siedzą cicho. Bo wszystkim wisi, kto będzie rządził.... na ulicę jak
                        > w Grecji, nie wyjdą.... Czy PiS czy PO czy ktoś inny - nie ma znaczenia...
                        > ludzie mają ważniejsze problemy. Bytowe.

                        Azerko, wiec mam rozumiec, ze jak PiS wygrywa, to dlatego ze jest zdecydowanie lepszy, a jak przegrywa, to dlatego ze sfalszowano wybory?
                        No ale skoro to falszowanie wyborow bylo takie skuteczne, to dlaczego ci falszerze nie pomogli Komorowskiemu?

                        Wybacz, ale to sie kupy nie trzyma :)

                        To, ze wygral Duda jest wlasnie ewidentnym dowodem, ze wyborow sie nie falszuje, ale takze ze Kaczynski jest klamca i oszczerca.
        • jurasberlinczyk49 Analiza dal Marii (1) 18.07.15, 15:22
          maria421 napisała:

          > Juras, czy moglbys choc RAZ, JEDYNY RAZ ustosunkowac chociaz do JEDNEGO zarzutu
          > postawionegow tym artykule?

          Domagasz się analizy tekstu? Proszę bardzo!

          Obowiązkiem dziennikarzy jest gęganie.

          Oczywiście nawiązanie do "gęsi kapitolińskich", które w 390 roku p.n.e. gdy Rzym najechali Galowie głośnym gęganiem ostrzegły Rzymian o przybyciu intruzów. Galowie zostali pokonani. Od tej pory kapitolińskie gęsi były... ( i teraz uwaga!) ...czczone i rozpieszczane obfitym jedzeniem (państwowymi zleceniami reklamowymi?). Noszono je także na lektykach podczas świąt i rocznic bitwy. (Np. rocznic bitwy pod Lenino i rocznic słusznego wprowadzenia stanu wojennego przez "Człowieka Honoru" w ciemnych okularach).

          Gęsi stały się motywem wielu pieśni oraz rzeźb.

          To tak w związku z "troską" o "Rzym", o przepraszam "POlskę", gąsiora Waldemara Komóra...

          To nie jest antypisowska obsesja, tylko zwyczajna troska o demokrację i chuchanie na wolność.

          Wolności do związków partnerskich, in vitro, przychylnego przyjmowania niezwykle potrzebnych w europeizowaniu się Polski muzułmańskich imigrantów, nieustannych i pożytecznych całostronicowych zmeceń reklamowych dla gazety "gęgającego" gąsiora Waldemara Komóra i innych niezwykle potrzebnych Polsce "wolności".

          Bo PiS nie uznaje demokratycznych procedur, które choć żmudne, irytujące i nieefektowne, to jednak gwarantują, że kraj jest wolny i demokratyczny.

          Patrz wyżej.

          W Polsce rządziły już niemal wszystkie partie. Znamy je. Jedne są sprawne, inne nie. Ich programy nam się podobają albo je odrzucamy. Jedni wolą PO, inni PSL, a jeszcze inni SLD, Palikota czy Partię Zieloni. Te ugrupowania są jak my: czasem mamy Dzień Lenia, czasem Dzień Nieudacznika, Małego Kłamczuszka albo Dzień Wzmożenia Patriotycznego itd. Ale wszystkie liczące się partie akceptują demokratyczne procedury, niezależność sądów, wolne media czy rolę prezydenta.

          A co najważniejsze, wszystkie one pamiętają o rzeczy najważniejszej - trzeba wspierać wolnościową gazetę gęgającego Waldemara Komóra i pozostałych gęsi. Bo to gwarancja postępu.

          Wszystkie z wyjątkiem PiS.

          Który w momencie, w którym zabrakło mu większości parlamentarnej, założył swojemu liderowi przydymione okulary i ogłosił stan antygąsiorowy, podrzynając wszystkim gęgającym Komórom gęgające gardełka.

          Bo czy zwykła partia, gdy przegrywa wybory, bez żadnych powodów twierdzi - ustami swojego lidera - że zostały one sfałszowane?

          Który następnie wyprowadza tłumy na ulice, wiesza gęsi peowskie na latarniach, wprowadza antygęsiowy kato-szariat i pali publicznie np. "O powstawaniu gatunków" Charles Dawina.

          Na ostatnim mundialu Brazylia przegrała z Niemcami 1:7. Czy Brazylia żądała powtórki meczu, bo sędzia był przekupiony, a konkurenci po dopalaczach? Nie, Brazylia zmieniła piłkarzy oraz trenera i wzięła się do roboty. Tak się dzieje, gdy strony respektują reguły gry, na którą się decydują.

          I bardzo słusznie, bo Brazylia grała do dupy. Wyszła na pole pewna zwycięstwa i poległa. W PRAWIDŁOWYM meczu piłki nożną, która z wyborami, w których stwierdzono setki "nieprawidłowości" ma tyle wspólnego co gęgający gąsior Komór z dziennikarstwem. Gdyby przynajmniej dwie, trzy bramki dla Niemców padły ze "spalonego", gospodarz MŚ Brazylia zesrałaby się z oburzenia i poruszyla niebo i ziemię, aby mecz unieważnić. Doszłoby do rozruchów ulicznych, a Niemcy musieliby przedwcześnie opuścić "gościnną" Brazylię.

          Lider PiS po przegranych wyborach prezydenckich w 2010 r. nie uszanował werdyktu wyborców.

          Bo przecież ileś tam artykułów konstytucji, ileś tam przepisów prawa, ileś tam kodeksów przyzwoitości ustalonych przez gęgających Komorów zostało "podle" pogwałconych. Jak tak można! Miała być demokracja, a każdy gada co chce!

          Nie przychodził na zwoływane przez prezydenta obrady Biura Bezpieczeństwa Narodowego.

          Które uratowały przecież Ukrainę od putinowskiej inwazji, skutecznie załatwiły nam tarczę antyrakietową, wzmocniły nasze siły zbrojne, zapobiegły korupcji w wojsku, wyposażyly polską armię w zajebistą, najnowocześniejszą broń - no jednym słowem zastały obronność polską drewnianą, a uczyniły ją... gęgającą...

          Gdzie tu szacunek do konstytucji i demokratycznych ciał?

          Szczególnie gęsich ciał, które lubią być tuczone. Gdzie szacunek do potrzeb stada gęsi organu Komóra? Jak tak można! Gęsi gęgają, a Kaczor swoje...

          Czy inne partie nie przychodziły, bo się brzydziły? Przychodziły, a ewentualne obrzydzenie chowały do kieszeni - z szacunku dla demokratycznych reguł.

          Eee, no jak można się "brzydzić" najlepszym prezydentem 25-lecia? Tu gąsior w gęganiu ewidentnie przesadził. Brzydzić to się można Kaczorem, ale nie Szefem Szoguna!

          Nie szanowały ich także czołowe pisowskie pióra, o Bronisławie Komorowskim pisząc haniebne rzeczy, z których najłagodniejsza to "Bredzisław".

          I dlatego teraz, gdy Bronisław Komorowski jest już tylko obrażonym na głupi Naród pajacem, gąsior Komór musi wyrywać z rozpaczy własne, spływające miłością i demokracją pióra...

          cdn.
          • jurasberlinczyk49 Analiza dal Marii (2) 18.07.15, 15:28
            Swoją drogą, czy ktoś słyszał, by prezydent elekt Andrzej Duda powiedział, że tak się nie robi?

            Ba, czy ktoś słyszał, że prezyden elekt Andrzej Duda powiedział, że gęgający Komór i spółka dalej będą otrzymywać państwowe zlecenia na reklamy? No skandal po prostu! Jak tak można! Zamiast obnoszenia gąsiorów w lektykach, widmo upadłości...

            Nie przeprosił ani nie zapowiedział, że będzie karcił "odważnych niepokornych".

            Ba, nie powiedział również, że gąsior Komór nie zostanie żywcem oskubany! Nie zdeklarował się, że kocha wszystklie gęsi, a zwłasza te "kapitolinsko-czerskie"!

            Demokratyczni politycy i publicyści, gdy Duda wygrał, stwierdzili: to nie był nasz kandydat, ale gratulujemy i respektujemy wybór. Trzymamy kciuki, panie prezydencie!

            No tak, problem w tym, że gęsi kciuków nie mają, więc gąsior Komór skrzydłami musi teraz intensywnie zasłaniać własny kuper.

            Dla PiS zaś Komorowski był agentem WSI, zdrajcą Polski, prezydentem "wybranym przez przypadek".

            O czym gąsiora Komóra z całą pewnością poinformował rzecznik prasowy Prawa i Sprawiedliwości oficjalnym oświadczeniem. Dlatego gąsior Komór się tak rozgęgał.

            Tak się zachowuje partia demokratyczna?

            A skąd! Partia demokratyczna określa własne państwo jako "ch..a, du..ę i kamieni kupę", mówi o nim "państwo teoretyczne", dba o to, aby jej członkowie nie byli "wariatami" i "złodziejami" i zarabiali więcej niż 6 tys. miesięcznie itd. itp.

            Gęgam dalej.

            Do Bożego Narodzenia jeszcze trochę czasu zostało, więc gąsior Komór "szaleje", żeby nie zabrali się za niego już w październiku...

            Gdy sąd ogłasza niekorzystny dla działacza jakiejś partii wyrok, partia zazwyczaj przeprasza, koledzy partyjni mówią: lubimy kolegę, ale wyrok niezawisłego sądu trzeba uszanować, dziękujemy koledze za współpracę.

            Po czym, zwabieni gęganiem gąsiora Komóra zlatują się na "pożegnanie" kolegi i zupełnie nie licząc się z ewentualnym werdyktem "niezawisłego" sądu, "in blanco" ogłaszają go niewinnym czy "wrobionym" i wyrażają mu dozgonną solidarność. Vide uniewinniony Sławomir Nowak.

            Wszyscy, tylko nie PiS.

            Który w czasach swoich zamordycznych rządów przytulił przecież własnego skorumpowanego ministra sportu, a w czasach opozycyjnych pogłaskał po buśkach madryckich naciągaczy...

            Pióra propisowskich dziennikarzy kreślą historyjki lustrujące do entego pokolenia rodzinę sędziego. A politycy PiS powtarzają: haniebny wyrok, gdy wygramy, pokażemy, co to prawdziwa sprawiedliwość.

            No bo jeśli gąsior Komór uzna, że komuszy rodowód i jednoznacznie "zaskakujące" wyroki postkomuszych "bogów w togach" są sprawiedliwe, to tak musi być. Kto śmie stawiać pod wątpliwość zdanie obnoszonego w lektyce gąsiora?

            Obowiązkiem dziennikarzy jest informowanie i objaśnianie.

            Zwłaszcza objaśnianie, kto zły, a kto dobry. Dla gęgającego gąsiora i jego wydawnictwa, oczywiście.

            I patrzenie rządzącym na ręce.

            Oczywiście tylko po to, żeby rządzący nie dali dupy i nie przyszli do gęsi z kupą kitu, albo nie wypłoszyli ich z lektyk. Ręce rządzących mają być niezkazitelnie... pełne reklam dla wydawnictwa gąsiora. No!

            I tak się dzieje.

            Przynajmnie dotychczas. A ponieważ przyszłość niepewna, więc gąsior Komór w panice gęga...

            Ale są media i są media pisowskie.

            Skandal! No jak tak można, żeby partia opozycyjna miała w ogóle jakieś "media"!

            Czy ktoś czytał racjonalny, wyjaśniający tekst o SKOK-ach w takich mediach? Ja nie. Tylko stronnicza obrona, że to "atak na polską firmę".

            Są pewne tematy, które przerastają rozumek gąsiorów, więc trudno się dziwić, że gąsior Komór tutaj ma problemy. Więc sobie gęga, ale tak, aby Wołomin się nie zdenerwował...

            Te media są stworzone nie po to, by objaśniać świat, tylko po to, by go obrzydzać, jeśli nie jest rządzony przez PiS.

            Co należało dowieść za wszelką cenę. Cenę przetrwania gąsiorów kapitolińsko-czerskich.

            Gęgam dalej. Fascynuje - i wkurza - to, jak skutecznie PiS usypia opinię publiczną, licząc na to, że ludzie mają pamięć rybki akwariowej: mało pamiętają i jeszcze mniej kojarzą fakty.

            A ponieważ gąsior Komór ma mózg większy od rybki, pamięta, że czasy rządów Pis-u były trudne. Bez reklam i sponsoringu. Trzeba się było napinać do granic możliwości. Na szczęście "Kapitol" się obudził i gąsiorom się poprawiło. Obnoszą ich w lektykach.

            cdn.
            • jurasberlinczyk49 Analiza dal Marii (3) 18.07.15, 15:32
              Usypia także dziennikarzy. Bo wielu z nich w dziesiątkach programów publicystycznych konstatuje jedynie, że straszenie PiS nie działa.

              A przecież POWINNO! Straszenie PiS-em, gę, gę, jest naszym naczelnym zadaniem, gę, gę, którego, towarzysze gąsiory, powinniśmy bronić, gę, gę, siłom i godnościom osobistoim, gę, gę.

              Może nie działa, co jednak nie zwalnia z gęgania.

              Gę, gę, gę, gę....

              Zbyt często dziennikarze zachowują ten sam dystans do PO co do PiS. A tu znaku równości nie ma.

              I być nie może! Bo, jak to, gę, gę, gę? Tu partia klusek dla gąsiorów, a tam jakieś "równe prawa" dla wszystkich??? Miała być demokracja, a każdy gada co chce....

              Jedna partia - nawet jeśli jej nie lubię - uznaje reguły demokratyczne, a druga - nie.

              Gę, gę, gę.....

              "Straszenie PiS" nie działa, bo za często dajecie/dajemy się uśpić.

              No nie! Gąsior Kamór dał się uśpić??? Wchłonął za dużo klusek? A gdzie klasowa czujność gąsiorska?

              Choćby zajmując się tym, jak bardzo Andrzej Duda przypomina Roberta Kennedy'ego i czy na konwencji PiS wypuszczono więcej balonów niż na konwencji PO.

              Zamiast pomyśleć ile stracą gąsiory-komóry w razie gdy stracą najlepszego od 25 lat prezydenta...

              Albo czy Beata Szydło z większą energią wchodzi do szydłobusa niż Ewa Kopacz do pociągu.

              Bo przecież wiadomo, że wchodzenie czy wychodzenie ma sens tylko w przypadku wchodzenia czy wychodzenia z gąsiorowego układu... Szydło wchodzi, gąsiory wychodzą, więc dupa zimna... Straszne.

              Tak uśpione media nie dyskutują, dlaczego PiS i jego zwolennicy śpiewają: "Ojczyznę wolną racz nam wrócić, Panie". Dla mnie to sprawa zasadnicza.

              Zasadnicza w kwestii czy obetną szyję już w październiku, czy jako gąsior dotrwam do Bożego Narodzenia, a może jeszcze trochę dłużej...

              Trochę śmieszy, że biskup Antoni Pacyfik Dydycz powiedział na Jasnej Górze podczas pielgrzymki Rodziny Radia Maryja: "Skoro tak śpiewamy, to widocznie jest coś na rzeczy".

              A na rzeczy nie jest i być nie może. Przecież rządzi nami najlepsza z wszystkich możliwych progąsiorowskich mafii, więc spiewać powinno się jakąś tęczową "międzynarodówkę" i to pełną spasioną gęsią piersią, do ku...y nędzy!

              To tłumaczenie przypomina komedię "Rozmowy kontrolowane", gdy partyjny kacyk wyjaśnia w telewizji: "Na zadawane często pytanie, czy do stanu wojennego musiało dojść, jest tylko jedna logiczna odpowiedź: widocznie musiało, skoro doszło".

              Oj, cienki lód, gąsiorze-komórze! Człowiek Honoru się w grobie przewraca! Jeśli dalej będziesz tak niepoprawnie gęgał, córcia Człowieka Honoru odpowiednią ilość hagiografii Tatusia nie sprzeda, a to WSIowych pastuszków gęsi i gąsiorów może rozsiedzić....

              Biskup to biskup. Ale prezes partii, który stwierdził, że "Ojczyznę wolną pobłogosław, Panie" będzie śpiewać, gdy PiS wygra jesienne wybory?

              Wolną od gąsiorów i gęsi??? Oby, kurka wodna, oby!!!!

              ;-)
                • jurasberlinczyk49 Re: @Jurasberlinczyk 18.07.15, 16:28
                  maria421 napisała:

                  > Jak zwykle podziwiam lekkosc piora, ale jak juz mowialm, nie prosilam o analize
                  > tekstu, poza tym, to co napisales analizy tekstu nie jest :)

                  Droga Mario,

                  ten tekst jest tak absurdalny i tak pełny subiektywnych "pewników", że można go jedynie wykpić. Co niniejszym uczyniłem.

                  Jeśli już szukasz argumentów przeciw PiS-owi, to radzę Ci uczciwie, abyś takich gęgających "Komórów" omijała szerokim łukiem, bo się po prostu ośmieszasz...

                  Na każdą najmniejszą insynuację czy domysł reagujesz najświętszym oburzeniem, a sama wklejasz agitki i propagandówki posranych z przerażenia przed PiS-em czerskich, którym zarzucić zwykłą insynuację, to tak jakby prostytutce zwrócić uwagę na zbyt kusą spódniczkę...

                  Ich bitte dich....
                  • maria421 Re: @Jurasberlinczyk 18.07.15, 16:51
                    Juras, zanim ukazal sie ten tekst, ja wielokrotnie to samo pisalam na tym forum, jeszcze dawno temu, jeszcze kiedy nikt o Dudzie nie slyszal.

                    To, ze Jaroslaw Kaczynski powiedzial ze demokratycznie wybrany Komorowski zostal wybrany "przez nieporozumienie", to jest fakt.

                    To, ze Jaroslaw Kaczynski nie uczestniczyl w obradach Rady Bezpieczenstwa Narodowego , pomimo ze byl zapraszany, to jest fakt.

                    To, ze Kaczynski po przegranej PiSu w wyborach samorzadowych podniosl lament ze wybory zostaly "sfalszowane" , choc nie mial na to dowodow, to tez jest fakt.

                    Wiec co tu chcesz wykpic? Myslisz ze kpina zatrzesz te fakty?

                    A teraz wyobraz sobie taka sytuacje :

                    -Komorowski oglasza ze Duda zostal "wybrany przez nieporozumienie"
                    -Kopacz, jako szefowa opozycji, nie bierze udzialu w obradach Rady Bezpieczenstwa Narodowego, choc Duda ja zaprasza
                    -PO przegrywa i Kopacz z mownicy mowi ze wybory zostaly sfalszowane, choc nie ma na to zadnych dowodow.

                    • a000000 Re: @Jurasberlinczyk 18.07.15, 17:43
                      maria421 napisała:

                      > To, ze Jaroslaw Kaczynski powiedzial ze demokratycznie wybrany Komorowski zosta
                      > l wybrany "przez nieporozumienie", to jest fakt.

                      nie wiem,ale jeśli tak powiedział, to mu wolno.... nie jest papieżem nieomylnym w sprawach wiary.
                      Ciekawe, na jakiej podstawie mówił o nieporozumieniu. Pewnie chodziło o te książeczki. Jeśli tak, to miał rację.

                      > To, ze Jaroslaw Kaczynski nie uczestniczyl w obradach Rady Bezpieczenstwa Narod
                      > owego , pomimo ze byl zapraszany, to jest fakt.

                      na jego miejscu zrobiłabym tak samo. Zresztą zawsze wysyłał swojego przedstawiciela.

                      > To, ze Kaczynski po przegranej PiSu w wyborach samorzadowych podniosl lament ze
                      > wybory zostaly "sfalszowane" , choc nie mial na to dowodow, to tez jest fakt.

                      dowody miał, zostały zmarginalizowane jako bez znaczenia dla wyniku, w co wątpię.


                      > -Komorowski oglasza ze Duda zostal "wybrany przez nieporozumienie"

                      niech sobie ogłasza, wolno mu.


                      > -Kopacz, jako szefowa opozycji, nie bierze udzialu w obradach Rady Bezpieczenst
                      > wa Narodowego, choc Duda ja zaprasza

                      Tusk nie przychodził na posiedzenia u prezydenta Kaczyńskiego Lecha, wysyłał gońca.


                      > -PO przegrywa i Kopacz z mownicy mowi ze wybory zostaly sfalszowane, choc nie m
                      > a na to zadnych dowodow.

                      Niech mówi.

                      A tak na marginesie. Jaką działalność ma prowadzić instytut im Bronisława Komorowskiego? Stosunkami z Ukrainą? Czyżby likwidowano Ministerstwo Spraw Zagranicznych?





                      • maria421 Re: @Jurasberlinczyk 18.07.15, 18:21
                        a000000 napisała:
                        >
                        > nie wiem,ale jeśli tak powiedział, to mu wolno.... nie jest papieżem nieomylnym
                        > w sprawach wiary.
                        > Ciekawe, na jakiej podstawie mówił o nieporozumieniu. Pewnie chodziło o te ksią
                        > żeczki. Jeśli tak, to miał rację.

                        Azerko, przeciez tu chodzilo o wybory prezydenckie w 2010, w ktorych startowal Kaczynski i Komorowski i wygral Komorowski.
                        Wiec, po pierwsze nie chodzilo o zadne "ksiazeczki", po drugie taka wypowiedz kandydata ktory przegral fatalnie o nim swiadczy.

                        > na jego miejscu zrobiłabym tak samo. Zresztą zawsze wysyłał swojego przedstawic
                        > iela.

                        Tak? Zwalniasz Kaczynskiego z jego obowiazkow szefa najwiekszej opozycyjnej partii?
                        Popierasz demonstracyjne bojkotowanie zaproszen Komorowskiego za to on, nie Kaczynski wygral wybory?

                        > dowody miał, zostały zmarginalizowane jako bez znaczenia dla wyniku, w co wątpi
                        > ę.

                        Nie mial dowodow.

                        > > -Komorowski oglasza ze Duda zostal "wybrany przez nieporozumienie"
                        >
                        > niech sobie ogłasza, wolno mu.

                        Wolno mu, ale jak to o nim swiadczy?

                        > > -Kopacz, jako szefowa opozycji, nie bierze udzialu w obradach Rady Bezpie
                        > czenst
                        > > wa Narodowego, choc Duda ja zaprasza
                        >
                        > Tusk nie przychodził na posiedzenia u prezydenta Kaczyńskiego Lecha, wysyłał go
                        > ńca.

                        Zawsze? Wtydy jak byl w opozycji czy jak byl premierem? Robil to oscentacyjnie, czy mial usprawiedliwienie?

                        > > -PO przegrywa i Kopacz z mownicy mowi ze wybory zostaly sfalszowane, choc
                        > nie m
                        > > a na to zadnych dowodow.
                        >
                        > Niech mówi.

                        Nie, Azerko. Niech NIE mowi! To nie sa demokrytyczne, cywilizowane standardy!

                        > A tak na marginesie. Jaką działalność ma prowadzić instytut im Bronisława Komo
                        > rowskiego? Stosunkami z Ukrainą? Czyżby likwidowano Ministerstwo Spraw Zagranic
                        > znych?

                        Pewnie taka sama jak Instytut Walesy i Instytut Lecha Kaczynskiego.

                        • a000000 Re: @Jurasberlinczyk 18.07.15, 19:19
                          maria421 napisała:

                          > Azerko, przeciez tu chodzilo o wybory prezydenckie w 2010,

                          no to nie wiem jakie nieporozumienie miał na myśli.

                          > Tak? Zwalniasz Kaczynskiego z jego obowiazkow szefa najwiekszej opozycyjnej par
                          > tii?

                          obowiązki szefa opozycji??? o czym mówisz?

                          > Nie mial dowodow.

                          miał.Powiedział, że przed sądem przedstawi, jeśli stanie.....

                          > Wolno mu, ale jak to o nim swiadczy?

                          jednym się podoba, drugim nie.... Korzysta z wolności wypowiedzi.

                          Robil to oscentacyjnie,
                          > czy mial usprawiedliwienie?

                          premier ma obowiązek konsultować się w pewnych sprawach z prezydentem,Tusk tego nie robił. Ostentacyjnie.


                          > Nie, Azerko. Niech NIE mowi! To nie sa demokrytyczne, cywilizowane standardy!

                          przepraszam bardzo, ale prawo do swobody wypowiedzi JEST demokratycznym standardem.

                          • maria421 Re: @Jurasberlinczyk 18.07.15, 19:40
                            a000000 napisała:


                            > no to nie wiem jakie nieporozumienie miał na myśli.

                            No takie, ze narod-suweren jego nie wybral, tylko Komorowskiego...

                            > obowiązki szefa opozycji??? o czym mówisz?

                            A opozycja nie jest od tego zeby brac czynny udzial w zyciu politycznym na kazdym szczeblu?

                            > miał.Powiedział, że przed sądem przedstawi, jeśli stanie.....

                            Mial i nie przedstawil? To typowe dla PiSu mowic ze sa dowody ale ich nie przedstawiac.
                            > jednym się podoba, drugim nie.... Korzysta z wolności wypowiedzi.
                            >
                            > Robil to oscentacyjnie,
                            > > czy mial usprawiedliwienie?
                            >
                            > premier ma obowiązek konsultować się w pewnych sprawach z prezydentem,Tusk tego
                            > nie robił. Ostentacyjnie.

                            Przyklady?

                            > przepraszam bardzo, ale prawo do swobody wypowiedzi JEST demokratycznym standar
                            > dem.

                            Prawo do swobody wypowiedzi to jedno, a korzystanie z niej w cywilizowany sposob to drugie.

                            • jurasberlinczyk49 Re: @Jurasberlinczyk 18.07.15, 21:33
                              maria421 napisała:

                              > A opozycja nie jest od tego zeby brac czynny udzial w zyciu politycznym na kazd
                              > ym szczeblu?

                              A nie bierze? Nie krytykuje patałachów u władzy? Taka jej rola...


                              > Prawo do swobody wypowiedzi to jedno, a korzystanie z niej w cywilizowany sposo
                              > b to drugie.

                              Bo przecież istnieje prawo do swobody wypowiedzi i prawo do cywilizowanej swobody wypowiedzi. Tak jak istniała kiedyś demokracja i demokracja socjalistyczna.

                              Prawo do swobody wypowiedzi wykorzystuje bezczelnie ten "wstrętny" Kaczor, a cywilizowana swoboda wypowiedzi cechowała i cechuje żulię przy ośmiorniczkach...

                              • maria421 Re: @Jurasberlinczyk 18.07.15, 22:43
                                jurasberlinczyk49 napisał:

                                > A nie bierze? Nie krytykuje patałachów u władzy? Taka jej rola...

                                Jezeli sie wypina na zaproszenia do udzialu w RBN, to znaczy ze wagaruje.

                                > Bo przecież istnieje prawo do swobody wypowiedzi i prawo do cywilizowanej
                                > ] swobody wypowiedzi. Tak jak istniała kiedyś demokracja i demokracja socja
                                > listyczna.


                                Prawo do swobody wypowiedzi nie oznacza prawa do oszczerstwa.

                                > Prawo do swobody wypowiedzi wykorzystuje bezczelnie ten "wstrętny" Kaczor, a
                                > cywilizowana
                                swoboda wypowiedzi cechowała i cechuje żulię przy ośmiorniczk
                                > ach...

                                Dobrze byloby zebys i Ty w koncu zaczal w cywilizowany sposob uzywac wolnosci slowa na tym forum, bo od Twoich ciaglych okreslen typu "zulia" mnie mdli.

                                P.S. "Przy osmiorniczkach" to byla prywatna rozmowa, taka sama jak "ta mapla w czerwonym" przypadkowo nagrana, lub pamietne "spieprzaj dziadu" ...
                                • a000000 Re: @Jurasberlinczyk 18.07.15, 23:27
                                  maria421 napisała:


                                  > P.S. "Przy osmiorniczkach" to byla prywatna rozmowa,

                                  i tu mamy problem, bo panowie zgodnie twierdzili, że rozmowy prywatne nie były, dlatego płacono służbową kartą.

                                  taka sama jak "ta mapla w
                                  > czerwonym" przypadkowo nagrana, lub pamietne "spieprzaj dziadu" ...

                                  małpa w czerwonym została przeproszona wraz z bukietem kwiatów. A za spieprzającego dziada L.K. płaci nawet po śmierci.

                                • astra18 Re: @Jurasberlinczyk 19.07.15, 06:58
                                  maria421 napisała:

                                  "> jurasberlinczyk49 napisał:
                                  >
                                  > > A nie bierze? Nie krytykuje patałachów u władzy? Taka jej rola...
                                  >
                                  > Jezeli sie wypina na zaproszenia do udzialu w RBN, to znaczy ze wagaruje."

                                  A może sobie wagarować, Tusk nie miał takiego prawa nie przychodząc do Lecha Kaczyńskiego, bo był premierem i zobligowany do wypełniania obowiązków służbowych.

                                  "P.S. "Przy osmiorniczkach" to byla prywatna rozmowa, taka sama jak "ta mapla w
                                  > czerwonym" przypadkowo nagrana, lub pamietne "spieprzaj dziadu" ...

                                  Ale tę okoliczność LK nie rąbnął kasy z karty służbowej.
                                  "
                                  • maria421 Re: @Jurasberlinczyk 19.07.15, 10:17
                                    astra18 napisała:

                                    > A może sobie wagarować, Tusk nie miał takiego prawa nie przychodząc do Lecha Ka
                                    > czyńskiego, bo był premierem i zobligowany do wypełniania obowiązków służbowych

                                    Jezeli byl usprawiedliwiony innymi czynnosciami wynikajacymi ze sprawowania funkcji premiera, to mogl nie przychodzic.

                                    > Ale tę okoliczność LK nie rąbnął kasy z karty służbowej.

                                    Ale za to obrazil bezposrednio obywatela, ktorego prezydentem tez byl...
                                    • astra18 Re: @Jurasberlinczyk 19.07.15, 10:32
                                      maria421 napisała:

                                      "Jezeli byl usprawiedliwiony innymi czynnosciami wynikajacymi ze sprawowania fun
                                      > kcji premiera, to mogl nie przychodzic."

                                      "Jeśli". Masz dowód" Jeśli tak to proszę o konkrety.
                                      Kaczyński nie zobligowany obowiązkami służbowymi przynajmniej nie krył powodów a i tak wysyłał przedstawiciela. A nie musiał.

                                      "Ale za to obrazil bezposrednio obywatela, ktorego prezydentem tez byl..."

                                      Jako podatnik nie odczułam tego w kieszeni, a jak już Azerka wspomniała przeprosił z kwiatami.
                                      Sikorski przeprosił czy dalej bufonował?
                                • jurasberlinczyk49 Re: @Jurasberlinczyk 19.07.15, 09:58
                                  maria421 napisała:

                                  > Jezeli sie wypina na zaproszenia do udzialu w RBN, to znaczy ze wagaruje.

                                  Pytam więc raz jeszcze, tym razem całkiem poważnie: co takiego wspaniałego wynikło z tych propagandowo-wizerunkowych nasiadówek u Komorowskiego dla Polski, dla regionu, dla Europy? Mamy lepszą armię? Większe bezpieczeństwo? Tarczę antyrakietową? Już nie boimy się Putina?

                                  Po drugie: jak sobie wyobrażasz dyskusję J. Kaczyńskiego z Palikotem? O czym mieliby niby rozmawiać, o "kaczce po smoleńsku"? O tym, że Jarosław jest "rosyjskim agenten", a za katastrofę "odpowiada Lech"?

                                  > Prawo do swobody wypowiedzi nie oznacza prawa do oszczerstwa.

                                  Za które są przewidziane paragrafy i za które grożą sankcje karne. Ile J. Kaczyński "dostał" za swoje "sfałszowane wybory"? W nawiasach, czy do odsiadki?

                                  > Dobrze byloby zebys i Ty w koncu zaczal w cywilizowany sposob uzywac wolnosci s
                                  > lowa na tym forum, bo od Twoich ciaglych okreslen typu "zulia" mnie mdli.

                                  No to z czystej miłości bliźniego, powinienen jeszcze dosadniej się o patałachach i złodziejach u władzy wyrażać, aż mdłości przejdą w ozdrowieńczę rzyg..., przepraszam,wypróżnienie żołądka. Podobno to bardzo skuteczna metoda na zatrucia czerskim gęganiem.

                                  A gdy czytasz stenogramy pogaduszek, to Cię nie mdli? To "robienie laski Amerykanom", te "najdłuższe kutasy" Belki, te: "Ale jaja, ale jaja" i "No k..wa, żeby pracować za 6 tys. to trzeba być złodziejem lub idiotą", przy konsumowaniu halibuta z krewetkami Bieńskowskiej?
                                  Ach tak! Zapomiałem! Ty przecież, jako kulturalna, dobrze wychowana Dama nie czytujesz takich knajackich stenogramów. Ty jesteś ponad. Tobie wystarcza gęganie gąsiorów z Czerskiej...

                                  >
                                  > P.S. "Przy osmiorniczkach" to byla prywatna rozmowa, taka sa