stephen_s
24.10.17, 22:23
Wczoraj szanowna prof. Pawłowicz postanowiła wziąć w obroty Zofię Romaszewską - za to, że krytykuje PiSowskie ustawy sądowe:
www.facebook.com/KrystynaPawlowicz/posts/1699013873504327
Generalna wymowa: jaka ta Romaszewska niewdzięczna, dostała posadę dzięki PiS, a teraz ośmiela się krytykować.
Krytykowanie Pawłowicz to jak strzelanie do drzwi od obory, ale pozwolę sobie zwrócić uwagę na komentarze zwolenników PiS pod jej postem. Otóż, zgadzają się oni z Pawłowicz! I od razu pojawiają się oskarżenia: że Zofia Romaszewska krytykuje PiS, bo myśli o karierze, że wpadła w sidła WSI, że jest "homo sovieticus" i że trzeba w takim razie ponownie przyjrzeć się jej opozycyjnej przeszłości...
Słowem, jeśli nawet jesteście w PiS i szczerze popieracie tę partię, to nie wolno Wam wyrazić żadnej wątpliwości nt. jakiejś decyzji, ustawy itd. Bo zaraz zostanie uznani za zdrajców, sprzedawczyków itd.
Zadam takie pytanie: PiS to jeszcze partia - czy sekta?